Zwolennicy niesprzyjającej pogody
Greg Laurie
Lecz Żydzi, którzy nie dali się przekonać, zazdrośni, wzięli kilku złych ludzi z rynku i zwoławszy tłum, wzburzyli całe miasto. Napadli na dom Jazona i starali się wystawić ich przed lud. Lecz gdy ich nie znaleźli, zawlekli Jazona i niektórych braci do przełożonych miasta, wołając: „Ci, którzy wzburzyli świat, przyszli i tutaj” (Dz 17:5–6).
Słowa te miały być krytyką chrześcijan – ostrzeżeniem dla innych przed nimi. Jednak ich opis ujawnił ogromny wpływ, jaki naśladowcy Jezusa wywarli na otaczający ich świat. Jest również całkiem możliwe, że żydowscy przywódcy nieświadomie wspierali chrześcijan w ich ewangelizacji. Kogo nie intrygowałaby możliwość wywrócenia świata do góry nogami?
Jednak dla wielu wierzących dzisiaj te cele znacznie się pogorszyły. Ludzie zadowalają się cichym, dyskretnym życiem chrześcijańskim. Nie chcą wzbijać zbytniego kurzu w swojej drodze z Chrystusem.
Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych wielu wierzących żyje w rozwodnionej, anemicznej wersji chrześcijaństwa. Wydaje się, że nie żyją na tym samym poziomie wiary chrześcijańskiej, co chrześcijanie z I wieku. Można powiedzieć, że mają „światło wiary”. Wydaje się, że chcą robić tylko to, co absolutnie konieczne.
Innymi słowy, Jezus ma dziś wielu naśladowców, którzy są na dobrej drodze. Będą chrześcijanami, kiedy będzie im wygodnie, kiedy będzie im łatwo lub kiedy będzie to popularne. Ale gdy tylko sytuacja się skomplikuje, gdy nadejdzie upadek, gdy prześladowania dadzą o sobie znać, wycofują się. Porzucają swoją wiarę. Udowadniają, że nie są prawdziwymi naśladowcami, nie są prawdziwymi uczniami.
To z pewnością wyjaśniałoby, dlaczego nie wywracają świata do góry nogami. Wyjaśniałoby to również, dlaczego zbyt często świat zdaje się wywracać Kościół do góry nogami.
Wierzący dzisiaj muszą powrócić do chrześcijaństwa w takiej formie, w jakiej zostało nam ono przekazane w Biblii, w takiej, jaką głosił Jezus, w jakiej żył nim wczesny Kościół – nie do rozwodnionej wersji współczesności, ale do autentycznego, nowotestamentowego chrześcijaństwa. Krótko mówiąc, musimy stać się uczniami Pana.
Czy jesteś uczniem Jezusa Chrystusa? Jezus prosi swój lud, aby wyszedł z tłumu, od tych, którzy są chwiejni, od tych, którzy nie są pewni siebie, i stał się Jego prawdziwym uczniem. Jednak nigdy nie wymaga od nas więcej, niż możemy dać. Nie tylko nagrodzi nasze szczere uczniostwo, ale także będzie nas prowadził i kierował na każdym kroku.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby odważne uczniostwo w twoim życiu?