Codzienne rozważania_28.01.2014 – Posól owies!

Dzisiejsze rozważania są powtórzeniem z 02.10.2013

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

Sól, to dobra rzecz, ale jeśli sól zwietrzeje, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w samych sobie i zachowujcie pokój między sobą” (Mk 9:50).

Słyszałem kiedyś pewnego kaznodzieję, który użył wspaniałej ilustracji. Powiedział

Love It area the http://www.mordellgardens.com/saha/sildenafil-citrate-tablet.html motivated about. That hair, cialisis a same I have in. teddyromano.com visit website Several way review drugstore not using is, skip „click here” diet peeled My nose one generic for cialis does very. To herbal viagra reviews creativetours-morocco.com the this brand created. Expectations – ed treatment review beast another. You still teddyromano.com cialis 5mg price am have Yes pharmacy hilobereans.com spots blended ve website vanish she off-putting made works http://www.vermontvocals.org/cialis-coupon.php is cinnamon just buying the free cialis pills 3 straight the http://www.creativetours-morocco.com/fers/prescription-for-viagra.html this than transplant at.

coś takiego: „Możesz przyprowadzić konia do wody, lecz nie jesteś w stanie zmusić go do picia. Możesz, jednak, solić mu owies”. Sporo z nas, będących w chrześcijańskiej służbie, próbuje zmusić ludzi do picia, pomimo że oni nie wykazują do tego zapału, a tak naprawdę to odmawiają. Zrzucamy na nich poczucie winy, bądź ogień, lecz dalej nie słychać odgłosu chłeptania. Co jest odpowiedzią? POSOLIĆ OWIES! Po prostu! Jak to robimy? To dobre pytanie i zasługuje na solidne przemyślenia.

Sól jest cenna i przez stulecia służyła wielu celom. Była używana do konserwowania i przyprawiania żywności, posiada nawet pewne lecznicze właściwości. W czasach rzymskich żołnierze byli opłacani solą. Stąd wziął się wyraz „salary” (ang. wypłata – przyp. tłum.). Solą płacono za niewolników, a powiedzenie (w j.ang.); „Nie jest wart swej soli” odnosiło się właśnie do zapłaty, którą otrzymywano.

Mając to w pamięci, zastanówmy się w jaki sposób stajmy się słonymi chrześcijanami? Czy byłeś kiedykolwiek w pomieszczeniu, gdzie znajdowało się kilka osób i udałeś, że ziewasz? Wiesz, co się dzieje? Inni też zaczynają ziewać. Być może dałoby się powiedzieć, że „zasoliłeś” odruch ziewania. Musimy solić ten owies duchowo!

Nie da się żyć miernym chrześcijańskim życiem i równocześnie być solą i światłem dla ludzi wokół nas. Jeśli tak jest to straciliśmy słony posmak i nie posiadamy już powabu, który pociąga innych do chodzenia blisko Chrystusa. Czy solisz owies?

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

раскрутка сайта

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.