Rozdział 5 – Głód przebudzenia.

Ruth Heflin

Bóg nie chce abyśmy byli sfrustrowani, jeżeli mamy pragnienie jego chwały i mocy, On pragnie abyśmy zostali w tym zaspokojeni. Głodni zostaną nakarmieni, to jest Jego obietnica, pragnący zostaną nasyceni, On nigdy nie zawodzi w tych sprawach. Jeżeli pragniesz poznania, On nie zostawi cię sfrustrowanego, On umożliwi ci zdobycie wiedzy.

Z jednej strony przepływ rzeki Bożej w naszym życiu jest spontaniczny i nie możemy go kontrolować, lecz z drugiej, bardzo ważnej, strony Bóg czyni to jako odpowiedź na nasze pragnienie, które w nas dostrzega. Rzeka spływa w dół od Tronu Bożego do wnętrza naszego jestestwa, przepływa poprzez nas do innych ludzi i żaden z tych etapów nie podlega naszej kontroli. Rzeka ma swoją własną wolę. Duch jest rzeką i rzeka jest Duchem. Wola rzeki jest wolą Ducha Świętego, tak więc musimy się przyłączyć do zamiarów woli Bożej.

Słowo prorocze nie może wydostać się zanim mu na to nie pozwolisz. Inne manifestacje rzeki wody żywej nie są w stanie się pojawić. Pomimo, że rzeka ma swoją własną wolę, możesz powstrzymać ją od wykonania zadania, jeżeli się jej nie oddasz.
Niech rzeka popłynie.

Widziałam chwałę zstępującą jak rzeka i to nie jest demokracja, nie możemy zagłosować na nią, nie możemy wybrać, na kogo ona ma spłynąć – rzeka ma swoją własną wolę. Niemniej możesz mieć na nią wpływ. W jaki sposób? Jezus powiedział:
– -jeżeli kto pragnie niech przyjdzie i pije.

Jeżeli pragniesz, usługiwanie zmieni się tak abyś został napełniony. Bóg tak pokieruje kaznodzieję, że da ci odpowiedzi na wszystkie pytania twojego serca. Twoje wielkie pragnienie porusza Boga bardziej niż cokolwiek innego. Możesz starać się wpłynąć na Boga w tysiące innych sposobów, lecz nic nie zrobi tego tak jak twoje duchowe pragnienie. On odpowiada na twoje pragnienie Go.

Przeciwnik dusz naszych zna potęgę pragnienia i będzie starał się skierować je na jakikolwiek inny tor. Nie pozwól mu na to, skoncentruj swoje pragnienie, skieruj je i nie pozwól na to, aby cokolwiek je rozwodniło. Niech twoje pragnienie Boga wzrasta i wzrasta, stale i wciąż, coraz bardziej i bardziej. Unikaj wszystkiego, co może rozwodnić twoje duchowe pragnienie i trwaj w tych rzeczach, które je pobudzają jeszcze bardziej.

Musimy również pracować nad tym, aby tworzyć takie duchowe pragnienie w innych. W jaki sposób to robić? Gdy ludzie słyszą jak mówi Bóg, pragną Go słyszeć jeszcze więcej. Gdy czują Jego dotyk, pragną tego dotknięcia jeszcze bardziej. Gdy doświadczą nowego objawienia, to chcą otrzymać jeszcze więcej objawienia. Bóg dobrze wie jak wywoływać w nas pragnienie i On zrobi to w nas – jeżeli mu na to pozwolimy.

Wielu Amerykanów to ludzie jedzący mięso i ziemniaki. Dojrzewali na tym i jedzenie tego sprawia im przyjemność. Jest zadziwiające jak wielu nie lubi grochu, marchewki i innego znanego pożywienia. Poznawanie smaków wielu potraw rozwija się. Dzięki temu, że dużo podróżuję po wielu krajach rozwinął mi się zmysł smaku, mogę kosztować tak wielu wspaniałych rzeczy na całym świecie.

