Codzienne rozważania_24.10.2017


Kazn 7:23-29
TEGO WSZYSTKIEGO WYPRÓBOWAŁEM W MĄDROŚCI; POMYŚLAŁEM: CHCĘ BYĆ MĄDRYM, LECZ MĄDROŚĆ BYŁA DALEKO ODE MNIE.
DALEKIE JEST TO, CO SIĘ DZIEJE, NIEZGŁĘBIONE, NIEZGŁĘBIONE. KTÓŻ TO ODKRYJE?!
GDY ZWRÓCIŁEM SWOJĄ UWAGĘ NA POZNANIE, BADANIE I SZUKANIE MĄDROŚCI I WŁAŚCIWEGO SĄDU, ABY POZNAĆ, ŻE BEZBOŻNOŚĆ JEST GŁUPOTĄ A GŁUPOTA SZALEŃSTWEM; ODKRYŁEM, ŻE BARDZIEJ GORZKĄ NIŻ ŚMIERĆ JEST KOBIETA, KTÓREJ SERCE JEST PUŁAPKĄ I SIECIĄ, A RĘCE WIĘZAMI. KTO SIĘ BOGU PODOBA TEN UJDZIE PRZED NIĄ, LECZ KTO GRZESZY, TEGO ONA USIDLI.
ZWAŻ! TO ODKRYŁEM, MÓWI KAZNODZIEJA, BADAJĄC JEDNO PO DRUGIM, ABY DOJŚĆ DO WŁAŚCIWEGO SĄDU.
CZEGO JESZCZE SZUKAM, A CZEGO NIE ZNALAZŁEM, JEST TO: W TYSIĄCU LUDZI ZNALAZŁEM JEDNEGO CZŁOWIEKA, ALE WŚRÓD NICH WSZYSTKICH NIE ZNALAZŁEM KOBIETY.
WSZELAKO ZWAŻ TO: ODKRYŁEM, ŻE BÓG STWORZYŁ CZŁOWIEKA PRAWYM, LECZ ONI UGANIAJĄ SIĘ ZA WIELU WYMYSŁAMI.

W porównaniu jednej rzeczy z drugą i dochodzeniu do wniosku, która jest lepsza, Salomon mówi, że lekcja, której nam udziela została sprawdzona i udowodniona w codziennym życiu. On nie podaje nam listy teoretycznych spekulacji, lecz mądrość, która dowód, że nią jest. Następnie opowiada o własnych poszukiwaniach mądrości. Próbował być mądry przez własne usiłowania, lecz do niczego go to nie zaprowadziło. Mądrość była poza jego zasięgiem. Podjął wszelki możliwy wysiłek, by odkryć czym ona jest, próbował także zdefiniować czym jest to, co czyni pewien kierunek działania mądrym lub głupim. Podczas swych poszukiwań nauczył się jednej rzeczy, mianowicie, że w życiu nie ma nic gorszego i bardziej niebezpiecznego, niż bezbożna kobieta. Jak wielu ludzi zostało przez nią bezpowrotnie usidlonych. Ci, którzy cieszą łaską Bożą ujdą przed taką kobietą, lecz nie ci, którzy miłują grzech. Składając razem to, czego dowiedział się dokonując poszukiwań, Salomon wciąż uważa się za niezdolnego do odsłonięcia tajemnic życia. Mądrość jest niemalże nieobecna w rasie ludzkiej. Bardzo rzadko można natknąć się na mądrego mężczyznę, lecz jeszcze rzadziej na mądrą kobietę. Oto wszystko co ludzki rozum zdany sam na siebie jest w stanie osiągnąć. Rozum, który nie jest oświecony przez objawienie, nie spowoduje niczego więcej, jak tylko ruinę. Objawienie jest lepsze niż rozum.
Życzę ciepłego i radosnego dnia.

