Jak słowo ciałem się stało – 4

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
( Część 1 )

Zakończmy nasze studium na temat tego, jak Słowo stało się ciałem, wspominając kwestię, kiedy tak naprawdę mógł się urodzić.…

Dlaczego Ojciec musiał przygotować ciało?
W jaki sposób Syn w niebie, mając niebiańskie ciało, stał się człowiekiem? Musiało dojść do zapłodnienia kobiecej komórki jajowej. Fakt, że Maria była dziewicą jest znakiem, dowodem boskiego pochodzenia Jezusa, świadectwem od Ojca.
Komórka jajowa Marii zapewniła Chrystusowi ciało, aby w chwili poczęcia mógł stał się Jezusem. Tajemnica tego, jak doszło do tego zapłodnienia jest… tajemnicą. Czytamy: „Ciało, które mi przygotowałeś” – stało się to poprzez Marię.

Płeć oraz grupę krwi w momencie poczęcia dziecka determinuje mężczyzna. To pokazuje nam, że krew płynąca w żyłach Jezusa nie była splamiona grzechem Adamowym, ponieważ krew uformowana w Jego ciele nie była pochodzenia ziemskiego. To jest sedno chrześcijaństwa – człowiek Jezus pozostaje bez grzechu i jest Bogiem w ludzkim ciele. Tak właśnie jest. Bez tego chrześcijaństwo jest tylko pustą filozofią. Jednak chrześcijaństwo jest „mistyczne” od samego początku.

Przy Jego narodzinach…
Myślę, że wszyscy wiemy z różnych źródeł, że Jezus urodził się wiosną lub jesienią. Prawdę mówiąc wiele razy pisałem o czasie Jego narodzin w oparciu o informacje z Łuk. 1:5 mówiące nam, że ojciec Jana Chrzciciela był kapłanem ze zmiany Abiasza. Jeśli wiemy, kiedy urodził się Jan Chrzciciel, możemy policzyć, kiedy urodził się Jezus.

Tak na szybko: były 24 zmiany kapłanów, z których każda służyła przez tydzień a w 1 Kr. 24:10 czytamy, że Abiasz miał ósmą zmianę – 8 tydzień w rotacji służb. Dodatkowo wszyscy kapłani sprawowali służbę w tygodniu Przaśników/Paschy, Pięćdziesiątnicy i w czasie święta Namiotów (Pwt 16:16).
24 tygodnie służby zaczynały się na wiosnę wraz z Paschą a następne 24 tygodnie na jesień począwszy od Rosz Haszana/Święta Trąb.
Przykład: Jeśli czas, który opisuje Łukasz o Zachariaszu przypadał na wiosnę, to zaczęlibyśmy od Paschy, dodalibyśmy 10 tygodni, aby zobaczyć, kiedy Zachariasz służył w świątyni (8 tygodni plus 2 tygodnie świąt Przaśników oraz Pięćdziesiątnicy). Jeśli dodamy jeszcze do tego 2 tygodnie (prawo mówiące ile kapłan musiał się powstrzymywać od współżycia z żoną*), więc daje to w sumie 12 tygodni liczone po Pięćdziesiątnicy – wtedy najwcześniej Jan Chrzciciel mógł zostać poczęty. *Kapł. 12:5, 15:25

Posłużmy się bieżącym 2021 rokiem dla przykładu: Pascha była 27 marca, a 12 tygodni do przodu oznacza, że Jan Chrzciciel mógł zostać poczęty w drugiej połowie czerwca. Kiedy Elżbieta była w szóstym miesiącu*, czyli od połowy grudnia do początku stycznia, spotkała się z Marią, którą odwiedził Gabriel. Oznacza to, że Jan Chrzciciel urodziłby się w okolicach Paschy. Nauczanie tego dnia było takie, że Eliasz pojawi się w czasie Paschy – tak więc pasuje to do tej linii czasu *Łuk 1: 24-26. (Chociaż niektórzy argumentują, że w okolicach Paschy Jan Chrzciciel mógł rozpocząć swoją służbę.)

Wychodząc od spotkania Elżbiety i Marii na przełomie roku i dodając kolejne 9-10 miesięcy na ciążę Marii oznacza, że czas narodzin Jezusa przypada na wrzesień-październik. To oznaczałoby, że Jezus urodził się w okolicy święta Namiotów, gdy to Izrael świętuje Boga mieszkającego z człowiekiem, co czyni tę oś czasu jeszcze bardziej atrakcyjną. Jeśli jednak zaczniemy liczyć od jesiennych zmian to Jezus urodziłby się około Paschy.

