Skończone Dzieło

Barry Bennett
27.06.201

Dopóki wierzący nie będą widzieli siebie tak, jak widzi ich Bóg, zawsze będą żyli po niewłaściwej stronie Krzyża. Musimy zrozumieć to, że jesteśmy:

* w NIM doskonali (Kol 2:10)
* z Nim posadzeni razem (Ef 2:6),
* z Nim jedno w duchu (IKor 6:17),
* obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni (1Kor 6:11),
* uwielbieni (Rzym 8:30).

Taki musi być początkowy punkt dla uczniostwa każdego wierzącego. To dzieło jest W NIM doskonałe i skończone. Pozostaje odnawianie umysłu na te prawdy na sposób wyrażenia tych prawd naszym życiem. Nie ma tutaj „postępującej pracy”, lecz raczej „postęp skończonego działa”.

Twierdzić, że Bóg nas sprawdza to malować obraz schizofrenicznego Boga. Z jednej strony pragnie On, abyśmy żyli obfitym życiem, pełnią łaski, z dostępem do wszystkich obietnic Bożych, abyśmy uniknęli zepsucia tego świata, równocześnie „pozwala” bądź zsyła na nas choroby, tragedie czy cokolwiek, aby sprawdzić to, co już jest skończone i doskonałe. To nie ma sensu.

W przypowieści o dwóch mężach budujących dwa domy, na dwóch fundamentach, to nie Bóg zesłał tą burzę. On posłał Słowo i wykonawca Słowa został zachowany. Zbyt wielu chrześcijan sądzi, że burze pochodzą od Boga. Tak nie jest. Słowo i Duch są od Boga.

Większość chrześcijan dąży do tego, co Bóg już dał. Ci, którzy rozumieją istotę nowego stworzenia mogą odpocząć w skończonym dziele i żyć swoim życiem z miejsca zwycięstwa. Sposób przejawiania się Jezusa przez nas wzrasta i będzie dojrzewał, lecz my nie pracujemy nad tym, aby duchowo wzrastać. Nie jesteśmy jakimiś małymi Hiobami, ignorantami i ludźmi pozbawionym przymierza. Zostaliśmy pobłogosławieni wszelkim błogosławieństwem!

Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios” (Ef 1:3).

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.