Codzienne rozważania_16.12.10 Północ w stolarni_2

James Ryle

„Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego” (Mat. 1:20-21).

Podobnie jak wielu mężczyzn, których spotykają problemy, Józef udał się do swego warsztatu, aby przemyśleć niektóre pomysły. Plątał się w kółko z kawałkami drewna, młotkiem i trzema dużymi gwoździami, ale nie mógł nic wymyślić, więc odłożył je na bok na następny dzień. Powłóczył nogami bez celu po warsztacie, licząc czas rozrywany między smutkiem, a gniewem. Świeca już się kończyła a narożne łóżko przywoływało go. Józef wsunął się pod koc, westchnął raz czy dwa i zamknął o czy, nie przyszło to z trudem, już były zapuchnięte od płaczu.

Józefowi często trudno było zasnąć czy to z powodu zmęczenia pracą, czy emocjonalnym wyczerpaniem takich niepokojących wiadomości, bądź jakąś ich mieszaniną. Przysypiał na chwilkę tylko po to by nagle zerwać się zbudzony jakimś nocnym hałasem, które nawiedza nasze domy; pękające ściany, kapiąca woda, ocierające się gałęzie, nieustanny kurant wiatru czy szczekanie głupiego psa sąsiada.  Czasami, o wczesnych godzinach rannych, gdy jeszcze dziwaczny spokój spoczywał na mieście, Józef ostatecznie popadał w głęboki sen. To wtedy odwiedził go anioł Pański we śnie i powiedział:

„Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego„.

Józef obudził się i wszedł do historii. Postąpił dokładnie według poleceń anioła i był bardzo szczęśliwy, że mógł tak zrobić, ponieważ naprawdę kochał Marię. Był też najbardziej uprzywilejowanym człowiekiem, który ten, który pierwszy wypowiedział błogosławione imię Jezus.

Jezus ~ Jego imię zostało objawione we śnie, a poznanie go to sen, który się spełnia!

поисковое продвижение seo

Wizja dla Izraela_17.12.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 17 grudnia 2010

„…nie ma nikogo, kto by mógł wyrwać z mojej ręki. Gdy ja coś czynię, któż to zmieni?“ Izajasz 43,13

TYSIĄCE IZRAELITÓW NA GORZE HERMON – W środę otworzono sezon na górze Hermon dla narciarzy i skiboardzistów po tym kiedy w zeszłym tygodniu spadło bardzo duże śniegu. To pierwszy raz od czterech lat kiedy otwarcie nastąpiło już w grudniu zamiast w styczniu. Ostatnie opady są tak wielkie jak jeszcze od wielu lat tak nie było (Haaretz).

STRAŻACY I RATOWNICY– Państwowy kontroler Micha Lindenstrauss opublikował w zeszłym tygodniu krytyczny raport. Zawiera on zeznania ponad 100 świadków, którzy opisali zarządzanie izraelskiej straży pożarnej i służb ratunkowych podczas zwalczania pożarów na górach Karmel jako „nie do zaakceptowania”. Odpowiedzialność za niedostateczne przygotowanie i gotowość straży pożarnej spoczywa całkowicie na barkach ministra spraw wewnętrznych Eli Jishaja (z Narodowej partii Religijnej Szaas). Lindenstrauss ostrzegał premiera i rząd w kwestii spodziewanego zawodu w działaniach ministerstwa spraw wewnętrznych. Pracownicy rządowi musieli dopiero budować zasady nowego współdziałania między urzędami odpowiedzialnymi za akcje ratunkowe na terenie całego kraju, które wcześniej właśnie zlikwidowano (INN).

ZEBRANIE NA CZEŚĆ ELAD RIVEN – Minister kształcenia zwołał zebranie młodzieży z Haify poświęcone pamięci Elad Riven. Elad (16) zmarła w zeszłym tygodniu i była ostatnią ofiarą potężnych pożarów, największych w historii Izraela. Elad była członkiem ochotniczej straży pożarnej i uczęszczała do szkoły w Hajfie. Jej koleżanki mówią, że kiedy Elad zobaczyła płomienie zawołała mamę i poprosiła ją o uniform i by zawiozła ją do jej remizy. Była jej jedyną córką a zmarła kiedy próbowała ratować kadetów IPS, którzy zostali zamknięci w autobusie by jechać do więzienia ewakuować osadzonych tam więźniów. (INN) Proszę módlcie się o pocieszenie dla rodziny.

