Wiara, która porusza góry

 

Linda Josef

Zaprawdę powiadam wam: Ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, że stanie się to, co mówi, spełni mu się.
(Mk 11:23).

Większość z nas czytając ten fragment, wolałaby przemilczeć literalne znaczenie przesuwania gór, ponieważ nie możemy sobie wyobrazić tego, jak wiara i słowa mogą poruszyć wielkie, solidne góry. Nie rozumiemy również jak nasze uczucia mogą wpłynąć na nasze ciało i zdrowie, pomimo że w Przyp.18:23 czytamy, iż śmierć i życie są w mocy języka. To, co nam się wydaje, że rozumiemy na temat rzeczywistości, często stoi w konflikcie z Biblijnym nauczaniem na temat uzdrowienia i cudów.

Co się stanie, jeśli jednak zrozumiemy, że góra składa się z wibrujących subatomowych cząsteczek, które – w jakiś sposób – nie są bardziej substancjalne niż chmura pary? Gdybyśmy wiedzieli, że wiara jest rzeczywiście substancją a słowa są falami dźwiękowymi, które wpływają na rzeczywistość? Gdy myślimy o górze w taki sposób, nie jest trudno wyobrazić sobie, jak wiara i słowa mogą powodować zmiany. Jest to prawdą bez względu na to czy góra, na którą natrafiamy jest ze skał, czy chorobą, uzależnieniem, czy chorobą psychiczną.

Biblia mówi, że: przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne nie powstało zeświata zjawisk (Hebr. 11:3). Nauka odkryła, że wszystko, co możemy zobaczyć składa się z czegoś niewidzialnego – drobnych cząsteczek zwanych atomami. Współcześni fizycy zbadali te atomy i podzielili je na jeszcze mniejsze subatomowe cząstki.

Ten podział na coraz mniejsze jednostki atomu doprowadził współczesnych fizyków do odkrycia, że tą najmniejszą cząstką jest maleńki pakiet energii. To są podstawowe składniki, z których zbudowane są atomy. Ty, ja i wszystko inne, co jesteśmy w stanie zobaczyć, składa się z maleńkich pakietów energii, wibrujących z niewyobrażalną prędkością.

Z takiego punktu widzenie ciało stało jest po prostu energią w zestalonej formie. Ciało stało różni się od płynnej energii wyłącznie prędkością poruszania się tych atomów. To odkrył Albert Einstein, który stwierdził, że ta relacja da się wyrazić równaniem E = MC2 wyrażający ilość ‚czystej’ energii jaką można otrzymać z materii o masie M. Zanim zobaczymy jak można to zastosować do poruszającej góry wiary, zastanówmy się nad pewnym przykładem z codziennego życia.

Woda zmienia bardzo swoją postać w zależności od tego, jak szybko jej atomy się poruszają. Na bardzo niskim poziomie energetycznym zamarza w twardy lód. Jeśli do lodu dostarczymy nieco energii, jej molekuły zaczynają wibrować szybciej doprowadzając do stanu ciekłego. Dalsze dostarczanie energii przyspiesza poruszanie się cząsteczek wody i na pewnym poziomie uwalniają się one, unosząc w postaci pary. Te trzy różne stany materii różnią się tylko ilością energii zawartą w systemie. Patrząc, możemy dostrzec zamarzniętą kostkę lodu, lecz rozumiemy to, że jesteśmy w stanie zmienić ten lud w parę, która zniknie z podmuchem wiatru. Korzystamy z naszej ‚wiary’ działającej w tej ‚niewidzialnej rzeczywistości’ za każdym razem, gdy gotujemy wodę czy korzystamy z kuchenki mikrofalowej. Ponieważ wiemy o tym, że kostka lodu może zniknąć i ulecieć, intuicyjnie rozumiemy to, że rzeczywistość nie jest tak stała, jak na to wygląda.

