Tekst może nie pierwszej młodości, ale A.Strom zadaje pytanie, czy nadal jest po 10 latach aktualny.
Zainteresowanym tym tematem bliżej, jak wygląda amerykański chrześcijański przemysł muzyczny, jako że chętnie korzystamy z amerykańskich wzorców, polecam książkę Andrew Stroma pt.: „Fajne Chrześcijaństwo” u mnie na stronie:
http://www.poznajpana.pl/?cat=44
—————————
ANDREW STROM:
Dobrze znany chrześcijański muzyk, Steve Camp, napisał na przełomie lat 1997/98 następujący uderzający komentarz na temat współczesnego chrześcijańskiego przemysłu muzycznego. Czy te słowa ciągle są aktualne? Chcielibyśmy znać wasze komentarze
KRYZYS CHRZEŚCIJAŃSKIEJ MUZYKI
Oryg.: http://www.revivalschool.com/?p=442
Steve Camp
Z miłości i żarliwości do biblijnej prawdy i pragnienia, aby wynosić ją na światło, przychodzę do was, bracia, obciążony i złamany obecnym stanem chrześcijańskiej muzyki. Wychodzę nie z sercem potępienia, lecz z przekonaniem skąpanym we łzach kogoś znajdującego się w rozpaczliwej codziennej potrzebie łaski Pańskiej, aby być kształtowanym na Jego obraz. Przychodzę będąc przekonanym o demoralizacji, z której zostałem wyratowany i o tym, że moje serce, poza łaską Pana Jezusa Chrystusa jest rozpaczliwie złe i na wieki chore. W początkach mojej muzycznej podróży pisałem pieśni, które nie były ani dobrą muzyką, ani nie było w nich właściwej teologi. Motywacje były wypaczone, zachowania nie były pobożne, a usta nieczyste. Pragnienie wysokiej pozycji i pozycja doprowadziły moje serce do pychy, osądzania i skostnienia. Lecz Pan, w swej nieskończonej łasce i niezmiennej miłości, złamał mnie Swą karcącą ręką, doprowadzając do prawdziwej pokuty w moim własnym życiu i właśnie takie życie pokuty jest moim największym pragnieniem i moim największym upadkiem. Doświadczenie tej ciężkiej próby, rozpalonego tygla, prowadzi mnie do powiedzenia z przekonaniem o następujących sprawach.