RZYMSKA STATUA ZNALEZIONA W ASZKELONIE – Rzymską statuę, zakopaną w ziemi przez stulecia znaleziono odkopaną po ostatnich gwałtownych burzach. Figura kobiety z togą i w sandałach wykonana jest z białego marmuru. Została wymyta przez wodę ze skarpy składającej się z resztek rzymskich gruzów. Urzędy poinformowały, że figurę wystawią w muzeum (Jerusalem Post).

IZRAELSCY PŁYWACY W DUBAJU – Po raz pierwszy izraelska flaga załopotała w Dubaju na powitanie izraelskiej drużyny pływackiej reprezentującej Izrael na 10. Mistrzostwach Świata na krótkim basenie. Zaczęły się one w środę. Jeden z pięciu pływaków Guy Barnea pobił rekord Izraela i zakwalifikował się do półfinału i to w pierwszym dniu mistrzostw. 100 metrów stylem grzbietowym przepłynął w 51 sekund. (INN) Proszę módlcie się o pozytywne stusunki Izraela z innymi narodami.

IZRAEL WYSYŁA POMOC DLA ZALANEJ ALBANII– Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w ostatni piątek, że wysłało 307 namiotów dla części z tych rodzin, które ucierpiały w dużej powodzi w północno-zachodniej części kraju. Była to największa od 50 lat powódź w Albanii, a według szacunków mieszkańcy musieli zostać ewakuowani z ok. 2.500 domów. (INN)

POMÓŻ NAM POMAGAĆ – Wizja dla Izraela i Skład Józefa nadal pomaga finansowo, medycznie i innymi sposobami ofiarom pożaru na górach Karmel. Dlatego ponownie zwracamy się do naszych wiernych czytelników i darczyńców by pomogli nam poprzez swoją hojność. Wiele osób cierpi emocjonalnie i fizycznie, stracili czasem całkowicie rodzinę, majątek, czasem małe firmy i podstawę utrzymania i grozi im skrajne ubóstwo. Więcej informacji http://www.visionfuerisrael.de/spenden lub biurze w Monachium 00 49 89-566 595 Dziękujemy bardzo.

ZAMROŻONY PROCES POKOJOWY – NOWA STRATEGIA USA – Amerykański wysłannik bliskowschodni Mitchell przybył w poniedziałek do Izraela, by nalegać na pośrednie rozmowy zmierzające do poruszenia głównych spraw w kierunku procesu pokojowego. Netanjahu powiedział, że cieszy się z tego, że USA uznały potrzebę zmierzenia się z meritum sprawy zamiast tracić czas na krótkotrwałe zamrożenie budów. Dał wyraźnie do zrozumienia na forum biznesowym tuż przed przybyciem Mitchella, że dla Izraela najważniejszymi problemami są: uznanie państwa żydowskiego, kwestie bezpieczeństwa i tak zwani „palestyńscy uciekinierzy”. PA były bardzo zezłoszczone postawą USA i nie chce w ogóle rozmawiać zanim Żydzi nie przestaną budować w Judei i Samarii oraz we Wschodniej Jerozolimie. (Ryan Jones, Israel Today) „Dusza moja zbyt długo przebywa Wśród tych, którzy nienawidzą pokoju.“ – Psalm 120,6

IRAN: 38 ZABITYCH W ZAMACHU – W środę zmarło w zamachu bombowym w portowym mieście Schabaha nad zatoką Omanu co najmniej 38 osób; tuziny innych było rannych. Wybuch nastąpił przed meczetem w grupie wiernych. Region ten zamieszkuje sunnicka większość, której przywódca jest dyskryminowany przez reżymową szyicką grupę islamu irańskiego prezydenta Achmadinedżada. Zamach miał miejsce w czasie święta Ashura (bibl. Aszera) kiedy szyiccy muzułmanie wspominają wnuków Mohameda (INN).

TROJAN CIĄGLE DZIAŁA W INSTALACJACH ATOMOWYCH – Według amerykańskich i europejskich ekspertów zabezpieczeń komputerowych, którzy zajmowali się Trojanem Stuxnet, ciągle napływają z Iranu masowe zgłoszenia w tej sprawie. Może to znaczyć, że komputery instalacji atomowych w Iranie nadal nie mogą sobie poradzić z tym szkodliwym oprogramowaniem. Badania trojanu wykazały, że jego zadaniem jako broni były dwa cele: przejęcie kontroli nad wirówkami w centrum wzbogacania uranu w Natanz a po drugie unieruchomić turbinę w reaktorze atomowym. Jeden z ekspertów mówi, że wysiłki zmierzające do ponownego uruchomienia tych urządzeń nie powiodły się. Jeden z niemieckich fachowców powiedział: „Irańczycy nie mają wystarczającej wiedzy jak dać radę Trojanowi, albo nie rozumieją jego kompleksowości”. W ten sposób przypuszczać można że nie poradzą sobie z nim nigdy. (Fox News) „Wniwecz obraca knowania chytrych, tak że ręce ich nie wykonują tego, co zamierzają.“ – Hiob 5,12.