Należy również wziąć pod uwagę inne czynniki historyczne
Pasterze przebywali na pastwiskach wiosną lub jesienią, po żniwach. Ważnym czynnikiem jest również czas śmierci Heroda. W kulturze żydowskiej I wieku wiek dziecka liczono od momentu poczęcia co oznacza, że w momencie urodzenia dziecko ma już około jednego roku. Współcześnie dziecko musi przeżyć cały rok od urodzenia, aby powiedzieć że ma jeden rok.

W niektórych krajach Azji w dalszym ciągu liczy się wiek człowieka w ten starożytny sposób. To oznacza, że gdy w Mat. 2:16 czytamy, że Herod nakazał zabić wszystkie dzieci poniżej 2 roku życia, to według naszego liczenia oznacza to dzieci poniżej 1 roku życia lub nie starsze niż 18 miesięcy.

Zakończenie…
Wraz ze wzrostem liczby ludności Izraela wcale nie zwiększyła się dostępność możliwości zatrudnienia w świątyni. Utrzymanie świątyni wymagało zatrudnienia tylko określonej liczby kapłanów tak, jak i ma to miejsce w dzisiejszych świątyniach. Na przykład II Kron.5:12 mówi, że niektórzy Lewici zostali śpiewakami świątynnymi. W czasach Jezusa wielu ludzi przeniosło się do miast, porzucając rolnictwo czy pasterstwo, lecz w dalszym ciągu było zapotrzebowanie na zwierzęta na ofiary, jak wymagało tego Prawo Mojżeszowe.

Lewici, którzy nie znaleźli zatrudnienia w świątyni, zaczęli zajmować się uprawą i hodowlą zwierzęt, aby sprzedawać je w świątyni mieszkańcom na potrzeby składania ofiar. W Łuk. 19:45-47 Jezus konfliktuje się z nimi wypędzając owce i bydło z terenu świątyni, ponieważ sprzedawcy zawyżali ceny ludziom, którzy chcieli złożyć ofiarę. Mówi do nich: „Napisano: I będzie mój dom domem modlitwy, wy zaś uczyniliście z niego jaskinię zbójców”. Wspomniano to także w Mt 21:13, Mk 11:17, J 2,15.
Kapłani, którzy zajęli się pasterstwem, czynili to wokół Betlejem – spiżarni Izraela, gdyż „Betlejem” oznacza „dom chleba”. To właśnie tym kapłanom-pasterzom Ojciec nakazał ukazać się Armii Niebiańskiej, aby obwieścić narodziny Mesjasza.
Armii? Tak, starożytne słowo „zastępy” oznacza oddziały wojskowe. Ojciec posłał najpierw jednego anioła, aby to ogłosił i uspokoił pasterzy, lecz potem Łuk. 2:9-15 mówi nam:
I zaraz z aniołem zjawiło się mnóstwo wojsk niebieskich, chwalących Boga i mówiących: Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie”.

Niebiańska armia ukazała się pasterzom, aby powiedzieć im, że nie przybyli aby ich zniszczyć, lecz aby ogłosić traktat pokojowy: Pokój ludziom, w których On ma upodobanie. To nie oznacza, że wszyscy mają ze sobą nawzajem pokój, lecz to, że Bóg mówi ludziom ‘pokój Wam’. Paweł, pisząc później swój 2 list do Koryntian wyjaśnił to w wersetach 5:17-20:

„… A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania, to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków (lecz złożył je na Chrystusa), i powierzył nam słowo pojednania. Dlatego w miejsce Chrystusa (jako ambasadorowie)… prosimy: Pojednajcie się z Bogiem”.
O to właśnie chodzi – jesteśmy ambasadorami wzywającymi ludzi do pojednania się z Bogiem, ponieważ On pojednał się z nimi. Czy kiedykolwiek w swoim sercu zawarłeś z kimś pokój, ale on nadal odrzuca twoje wysiłki? O to właśnie tu chodzi.

Słowo Ojca, które ukazywało się ludziom na przestrzeni wieków, stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. On pozostaje jedyną drogą do Ojca. Kiedy opuścił niebo, aby przyoblec się w ludzkie ciało, został człowiekiem na wieczność. Zmieniło to na zawsze Jego relację z Ojcem, a także na zawsze zmieniło nas.

Cudowna łaska. Wiele błogosławieństw.

< Część 3 |

John Fenn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.