Codzienne rozważania_23.10.2017

Kazn 7:15-22.
TO WSZYSTKO CO WIDZIAŁEM W MOIM NĘDZNYM ŻYCIU: NIEJEDEN SPRAWIEDLIWY GINIE W SWEJ SPRAWIEDLIWOŚCI, A NIE JEDEN BEZBOŻNY ŻYJE DŁUGO W SWEJ ZŁOŚCI.
NIE BĄDŹ ZBYT SPRAWIEDLIWY I NIE UDAWAJ ZBYT MĄDREGO: DLACZEGO MIAŁBYŚ SAM SIEBIE GUBIĆ?
NIE BĄDŹ ZBYT GRZESZNY ANI ZBYT GŁUPI: DLACZEGO MIAŁBYŚ PRZEDWCZEŚNIE UMIERAĆ?
DOBRZE, JEŻELI TRZYMAĆ SIĘ BĘDZIESZ JEDNEGO I NIE PUŚCISZ ZE SWEJ RĘKI I DRUGIEGO; BO KTO SIĘ BOGA BOI, UNIKA TEGO WSZYSTKIEGO.
MĄDROŚĆ DAJE MĘDRCOWI WIĘCEJ SIŁY, NIŻ MA JEJ DZIESIĘCIU MOŻNYCH W MIEŚCIE.
ZAISTE NIE MA NA ZIEMI CZŁOWIEKA SPRAWIEDLIWEGO, KTÓRY BY TYLKO DOBRZE CZYNIŁ I NIE GRZESZYŁ.
NIE ZWAŻAJ TAKŻE NA WSZYSTKO, CO SIĘ MÓWI, ABYŚ NIE SŁYSZAŁ SWOJEGO SŁUGI, KTÓRY CI ZŁORZECZY.
WIE BOWIEM TWOJE SERCE, ŻE I TY CZĘSTO ZŁORZECZYŁEŚ INNYM.

W tym życiu wszelkiego rodzaju przymioty, doświadczenia i przeżycia występują równolegle obok siebie. Ustalił jednak, że niektóre z nich są lepsze od innych. Mimo to jest coś, co przewyższa je wszystkie – to pobożność. Salomon mówi nam, że nawet, gdy postrzega życie z ziemskiej perspektywy zauważa, że sprawiedliwy nie zawsze żyje dłużej lub bardzie szczęśliwie niż bezbożny. Istotnie, jest to dość powszechny widok, gdy niesprawiedliwy lepiej żyje niż sprawiedliwy. Przyszło mu na myśl, że jeśli dobrzy umierają młodo, to rozsądną rzeczą byłoby, na wypadek krótkiego życia, nie być ani zbyt mądrym, ani zbyt sprawiedliwym. Jednak z drugiej strony sprawą równie ważną jest unikanie drugiej skrajności, bezwstydnej niegodziwości, ponieważ z tego powodu Bóg mógłby wkroczyć z sądem i skrócić jego życie. Teraz Salomon zaprasza nas do trzymania się czegoś i to we właściwy sposób. Zamiast chodzić jak linoskoczek próbujący utrzymać równowagę, unikając nadmiernej sprawiedliwości z jednej strony zaś przesadnej niegodziwości z drugiej, powierz siebie bojaźni Bożej. Ten kto tak uczyni wyjdzie najlepiej. Taka mądrość daje komuś moc, lecz nie czyni go doskonałym. Nie bądźmy zatem zbyt wrażliwi na krytykę i nie słuchajmy co mówią o nas ludzie wokół. Jeśli będziemy to robić, nie minie wiele czasu, a usłyszymy coś, czego wolelibyśmy nie słyszeć. Jeśli jednak usłyszymy krytykę, nie bierzmy jej sobie zbyt mocno do serca. Przypomnijmy sobie myśli o innych, które przeszły przez nasz umysł. pobożność jest lepsza niż wszystko inne.
Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_21.10.2017

Kazn  7:13-14
PRZYPATRZ SIĘ DZIAŁANIU BOŻEMU! KTÓŻ MOŻE WYPROSTOWAĆ TO, CO ON SKRZYWIŁ?
W DNIU DOBRYM KORZYSTAJ Z DOBRA, LECZ W DNIU ZŁYM ZWAŻ: RÓWNIEŻ TEN UCZYNIŁ BÓG TAK SAMO JAK TAMTEN, PO TO, BY CZŁOWIEK NIC NIE DOCIEKAŁ Z TEGO, CO BĘDZIE PO NIM.

