Stan 1/3.02.2020

Stan Tyra

1 lutego
Jaka jest ostateczna przyczyna i oczekiwany efekt mojej duchowej podróży? Skąd mam wiedzieć, że jestem w tej podróży, że jest to właściwa podróż, a nawet czy to jest w ogóle możliwe wiedzieć na pewno?
Dla większości religijnych nurtów ta podróż pojawia się wraz z listą akceptowalnych zachowań, które masz potwierdzić, bez względu na to czy znajdujesz się na drodze, czy nie. Niektórzy wzywają do niekwestionowanego posłuszeństwa przywódcy czy grupie. Inni do szczególnych dowodów, które, jak się wierzy, potwierdzają czyjąś duchowość, jak na przykład: odpowiedni ubiór, fryzura czy czasami mówienie językami. Niektórzy obiecują powodzenie jako znak znajdowania się w podróży. Dla niektórych wszystko sprowadza się do „robienia” i „nie robienia”, podczas gdy innym niemal wszystko wolno. Mój Boże!!! Która to ta właściwa ścieżka?
Pozwólcie, że zredukuję ten cały religijny nonsens do jednego głównego celu: duchowa podróż jest to proces powrotu do świadomości „w Chrystusie” ze względu na innych. Pismo wyraźnie pokazuje, że wszyscy odpadliśmy od tego celu, który nie ma nic wspólnego z zachowywaniem przepisów, rytuałów mających jakiegoś rodzaju plemienną zgodę (autoryzację?).

Duchowa podróż odbywa się pod prąd naszej kultury natychmiastowej gratyfikacji i totemu czci zachłannego fundamentalizmu.

Continue reading

Jak będzie wyglądało Millenium – część 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnim razem wyjaśniałem, że w momencie swojego powrotu, Jezus ustanowi wewnętrzne ramy swego rządu, wykorzystując wierzących, którzy żyli od czasu Pięćdziesiątnicy do chwili Jego powrotu, jako pracowników Swego światowego Królestwa. Zakładam, że obejmie to także wierzących z czasów Starego Testamentu, choć być może pozostaną w tym czasie w niebie – jednak nasze poznanie w tej kwestii jest tylko szczątkowe.

Narzucona sprawiedliwość

W Obj.19:15 czytamy, że po powrocie, Jezus „pobije narody” i „będzie nimi rządził żelazną laską”. Słowo „rządzić” użyte tutaj jest w rzeczywistości „poimanei”, co oznacza „pasterzować”. Będzie ich pasł żelazną laską.

To wskazuje, że Jego rządy będą narzuconą sprawiedliwością, co oznacza, że ty i ja będziemy podejmować decyzje i rozstrzygać kwestie między ludźmi, podobnie jak Salomon robił to w swojej mądrości. Możemy pomyśleć: „Teraz ledwo sobie radzę ze swoim własnym życiem i sam szukam odpowiedzi, jak więc będę w stanie innym mówić, co jest dobre, a co złe?”

Jednak w Hebr.6: 5 widzimy dary Ducha nazwane „mocami przyszłego wieku”, co oznacza, że gdy znajdziemy się już w naszych uwielbionych ciałach, pełni Ducha, będziemy poruszać się zgodnie ze słowem wiedzy, słowem mądrości, rozeznając duchy i nie tylko. Będziemy mieli mądrość Ducha Świętego, aby osądzić, czy coś jest sprawiedliwe czy też nie.

Na przykład, ktoś przyjdzie do ciebie, twierdząc, że cieśla policzył za dużo za swoją pracę, którą mu zlecił. Cieśla stwierdzi, że to dlatego, że człowiek ten wiele razy zmieniał to, co chciał aby mu zrobić, więc musi zapłacić za stracony czas. Mając słowo wiedzy i mądrości od Pana, będziemy mogli sprawiedliwie osądzić, kto ma rację a kto nie.