Czasami, gdy podajemy w Jerozolimie różne specjalne dania, zdarza się usłyszeć uwagi:
– nie mogę znieść szparagów
Może to nawet lepiej byłoby nie nabierać na nie smaku, bo są bardzo drogie. Każdy z nas ma listę rzeczy, których nie lubi, lecz jeżeli tak robimy to ograniczamy samych siebie. Możemy rozkoszować się jedzeniem wielu potraw, których zwykli ludzie nie lubią, lub możemy ograniczyć się sami do kilku rzeczy, do których przyzwyczailiśmy się w dzieciństwie. Sami musimy dokonać wyboru, nikt nie może nas zmusić do tego, abyśmy coś lubili lub próbowali tych rzeczy i starali się je posmakować.
Chcę przez to powiedzieć, że tak jak mam wiele różnych smaków rozwiniętych na potrawy naturalne tego świata, tak też mam wiele rozwiniętych smaków na rzeczy duchowe. Gdy byłam małą dziewczynką odczuwałam chwałę Bożą na szczególnych spotkaniach, byłam przez to rozpieszczona i nigdy nie byłam zadowolona niczym mniejszym. Bardzo wcześnie w moim życiu wyrobiłam sobie smak przebudzenia i już nigdy więcej nie byłam usatysfakcjonowana bez niego.
Wielu ludzi, którzy są spragnieni Boga, jest sfrustrowanych przez to, że nie mają w pobliżu zboru, w którym byłoby przebudzenie. To może być problemem, lecz nie może być wymówką przed wchodzeniem w to, co robi Bóg. Miałam ten przywilej, że mogłam brać udział w charyzmatycznym poruszeniu od samego początku i większość z ostatnich czterdziestu lat mojego życia spędziłam w kręgach nie zielonoświątkowych. Widziałam Boga docierającego do wszystkich denominacji. Jedyny czas spędzany wspólnie z zielonoświątkowcami był wtedy, gdy wracałam każdego roku do Virginii na obozy.
Większość ludzi, z którymi pracowałam nie widziało nigdy swoich kościołów otwartych na działanie Ducha Bożego, ani swoich liderów płynących w rzece Bożej chwały. Jeżeli byli prawdziwie spragnieni, to nie tracili nadziei. Ci, którzy poważnie traktowali Boże sprawy zaczynali od jakiegoś rodzaju pracy w postaci spotkań modlitewnych w tygodniu, w swoich domach lub jakimś innym wygodnym miejscu i Bóg błogosławił te miejsca. Jeden z naszych duchowych synów, Bette Mengistu, apostoł etiopskiego kościoła, zaczął takie spotkania w swoim mieszkaniu w Nairobi w Kenii i te spotkania obecnie odbywają się z udziałem dwóch tysięcy ludzi, co tydzień. Ludzie są spragnieni Boga.
Jeżeli twój kościół płynie wraz z rzeką i rzeka płynie przez twój kościół, zaliczaj siebie do ludzi błogosławionych. Ale nie zawsze tak jest. Niektóre kościoły mają wspaniałe budynki, cudowne chóry, znakomite programy, lecz nie ma przepływu chwały pośród nich, a więc również jest mało życia. Nawet, jeżeli jest tak w twoim przypadku, chodzisz do takiego kościoła, to nie jest to wymówka do tego, aby samemu nie wejść do rzeki i nie pozwolić rzece przepływać przez ciebie. Bóg odpowiada na pragnące serca.
Jeżeli uczęszczasz do kościoła, gdzie przepływ rzeki nie jest jeszcze znany, zachęcam cię abyś zorganizował modlitewne spotkania, na których pozwolicie działać Bogu jego metodami. Stań się dla Boga dostępny każdego dnia, Pan będzie cię uczył i poznasz w nadchodzących dniach Jego ręce na twoich ramionach w zupełnie nowy sposób. Będzie taki bliski, szepczący ci do ucha, mówiący do serca, piszący na twoim duchu. Być może jesteś wśród tych prostych, lecz głębokich ludzi. Możesz poznać tajemnice ukryte od założenia świata, możesz wiedzieć nie dzięki cielesnemu zrozumieniu, lecz dzięki objawieniu Ducha. Pan będzie unosił cię w Swoim Duchu stale i wciąż, aż rzeki popłyną w tobie i przez ciebie, aby błogosławić tych wokół ciebie.
Ludzie przyjeżdżają do Izraela z całego świata, aby wziąć udział w różnych konferencjach i zauważyłam w ciągu ostatnich kilku lat, że ci ludzie są przygotowani na przebudzenie. Dotknięcie przebudzeniem, jakiego w różnych częściach świata doświadcza wielu, tworzy pragnienie, ludzie chcą podróżować z powodu przebudzenia. Chcą być na przebudzeniowych spotkaniach, a jeżeli podróżują tak daleko ich oczekiwania są duże.

Niektórzy z organizatorów takich konferencji w Jerozolimie początkowo byli bardzo konserwatywni w przeszłości, lecz zostali zmuszeni do otwarcia konferencji na działanie Ducha z powodu pragnienia ludzi biorących udział w tych konferencjach. Ludzie byli gotowi iść za poruszeniem Boga, gotowi do radowania się, tańca, bardziej żywiołowej modlitwy i ponieważ ci, którzy konferencję organizowali chcieli sukcesu, zostali zmuszeni do wolności, której wcześniej nie mieli.

