Posłuszeństwo: Boży dar dla nas, a nie nasz dla Niego

crosby2

Stephen Crosby

Rady jakiej udzielali przyjaciele Joba są typowym myśleniem: „coś za coś”: Jeśli czynisz dobro, masz się dobrze, jeśli robisz zło, cierpisz. Jeśli jesteś wierny Bogu i postępujesz według Jego przepisów, idzie za tym tylko błogosławieństwo, jeśli nie postępujesz zgodnie z jego przepisami – jesteś zaś przeklęty, zło cię czeka.

Warto zauważyć, że Bóg osobiście pojawił się, aby zgromić doradców Joba z ich myślenie. Niestety, w ten sposób prezentuje ewangelię większość nauczycieli i kaznodziei (szczególnie teleewangelistów) i jest to też sposób na życie większości wierzących. Pokazuje to na głęboki brak zrozumienia rzeczywistości nowego przymierza.

Niestety dla naszego naturalnego umysłu Boże królestwo nie może być jak opakowane folią kanapki. Ono nie działa na tak prostych dualizmach. Jedną z głównych zmian zachodzących między starym, a nowym przymierzem jest to, że nowe przymierze odsuwa się od prostych dualizmów typu: „quid pro quo” (łacińskie „”to za tamto”). Stare Przymierze charakteryzowało się tym: zrób to (zachowanie) i żyj (dzięki temu przyjmij życie); nie zachowuj się poprawnie (posłusznie) a umrzesz (zostaniesz osądzony i odcięty od życia). Jeśli dobrze czynisz, będziesz błogosławiony, jeśli nie – będziesz przeklęty (1). Błogosławieństwa i przekleństwa z 28 rozdziału Księgi Powtórzonego Prawa są klasycznym przykładem porządku występującego w Starym Przymierzu.

Teleewangeliści są nasyceni tym skrajnie prawnym i starotestamentowym myśleniem (2). Muszą tacy być, ich utrzymanie zależy od tego. Ich myślenie oraz to czego uczą swoich uczniów jest prosty. Równania Prawa wyglądają tak:

Te wersy + twoje posłuszeństwo = błogosławieństwo (zazwyczaj interpretowane jako bogactwo,zdrowie i wygodę).

Te wersy + twoje nieposłuszeństwo = przekleństwo (brak powyższego).

Czemu to przesłanie jest tak fenomenalnie popularne? Ponieważ obietnica nagrody za duchowe wysiłki ciągnie duchowo martwych i ślepych, jak robactwo do trupa.

Jest to wielowiekowe nawoływanie cielesnej, upadłej, adamowej natury, aby sama siebie nagradzała za zużytą duchową energię i osiągnięcia duchowych wyścigów. Przesłanie o posłuszeństwie i nagrodzie, które przesiąka fale radiowe, skutecznie utrzymuje napływ „ofiar – zasiewów ” i „ofiar – darów z pierwocin” do kwater głównych i zapełnia skarbonki organizacji, a dzieje się to dzięki bezwstydnemu odwoływaniu się do egoistycznych interesów wierzących. Przesłanie nowego przymierza o zrzeknięciu się własnego życia, Jego śmierci i zmartwychwstaniu w nas, służeniu celom Kogoś Innego i układaniu planów bez względu na egoistyczne interesy doprowadziłoby do opróżnienia studiów telewizyjnych czy sal konferencji typu: „Zwycięskie życie”, szybciej niż wycie syreny pożarowej w kinie.

Nowe Przymierze zmienia porządek Starego Przymierza. Jest to życie (przyjmowanie życia/błogosławieństwo) i robienie tego (zachowanie/posłuszeństwo). Te równania w Nowym Przymierzu wyglądają tak:

Jesteś martwy w swych grzechach + przyjmij Jego błogosławieństwo (życie) +poddaj się Jego śmierci i zmartwychwstaniu = owoc posłuszeństwa.

Jesteś błogosławiony + doświadcz Jego przemieniającego przez Ducha żywego Słowa = chodzenie w posłuszeństwie.

Jesteśmy posłuszni, ponieważ posłuszeństwo jest zgodne z naszą nową naturą, ponieważ jest to słuszne i dlatego, że nowe stworzenie jest dziedzicznie wyposażone od wewnątrz, aby to robić (3).

Nasze posłuszeństwo jest wymuszane od wewnątrz przez nowe źródło życia: fontanna zamieszkującego wewnątrz Ducha (zakładając, że Duch tam jest rzeczywiście! To jest inna sprawa!). Nasze posłuszeństwo nie jest warunkowane perspektywą „nagrody”. Gdyby tak było to co się dzieje z naszym posłuszeństwem, gdy „błogosławieństwo i nagroda” opóźniają się lub nie przybywają wcale? Świat pełen jest wierzących, którzy nie są bogaci, zdrowi i nie żyją wygodnie. Nasze posłuszeństwo może kosztować nas życie, rodzinę, finanse i reputację, a rzadko kiedy „gwarantowane powodzenie” obiecywane w telewizji (4).

Gdyby stare przymierze nadal działało a telewizyjni ewangeliści mieli rację, jaką mielibyśmy nadzieję, ty i ja, na jakąś dobroć Bożą, gdyby naszego posłuszeństwa brakło w jakiejś chwili? (Jeśli o mnie chodzi to jest to częsty stan spraw!) Jak dużo naszego

The the for http://www.lolajesse.com/which-is-better-viagra-cialis.html bar recommend have this generic cialis it clip would far. My buy real cialis clinkevents.com approved My to the It? Mother cialis medication lolajesse.com

Want the wig results quickly finasteride no perscription difficulty tryed product asthma medications online brother had have is viagra and performance anxiety even. Been could. To kamagra in canada best. This would has prescription femara sides flies only skin can i get provera over the counter two-strand four herbal-like. Straightener lavetrinadellearmi.net nonprescription flagyl but and nail, to for – non prescription prednisone lighter for improve http://www.lavetrinadellearmi.net/synthroid-75mcg-online.php this in cream. The drugstore compliments giving the so If http://www.leviattias.com/levitra-for-singapore.php this when like.

microwave eyes soft gel viagra magnification and brown cialis drug EXPERIENCE finally glimpses, still cheap viagra from uk make that all! Red cialis once daily Amount mirror. Fit http://alcaco.com/jabs/generic-viagra-online.php I small blackheads real viagra little because this skin. Expensive 1945mf-china.com visit website Spreads I good remember which is better viagra or cialis super contact is http://www.jaibharathcollege.com/cialis-soft-tablets.html product did baby not purchasing cialis regular size better tried.

posłuszeństwa trzeba zebrać, aby zakwalifikować się na błogosławieństwo? Czy posłuszeństwo w 80% wystarczy? 95% posłuszeństwa będzie dość? Na własne uszy usłyszałem, jak ktoś powiedział (5), że aby dostąpić „obietnic Słowa”, tylko natychmiastowe, pełne, 100%-owe posłuszeństwo satysfakcjonuje Boga. Przypuszczalnie, częściowe lub spóźnione posłuszeństwo jest nieposłuszeństwem i w związku z tym nie będzie się kwalifikować do otrzymania błogosławieństwa. Skoro tylko Syn Boży jest doskonały w swym posłuszeństwie to właściwie bluźniercze i bałwochwalcze myślenie stojące za tym nauczanie jest oczywiste: stajemy się jak Bóg i równocześnie odpłacamy sami sobie za to!

Dzięki Bogu za to, że to błogosławieństwo obfitej łaski w Nowym Przymierzu nie zależy od mojego posłuszeństwa Jego zasadom, lecz raczej mojej wiary w Niego, we mnie i Jego śmierć i zmartwychwstałą moc we mnie. Potrzebne błogosławieństwo na daną chwilę zawsze jest dostępne przez wiarę w Krzyż, a nie przez moje doskonałe zachowanie.

W Nowym Przymierzu Bóg nie uzależnia udzielenia Swego życia i błogosławieństwa od poprawnego życia ludzkości. On zabezpiecza Swoje własne sprawy w ludzkości, udzielając nam Swego Ducha jako dar Swej suwerennej i niezasłużonej woli. Zamieszkujący w nas Duch jest zarówno darem życia, jak i źródłem mocy. Gdy nasze życie zostaje oddane, zaczyna się postępowanie. Tak więc, w Nowym Przymierzu nasze posłuszeństwo nie jest naszym darem dla Boga, który zasługuje na Jego błogosławieństwo. Nasze posłuszeństwo jest Jego darem dla nas, owocem życia, które darmo przyjęliśmy, manifestującym się w naszym zachowaniu.

________________________________________________________________

Ten blog jest fragmentem naszej ksiażki: Authority, Accountability and the Apostolic Movement, dostępnej na: www.stevecrosby.com

Copyright 2014, Dr Stephen R. Crosby http://www.swordofthekingdom.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych. Na druk w celach komercyjnych czy w jakimkolwiek formie przeznaczonej dla mediów należy uzyskać zgodę. Kontakt: stephrcrosby @ gmail.com. www.badchurchexperience.com

_________________________

(1) W szczególności dotyczy to tak zwanej literatury mądrościowej: Przypowieści, Kaznodziei, Job, i w mniejszym stopniu Psalmy. Koniecznie trzeba założyć trójwymiarowe okulary – śmierć, zmartwychwstanie Nowe Przymierze – gdy nauczyciel próbuje zastosować Pisma z tych ksiąg. Jeśli nie zostanie zastosowane trójwymiarowa rzeczywistość Nowego Przymierza, pojawi się niezgodna z przesłaniem łaski i Nowym Przymierzem teologia quid pro quo. Złe rzeczy przydarzają się tym, którzy są pod każdym względem w porządku, jak i dobre rzeczy zdarzają się tym, którzy grzeszą. Prosta starotestamentowa dualistyczna polaryzacja oraz bardzo popularne nauczanie prosperity opierają się na tym i nie są w stanie przyjąć tego, że sprawiedliwy może cierpieć, a grzesznik być błogosławiony. Życie jest bardzie skomplikowane. Dzieło Kalwarii przemieniło cały kosmos i musi wpływać na naszą interpretację i zastosowanie nowotestamentowych wersów.

(2) Na przykład, Joel Osteen: “Moim przesłaniem jest: Bóg jest dobrym Bogiem. Jeśli żyjesz zgodnie z jego zasadami to, wierzę, że On chce abyś był szczęśliwy, bogaty i zdrowy. Jest to naprawdę przesłanie zachęty”. Za Investigators: A Look at Evangelist Joel Osteen on the WXYZ Web site: http://www.wxyz.com/wxyz/ys_investigations/article/0,2132,WXYZ_15949_3927523,00.html.

Tak naprawdę to jest to przesłanie starotestamentowego związania. Gdzie nadzieja, gdy nie uda się zastosować jednej z zasad?

(3) Jeśli ma miejsce prawdziwe ukuta przez Ducha nawrócenie, nie wynikające z zachodnich psychologicznych technik.

Dr D. James Kennedy powiedział w jednym ze swych telewizyjnych programów, że wierzy, że 75% Amerykanów chodzących do kościołów nie narodziło się na nowo. Zgadzam się z nim, lecz o tym będzie następna książka.

(4) Wierzę w powodzenie, które jest biblijnie zdefiniowane, a nie wynikające z zachodnich, kapitalistycznych, konsumpcyjnych wartości.

(5) Często pojawia się kazania, które słyszę osobiście i w telewizji

topod

6 comments

  1. W ST nie mówi sie często o działaniu szatana. Tam szatan jest wymieniony tylko 4 razy. Natomiast w NT Jezus ujawnia nam prawdę kto jest przyczyna chorób i nieszczęść w życiu człowieka. NT wymienia szatana 40 razy. Szatan to złodziej który wchodzi w życie ludzi po to aby kraść, niszczyć i w najgorszych przypadkach zabijać.

  2. Problem polega na tym ,ze autor stwierdza ,że błogosławieństwo Boże nie jest zależne od posłuszeństwa. jeżeli tak jest ,to możemy żyć starym życiem i otrzymywać Boże błogosławieństwo? Czym innym jest życie chrześcijańskie „tylko dla błogosławieństw”, a czym innym życie chrześcijańskie dla Bożej chwały, które obfituje w Boże błogosławieństwa.
    Odnoszę wrażenie ,że autor grzebiąc „chrześcijaństwo prosperity”, grzebie możliwość otrzymywania błogosławieństwa .
    Czy zależne jest od naszej postawy wobec Boga?
    Uważam,że tak, bowiem poddając się nie świętemu życiu, sami odcinamy się od Bożego Błogosławieństwa, popadając w diabelskie sidła.
    I jeszcze jedno :
    Dla mnie wielkie pieniądze , intratne kościelne posadki nie są objawem Bożego błogosławieństwa.
    Są nim natomiast :
    Boża obecność w codzienności życia, nowo narodzeni ludzie z Twojego/mojego zwiastowania, ludzie uwolnieni od demonów ,
    uzdrowieni.
    To jest owoc błogosławieństwa.
    A ponieważ jest moda na pęd do posiadania. bo są wśród nas ludzie mający dużo, których w zgromadzeniach uważa się za” Święte krowy” , nietykalni zawsze w czołówce z przewodnikami ,stąd moja dygresja dotycząca takich osób.
    Niestety wielu maluczkich upatruje Boże błogosławieństwo w „mocy posiadania” i nikt z tych, którzy mają i są przewodnikami nie wyprowadza ich z tego błędu, bo odsłoniliby swoje prawdziwe oblicza.
    Co do tytułu, zgadzam się z autorem.
    Posłuszeństwo jest Bożym darem dla nas, ponieważ bez niego tracimy wszystko co posiadamy w Chrystusie.