Continue reading

Globalna katastrofa: 260 milionów chrześcijan doświadcza poważnych prześladowań

02/03/2020
Raymond Ibrahim

Prześladowania chrześcijan na świecie osiągnęły niespotykany dotąd poziom: 260 milionów chrześcijan przeżywa na całym świecie bardzo poważne prześladowania” jak zauważono w opublikowanej ostatnio World Watch List 2020, dorocznym sprawozdaniu, które układa listę 50 krajów, gdzie chrześcijanie są najbardziej prześladowani za swoją wiarę.
Dodatkowo: 2,983 chrześcijan zostało zabitych w związku ze swoją wiarą, średnio jest to 8 chrześcijan zabijanych za wiarę każdego dnia”; „9488 kościołów lub innych chrześcijańskich obiektów zostało zaatakowanych” i „3711 chrześcijan było przetrzymywanych w aresztach oraz więzieniach bez sądu, wyroku”. (Uwaga: wszystkie cytaty w tym artykule są zaczerpnięte z WWL 2020.)
Nadal panuje dyktatorska paranoja w Północnej Korei, najgorszym z krajów (na 1 miejscu). Tutaj chrześcijanie są natychmiastowo „deportowani do obozów pracy jako polityczni kryminaliści, a nawet zabijani na miejscu”.
Poza tym, jak to było w przypadku wszystkich statystycznych danych i sprawozdań na temat ogólnoświatowych prześladowań chrześcijan w poprzednich latach, nadal „islamski ucisk” pozostanie nie tylko głównym „źródłem prześladowań” chrześcijan w absolutnie 7 najgorszych krajach, lecz również w 38 krajach z 50 składających się na listę – krajów o muzułmańskiej większości lub posiadające znaczną populację muzułmanów.
Przytłaczająca większość tych muzułmańskich krajów rządzona jest przez jakąś formę szariatu (islamskiego prawa), które jest bezpośrednio wymuszana przez rząd albo społeczeństwo, a najczęściej przez jedno i drugie, choć społeczności – a w szczególności członkowie rodzin – zazwyczaj są bardziej gorliwi w jego stosowaniu.

Krótkie podsumowanie siedmiu muzułmańskich krajów z początku listy:

Continue reading

Stan 28/31.01.2020

Stan Tyra
28 stycznia
Paweł nazywa swoją relijną sprawiedliwość „kupą łajna”. Ok może to być „gnój” dla tych co wola KJV i „gówno”  dla tych co preferują oryginalna grekę.

Jakkolwiek by tego nie nazwać skutek jest taki sam zasmradzanie okolicy. Paweł był przekonany, że skoro zachowuje wszystkie te zasady i rytuały to jego sprawiedliwość pozostaje nietknięta, a zatem zabijanie i prześladowanie ludzi innych niż on było świętym aktem dla Boga. Nienawidzenie w imieniu Jezusa usuwa poczucie winy spowodowane nienawiścią i nazywa ją świętą.

Nasze fałszywe religijne ego jest jak rak, który rozprzestrzenia osądzanie przeciwko każdemu, kogo „Bóg” jest inny, używa innych słów, aby opisać Boga, narusza moralny kod postępowania czy koloruje poza liniami „dopuszczonej” doktryny. Wylewa korodujący kwas krytycyzmu i zgorzknienia na pozycje, które nie są zgodne z MOIM „Bogiem”.

Często to kościoły są rozsadnikiem dla destruktywnego ducha produkującego religijnych, wewnętrznie skoligaconych, klik i religijnych klubów socjalnych dla pobożnej elity, zawsze zapewniając wyraźne rozgraniczenie między nimi samymi, a „tymi ludźmi”. Myśl o tym, aby być umarłym dla siebie, a żywym dla innych, nigdy nie przychodzi do głowy.

