Przekleństwa 04 – Chrystus przeklina drzewo figowe

W dalszym ciągu naszych studiów na temat przekleństw przedyskutujemy najdłuższe i prawdopodobnie najważniejsze przesłanie na ten temat w Nowym Testamencie. Możemy się z tego fragmentu dowiedzieć, co było dla Jezusa Chrystusa ważne jeśli chodzi o przekleństwa. Zobaczymy, czy uważał za istotne, aby uczniowie zajmowali się nimi w jakiś sposób. Historia zaczyna się od tego, że Chrystus wypowiada pewne słowa do drzew figowego, na którym nie znalazł owoców. Marek opowiada to w ten sposób:

Mar. 11,13
I ujrzawszy z daleka drzewo figowe pokryte liśćmi, podszedł, by zobaczyć, czy może czegoś na nim nie znajdzie, ale gdy się zbliżył do niego, nie znalazł nic poza liśćmi, nie była to bowiem pora na figi.

11,14
A odezwawszy się, rzekł do niego: Niechaj nikt na wieki z ciebie owocu nie jada. I słyszeli to uczniowie jego.

Wkrótce potem drzewo uschło. Czytamy dalej:

11,20
A przechodząc rano ujrzeli drzewo figowe, uschłe od korzeni.

11,21
I wspomniał Piotr, i rzekł do niego: Mistrzu, oto drzewo figowe, które przekląłeś, uschło.

11,22
A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Miejcie wiarę w Boga!

11,23
Zaprawdę powiadam wam: Ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, że stanie się to, co mówi, spełni mu się.

11,24
Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam.

(Mat. 21:19-22)

Marek używa greckiej formy słowa kataraomai przetłumaczonej w archaicznej Biblii Króla Jakuba jakoprzeklął.
Słowo to oznacza modlić się przeciw… lub źle życzyć (złorzeczyć) komuś lub czemuś, stadwypowiadać przekleństwo. Wyraźne jest to, że musi to być zamierzone. Z tego fragmentu możemy dostrzec, że Chrystus nie uczy tutaj, aby przekleństwo miało stanowić jakiś problem dla chrześcijan. Nie uczy, aby trzeba było zajmować się przekleństwem w jakiś szczególny sposób jak na przykład przez łamanie go. Nie uczy również, że Bóg, Ojciec przeklina swoje dzieci. Jest to idealne miejsce, aby Pan Jezus objawił uczniom fakt, że przekleństwa będą stanowić problemy dla Jego uczniów i będzie ważną sprawą usługiwanie innym. Zauważamy również, że ewangelista Mateusz opowiada nam tą samą historię co Marek. Ani Mateusz, ani Marek nie uważali za istotne powiedzieć nam o tym, że chrześcijanie mają zajmować się przekleństwami. Z pewnością powiedzieliby o trosce Chrystusa o tą dziedzinę, a nie zrobili tego. To zdecydowany dowód na to, że jest coś złego w nauczaniu o podatności na przekleństwa.

Ten fragment zdaje się o wiele bardziej demonstrować nauczanie o tym jak modlitwa wiary i wyznanie działają ku otrzymaniu odpowiedzi od Boga. Wydaje się, że o wiele bardziej zaprzecza popularnemu nauczaniu o podatności wierzących na przekleństwa niż potwierdza go. Zamiast objawić naszą podatność ta historia ujawnia możliwość niesamowitego błogosławieństwa i mocy przekleństwa wypowiedzianych przez człowieka wierzącego przez wiarę w Boga. Objawia fakt, że uczniowie Chrystusa przez wiarę w Boga mogą oglądać cudowną moc Bożą przenoszącą góry. Jest to jedyne nauczanie Chrystusa na temat przekleństw, poza tym, że powiedział nam, abyśmy błogosławili, a nie przeklinali naszych przeciwników. Ponieważ nauczanie i przykład Chrystusa są fundamentalne jeśli chodzi o określanie jaka jest chrześcijańska służba, a jaka nie, poświęcimy więcej wysiłku temu fragmentowi. Ważne jest, aby przyjrzeć się temu, co ten fragment mówi i czego nie mówi. Piotr opisuje słowa Chrystusa skierowane do drzewa figowego jako przekleństwo. Nowy Testament uzasadnia, że przekleństwa istnieją. Nie odrzucamy istnienia przekleństw, lecz ustalamy czy Nowy Testament objawia, czy przekleństwa stanowią jakiś problem dla wierzących i czy wierzący muszą łamać przekleństwa. Chrystus nie sprzeciwił się ocenie Piotra Jego słów jako przekleństwa. Musimy założyć, że Chrystus zgodził się z tym, że to, co zrobił, było przeklęciem drzewa. Zatem, możemy te słowa zanalizować, aby określić czym jest przekleństwo z perspektywy Chrystusa. Chrystus powiedział do drzewa: Niech nikt na wieki nie jada z ciebie owocu.To krótkie stwierdzenie jest przekleństwem wypowiedzianym przez Chrystusa. Analiza tego stwierdzenia pokazuje, że jest to zwerbalizowana negatywna projekcja przyszłości figowego drzewa. Oznacza to po prostu, że to drzewo figowe nigdy więcej nie wyda ludziom owoców do jedzenia. Z łatwością można z tego wyciągnąć prostą definicję przekleństwa.Przekleństwo to celowe wypowiedzenie negatywnego oczekiwania wobec osoby lub rzeczy z nadnaturalnym potencjałem do wypełnienia.
Słowo przekleństwo i jego różne formy jakie znajdujemy w Nowym Testamencie wydają si ę czasami mieć odcienie innego znaczenia, lecz ta definicja jest spójna ze znaczeniem greckiego słowa użytego tutaj. Zauważamy, że Chrystus nie przeklął ludzkiej istoty, o czym pouczał Swoich uczniów, aby tego nigdy nie robili. Przeklął żywą rzecz – drzewo. Jest to zgodne z Jego poleceniem, aby błogosławić, a nie przeklinać nawet tych naszych wrogów, którzy nam szkodzą.

