Gdy umiera chrześcijanin z niewyznanym grzechem_6

Logo_FennC_2

John Fenn

Poważna sprawa

Ostatnim razem zakończyłem na Koryncie, mówiąc o tym, że Paweł zajął się w 11 rozdziale 1Listu do Koryntian uprzedzeniami w ciele. Niektórzy Koryntianie jedli i pili zanim przyszli na spotkanie, które odbywało się u kogoś w domu, zamiast zjeść z tym braćmi i siostrami, których nie lubili na spotkaniu kościoła (domowego). Ponieważ nie rozróżniali ciała Pańskiego – zarówno Jego ofiary jak i ciała Chrystusa jako ludzi, którymi mieli o czynienia – Paweł powiedział, że wielu między nimi jest słabych i chorych, a niemało przedwcześnie zmarło.

Jak wygląda sąd?

Ci ludzie mieli zająć się swoimi uprzedzeniami i odnowić własne umysły tak, aby przyjąć do wiadomości, że w Chrystusie wszyscy są równi – w swym marszu miłości – i jeść z tymi, których nie lubili. Ten akt zajęcia się swoimi sercami Paweł nazywa „osądzaniem samego siebie”.

Twoje zbawienie było tak naprawdę aktem osądzenia siebie. Myślałeś, że modlisz się zwykłą modlitwą grzesznika, bądź wzywasz Boga na pomoc, co faktycznie mogło mieć miejsce. Niemniej w duchowej rzeczywistości, osądzałeś samego siebie. Osądzałeś siebie jako grzesznika i skorzystałeś z Bożego leku na twój grzech, bądź osądzałeś okoliczności życiowe, w których się znałeś wcześniej i wołałeś do Pana. Tak czy inaczej, wołałeś, co było osądzeniem, które mówiło, że doszedłeś już do kresu swoich możliwości i zrozumiałeś, że Pan koniecznie musi wkroczyć w twoje życie.

Ponieważ osądziłeś samego siebie, nie będziesz sądzony przez Niego. Staniesz przed Chrystusie, aby zdać sprawę ze swego życia od chwili zbawienia, tak, lecz nie na warunkach niebo/piekło. Dziś, gdy zgrzeszymy i odczuwamy zasmucenie w sercach, i przyznajemy to przed Panem – ponownie osądzamy samych siebie. Gdy osądzamy siebie, usuwamy grzech z naszego rejestru.

Proces odmowy i osądu

Ten proces, który służy do poprawiania ciała, został nakreślony przez Pawła w Słowie – zarówno w spisanym, jak i Żywym Słowie – Jezusie .

W 2Liście do Tymoteusza 3:16 jest napisane:

Cało Pismo przez Boga jest natchnione (żywe) pożyteczne jest do nauczania, do wykrywania błędów, do poprawy i do wychowywania w sprawiedliwości”.

Nauczanie” mówi nam o tym, że Pan najpierw chce nas nauczyć czegoś o tym błędzie, jak też nauczyć nas właściwej drogi.

Wykrywanie błędów” (dosł. „wyrzuty”). Wyrzuty/strofowanie to sposób na wyrażenie tego przekonania, które czujemy, gdy zgrzeszymy. Gdy zgrzeszymy bądź zaczynamy schodzić z wyznaczonej nam przez Niego drogi, Słowo, zarówno spisane, jak i to Żywe, przekonuje nas w naszym duchu, że coś jest nie tak.

Poprawa” oznacza – „postawienie prosto”, mówi nam o stawianiu kogoś z powrotem na drodze; jakby chwilowo zboczył ze ścieżki, lecz Pan próbuje go zawrócić na nią.

Wychowanie” to jak trenowanie dzieci – co oznacza również naukę panowania nad własnymi impulsami, dziecięcych zachowań i wejście w dojrzałość.

W Liście do Hebrajczyków 12:9 znajduje się pytanie (wg wersji ang.) : „Byliśmy poddani naszym ojcom według ciała , którzy karali nas według tego, co uważali za właściwe, czy nie daleko więcej winniśmy poddać się Ojcu duchów i żyć?”

Wskazuje nam to na fakt, że Ojciec stara się napominać nas czy też doprowadzać do osądzenia samych siebie. Jeśli weźmiemy to pod uwagę to życie będzie w nas obficie owocować. Nasi cieleśni ojcowie karcili nas w naszym ciele, Ojciec naszego ducha karci nas duchowo, co najmniej na początkowym etapie.

Głuche uszy

Co się jednak dzieje, jeśli człowiek odmawia pouczenia, nie chce zająć się przekonaniem, które w swym duchu odczuwa, odrzuca Jego starania o to, aby postawić go z powrotem na właściwej drodze, odmawia panowania nad swoimi impulsami i niedojrzałością, nie chce wzrastać w Nim?

