Stan 19/22.02.2020

Stan Tyra
19 lutego
Jezus nie mógłby obiecywać nam zmartwychwstania (J 11:25-26), nie pokazując nam w jaki sposób się tam dostać. Zwróć uwagę na to, że „modlitwa grzesznika” nie należy do tego procesu a On jest drogą, prawdą i zmartwychwstałym życiem.

Wierzę, że są trzy istotne przesłania, które Jezus mówi z krzyża bezpośrednio, a które muszą poprzedzać zmartwychwstałe życie:

Musisz spotkać się z poczuciem odrzucenia.

Musisz przebaczyć ludzkości za to, że umieściła cię w tym miejscu.

Musisz dojść do miejsca zaufania Ojcu całym swoim jestestwem. Większość doświadcza tego w ostatnich chwilach.

Nie doświadczasz zmartwychwstałego życia wybierając właściwą stronę. Dochodzisz do tego miejsca trzymając i rozumiejąc wszystkie strony, przemieniając ból zamiast go projektować. Ta mądrość jest głupotą dla większości, w tym „kościoła”.

20 lutego
W pierwszym wersie Psalmu 24 czytamy: „Pańska jest ziemia i wszystko, co ją napełnia”. Gdybyś się zastanawiał, co to znaczy „wszystko”.To po prostu znaczy „wszystko”. Dojrzała duchowość nigdy nie próbuje udowodnić komukolwiek, że to „kościół” czy jakaś religia jest wyłącznie „Ciałem Chrystusa”. Dojrzałość widzi Ciało Chrystusa wszędzie i w każdym.

Niedojrzałość krzyczy: „mój kościół jest lepszy od twojego” i nigdy nie dociera do ewangelii. Zastępuje systemem wierzeń Królestwo. Podróż, której wymaga Chrystus to: „niczego nie zabierajcie ze sobą”, a to obejmuje jakiekolwiek z góry określone dufne wnioski na temat Boga. Niestety, te wnioski wydają się być warunkiem wstępnym wszelkiego fundamentalnego ewangelizmu.

Każdy punkt widzenia jest patrzeniem z jakiegoś punktu widzenia, a być „policjantem świata” nie ma nic wspólnego z boską przemianą, ponieważ jeden grupowy prorok jest kolejnym grupowym heretykiem. Aby żyć życiem Chrystusa musisz znaleźć drogę obejścia wszelkiego dualistycznego i wyrachowanego myślenia.

21 lutego
Przeciętny chrześcijanin rozumie Biblię w taki sposób, że „Jezus umarł za nasze grzechy”, żeby zapłacić dług diabłu, albo Bogu Ojcu. Często nazywa się to częścią teologii, która w najbardziej niefortunny sposób zdobyła powodzenie. Ludzie płacili ogromną cenę, za to, co teolodzy nazywają „zastępczym zadośćuczynieniem”. Chodzi w tym o to, że Bóg aby mógł kochać i zaakceptować swoje własne dzieci, potrzebował i wymagał ofiary krwi Jezusa, aby spłacić ten dług.

Proszę, zatrzymajcie się nad tym na chwilę, a szczególnie ci, którzy nadal czczą taką wersję Boga. Pomyśl o tym, jak bardzo małostkowy i roszczeniowy staje się w ten sposób Bóg i jak redukuje to Jezusa do zwykłego speca od rozwiązywania kosmicznego problemu??

Jeśli zaczniesz od czegoś negatywnego, rzadko się zdarza, abyś wrócił z czymś rzeczywiście pozytywnym. Jeśli zaczniesz od czegoś pozytywnego to ta podróż będzie korzystała ze wszystkiego ku dobremu w miarę rozwiązywania problemów od wewnątrz.

Posłuchaj uważnie: Bóg NIGDY nie jest reakcjonistą. Wiem, że chcielibyśmy, aby taki był, zazwyczaj wtedy, gdy służy to naszym celom, a czasami potrzebne nam jest, aby taki był, jak na przykład wtedy, gdy potrzebujemy zebrać mnóstwo ludzi do modlitwy o to samo. Minęliśmy się z celem autentycznej modlitwy, którym jest zmienić nasz umysł, a nie Boga.

Tak więc „na początku” jest krytycznym miejscem startowym, który determinuje wszystko to, co decyduje o twojej wierze w Boga. Jest to początek wszelkiej głoszonej religii i jest początkiem, który decyduje natychmiast, kim jest dla ciebie Bóg. Wszystko to sprowadza się do jednego pytania: czy zaczynasz w Chrystusie, czy zaczynasz w Adamie?
Pomyśl o tym, a nieco więcej jutro. Znakomitego dnia!! Jest to ten jedyny, który masz i za który jesteś odpowiedzialny. Zarządzaj nim dobrze. To jest dzień twojego zbawienia!

<|>

[Głosów: 6   Average: 4.5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.