Stan_03.02.2019

Stan Tyra 
Najpowszechniejszą pokusą we współczesnym chrześcijaństwie jest korzystanie z przynależności do właściwej grupy i wierzenie we właściwe rzeczy jako substytutu osobistego spotkania i przemieniającej życie transformacji. Ewangelia może być tajemnicza, lecz nie jest skomplikowana! Jestem tak zmęczony pytaniami typu: „jak zrobić...” Właśnie dlatego nic nie wiemy o wierze. Niewiedza i brak pragnienia wiedzy mogą być twoim kluczem do radykalnej przemiany.
Nie ma żadnego „tajemnego” moralnego kodu/przykazania na poznanie i podobanie się Bogu, czy tego, co śmiesznie nazywamy ”zbawieniem”, ponad to, że bardziej kochasz, stajesz się bardziej miłosierny, współczujący i przebaczający. Tyle!!! Takie jest pozbawione religii chrześcijaństwo w swym najbardziej autentycznym doświadczeniu.
Małe dusze nie są w stanie poznać wielkiego Boga bezwarunkowej miłości i objęcia wszystkich, a wielkie dusze nigdy nie są zadowolone z małego Boga miłości warunkowej, wyłączenia i oddzielenia. Największym oknem na wszystko są pęknięcia na wszystkim i błędy każdego. Wolimy „wypełniać te pęknięcia” i naprawiać słabości, ponieważ, zamiast przyjąć to za boskie zaproszenie do miłości, uważamy szpary i pęknięcia za „grzech”. Religia wydała ludzi mających intelektualną wiedzę, lecz nie znających Boga. Być może takie poznanie jest pewnego rodzaju „kitem” z własnego wyboru, którym wypełnia się te wszystkie irytujące szpary.
Duchowość bez pokory nie ma w sobie miłości, zatem prowadzi ludzi do ogromnego nadęcia ego i zwiedzenia. Chęć poznania to w rzeczywistości żądanie poznania, co prowadzi do tego, że człowiek uważa się za kogoś szczególnego, będącego na wyższym moralnym gruncie. Ma to głęboki narcystyczny urok dla ego. Nie tylko mamy tu do czynienia z fałszywymi motywacjami, lecz jest to najpewniejszy sposób na uniknięcie Boga, przy równoczesnym obfitym gadulstwie o Bogu i zrytualizowanym zachowaniu.
Wielką ironią wiary jest to, że sprawi, że będziesz czuł się kochany, szczególny i wybrany, lecz papierkiem lakmusowym autentyczności tego jest to czy zdajesz sobie sprawę z tego, że dotyczy to również wszystkich innych? Jeśli jest to w jakikolwiek sposób elitarne, to nie pochodzi od Boga.

Wyznania chrześcijańskiego idioty

Stephen Crosby

Moje pierwsze doświadczenia z chrześcijaństwem wiążą się z  przypadkiem chrześcijańskiego idiotyzmu. Chrześcijański idiotyzm jest mieszaniną szczerości, ignorancji, żarliwości i sprawiedliwości własnej. Wraz z żoną, Ritą, spędziliśmy 13 lat w ekstra separatystycznej grupie, gdzie wszystko było grzechem oprócz oddychania i to też tylko między 10 a 12 w niedziele. Oczywiście, przesada, lecz niewielka! Ze szczerego lecz sprowadzonego na manowce zrozumienia, byliśmy trenowani  jak unikać zatrucia, które z całą pewnością przychodzi gdy przebywamy z nie-wierzącymi. Dotyczyło to również członków rodziny. Uczono nas, abyśmy kontaktowanie się z niewiernymi pozostawili baptystom. Uczono nas również, że baptyści i inni głoszą „nominalną ewangelię”, lecz my głosimy „głębsze rzeczy Boże”. Przede wszystkim Biblia mówi (westchnienie – zmora tekstów dowodzących i fanatycznej typologii!) że poganie wejdą do światłości naszego poznania. Tak więc, jeśli więc będziemy tylko świecić wystarczająco jasno, nie musimy martwić się o mieszanie się z nieobmytymi masami ludzkości. Bóg przyprowadzi ich do nas.
Mieliśmy takie mądre jednozdaniowe powiedzenie: „Baptyści złapią ryby, lecz my zrobimy z nimi porządek”. Umysł mi drętwieje na samą myśl o tym, lecz taka jest prawda. Jest to nie tylko koszmarnie zła teologia, lecz również pewna recepta na złe relacje. Jakkolwiek toksyczne to było, nie mogę oskarżać wyłącznie mojego chrześcijańskiego idiotyzmu o to co inni robili mi czy czego mnie uczyli. W tym przesłaniu moje osobiste złamanie odnajdowało sens zdrowia i elitaryzmu. W każdym razie, nie wiedziałem wiele lepiej. Bałem się konfrontacji z liderami. Chciałem tej społeczności również  jako potrzebę umyślonego przez siebie uspołecznienia. Jak w powiedzeniu: „Bo do tanga trzeba dwojga”. Gdyby moja dusza nie była w tak silnej potrzebie, nie przełknąłbym tej przynęty. To był duchowy lepiec, toksyczne przesłanie łapiące na haczyk duszę, która nie ma się dobrze.
Znaczyło to, o ile w ogóle możliwe: żadnych uroczystości rodzinnych (urodzin, rocznic), żadnych świąt. Uczono nas, że jeśli nie jest możliwe unikanie takich obchodów, powinniśmy niechętnie to znieść, jak rzucenie mało znaczącego gestu mętom ludzkości, które były poniżej naszej duchowej wspaniałości. Jak przypuszczam, mój chrześcijański idiotyzm spowodował ogromne szkody w sporej rodzinie, szczególnie wśród rodzeństwa żony.

Continue reading

Czego Bóg nie może uczynić_2

Dlaczego Pan nie odniósł się do pytania „Czy należysz do nas, czy do naszych nieprzyjaciół?

Mówiłem ostatnio o Prawdzie oraz o spotkaniu Jozuego z Panem w Jerychu. Gdy Jozue spytał Pana, czy jest z nimi czy przeciwko nim opowiedział On: „Nie, ale jestem wodzem wojska Pana”. Dlaczego nie powiedział „Tak, jestem z Izraelem! Tak, kibicuję Wam!”?

Odpowiedź jest prosta: To od Jozuego i Izraela zależało czy pójdą za Nim, czy też nie. On jest Prawdą, a prawda jest bezstronna; po prostu stwierdza prawdę. Jeśli Jozue pragnął Bożej woli, to Pan był z Izraelem. Jeśli jednak nie chciał Bożej woli, wówczas był przeciwko nim. On jest Prawdą, a prawda jest bezstronna, jest po prostu tym, „czego nie można ukryć”. Do nas należy jak na nią odpowiemy, jaką podejmiemy decyzję, czy wybierzemy to czy tamto.

Niektórzy decydują migać się przed światłem prawdy, lecz inni pragną ukorzyć się niczym małe dzieci, stanąć przed Nim obnażeni w sercu i umyśle.

Continue reading

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan – listopad 2018

Rzeź chrześcijan

Egipt: 2 listopada, silnie uzbrojona grupa islamskich terrorystów urządziła zasadzkę i dokonała masakry chrześcijan wracających z wyjazdu do starożytnego klasztoru Św. Samuela w Minja. Siedmiu pielgrzymów, w tym 12 letnia dziewczynka i 15letni chłopiec zostało zastrzelonych. Ponad 20tu zostało postrzelonych lub poranionych szkłem z okien autobusu. „Modlę się o ofiary, pielgrzymów, zabitych tylko dlatego, że byli chrześcijanami” – powiedział papież Franciszek po ataku.
Zdjęcia umieszczone w mediach społecznościowych ukazały „ciała zbroczone krwią, zniekształcone twarze mężczyzn i kobiet”. Na jednym umieszczonym wideo, słychać było szlochającego mężczyznę: „postrzelili cię w głowę, mój chłopcze” i powtarzającego: „Co za strata!” Jedna z kobiet, która przeżyła atak z postrzelonymi nogami, przypomina sobie nagły wybuch odgłosów strzelaniny ze wszystkich stron autobusu; zanim zdążyła się zorientować, co się dzieje zobaczyła kawałki mózgu jej przyrodniego brata na swoich kolanach. Inna kobieta, gdy zdała sobie sprawę z tego, że jej mąż i córka zostali zabici, błagała dżihadystów, aby ją również zabili. „Nie, – odpowiedzieli. – Ty zostaniesz i będziesz cierpieć z powodu męża i córki”, po czym postrzelili ją w kolana. Z innej relacji dowiadujemy się od ocalałej kobiety, że terroryści powiedzieli jej: „Zabijemy tych mężczyzn i dzieci, a ciebie zostawimy przy życiu, abyś resztę życia spędziła w bólu”.
Biskup Koptów, Anba Makarinos z Minja, potwierdził, że: „Pielgrzymi byli zabijani w tak barbarzyński i sadystyczny sposób, jakby byli wojennymi wrogami, a przecież byli to zwykli chrześcijanie wracający z klasztory do domu”. Ten atak był niemal kopią innego, który miał miejsce 26 maja 2017 roku. Wtedy uzbrojeni muzułmańscy ekstremiści zaatakowali autobusy pełne chrześcijan wracających z tego samego klasztoru. 28 chrześcijan – w tym 10cioro dzieci, w tym dwie dziewczynki 2, 4 letnie – zostało zmasakrowanych. „Kto takie zdarzenia może zaakceptować?” – zapytał inny chrześcijanin. „Każdego dnia zdarza się coś, co celowo szkodzi chrześcijanom. Musimy opuścić nasza ziemię i wynieść się stąd. Jestem tak wyczerpany… jest tak głucho i ciemno w tych dniach”.

