Codzienne rozważania_30.03.2026

Ten, który rozumie
Greg Laurie
„Powiedział im: „Moja dusza jest pogrążona w smutku aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie ze mną” (Mk 14:34).

Gdy zbliżała się godzina ukrzyżowania Jezusa, ogrom tego, co miał uczynić – tego, co miał wycierpieć – ciążył Panu. Ukrył się w gaju oliwnym u stóp Góry Oliwnej, w miejscu zwanym Getsemani. Tam cierpiał, błagał i modlił się. Choć zabrał ze sobą najbliższych towarzyszy, był zupełnie sam. Według Ewangelii Marka 14,34: „Powiedział im: «Dusza moja jest pogrążona w smutku aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze mną!»” (NLT). Nikt inny nie mógł pojąć cierpienia i rozłąki, które Go czekały.

W nadchodzącym tygodniu przyjrzymy się wydarzeniom, które rozegrały się w tych godzinach w Ogrodzie Getsemani, kiedy Doskonała Ofiara poddała się Bożemu planowi zbawienia. Zaczniemy od bardzo realnych i bliskich nam emocji, które skłoniły Jezusa do pójścia do ogrodu.

Setki lat przed narodzinami Jezusa starotestamentowy prorok Izajasz opisał Go w następujący sposób: „Wzgardzony był i odepchnięty, Mąż boleści, doświadczony w cierpieniu. Odwróciliśmy się od Niego i patrzyliśmy w inną stronę. Wzgardzony był, a myśmy się o niego nie troszczyli” (Izajasz 53:3). Jezus odczuwał cały ten smutek, żal, odrzucenie, poczucie bycia wzgardzonym i zaniedbanym podczas pobytu w Getsemani.

Czy kiedykolwiek czułeś się samotny? Czy kiedykolwiek czułeś, że Twoi przyjaciele i rodzina Cię opuścili? Czy kiedykolwiek czułeś się niezrozumiany? Czy kiedykolwiek miałeś trudności ze zrozumieniem lub poddaniem się woli Bożej w swoim życiu? Jeśli tak, to masz pojęcie, przez co przeszedł Pan Jezus, gdy cierpiał w Getsemani.

Ale to zrozumienie działa w obie strony. I oto wniosek z dzisiejszego rozważania:
Nasze doświadczenia pozwalają nam wczuć się, choćby w niewielkim stopniu, w to, przez co przeszedł Jezus. Podobnie, Jego doświadczenia pozwalają Mu wczuć się w to, przez co my przechodzimy.

Jezus przyszedł na ziemię jako w pełni Bóg i w pełni człowiek. Odczuwał radość, ból, głód, pragnienie, odrzucenie, zdradę i smutek. Pytał Boga, czy istnieje inny sposób na wypełnienie planu zbawienia – taki, który nie wiązałby się z Jego cierpieniem. Potrafi nawiązać z nami głębszą więź. To czyni Go idealnym Źródłem, do którego można się zwrócić w każdej sytuacji.

Autor Listu do Hebrajczyków wyjaśnił to w następujący sposób: „Mając więc wielkiego Arcykapłana, który wstąpił do nieba, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w tym, w co wierzymy. Ten nasz Arcykapłan rozumie nasze słabości, bo przeszedł przez wszystkie te same doświadczenia, co i my, a jednak nie zgrzeszył. Przystąpmy więc z ufnością do tronu naszego łaskawego Boga. Tam dostąpimy Jego miłosierdzia i znajdziemy łaskę ku pomocy, gdy jej najbardziej potrzebujemy” (Hbr 4,14–16 NLT).

Bez względu na sytuację, w jakiej się znajdziemy, możemy zwrócić się do Pana z ufnością, wiedząc, że On zapewni nam pocieszenie, mądrość, wskazówki i uzdrowienie, których potrzebujemy.

< 29.03.2026 | 31.03.2026 >

Pytanie do refleksji: Jak Jezus może okazać ci empatię i pomóc ci w sytuacji, z którą się teraz zmagasz?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *