Prawdziwa przyczyna prześladowań 3 – proroctwo dla Ciała Chrystusa

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnim razem skończyłem mówiąc, jak Gallio, rzymski senator i sędzia stwierdził, że chrześcijaństwo nie może być uznane przestępstwem federalnym i że sytuacja ta miała się wkrótce zmienić.

W ciągu kilku lat Cezar zmienił prawo, ustanawiając obowiązek oddawania mu czci i deklarowania lojalności wobec Rzymowi. W ciągu następnych 2.5 wieku tysiące chrześcijan poniosło śmierć, ponieważ odmówili oddawania czci Cesarzowi, odmówili zadeklarowania lojalności wobec Imperium. Zostali za to straceni jako zdrajcy.

Kult państwa lub wodza
Historycznie rzecz biorąc, gdy po raz pierwszy w kraju zaczyna się oceniać jednostki czy są dobrymi obywatelami i dzieje się to tylko na podstawie religii przez nich wyznawanej, to proces ten zaczyna postępować do przodu dość szybko. Daniel był początkowo dobrze traktowany –  karmiono go najlepszym pożywieniem, dano najlepsze wykształcenie, ale wkrótce jego przeciwnicy w społeczeństwie nazwali jego wiarę w Boga nie patriotyczną postawą wobec króla. Oddawanie przez niego chwały Bogu okrzyknięto deklaracją nielojalności wobec króla i przepisów prawa.

W nazistowskich Niemczech pierwsze prawa przeciwko Żydom wprowadzono w 1920 r., po czym stawały się coraz bardziej rygorystyczne w latach 1933 i 1935. Dachau – pierwszy nazistowski obóz zagłady, został otwarty w 1933 r. W ciągu tylko dziesięciu lat liczba podobnych obozów wynosiła już przeszło tysiąc. O nie patriotyczną postawę wobec Hitlera, oprócz Żydów i chrześcijan oskarżano także konserwatywnych polityków. Spójrz na dzisiejsze Chiny, które wysyłają chrześcijańskich Ujgurów i etnicznych Chińczyków Han do obozów „reedukacyjnych”. Wszyscy o tym dobrze wiedzą, ale nie przeszkadza to większości krajom prowadzić z Chinami interesy.

Na co należy zwrócić uwagę:
Wiara w Jezusa będzie postrzegana jako coś dziwnego, nie patriotycznego a nawet gorzej – jako przyczyna tego, że kraj przechodzi kłopoty. Najpierw postawa przywódców, potem społeczeństwa a na końcu cała kultura zmieni się, ponieważ będą dążyli do uciszenia lub ograniczenia wpływu osób wierzących. Tak, jak miało to miejsce w przypadku Daniela, Jezusa, chrześcijan z I wieku, Żydów, chrześcijan i konserwatystów w nazistowskich Niemczech – również my zostaniemy oskarżeni o słaby stan społeczeństwa. Będziemy postrzegani jako hamujący postęp społeczny.

To, co na początku jest jakimś lokalnym wydarzeniem, po paru latach staje się ogólnonarodowym prawem. Widzimy obawę, że wierzący chcą narzucać swoje wartości całemu narodowi. Widzimy coraz więcej nienawiści do zasad, które kiedyś budowały naród, które budowały rodziny. Państwo stara się wszystko kontrolować. Media stają się tubą rządu. Dochodzi do zniesławień i procesów sądowych przeciwko wybranym ludziom, przywódcom i każdemu, kto ma inne patrzenie na politykę państwa.

Sąsiedzi szpiegują sąsiadów – nawet uchwalane są prawa, które ułatwiają takie rzeczy. Daniel został nazwany zdrajcą po tym, jak donieśli na niego współpracownicy. Jezus został zdradzony przez własnego ucznia, a Piotra, Pawła i tysiące chrześcijan w Rzymie nazywano wrogami państwa. Państwo stara się kontrolować wszystkich, a media i kultura społeczna mu w tym pomagają, dążąc do konformizmu i karząc tych, którzy są po prostu inni.

Bez względu na kraj, mentalność tłumu pragnie, aby wszyscy się dostosowali, a ci, którzy tego nie robią, są piętnowani, odrzucani i znienawidzeni. Tak jak opisano w Objawieniu – jeśli będziesz chciał coś kupić lub sprzedać , najpierw będziesz musiał okazać swoje poddanie wobec systemu lub człowieka, a następnie otrzymasz znak, który to ci dopiero umożliwi. Konformizm. Jednolitość. Posłuszeństwo.

Widzimy, jak te rzeczy rozwijają się dziś, w tym samym czasie, na całym świecie.  Niektórzy chrześcijanie dostosują się do wartości głoszonych przez rządzące elity –  tak jak to robili za czasów Pawła. Jednak nie wszyscy tak uczynią. Będziemy widzieli, jak niektóre kościoły, które chcą mieć wpływ, podążą drogą świata. Zobaczymy też chrześcijan, którzy nie będą chcieli się do tego dostosować. Nie tylko jesteśmy inni – odmawiamy być takimi jak wszyscy pozostali.

Co Jezus czyni
Widzimy, gdzie zmierza świat, lecz co Jezus czyni? On zmierza w przeciwnym kierunku. Zaczął wszystko w domu, z Adamem i Ewą i nigdy się z tego nie wycofał. Jego wartości nigdy się nie zmieniły: byłem głodny, spragniony, nagi, obcy, chory, w więzieniu, a wy mnie nakarmiliście, napoiliście, ubraliście, zaprzyjaźniliście się ze mną i odwiedzaliście mnie. On jest cichy, pokorny i dostępny. Podejdź i ucz się od Niego. Jezus skupiał się na ludziach siedzących w ławkach a nie na pokazach laserowych w czasie „uwielbienia” ani nie na kościelnej kawiarence. Wywieranie wpływu w Jego znaczeniu oznacza dbanie o ludzi w miejscu, w którym żyją.

Jemu chodzi o codzienne sprawy, takie jak pomoc w życiu, zaopatrzenie, więzi międzyludzkie, związki, przyjaźnie. Kiedy pierwszy kościół narodził się w Dz. 2:42, ich spotkania zawierały 4 elementy: nauczanie, społeczność, jedzenie, modlitwę. Społeczność jest święta – nie jest tylko zdaniem rzuconym w tłum, że po nabożeństwie będzie otwarta kawiarenka. Oni spotykali się po domach i ważne było dla nich to, że mogli znać się nawzajem. To tam Bóg zaczął poruszać się, aby uzdrawiać, odpowiadać na modlitwy, aby połączyć ludzi Bożymi relacjami, aby mogli dbać o siebie nawzajem.

Bez żadnych fanfar Jezus porusza się dzisiaj w relacjach między wierzącymi. Widzimy więcej uzdrowień, więcej cudów, więcej odpowiedzi na modlitwy w naszej sieci niż kiedykolwiek wcześniej. Nie ma znaczenia, czy dzieje się to w czasie spotkania on-line czy też na spotkaniu domowym – Pan jest aktywny na całym świecie. Będąc cichym i pokornego serca, nie szuka uwagi mediów – po prostu, tak ja zawsze, robi po prostu swoje.

W czasie swej wizyty w grudniu 2019 r. jak i podczas ostatniej  wizyty Pan mówił do mnie więcej na temat tego, że kościoły domowe będą znane jako miejsce modlitwy i odpowiedzi na nią, jako miejsce zaopatrzenia i cudów w życiu ludzi.

Chrześcijaństwo musi być duchowe. Duch Boży musi poruszać się pośród nas
Jeśli w sposób regularny Duch Święty nie usługuje innym poprzez nas, to nasze życie będzie tylko pozorem pobożności i zaprzeczeniem mocy. Jednak to nie wina wielu chrześcijan – to program nabożeństwa w tradycyjnym kościele nie pozwala każdemu poruszać się w darach Ducha, często nie umożliwia się ludziom przyjmować modlitwy w małych grupach. W rezultacie tego mamy chrześcijan, którzy wszystko wiedzą o Jezusie, lecz nigdy nie widzieli, jak Duch Święty porusza się wśród nich.

Co gorsza, mamy pastorów, którzy wiedzą, jak prowadzić nabożeństwo, ale nie potrafią poruszać się w darach Ducha. Mamy liderów uwielbienia, którzy wiedzą, jak prowadzić usługę, ale nie wiedzą, jak przygotować scenę, aby Duch Święty mógł się tam poruszać. Wielu chrześcijan o Nim słyszało, ale Go nie znają – nie znają Ojca.

Wszyscy musimy zdać sobie sprawę, że Chrystus naprawdę żyje w nas i do nas mówi, prowadzi i pokazuje nam rzeczy, które nadejdą. Jeśli nie mamy Go pośród siebie, to tylko religijne spotkanie, bez Jego mocy.

Tak, jak to miało miejsce w pierwszym kościele w Dz. 2-4, tak jak to było w Rzymie w czasach prześladowań, tak jak to dzieje się w krajach prześladujących chrześcijan od ostatnich 2000 lat, nadchodzi czas, kiedy wielu chrześcijan pozostających w relacjach z innymi w kościołach domowych będą mieli zaspokajane potrzeby, podczas gdy wielu wierzących z zewnątrz znajdzie się w potrzebie. Może w Stanach Zjednoczonych odczuwamy obecnie chwilę wytchnienia, ale to się kończy. Pamiętajcie, co Pan powiedział mi 04.02.2001r: „Jak było na początku, tak musi być i teraz; poruszam się w relacjach”.

Myślcie o tym

John Fenn

[Głosów: 1   Average: 4/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.