Republika Afryki Centralnej: 15 listopada grupa islamskich bojowników napadła w małej miejscowości, Alindao, na zabudowania katolickiego kościoła masakrując dziesiątki chrześcijan, w tym dwóch kapłanów. Zgodnie z przekazanymi informacjami, grupa składająca się „głownie z muzułmanów i wojowników Fulani, uderzyła w mieście na katedrę oraz sąsiadujący obóz uchodźców goszczący ponad 26000 ludzi rozproszonych po poprzednich atakach na miasto i okoliczne wioski”. Zdjęcia i opowiadania „ujawniają skalę zniszczenia, dziesiątki rozrzuconych ciał wymieszanych z spalonymi resztkami namiotów… Niektóre ofiary zostały spalone nie do poznania, inni zastrzeleni lub porąbani maczetami”.
Biskup, Juan Jose Aguiree Muños , dostarcza większej ilości szczegółów: „Mężczyźni z Ali Darassa napadli, rabowali i podpalali obóz, zabijali kobiety i dzieci, spalili katedrę, gdzie zabili dwóch kapłanów”. Zaraz po tym „wpuścili grupę młodych muzułmanów z zachodniej części miasta do części wschodniej Alindao, aby łupili rezydencję biskupa, spalili prezbiterium i centrum Caritasu”. To samo chrześcijańskie miasto przechodziło już podobny atak 8 maja 2017 roku. Szacuje się, że między 130 a kilkuset chrześcijan, mieszkańców miasta i wiosek, zostało zaszlachtowanych. W związku z tymi regularnymi atakami Konferencja Episkopatu Centralnej Afryki wydała oświadczenie mówiące, że Kościół Katolicki „stał się w Centralnej Afryce celem uzbrojonych grup”. W 2018 roku w różnych atakach zostało zabitych przez muzułmańskich wojowników pięciu kapłanów.

Continue reading

Czego Bóg nie może uczynić_1


„Czy Bóg może stworzyć piłkę tak wielką, że nawet On nie może jej podnieść?” – tak spytała mnie 8-letnia koleżanka Pam. Nie znałem na to odpowiedzi. To był pierwszy raz jaki pamiętam, gdy rozmawiałem o Bogu z kimś spoza rodziny. Spytała także, co było pierwsze: jako czy kura i inne podobne rzeczy. Tego dnia nie uzyskaliśmy odpowiedzi na te pytania, ale Pam dzisiaj zna Pana i dalej pozostajemy przyjaciółmi.

Potem dowiedziałem się, że w Heb 11:3 jest napisane, że świat fizyczny został stworzony przez świat duchowy. Był więc niższym poziomem stworzenia. Oznacza to, że każda piłka, którą Ojciec stworzyłby w świecie fizycznym, była by niższą formą stworzenia niż świat duchowy, więc byłaby Mu podległa. Więc odpowiedz na pytanie czy Bóg mógłby ją unieść brzmiała: tak, mógłby to zrobić; zaś odpowiedź (wg. Rdz 1:11-12, 21-22) na pytanie, kto był pierwszy: kura czy jajko brzmi: kura. Dla naszych 8-letnich umysłów były to poważne pytania, których dociekaliśmy czekając na przybycie szkolnego autobusu.

Wielu z nas, idąc przez dorosłe życie z Panem, w dalszym ciągu nieświadomie niesie w sobie przekonania powstałe w dzieciństwie (tak jak powyższe). Jeden z tych wadliwych fundamentów może zostać obnażony, gdy spróbujemy odpowiedzieć na pytanie Pam: Czy Bóg może wszystko uczynić?

Dzisiaj możemy szybko powiedzieć coś w rodzaju: „On nie może skłamać” lub „On nie może złamać Swojego Słowa”, ale tak naprawdę dokładnie nad tym się nie zastanowiliśmy a błędne, dziecięce myślenie przeniknęło do współczesnych formuł, które uważamy za „wiarę” oraz wpłynęło na to, jak postrzegamy Boga Wszechmogącego.