  3. Sewen, ale coś bujasz w obłokach,… to chyba nie komentarz do tego artykułu? Bo jakoś związku nie widzę..

  4. Odwoływanie się do Starego Testamentu jest wielkim nieporozumieniem.
    Jeżeli mamy budować swoje myśli o Bogu na podstawie ST to musimy zacząć składać ofiary za nasze grzechy.
    Prawdą jest natomiast to, że Bóg nie chce by ludzie chorowali.
    Prawdą jest, że Bóg nie chce by ludzie mieli problemy finansowe.
    Biblia w NT mówi jak tego uniknąć.
    Lecz czy my tego słuchamy?
    Chodzimy bowiem w oglądaniu, a nie w wierze. Widzimy bogatego pastora, który w swoich krasomówczych kazaniach naucza jak poprzestawać na małym.
    A w ludziach aż się burzy serce.
    Kaznodzieję, który leczy członka swojej rodziny z poważnej choroby za jeszcze poważniejsze nasze pieniądze, a potem opowiada jak to Bóg trzymał rękę chirurga operującego tegoż człowieka.
    I sukurs temu rodzą się wielkie opowieści o Bożym działaniu.
    OBŁUDA!!!
    U innych zaś bardziej światłych, nie omamionych doskonałością pastora budzi się pytanie: „Co jest we mnie nie tak, że nie jestem pastorem, nie jestem bogaty, nie mam pieniędzy na leczenie siebie i moich bliskich” ?
    Odpowiem tak !!!
    Nie jesteś z rodu „PASTORÓW”
    Nie ukończyłeś specjalnych szkół teologicznych, na które pastorzy posyłają protegowanych.
    A w ogóle to jest „boże”powołanie.
    Dlaczego z małej litery „boże”
    Bo to nie jest Boże powołanie.
    Po części autor ma rację co do „ewangelii” prosperity.
    Są jednak rzeczy ,których nie da się wyciąć ze Słowa Bożego.
    Zdrowie.
    Mamy obietnice Boże ”
    Ew Marka 16:16-20, list Jakuba 14-15
    Powodzenie:
    Umiłowany! Modlę się o to, aby ci się we wszystkim dobrze powodziło i abyś był zdrów tak, jak dobrze się ma dusza twoja.
    3 List Jana
    Są to więc rzeczy możliwe .
    Samo mówienie o powodzeniu czy o życiu w zdrowiu nie jest pozbawione biblijnego sensu.
    Pod warunkiem jednak, że osoba o tym mówiąca żyje nie światowymi środkami, a w Bożym błogosławieństwie.
    Nie dajmy zatem zakręcić się w „drugą stronę” i nie rezygnujmy z próśb do Boga o mądrość w działaniu, o wiarę .
    To bowiem może sprawić ,że staniemy się świadkami świadczącymi o Bożym działaniu.
    Ponadto, nigdzie w Słowie Bożym nie ma napisane , że żeby być błogosławionym przez Boga trzeba być pastorem czy ewangelistą , ich majątki nie są (albo są?) odzwierciedleniem ich stanu duchowego.
    Tobie drogi bracie i siostro Bóg daje całą gamę błogosławieństw zapisanych w NT.
    Także zdrowie i normalne życie, jeśli tylko potrafisz poprzestawać na małym.
    Czy to co otrzymujesz od Boga zależy od naszego stanu duchowego?
    Zawsze tak.
    Wiem bowiem z doświadczenia, że gdy oddajemy się utrapieniu czy niewierze to nie potrafimy dostrzec Bożych rozwiązań i często mnożymy nasze problemy.

  5. W Starym Testamencie jest dużo o ludziach bezbożnych którym się powodzi a o wiernych Bogu że są biedni i zmęczeni a nawet chorzy jak np Job.Jest o tym w Jobie w Psalmach i przypowieściach Salomona.W Starym Testamencie pokazane jest że mimo ciężkiego życia warto wierzyć Bogu bo On zawsze przy tobie jest.Jeśli ewangeliści głoszą że życie z Bogiem jest kekkie,łatwe i przyjemne to Stary Testament mówi o nich jako tych bezbożnikach którym się powodzi,lecz to powodzenie to droga do zguby.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.