Ludzkie tradycje_7 Słowo i Duch w równowadze

John Fenn

Dzieliłem się ostatnio tym, że Pismo mówi, że to my mamy określić czy coś jest od Boga, czy nie – jak to robiono w 15 rozdziale Księdze Dziejów Apostolskich, przyglądając się temu, co się twierdzi, że jest działaniem Ducha Świętego ORAZ szukając w Słowie. Jeśli występuje zgoda, przyjmujemy, jeśli zgody nie ma, odrzucamy.

Co wskazuje na fałszerstwo

Zanim przejdziemy do innych współczesnych przykładów, zobaczmy, że Słowo pokazuje kilka charakterystycznych cech fałszerstwa. Jeśli wrócimy kilka tygodni wstecz, gdzie wspominałem nauczania apostoła Pawła z 11 rozdziału 2Listu do Koryntian o fałszywym nauczaniu i nauczycielach to zobaczymy te wskaźniki.

Wskaźnik_1

W wersie 3 czytamy, że apostoł obawia się tego, że ich umysły mogły zostać skażone i odwiedzione od prostoty, która jest w Chrystusie, podobnie jak Szatan subtelnie „zwiódł” (oczarował) Ewę. Grecki wyraz użyty tutaj znaczy „zwiódł/oczarował”. Szukaj zwiedzenia – czy jest to pokaz, wywyższanie przywódcy bardziej niż mógłbyś to sobie wyobrazić w stosunku do Jezusa. Szukaj komplikowania wiary – Ewa została zwiedziona od prostoty polecenia: „nie jedzcie”, ponieważ została skierowana ku głębszemu i bardziej skomplikowanemu myśleniu: „nie umrzecie. Staniecie się jak bóg. Bóg wie o tym i nie chce wam pozwolić na to”. W ten sposób była powolutku wciągana do wykrzywionego i bardziej skomplikowanego obrazu tego Bożego przykazania.

Oznacza to wprowadzanie formuł(ek): żeby sprowadzić przebudzenie do twojego miasta – post X-dniowy, za swoje życie – modlitwa jakąś konkretną modlitwą bądź jakimiś wersetami przez X dni czy jakiś szczególny sposób modlenia, może jakaś szczególna modlitwa oraz przekazanie ofiary w kwocie X złotych,…to wszystko jest komplikowaniem wiary i jest zwiedzeniem – przy czym nigdy nikt nie ponosi odpowiedzialności. Przywódca, który powiedział ci, że masz pościć przez 30 dnia za przebudzenie w mieście, nigdy nie wróci do tego, aby przyznać, że przebudzenia nie zdarzyło się, przełomu, jak prorokowali, nie było. Tak naprawdę Paweł mówi tutaj o wierze złożonej w formułkach, zamiast prostej wiary w Boga.

Wskaźnik_2

W następnych wersach, 4-12, Paweł opisuje Boża służbę jako coś przezroczystego, pokornego, pozbawionego jakichkolwiek znaków chciwości, pełną miłości i poznania ludzi. Fałszerstwo jest tego przeciwieństwem – ma być traktowane jak coś królewskiego, jest pyszne, chętnie zabierające ludziom pieniądze… tacy słudzy nie są podobnie do Pawła, który w wersie 6 pisze: „ujawniliśmy się wobec was we wszystkim, pod każdym względem” (BT).

Wskaźnik_3

Interesujące są słowa z wersu 9, gdzie Paweł pisze, że „nie byłem ciężarem dla was”, bądź inaczej: „nikomu nie okazałem się ciężarem” (BT). Paweł płacił swoje własne rachunki dzięki temu, że w tym czasie wspierały go inne kościoły, choć w ciągu 1.5 roku, gdy mieszkał w Koryncie, wykonywał swoją pracę wytwórcy namiotów (Dz. 18:1-3) i było to jedyne 18 miesięcy, w czasie jego około 33 letniej służby, gdy miał „regularną” pracę.

