DS_23.03.09 1Tes. 1

HeavenWordDaily

David Servant

Jak już wcześniej wspomniałem, Paweł napisał listy do wierzących w Tesalonice, w czasie swegoł 18 miesięcznego pobytu w Koryncie. To on założył kościół w Tesalonice kilka miesięcy wcześniej, lecz nie zatrzymał się tam dłużej, tak jakby chciał, z powodu prześladowań wywołanych przez Żydów (17:1-10). Napisał więc, aby zachęcić młody i prześladowany kościół, składający się w przeważającej części z byłych pogan oraz odrobiny Żydów.

Kim jest chrześcijanin? Najbardziej fundamentalną definicję podaje Paweł pisząc, że jest to człowiek, który jest „w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie” (1:1). Właśnie, dokładnie tego nauczał Jezus Swoich uczniów: „Ja jestem w Ojcu moim i wy we mnie, a Ja w was” (Jn 14:20). Oczywiście, jesteśmy w Chrystusie w duchowym, a nie fizycznym sensie. Jak więc?

Będąc stworzeniami, które są duchem, duszą i ciałem (1 Tes. 5:23), mając odrodzonego przez Ducha Bożego naszego ducha i zamieszkiwani przez Jego Ducha, stajemy się jednym duchem z Bogiem. Zdumiewające. Właśnie to uzdalnia nas do życia zgodnie z Jego wolą. Jezus powiedział: „Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu, bo beze mnie nic uczynić nie możecie” (Jn 15:5). Wierzący w Tesalonice, choć byli młodzi w Chrystusie, już zaczynali wydawać dobry owoc a w szczególności Paweł wspomina ich „dzieła wiary” (wierze zawsze towarzyszą uczynki), jak też ich miłość, nadzieję, radość i służbę (1:3, 6,9).

Zwróćmy uwagę na to, jak często w tak krótkim rozdziale pojawia się koncepcja uczniostwa. Paweł napisał o przykładzie jakim on, Sylwan i Tymoteusz byli dla wierzących, o tym, że postępowali zgodnie z tym wzorcem i w końcu o tym, że oni sami są przykładem dla „wszystkich wierzących w Macedonii i Achai” (1:5-7). Celem jest stać się takim jak Chrystus a tego można się najlepiej nauczyć przez obserwację i naśladowanie tych, którzy są tacy jak On, nie przez słuchanie. Paweł i jego towarzysze podróży nie tylko głosili kazania tym, którzy chcieli w Tesalonice słuchać, ale żyli w bliskiej przyjaźni z nimi, dzięki czemu mogli się oni z bliska przyglądać apostołom.

W przeciwieństwie do tego współcześnie funkcjonuje taka idea, że pastorzy powinni zachowywać „profesjonalny dystans” do członków swych zborów, aby „utrzymywać respekt” i „skutecznie wpływać na nich”. Większość parafian nie ma żadnego pojęcia o tym, jak żyją ich pastorzy. Widzą ich tylko raz na tydzień za kazalnicą i czasami zamienią kilka zdań, gdy podają sobie ręce w drzwiach do kaplicy. Jeśli mają być kształtowani prawdziwi uczniowie, ta postawa musi się zmienić. Dlatego też pierwsze kościoły składały się z małych grup, które spotykały się w domach, a każdy był odpowiedzialny za swoje uczniostwo, a nie tylko pastor.

Jedna końcowa myśl: Paweł stwierdził, że Tesaloniczanie, zostali „przez Boga wybrani” (1:4). Czy to dowodzi, że zostali „bezwarunkowo wybrani” zanim nadszedł czas ich zbawienia? Nie, nic nie mówi tutaj o „bezwarunkowym wyborze”, co jest w rzeczywistości oksymoronem, ponieważ wszelkie wybory dokonywane są w oparciu o jakieś warunki. Jeśli Bóg „bezwarunkowo wybrał” kogoś do zbawienia, to nie ma żadne przyczyny, dlaczego wybrał tych, których wybrał i zbawienie ludzi jest zdeterminowane przez czysty przypadek. Co więcej, nie są oni zbawieni z łaski, lecz o wiele bardziej przez szczęśliwy traf!

Prawda jest taka, że tesalońscy chrześcijanie byli warunkowo wybrani przez Boga, jak to jest ze wszystkimi chrześcijanami, na podstawie wiary, o której Bóg wiedział wcześniej (p. 1 Ptr. 1:1-2). Niemniej, Paweł w tym rozdziale w ogóle nie mówił o kimkolwiek jako wybranym przez Boga, ponieważ dowodem na to, że Tesaloniczanie zostali wybrani przez Boga — zdaniem Pawła – – był fakt, że jego „ewangelia doszła do nich w mocy i Duchu Świętym z wielką siła przekonania” (1:5). Znaczy to, że prawda ewangelii została w nadnaturalny sposób potwierdzona przez Samego Boga.

Poganie z Tesaloniki mogli mieć pewność tego, że Bóg wybrał ich do zbawienia, a nie tylko Żydów, ponieważ Bóg potwierdził im Swoją ewangelię. Gdyby Paweł w wersie 1:4 miał na myśli to, że Bóg wybrał bezwarunkowo tylko niektórych Tesaloniczan do zbawienia, to musielibyśmy się zastanawiać, w jaki sposób to Boże nadnaturalne potwierdzenie ewangelii, które działo się na oczach wszystkich Tesaloniczan, miał nadawać wiary temu faktowi.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

реклама интернет

Wizja dla Izraela 20.03.09


A
KTUALNOŚCI  Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael


źRóDŁO: Vision für Israel e.V.


Tel. (D) 089-566 595  ·
Fax (D) 089-5464 5964
eMail:  http://mail.google.com   Info@VisionfuerIsrael.de”
Info@VisionfuerIsrael.de


Web:  http://www.visionfuerisrael.de   www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 20 marca 2009

Wtedy ujrzą narody twoją sprawiedliwość i wszyscy królowie twoją chwałę, i nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana ustalą„. Izajasz 62,2


IZRAEL UJĄŁ POLITYCZNEGO PRZYWÓDCĘ HAMASU W czwartek Izrael znowu rozpoczął polowanie na Hamas. Wczesnym rankiem siły bezpieczeństwa pojmały dwunastu wysokich rangą przywódców Hamasu na terenie Judei i Samarii, w tym czterech z rady ustawodawczej Arabów.
Wcześniej odbyło się spotkanie pod przywództwem Egiptu na temat wymiany jeńców Hamasu na bandytów z więzień Izraela. Spotkanie zakończyło się fiaskiem. Miały one prowadzić również do uwolnienia więzionego przez HAMAS żołnierza IDF Gilada Shalita. 21 marca minął 1000 dzień od porwania go przez terrorystów Hamasu.
(AFP)


DWIE TRZECIE WSZYSTKICH WYPUSZCZONYCH Z WIĘZIEŃ WRACA NA PRZESTĘPCZĄ DROGĘ Izraelski minister Chaim Ramon członek komitetu ministerialnego powiedział w poprzedni czwartek, że HAMAS nie tyle chce rozmawiać o zwolnieniu z więzień skazanych terrorystów, ile stawia ultimatum, przed którym Izrael miałby się ugiąć. Podkreślił, że dwie trzecie ze zwolnionych terrorystów Hamasu powraca na swoją przestępczą drogę, ponownie prowadząc akcie terrorystyczne i zabijając wielu Izraelitów. (Voice of Israel)


Dlatego zamiera prawo, a sprawiedliwość nie wychodzi na jaw, gdyż bezbożny osacza sprawiedliwego, i tak prawo bywa łamane „. – Habakuk 1,4

EGIPT CHCE BY WASZYNGTON ŁAGODNIEJ TRAKTOWAŁ HAMAS Egipcjanie apelują w tym tygodniu do USA by złagodziły swoją pozycję wobec Hamasu, tak by terroryści mogli wziąć udział w formowaniu międzynarodowo akceptowanego rządu jedności Arabów. Minister spraw zagranicznych, Clinton powiedzała na początku marca, że USA nie będzie współpracować z Hamasem nad powołaniem rządu jedności chyba żer ten uzna prawo Izraela do istnienia i wyrzeknie się przemocy. HAMAS odpowiedział, że warunki te są nie do przyjęcia. W związku z tym kontynuuje swoje naloty rakietowe na Izrael.(INN)


ARABOWIE OSZUKUJĄ ŚWIAT JAKOBY MIELI AKCEPTOWAĆ IZRAEL Pewien wysoki rangą funkcjonariusz przywódcy PA Mahmuda Abbasa podał we wtorek, że żadna z dużych partii arabskich nie uzna prawa Izraela do istnienia; również od Hamasu nikt nie może tego wymagać. Wysoki rangą doradca Abbasa Mohammed Dahlan wyjaśnił: „Już tysiące razy wypowiadałem się za mnie osobiście, oraz jako przedstawiciel Fatahu: „ Nie żądamy by ruch Hamas uznał Izraela. Wręcz przeciwnie, żądamy, by Hamas nie uznawał Izraela, bo i Fatah do dzisiaj nie uznał Izraela“. (Israel Today)


UNIA EUROPEJSKA GROZI NETENJAHU W KWESTII „PAŃSTWA PALESTYŃSKIEGO”- Unia Europejska w zeszłą niedzielę groziła Benjaminowi Netanjahu desygnowanemu na urząd premiera Izraela w związku z nowym urzędem autonomii tzw. „palestyńskiej”. Sekretarz Generalny UE Javier Solana powiedział, że Unia znacząco zmieni swoje podejście do Izraela, jeśli ten nie poprze powstania nowego państwa arabskiego w granicach Izraela. (INN)


„Nie bój się, bo już nie doznasz zawstydzenia, i nie zrażaj się, bo już nie zostaniesz zhańbiona, gdyż zapomnisz o hańbie swojej młodości i nie będziesz pamiętać opłakanego stanu twojego wdowieństwa.!“ – Izajasz 54,4


CHATAMI: IRAŃSKA OPOZYCJA MUSI SIĘ ZJEDNOCZYĆ BY ZASTĄPIĆ AHMADINEDŻADA Były prezydent Iranu Mohammad Chatami wezwał wszystkich przywódców partii opozycyjnych do jedności by zmienić prezydenta Ahmadinedżada w wyborach 12 czerwca. Chatami, który jest zagorzałym przeciwnikiem Ahmadinedżada ustąpił z kampanii wyborczej na rzecz byłego premiera Mir-Hossein Mussawi. Ahmadinedżad ani nie przeprowadził reform gospodarczych, ani nie poprawił poziomu życia Irańczyków o niskim poziomie dochodów, co obiecał w kampanii wyborczej. (Haaretz)


EWAKUACJA JEMEŃSKICH ŻYDÓW DO USA Gmina Żydów w Jemenie żyje w ostatnich miesiącach pod ciągłymi atakami muzułmanów. Zdarzają się groźby zabójstw oraz ataki na mienie, tak że jemeńscy Żydzi żyją pod ciągłą presją swoich sąsiadów. Federacja Żydowska w USA chce sprowadzić 110 pozostałych w Jemenie Żydów. Ci którzy będą chcieli trafić do Izraela otrzymają pomoc, kiedy dotrą do USA. Jemen nie wydaje paszportów Żydom, którzy chcą wyemigrować do Izraela i dlatego jadą przez USA. (Jerusalem Post)

Proszę módlcie się za szybką ewakuację Żydów z Jemenu.


WIZYTA PAPIEŻA MOŻE UNIEMOŻLIWIĆ ŻYDOM MODLITWĘ PRZY ŚCIANIE PŁACZU Planowana wizyta papieża Benedykta XVI po ścianą płaczu (Kotel) może prowadzić do tego, że Żydzi nie będą się mogli tam modlić. Byłby to pierwszy raz od 2000 lat czyli od kiedy powstało to święte miejsce. Służby bezpieczeństwa omawiały tą kwestię z rabinem od ściany płaczu Samuelem Rabinowitzem. Zdecydowanie sprzeciwia się tym planom. Urzędnicy od bezpieczeństwa chcą zamknąć i opróżnić cały teren na dzień przed wizytą aż do jej zakończenia. „Kotel musi być dostępny dla każdego, kto chciałby się tam modlić przez cały czas wizyty” – argumentuje Raabinowitz. (INN)


SPRZEDAŻ HAGGADY POWINNA BYĆ ZABRONIONA Żydowska organizacja antymisyjna  „Outreach Judaizm” na początku tygodnia ostro skrytykowała sprzedaż paczek pesachowych dla biednych rodzin. Paczki mają napis: „Wszystko co potrzebujesz by świętować Seder”. Szef grupy zwraca uwagę na Hagadę (praktyczny poradnik jak świętować kolację sederową) że zawiera teksty mesjaniczne i powołuje się na Jeszuę. Rabbi Tobias Singer szef Outreach Judaism wezwał Żydów, którzy nabyli już tę paczkę do zwrotu do sprzedawcy. Mają też manifestować i żądać by broszurki te usuwać z działu „Judaika” w księgarniach. Singer wzywa też do podpisywania petycji o zniszczeniu pozostałych egzemplarzy. (INN)


ANKIETA W NEGEWIE: 58 % ZAKŁADÓW ZWALNIA PRACOWNIKÓW Kryzys gospodarczy rozszerza się w Izraelu. Właśnie opublikowana została ankieta, według której 58% fabryk w Negewie planuje zwolnienia pracowników także w I kwartale b.r. W 7100 zakładach zatrudnionych jest 39.500 pracowników. Około 6,3 % z nich (czyli 2.500) ma ją stracić. Dodatkowo 60% firm planuje skrócenie czasu pracy. Około 80% firm odnotowuje dramatyczny spadek sprzedaży i to na rynek miejscowy oraz na eksport. (INN)


Jeśliby jednak był u ciebie jakiś ubogi spośród twoich braci w jednej z twoich bram, w twojej ziemi, którą Pan, twój Bóg, ci daje, to nie zamkniesz swego serca i nie zaciśniesz swojej ręki przed twoim ubogim bratem.” – 5 Mojż. 15,7

ODPOWIEDZMY NA WYZWANIA W TRUDNYCH CZASACH Zakres biedy nadal się rozszerza w żydowskim państwie i rzadko kiedy zapotrzebowanie na hojność było tak duże jak jest obecnie.
Wizja dla Izraela przekazuje środki medyczne szpitalom na południu kraju i pomaga rodzinom, które cierpią na trwający konflikt w Gazie. Proszę pomóżcie nam nadal pomagać ofiarom terroru, całym rodzinom, które cierpią niedostatek, starszym ludziom i wszystkim potrzebującym w Izraelu.

NASRALLAH: HISB-ALLAH NIGDY NIE UZNA IZRAELA Sekretarz generalny Hisb Allahu Hassan Nasrallah przysiągł 14 marca, że jego organizacja nigdy nie uzna Izraela. Opowiedział to ze swojej kryjówki na taśmie wideo rozpropagowanej wśród tysiąca aktywistów w Libanie.
Określił Izrael jako utwór gwałcicieli, rasistów i kryminalistów.
„Jesteśmy silni i gotowi” – tak zakończył swój bełkot.

Jeżeli bądziemy nieustępliwi zniszczymy ten twór”. (Haaretz)


USA KRYTYKUJE NOWE KONTAKTY WLK. BRYTANII I HISB ALLAHU USA nie przywitały z zadowoleniem najnowszej decyzji UK o podjęciu kontaktów z organizacją terrorystyczną Hisb-Allah. W 2005 roku Wlk. Brytania zerwała kontakty z Hisb-Allahem a zbrojne ramię tej organizacji zaliczyła do terrorystycznych. A jednak 12 marca brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych oznajmili, że znów nawiązuje kontakty; rzekomo chodzi o wywarcie nacisku na organizację by oddała swoją broń. (Haaretz)


Czemuż to burzą się narody, A ludy myślą o próżnych rzeczach?-Psalm 2,1


ROŚLINY WYSYŁAJĄ SMS DO FARMERÓW Rośliny mogą wysyłać SOS na komórki swoich rolników. Możliwe jest to przez sensor opracowany przez zespół 12 naukowców. Urządzenie kontroluje przepływ prądu w pniu lub w korzeniach i w ten sposób rolnicy mogą na bieżąco mieć informację o stanie upraw. (INN)

Dziękujemy za Wasze modlitwy

Barry, Batya i team VfI

Tłum. za zgodą niem. VfI – MWN


List został przesłany przez serwis chrześcijański

Wizja dla Izraela
wcześniej TALENT do osób/firm, które mogą być zainteresowane takimi informacjami. Przepraszam bardzo, jeśli czujecie się urażeni powyższą formą listu. Większość adresów mailowych dostałem od Was, niektóre nie są aktualne i jeżeli jednak nie życzycie sobie otrzymywać ode mnie jakichkolwiek informacji drogą elektroniczną, proszę o odesłanie tego listu mailem zwrotnym.
Wszystkie dotychczasowe biuletyny Info z Jeruzalemu dostępne są na stronie

http://www.talent.org.pl
w dziale Judaików.aracer

Apostolstwo – być posłanym

Logo_Wood

Ron Wood

Na ostatnim zgromadzeniu naszego kościoła Real Life w niedzielę wieczorem pojawiły się pewne pytania co do apostołów. Poniższe notatki do dyskusji mają na celu udzielenie dodatkowych odpowiedzi.

Przede wszystki, ja jestem bardziej zainteresowany byciem apostołem, niż tym, kim jest apostoł; bardziej jestem zainteresowany byciem prorokiem, niż tym kim jest prorok. Bardziej chcę czasownika niż rzeczownika – pokażcie mi owoc!

Zamiast pokrętnie mówić o tytułach i urzędach, szukajmy namaszczenia od Boga, które uzdolni nas do wykonywania potrzebnego dzieła. „Z łaski Bożej jestem tym, kim jestem,.. więcej pracowałem niż oni wszyscy, … jednak nie ja, tylko łaska Boża, która jest we mnie,… (1 Kor. 15:10). Najlepszym darem jest ten, który jest obecnie potrzebny. Jeśli prowadzić kościół domowy, potrzebujesz łaski pasterskiej. Jeśli prowadzić duże zgromadzenie, potrzebujesz mocy głoszenia słowa.

Kimkolwiek jesteś, jesteś darem łaski Bożej i nie zapracowałeś na to: po prostu poszedłeś ze potokiem – – używałeś swego daru i włożyłeś wysiłki we współpracę z Boża mocą. Jesteśmy współpracownikami Pańskimi, Bogu, więc, należy się chwała. Nikt nie może pysznić się ze swego daru, ponieważ nie można na niego zarobić, jest otrzymywany, lecz wtedy, nikt nie powinien wyrzekać się daru czy lekceważyć go. Taka „fałszywa skromność” frustruje łaskę Bożę i uniemożliwia pełny wyraz jaki te dary mogą osiągnąć. Z łaski jestem tym, kim jestem – a więc ty również!

Słowo apostoł znaczy posłany. W starożytnym greckim była to osoba delegowana do wprowadzania zamian w zajętych obszarach; bądź wojskowy oficer posłany do pokonania lub poddania ludzi. Jezus wybrał dwunastu apostołów: „żeby byli z nim i żeby ich wysłać na zwiastowanie ewangelii…” (Mark 3:14). Jezus szkolił przywódców przez mentorowanie bliskich towarzyszy, niektórzy z tych nowicjuszy stali się ambasadorami-aposołami. Dziś, korzystamy ze szkół biblijnych czy seminariów i wolimy masową produkcję niż osobiste mentorstwo. Nie ma raczej dowodów na to, że jest to skuteczniejszy sposób niż Jezusa. Ciągle potrzebujemy prawdziwych ojców!

Bóg jest za spontanicznym wyrażaniem się kościoła. Tomasz Trask, były generalny superintendent Assemblies of God, powiedział: „Każdy kościół powinien być rodzicem lub partnerem w zakładaniu kościoła”. Problemem jest to, że zawsze się zbieramy, lecz rzadko wysyłamy. Wielkie kościoły stały się pasożytami, które karmią się małymi kościołami. Współczesne metody pomagają nam bardziej skutecznie zbierać już zbawionych ludzi. Lecz gdzie jest nowy owoc? Czy przemieszczamy wierzących i nazywamy to sukcesem? Jeśli tak to jesteśmy zwiedzeni.

Kościół ma cykl reprodukcyjny, jest to w Bibilii. Przywódcy w Antiochii modlili się o parę pracowników (Barnaba i Saul) i wysłali ich. W Antiochii ci pracownicy byli nazywani prorokami nauczycielami (Dz. 13:1), lecz z chwilą gdy zostali posłani, zostali nazwani apostołami (14:14). Bycie apostołem oznacza bycie posłanym, aby wykonać zadanie, które jest dokonuje się w Bożym autorytecie. Kościół w Antiochii pokazuje nam, że gdy prorocy znajdują się w przywództwie to, wraz z modlitwą, uwalnia się apostolska energia. Dr Peter Wagner mówi, że zakładanie kościołów jest najskuteczniejszą formą ewangelizacji, jaka istnieje.

Jak ta zasada wpływa na nas dziś? Musimy zdać sobie sprawę z tego, że bez obecności apostołów i proroków, nasze wysiłki mające na celu pomnażanie kościołów będą ograniczone. Możemy odnosić sukcesy na polu ewangelizacji indywidualnej, lecz jak możemy zakładać nowe kolonie królestwa, jeśli brakuje tych obdarowanych do torowania nowych dróg i zasiewania nowych dzieł pionierów? Bycie apostołem oznacza przechodzenie od utrzymywania (się) do misji. Tak więc, wiele denominacji jest bardzo sfrustrowanych. Programy nie są w stanie zastąpić Bożej metody – namaszczonych mężczyźni (czy kobiety) posłanych przez Boga.

Teologicznie jest to ważna zmiana paradygmatu, praktycznie, jest to różnice między utrzymywaniem starych a zdobywanie nowych terenów. Boże, zawsze rozszerzające się królestwa wymaga tego, abyśmy pracowali nad biznesem Ojca, którym jest rozszerzanie bogactwa i wpływów Jego królestwa przez ewangelię dotykającą coraz większej ilości ludzi. Organiczny i zdrowy, dobrze wyposażony kościół będzie wzrastał sam dopóki my nie zahamujemy jego wzrostu bądź do momentu, gdy zbudowania stworzonych przez ludzi przeszkód. Religijne tradycje (tj. to „co robią inne kościoły”) może być abiotyczne (skierowanym przeciwko reprodukcji życia). Jak powiedział Leonard Sweet, mamy tendencję do „balsamowania głosu Bożego”.

Jestem dyplomowanym absolwentem Southeastern University w dziedzinie misji. Studiowałem metody misyjne Pawła i spontaniczny rozwijanie się pierwszego kościoła.

Nasze DNA pochodzące od Jezusa ma w sobie zdolność i pragnienie apostolstwa, lecz paradygmat naszego w kościoła w XXI wieku jest nastawiony niemal wyłącznie na pastorstwo, a to musi się zmienić. Diabeł i zwiedzenie coraz silniej zaciska swój uścisk na tym świecie, tracimy grunt. Konieczna jest teraz większa łaska apostolska i prorocza, wraz z ewangelistami, pastorami i nauczycielami.

Skąd biorą się apostołowie? W Rzym 1:5 Paweł napisał, że „otrzymaliśmy łaskę i apostolstwo”. W 1 kor. 12:28 mówi, że „Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów,….” Do apostołów odnosi się też w Ef. 4:11, jako darów służby po wstąpieniu Jezusa do nieba. Jezus wyznaczał i nadal wyznacza apostołów od chwili, gdy wrócił do nieba. Nie przestał być głową kościoła, który jest Jego ciałem. Apostołowie nie są niczym nowym, po prosty byli ignorowani i odrzucani. Prorocy nie są niczym nowym; byli odrzucani przez tych, którzy wolą status quo.

Czy współczesna koncepcja apostołów jest prawidłowa? Policzyłem ile osób w Nowym Testamencie zostało uznanych za proroków i byłem zdziwiony, gdy okazało się, że jest ich 28: 14 przed dniem Zielonych Świąt i 14 później. Doszedłem więc do wniosku, że nie ma żadnych postaw w Biblii, aby twierdzić, żer nie ma dziś miejsca dla postołów. W Nowym Testamencie oprócz pierwszych dwunastu apostołów Baranka, znajdują się liczne służby zwane apostołami. Przeczytaj 1 Kor. 15;5 i 7 a następnie zapytaj, kim byli „pozostali apostołowie”? „Apostoł” to najbardziej powszechny tytuł kaznodziei i usługujących/duchownych w Nowym Testamencie. Zazwyczaj podróżowali z miasta do miasta, zatrzymywali się gdzieś na dłuższy czas, aby wyposażyć przywódców czy położyć fundamenty (Dz. 19:6-10).

