Jezus przed wcieleniem_3

Logo_FennC_2
John Fenn

Nagle znalazłem się w Duchu, stojąc w niebie obserwując coś, o czym nie miałem pojęcia. Stałem wśród wielkiego tłumu aniołów. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, ponieważ cała uwaga skupiona był na czymś odległym, co było po naszej prawej stronie, gdzie widziałem tron Ojca. Zauważyłem, że była tam, między aniołami, ścieżka na szerokość jednej osoby. Aniołowie stali gęsto po obu stronach gorliwie przyglądając się czemuś, a ci znajdujący się najbliżej klękali na jednym lub dwóch kolanach.

Znajdowałem się w Duchu w swoim pokoju z Panem i obecny był również mój anioł. Gdy Pan skończył uczyć mnie, powiedział mi, że gdy odejdzie, mogę zadawać pytania mojemu aniołowi. Nagle zostaliśmy tylko my dwaj, ja i ten anioł, a w sercu pojawia się coś takiego: „Co sądzisz o tym, że w przyszłych wiekach będziesz pod moim kierownictwem?”

Odpowiedział niemal z przerażeniem na twarzy: „Ach! To w porządku! To jest właściwe!”. Gdy zapytałem dlaczego, dopowiedział: „Pamiętaj, my znamy Go jako Stwórcę, lecz wy znacie Go jako Zbawiciela!” I wtedy, bez żadnego ostrzeżenia, znalazłem się w niebie… Skądś wiedziałem o tym dawno temu, lecz było całkiem cicho i atmosfera była bardzo poważna i święta, nie śmiałem nic powiedzieć.

Nagle z czystego światła Ojca wyszedł Syn. Szedł nie oglądając się wstecz ścieżką między aniołami. Gdy przechodził, każdy z nich skłaniał głowę, często ramiona składając hołd. Szedł cicho po mojej lewej stronie poza zasięgiem mojego wzroku. To była ta chwila, w której opróżnił Siebie Samego i począł się w Marii.

Do dziś pozostaje ze mną powaga tej atmosfery w niebie, gdy opuścił niebo i to, że zdałem sobie sprawę z tego, że aniołowie nie mogli w pełni zrozumieć tego, co się działo przed ich oczyma – nie byli w stanie tego z niczym porównać. Nagle znów znalazłem się w swoim pokoju, a w sercu ciągle brzmiały mi słowa mojego anioła: „Pamiętaj, my znamy Go jako Stwórcę, wy znacie Go jako Zbawiciela!”

Po raz pierwszy od samego początku …

W Liście Jakuba 1:13 czytamy, że Bóg Ojciec nikogo nie kusi/próbuje do złego, ponieważ On nie sam nie może być kuszony/próbowany. Przyczyna jest prosta – Bóg Ojciec nie ma fizycznego ciała, które może być kuszone. Nigdy wcześniej nie wiedział, co to znaczy być wystawianym na próby, być głodnym, mieć obolałe mięśnie, być poganianym przez plan – Ojciec nie może się do tego odnieść!

Jednak Jezus – Chrystus stał się człowiekiem Jezusem i dlatego po raz pierwszy Stwórca mógł doświadczalnie odnieść się do Swego stworzenia. Jak czytamy w Liście do Filipian 2:8-11 On „znalazł się w postaci człowieka”.

Po raz pierwszy w historii Chrystus, który objawiał się przez stulecia ludziom jako Słowo Pańskie, pojawiając się i znikając w naszym świecie według Swojej woli, choć nigdy nie miał stałego ciała, teraz był przykuty do jednego miejsca, w jednym czasie ze wszystkim ograniczeniami wynikającym z posiadania biologicznego ciała.

W łonie nadal był Synem Bożym, ponieważ Łu 1:41 mówi nam, że Elżbieta była w szóstym miesiącu ciąży, gdy odwiedziła ją ciężarna Maria, a wtedy przyszły Jan Chrzciciel poruszył się w łonie Elżbiety w obecności Pana w Marii i na dźwięk jej głosu. Jako dziecko nadal był Synem Bożym również, ponieważ 2 rozdział Ewangelii Łukasza raczy nas historiami o aniołach, pasterzach, o mężczyznach i kobietach w podeszłym wieku, którzy wszyscy oddawali Mu cześć.

Mając 12 lat zapytał Swoich rodziców: „Nie wiedzieliście, że w tym, co do mojego Ojca należy, mam być” (Łu 2:49).

Musimy zrozumieć to, że konieczne jest odnowienie naszych umysłów, aby móc rozumieć rzeczy Boże. Młody Jezus musiał napełnić Swój (ludzki) umysł.

Po raz pierwszy w ogóle był On osobiście ograniczony do jednego miejsca i czasu. Musiał dowiedzieć się, jak to jest być zmęczonym, kontrolować swój pęcherz, żyć pośród ludzi, zamiast w nadnaturalny sposób nagle pojawiać się i znikać w ich życiu.