ROSJA CHCE SZUKAĆ SODOMY I GOMORY – Rosja i Jordania podpisały porozumienie, by na dnie Morza Martwego szukać biblijnych śladów Sodomy i Gomory. Według arabskich mediów rosyjskie przedsiębiorstwo pokryje koszty i we współpracy z Jordańskimi urzędami nakręcić ma materiał dokumentacyjny, do którego chce mieć wyłączne prawa. Prace rozpoczną się z końcem grudnia (INN).

GEERT WILDERS: JORDANIA JEST PALESTYNĄ – Holenderski polityk Geert Wilders, który jest szefem holenderskiej Partii Wolności przemawiał w ostatnią niedzielę w Tel Avivie na konferencji ruchu HaTikwah. Znany ze swojego ostrego krytycyzmu wobec islamu powiedział, że zawsze będzie bronił Izraela. Wilders odpowiedzialnością za problem tzw. „palestyńskich obozów uchodźców” w Libanie, Gazie i innych miejscach obarczył polityków arabskich. Poza tym, stwierdził, palestyna znajduje się w Jordanii. Żydowskim krajem zawsze od kiedy sięga ludzka pamięć był Izrael włącznie z Samarią i Judeą. Nie było nigdy w historii świata, by jakiś autonomiczny twór państwowy w regionie nie był żydowskim. Żydzi przez tysiąclecia zawsze mieszkali w dolinie Jordanu aż do arabskich najeźdźców w 1948 roku, którzy zajęli prowincję Judeę i Samarię rękami haszemickiego królestwa Transjordanii, której nazwę skrócono w 1950r do Jordanii. Do roku 1967 kiedy Izrael odzyskał starożytne tereny żydowskie żaden islamski polityk ani zachodni politycy nie żądali niezależnego „palestyńskiego” państwa, tak zwanego „Zachodniego brzegu Jordanu”. Wilders dodał, że Izraelowi nie wolno oddać kawałka ziemi za „pokój”. Również Judea i Samaria nie może być drugim „palestyńskim” państwem obok pierwszego – Jordanii, bo walka nie toczy się o ziemię, ale jest to walka ideologiczna. (INN)

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

deeo.ru

Codzienne rozważania_15.12.10 Północ w stolarni_1

James Ryle

„Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego” (Mat. 1:20-21).

Maria promieniała niezwykle, gdy podchodziła do Józefa. Serce mu podskoczyło na widok swej przyszłej żony. Wyglądała tak, jakby miała w sobie więcej życia niż kiedykolwiek wcześniej. „Józefie, kochany mój, mam ci coś do powiedzenia” – powiedziała. Józef uśmiechnął się szeroko i skupił na niej całą uwagę, urzeczony światłem w jej oczach. W ciągu kilku następnych chwil, gdy słuchał swojej miłości, jego świat zawalił się jak mury Jerycha. Maria była w ciąży, a Józef nie był ojcem! Serce Józefa było złamane a w umyśle szalały setki myśli. „Kto jest ojcem? Jak Maria mogła zrobić coś takiego? Co powiem moim przyjaciołom? Co powie rodzina? Co z naszymi planami małżeńskim?”. To prawda, że Maria powiedziała coś o aniele, lecz Józef już wiele nie słyszał po tym, gdy powiedziała mu, że będzie miała dziecko. Od tej chwili wszystko się zamgliło.

Zostawił Marię odchodząc w noc, usiłując jakoś poukładać myśli. Zgodnie z Prawem należało podjąć trudną decyzję i ukamienować Marię za jej niewierność, lub, ostatecznie, wystawić ją na wstyd przed całą rodziną i przyjaciółmi wyrzekając się jej jako cudzołożnicy. Gdyby nie jego silna miłość do Marii gniew mógłby doprowadzić go do takich rozwiązań. Był jednak mężem honoru i rozmyślał nad cichym prywatnym osiedleniem się poza publicznym widokiem, aby uchronić Marię przed skandalem. Jednak pomimo tego, że bardzo starał się zapanować nad myślami, poczucie rozpaczy stawało się coraz bardziej przygniatające.