To, o czym musimy pamiętać to fakt, że nasze życie jest w rękach Boga i On nim rządzi. Nie jesteśmy w stanie zmienić kształtu jaki On nadał sprawom i rzeczom. Zarówno dni naszego powodzenia jak i dni niepomyślne są przez niego zdeterminowane. Ze wszystkich sił raduj się pierwszymi, lecz nie daj się opanować duchowi buntu, gdy przeżywasz drugie. Zatrzymaj się i zastanów! Tak jedno jak i drugie pochodzi od Niego. Po prostu nie wiesz co nastąpi. Jest dla ciebie rzeczą niemożliwą odsłonić to, co kryje w sobie przyszłość i w ten sposób Bóg przypomina ci, że jesteś tylko stworzeniem. Najlepsze co możesz zrobić to: przyjmować każdy dzień, cokolwiek on z sobą niesie, jako pochodzący od Boga! Poddanie jest lepsze niż bunt.

Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_20.10.2017


Kazn 7:11-12.
MĄDROŚĆ JEST LEPSZA NIŻ MAJĄTEK; JEST ONA KORZYSTNA DLA TYCH, KTÓRZY OGLĄDAJĄ SŁOŃCE,
GDYŻ POD OSŁONĄ MĄDROŚCI JEST TAK, JAK POD OSŁONĄ PIENIĘDZY; LECZ KORZYŚĆ Z WIEDZY JEST TA: MĄDROŚĆ DAJE ŻYCIE TYM, KTÓRZY JĄ MAJĄ.

Rozważane cechy są przeciwieństwami układanymi w pary. Jeśli masz jedną z cech nie możesz mieć drugiej. Jednak nie wszystko wygląda w ten sposób. Weźmy na przykład mądrość i majętność. Na tym świecie możliwe jest posiadanie tych obydwu rzeczy i jeśli tak jest w twoim przypadku, jesteś naprawdę bogaty. Jakie doskonałe połączenie. Obydwie rzeczy stanowią pewną ochronę, lecz nie sądź, że w związku z tym są sobie równe. Bogactwo może zapewnić ci bardzo wiele dobrych rzeczy, które ten świat ma do zaoferowania. Mądrość je przewyższa, ponieważ obdarza życiem tych, którzy ją posiadają. „Życie” w Księdze Kaznodziei Salomona oznacza życie, które warte jest przeżycia i jest przywilejem tych, którzy żyją i umierają w bojaźni Bożej. To jest coś, czego nie można nabyć za żadne bogactwa. Tylko mądrość zna drogę do życia. Mądrość jest lepsza niż majętność.
Życzę błogosławionego dnia.

 

Stale wzrastając w wolności

Lew Curtiss

„Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli” (Ga 5:1).

Czytałem dziś rano List do Galacjan i, o ile rozumiem o czym Paweł pisze, Duch Ojca pokazał mi współczesne porównanie. W drugiej części tego listu Paweł walczy z tymi, którzy głoszą konieczność fizycznego obrzezania i powrót do obciążającego niewolnictwa prawa. Pracuje nad rozdzieleniem żydowskiej przeszłości Prawa Mojżeszowego od chrześcijańskiej przyszłości nowego przymierza. Powinniście to czytać. Może się okazać interesujące samo w sobie.
Serce wypełniło mi potężne poruszenie, potrzeba odsunięcia ducha zwykłej religii i wyjście do wolności, którą nabył Chrystus dla nas wszystkich, którzy wierzymy w Niego. Chrystus nabył tą wolność Swoim zniszczonym ciałem i rozlaną krwią – „krwią nabyte”, jak lubi to określać Joyce Meyeres.

Tak bardzo kocham Boga Ojca i jestem tak bardzo wdzięczny za to, że przez Chrystusa odnowił relację ze Sobą. Słowa nie są w stanie w pełni wyrazić mojej wdzięczności i radości z tej wolności i nowej relacji, w których obecnie żyję.

To „jarzmo niewoli”, o którym Paweł pisze jest jarzmem prawa, uczynków, uciążliwym rytuałem, które teraz są przestarzałe w życiu wierzących. Odkryłem, że w społeczności wśród której przebywam, wszyscy ciągle utrzymujemy śladowe wpływy ducha religii. Pozostawiwszy zaś sobą stary świat i będąc odnowieni w Chrystusie i przez relację, a nie religię, odkrywam, że ciągle wpadam w bardzo subtelny zwyczaj myślenia i działania, które odzwierciedlają moją toksyczną przeszłość.

Część z tych przemian, przez które przeprowadził mnie Ojciec to były bardzo ciężkie zwycięstwa, nie przychodziły ani łatwo, ani w ciele. Wyznaję, że odczuwałem boleści duszy i ducha, które stały się wygodne. Bolało, lecz czułem się z tym komfortowo, bo były mi to znane, a niektóre było bardzo trudno przekazać w ręce Jezusa.

Mój Umiłowany Ojciec, kąpiąc mnie w Swej miłości 24 godziny na dobę każdego tygodnia pokazuje mi coś innego. Obiecuje mi coś znacznie lepszego, jeśli tylko zdecyduję się wybrać Jego dar jako coś ważniejszego niż to, co znam. Jest to coś, co mój syn, Levi, nazywa wymianą podróbki kłamcy na to, co prawdziwe.

Umiłowany Ojciec dowiódł mi to wielokrotnie, że On jest faktycznie wierny. Okazuje mi stałą, niegasnącą, wieczną miłość. Gdy przekazuję Mu coś, czego już więcej nie chcę, otrzymuję dar niezmiernej wartości. To, co On ma dla mnie to coś znacznie więcej niż zwykła wymiana tego, co oddałem. Dary Ojca są pod każdym względem wielokrotnie większe niż ten niewielki, toksyczny brudek, który porzucam. Po latach stało się dla mnie łatwiej rozpoznać i uwolnić coraz więcej pozostałości mojego starego Ja, mojego starego, martwego ego.

W miarę jak spędzamy z Ojcem wspólnie czas, sytuacje i okoliczności ukazują te stare, drobne, kawałki czy części mojej starej martwej natury i razem zmagamy się z tym.
Ten proces przypomina poranionych żołnierzy, który wracają z bitwy i mają w ciele pełno odłamków szrapnela. Po jakimś czasie ciało wypycha te kawałki na zewnątrz, gdzie są obmywane pod prysznicem, lub po prostu odpadają. Te odłamki, które wychodzą na powierzchnię ze mnie, wychodzą nie dzięki intelektualnemu objawieniu, lecz dzięki osobistej relacji z moim Ojcem i usuwane są dzięki niewielkim operacjom przeprowadzanym przy pomocy Jego Boskiej Miłości. Moje odłamki zastępowane są w coraz większej ilości Nim a ja kocham Go za to – Amen

Codzienne rozważania_19.10.2017

Kazn 7:7-10
ZAISTE, WYZYSK ROBI Z MĘDRCA GŁUPCA, A PRZEKUPSTWO GUBI SERCE.
LEPSZY JEST JEST KONIEC SPRAWY, NIŻ JEJ POCZĄTEK, LEPSZY JEST CZŁOWIEK CIERPLIWY NIŻ PYSZAŁEK.
NIE BĄDŹ W SWYM DUCHU PORYWCZY DO GNIEWU, BO GNIEW MIESZKA W PIERSI GŁUPCÓW.
NIE MÓW: JAK TO JEST, ŻE DAWNE CZASY BYŁY LEPSZE, NIŻ OBECNE? BO TO NIE JEST MĄDRE PYTANIE.

W tym świecie powściągliwość i brak rozwagi również pojawiają się obok siebie. Jednak nie oznacza to, że mają taką samą wartość. Zamiarem tego fragmentu jest przypomnienie nam, że powinniśmy kontrolować samych siebie, istnieje bowiem tak wiele różnego rodzaju wpływów, które są w stanie odwrócić serce od dobrego i sprawić, że człowiek postępuje wbrew swemu charakterowi. Wyzysk może zmienić w głupca najmądrzejszego człowieka, zaś każdy wie, jak niszczącym zjawiskiem jest przekupstwo. Rozsądną rzeczą jest ostrożność w mowie, zaledwie zdążysz wypowiedzieć słowa a już będziesz musiał w pełni doświadczyć efektu tych słów. Nie bądź więc skory do wyrażania gniewu, aby nie doszło do tego, że powiesz coś, czego miałbyś później żałować. Tylko głupcy są porywczy. Zawsze musimy pomyśleć co mamy zamiar powiedzieć, zanim otworzymy usta. Dużo lepiej jest spojrzeć spokojnie jeszcze raz na przeszłość i teraźniejszość zanim wyrazimy opinię, że dawniej było lepiej. est przecież całkiem możliwe, że zapomnieliśmy o wielu trudnościach i niedogodnościach tamtych czasów, zaś mówiąc nierozważnie, z całą pewnością będziemy mówić zbyt mądrze. Powściągliwość jest lepsza niż brak rozwagi.
Życzę błogosławionego dnia.