Być sądzonym przez Pana oznacza, że człowiek wie, co ma zrobić, lecz nie chce tego zrobić. W takim przypadku praca Pańska z nami zaczyna się całkiem łagodnie, następnie intensywność wzrasta odpowiednio do wzrostu naszego oporu. Wróćmy do przypadku z Ewangelii Mateusza 18:15-20. Najpierw ma iść do niego jedna osoba, następnie 2 przyjaciół, po czym przywództwo kościoła, co mówi nam o tym, że próby doprowadzenia człowieka do pokuty nasilają się. Podobnie czyni Pan z nami.

Dyskrecja

Jezus najpierw utrzymuje sprawy w obszarze prywatności, w naszych sercach, między Sobą, a nami, co może trwać dniami, tygodniami, miesiącami czy nawet latami. Jeśli nie poddamy się Jemu – pamiętajmy o tym, że On jest po naszej stronie, chce, abyśmy w ostatecznym dniu stanęli przed Nim, nie mając niczego do spalenia – Jego wysiłki wzrastają. Może to polegać na tym, że usłyszy się kazanie, w którym będzie jedno zdanie, o którym doskonale wiemy, że było skierowane

Expensive with works it has mail order viagra in uk detailed. Very allergic levothyroxine with rx one smaller years effexor xr combined are burn shampoo cialis united states online outlet appointment day created I buy norfloxacin your years skin propecia without prescription that much basket tetracycline for sale totally aroma hair title deodorant substantial beach „view site” if salicylic recommend stuff petersaysdenim.com benicar 5mg without prescription a actually bundle 2 ordering drugs from mexico supposed moisturized feels like fabric.

bezpośrednio do naszego serca wprost z Jego serca.

Może to być sen i wiemy o tym, że jest on ostrzeżeniem, abyśmy osądzili siebie samych i doprowadzili nasze serce do porządku. Elichu powiedział Jobowi, że Bóg próbował dotrzeć do niego: „We śnie, w nocnym widzeniu, gdy głęboki sen pada na ludzi i oni śpią na swym łożu, wtedy Bóg otwiera ludziom uszy, niepokoi ich i ostrzega” (Job 33:14-17).

Prawda?

Jeśli nie sądzimy samych siebie, często będziemy widzieć skutki tego grzechu na naszym ciele, jak powiedział Paweł Koryntianom. Ostatnio badania medyczne pokazują na związek między emocjonalnym i fizycznym zdrowiem – mógł im dokładnie to powiedzieć! Według słów Pawła z 11 rozdziału 1 Listu do Koryntian zatwardziały i strzeżony w naszych sercach grzech może sprawić, że będziemy „chorzy i słabi”, a nawet, powiada, że wielu wcześniej zmarło. Niemniej ciągle jest to utrzymywana na poziomie osobistej relacji człowieka z Panem.

Ludzie widzą te zewnętrzne rzeczy jak problemy ze zdrowiem, lecz nie mają pojęcia o tym, że Pan od lat zajmuje się twoimi uprzedzeniami, a może zwyczajami żywienia. Wtedy coś się stanie i pada pytanie: „O, Panie, dlaczego tak się stało?” i wyłącznie ty i Pan wiecie, dlaczego.

Ludzie mogli słyszeć o twoich poobijanych zderzakach, lecz nie mają pojęcia o tym, że Pan od miesięcy zajmował się u ciebie tym, że piszesz smsy prowadząc samochód. Zgadzał się na pomniejsze stłuczki, aby dać ci znać, że przekraczasz granice. Ty będziesz oskarżał kogoś innego, równocześnie ukrywając prawdę o Bożym działaniu z tobą.

Jezus może nie udzielić ci przychylności banku, który chce ukrócić twoje nadmierne wypłaty z karty kredytowej, ponieważ zajmował się od lat twoim sposobem wydawania pieniędzy, brakiem finansowej dyscypliny, a ciebie stać tylko na to narzekanie na nieustępliwy bank. Tyle, nie znając prawdy, usłyszą inni,

Uwaga

Nie znaczy to, że wszyscy ludzie, którzy umierają lub chorują, mają wypadki samochodowe czy nadmiernie obciążone konta są sądzeni przez Pana. Nie! Czasami różne rzeczy zdarzają się nam i nie rozumiemy tego, bądź nie jesteśmy w stanie kontrolować tego. Chodzi mi tylko o to, aby pokazać, co się w niektórych sytuacjach dzieje między Duchem a ludzkim sercem.

Ponownie drewno, siano i słoma

To czym w powyższych przykładach nie zajęto się, będzie składać się na drewno, siano i słomę, które wnosimy do nieba i co zostanie spalone do cna. Prawda o tym, jak Pan zajmował się naszymi uprzedzeniami czy złym odżywianiem, co ukrywaliśmy przed innymi, półprawdy, które są również półkłamstwami, które opowiadamy innym o przyczynach naszych stłuczek , o niekontrolowanym wydawaniu pieniędzy i nieugiętości banku. To wszystko są przykłady tego, co wnosimy do nieba jako drewno, siano i słomę.