Wyraz „ciężar” czy inaczej „płatny” (w j.ang. – przyp.tłum.) to „katanarkao” i literalnie znaczy „stawać się odrętwiałym”. Innymi słowy: Paweł był wrażliwy ( a nie odrętwiały – przyp.tłum.) na ludzi, nie był obciążeniem z powodu swojej wrażliwości na ich potrzeby… lecz fałszywi słudzy są całkowicie pozbawieni czucia na rzeczywiste problemy ludzi, którym (co najmniej pozornie) służą.

Wskaźnik_4

Wers 15 mówi, że ci fałszywi słudzy „przybierają postać” sług sprawiedliwości. Użyty tutaj w grece wyraz, „metaschematizo” oznacza „zwodzić” przez „zmianę wyglądu”. Innymi słowy: inaczej żyją/wyglądają za kazalnicą, a inaczej w prywatnym życiu.

Jeśli słyszysz duchownego, który twierdzi, że ma wielkie namaszczenie i dokonuje wspaniałych cudów, a używa narkotyków, nie jest wierny żonie, … uciekaj, to jest fałszywy sługa. Nie mówię, że nie jest chrześcijaninem, lecz jest fałszywym/podrabianym duchownym, sprowadzającym fałszywe duchy, jak to jest w każdym sklepie z antykami: jeden jest prawdziwy, a drugi fałszywy czy jak to bywa w różnych ozdobnych układankach roślinnych, nie wiesz na pewno czy to prawdziwe, czy fałszywe? Udawane.

Wskaźniki_5, 6, 7, 8, 9

Wersy 19-20: „Chętnie bowiem znosicie głupców, wy, którzyście mądrzy! Znosicie bowiem, gdy was ktoś niewolnikami robi, gdy was ktoś wyzyskuje, gdy was ktoś łupi, gdy się ktoś wynosi, gdy was ktoś po twarzy bije”.

Jest to kontynuacja myśli Pawła, więc łączę wszystko razem.

Wskaźnik_5

Fałszywy nauczyciel bądź nauczanie będą odwoływać się do Ego, np.: 25 stronicowe osobiste proroctwo: „Lepiej będzie dla ciebie, jeśli znajdziesz się na samym przedzie tego, co Bóg robi, lub miniesz się z tym” – tego rodzaju rzeczy sprawiają, że czujesz się szczególny, duchowy, mądrzejszy od innych w Bożych sprawach. To taka delikatna, uczuciowa, skupiona na człowieku ewangelia, w której jest więcej o tobie, twoich pieniądzach i twoich błogosławieństwach niż o krzyżowaniu ciała i rzeczywistym podejmowaniu trudnych decyzji, aby być bardziej podobnym do Chrystusa.

Jeśli nauczanie bądź nauczyciel nie prowadzi cię do tego, abyś był bardziej pokorny, bardziej zdumiony Bogiem, lecz kładzie nacisk na ego oraz pokaz pobożności… idź za Duchem Prawdy, który jest w tobie i unikaj tego. Nie szukaj showu, szukaj blasku (prawdziwej obecności Bożej).

Wskaźnik_6.

Poddawanie się w niewolę. Pewien pogląd na to, co to znaczy, znajdujemy w 1Kor. 3, gdzie czytamy, że jedni mówili, że są pawłowi, a inni byli lojalny wobec Apollosa, lecz jaśniejsze zrozumienie tego, czym są te fałszywe lojalności pokazuje nam wskaźnik_4: oni zabierają ci pieniądze, pożerają was (wykorzystują wasze zasoby).

Wskaźnik_7

Dawajcie, ponieważ jesteście dotknięci, jesteście nauczani, wzrastacie. Nie z konieczności, lecz zwyczajnie, ponieważ kochacie Boga i tych, którzy wam usługują, a wy nie chcecie niczego w zamian – po prostu jako wyraz miłości.

Dziś mamy kluby typu: „Proroctwo miesiąca”, dzięki którym, jeśli jesteś partnerem, otrzymujesz osobiste proroctwo co miesiąc. Są ludzie, którzy gorliwie czekają na następny list od duchownego X, aby dowiedzieć się, co muszą zrobić, aby otrzymać odpowiedź na modlitwę… ludzie są zręcznie kierowani do niewoli… Nigdzie w ewangeliach nie znajdziesz sytuacji, aby Jezus tak się zachowywał, prawda?

