Stan 18/19.08.2020

Stan Tyra
18 sierpnia
„…Przyszedłem, abyście mieli życie… ” J 10:10
Celem przyjścia Jezusa nie było podanie systemu przekonań, aby rozwiązać nasz kosmiczny dylemat, dać nam geograficzne niebo czy zadowalającego bałwana, którego można powiesić na szyi i czcić. Przyszedł po to, abyś mógł żyć, cieszyć się i rozkoszować  nim w obfitości.

Grecki wyraz oznaczający „życie” to „zoe”, co oznacza pełnię witalności. Bóg nie jest posiadłością, wierzeniem czy decyzją, Bóg jest procesem i rzeczywistością, jest mapą drogową dla tego procesu. Ta podróż zaś, zawsze jest zwrócona w stronę umożliwienia nam odkrycia i cieszenia się życiem.

Twoje życie jest historią, która, jeśli prawdziwie przeżyta, doprowadzi do realizacji naszego wewnętrznego, często nieuświadomionego potencjału.

Żyć autentycznie oznacza tyle, że odkrywamy nasza drogę życia przez własne doświadczenia oraz przez poznanie siebie.

Niestety religia stała się tylko abstrakcyjną mapą, która rzeźbi z nas indywidualne formy, zamiast szanować każdego z nas jako unikalną ekspresję Boga, która rozwija się przez poszczególne doświadczenia każdego z nas.

Prawdziwy pokój i odczucie znajdowania się w domu w życiu, leży w symbolicznym skrzyżowaniu krzyża, gdzie sprzeczne i paradoksalne składniki życia zmagają się i zbiegają. Nie poddajesz się śmierci dopóki jesteś szarpany w przeciwnych kierunkach, zarówno pionowym jak i poziomym, dopóki nie poddanie się nie jest jedyną opcją. Wtedy, i tylko wtedy, możesz żyć zmartwychwstałym życiem.

19.sierpnia
Od wielu ludzi słyszę, że czują się zgubieni. Najwyraźniej, przejście nawą i bycie „znalezionym” nie było tym, jak twierdzono. Jest tak ponieważ nie było tym, nie jest i nigdy nie będzie.

W tym, co nazywamy pierwszą połową naszego życia, podstawowym rozwojowym zadaniem, gdy wynurzamy się z dzieciństwa, jest wyznaczyć osobowość. To stworzenie jest poddawane wpływom i infekcjom wszelkiego rodzaju, jak: rodzina, kultura i warunki społeczne. Po pewnym czasie pojawia się osobowość czy to bierna, ekstremalna czy po prostu dziwaczna, które znajduje swoje miejsce i relacje w tym miejscu. Wspaniale!! Jesteśmy więc teraz dobrzy? Źle! Teraz, gdy to zadanie zostało już wykonane, zaczynamy czuć zagubienie, jakbyśmy w jakiś sposób osiągając swoje miejsce w życiu, zatracili siebie. Teraz naszym pragnieniem, bez względu na to, jak je nazwiemy, jest znaleźć siebie, to co straciliśmy tworząc siebie, które miało być zgodne z życzeniem innych.

Gdy już minie się linię połowy życia, odkrywa się, że owo stworzone ego jest trudne do utrzymania i wymaga nieustannego zwiększania. To ego stanowi centrum naszej osobowości i nasze ego jest centrum naszego jestestwa.

Po jakimś czasie przestaje się próbować podpierać to, co chce się, aby świat widział, i zaczyna się powolny rozpad, zazwyczaj bolesny ku temu prawdziwemu ja, które zawsze było przeznaczone do funkcjonowania i tak naprawdę wszystko, co się w czasie tej podróży wydarzyło miało na celu doprowadzenie cię do tego miejsca.

Poddanie jest w rzeczywistości zgodą na odpuszczenie tego, co zostało samemu stworzone po to, aby zdać sobie sprawy ze wszystkiego, co odziedziczono.

[Głosów: 3   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.