Codzienne rozważania_31.05.2015

Hurynowicz_rozwazania

1Ptr 2:24.
ON GRZECHY NASZE SAM NA CIELE SWOIM PONIÓSŁ NA DRZEWO, ABYŚMY, OBUMARŁSZY GRZECHOM, DLA SPRAWIEDLIWOŚCI ŻYLI; JEGO SIŃCE ULECZYŁY NAS.

Z chwilą, gdy tryska z nas prawdziwa wdzięczna miłość, potrafimy dostrzec wszelkie życzenia Zbawiciela wyrażone w Jego Słowie. Nie powinno być nam trudno, aby sprawić Jemu radość i dążyć do odpowiedzi na Jego miłość całkowitym oddaniem i podporządkowaniem się Jego woli. Każdy, kto czuje, że jego serce jest zimne, że jego siły są rozproszone, kto patrzy na ludzi, a nie na Boga, kto opiera się na poglądach tego świata, na wielkich dziełach i uczuciach ludzkich i przez to nie może dojść do całkowitego pokoju, który jest mu potrzebny, pogody ducha i trwałej radości, nie przyjmie pouczenia, niech WRÓCI DO PIERWSZEJ MIŁOŚCI, NIECH WRÓCI POD KRZYŻ, JAKO WYKUPIONY I ZBAWIONY, JAKO UŁASKAWIONY I ZAWSZE POTRZEBUJĄCY UZDRAWIAJĄCEJ ŁASKI. To właśnie w tym miejscu jesteśmy w stanie odczuć świeżość źródła, które może ukoić wszelką boleść, źródła niezwyciężonej świętej krwi, która jeszcze dziś płynie z uwielbionych ran i ukazuje swoją cudowną siłę biednym i szukającym pociechy dzieciom tego świata. Dzisiaj też Jezus Chrystus ma otwarte przed nami swoje ramiona, dzisiaj też ważne są Jego słowa: „A Ja gdy będę wywyższony pociągnę wszystkich do siebie.”
Pozdrawiam i życzę błogosławionego oraz radosnego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.