W 5 rozdziale Listu do Hebrajczyków jest mowa o Jego męce przed krzyżem (w. 7), że „został wysłuchany w tym, czego się obawiał”, a następnie (w.8) „Nauczył się posłuszeństwa prze to, co wycierpiał”. Musiał nauczyć się posłuszeństwa, zanim został Królem wszystkiego! To wszystko było dla Niego nowe.

Jakże upokarzające doświadczenie

Możemy sobie zaledwie wyobrażać, jak wyglądało życie 2000 lat temu. Najbliższe, co mamy współcześnie to prawdopodobnie camping. Korzystanie z zewnętrznych łazienek i latryn, gotowanie na otwartym ogniu, mielenie ziarna ręcznie, kamieniem, zabijanie zwierząt, odzieranie ze skóry, oddzielanie organów i wnętrzności od mięsa. Niemniej, takie było życie Jezusa, przejście od Syna Bożego, którego Ojciec wykorzystał do stworzenia Wszechświata,do TEGO!

Jak już powiedziałem, po to właśnie najpierw musiał uniżyć się w niebie, aby być spokojnym i łagodnego serca. Potrzebne to było, aby w ogóle zechciał przyjść na ziemię.

Następnie czytamy w Liście do Filipian 2:8: „…stał się posłuszny do śmierci i to do śmierci krzyżowej…” Nawet do najbardziej okrutnej śmierci jaką Rzymskie Imperium mogło wymyślić – nie zwykłej śmierci, nie dla Siebie, lecz dla ludzkości.

Wracając do Betlejem – przesłanie aniołów

Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój, dobra wola dla ludzi”. Takie było przesłanie aniołów. Zostało to rozwodnione i niezrozumiane przez agencje reklamowe i pastorów, przez dziecięce programy bożenarodzeniowe i przez rodziców na całym świecie.

Zaczynamy rozumieć jaki był zamiar, gdy popatrzymy na to, kto przekazał to ogłoszenie. „wraz z aniołem zjawiło się mnóstwo wojsk niebieskich, chwalących Boga i mówiących: „chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój i dobra wola dla ludzi”.

Wojska niebieskie

Mamy takie obrazeczki na świątecznych kartach z życzeniami, gdzie niewinnie wyglądające istoty anielskie, może cherubinki, gromadzą się wokół Betlejem, wspierając anioła posłańca, którego zadaniem jest powiadomienie pasterzy, że narodził się Pasterz -Król. Niemniej, „mnóstwo wojsk anielskich” oznacza, że to posłanie dla ludzkości zostało przyniesione przez armię Ojca. Pokój na ziemi i dobra wola dla ludzi.

Wejdźmy w położenie pasterzy. Współcześnie możesz sobie wyobrazić, że jesteś na campingu. Siedzicie wokół ogniska rozmawiając o minionym dniu, gdy nagle wojskowy posłaniec przychodzi do was, jest oświetlony światłem o takiej intensywności, że całe pola i okolica zostają oświecone. Mówi wam, żebyście się nie bali, ponieważ ma on dobrą nowinę, lecz wy, oczywiście, jesteście ogromnie przerażeni.

Zanim jesteście w stanie pojąć głębie jego słów, wzrok przyzwyczaja się do światła na tyle, że możecie zobaczyć teraz niezliczoną armię stojącą naprzeciwko was. Ci wojownicy są doskonale uzbrojeni a wy wiecie, że jeden z nich mógłby zmieść was wszystkich razem. Jesteście zdani na jego miłosierdzi.

Wtedy mówią: „Bóg mówi, a my jesteśmy Jego armią: Pokój na ziemi i dobra wola dla człowieka”.
Jakie uwolnienie! Nie przynoszą niczego oprócz dobrej woli dla ciebie i dla was! Ojciec posłał tych, którzy mają moc zniszczenia, z pokojowym traktatem! Dowodem, zaliczką tego traktatu jest dziecko, leżące w żłobie, otulone delikatnym materiałem, który używało się do produkcji bielizny…

Paweł napisał później: „Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania” (2Kor 5:19).

Pan Jezus jest tak pokorny, dostępny, lecz jest taki dlatego, że, jak powiedział: „Jeśli Mnie widzieliście, widzieliście Ojca”. On jest taki sam jak Jego Tato. Nasza, trwająca całe życie, podróż, zwana uczniostwem, to kształtowanie nas na obraz Jego drogiego Syna. Ucz się cieszyć tym procesem, chodź z Ojcem, uwzględniaj Go w swym życiu wyrażając uznanie i wdzięczność za drobne rzeczy – miłą chmurkę, dobrze zgrane ‘przypadki’, przychylność okazaną w ciągu dnia – uwzględniaj Ojca i Pana w swobodnym tonem, będąc zdumionym pokorą Wszechmogącego Boga.

Cudowna Łaska! Następnym razem nowy temat.
Dużo błogosławieństw

John Fenn

email me at cwowi@aol.com

[Głosów:4    Średnia:3.5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.