Rzeczywistość, którą widzimy składa się z rzeczy, których nie widzimy. Wszystko, co wydaje się być stałe jest po prostu masą drobnych, niewidzialnych, wibrujących cząsteczek, które reagują na energię innych cząsteczek otaczających je. Te cząsteczki wydają się występować w dwóch miejscach równocześnie. Mogą reagować tak, aby były obserwowalne, a mogą w mgnieniu oka zniknąć. Dział fizyki kwantowej bada te cząsteczki i odkrywa, że mają bardzo dziwne i nieoczekiwane własności.

Nie musimy być ekspertami w dziedzinie fizyki kwantowej, a musimy jedynie zrozumieć, że za tym, co widoczne istnieje ukryta rzeczywistość. Postrzegajmy górę czy chorobę, czy okoliczności oczyma naszego zrozumienia, a nie biologicznymi oczyma, podobnie jak wiemy o tym, że lód z łatwością może stać się parą.

 

Rzeczywista substancja wiary
Jeśli można myśleć o górze, jako o wibrującym stosie niewidocznych cząsteczek, to wiara może być uważana za siłę, która może ja poruszyć. List do Hebrajczyków mówi, że (11:1): „Wiara jest substancją rzeczy, których się spodziewamy, dowodem na to, czego nie widzimy”.


Zgodnie z Biblią wiara jest rzeczywistą substancją, pomimo że nie możemy jej widzieć. Ponieważ wiara jest substancją, nasze wierzenie ma substancję. To, w co wierzymy, ma rzeczywisty wpływ na niewidzialną rzeczywistość, która  nas otacza. Może wydawać się łatwiej zrozumieć moc wiary, jeśli przyjmiemy, że wierzenie, myśli i uczucia posiadają rzeczywistą energię.

Gdy myślimy o czymkolwiek, komórki mózgu są pobudzane i przekazują drobne elektryczne impulsy. Mózg daje tak wiele elektrycznych impulsów, że możemy je zmierzyć przy pomocy EEG. Gdy pojawiają się emocje, wiele komórek w ciele jest pobudzanych i przekazuje impulsy. Możemy odczuwać przyspieszenie pulsu serca, zwiększenie napięcia mięśni, gdy jesteśmy zaniepokojeni. Nietrudno sobie wyobrazić, że ta cała energia wpływa na niewidzialny świat.

Wierzenia są istotą naszego istnienia i odzwierciedlają zarówno myśli jak i uczucia. Wierzenia to nie tylko to, co myślimy lub z czym się zgadzamy, to te wszystkie rzeczy, co do których jesteśmy przekonani na tyle mocno, że wpływa to na nas emocjonalnie, są one widoczne w naszych działaniach i mają ogromy wpływ na nasze życie. Biblia mówi, że nasze wierzenia i oczekiwania są rzeczywistą substancją. Gdy w coś wierzymy, dobrego czy złego, wytwarzamy wiarę-substancję, która pomaga doprowadzić to do zaistnienia. Nie jesteśmy w stanie nic na to poradzić, lecz możemy zdecydować czy użyjemy naszej wiary ku dobrym efektom, czy też pozwolimy na to, aby strach i rozpacz wpływały na nie negatywnie.

Jezus miał wiele do powiedzenia na temat mocy naszych wierzeń i oczekiwań. W większości przypadków osobistych uzdrowień, których dokonał, jego komentarze były szczególnie na korzyść tych osób. Powiedział, że potężne znaki będą czynić ci, którzy uwierzyli. Nie uczynił wielkich dzieł w Nazarecie, z powodu niewiary mieszkańców. Nauczał w wielu miejscach wiele na temat wagi wierzenia.

Jezus ostrzegał również ludzi przed strachem. Strach odzwierciedla wiarę w negatywne zakończenie. Gdybyśmy mieli aktywować naszą wiarę to musimy wykorzenić nasze negatywne oczekiwania. Jezus powiedział: Poznacie prawdę i prawda was wyswobodzi. Prawda nas nie uwolni, jeśli nie będziemy jej znali. Ktoś szukający uzdrowienia może zacząć od tego, że  rozpozna strach jako kłamstwo, czym on jest, a następnie medytować wersetu na temat uzdrowienia, aż do chwili, gdy poczuje radość z bycia zbawionym.

