Codzienne rozważania_16.04.2026

Już łez nie będzie

Greg Laurie
Otrze wszelką łzę z ich oczu i nie będzie już śmierci, smutku, płaczu ani bólu. Wszystko to przeminie na zawsze” (Ap 21:4).

Jednym z najbardziej nieprzewidywalnych przeciwności, z jakimi mierzymy się w życiu, jest żałoba. Żal jest czymś, czego można się spodziewać po stracie. Nie ogranicza się jednak do konkretnego okresu żałoby. Nie da się przewidzieć, jak długo potrwa ani kiedy powróci z impetem bez ostrzeżenia.

Choć możemy nie do końca rozumieć żałobę, mamy Zbawiciela, który ją rozumie.
Księga Izajasza 53:3–4: „Wzgardzony i odepchnięty, Mąż boleści, doświadczony w cierpieniu. Odwróciliśmy się od Niego i patrzyliśmy w inną stronę. Wzgardzony, a nie dbaliśmy o Niego. Lecz On dźwigał nasze słabości, a nasze cierpienia przygniatały Go. A myśmy uważali Jego udrękę za karę Bożą, za karę za Jego własne grzechy!” (NLT).

On nie tylko dźwigał nasz grzech, ale i nasze smutki. Znał nasz żal. Czuje głęboką i nieustającą troskę o nasze emocjonalne dobro. Psalmista napisał: „Ty zapisujesz wszystkie moje smutki, wszystkie moje łzy zbierasz w swoim bukłaku, każdą z nich zapisujesz w swojej księdze” (Ps 56:8).

Kilka lat temu, podczas wycieczki po Izraelu, zwiedzałem starą Jerozolimę z moimi synami, Christopherem i Jonathanem. W pewnym momencie naszej wędrówki zatrzymaliśmy się w sklepie z antykami i zauważyłem kilka małych buteleczek o różnych rozmiarach i kształtach. Zapytałem sprzedawcę:

„Proszę pana, do czego służą te buteleczki?”.
„Och” – powiedział – „to są rzymskie butelki na łzy”.
„Do czego one służyły?” – zapytałem.
„Cóż” – odpowiedział – „Rzymianie wierzyli, że kiedy umiera bliska osoba, łzy należy przechowywać w butelce. Dlatego przechowywali je w tych małych pojemniczkach”.

Mam teraz butelkę na łzy. Ale nie jest ona na ziemi, tylko w niebie. I to nie ja muszę zbierać łzy, bo Bóg tak powiedział.
Dlaczego Bóg trzyma nasze łzy w butelce? Bo widzi i troszczy się o każdą z nich. Zauważa każdą naszą łzę. Słyszy każde nasze westchnienie.

W Księdze Objawienia 21:4 czytamy: „I otrze wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie, ani smutku, ani krzyku, ani bólu. Wszystko to przeminęło na zawsze” (NLT). Możemy z utęsknieniem oczekiwać tego dnia, wiedząc, że smutek nie będzie miał miejsca w naszym wiecznym życiu z Bogiem.

W międzyczasie możemy zanieść nasze uczucia smutku i straty Temu, który nas stworzył, który nas rozumie i który wie, jak nas pocieszyć i uzdrowić. Psalm 147:3: „On uzdrawia złamanych na duchu i opatruje ich rany” (NLT).
Ale to nie koniec. Apostoł Paweł napisał: „Pociesza nas we wszelkim naszym utrapieniu, abyśmy mogli pocieszać innych. A gdy oni są utrapieni, będziemy mogli ich pocieszyć tym samym, czym Bóg nas pocieszył” (2Kor 1:4).

Nikt nie jest lepiej przygotowany, aby pomóc komuś przejść przez żałobę niż ktoś, kto sam przez to przeszedł.

Pytanie do refleksji: Jakie są twoje doświadczenia z żałobą?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *