Przemyślenia na temat stworzena – 2

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.


Ostatnio obiecałem, że odniosę się do  makroewolucji i mikroewolucji. Zacznijmy może od tego:

Musi zapewnić zdolność do posłuszeństwa
To, że pochodzimy od jednej mamy i taty oznacza, że Adam i Ewa mieli w sobie cały materiał genetyczny wszystkich ras, wszystkie kolory i tekstury włosów, rysy twarzy i kolory skóry, które widzimy dzisiaj pośród nas. W naszej mamie i tacie byli ludzie biali, Wschodni, Afrykanie i wszystko co jest pomiędzy nimi. W rzeczywistości „Adam” oznacza „czerwony” lub „czerwony, różowy, rumiany”.

Kiedy Bóg nakazał stworzeniom, aby szli, rozmnażali się i napełniali ziemię, musiał zapewnić taką zdolność każdej roślinie, zwierzęciu i człowiekowi. To oznacza mikroewolucję. Nie, jak jeden gatunek staje się innym gatunkiem, co jest makroewolucją, lecz jak jeden gatunek zmienia się, przystosowując się genetycznie do środowiska.

Zięby Darwina
Darwin zachwycał się różnymi typami dziobów występujących wśród zięb, zamieszkujących różne wyspy. Jeden gatunek miał krótkie, grube dzioby służące do otwierania twardych nasion a na innej wyspie był np. gatunek z wydłużonymi dziobami do łapania owadów w locie. Błędnie postrzegany jako makroewolucja, jest to wspaniały przykład mikroewolucji, ponieważ każda żywa istota ma w sobie genetyczną zdolność aby być posłuszną Pierwszej Dyrektywie swojego Stwórcy i przystosowuje się genetycznie.

Ponadto, ponieważ zarówno ciała zwierząt, jak i ciała ludzkie są zbudowane z ziemi, wyjaśnia to, dlaczego goryl ma 98% zgodności z naszym DNA, kot jest zgodny w około 85%, krowa 80% a nawet kura jest zgodna z nami w 60%. Wszystkie nasze ciała pochodzą z ziemi, więc logiczne jest, że pod względem DNA mamy wspólne podobieństwa. No tak ,ale przecież są różnice! W ramach swojej genetyki wszystkie organizmy mają w sobie zdolność aby „iść, rozmnażać się i napełniać ziemię” –  jest tak, ponieważ gdy Bóg coś nakazuje, zapewnia wszystkie środki do realizacji tego nakazu.

Ślady królika
Licznik naszej populacji szacuje, że obecnie na Ziemi żyje 7,8 miliarda ludzi. Widziałem szacunki, że od początku ludzkości żyło i umarło około 113 miliardów ludzi. Możesz zapytać, jak niebo, którego powierzchnia opisana jest jako około 1500 mil kwadratowych (2414 km) może pomieścić wszystkie miliardy ludzi, którzy tam dotarli?

Odpowiedzi na to udziela Jezus, który powiedział, że królestwo niebieskie jest jak nasiono. Nasiono jest większe wewnątrz niż na zewnątrz. Można to zrozumieć tylko poprzez prawa fizyki kwantowej, ale ponieważ Pan użył fizyki kwantowej do stworzenia wszystkiego, przykłady tego możemy znaleźć w całej naturze: Ile jabłoni znajduje się w jednym nasionku jabłoni? Potencjalnie – nieskończenie wiele. Ile jabłek może wyjść z jednego nasionka? To nasiono lub jabłko jest większe wewnątrz niż na zewnątrz. Autor Listu do Hebrajczyków 11: 4-10 nawiązuje do tego, mówiąc, że Lewi był w lędźwiach Abrahama, kiedy Abraham oddał dziesięcinę Melchizedekowi, chociaż Lewi narodził się fizycznie dopiero około 250 lat później.

Podobnie każdy z nas jest większy wewnątrz niż na zewnątrz – bez względu na to, jak ‘wielki’ jesteś na zewnątrz, to głęboko w ukrytej sferze swojego serca masz niespełnione marzenia i nadzieje, różne talenty, umiejętności, hobby, rzeczy które chciałbyś zrobić, rzeczy czekające na następne wieki, które nadejdą – wszystko to razem pokazuje, że jesteś większy w środku niż na zewnątrz.

Przez to, że byłem w niebie, mogę potwierdzić, że tak jest. Jeśli pamiętasz czego uczyłeś się w szkole, to  na kolory tęczy składają się czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo i fioletowy, jednak wszystkie razem tworzą pojedynczy promień białego światła. Tak więc w każdym z tych kolorów osobno zawarty jest cały świat widoczny na tej długości fali. Takie właśnie jest niebo- wielowymiarowe, ale każdy wymiar łączy się z innymi. Tak, może więc pomieścić w środku miliardy ludzi, podczas gdy na zewnątrz wygląda na zaledwie 1500 mil kwadratowych (2414 km).

Może powiem to w ten sposób – na zewnątrz małżeństwo wydaje się być bardzo ograniczające, ale w rzeczywistości małżeństwo w Panu jest o wiele większe wewnątrz niż na zewnątrz – tak jest ze wszystkimi Bożymi sprawami. Wewnątrz jest więcej wolności, niż to wydaje się na zewnątrz. Osoba samotna może mieć relacje z przyjaciółmi lub rodziną. Na zewnątrz jesteście tylko przyjaciółmi lub krewnymi, ale w tych relacjach zawarte są całe światy różnych historii, wspomnień, planów, tajemnic, szacunku i miłości, co sprawia, że takie relacje są o wiele większe w środku niż na zewnątrz.