 

Wiara jest uruchamiana przez słowa
W Ewangelii Marka 11:23 we fragmencie mówiącym o wierze przesuwającej góry, Jezus łączy ze sobą wypowiadanie słów i wiarę bardzo wyraźnie – ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, że stanie się to, co mówi, spełni mu się. Paweł mówi podobnie: Ponieważ sercem wierzy się ku usprawiedliwieni, a ustami wyznaje się ku zbawieniu (Rzm. 10:10). Słowo przetłumaczone tutaj jako ‚zbawienie’, może być przetłumaczone również jako ‚uzdrowienie’. Nie brak w Biblii nauczania na temat wagi słów i wiele książek zostało napisanych na ten temat. Jezus jest ‚Słowem, które stało się ciałem’, i jest nazwany ‚Arcykapłanem naszego wyznania’. Gdy czytamy historie stworzenia widzimy, że Bóg powołał słowem te cząsteczki do istnienia, używając Jego Słowa do stworzenia ziemi i wszystkiego, co na niej żyje.

Słowa uwalniają moc tego, w co wierzymy – czy to jeśli chodzi o to, co nas martwi, czy gniewa, czy wobec obietnic Bożych i co do dobra, które przez te sytuacje przychodzi. Gdy łączymy moc naszej aktywnej wiary i moc naszych słów, wykonujemy naszą część dzieła i uwalniania wiary do mentalnego, emocjonalnego i fizycznego uzdrowienia. Kształtujemy w ten sposób klimat, w którym Boże Słowo może się manifestować.


Naszymi oczami możemy dostrzegać górę ze skały czy nowotwór ze zrakowaciałych komórek. Lecz naszym zrozumieniem widzimy wibrującą kupę elektronów i wirujących, subatomowych cząsteczek, które odpowiedzą na energię, powstającą dzięki temu, w co wierzymy i co mówimy.
Wiara i pozytywne myślenie

Powinniśmy ufać Bożym obietnicom w uzdrowienie czy cuda, gdy są potrzebne, a współczesna nauka daje nam pewne wskazówki, jak to może działać. Niemniej, niektórzy mogą się zastanawiać czym wiara różni się od prostego pozytywnego myślenia. Równie dobrze moglibyśmy zapytać się czym się różni świeca od reflektora. Pozytywne myślenie może osiągać jakieś niewielkie efekty, lecz rzeczywista moc może zostać uwolniona wyłącznie przez Słowo Boże.

Uważne zbadanie nauczania Jezusa pokazuje, że Jego zamiarem było, aby uczniowie wykonywali dzieła Boże. Jak czytamy w ew. Jana 15:7: Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam.


Słowo Boże ma moc stwórczą

Świat widzialny został stworzony Słowem Boga. Najskuteczniejszym sposobem na zmianę tego, co widzialne to wypowiadanie Słowa Bożego. Wszelkie dźwięki niosą ze sobą energię, która może wpływać na materię, lecz aby zmienić rzeczywistość potrzebujemy nadnaturalnego, stwórczego Słowa Bożego. W 6 rozdziale Listu do Efezjan Słowo Boże jest nazwane mieczem Ducha. Kenneth Hagin był wspaniałym nauczycielem wiary w dziedzinie uzdrowienia. Mówił ludziom, aby wielokrotnie wypisywali sobie wersety dotyczące uzdrowienia, tak długo, aż staną się one dla nich żywe, ponieważ moc Boża jest w Jego słowie.

Sam Jezus stale powtarzał, że On sam nic nie może uczynić, lecz tylko te rzeczy, które widzi, że Ojciec czyni. Rozszerzył to na nas w ew. Jana 15:5. Tutaj mówi, że bez Niego nic nie możemy zrobić, nie ma mocy z dala od zauważalnej relacji z Panem. My jesteśmy winoroślami, lecz Jezus jestkrzewem winnym. Jak powiada ap. Paweł, jeden sadzi,drugi podlewa, lecz wzrost daje Bóg. Naszym zadaniem jest wierzyć Bożemu Słowu, trwać we wrażliwej na Ducha relacji i stosować nasze ziarnka wiary mówiąc i działając w wierze.