Wskaźniki_8-9

Siebie wynoszą i obrażają ciebie. Jak często byłeś traktowany z kazalnicy „z góry”, obrażano twoją inteligencję, wiedziałeś, że była to manipulacja… unikaj tego.

O tej serii nauczania

W tym zbiorze nauczania omawialiśmy właściwe rozeznawanie między tradycją ludzką a prawdą i równowagą Słowa Bożego. Dziś, pokazałem kilka „negatywnych” wskaźników opisanych przez Pawła, które możemy właściwie nazwać „owocami” fałszu. Największą rzeczą jaką możesz zrobić to podjąć krok wiary i być posłusznym Duchowi Świętemu, który jest w wewnątrz. Mówię o prawdziwym Duchu Świętym. Te informacje, które przyjmujemy przy pomocy naszych naturalnych zmysłów, mogą pomóc nam skupić się na naszym duchowym człowieku, jak to było wtedy, gdy Jezus widział język ciała i wyraz twarzy przywódców religijnych w Ewangelii Marka 2:7, gdy myśleli sobie: „Kimże jest ten człowiek? Tylko Bóg może przebaczać grzechy!” Po słowach, „przebaczono ci grzechy”, skierowanych do człowieka, którego na noszach spuszczono z dachu, Jezus niewątpliwie zaobserwował jak ci liderzy zachowywali się, a jednak czytamy, że: „Jezus poznał w duchu swoim, że tak myślą w sobie”. Naturalne zmysły mogły tylko pomóc skierować Jego uwagę na to, co było objawiane w Jego duchu – to samo jest dla ciebie i dla mnie na dziś. Czasami ludzie będą mówić: „nie mam świadectwa na to”, a to, co mówią znaczy „nie zgadzam się z tobą ani trochę”. Duch Święty nie jest w naszych emocjach, ani w głowie, On jest w naszym duchu.

Uzdolnieni do myślenia

We współczesnym życiu wiele jest przeciwności, które walczą ze sobą. Żyjemy w świecie zdominowanym przez media, a one dostarczają nam okruchów informacji, które nie wymagają od nas myślenia. Prezentuje się nam informacje, obraz, wideo, krótkie zadnie czy dwa, krzykliwy nagłówek i miliony ludzi jest w ten sposób szkolonych w przewidywalnych reakcjach na te okruchy, zamiast w zastanawiania się nad sprawami.

Chrześcijan szkoli się podobnie: 40 minut uwielbienia, które zaczyna się 4 horyzontalnymi pieśniami, po których następują 3 pieśni wertykalne, chwila ciszy, gdzie Duch może się zamanifestować 1 raz, 20 minut ogłoszeń, 45 minut kazania … żadne myślenie nie jest wymagane.

Nic dziwnego, że wielu nigdy nie wyćwiczyło siebie w słuchani dla siebie Ducha Prawdy, żyjącego wewnątrz. Po co to robić, skoro pastor powie wam, co Duch mówi? Lecz Chrystus RZECZYWIŚCIE mieszka w środku i bez względu na to, co nasz system edukacyjnych wyprodukował, bez względu na to co media mówią, On oczekuje, że będziemy myśleć za siebie, że będziemy zastanawiać się nad różnymi sprawami, gruntownie badać nasze grzechy i dary, upadki i zwycięstwa, i przechodzić Z Nim przez to wszystko w trwałej relacji, a nie w okruchach.

Zostałeś uzdolniony do myślenia, zostałeś uzdolniony do podejmowania własnych decyzji, to ty musisz nauczyć się rozróżniać między różnymi zdaniami (kształtującymi się w twoim umyśle) i różnymi duchami (ujawnianymi w twoim duchu).

Zostałeś uzdolniony do tego, aby szkolić swoje zmysły do rozróżniania między złem, a dobrem, do tworzenia opinii i podejmowania decyzji opierających się na tym, co czujesz w swoim duchu i co znajdujesz w Słowie. Zostałeś uzdolniony do chodzenia z Bogiem w wolności od religijnych ćwiczeń. Po prostu chodź z Nim!