Była to noc, która mogła się nigdy nie skończyć, lecz wtedy, nagle coś się wydarzyło.

(cdn.)

aracer.mobi

Chrześcijańscy przywódcy zostają ateistami?

09 grudnia 2010 

Ray Comfort Blogs – Atheist Central

Po kilku latach prowadzenia kanadyjskiego programy „duchowego talk show o największej ilości słuchaczy”, Drew Marshall, ogłosił swoim słuchaczom, że nie ma już przekonania czy Bóg istnieje. Agencja ABC News informowała ostatnio, że pewien pastor Południowych Baptystów po cichu został ateistą, a ewangeliczny pastor z obszaru o dużym nasyceniu ewangelicznie wierzących (tzw.: Bible Belt), powiedział, że żył w kłamstwie i wyznał: „Prowadzę swoje życie tak, jakby nie było Boga”.

Wątpiący gospodarz talk show powiedział, że został uczniem Chrystusa w 1981 roku, lecz aż do teraz nie zwerbalizował braku przekonania o istnieniu Boga, mówiąc: „Jestem bardzo bliski odstąpienia od mojej wiary”.

Ja muszę wyznać, że również mam wątpliwości. Mieszkam w tym samym domu od ponad 15 lat i zawsze po cichu wątpiłem w to czy ktoś go zbudował. Wiem, że jest pięknie wykonany. Wiecie, ściany, dywany, drzwi, kredensy, okna, pokoje, światła, klimatyzacja, podłogi, skomplikowana sieć elektryczna, kominek i dach, lecz właśnie ostatnio zwerbalizowałem to, że nie mam przekonania, czy był przy tym jakiś budowniczy. Gdybym rzeczywiście wierzył w coś takiego, a co dopiero wypowiedział to głośno to można by kwestionować moje zdrowie psychiczne. Z naukowego punktu widzenie jest całkowicie niemożliwe, aby budynek sam się zbudował (nawet Biblia mówi:”każdy dom jest przez kogoś zbudowany…”) i jest naukową niemożliwością, aby stworzenie samo siebie stworzyło. To zdumiewające stworzenie, które nas otacza jest 100% naukowym dowodem na to, że jest Stwórca: „Ponieważ niewidzialne Jego atrybuty mogą być oglądane od stworzenia świata”. To dlatego Pismo słusznie nazywa tych, którzy wątpią w istnienie Boga „głupcami” (p. Ps.14:1, Rzm. 1:21). Ateizm jest niezdiagnozowaną formą obłędu. Nic dziwnego, że Izaak Neeton nazwał go „bezmyślnością”.

Tyle, że problem Marshalla jest znacznie większego formatu, i jest znacznie głębszy niż dokuczliwe wątpliwości. Mamy miliony ludzi we współczesnym kościele, którzy zostali w sposób intelektualny przekonani o istnieniu Boga, lecz nigdy nie przeżyli nawrócenia mocą Bożą, gdy więc trafiają na coś, co uważają za bardziej przekonujące to zaczynają wątpić w swoje zbawienie. I powinni, ponieważ nie są zbawieni. Zostali w fałszywy sposób nawróceni; coś, co Pismo określa jako „kozły między owcami”, „chwasty w pszenicy”, „złe ryby między dobrymi”. Fałszywie nawróceni nie są prawdziwym artykułem, są to symulanci siedzący między ludem Bożym. Nie powinno to być zaskoczeniem dla sceptyków, oni zawsze twierdzili, że kościół jest „pełen hipokrytów”. Tak więc symulanci będą tam trwać aż do Dnia Sądu, gdy Bóg oddzieli to co prawdziwe, od fałszywego.

Podrobieni nawróceni nie przeżywają „mocy” ewangelii (p. Rzm. 1:16), przesłanie, które usłyszeli nie dotarło do nich „z mocą i w Duchu Świętym, i z wielką siłą przekonania”. Jest tak dlatego, że w centrum ewangelii jest krzyż, który jest najwyższym wyrazem Bożej miłości do grzeszników i jest konkretna przyczyna tego, że zostało to przed nimi ukryte. Jedynym sposobem na zobaczenie miłości wyrażonej w krzyżu jest zobaczenie grzechu w jego prawdziwym świetle, a jedynym sposobem na wyraźne zobaczenie grzechu jest zrozumienie moralnego Prawa. Lekarstwo niewiele jest warte dla zdrowego człowieka, a lekarstwo krzyża ma małą wartość dla tego, kto nigdy nie zauważył jak śmiertelnie jest chory w obliczu doskonałego moralnie Boga.