Wiara do uzdrowienia

Jezus powiedział, że większe dzieła niż te, czynić będziecie
. Dał nam moc, abyśmy używali substancji wiary, wypowiadając słowa. Jeśli
chcemy skierować naszą wiarę w stronę uzdrowienia naszego ciała, musimy mówić
słowa, aby doprowadzić to uzdrowienie do zaistnienia.
Życie i śmierć są w mocy języka
.


Jeśli ty potrzebujesz uzdrowienia, możesz zacząć od wstrzykiwania Bożej energii w swoje ciało wypowiadając obietnice, które Pan dał. Znajdź wersety obiecujące to, czego potrzebujesz i wypowiadaj je stale do siebie. Nie myśl tylko o nich, chodź mówiąc je, twórz pieśni i śpiewaj je i zacznij mówić je innym.


Gdy ktoś z przyjaciół zapyta cię o sytuację, zastanów się dobrze, co odpowiedzieć tak, aby twoja mowa była zgodna ze Słowem Bożym. Na przykład, zamiast powiedzieć: Boli mnie głowa, mów: walczę z bólemgłowy, czy mam się coraz lepiej, z minuty na minutę, lub nie przyjmuję tego, co mówią lekarze, ufam, że Bóg wykona Swoje Słowo.

Każdy, kto walczy o uzdrowienie zna wewnętrzną walkę ze strachem i niewiarą. Symptomy i lekarskie orzeczenia wydają się tak realne, Może nam brakować więzi z innym, mocnymi w wierze wierzącymi, którzy pomogliby przejść te zmagania ze strachem i niewiarą. Jeśli tak się dzieje, to pamiętajmy o tym, że Jezus jest arcykapłanem naszego wyznania, wiernym i wrażliwym wobec tych, którzy przyznają się do swoich słabości i wołają do Niego o pomoc. Niewyobrażalne jest Jego miłosierdzie dla nas, gdy pokornie wyznajemy nasze słabości. Jest moc w Słowie.


Pamiętajmy o tym, że Bóg może działać przez lekarzy, więc chodzenie biblijnymi drogami niekoniecznie oznacza pozbycie się leków. Leki zawodzą, jeśli Bóg nie błogosławi. To, co jest ważne, jeśli chodzi  o uzdrowienie to świadomość, że Bóg chce, abyś  miał życie i miał je w obfitości.


Podsumowanie

Możemy zmienić nasz sposób myślenia o rzeczach i rozumieć, że wszystko, co widzimy składa się z niewidzialnych cząsteczek, które reagują na otaczającą je energię. To energia naszej wiary i naszych słów jest rzeczywistą energią, która może wpływać na niewidzialny świat. Jezus nauczał tego, że cała materia reaguje na wiarę i słowa.


Produkujemy pozytywną energię, gdy odrzucamy strach, wierzymy i głośno wypowiadamy obietnice Boże. Produkujemy negatywną energię, gdy pozwalamy na strach i gniew. Mówiąc o naszej sytuacji, dokonujemy wyborów czy umocnić to, co jest, czy stworzyć pozytywną wiarę, która wytworzy to, czego pragniemy. Możemy wybrać używanie dobrej energii naszej najgłębszej wiary i słów, które zmienią sytuacje ku lepszemu.


Nigdy nie jest za późno. Boże miłosierdzie jest świeże każdego poranku. Skoro nie możemy więc wspominać minionych niepowodzeń to możemy właśnie teraz zacząć stosować te idee, dla osiągnięcia lepszej przyszłości.


– – – – – – – – – – – – – – – – – – – –  –  – – – – – – – – – — – – – – –


Linda Josef jest chrześcijańską psycholog, pracującą ze służbą Messianic Vision nad książką na temat nadnaturalnego uzdrowieni. Książka powinna być dostępna w ciągu kliku następny miesięcy.

Świadectwa uzdrowienia, pytania czy komentarze proszę kierować pod adres: ljosef @ usa.net.

 

deeo

[Głosów: 3   Average: 3.7/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.