Kościół fundamentalistyczny wydaje się nie mieć pojęcia o tym, dlaczego jest postrzegany jako nieistotny. To fałszywe ja zarówno w formie jednostkowej jak i zbiorowej nie oferuje niczego, co przemawia, czy uzdrawia, rany świata, związanie czy rozpacz. Ludzkość widzi tylko swój własny stan odbity z powrotem przez fałszywą okleinę, co jest totalnym przeciwieństwem Jezusa, który odzwierciedla mi z powrotem moje prawdziwe ja. Kościół fałszywego ja chce przypominać mi o moim pierworodnym grzechu, podczas gdy Duch Boży zawsze przypomina mi o tym, jak zostałem oryginalnie zaprojektowany i jakie jest moje pierwotne błogosławieństwo. Nigdy nie zapomnij! Znalazłeś się w Chrystusie na długo przed tym, gdy zostałeś pozbawiony złudzeń w Adamie.

Wylewa korodujący kwas krytycyzmu i zgorzknienia na pozycje, które nie są zgodne z MOIM „Bogiem”.
Często to kościoły są rozsadnikiem dla destruktywnego ducha produkującego religijnych, wewnętrznie skoligaconych klik i religijnych klubów socjalnych dla pobożnej elity, zawsze zapewniając wyraźne rozgraniczenie między nimi samymi, a „tymi ludźmi”. Myśl o tym, aby być umarłym dla siebie, a żywym dla innych, nigdy nie przychodzi do głowy.
Kościół fundamentalistyczny wydaje się nie mieć pojęcia o tym, dlaczego jest postrzegany jako nieistotny. To fałszywe ja zarówno w formie jednostkowej jak i zbiorowej nie oferuje niczego, co przemawia czy leczy rany świata, związanie czy rozpacz. Ludzkość widzi tylko swój własny stan odbity z powrotem przez fałszywą okleinę, co jest totalnym przeciwieństwem Jezusa, który odzwierciedla mi z powrotem moje prawdziwe ja. Kościół fałszywego ja chce przypominać mi o moim pierworodnym grzechu, podczas gdy Duch Boży zawsze przypomina mi o tym, jak zostałem oryginalnie zaprojektowany i jakie jest moje pierwotne błogosławieństwo. Nigdy nie zapomnij! Znalazłeś się w Chrystusie na długo przed tym, zanim zostałeś pozbawiony złudzeń w Adamie.

Continue reading

Jak będzie wyglądało Millenium – część 1

https://churchwithoutwallsinternational.org/

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Właśnie skończyliśmy serię opisującą chaos Wielkiego Ucisku. Przejdźmy więc teraz do czasu, gdy rządy człowieka się skończą, a zaczną się rządy Jezusa – czasu zwanego Millenium (Tysiącletnim Królestwem).

Jezus ponownie pojawia się w ciele w czasie swego powrotu

Od czasu wniebowstąpienia, opisanego w Dziejach Apostolskich 1, kiedy ktoś potem widział Pana, działo się tak, ponieważ pozwolono mu widzieć lub poruszać się realności Ducha, gdzie też przebywa Jezus. Paweł ujrzał Pana w Dziejach Apostolskich 9, podobnie jak wierzący Ananiasz. Paweł widział Go ponownie w Koryncie, w Dziejach Apostolskich 18, i jeszcze raz w Dziejach Apostolskich 22:17. Apostoł Jan nazwał to ‘byciem w zachwyceniu’ czyli w realności Ducha (Obj. 1:10, 4:2). Za pierwszym razem opisywał, gdy przebywał w Duchu i ujrzał Pana w Jego wymiarze a za drugim razem, gdy został pochwycony do nieba.

W moim przypadku, kiedy moje fizyczne oczy pozostają otwarte, a oczy duchowe otwierają się na wymiar duchowy, to wygląda to tak, jakby jedna rzecz nałożyła się na drugą i widzę obie realności jednocześnie. Wygląda to tak, jak opisano to w przypadku Elizeusza i jego sługi (2 Król. 6: 15-17), którzy widzieli jednocześnie naturalne okoliczności ORAZ armię anielską, która ich chroniła.