Innym powszechnym tytułem opisującym grupę lokalnych przywódców to „starsi”, co oznacza lokalnych przywódców kościoła powołanych do służenia w danym mieście. Funkcją starszy jest pasienie trzody – dziś nazywamy ich „pastorami”, Starsi zazwyczaj byli wyznaczani przez apostołów (Dz. 14:21-23; 20:17; 20:28), którzy ich szkolili i nadzorowali.

O ile całe ciało Chrystusa jest przez łaskę przyjmuje jakieś apostolskie uzdolnienie (mamy zbiorowe misje uprawnione przez niebo i wszyscy jesteśmy pod boskim autorytetem), to są szczególne jednostki, które w Nowym Testamencie są nazywane apostołami. Te jednostki niosą więcej tego namaszczenia niż pozostali, lecz łączą się w zespoły, aby wykonać swoje misje. Nie powinniśmy mieć uprzedzeń wobec identyfikowania kogoś jako apostoła dziś, jak nie mielibyśmy ich, gdyby chodziło o pastora.

Czy mają szczególne namaszczenie? Czy są świadectwem tego aspektu Jezusa? Czy jest owoc apostolskiej łaski widoczny? Czy ich charakter niesie na sobie znaki ojcowskiego autorytetu Chrystusa, osobistej pokory i konstruktywnej mądrości? Czy są wytrwali?

Ja daję świadectwo tej prawdzie Chrystusa: istnieją dziś współcześni apostołowie i prorocy.

– – – – – – – – – – – – – – – – –

On Being Apostolic © 2009 by Ron Wood. To partner with Real Life in its
online virtual church leadership development matrix, send your
tax-deductible donations to Touched by Grace (a 501-c-3 non-profit
organization) via PayPal at real.life@centurytel.net

aracer

DS_20.03.09 Dz.18

HeavenWordDaily

David Servant

Korynt był stolicą części Achai, współcześnie południowej Grecji. Miasto miało strategiczne położenie, było komercyjnym centrum przez które ludzie z wielu miejsce starożytnego świata przechodzili. Gdy został tam założony kościół Jezusa, ewangelia rozchodziła się do wielu innych miejsc.

Do czasu, gdy Paweł przyniósł ewangelię do Koryntu, minęło 20 lat od narodzenia kościoła w Jerozolimie. Po tych dwóch dziesięcioleciach Nowy Testament składał się tylko z dwóch listów, a konkretnie Listu Jakuba i Listu do Galacjan, i oba miały być ograniczone do małego kręgu ludzi. To z Koryntu Paweł napisał dwa swoje listy do wierzących w Tesalonice, powiększając ilość nowotestamentowych ksiąg do czterech. Niemniej, te dwa listy zostały napisane do chrześcijan będących tylko w tym jednym obszarze.

Te fakty pomogą nam w umieszczeniu ich we właściwej perspektywie. Oczywiście, nie były one centrum wczesnego kościoła, nie były też rozczłonkowywane i dyskutowane ani nie stały się powodem podziału pierwszego kościoła, a raczej było tak, że pierwsi chrześcijanie skupiali się na postępowaniu za Jezusem, przestrzegając Jego przykazań.

Korynt miał reputację najbardziej zepsutego miasta starożytnego świata, raju marynarzy. Tysiące świątynnych prostytutek działających w świątyni Afrodyty, bogini miłości, było integralną częścią religijnego życia Koryntu. To było pogaństwo w najgorszej formie, lecz Pan wiedział, że były tam serca, które otworzą się na ewangelię, więc posłał Pawła.

Zanim jednak Paweł tam przybył, Bóg już działał w sercach i niektóre otworzył. Czytamy dziś, o poganinie, Tytusie Justusie, który mieszkał w pobliżu synagogi w Koryncie i o którym Łukasz pisze, „bojący się Boga” (18:7). Wydaje się prawdopodobne, że Tytus mieszkający blisko synagogi wyrażał swoje duchowe pragnienie. Był poganinem, który zareagował na pobudki swego sumienia i był przyciągany przez prawdę, znajdującą się w judaizmie. Jest drugim poganinem z Księgi Dziejów, o którym Łukasz mówi, jako o „czcicielu Boga” (16:14). Co więcej, przy czterech innych okazjach Łukasz odnosi się do poszczególnych pogan, jako do „bojących się Boga” (10:22; 14:43; 17:4, 17 – nie widać tego w tłumaczeniu BW).

Należy pamiętać o tym, że bojaźń Boża jest warunkiem koniecznym do zbawienia, jako że Pismo mówi, że „bojaźń Boża jest początkiem mądrości” (Przyp. 9:10). Ludzie, którzy rzeczywiście boją się Boga są otwarci na ewangelię, a ci, którzy się Go nie boją – nie, ponieważ nie widzą dla siebie potrzeby ratunku (zbawienia) przed gniewem Bożym.

Oczywiście, Bóg wie, kto się Go boi, a kto nie. Nie chce, aby Jego słudzy marnowali czas na zatwardziałe serca, w których brak jest bojaźni Bożej, lecz raczej tak ich kieruje, aby docierali do tych serc, które są otwarte. Pan powiedział do Pawła, gdy ten był w Koryncie: „Nie bój się, lecz mów i nie milcz, mam bowiem wiele ludu w tym mieście” (18:9-10). Tak więc, Paweł został tutaj przez osiem miesięcy, docierając ludzi, o których Bóg wiedział, że się zwrócą do Niego.

Jestem przekonany, że Paweł był odciążony, wiedząc, dzięki obietnicy Pańskiej, że nie nie zostanie zaatakowany czy uderzony w czasie pobytu w Koryncie (18:10). Pamiętajmy o tym, że nie tak dawno był biczowany i wrzucony do więzienia w Filipii (16:22-24) i uciekał ratując życie zarówno a Tesaloniki (17:10) jak i z Berei (17:14). Teraz więc, mógł zachować całkowity pokój, gdy został doprowadzony przed sędziowski krzesło Galliona, prokonsula Achai.

