Potrzebujemy proroków

Logo Strom

UWAGA: Rok 2015 zaczyna się przy wzrastającym zamieszaniu i rosnących tragediach, przypominamy z pism Tozer o tym, jak ważni są słudzy Boży, którzy niosą „słowo Pana” w takiej godzinie.

Potrzebujemy proroków!

A.W. Tozer

Prorok to ktoś, kto zna swój czas i wie, co Bóg usiłuje mówić do ludzi w jego czasach.

Potrzebujemy dziś proroczych kaznodziejów, nie kaznodziei proroctwa, lecz kaznodziei z darem proroczym. Brakuje słowo mądrości, ponownie potrzebujemy daru rozeznawania funkcjonującego z kazalnic. Nie chodzi tutaj o umiejętność przewidywania, lecz o namaszczone oko, moc duchowej penetracji i interpretacji, zdolność do oceny religijnej sceny z perspektywy Boga i przekazania nam tego, co rzeczywiście się dzieje.

Gdzie jest mąż, który potrafi przejrzeć poza serpentyny i konfetti, aby odkryć w którą stronę zmierza ta parada, w szczególności dlaczego w ogóle wystartowała oraz kto, tam na początku, ją prowadzi z pierwszego miejsca?

Dramatycznie potrzebujemy dziś proroczego wglądu. Uczeni mogą interpretować przeszłość, lecz potrzebni są prorocy, aby interpretować teraźniejszość. Uczenie się umożliwia człowiekowi osądzanie dni minionych, lecz od daru wyraźnego widzenia wymaga się oceny naszych własnych dni. Za kilkaset lat historycy będą wiedzieli, co się działo na religijnej scenie obecnego roku Pańskiego, lecz dla nas będzie wtedy znacznie za późno.

Jeśli chrześcijaństwo ma zostać odmłodzone, musi to nastąpić przy pomocy innych środków niż cokolwiek z tego, czego używamy obecnie. Jeśli kościół w drugiej połowie tego wieku ma wyleczyć się z ran, które odniósł w pierwszej, musi pojawić się nowy rodzaj kaznodziei. Znany nam typ poprawnego zarządcy synagogi nigdy tego nie dokona. Nie zrobi tego również mężczyzna działający w stylu kapłana, który wykonuje swoje obowiązki, bierze zapłatę i prosi, aby o nic nie pytać, nie poradzi sobie z tym również pastorski typ mężczyzny mówiącego gładkie słowa, który wie doprowadzić do tego, aby chrześcijaństwo było do przyjęcia dla wszystkich. Tego wszystkiego próbowano już i okazało się być nieskuteczne.

Musi między nami powstać inny rodzaj religijnego przywódcy, który będzie typem proroka z dawnych czasów, męża, który miał wizje Boże, który słyszał głos dochodzący z Tronu. Gdy on przyjdzie (i modlę się oto, aby, Boże, nie był jeden, lecz wielu), stanie w totalnej opozycji wobec tego wszystkiego, co nasza ironicznie uśmiechnięta i łagodna cywilizacja tak ceni. On zaprzeczy temu, oskarży i oprotestuje w imieniu Bożym, za co pozyska nienawiść i opozycję ogromnej części chrześcijaństwa. Taki mąż będzie prawdopodobnie chudy, surowy, mówiący bez ogródek i nieco rozzłoszczony na ten świat. Będzie kochał Chrystusa i dusze ludzkie do tego stopnia, że będzie gotów umrzeć dla chwały tego jednego i dla zbawienia tego innego, lecz żadne zagrożenie śmierci nie będzie mu straszne.

Potrzebujemy tego, aby w kościele ponownie nastąpiło odnowienie tych darów Ducha i wierzę, że darem, który najbardziej potrzebujemy jest dar proroczy.

-A.W. Tozer – fragment z książki: ‚Of God and Men’.реклама через интернет

[Głosów: 7   Average: 4.9/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.