Jeśli osobiście nie widzimy krzyża to nie doświadczyliśmy osobiście miłości Bożej. Taki jest tragiczny przypadek Drew Marshall’a, co najlepiej wyraził własnymi słowami:

„Powodów tego mojego 'skakania’ jest wiele, niemniej najlepiej da się to wyjaśnić takim obrazem: Wyobraźmy sobie żołnierza walczącego na zamorskiej wojnie, trwającej 30 lat. Co tydzień pisze do swego ojca w kraju co najmniej jeden list. Co tydzień z nadzieją oczekuje na tego, który powinien go kochać bezwarunkowo, że odpisze, zadzwoni czy może nawet przyjedzie odwiedzić. Każda międzyludzkie oddziaływanie tego wymaga. Słyszał do swoich przyjaciół i od innych żołnierzy, jak bardzo jego ojciec kocha go, lecz te pogłoski chwały nie wystarczały już, aby utrzymać jego wiarę w ojca”.

Od mojego nawrócenia, 39 lat temu, nie było takiego dnia, abym się nie pławił w słonecznym blasku niewiarygodnej Bożej miłości do mnie. Nigdy nie miałem wątpliwości choćby przez sekundę. Szybciej mógłbym zwątpić w miłości i wierność bardzo kochanej kobiety, która jest moją żoną od 40 lat, niż zwątpiłbym w miłość i wierność Boga, która w tak oczywisty sposób demonstrowana przez krew krzyża.

Gdybym nie wierzył i nie ufał mojej żonie, znieważał bym jej wewnętrzną spójność, uważałbym ją za kogoś przebiegłego. Pismo ostrzega nas: „Kto nie wierzy Bogu, czyni z niego kłamcę” oraz „Bacie, bracia, aby nie było wśród was jakiegoś złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego”.

Radzę więc symulantom stojącym za kazalnicami, aby przeszli przez 10 Przykazań (jak wyjaśnił to Jezus w Kazaniu na Górze) i zastosowali je do siebie osobiście z wrażliwym sumieniem. Następnie padnijcie na kolana przed Bogiem i nie wstawajcie dopóki nie poznacie Tego, którego poznanie jest życiem wiecznym (p. Jn 17:3). Jest to poważniejsza sprawa niż atak serca, jest to sprawa waszego wiecznego zbawienia i zbawienia tych, których prowadzicie na manowce swoimi wiarołomnymi słowami.

Jeśli chcesz głębszego zrozumienia tego, dlaczego Kościół jest tak napełnionym fałszywie nawróconym, przeczytaj książkę „God Has a Wonderful Plan For Your Life–The myth of the modern message” (Bóg ma wspaniały plan dla twojego życia -mit współczesnego przesłania.), którą można dostać za darmo, lub przeczytać/odsłuchać online TUTAJ.

www.FreeWonderfulbook.com

сайта

Codzienne rozważania 14.12.10 Boże Narodzenie Chrystusa

(dosł.: A Christ Christmas)

James Ryle

„Na świecie był, świat przezeń powstał i świat go nie poznał” (Jn 1:10).

W czasie wykonywania Kraft Music Hall w 1941, Bing Crosby zaśpiewał „White Christmas”, pieśń napisaną przez Irvina Berlin’a, która nieoczekiwanie stała się najlepiej sprzedawanym singlem wszech czasów.  Niewiele jest dziś ludzi, którzy nie znaliby tej staroświeckiej melodii, ponieważ przez te wszystkie co roku lata pojawia się ona z tą samą nostalgiczną mocą, którą uwolniła owego pierwszego grudnia. Niemniej we współczesnym świecie wszystko się zmieniło, a szczególnie to co dotyczy Bożego Narodzenia, a jeszcze bardziej – samego Chrystusa. Polityczno społeczny klimat naszego świata staje się coraz bardziej wrogi wszystkiemu co chrześcijańskie i wiele zrobiono, aby usunąć Chrystusa z wszelkich publicznych miejsc.

Ponownie widzimy prawdziwość słów Jana płynących do nas ze starożytności: „Na świecie był, świat przezeń powstał i świat go nie poznał„. Jan idzie dalej i mówi nam, że pomimo tego, że świat nie zaakceptował Jezusa, są tacy, którzy to zrobili i Bóg „dał im prawo stać się dziećmi Bożymi” (Jn 1:12).