Starożytni pisarze, tacy jak słynny Seneka, mówią o spokojnej i beztroskiej osobowości Galliona. Bardzo niedobrze dla niego! Stracił życiową możliwość wysłuchania ewangelii z ust Pawła. Nawiasem mówiąc, napis znaleziony w Delphi w Grecji, datuje czas jego działalności jako prokonsula na lata 51-52 naszej ery. Tak więc z łatwością można określić czas zdarzeń z 18 rozdziału Dziejów i czas napisania 1 i 2 Listu do Tesaloniczan.

Zauważmy, że Paweł był pierwszym „misjonarzem produkującym namioty”, który to zwrot współcześnie odnosi się do misjonarzy, którzy utrzymują się z własnej pracy, a nie z ofiar. Wszyscy prawdziwi uczniowie, którzy utrzymują się z własnej pracy są takimi misjonarzami. Uważają oni swoja pracę za środek do wspierania swojej służby. Wszyscy jesteśmy powołani!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка сайта

Do Boga należy ostatnie słowo

John W. Matutis

Bóg mówił do mnie ponownie ostatniej nocy.

Znajdowałem się na rynku dużego miasta, było to podobne do Trafalgar Square w Londynie, niemniej wszystko było jakieś inne niż w rzeczywistości. Zamiast wielkiego pomnika na środku rynku, znajdował się tam tylko duży marmurowy kamień, na którym wypisane były słowa:

DO BOGA NALEŻY OSTATNIE SŁOWO”.

Ruch był taki jak zwykle i ludzie w ogóle go nie zauważali. Wydawało się, że byłem jedynym, który zauważył ten pomnik. Wyglądało to tak, jakby przesłanie miało być przeczytane tylko przez tych, którzy wierzyli w coś innego czy widzieli coś innego, którzy rozumieją to, co nadnaturalne. Stałem tam zahipnotyzowany i mówiłem do przechodniów: „Czy nie widzicie tego!” Tu jest napisane dużymi literami: „DO BOGA NALEŻY OSTATNIE SŁOWO”. Stałem tam i zacząłem głosić przechodniom: „Ludzie, słuchajcie, Bóg ma ostatnie słowo”. To było długie kazanie, niektórzy stawali i słuchali, lecz tłum przechodził dalej bezmyślnie. Pamiętam tylko to, że powtarzałem stale to jedno zdanie: „Do Boga należy ostatnie słowo”.

Oto kilka zdań z tego kazania ze snu, która mogę sobie przypomnieć. Mówiłem takie rzeczy jak: „To nie okoliczności, nie kryzys, nie katastrofy mają ostatnie słowo. To Bóg, on ma ostatnie słowo tu i teraz. Ludzie, nie bójcie się, nie dajcie się stresować, nie wpadajcie w rozpacz, do Boga należy ostatnie słowo”.

Gotowało się to we mnie, gdy głosiłem w mym duchu: „To nie choroba; to Bóg ma ostatnie słowo. To nie terroryści ani ci żyjący bez Boga, nie szydercy i nie ateiści, nie niegodziwość, ani grzech, lecz „Do Boga należy ostanie słowo”. To nie upadek przedsiębiorstw, nie bankructwo, ani inflacja, lecz „Do Boga należy ostatnie słowo” w tym wszystkim”.

Niektórzy przechodnie zatrzymywali się i słuchali mnie krótko, mówiąc: „Tak, pastorze, masz rację” – lecz odchodzili. Byłem zdumiony obojętnością ludu Bożego, ludzi w ogóle. Pomyślałem sobie: czy nie ma jakichś chrześcijan w tym wielkim mieście, czy nie ma jakichś bojących się Boga ludzi, kogoś, kto by uznał Boga. Czy oni wszyscy są poganami? Czy nikogo nie obchodzi przyszłość? Byli zimni, zajęci i pędzeni przez swoje codzienne sprawy i spotkania. Wydawało się, że wcale nie było dla nich ważne to, że otwarcie głosiłem im Boże przesłanie. Nawet nie uchwycili powagi obecnej sytuacji na świecie i swojej roli w tym. Krążyli wokół swoich codziennych spraw tak, jakby nie było się zupełnie czym przejmować.

W tym momencie obudziłem się i zapytałem Boga, o co chodziło i co to miało znaczyć dla mnie? Wtedy Bóg powiedział do mnie: „Nadaj to przesłanie na cały świat i powiedz każdemu, do kogo możesz dotrzeć: „Do Boga należy ostatnie słowo”. Czy zwrócą na to uwagę, czy nie, uwierzą czy nie, to jest przesłanie, które się obroni”.

Właśnie to mam zamiar robić dziś rano z tym przesłaniem. Nie rozpaczajcie! Nie poddawajcie się; nie przyjmujcie żadnych negatywnych informacji; ani od lekarzy, ani od naukowców, ani wielkich tego świata, lecz pamiętajcie, że „Do Boga należy ostatnie słowo”.

Wierzcie Słowu Bożemu i jego obietnicom, wierzcie prawdzie, wierzcie w dobroć, wierzcie w życie i wierzcie w objawienie Ducha Świętego.

A Pan powiedział do mnie: „Powiedz w szczególności Moim ludziom, że powinni wierzyć we Mnie nawet bardziej niż wierzą znajomym, okolicznościom i obecnej sytuacji, gdy je obserwują. Moi ludzie powinni zacząć ponownie ufać Mnie. Ufajcie Mnie, ciągle ostatnie słowo należy do Mnie, mówi PAN”.

Powiedz im, powiedział PAN do mnie … że nie powinni pozwalać sobie na zniechęcenie działaniami wątpiących, pesymistów i czyniących zło; że nie powinni być zniechęcani przez tych, którzy są winni ich niedoli, ubóstwa, problemów, okradają ich z własności, niszczą ich pracę, stale blokując zaspokojenie ich potrzeb, ponieważ jest napisane, że Ja, Pan Bóg, mam ostatnie słowo nad nimi wszystkim również.

