Była prostytutka i burdelmama ostrzega

„Jako była burdelmama i kobieta, która była prostytutką wiem, dlaczego prostytucja musi być zdelegalizowana” – Tania FIOLLEAU

Od redakcji: Tania Fiolleau, była ofiarą prostytucji oraz burdelmamą, która zatrudniała ponad pięćset kobiet, ostrzega Kanadyjczyków, że niedawne orzeczenie wydane przez sąd w Ontario, w którym zalegalizowano domu publiczne, „prowadzi ku katastrofie”.

W Polsce obecnie wygląda to tak: „Handlowałem kobietami” wstrząsające wyznania dziewczyn (przyp.tłum.).

Istnieje wiele powodów, dla których prostytucja i domy publiczne powinny być zdelegalizowane w Kanadzie.

Po pierwsze, ze względu na okrutne wciąganie bezbronnych kobiet emigrantek w przerażającą ciemność sex-niewolnictwa. Dochody z handlu emigrantkami obliczane są na 32 mld dolarów rocznie, przekracza to roczne dochody Gogle, Starbucks i Nike razem wziętych. Prostytucja w Vancouver, stanowi około 16 000 osób przybywających nielegalnie przez porty tego miasta rocznie, co czyni to miasto głównym ośrodkiem handlu ludźmi. Jest to głębszy problem niż typowa prostytucja na ulicach skierowana do kierowców. Każdego tygodnia w Kanadzie kobiety ze wszystkich narodowości padają ofiarami handlu pod pozorem „ugoszczenia” lub ubiegających się o „zezwolenie na pracę”, a następnie sprzedawane są do prostytucji dla zysku organizacji przestępczych. Wiele z tych kobiet zostaje „oszukanych” obietnicą otrzymania wizy pracowniczej, a następnie zmuszanych do prostytucji. Te kobiety są zmuszane do pracy w domach publicznych istniejących pod przykrywką centrów masażu terapeutycznego, salonów kosmetycznych, klubów karaoke, itd. One nie chcą się prostytuować. Nie marzyły o tym, że pewnego dnia będą niewolnicami seksu lub będą wykorzystywane przez stręczycieli.

Innym powodem, dla którego prostytucja powinna być zdelegalizowana w Kanadzie jest to, że sex konsumenci żądają ciał młodych naiwnych dziewczyn. Średni wiek wejścia do prostytucję w Kanadzie to 13-14 lat. Klienci wolą korzystać z usług nastolatek ze względu na ryzyko chorób. Taka preferencja częściowo wynika z przekonania, że młode prostytutki są czystsze i istnieje mniejsze prawdopodobieństwo przeniesienia choroby drogą płciową. Młode bezbronne nastolatki są nieświadomie werbowane do prostytucji przez przyjaciół, którzy są już częścią „handlu ludzkim ciałem” lub przez sutenerów, dla których dziewczęta uciekające z rozbitych lub patologicznych domów są łatwym celem. Niczego niespodziewające się dziewczyny są ofiarami rekruterów prostytucji w centrach handlowych, a nawet na Facebooku. Nastolatki z rozbitych rodzin są szczególnie podatne na propozycje schronienia, wyżywienia oraz wsparcia emocjonalnego obiecywane przez sutenerów. Dla dziewcząt, które zostały złapane w sidła prostytucji jest normalne, że są zmuszane do posłuszeństwa brutalnym biciem.

Kolejnym powodem, dla którego prostytucja nie powinna być zalegalizowana jest to, całkowite wyniszczanie psychicznej a nawet fizycznej integralności prostytuującej się kobiety. Około 80% kobiet wchodzących w prostytucję było ofiarami gwałtu. Prostytuujące się osoby są w rzeczywistości dosłownie gwałcone kilka razy dziennie, od 8 do 10 razy. Jest to najbardziej gwałcona klasa kobiet w historii ludzkości. Jedno z badań wykazało, że prostytuujące się kobiety wykazują wiele tych samych cech, co żołnierze będący w szoku po powrocie z wojny. Ponad 75% prostytutek ankietowanych w badaniu spełnia kryteria zespołu stresu pourazowego (PTSD).Średnia liczba prostytutek cierpiących na PTSD na skutek niewolnictwa seksualnego okazała się być o 14% wyższa niż średnia liczby żołnierzy cierpiących na PTSD po powrocie z intensywnej walki na pierwszej linii frontu.