Następnym razem chcę powiedzieć o duchowych przeżyciach, o tym, co możemy inicjować my sami, a co musi wyjść ze strony niebios. Proroctwo na życzenie? Odwiedzanie Trzeciego nieba na życzenie? Widzenie Jezusa na życzenie?

Następnym razem…

Wiele błogosławieństw

John Fenn

CWOWI @ aol.com

seo анализ сайта маркетинговый аудит

3 comments

  1. Możemy zgodzić się w 100 % z treścią tego artykułu. Wszystkie bowiem wyliczone przez autora „wskaźniki” są obecne dziś w naszych społecznościach. Wiemy o tym i przeżywamy ich skutki po każdym zgromadzeniu. Czy jednak świadomość rzeczy zmieni tą chorą sytuację?
    Możemy zacząć „biegać ” po okolicznych społecznościach szukając tej najlepszej, ale Słowo Boże mówi nam, że ” nie rodzi złe drzewo dobrych owoców”. Skąd mają być te dobre owoce, gdy przez lata uczono ludzi postaw, o których pisze autor?
    Pozostajemy zatem w zgromadzeniu, o którym wiemy, że aż razi swoją „nadduchowością i nadinterpretacją Bożego Słowa.
    Ci którzy nie mieścili się w takich ramach odeszli sami lub zostali wyrzuceni z wilczym biletem i z twierdzeniem „Nie są wśród nas, bo nie byli z nas „. Co znaleźli ci, którzy odeszli? Taki sam stan, z jakiego się uwolnili.
    Całe bowiem „chrześcijaństwo” żyje tym samym wzorcem duchowości i organizacyjnego schematu.
    Wystarczy tylko postawić jednostkę się na piedestał .Jej „duchowość wzrasta proporcjonalnie do objętej funkcji.
    Bardzo często nie jest to wina osób, które na tym piedestale stanęły. Po „dobrym kazaniu”, ludzie podchodzą do kaznodziei klepiąc go po plecach mówią” Twoje kazanie było tak duchowe, że…. I to my właśnie postawiliśmy personę na piedestale
    W krótkim czasie będzie posiadał wszystkie „wskaźniki” opisane przez autora.
    Za tym pójdą liczne kazania o tym jak to Bóg miłuje ochotnego dawcę.
    Biorca, człowiek od „wspaniałych kazań ” już został „ugotowany” przez swoich współwyznawców.
    Już nikt i nic nie jest w stanie przekonać go o tym, że może być omylnym.

    Pierwszy Kościół rósł w jakości i ilości poprzez zwiastowanie Ewangelii, którą Bóg potwierdzał poprzez znaki i cuda.
    Uczniowie Chrystusa nawet dla postronnych byli przykładem , a owi postronni bali się do nich przyłączać.
    Dziś kościół nie rośnie, tylko następuje w nim podział komórek, tzn. bunt niezadowolonych, którzy odchodzą ze swojego zgromadzenia tworząc nowe. I wydaje się im, że to „ich” jest lepsze , czyściejsze, w pełni ducha.
    Szybko okazuje się, że ta pełnia ducha niewiele ma wspólnego z Duchem Świętym, a zatem jest w tym samym duchu jak i pozostawiona przez nich społeczność.
    Czy dzisiejszy Kościół może uniknąć owych opisanych przez autora „wskaźników ” zwiedzenia?
    Na pewno!!!
    Jedynym lekarstwem na dolegliwość dzisiejszego Kościoła jest zdanie sobie sprawy z tego, że tam gdzie jestem ” JA ” na piedestale, nie ma tam miejsca dla Ducha Świętego.
    Czyżby Mickiewicz już lata temu dokonał w swoim wierszu opisu dzisiejszego Kościoła?
    Bez serc i bez ducha , to szkieletów ludy !!!

  2. Wygląda na to, że jej nie ma w ogóle.
    Nie mam ani w nadesłanych postach, ani nie znalazłem u Fenna na stronie 8 części.
    Zapytałem go czy to tak miało zostać, choć pisał, że będzie jakaś kontynuacja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.