Codzienne rozważania_02.06.2015

Hurynowicz_rozwazania
Dz. Ap. 8:5.
A FILIP DOTARŁ DO SAMARII I GŁOSIŁ IM CHRYSTUSA.

Dzieje Apostolskie opisują sytuacje, w których Filip był użyteczny dla Boga. Był użyteczny w służbie: w 6 rozdz. Dz. Ap. spotykamy Filipa w sytuacji zaistniałego problemu w Jerozolimie. Dla wielu z nas problemy zborowe są wymówką, aby odsunąć się od aktywności. Filip zaś uczynił siebie użytecznym dla Pana i braci. Dlatego Bóg mógł go użyć razem z innymi by rozwiązać ten problem. „A Słowo Boże rosło i poczet uczniów w Jerozolimie bardzo się pomnażał…” (6:7).

Był użyteczny w głoszeniu: Filip miał bardzo dobrą wymówkę aby nie głosić Ewangelii. W tym czasie wzmogły się prześladowania chrześcijan powodując ich rozproszenie w różne zakątki cesarstwa rzymskiego. Jego współpracownik Szczepan został ukamienowany właśnie za głoszenie Słowa Bożego. Wydawało się, że jest to dobry moment by przyjąć postawę „spokojnego, cichego świadectwa”, lecz pomimo tego Filip poszedł do Samarii, by „głosić Chrystusa.” Był gotowy do podróży: w Samarii sprawy potoczyły się dobrze. Ludzie przyjmowali uważnie i zgodnie to co mówił Filip i było wiele radości w tym mieście. Mogłoby się wydawać, że rozsądnie było pozostać właśnie tutaj, pośród radości i błogosławieństw dla wielu. Lecz Bóg powiedział:”Udaj się na pustynię” i Filip poszedł. Nie pytał dlaczego na pustynię. Pan Bóg chciał aby Etiopczyk usłyszał Ewangelię i Filip dał się użyć w tej służbie. Czy my, chrześcijanie jesteśmy jak Filip, gotowi do służby Panu?

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.