Jako naród rozwijający się, my, Kanadyjczycy, powinniśmy zdelegalizować prostytucję. Nie powinniśmy jednak ustanawiać prawa tak rygorystycznego dla kobiet złapanych na uprawianiu prostytucji, jak dla sutenerów, klientów i rekrutujących, ponieważ większość kobiet złapana na prostytucji nie wybrała dobrowolnie takiego stylu życia, ani nie miała łatwej możliwości ucieczki od niego. Tam, gdzie jest popyt, zawsze znajdzie się podaż. Aby zmniejszyć zapotrzebowanie na prostytutki, musimy uderzyć w klientów, rekrutujących i sutenerów. Wprowadzanie sztywnych przepisów dotyczących klientów, rekrutujących i sutenerów znacznie obniży liczbę prostytutek.

Kanada powinna naśladować nordycki model, który okazał się bardzo skuteczny w walce z prostytucją w Szwecji, gdzie spadła ona o około 45%, przy znikomym handlu podziemnym. Jedyny złapany konsument został skazany. Jeśli prostytucja spadła w Szwecji, to również towarzyszące temu patologie społeczne handlu ludźmi, narkotykami i przestępczości zorganizowanej.

Niedawne orzeczenie sądu w Ontario w sprawie legalizacji burdeli tak naprawdę oddaje nasze miasta i nasz rząd w ręce alfonsów. Domy publiczne w Kanadzie płacą około 4400 dolarów rocznie za zezwolenia na prowadzenie działalności, są to pieniądze zapełniające skarb miasta i rządu. Większość innych firm płaci około 176 dolarów rocznie. Miasto i rząd wiedzą, że z prostytucji płyną duże pieniądze a oni też chcą ugryźć kawałek tego tortu. Legalizacja burdeli po prostu zostawia więcej pieniędzy z podatku w rządowej kieszeni, co sprawia, że rząd jest największym alfonsem. Oczywiście, żeby pomóc Kanadyjczykom przełknąć legalizację domów publicznych alfons będzie nazywany przedsiębiorcą, ochroniarzem lub kierowcą. Kanada musi się obudzić i zobaczyć jak rząd wraz ze swoim prawem nie tylko sankcjonuje, ale również korzysta z seksualnego niewolnictwa wrażliwych kobiet w zalegalizowanych domach publicznych.

Niektórzy uważają, że legalizacja burdeli da większe bezpieczeństwo prostytuującym się kobietom i pozwoli im prowadzić lepsze życie. Jest to dalekie od prawdy. Wiele z kobiet pracujących w domach publicznych zostało już wykorzystanych przez handel ludźmi, niewolnictwo alfonsów, lub zostają pod kontrolą organizacji przestępczych stosujących strach i przemoc.

Czy domy publiczne są legalne czy nie, kobieta prostytuująca się będzie jedyną, która zawsze w końcu poniesie stratę. Większość prostytuujących się kobiet, które pracują w domach publicznych w rezultacie kończy na ulicy. Dzieje się to wówczas, gdy oznaki kobiecego niewolnictwa zaczynają być widoczne na jej ciele. Staje się zbyt zużyta i mizerna, żeby być atrakcyjną dla regularnie odwiedzającego dom publiczny klienta. Nie będąc w stanie nadążyć za młodszymi prostytutkami, ostatecznie zostaje wyrzucona na ulicę jak śmieć. Wielu menedżerów domów publicznych wyrzuci prostytutkę, kiedy jej uzależnienie od narkotyków stanie się zbyt trudne do zniesienia dla niej by móc dalej pracować. Legalizacja burdeli nie wnosi żadnej poprawy do sytuacji prostytutek na ulicach, gdyż żaden dom publiczny nie zatrudni uzależnionych prostytutek. Badania pokazują, że mniej niż 3% prostytuujących się kobiet wydostaje się z branży seksualnej.