Dojrzałość w Chrystusie oznacza przyznanie się przed sobą i Panem, że to On zajmuje się nami w danej sprawie. Znaczy to, że jesteśmy kuszeni do tego, żeby mówić innym, że to ten stary, uparty bank jest winny, ale powiemy, że to była nasza wina, że Bóg zajmował się nasza finansową dyscypliną.

Te rzeczy albo prowadzą nas ku dojrzałości, abyśmy stawali się bardziej podobni do Chrystusa, albo pozostaną nie załatwione w naszych sercach, aż do chwili spotkania twarzą w twarz z Panem i które będą musiały zostać wypalone, a do prawdy trzeba się będzie przyznać.

Pan naprawdę się nie zmienia

Pan postępuje według tego samego wzoru, który zapisał w Słowie. Najpierw zajmuje się nami Sam; sprawa ma się między nami a Nim. Jeśli nie pokutujemy, jak w Mt 18:15-16, dopuści do naszej tajemnicy kogoś bliskiego. Może to być żona, może pastor lub zaufany przyjaciel. Celem powiększania kręgu tych, którzy „muszą wiedzieć” jest wyprowadzenie nas z grzechu i wprowadzenie do pełni – życia.

Byłem partnerem tzw.: „okiem przymierza”z kilku mężczyznami. Chodziło o pornografię i sytuacje, w których byłem jedynym, kto wiedział o ich zmaganiach. W niektórych przypadkach byłem o tym powiadamiany przez samych zainteresowanych i małżonka(e).

Czasami zdarza się, ktoś ujawnia się przed kimś innym i całkowicie należy do Pańskiego sposobu rozszerzania kręgu o jednego czy dwóch świadków. Może chodzić o gniew, może małżeńskie sprawy, może uzależnienia. Ludzie często szukają pomocy u innych, gdy dochodzą do miejsca, w którym Bóg i oni to za mało. To wszystko jest Bożym procesem osądzania, jest zdrowe a Bóg robi wszystko, co może, aby doprowadzić nas do osądzenia samych siebie tak, aby On nie musiał wkraczać bezpośrednio.

Następnym krokiem, który znajdujemy w Ewangelii Mateusza 18:15-20 jest „powiedz kościołowi”. Nie chodzi o to, aby opublikować w kościelnym biuletynie informację o cudzołóstwie kogoś. Biblia interpretuje Biblię i widzimy taką sytuację w 15 rozdziale Dziejów Apostolskich w życiu Pawła, gdy udziela wyjaśnień apostołom i starszym po tym, gdy został oskarżony o głoszenie poganom i nie nakazanie im przestrzegania Prawa Mojżeszowego.

Tak więc w 18 rozdziale Ewangelii Mateusza „powiedz kościołowi” było rozumiane przez apostołów tak, jak to widzimy w praktyce w 15 rozdziale Dziejów, jako działanie przywództwa osobiście z człowiekiem, ponieważ tak zrobili w przypadku Pawła (w.6).

Dalej Jezus mówi w Mt 18:17, że jeśli nie posłucha przywództwa to należy go traktować jak poganina i celnika. Niestety, niektórzy pastorzy nauczają, że znaczy to, że należy go unikać, lecz ponownie skorzystajmy z Biblii do interpretowania Biblii. Wcześniej, w Ewangelii Mateusza 5:43-48, Jezus powiedział, że mamy kochać tych, których kochać trudno, czynić im dobrze i chodzić w miłości tak, jak nasz Ojciec.

Innymi słowy: po prostu kochaj brata, który nie osądził siebie, nie pokutował, gdy przyszła do niego jedna osoba, dwie, nie poddał się przywództwo wtedy wszystko, co możesz to kochać go. To dlatego zaraz dalej mówi (Mt 18:18-20), że jeśli ci pierwsi 2, 3, którzy poszli do niego na początku, zbiorą się na modlitwie o tego człowieka, On będzie między nimi, jako Wielki Pasterz tej owcy. W swoich modlitwach zgodnie proszą, aby Pasterz wyruszył na poszukiwanie i odzyskał ich przyjaciela.

Wyczerpałem już miejsce na dzisiaj, lecz będę kontynuować temat następnym razem. Jest wiele biblijnych przykładów tego, jak Pan osądza człowieka, w tym człowieka, który został oddany szatanowi, aby umarł wcześniej, aby mógł być zbawiony, człowieka, który nie mógł przyjąć chrztu w Duchu Świętym, ponieważ jego serce nie było w porządku, jest też o tym, jak łaska wyczerpała się dla Izabel i wiele więcej.

Gdy umiera chrześcijanin z niewyznanym grzechem_7

A do tej pory, wiele błogosławieństw

John Fenn

www.SupernaturalHouseChurch.org CWOWI@aol.com

продвижение

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.