Codzienne rozważania_01.04.2016

Hurynowicz_rozwazania
Mk 11:1-2.
A GDY SIĘ PRZYBLIŻALI DO JEROZOLIMY, DO BETFAGE I DO BETANII, DO GÓRY OLIWNEJ, POSŁAŁ DWU Z UCZNIÓW SWOICH I RZEKŁ IM: IDŹCIE DO WIOSKI, KTÓRA JEST PRZED WAMI, A ZARAZ PRZY WEJŚCIU DO NIEJ ZNAJDZIECIE OŚLĘ UWIĄZANE, NA KTÓRYM NIKT JESZCZE NIE SIEDZIAŁ; ODWIĄŻCIE JE I PRZYPROWADŹCIE.

Pan Jezus jechał do Jerozolimy na pożyczonym ośle. Jest to kolejny dowód na to, że ubóstwo samo w sobie nie jest grzechem. Przyczyny, które powodują, że wokół jest tak wiele przypadków ubóstwa, są niewątpliwie bardzo grzeszne. Pijaństwo, rozrzutność, rozwiązłość, nieuczciwość, lenistwo, które powodują tak wiele nędzy, są bez wątpienia złe w Bożych oczach. Ale urodzić się ubogim człowiekiem, nic nie odziedziczyć po swoich rodzicach, pracować na chleb własnymi rękami, nie mieć żadnej własności ziemskiej, to wszystko nie jest grzechem. Uczciwy biedak jest tak samo poważany w Bożych oczach jak najbogatszy człowiek na świecie. Sam Pan Jezus Chrystus był biedny. Nie miał złota ani srebra. Często nie miał gdzie złożyć głowy. Ze względu na nas stał się ubogi. Być do Niego podobnym pod tym względem nie jest niczym złym. Wypełnijmy swoje obowiązki w takim stanie, w jakim Bóg nas powołał, a jeśli uznał za słuszne, byśmy byli biedni, nie wstydźmy się tego. Zbawiciel grzeszników troszczy się tak samo, jak o wszystkich innych. Nasz zbawiciel wie, co to znaczy być biednym.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.