Oto mój dar dla was: bożenarodzeniowa modlitwa. Naprawdę. Napisałem to, aby wyrazić nie tylko to, co jest w moim sercu, lecz również w sercach milionów na całym naszym świecie.

Skorzystaj z melodii „White Christmas” i śpiewaj następujące słowa jako wraz swojej wiary i nadziej w czasie tych Świętych Dni. Niech wznosi się ta modlitwa do Nieba, porusz Boga, aby działał dla nas i odpowiedział na nią, gdy jeszcze słowa są na naszych ustach!

I’m praying for a Christ Christmas

Just like the ones we used to know.

With the Babe in the manger,

People being friends with strangers,

And helping every needy soul.

I’m praying for a Christ Christmas

Just like it was that holy night.

May your days be filled with God’s light

And may all your Christmases have Christ.

Gdy ty wykonujesz swoje zadanie, otwarcie pokazując Go innym, niech Bóg wypełni twoje życie wszystkimi skarbami ukrytymi w Chrystusie.раскрутка

Sen: pamiętajcie kim jesteśmy!

Kriston Couchey

Gdy zastanawiałem się z zakłopotaniem nad tym snem, Ojciec wyjaśnił mi, kim był ten młodzieniec ze snu: „To jest Kościół” – powiedział.

Część I POKONANY PRZEZ ŚWIAT

W tym śnie byłem młodym mężczyzną, który właśnie znalazł swą drogę w życiu. Jestem gdzieś poza domem. Będąc w podróży prowadzę samochód i w czasie parkowania wpada na mnie inne auto. Tak pierwszy kościół zaczął swoją podróż i drogę do dojrzałości. Samochód, który ja prowadzę w jakiś sposób ma do czynienia z celem kościoła, a ten drugi to świat i jego cele, które 'kolidują’ ze sobą. Parking reprezentuje cel, który nie postępuje do przodu, lecz został 'zaparkowany’ (jest nieużywany).

Tamten mężczyzna jest dla mnie miły i kończy się to tak, że idę do niego do domu i zaprzyjaźniam się z jego dziewczyną. Zachowując się miło w stosunku do mnie, zaczynają mnie oboje atakować łyżkami do opon. Sam podnoszę taką łyżkę, aby walczyć na ulicy. Wiem, że będąc w mniejszości, przegrałem walkę i dostanę poważne urazy głowy. Sytuacja reprezentuje to, jak pierwszy kościół zaprzyjaźnił się ze światem i zaczął „kochać” te rzeczy (przyjaciółka) ze świata. Z powodu tego kompromisu, świat i diabeł (przyjaciółka) atakowali kościół swymi narzędziami. Kościół RÓWNIEŻ podjął tą samą światową broń i jest pokonany, z powodu swojej niewierności i wykorzystania światowej broni (Miecz Konstantyna). Walka odbywa się na ulicy i poza strefą ochrony domostwa Ojca.

Część II OCUCENIE NA ULICY

Minęło 15 lat, mam amnezję i uszkodzenia mózgu spowodowane tym atakiem, używam słownictwa z zakresu dwu, trzylatka i jestem pod nadzorem prawnego opiekuna. Minęło wiele lat. Z powodu zniszczeń dokonanych na kościele zapomniał o tym kim jest i stał się jak niemowlę zależy od prawnych opiekunów (prawo, uzależnienie, hierarchia), którzy się nim teraz zajmują. Jest to obraz współczesnego systemu instytucjonalnego kościoła.

Jestem na ulicy. Nagle amnezja opuszcza mnie, mój mózg łączy się w całość i wracają mi wszystkie czynności. Zaczynam rozumieć trudną sytuację, w której się znalazłem. Straciłem kontakt z rodziną, ponieważ byłem daleko, gdy zdarzył się wypadek, bliscy nie mogli mnie znaleźć, byłem pod opieką prawnych opiekunów. Na zewnątrz, na ulicy i nie pod opieką prawnego opiekuna jest miejsce, gdzie następuje uzdrowienie. Kościół przypomina sobie ponownie poza ścianami religii kim jest, przypomina sobie swoją „Rodzinę”, do której należał i od której został oddzielony, przez co znalazł się pod opieką 'prawnych opiekunów’ czyli tych którzy na mocy swej pozycji dyktowali mu co i jak, tych od których był całkowicie uzależnionych, tych którzy nadzorowali każde jego działanie.