Continue reading

50 alegorii występujących w Nowym Testamencie

Richart Murray
Alegoryczne odczytywanie Starego Testamentu, wychodzące „poza” bezpośrednie znaczenie, sprawia niektórym problemy, lecz gdy spojrzymy na to w JAKI sposób autorzy NT odnosili się do tych pism, widzimy, że stale stosowali alegoryczne czytanie.
„Alegoria jest językiem, który mówi jedno i znaczy albo coś ZNACZNIE więcej niż to, co mówi, albo coś INNEGO” – teolog, R.A Norris, w artykule pt.: „Alegoria” w „THE WESTMINSTER HANDBOOK TO ORIGEN”.

50 przykładów zastosowania w Nowym Testamencie alegoryzacji starotestamentowych fragmentów
1) Manna dawana Izraelitom na pustyni jest alegoryzowana jako Jezus, chleb żywota – J 6:48-60.
2) Starotestamentowy paschalny Baranek Boży jest alegoryzowany jako Jezus – 1Kor 5:7; J 1:29, 36.
3) Drabina Jakuba z Księgi Rodzaju jest alegoryzowana jako Jezus na którego zstępują aniołowie J 1:51.
4) Sara, to Nowe Przymierze – Ga 4:22-31.
5)
Hagar, to Stare Przymierze – Ga 4:22-31.
6) Izaak jest przedstawiany jako nowotestamentowy wierzący – Ga 4:22-31.
7) Ismael jest alegoryzowany jako starotestamentowy legalistyczny wierzący – Ga 4:22-31.
8) Starotestamentowy kwas to legalizm i hipokryzja – Ga 5:3-9.
9) Ziemskie Jeruzalem to niebiańskie miasto – Ga 4:26.
10) Skała, z której wydostała się na pustyni woda to Chrystus – 1Kor 10;4.
11)
Wąż z Księgi Rodzaju to Szatan – Obj 12:9.
12) Adam jest alegorią (typem) Chrystusa – Rzm 5:14-19.
13) Kapłaństwo Melchizedeka jest przedstawiane jako kapłaństwo, które jest nadrzędne nad lewickim – Hbr 5-7.
14) Starotestamentowe kapłaństwo jest alegoryzowane jako cień rzeczy niebiańskich – Hbr 8:4-5.
15) Świątynia jest przedstawiana jako cień prawdziwego niebiańskiego Sanktuarium – Hbr 8:1-5.
16) Wyposażenie świątyni jest alegoryzowane jako symbole rzeczy niebiańskich – Hbr 9:1-15.
17) Prawo jest przedstawione jako cień rzeczy przyszłych, a nie sam obraz – Hbr 10:1.
18) Obrzezanie jest przedstawiana jako wewnętrzna przemiana serca – Rzm 2:28-29.
19) Sabat jest alegoryzowany jako stan bycia – Hbr 4:1-11.
20) Starotestamentowa oblubienica jest przedstawiana jako duchowe ciało i oblubienica Chrystusa – 1Kor 12:27; 2Kor 11:2.
21) Świątynia jest przedstawiana jako ziemskie ciało Jezusa, droga do miejsca Najświętszego J 2:19.
22) Świątynia jest przedstawiana jako nasze ziemskie ciała – 1Kor 6:19.
23) Paweł alegoryzuje podróż Izraela jako duchową drogę Kościoła – 1Kor 10:2-7; Ga 3:7; Rzm 6:3.
24) Znak Jonasza służy jako alegoria trzydniowego pogrzebania Jezusa w brzuchu ziemi- Mt 12:38-41.
25) Mojżesz w swej symbolicznej roli proroka, lidera i mediatora ludu Jahwe jest alegorycznym cieniem wskazującym na Jezusa, który funkcjonuje w podobny choć znacznie podniesionym działaniu – Pwt 18:15; Dz 3:22; 1Kor 10:2; Ga 3:27; 3:19; 1Tym 2:5).
26) Liczne doświadczenia Mojżesza są paralelami wskazującymi na to, że przed- stawia Jezusa.