Przebudzenie przychodzi z powodu pragnienia ludzi, w dawnych czasach często obserwowaliśmy przebudzenia rozpoczynające się na podium i przechodzące dalej na zgromadzenia, lecz teraz, wydaje się to zaczynać od samych ludzi. To z kolei zmusza liderów do podróżowania do miejsc, gdzie przebudzenie ma miejsce i przyjęcia dotknięcia przebudzeniem ich życia, aby mieli czym nakarmić swoich ludzi. Niektórzy pastorzy w zetknięciu ze zmianami, których przebudzenie wymaga, są oporni. Czasami potrzebują kilku podróży do przebudzonych miejsc, zanim zechcą wszystko rzucić na wiatr i słuchać Bożego głosu. Tradycje i zahamowania nie puszczają łatwo, lecz jeżeli jesteśmy szczerze spragnieni przebudzenia, to zrobimy cokolwiek, aby się stało.
Jeżeli pragniesz tego, wszystko jest możliwe. Ludzie, którzy nigdy wcześniej nie prorokowali, a z pewnością nie indywidualnie, prorokują tak, jakby całe życie nic innego nie robili. Gdy już raz złapiesz tą swobodę, jest twoja. Może zająć sporo czasu zanim zdecydujesz się stanąć na skraju trampoliny, a jeszcze więcej, aby podjąć ten krok wiary. Mogą podbiegać do brzegu i wracać się kilka razy starając się powstrzymać swoje nerwy, lecz kiedy już raz zdecydują się na zanurkowanie, skoki do wody staną się ich drugą naturą.
Możesz jeździć na rowerze, jeżeli chcesz, lub możesz się przyglądać z boku i zastanawiać się, jakie to trudne i jak łatwo jest spaść i się zranić. Wybór należy do ciebie. Możesz jeździć samochodem lub też myśleć o tych wszystkich licznych przyczynach, dla których jest to zbyt trudne lub niebezpieczne. Bardzo często to właśnie nasze pragnienie lub jego brak powoduje całą różnicę. Jeżeli jesteś wystarczająco spragniony to zrobisz wszystko, co jest potrzebne, aby wiedzieć. Jeżeli nie masz pragnienia, nie ma żadnej motywacji nawet do spróbowania.
Jeżeli Bóg mówi, że ma coś dla nas to odpowiedzmy Mu natychmiast. Dlaczego mielibyśmy czekać? Nie czekaj na zakończenie nabożeństwa, nie czekaj na lepszą okazję. Bądź tak spragniony, żebyś znalazł się przy stole za pierwszym razem, gdy zostaniesz zawołany.

Jeżeli woda tutaj jest, to zaproszenie gotowe, na co czekać? To jest czas na wypłynięcie na Bożą rzekę.

Nigdy nie byłam dobra w pływaniu na boku, z jakichś przyczyn zawsze czułam się lepiej patrząc przed siebie i poruszając się do przodu, lecz ostatnio w Duchu zobaczyłam jak pływam na boku. Pan uczy nas nowych styli i wzmacnia nas abyśmy mogli to zrobić. On daje nam wodę do pływania.

Ez. 47,5
A gdy znowu odmierzył tysiąc łokci, był to już potok, którego nie mogłem przejść, gdyż wody wezbrały, a były tak głębokie, że trzeba by było w nich pływać, potok, którego nie można było przejść.

Woda, w której Bóg chce abyśmy pływali jest wspaniała, lecz dopóki nie zaczniemy pływać, nie możemy się dowiedzieć jak jest cudowna. Jeżeli nie ma pływaków woda nie może być doceniona ani wykorzystana. Wody Boże są wspaniałe, są wystarczająco głębokie, czyste – zacznij pływać. Bez względu na to czy poruszamy się starym czy nowym stylem, czy jesteśmy na brzuchu, na plecach czy na boku, zostaliśmy powołani do pływania.

To są dni przeznaczone na pływanie, lecz nawet nie wspominaj o rzece, jeżeli nie jesteś gotowy do pływania w niej. Jeżeli będziesz usiłował wejść na głęboką wodę, wcale nie mając ochoty na pływanie to znajdziesz się w poważnych kłopotach.
Gdy dzieci Izraela stanęły nad Morzem Czerwonym wyglądało ono na barierę nie do przebycia, lecz jak tylko Egipcjanie zbliżyli się do nich, zaczęli wołać do Boga, aby otworzył przed nimi morze. Czasami Bóg zmuszony jest wykorzystywać nasze sytuacje życiowe, aby motywować nas do właściwych działań. Jeżeli nie masz pragnienia pływania w Bożej wodzie, On może dopuścić takie wydarzenia, że zapragniesz tego głęboko.