Jak to się dzieje, że jesteśmy przemieniani przez odnowienie umysłu?

Steve

Czytanie: Mk 8-9

… i przemienił się przed nimi. I szaty jego stały się tak lśniąco białe, jak ich żaden farbiarz na ziemi wybielić nie zdoła.
I powstał obłok, który ich zacienił, a z obłoku rozległ się głos: Ten jest Syn mój umiłowany, jego słuchajcie” (Mk. 9:2-3, 7).

nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego” (Rzm. 12:2).

Prawdopodobnie to najbardziej znany wers w Biblii. Cytuje się go cały czas.

Niemniej, w jaki sposób nasz umysł jest odnawiany tak, abyśmy mogli być przemieniani?

Jaki jest dowód na to, że jesteśmy przemieniani przez odnowienie naszego umysłu?

W Rzm. 12:2 wyraz tłumaczony, jako „odnowienie” to „anakainosis” i oznacza: odnowienie, renowacja, uczynienie nowym. Paweł pisze nam tutaj o kapitalnym remoncie naszego umysłu.

Jest jeszcze tylko jedno miejsce, w którym znajduje się ten wyraz i jest to 3 rozdział Listu do Tytusa, gdzie w wersach 4-5 czytamy: „Bo i my byliśmy niegdyś nierozumni, niesforni, błądzący, poddani pożądliwości i rozmaitym rozkoszom, żyjący w złości i zazdrości, znienawidzeni i nienawidzący siebie nawzajem. Ale gdy się objawiła dobroć i miłość do ludzi Zbawiciela naszego, Boga”. Tak więc, Duch Święty odgrywa pewną rolę w tym odnowieniu umysłu.

Tak też, co robi Duch Święty, aby odnowić nasz umysł?

W Ewangelii Jana 14:26 czytamy słowa Jezusa: „Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem”. Duch Święty odnawia nasze umysły przypominając nam o tym, co powiedział Jezus.

Duch Święty przytacza nam słowa jednej i tylko jednej osoby – Jezusa. Gdy Duch mówi nam słowa Jezusa, nasz umysł zostaje odnowiony, a my przemienieni.

Grecki wyraz tłumaczony jako „przemienieni” to „metamorfo”. Stąd właśnie wzięliśmy słowo „metamorfozy”. Natychmiast więc możemy zrozumieć to słowo, przypominają sobie całkowitą zmianę umysłu jaką przechodzi gąsienica, stając się motylem.
Metamorfo nie jest w Biblii często używane, pojawia się tylko cztery razy. Raz widzimy go w Liście do Rzymian 12:2, gdzie mamy zostać przemienieni, całkowicie zmienić wygląd.
Jednym z czterech przypadków, gdzie ten wyraz pojawia się, jest czytany dziś fragment Ewangelii Marka 9:2 (oraz Mt. 17:2), gdzie jest mowa o tym, że nastąpiła transfiguracja Jezusa, że przemienił się. Gdy się to stało jego ubranie rozświetliło się i w tym samym czasie pojawili się Eliasz i Mojżesz.
Kiedy Piotr zobaczył Eliasza i Mojżesza razem z Jezusem, pomyślał o trzech namiotach czy świątyniach/przybytkach. W przybytku zamieszkiwała wśród Izraelitów obecność Boża, gdy podróżowali po pustyni. Piotr pomyślał więc, o tym, aby zbudować świątynie dla Jezusa, Eliasza i Mojżesza, ponieważ on, Jakub i Jan, oraz inni uczniowie, mogliby spotykać się w nich z Bogiem.

Lecz zacienił ich obłok, a głos odezwał się z niego: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.

Co stało się po tym, gdy to usłyszeli?

Continue reading