Stwierdzenie Chrystusa, przekleństwo, nie dostarcza żadnych szczegółów na temat tego w jaki sposób nastąpi wypełnienie się przekleństwa. Nie mówi ono, że figowe drzewo uschnie. Chrystus po prostu powiedział, że nikt nie będzie jadł z niego owoców. Czego możemy się z tego nauczyć?

Być może tego, że rezultaty powinniśmy pozostawić w rękach Boga, a nie próbować dyktować mu jak to ma się stać. To stwierdzenie nie odnosi się do Boga w sposób bezpośredni czy też nie ma żadnego zwykłego aspektu modlitwy czy inwokacji. Widocznie przekleństwo nie musi być religijne w swej naturze, aby było skuteczne. Chrystus nie schylił głowy ani nie modlił się w imieniu Jego Ojca. Otwarcie przemówił do drzewa. Jest to przypomnienie faktu, że Chrystus nie modlił się o chorych, po prostu usługiwał uzdrowieniem ludziom.

Drzewo figowe uschło od korzeni.
Innymi słowy, przekleństwo zaczęło działać w niewidoczny sposób, początkowo bez jakichś widocznych efektów. Widoczne stało się, że przekleństwo zadziałało po jakimś czasie, gdy drzewo uschło. Skoro Chrystus odnosi tą sytuację do modlitwy w kilka wersetów dalej to wydaje się, że mądre jest rozumieć, że modlitwa również może początkowo z ludzkiego punktu widzenia wyglądać jakby nie miała odpowiedzi, podczas gdy w tym samym czasie Bóg działa w sposób niewidoczny.

Jezus zaczyna wyjaśnienie tego cudu od zachęcenia uczniów, aby wierzyliw Boga. Co więcej, dalej zachęca ich, aby wierzyli dwakroć więcej w następnych kilku wersach i zniechęca również do wątpliwości jeden raz.

U niektórych adwokatów podatności na przekleństwa naucza się, że możesz w sposób przypadkowy przekląć innych lub siebie. Wygląda to na sprzeczność ze stwierdzeniem Chrystusa o wierze.
Podobnie, w tym zdarzeniu jest obecny zamiar. Chrystus powiedział..”lecz wierzy w to, że stanie się to, co mówi,…” nie jest to coś, co miałoby popierać myśl, że błogosławieństwo lub przekleństwo może być przypadkowe, jak sugeruje to nauczanie. Aktywna wiara wydaje się być konieczna. Oznacza to, że przekleństwo czy błogosławieństwo musi być zamierzoną czynnością mówiącego, aby było przekleństwem lub błogosławieństwem. Przekleństwo zadziałało ze względu na Jezusawypowiadającego słowa. Jezus powiedział, że uczniowie też mogąmówić do góry, która się poruszy. Następnie powiedział im, że powinni mówić dwa razy więcej i zaczął uczyć ich na temat modlitwy wiary. Należy przypuszczać, że skoro werbalne przekleństwo przez wiarę odnosi taki skutek to werbalne błogosławieństwo przez wiarę również będzie miało silny efekt. Chrystus wyjaśnia ten cud na bazie wiary w to, że to co powiedział do drzew figowego, stanie się.

Wyjaśnia, że Jego uczniowie będą mieli taką samą zdolność, jeśli będą wierzyć, a nie wątpić. Ostatecznie, na koniec tego nauczania Chrystus porównuje to wydarzenie do modlitwy:

Mat. 11,24 Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam.

To podsumowanie mówi nam, że całe wydarzenie i nauczanie, które po nim nastąpiło miało na celu zilustrowanie mocy modlitwy wiary. Nie chodziło o zilustrowanie nam tego, że przekleństwa mogą stanowić jakiś problem w życiu wierzących. W rzeczywistości, milczenie Chrystusa na ten temat, które jest przez wielu dziś rozważane, bardzo wiele ujawnia. Mogło to być idealne miejsce, aby Chrystus nauczał, że wierzący powinni łamać przekleństwa, a jednak tego nie zrobił. Mógł tutaj zrobić pewien komentarz sam Marek, jednak nikt z tych, którzy zapisali ten epizod ze służby Chrystusa nie wskazuje na to, aby chrześcijanie musieli łamać przekleństwa. To milczenie wiele ujawnia.

To zamyka nasze studium na temat przekleństw wypowiedzianych przez ludzi w Nowym Testamencie. Teraz zwrócimy się do ostatniego zestawu nowotestamentowych fragmentów, które pokazują przekleństwa które nie zostały wypowiadane przez ludzi. To są Boże przekleństwa.

 Rozdział 5

topod.in

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.