Nie jest to czas na poetyzowanie i harmonizowanie rzeki, to jest czas na wejście do niej i pływanie. Niektórzy będą opisywać odcienie i kolory rzeki; niektórzy będą wspominać o jej zapachu; a jeszcze inni skupią się na rybach, jakie można tam złowić. Żadna z tych rzeczy nie jest zła, lecz niektórzy tak bardzo zajmują się rzeką, że stają się znani jako „ludzie rzeki,” ciągle nieumiejący pływać. Wejdź i wypróbuj kilka stylów, przestań zabawiać się na brzegu rzeki – wskocz do niej.

Dla zbyt wielu ludzi Boże rzeczy stały się przestarzałe i oni nie znajdują już w nich zadowolenia. Czasami ci pracujący dla Ewangelii są najgorszymi przestępcami, gdy mówisz o Bogu im się wydaje, że zabierasz swoją pracę do domu. Cieszy mnie bywanie z ludźmi, którzy mówią o Nim, którzy nigdy nie są zmęczeni wysłuchiwaniem stale i wciąż kolejnych historii o Jego dobroci.

Jedną ze zmian, które zrobiliśmy odkąd nasze spotkania obozowe są, co tydzień, to zrezygnowanie z popołudniowego nabożeństwa i przesunięcie obiadu o godzinę tak, abyśmy mogli spędzać więcej czasu w Jego obecności. Nie chcemy być poganiani, gdy mamy społeczność z Bogiem. Nie chcemy być wyganiani z podłogi, jeżeli zdarzy się nam leżeć tam pod mocą Bożą.

Było dla nas dzieci wielkim błogosławieństem to, że Mama i Tata byli tak spragnieni Boga. Sami byli pastorami, lecz gdy tylko słyszeli, że gdzieś coś się działo, pakowaliśmy samochód przystawaliśmy gdzieś żeby nakupić chleba, paczuszkę sera, małą musztardę, majonez do zrobienia kanapek i zmierzaliśmy w stronę przebudzenia.
Wyobraźcie sobie, jako dziecko miałam okazję siedzieć w pierwszych rzędach i słuchać wszystkich wielkich ludzi, którzy płynęli z Bogiem w tamtym czasie: Oral Roberts, William Branham, Jack Coe i wielu innych. Jak wielkim błogosławieństwem był dla mojej duszy zasiew w młodym wieku rzeczy, które nie tylko nigdy nie zginęły, lecz cały czas we mnie wzrastały. W namaszczeniu i chwale nasiona wielkości są zasiewane w twoim życiu. To się dzieje, gdy jesteśmy spragnieni. Gdy Bóg robi coś, jak ludzie mogą być aż tak zblazowani, jakby nie mogli ani trochę więcej się postarać.

To nie jest nawet uprzejmość, wyjdź i zobacz, co robi Bóg. Idź i pij ze źródła wody żywej i patrz jak Bóg to robi. W każdym miejscu robi to nieco inaczej, ponieważ nasze zmysły są różne i nasze plony są różne, lecz to jest ciągle to samo przebudzenie; to jest ta sama rzeka; ta sama chwała Boża jest wylewana na lud.

Jeżeli pragniemy jest proste rozwiązanie: przyjdź i pij. Ważne są tutaj trzy elementy: pragnij, przyjdź do Jezusa i pij. Jeżeli będziesz to robił, pewne jest, że rzeki wody żywej wypłyną z twojego najgłębszego wnętrza.

Nie mamy żadnego problemu ze zrozumieniem tych kroków, jeżeli jesteśmy ochrzczeniu w Duchu Świętym, bez pragnienia nie przyjdziemy do Jezusa, a gdy już jesteśmy tam, musimy przez wiarę zacząć pić, odbierając to, co On nam proponuje, a gdy to robimy strumienie wody są uwalniane z nas.

Niech Bóg wzbudzi w tobie prawdziwy głód i pragnienie przebudzenia, jak obiecał:

Mat 5,6
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Panie,  Dałeś nam pragnienie Ciebie i manifestacje Ciebie na całym świecie, jesteśmy spragnieni przebudzenia i odnowienia chwały. Nasyć nas szybko, prosimy w Twoim Imieniu

Amen!

topod.in

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.