Jeszcze inaczej: 99,99999% naszego ciała to pusta przestrzeń. To przestrzeń pomiędzy wszystkimi cząsteczkami tworzącymi ludzkie ciało – stanowi ona 99,9% naszego ciała. Ciało wydaję się być stałą materią tylko dlatego, że cząsteczki są tak ściśle upakowane. Ale tak naprawdę nie stykają się one ze sobą. Widzieliście zdjęcia elektronów krążących wokół jądra w taki sam sposób, jak Ziemia krąży wokół Słońca? Popatrz na całą przestrzeń między Słońcem a Ziemią – tak samo jest z elektronami krążącymi wokół jądra. Przestrzeń między nimi jest ogromna. Na poziomie fizyki kwantowej, gdybyśmy stracili całą pustą przestrzeń w naszych ciałach, bylibyśmy rozmiaru pyłku. Całość ludzkości (7,8 miliarda) zmieściła by się w kostce cukru. Niebo ma w sobie znacznie więcej miejsca wewnątrz, niż wydaje się to na zewnątrz. (https://www.sciencealert.com/99-9999999-of-your-body-is-empty-space)

Wracamy do tematu

Adam i Ewa żyjąc około 900 lat mogli mieć kilkaset dzieci. Wszystkie z nich byly przedstawicielami różnych ras widzianych dziś na ziemi i miały różny materiał genetyczny (genetycznie byli daleko spokrewnieni). Pomyśl o tym w ten sposób: technicznie rzecz biorąc moja żona jest moją siostrą, ale jednak  nie jesteśmy bezpośrednio genetycznie spokrewnieni.

A jeśli Adam i Ewa mieli np. 500 dzieci? Ile z nich było czerwonych, żółtych, czarnych lub białych? Wszystkie z nich były cenne w Jego oczach choć były generycznie różne. Nawet teraz zdarzają się narodziny dziecka w innym kolorze skóry niż jego rodzice. W wydaniu NY Post z 11 lipca 2010 r. pokazano zdjęcie czarnej pary z Nigerii trzymającej swoje białe nowonarodzone dziecko. Powiedziano o tym jako o przypadku 1 na milion. Nawet teraz, po wszystkich tych minionych stuleciach, istnieje wystarczająca różnorodność genetyczna, aby tak się działo. Możesz znaleźć podobne temu doniesienia w innych rejonach świata.

Trzej synowie Noego i ich żony zasiedlili ziemię. Dzięki setkom lat rodzenia dzieci zapewniono różnorodność materiału genetycznego tak, aby nawet kuzyni nie byli zbliżeni genetycznie do siebie nawzajem.  Wracając do Adama i Ewy, Kaina i Abla, różnorodność genetyczna była jeszcze większa. Choć możemy powiedzieć, że w tym czasie chłopcy poślubili swoje siostry, to jednak pod względem genetyki tego nie zrobili. Trzeba wziąć też pod uwagę długość życia, wiec także różnice wieku między małżonkami, bo np. 500-letni mężczyzna poślubił 400-letnią kobietę i zaczynał przygotowywać kołyskę 😊 . Poszczególni ludzie mieli inny materiał genetyczny.

To samo dotyczy wszystkich zwierząt i gatunków od nich pochodzących. Oznacza to, że od „mamy i taty” wilków pochodzą genetycznie pekińczyk i dog niemiecki, jamnik i golden retriever choć obecnie, genetycznie nie są do siebie zbliżone. Wszystkie rasy psów wywodzą się „mamy i taty”, którzy mieli w sobie całą potrzebną genetykę, aby wypełniać Boże przykazanie, aby być płodnymi, rozmnażać się i napełniać ziemię. Od wieków człowiek manipuluje wbudowaną w stworzenia mikroewolucją poprzez selektywną hodowlę. Dotyczy to również upraw i roślin. Na początku był oryginalny „mama i tata” tulipan, ale spójrz dzisiaj ile mamy jego odmian! Dziękuję Ci, Panie, za umieszczenie w DNA tej zdolności do wypełnienia Twego polecenia, aby iść, rozmnażać się i napełniać ziemię.

Kiedy Bóg zakończył stwarzanie, to z matematycznego punktu widzenia oznaczało to, że liczba gatunków roślin i zwierząt mogła się tylko zmniejszać. Jeden raport szacuje, że do dzisiaj Ziemia straciła 99% swoich gatunków, z czego ponad 500 gatunków utracono na zawsze w ciągu ostatnich 100 lat, a 160 gatunków w ciągu ostatnich 10 lat. Potwierdza to fakt, że Bóg zakończył dzieło stworzenia lata temu i od tamtej chwili sytuacja się tylko pogarsza. Jakże pełna życia musiała być cała ziemia w momencie zakończenia stworzenia! Czy możesz sobie wyobrazić, jakby dzisiaj na ziemi żyło 100% wszystkich stworzeń? Pomyśl o tym.

Być może ten cykl sprawił, że zacząłeś się nad tym zastanawiać a może uzyskałeś odpowiedzi na pytania, które miałeś. Celem tego jest utwierdzenie nas w naszej wierze w Pana, bez względu na to, jak nas stworzył. Kolejnym razem … czy jesteśmy sami we wszechświecie?

< Część 1 | Część 3 >

John Fenn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.