Mówię opiekującej się mną kobiecie: „Vicky to moja mam, zadzwoń do nie”. Mówię jeszcze niewyraźnie, ale wiem, że mogę wyraźnie, jeśli spróbuje. Kobieta jest zszokowana tym, że poskładałem tyle wyrazów razem, lecz ignoruje moją prośbę, ponieważ siedziała przy mnie tyle lat i wiem, że nie jestem w stanie sam zająć się sobą. Zbudziłem się, byłem zdumiony snem i modliłem się, po czym znowu zasnąłem.  Vicky to skrót od Victorii, Zwycięzcy. Po okresie dzieciństwa i braku możliwości zatroszczenia się o siebie, kościół budzi się do świadomości, że jego dziedzictwem jest być kościołem zdobywczym i zwycięskim. Prawny opiekun (stary Opiekun) nie ma takich umiejętności, czuje się pewnie wśród ubezwłasnowolnionych sierot więc ciągle traktuje kościół jak kogoś niedojrzałego, niezdolnego do zajęcia się sobą.

Część III WYRAŹNE SŁOWA

Teraz mówię do prawnej opiekunki jeszcze niewyraźnie, po czym, ostatecznie, wraca mi umiejętność wyraźnej mowy i zaczynam jej mówić, ku jej zdumieniu, że teraz jestem już normalny. Ona nie chce w to uwierzyć, że już nie potrzebuję jej kontroli, lecz prawda jest taka, że nie faktycznie już nie potrzebna mi jest prawna opieka, mózg został uzdrowiony, amnezja minęła, znowu staje się dorosłą osobą, która może podejmować własne decyzje. Sen kończy się tym, że kościół w końcu jasno wyraża swoje serc w dojrzały sposób i może podejmować swoje decyzje. Prawny opiekun (stary Opiekun) nadal uważa, że kościół musi być rządzony stale i zależny „pod” jego nadzorem.

PRZYSŁOŚĆ ORGANICZNEGO KOŚCIOŁA

Otrzymałem ten sen po rozmowie z kimś, kto rozpaczał nad brakiem „delegowanej władzy” i „struktury” w ruchu organicznego kościoła. Zachowanie tej osoby DOKŁADNIE odzwierciedla to, co czuje wielu „prawnych opiekunów”, gdy widzą ludzi kościoła, którzy nie wchodzą „pod” to, co ludzie uważają za władzę. Jednak Bóg naprawdę rodzi Swój kościół, aby był wyrazem Jego Samego w mniejszych organicznych warunkach. Wielką przeszkodą dla tego rodzaju organicznego sposobu działania jest myślenie hierarchicznego przywództwa, „prawnego opiekuna” pochodzące z tego, kończącego się wieku. Gdy ludzie zdają sobie sprawę z tego, że nie potrzebują już więcej „prawnego opiekuna” i wyjdą spod jego wpływów, widzimy wolność, dzięki której dojrzewają i działanie Ducha Świętego przez każdego, a nie tylko przez przywództwo. Umysł kościoła zdrowieje a jego postawa pomału wraca. To sprawia, że „Pamiętamy, kim jesteśmy”.

Dziś mamy do czynienia z zagrożeniem zwiedzenia i braku wizji w organicznym sposobie wyrażania się kościoła. Kościół nadal usiłuje odnaleźć swój wyraźny głos i przekonanie co do tego „kim jest”. Potrzebuje prawdziwych apostołów i proroków, którzy ROZJAŚNIĄ wizje tego, kim jest kościół, UZDOLNIĄ go do tego, oraz UWOLNIĄ, aby był dojrzałym młodym człowiekiem siły, do czego został powołany. Ten organiczny kościół ma jednak dużo ran, które muszą zostać uzdrowione. Zmaga się z odróżnieniem prawdziwej apostolskiej i proroczej służby od ludzi funkcjonujących jako „prawni opiekunowie”. Niech to będzie jasne: małe dziecko potrzebuje opiekuna i jest to dobre, aby troszczono się o niego. Człowiek dorosły, dojrzały nie potrzebuje tego, aby opiekun nim kierował i poprawiał go. Za brak wizji i wdzierające się zwiedzenie odpowiedzialne jest odrzucenie wszystkiego, co wygląda jak stary opiekun, lecz istnieje prawdziwe Apostolskie i Prorocze dzieło i pojawia się ono w ruchu organicznego kościoła.

KRÓLOWIE I KAPŁANI

Jednym z zadań apostołów i proroków jest wyposażanie ciała, aby wypełniało swoje role jako królowie i kapłani pod naszym Bogiem. Proroczy płaszcz ma w swej naturze kapłaństwo, a apostolski jest w swej naturze królewski. Jednak w przypadku obu tych darów nie może mieć miejsce uzależnianie i dyktatura w kościele, są one po to, aby uczyć innych, jak mają wejść w swoje miejsca kapłanów i królów w Chrystusie.