Szokuje fakt, że 2/3 dzieci urodzonych przez prostytuujące się kobiety kończy naśladując styl życia matki lub wchodzi na drogę przestępstwa. Ze względu na ochronę tych dzieci domy publiczne i prostytucja powinny być zakazane.

Około 80% wszystkich zamordowanych prostytutek zostało zabitych przez ich klientów, alfonsów lub umarły z przedawkowania narkotyków. Większość zabójstw prostytutek nigdy nie jest kończy się skutecznym śledztwem, a klienci i sutenerzy nigdy nie są pociągani do odpowiedzialności.

Legalizacja domów publicznych stworzyła jedynie większe problemy społeczne dla naszych przyszłych pokoleń i całego narodu. Zalegalizowane domy publiczne będą działać wyłącznie jako zachęta dla kobiet, które są wabione perspektywą łatwych pieniędzy. Liczba kobiet wchodzących w tak zwany „sex handel” będzie coraz wzrastać każdego dnia. Gdy raz się do niego wejdzie, to już się niego nie wychodzi. Prostytuująca się kobieta uzależnia się od szybkich pieniędzy, komfortu zapewnianego przez alfonsa, a także od narkotyków. Młodsze, które nie posiadają wykształcenia, mają niewielkie szanse aby kiedykolwiek wydostać się stamtąd. Wiem to z pierwszej ręki jako była prostytutka, która pracuje bez wytchnienia, aby ratować te biedne maltretowane kobiety z ich tragicznego położenia.

W raporcie z 1998 r. dotyczącym osób prostytuujących się w pięciu krajach, 92% kobiet stwierdziło, że uciekłoby od prostytucji natychmiast, gdyby zgromadziły zasoby. Kobiety, które sprzedają się, często są do tego zmuszane, odurzane a czasem nawet grozi się im bronią. Czują, że nie mają innych umiejętności lub zdolności, aby osiągnąć w życiu powodzenie. Myśl o próbie ucieczki często przestaje być realna, gdy górę bierze strach i obawy przyłapania i ryzyko poniesienia śmierci lub poważnego pobicia na skutek skopania. Wielokrotnie wyzyskiwanym i zdemoralizowanym kobietom po prostu brakuje pewności siebie i edukacji by pomyśleć i zadziałać w swojej sprawie.

Wiele z tych dziewczyn, które przychodzą w sprawie wiz pracowniczych, a następnie są zmuszane do niewolnictwa seksualnego, nie może iść na policję z prośbą o pomoc z obawy, że ich rodziny zostaną zamordowane. Bardzo trudno jest uciec z tej branży, ponieważ większość dziewczyn nie zna innego sensu i celu niż to, co robią. Wstydzą się. Bez żadnych środków, nie wiedząc, dokąd pójść, stają się w tym społeczeństwie zagubionymi kobietami.

Żyjemy w kraju, gdzie kobiety są bardzo ważne. Wiele kobiet jest szanowanymi lekarzami, należą do kadry zarządzającej, są adwokatami i sędziami. Legalizacja domów publicznych i nazywanie prostytucji „handlem” nie podnosi statusu kobiet w tym kraju a jedynie poniżyło kobietę i uczyniło z niej ruchomy cel, który może być nabywany i sprzedawany.

W rzeczywistości, prostytucja to nie handel. To przestępcze przedsięwzięcie. Musimy zadbać o to, żeby nasze młode kobiety pozostały w szkołach i zachęcać je do budowania właściwej pozytywnej kariery, zamiast zwracać się w stronę szybkiego i łatwego zysku w prostytucji, gdzie pozostają bez wykształcenia i wciągane są w spiralę odczłowieczania, powodującą ostatecznie jedynie spustoszenie. Niestety, dopiero śmierć uwalnia większość tych kobiet od prostytucji.