Jestem świadkiem twojej wierności, widzę twoją walkę, słyszałem twoje modlitwy i stąd Ja mam ostatnie słowo również tych sprawach, mówi PAN. Poczekaj jeszcze chwilę, aż zobaczysz, że Ja upomnę się o prawo tego, który trwa we MNIE.

Niech Was Bóg błogosławi

Pastor
Joh.W.Matutis

www.nnk-berlin.de
(see the english menu /somthings etc.)

seo сайты

Żadnych wybryków więcej w służbie

logo

J.Lee Grady

W dniach kompromisu musimy powtórzyć to, co oczywiste: Bóg wymaga od liderów, aby postępowali zgodnie z zasadami.

Niemal dwa lata temu pewien dynamiczny kaznodzieja z rosnącego kościoła w Southeast został złapany na cudzołóstwie. Jego zakłopotana żona rozmawiała z tą „drugą kobietą”, egzotyczną tancerką z innego kraju, dzieląc się z nią Chrystusem. W międzyczasie mała grupa pastorów „przykryła” cała sprawę, wysyłając w pośpiechu uwikłanego pastora na kilkutygodniową sesję poradnictwa. W końcu pastor rozwiódł się z żoną, a członkowie zgromadzenia, nie znając wszystkich faktów, oskarżyli żonę o rozpad małżeństwa.

Dziś ten pastor ciągle jest za kazalnicą – pomimo że jego głoszenie brzmi pusto. Niektórzy członkowie tego kościoła odeszli, gdy dowiedzieli się o jego niewierności, ale wielu innych zostało, ponieważ czuli, że nie powinni osądzić pastora za jego grzech.

„Jakkolwiek
bolesne jest usunięcie obdarowanego przywódcy z pozycji,
musi to zostać zrobione,aby
zachować bojaźń Pańską”.

Ta sytuacja powtarza się stale i wciąż przez ostatnie lata. Jamal Harrison-Bryant, pastor 10.000 Empowerment Temple w Baltimore, został oskarżony o to, że ma dziecko poza małżeństwem. Jego żona, Gizelle, powołując się na cudzołóstwo i okrutne traktowanie, zażądała w 2008 roku rozwodu. Mimo to, Bryant wygłosił w kościele sławne obecnie kazanie, w którym wykorzystał do obrony historię cudzołóstwa Króla Dawida z Batszebą.

„Ciągle jestem mężczyzną!” – krzyczał z kazalnicy do stojących i wiwatujących wiernych.
„Namaszczenie na moim życiu jest większe niż zamiaru dać się pozbawić habitu czy poddać dyscyplinie. Dla Bryanta namaszczenie przewyższa charakter.

Wszystkie te moralne upadki wśród współczesnych liderów wywołują zamieszanie u przeciętnych chrześcijan. Czy kiedykolwiek zdarza się, że liderzy są dyskwalifikowani? Czy odnowienie do służby może być natychmiastowe? Czy działamy jak faryzeusze, jeśli domagamy się, aby ci liderzy siedli na dowodzą, że zaszła zmiana ich charakteru? Już najwyższy czas powtórzyć kilka oczywistych zasad:

1. Istnieją określone kwalifikacje na chrześcijańskiego przywódcę. Apostoł Paweł wyraźnie wskazał, że jest liderów nowotestamentowego kościoła można sprawdzić. W 1 Liście do Tymoteusza 3:2-7 mówi o tym, że przywódca mus być: (1) nienaganny; (2) mąż jednej żony; (3) trzeźwy; (4) umiarkowany; (5) przyzwoity; (6) gościnny; (7) dobry nauczyciel; (8) dobry gospodarz własnej rodziny; (9)szanowany w społeczeństwie; (10) nie nowo nawrócony.

W liście do Tytusa, Paweł oferuje podobną listę i dodaje
jeszcze następne cechy kwalifikujące, w tym: (11) nie samowolny; (12) nie skory do gniewu; (13) nie chciwy brudnego zysku.

Zwróćmy uwagę na to, że tylko jedna z tych cech (dobry nauczyciel) wymaga namaszczenia. Paweł nie mówi niczego o umiejętnościach lidera do prorokowania, uzdrawiania chorych, widzenia wizji, rozmawiania z aniołami, zdobywania funduszy, śpiewania, krzyczenia czy przyciągania publiczności. Nie wymaga też on szczególnych akademickich referencji. Kluczem jest charakter.

Wielu nauczycieli zgadza się z tym, że „mąż jednej żony” było powiedzeniem wprost z nowotestamentowej ery, że „musi być mężczyzną jednej kobiety”. Innymi słowy nie może być cudzołożnikiem (ani poligamistą). Liderzy muszą chodzić w seksualnej czystości, muszą pasować do biblijnej definicji małżeństwa i w tym kontekście być wierni.

2. Ci, którzy tych kwalifikacji nie spełniają, powinni ustąpić. Skoro Paweł domagał się od liderów charakteru, to logiczne jest, że ci, którzy zawodzą w jakiejkolwiek z tych dziedzin powinni zostać usunięci z urzędu – a co najmniej do czasu, gdy uzyskają właściwą jakość charakteru po pewnym czasie rehabilitacji. Gdy upadają przywódcy, Paweł również poleca, aby byli oni zdecydowanie karceni: „strofuj wobec wszystkich, aby aby też inni się bali” (1Tym. 5:20). Ich grzech nigdy nie miał być minimalizowany, usprawiedliwiany czy wmiatany pod dywan.

To bezpośrednie podejście nie było opcjonalne – i Paweł strzegał Tymoteusza przed pokusą potraktowania tego fragmentarycznie. Napisał do niego: „Trzymaj się tych zasad bez zastrzeżeń” (w.21 z ang.).
Biblijna dyscyplina nie może być niedbała. Nie możemy usuwać jednego za cudzołóstwo, a drugiego traktować w rękawiczkach, ponieważ jest naszym przyjacielem. Jakkolwiek bolesne jest usunięcie obdarowanego przywódcy z pozycji, musi to zostać zrobione, aby zachować bojaźń Pańską.