Zadanie uzdalniania kościoła do wypełnienia swego przeznaczenia ZANIKA, gdy ludzie zaczynają funkcjonować zgodnie z naturą i autorytetem Chrystusa! Chrystus we mnie jest nadzieją Chwały! Co Bóg kształtuje w kościele? On kształtuje SYNÓW! On buduje pełnię miary Chrystusa w Swym ludzie; który będzie wyrażał Jego Osobę.

W Nim

Kriston Couchey

продвижение

Codzienne rozważania_13.12.10 Jezus Mesjasz z perspektywy Żyda

James Ryle

„Od pierwszego dnia byliśmy tutaj wszystko to przyjmując – usłyszeliśmy to na własne uszy i sprawdziliśmy własnymi rękoma. Słowo Żywota pojawiło się przed naszymi oczyma i widzieliśmy, jak to się działo” (1Jn. 1:1-2, parafraza The Message).

Są to słowa pierwszego oddanego Żyda, który chodził z Jezusem i przez wszystkie następne wieki odbijały się one echem w sercach i życiu wiernych Żydów i Pogan, którzy chodzą z Jezusem do dziś. Jednym z przykładów jest Alfred Edersheim. Urodzony w Austrii, w Wiedniu, w żydowskiej rodzinie, został dobrze wykształcony zarówno w sprawach świeckich ówczesnych czasów, jak i w talmudycznej tradycji wiary swojej rodziny. Jako młody człowiek nawrócił się na chrześcijaństwo i udał się na studia, aby zostać prezbiteriańskim duchownym, a ostatecznie wikarym w Kościele Anglii. Jego niedościgłą miłość do Chrystusa widać w inspirujących słowach, zaczerpniętych z klasycznego działa jego autorstwa: „The Life and Times of Jesus the Messiah” (Życie i czasy Mesjasza Jezusa).

„Na pytanie o to, czy pojawił się Ten, którego roszczenia prawa do Mesjaństwa wytrzymały sprawdziany dochodzeń i czasów, może odpowiedzieć tylko bezstronna historia. Wskazuje ona na Betlejem i Nazaret. Jeśli twierdzenia Jezusa zostały odrzucone przez naród żydowski, to jednak niewątpliwie wypełnił On co najmniej część misji proroczo przypisanej Mesjaszowi. Czy będzie, czy nie Lwem z rodu Judy, to z pewnością dla Niego gromadzą się narody i wyspy oczekują na Jego prawa. Przechodząc wąskimi granicami zapomnianej Judei i burząc ściany narodowego uprzedzenia i izolacji, sprawił, że podświadoma część nauczania Starego Testamentu stała się własnością świata, założył wspaniałe Braterstwo, którego Ojcem jest Bóg Izraela.

On jeden pokazał życie, w którym nie można znaleźć absolutnie żadnego uchybienia, On ogłaszał nauczanie, od którego nie ma absolutnie żadnych wyjątków. Niezaprzeczalnie był Jedynym doskonałym Człowiekiem, ideałem ludzkości, a Jego doktryna jedynym absolutnym nauczaniem. Świat nie zna nikogo innego, równego i świat uznał to, jeśli nie dzięki świadectwu słów to dzięki dowodom z faktów.

Potomek zwykłych ludzi; urodzony, żyjący i umierający w takich okolicznościach i korzystający z takich środków, które najmniej obiecywały takie skutki; Człowiek z Nazaretu, stał się, co jest powszechnie uznane, największym Czynnikiem naszej światowej historii: zarówno pod względem politycznym, społecznym, intelektualnym jak i moralnym.

Jeśli On miałby nie być Mesjaszem, to co najmniej wykonał dzieło Mesjasza. Jeśli miałby nie być Mesjaszem, to co najmniej nie było żadnego innego ani przed Nim, ani po Nim. Gdyby On miałby nie być Mesjaszem to świat nie ma i nigdy nie będzie miał Mesjasza”.

Jezus jest Mesjaszem. Panem i Zbawicielem Świata. Obyśmy byli tak błogosławieni, jak ci, którzy byli przed nami, abyśmy znali i chodzili z tym Człowiekiem. Oby Słowo Samego Życia pojawiło się tuż przed NASZYMI oczyma w dniach, które są przed nami!

аудит сайта это