Nadwyżka uwagi
Greg Laurie
„Niech Pan cię błogosławi i strzeże. Niech Pan się do ciebie uśmiechnie i okaże ci swą łaskę. Niech Pan okaże ci swoją łaskę i obdarzy cię pokojem” (Lb 6:24–26).
Uwaga staje się dobrem deficytowym w naszej współczesnej kulturze. Czas skupienia uwagi stał się alarmująco krótki. Algorytmy są stale udoskonalane i udoskonalane, aby utrzymać uwagę ludzi na ekranach. W rezultacie wiele osób ma niewiele uwagi, którą mogłyby poświęcić innym.
Jak często zdarza Ci się rozmawiać z kimś, kto nie słucha – albo poświęca Ci znacznie mniej uwagi niż cała Twoja uwaga? A kiedy zwracasz mu na to uwagę, rozmowa zazwyczaj wygląda mniej więcej tak:
„Słyszałeś, co właśnie powiedziałem?”
„Tak.”
„Co powiedziałem?”
„Eee, coś o tym, co się wydarzyło.”
Możemy mieć pokusę, by zastanawiać się, czy stoimy przed tym samym wyzwaniem w relacji z Bogiem. On przecież podrzymuje cały świat. Biorąc pod uwagę nieskończoną liczbę spraw, które Go dotyczą, możemy wątpić, czy poświęca nam pełną uwagę. A kiedy sprawy nie układają się po naszej myśli, możemy zacząć wątpić, czy On w ogóle zdaje sobie sprawę z naszych zmagań.
Może Józef czasami tak się czuł. W końcu był tylko człowiekiem. Postąpił właściwie, nawet po tym, jak bracia go zdradzili i sprzedali w niewolę. Oparł się zalotom żony Potifara. I co zyskał za to, że był człowiekiem prawości? Został fałszywie oskarżony o napaść seksualną i wtrącony do egipskiego więzienia.
Jak łatwo Józef mógłby pomyśleć: „To jest po prostu wspaniałe. Służysz Panu, robisz to, czego Bóg chce, i oto, do czego cię to doprowadzi. Gdybym uległ pani Potifar, nie byłoby mnie tu teraz. Żyłbym w luksusie. A jednak jestem tutaj, cierpiąc!”
Oczywiście, byłaby to reakcja krótkowzroczna. Prawda jest taka, że cała uwaga Boga skupiona była na Józefie, nie tylko na jego bieżących okolicznościach, ale na jego długoterminowym potencjale. Boży plan nie zakładał, aby Józef czuł się komfortowo każdego dnia i był w pełni świadomy tego, co przyniesie przyszłość. Jego plan zakładał, że Józef uchroni niezliczone rzesze ludzi przed głodem i zapoczątkuje wydarzenia, które ostatecznie doprowadzą lud Izraela do Ziemi Obiecanej.
Józef był idealną osobą do tego zadania, ponieważ był gotów pozostać w bezruchu nawet w najgorszych okolicznościach. Szukać okazji, które pojawiały się w więzieniu. Wykorzystywać dane mu przez Boga umiejętności w zaskakujący sposób.
Nawet w ciszy więzienia Józef nie był poza Bożym zainteresowaniem. Z pewnością nie rozumiał wszystkiego, co się z nim działo. Wiedział jednak, że jego okoliczności były częścią przygotowań. Ufał, że Bóg przygotowuje go do czegoś większego.
My również możemy mieć taką pewność. Księga Liczb 6:24–26 mówi: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan się do ciebie uśmiechnie i okaże ci swą łaskę. Niech Pan okaże ci swoją łaskę i obdarzy cię pokojem” (NLT). Chodzi o to, że Pan poświęca nam całą swoją uwagę.
Uspokój się i pozwól, aby ta niezwykła prawda dodała ci otuchy zarówno w dobrych, jak i złych chwilach.
Pytanie do przemyślenia: Co dla ciebie oznacza, że Bóg poświęca ci całą swoją uwagę?