Ilość chorób przenoszona drogą płciową przez prostytucję jest ogromna. Pomimo, że prawo nakazuje prostytutkom poddawanie się testom na choroby, to efekt jest taki, że tylko klienci będą bezpieczni, nie prostytutki. Nasz system farmaceutyczny, który pozostaje pod kontrolą rządu, chce pozyskać jak najwięcej finansowych korzyści ze sprzedaży lekarstw prostytutkom, które zarażają się w wyniku sex-niewolnictwa, ponieważ uzależniają się od narkotyków, umierają na AIDS, chorób przenoszonych drogą płciową, cierpią na depresję, albo inne choroby umysłowe. Legalizacja prostytucji tylko sprzyja rozwojowi niewolnictwa seksualnego, a nie robi niczego, aby je wyeliminować.

Wstydź się sędzio Susan Himel wraz z całym Sądem Apelacyjnym. Jesteście prawdziwymi przestępcami zezwalającymi na niewolnictwo seksualne kobiet i dzieci, które są skazywane na niezawinione przez sieibie skrajną nędzę i cierpienie.

Nie potrzebujemy prawa zezwalającego na działalność domów publicznych. Potrzebujemy prawa, które zasieje strach przed wyrokami długoletniego więzienia i surowym karami dla alfonsów i właścicieli domów publicznych, którzy zarabiają brudne pieniądze na słabszych kobietach i dzieciach. Wiele domów publicznych zwabia niczego nie podejrzewające kobiety poprzez reklamy, takie jak: „Kobieta samodzielna i operatywna. Zarobek do 200 tyś. dolarów dziennie. Zabawnie i bezpiecznie”. W ten sposób ja zostałam zwabiona. To wszystko jest kłamstwem, które skrywa grozę handlu ludzkim ciałem w celu seksualnego wykorzystania.

Nie zapominajmy, że prostytucja obejmuje młode dziewczęta i chłopców, którzy są sprzedawani za seks pedofilom, coś, o czym rzadko można usłyszeć w mediach głównego nurtu.

Podsumowując: jest to tragedia dla każdej młodej dziewczyny lub kobiety, która przekracza próg piekła prostytucji. Stają się one utraconymi kobietami naszego narodu. Stają się ofiarami ciemnego i złowrogiego zniewolenia seksualnego. Ich życie to agonia i horror. Więzienie i społeczne poniżenie to zbyt mała kara dla tych, którzy angażują się w ten proceder lub dopuszczają się przestępstwa wobec kobiet, a które zostało teraz prawnie usankcjonowane w domach publicznych przez sędzinę Susan Himel.

Potrzeba nam więcej organizacji, które pomogą kobietom wyjść z prostytucji. Jako społeczeństwo musimy drastycznie skupić się na zapobieganiu. Musimy przedsięwziąć poważne prawne środki odstraszające klientów i sutenerów. Musimy podnosić świadomość na temat oddziaływania prostytucji na społeczeństwo. Musimy wejść do szkół i uczelni, żeby w naszym kraju ustrzec przed tym dzieci, zanim będzie za późno.

Kobiety w naszym kraju są tego warte. Nasze dziewczęta są tego warte. Przyszłość naszego narodu, która obecnie stoi na rozdrożu, jest tego warta. Zalegalizowanie domów publicznych oraz prostytucja nie mogą być rozwiązaniem.

——————–

Tania Fiolleau, założycielka Save The Women, szuka wsparcia finansowego do dalszej ważnej pracy udzielania pomocy kobietom chcącym wyjść z prostytucji. Możesz dowiedzieć się więcej o jej pracy i posłudze na www.savethewomen.ca.

http://tinyurl.com/bvf3lj2продвижение сайтов в интернете

[Głosów:6    Średnia:4.3/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.