  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus przeżyli masowe mordowanie męskich niemowląt.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus są wygnańcami na obcej ziemi do czasu śmierci królów.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus wrócili z zagranicy, aby ratować swój lud.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus prowadzili swych ludzi w drogę wyjścia – exodus.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus pościli przez 40 dni.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus doświadczyli przemienienia.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus zostali wychowanie przez mężczyzn, którzy nie byli ich naturalnymi ojcami.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus byli nierozumiani przez własną rodzinę.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus wstawiali się za grzechy swego ludu.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus byli gotowi umrzeć za grzechy swego ludu.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus dale zlecenia swym następcy/następcom.
  • Zarówno Mojżesz jak i Jezus rozkazywali wzburzonym wodom.
Continue reading

Stan_18/19.12.2018

Stan Tyra
18.12
Większość z nas mogłaby powiedzieć, że kochamy Jezusa i czcimy Go jako chlubę naszej wiary. Niemniej, wydaje się, że bardzo niewiele nauczyliśmy się z Jego życia. Często używamy Jego imienia, lecz zazwyczaj tylko w kontekście kilku okazji: urodzin, śmierci, zmartwychwstania, a i te zdarzenia mamy tendencję spłycać tak, aby pasowały do bardzo małego patrzenia na życie. (Używamy również Jego imienia, aby pokonać ból spowodowany uderzeniem młotkiem w palec.) Wydaje się, że ci, którzy wykrzykują Jego imię najczęściej, zarówno w kościele jak i gdzie indziej, są często najbardziej nieznośni i nie poddający się przemianie.
Musimy wrócić do Jezusa SPRZED chrześcijaństwa, bo w przeciwnym razie nie będziemy mieli niczego solidnego na czym można budować. Będzie się tworzyć fantazyjnych Jezusów, których można kształtować według naszego podobieństwa i obrazu, zamiast odwrotnie. Musimy wrócić do historycznego Jezusa i zwrócić uwagę na całe Jego życie, a nie na te części, które towarzyszom świętom. Podobnie jak skorupiaki przyczepione do statku, przypięliśmy Jezusowi lata przypuszczeń i przekonań.
Czy prawdziwy Jezus wstanie? Kim jest Jezus? Musimy zatrzymać się i pozwolić Mu mówić za siebie przez Pismo, a przestać mówić za Niego, ponieważ to, co ogłosiliśmy o Nim to są w rzeczywistości takie skorupiaki, które Go ukryły, a nie ujawniły.
Zanim odwiedzimy historycznego Jezusa w jakikolwiek znaczący sposób, musimy zrezygnować z naszej potrzeby doskonałej jasności i dokładności. Musimy również przyjąć to, że Jego historia to nasza historia w całości. Ostatecznie, nie istnieje coś takiego jak całkowicie obiektywny punkt widzenia na cokolwiek, co dotyczy Jezusa. Każdy punkt widzenia jest patrzeniem z jakiegoś miejsca.

19.12.
Wierzę, że literalne traktowanie Pisma jest największą przeszkodą na drodze do przebudzonej przemiany. Biorąc pod uwagę to, co Jezus mówi, że wszystko wskazuje na Niego i że to On jest dokładnym objawieniem Ojca takie podejście jest tym bardziej zdumiewające. Wygląda na to, że każda grupa jest absolutnie pewna, że ma rację i każda twierdzi, że podchodzi literalnie.
Jak to jest, że gdy jakaś grupa twierdzi, że już jest w tym kręgu, że należy do zbawionych, oświeconych, odkupionych, zaakceptowanych przez Boga – a wszyscy inni nie – to ci wszyscy, którzy tak twierdzą, zawsze są częścią tej grupy, która jest tym wszystkim „objęta”? Czy kiedykolwiek słyszałeś kogoś, kto by głosił tezę o nielicznych wybranych po czym twierdził, że do nich nie należy? 😆
Ci, którzy twierdzą, że Biblia jest Bożym „literalnym” słowem, powinni wyjaśnić, dlaczego jest tak wiele sprzeczności w niej? Nawet Mateusz, Marek, Łukasz i Jan nie widzą wszystkiego w taki sam sposób! Jeśli uważamy siebie za tych, którzy literalnie podchodzą do Słowa to powinniśmy przyznać, że pisma są literalnie wypełnione różnymi ludzkimi perspektywami. Do diabła, nawet Piotr i Paweł nie mogli zgodzić się w pewnych sprawach.
Czy zamiarem Pisma jest stworzenie uniformizmu, czy objawienie miłości Ojca do całego stworzenia? Historia Wieży Babel mówi nam o tym, co On o tym sądzi.
Spędziłem czas z ateistami i rozmawialiśmy o tym bogu, w którego oni nie wierzą. Szybko musiałem zgodzić się, że ja również nie wierzę w takiego boga. Gdy więc, słyszymy te religijne oskarżenia, że ktoś „odrzucił Jezusa” to powinniśmy najpierw zapytać: „którego Jezusa”? Niektórzy Jezusowie powinni być odrzuceni.