Jednak, w momencie swojego powrotu, Jezus wyjdzie z realności Ducha, aby ponownie znaleźć się w świecie naturalnym, a my otrzymany nowe, ‘uwielbione’ ciała, abyśmy mogli razem z Nim rządzić i panować. Aniołowie Boży powiedzieli podczas wniebowstąpienia: „Ten Jezus, który od was został wzięty w górę do nieba, tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba.” (Dz. 1:11).

Historia opisana w Księdze Objawienia jest historią gwałtownego końca rządów człowieka i początku tysiącletniego panowania Jezusa, jako Króla całej Ziemi.

Continue reading

Stan 22/26.01.2020

Stan Tyra
22 stycznia

W miarę jak rośnie nasza obsesja na punkcie powodzenia, czy to kulturowo czy religijnie, tracimy kontakt z naszą duszą i giniemy w naszych rolach. Ponieważ czujemy, że czegoś nam brakuje, szukamy wysoko i głęboko, nie rozumiejąc czego nam właściwie brakuje.
Czujemy, że jesteśmy niedostrzegani, ponieważ nasza prawdziwa natura jest ukryta i chroniona za warstwami udawanego i projektowanego ego. W ten sposób życie jest definiowane przez ego, którym chcemy być bądź to, jak chcemy być postrzegani przez innych.
Brak autentyczności i projekcje uniemożliwiają rozwijanie prawdziwych relacji a autentyczna społeczność/wspólnota nie istnieje. Zapobiega to dobrze przeżytemu życiu, lecz nie jest czymś wśród nas niezwykłym, ponieważ zarówno kultura jak i religia mówią nam, że być „zamaskowanym i uzbrojonym” to najlepszy sposób na życie i przetrwanie. Jest jednak dokładnie odwrotnie, ponieważ im więcej podziałów tworzymy w sobie tym więcej ich widzimy w każdym innym, a życie staje się mniej bezpieczne i rozsądne.

Takie podzielone życie może mieć rozmiary epidemii, lecz jest całkowicie kwestią wyboru. Niemniej, stale i wciąż, jak tylko zobaczymy przebłysk naszego podzielonego życia, szybko zaprzeczamy; „to nie ja!”.
Robimy tak, ponieważ boimy się wdać w to, gdyż ani kultura, ani religia nie uznają wartości autentyzmu. Takie podzielone życie jest życiem odrzucenia, jest zranionym życiem.

Dusza nieustanie wzywa nas do niepodzielności i uzdrowienia, więc dziś „nie zatwardzajcie serca waszych…” (Hbr 3:15).

Continue reading

Jak to będzie z tym Wielkim Uciskiem? – część 2

https://churchwithoutwallsinternational.org/

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Jeśli mieliście do czynienia z różnym chrześcijańskim nauczaniem, to na pewno słyszeliście, że są ludzie, którzy już lata temu zaczęli nauczać, że właśnie znajdujemy się w czasie Wielkiego Ucisku. Nieustannie, przynajmniej raz w miesiącu, otrzymuję email z pytaniem, czy to prawda. Jest to dość powszechny błąd. Jednakże większość ludzi zdała już sobie sprawę z tego, że był to błąd, gdyż minęło przeszło siedem lat a świat się dalej kręci. Jednak są tacy, co w dalszym ciągu trzymają się tej teorii.

Kiedy weźmie się pod uwagę cały obraz tego, co wydarzy się na naszej planecie w ciągu tego czasu, to zupełnie oczywistym stanie się fakt, że nie żyjemy jeszcze w tym czasie.

Rozbłyski słoneczne

Ostatnio wyjaśniałem kwestię podwójnej asteroidy / komety uderzających w Ziemię u kresu wieku. Jednak, oprócz tego, będą inne rzeczy na niebie – rozbłyski słoneczne uderzające w Ziemię.

Continue reading