3. Kościół nie będzie kwitł, jeśli karcenie liderów jest zaniedbywane. Paweł surowo ostrzegał Tymoteusza przed ordynowaniem kogokolwiek przedwcześnie. Napisał: „Rąk na nikogo pochopnie nie wkładaj, nie bądź też uczestnikiem cudzych grzechów” (1 Tym. 5:22). Innymi słowy: liderzy ponoszą srogi osąd od Boga, jeśli ordynują lidera, który nie spełnia Biblijnych wymogów. Jeśli wybieranie niewypróbowanych liderów staje się zwyczajem, zepsucie zakorzeni się w kościele i ostatecznie możemy spotkać się z karcącym sądem Boga.

Kościół w Koryncie został ostrzeżony o tym, że zwodniczy grzech wpłynie na nich wszystkich, jeśli nie zajmą się niemoralnością pośród siebie (1Kor. 5:7-13). Jan napisał do kościoła w Tiatyrze, że stracą swoje wpływy, ponieważ tolerują fałszywe nauczanie, które prowadzi do niemoralności (Obj. 2:20). Grzech wywołuje realne konsekwencje.

Nie wolno nam zmieniać reguł. Modlę się o to, aby liderzy w niezależnym sektorze współczesnego kościoła żeby sami przestali broić i przywrócili biblijny.

продвижение

DS_19.03.09 Dz.17

HeavenWordDaily

David Servant

Bardzo interesująca jest historia różnej otwartości tych, którym Paweł głosił w czasie swej podróży z Macedonii i Achai, współczesnej Grecji. W Tesalonice, po początkowym powodzeniu, prześladowania ze strony niewierzących Żydów tak się nasiliły, że Paweł i Sylas musieli ratować swe życie uciekając pod osłoną nocy. Na następnym przystanku, w Berei, okazał się, że ci Żydzi byli „bardziej szlachetnego usposobienia” i „przyjęli Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają” (17:11). Ze względu na ich otwarte serca „wielu uwierzyło,, również niemało wybitnych greckich niewiast i mężów” (17:12). Zauważmy, że Łukasz nie był kalwinistą, nie złożył odpowiedzialności za zbawienie na Bogu, lecz na ludzkich istotach o wolnej woli.

Uciekając przed prześladowaniami w Berei, które zostały wzniecone przez Żydów z Tesaloniki, Paweł wsiadł na statek do Aten, miejsca bałwochwalstwa. Łukasz pokazuje nam dyskusje Pawła z epikurejskimi czy stoickimi filozofami, wiedząc pewne informacje o ich różnych poglądach mogą pomóc nam w docenieniu przekazanego im przez Pawła przesłania na Areopagu.

Epikurejczycy odrzucali wszelką boską działalności jakichkolwiek bogów, wierząc, że wszystko powstało przypadkiem i dochodząc do wniosku, że głównym celem człowieka jest czerpanie przyjemności. Życiowym celem miało być życie bez bólu, niepokoju, pełne materialnych rzeczy, jak i seksu, towarzystwa, akceptacji i miłości. Nie wierzyli w jakiekolwiek życie po śmierci.

Stoicy byli panteistami, którzy wierzyli, że wszystko jest poddane nieodpartemu losowi i że prawość miała swoją własną zapłatę, a słabość swój wystarczając sąd. Zamiast czynić przyjemność swym celem, stoicy skupili się bardziej na cechach mądrości, odwagi, prawości i umiarkowania. Doskonała osoba poddawał się beznamiętnie losowi i z tej właśnie filozoficznej szkoły czerpiemy nasz przymiotnik „stoicki”, co znaczy „powstrzymujący się”.

Paweł zaczął swoje kazanie do filozofów komplementując ich religijność (17:22). Często uważamy fałszywe religie ludzi za przeszkodę, lecz powinniśmy korzystać z tego, jak to zrobił Paweł, jako pewnego pomostu do ich serc. Nie skarcił ich za bałwochwalstwo, lecz wykorzystał ich ołtarz „nieznanemu bogu” jako łącznik do ewangelii (17:23).

Zauważ, że Paweł nie cytuje żadnych starotestamentowych wersów, jak to miał w zwyczaju, gdy głosił ewangelię Żydom, ponieważ nie miałoby to żadnego znaczenia dla greckich słuchaczy. Wyjaśnił pokrótce pewne fundamentalne prawdy o naturze Boga a nawet zacytował greckiego poetę, który napisał, że wszyscy ludzie należą do rodu Bożego (17:28). Paweł mógł wskazać na techniczny błąd w myśleniu ich poety, skoro wiedział (Paweł), że tylko ci, którzy narodzili się na nowo są prawdziwymi potomkami Bożymi. A jednak, bez zastrzeżeń zgodził się z tym, że wszyscy ludzie zostali stworzeni przez Boga i wykorzystał słowa poety, aby przekonać swoich słuchaczy o głupocie bałwochwalstwa. Jak możemy, będąc z rodu Bożego, tworzyć bałwany ze złota czy kamieni? Dlaczego to, co stoi wyżej, miałoby czcić to, co jest niższe?

Paweł nie tylko starał się znaleźć punkty wspólne ze słuchaczami, lecz wyrażał szacunek, pokorę i takt. Nie było to protekcjonalne kazanie. Zauważ, jak identyfikuje się ze słuchaczami używając „my” zamiast „wy” w zdaniu: „Nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, ...” (17:29). Niemniej, Paweł nie szedł na kompromis z ewangelią czy też nie upiększał jej w nadziei, że zdobędzie więcej nawróceń. Ogłosił zmartwychwstanie Jezusa, konieczność pokuty i nadchodzący dzień sądu (17:30-31). Widząc różne reakcje słuchaczy, nie naciskał na natychmiastowe podejmowanie decyzji ani nawet nie podzielił się tym, co można by nazwać pełną ewangelią. Dał im raczej wystarczająco dużo informacji do tego, aby ci, których serca były otwarte, pytali go później, co też zrobili i niektórzy w końcu uwierzyli.

Według tego co powiedział Paweł widzimy, że Bóg oczekuje od wszystkich ludzi, że będą szukać Go i znajdą Go, ponieważ on objawił Siebie każdemu (17:27). Jeśli ktokolwiek, gdziekolwiek na obliczu ziemi szczerze szuka Boga, Bóg pomoże temu człowiekowi znaleźć Się. Jezus obiecał: „szukajcie a znajdziecie” (Matt. 7:7).

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка