Komercyjne chrześcijaństwo

Mark Pfeifer

CZY RZECZYWIŚCIE GŁOSIMY TĄ SAMĄ EWANGELIĘ, KTÓRĄ GŁOSIŁ JEZUS?

Jako wierzący żyjący w Stanach Zjednoczonych musimy zadać sobie kilka bardzo poważnych pytań co do „ewangelii”, którą głosimy. Ponieważ nasza pop kultura tak bardzo poddała się wpływom głównie przemysłu rozrywkowego i ekonomio opartych na kapitalizmie, pojawiła się też nasza własna, unikalna forma chrześcijaństwa.

Nie mówię, że wszystko jest złe, tak naprawdę sporo z tego jest dobre. To dlatego liderzy z innych krajów chcą słuchać nauczycieli ze Stanów Zjednoczonych i przyjeżdżają do naszego kraju na szkolenia. Faktem, że amerykańskie chrześcijaństwo pomogło wypełnić Wielki Nakaz na całym świecie w różny sposób, jest nie do odrzucenia.

Niemniej wpływy tej kultury na ewangelię, którą nasi obywatele słyszą każdej niedzieli, musi zostać zmierzony standardami biblijnymi, a nie amerykańskimi. Mówiąc prosto: głosimy Chrześcijaństwo Oddane czy Komercyjne? (dosł.: Committed Christianity or a Commercial Christianity).

Słownikowe definicje:

Być oddanym: „oddany komuś lub czemuś, jak sprawie czy związkowi” (Encarta Online Dictionary).

Komercyjny: „odnoszący się do kupowania i sprzedaży dóbr, lub usług”(Encarta Online Dictionary).

Pastorzy żyją pod presją, mega służb, które widzą w telewizji a chrześcijańscy celebryci ustanawiają standardy powodzenia. Próbując stworzyć służbę na ten obraz motywacją kaznodziejów staje się kształtowanie fanów zamiast uczniów; konsumentów zamiast wojowników; wielbicieli zamiast synów.

Działania skuteczne do pozyskiwania fanów, klientów i wielbicieli mają zupełnie inne kryteria niż te służące kształceniu uczniów, wojowników i synów. Czy możesz sobie wyobrazić co by się stało, gdyby wojsko używało jako głównego rodzaju szkolenia jakiejś

polityki przeznaczonej dla usługiwania klientom? Jak Jezus mógłby wykształcić 12 uczniów, gdyby jedynym Jego celem było zabawiać ich Swymi przedstawieniami? Co stało by się, gdybyśmy wychowywali swoje dzieci na naszych wielbicieli, zamiast zdrowych synów i córki? Jak by to wyglądało? Wyglądało by to tak, jak wygląda sporo kościołów w Ameryce!

Usiłując spacyfikować ludzi, aby zostali z nami i aby przyciągać nowych, przyjęliśmy filozofię wymyśloną przez amerykańską przedsiębiorczość, która zamiast Biblii wykorzystuje humanistyczny model. W wielu przypadkach dopasowaliśmy przesłanie krzyża do ludzkich potrzeb i ich stylu życia, zamiast wymagać od ludzi, aby dostosowali swoje pragnienia i życie do krzyża. Podobne to jest do strzelca, który chwali się, że zawsze trafia do celu, lecz to, czego ludzie nie wiedzą to fakt, że najpierw oddaje strzał, a potem maluje cel wokół otworu po kuli. Osiągnięcie komercyjnego powodzenia wymaga od pastorów odrzucenia przesłania o oddaniu i zastąpieniu go dostosowanym przesłaniem, które pozwala ludziom trzymać się egocentrycznego życia, które ich ostatecznie zniszczy. Jezus powiedział kilka interesujących rzeczy w 9 rozdziale Ewangelii Łukasza, porównując te dwa rodzaje chrześcijaństwa.

ODDANE CHRZEŚCIJAŃSTWO

I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie” (Łk. 9: 23).

Pamiętajmy o tym, że krzyż w tamtych czasach był symbolem wstydu i upokorzenia. Było to narzędzie wykonywania kary śmierci, zarezerwowane dla najgorszych kryminalistów. Bez wątpienia Jezus nakazywał swym uczniom, aby wyrzekali się samych siebie każdego dnia, wzięli narzędzie upokorzenia i śmierci po to, aby naśladować go bez zawstydzenia. Czy jest to ten rodzaj chrześcijaństwa, który jest głoszony z amerykańskich kazalnic dziś?

Usłyszałem raz to przesłanie nauczane wprost z talerza pełnego jajecznicy na bekonie. Pewien mój przyjaciel przyjrzał się swemu śniadaniu i powiedział: „Wiesz, kurczak był zaangażowany, lecz świniak był oddany!” Już najwyższy czas zetrzeć kurz z tych starych kazań, głoszonych przez pionierów naszej wiary; kazań, które wzywały ludzi bardziej do oddania niż do wygody.

KOMERYCJNE CHRZEŚCIJAŃSTWO

Dalej w tym samym rozdziale Ewangelii Łukasza, mamy obraz tego, jak wygląda komercyjne chrześcijaństwo w pełnym rozkwicie. Tutaj zostaje ono podzielone na trzy oddzielne rodzaje.

Rodzaj 1: chrześcijaństwo konsumenckie, wersy: 57-58

Gdy tedy szli drogą, rzekł ktoś do niego: Pójdę za tobą, dokądkolwiek pójdziesz. A Jezus rzekł do niego: Lisy mają jamy, a ptaki niebieskie gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił„.

Konsumenckie chrześcijaństwo cieszy się z korzyści zbawienia, lecz nie chce płacić ceny. Skupia się na wszystkich korzyściach i błogosławieństwach bycia uczniem Chrystusa, lecz nie chce żadnych ofiar, które mu towarzyszą. Korzystając z tej formy ludzie targują się z Bogiem, jakby spierali się o cenę na targowisku. Niektórzy wierzący byli karmieni łyżeczką przez ewangelię typu „sam sobie pomóż” tak długo, że gdy lider usiłuje ich wybić z tego czy prosi o większe oddanie to się tym dławią.

Rodzaj 2: Wygodne chrześcijaństwo wersy: 59-60

Do drugiego zaś rzekł: Pójdź za mną! A ten rzekł: Pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać ojca mego. Odrzekł mu: Niech umarli grzebią umarłych swoich, lecz ty idź i głoś Królestwo Boże„.

Wygodne chrześcijaństwo idzie za Chrystusem na własnych warunkach; tylko wtedy, gdy to jest wygodne. W tym wersie widzimy człowieka, który chciał pójść za Chrystusem, ale po śmierci swego ojca. Gdyby to było dogodne to w ciągu roku, może dwóch, poszedłby. Niemniej Jezus ripostuje to przesłaniem o poddaniu, wzywając go do głoszenia Królestwa teraz, wbrew wygodzie.

Wykrzywialiśmy i zniekształcali w kościele przesłanie krzyża na rzecz wygody ludzi długi czas. Oferujemy im wygodne nabożeństwa w wygodnym czasie z wygodnym przesłaniem, a wszystko to po to, aby z łatwością dopasować się do ich zajętego planu, nie wymagając od nich, aby cokolwiek zmieniali. Proszenie ludzi o składanie ofiar na rzecz kościoła i sprawy Chrystusa stało się w ustach amerykańskich chrześcijan, którzy zakosztowali trufli i puchu, czymś gorzkim.

Rodzaj 3: chrześcijaństwo swobodne, wersy: 61-62

Powiedział też inny: Pójdę za tobą, Panie, pierwej jednak pozwól mi pożegnać się z tymi, którzy są w domu moim. A Jezus rzekł do niego: Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego„.

Jezus opisuje tutaj osobę, która akurat swobodnie orze pole, oglądając się wstecz. Gdy ludzie robią to prowadząc samochód, mówimy o rozpraszaniu uwagi i prawnie zakazujemy. Kierowcy okazjonalnie piszą smsy, pogłaśniają radio i czy nawet nakładają makijaż, prowadząc samochód. Jest to nie tylko niebezpieczne dla kierowcy, lecz dla każdego innego, kto znajduje się w tym czasie na drodze.

Nie pozwalamy na to na ulicach Ameryki, a jednak chronimy ten sam rodzaj zachowania co tydzień przy kazalnicach. Popieramy. Stworzyliśmy rodzaj przypadkowego chrześcijaństwa, które pozwala ludziom na letniość i siedzieć okrakiem na murze. Zachowań tych ludzi nikt nie kwestionuje ani nie upomina, tylko są zachęcani do służenia Panu na swoich własnych warunkach.

WNIOSEK

Biorąc pod uwagę to, co Jezus powiedział o konieczności noszenia krzyża oraz Jego polecenia skierowane do trzech ludzi, którzy prawdopodobnie przyszli, aby naśladować Go, powinny nas zmusić do kolejnego zbadania przesłania, które głosimy. Czy rzeczywiście wzywamy uczniów do życia oddanego Jezusa czy też po prostu staramy się budować nasz komercyjny sukces? Jest to ważne pytanie, na które musimy dać odpowiedź!  Osobiście wierzę, że ludzie szukają czego wartego życia za co można umrzeć, są spragnieni sprawy, celu, wojennego okrzyku. Mamy to,… dajmy więc im.

Liderzy: nie bójcie się głosić na temat oddania. Nie milczcie na temat wymagania, aby ludzie składali ofiary dla sprawy Chrystusa. Nie przepraszajcie za wymaganie od ludzi, aby zmieniali swoje plany po to, aby je dopasować do działalności kościoła.

Ludzie: nie bądźcie zgorszeni, gdy liderzy gromią was za egoizm i rzucają wyzwanie, abyście byli bardziej oddani Chrystusowi. Nie wychodźcie z kościoła dopóki wasi przywódcy nie wymagają od was zamian planów, aby dopasować je do działalności kościoła. Powinniście dziękować liderom, którzy wymagają większego oddania Bogu. Pomagają wam ratować wasze dusze przed śmiercią!

Oddane chrześcijaństwo będzie prawdziwym wypełnieniem i znaczeniem waszego życia!

www.markandnicki.com

продвижение сайта

[Głosów: 3   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.