Równowaga między emocjami a logiką – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Około sześciu lat temu napisałem serię „Weekly Thoughts” na ten temat, ale od 2019 roku wiele się zmieniło, dlatego warto to odświeżyć. W pierwszej części tej serii przyjrzymy się temu, jak media społecznościowe zmieniły społeczeństwo i kulturę chrześcijańską, doprowadzając do sytuacji, w której miliony ludzi podejmują decyzje przede wszystkim w oparciu o emocje. Utracili oni – lub nigdy nie nabyli – umiejętności równoważenia emocji i logicznego myślenia. W częściach drugiej i trzeciej zastanowimy się, jak odzyskać tę równowagę w naszym życiu, ucząc się w Chrystusie równoważyć emocje z rozumem.

Kiedy byłem członkiem zespołu duszpasterskiego dużego kościoła (1994-2000), pastor zapytał mnie, co sądzę o rosnącej popularności kościołów określanych jako seeker sensitive lub seeker friendly („nastawionych na osoby poszukujące”). W naszym kościele podczas każdego nabożeństwa było wezwanie do nawrócenia, jednak coraz więcej wspólnot zaczęło wzorować swoje spotkania na koncertach muzyki rockowej i głosić teologię dobrego samopoczucia. Emocje, pozytywne myślenie oraz ocenianie swojej relacji z Bogiem na podstawie tego, jak się człowiek czuje i jak pomyślnie układa mu się życie, wkrótce zaczęły dominować. Wezwania do pokuty oraz mówienie o grzechu i nawróceniu podczas nabożeństw stały się rzadkością.

To, jak ludzie postrzegali (odczuwali) samych siebie i Pana, zastąpiło naukę, logiczne myślenie oraz uważną analizę Słowa Bożego. Wielu wierzących, niezależnie od wieku, utraciło zdolność uznawania Słowa Bożego za ostateczny autorytet, czyniąc nim zamiast tego własne odczucia. Choć odnosimy ten tekst do chrześcijan, życie oparte bardziej na emocjach niż na rozumie można zaobserwować we wszystkich obszarach społeczeństwa.

Życie kierowane uczuciami nigdy nie daje stabilności, ponieważ emocje nieustannie zmieniają się i przypominają jazdę kolejką górską, zależnie od tego, jakie informacje do nas docierają oraz jakie myśli i lęki nami kierują. Destabilizuje to życie, ponieważ sposób myślenia zmienia się jak woda. Rezultatem jest zamieszanie, gniew, wewnętrzny niepokój oraz problemy emocjonalne i psychiczne. Jakub napisał w Jk 3:15, że ziemska mądrość opiera się na zmysłach (uczuciach). Natomiast mądrość pochodząca z góry jest czysta, pełna pokoju, łagodna i posłuszna.

2 Kor 10:5
„…obalamy rozumowania i wszelką pychę podnoszącą się przeciw poznaniu Boga oraz zmuszamy każdą myśl do poddania się posłuszeństwu Chrystusowi.”

W 2019 roku organizacja RAND Corporation opublikowała badanie zatytułowane News for a Digital Age, analizujące sposób przekazywania wiadomości na przestrzeni poprzednich trzydziestu lat. Badanie to oraz inne analizy wykazały, że przed około 2007 rokiem wiadomości koncentrowały się na faktach, przedstawiały analizę uwzględniającą obie strony sporu oraz relacjonowały wydarzenia bez odwoływania się do emocji.

Po 2007 roku, co zbiegło się z gwałtownym rozwojem mediów społecznościowych, takich jak Facebook, Twitter/X i YouTube, sposób przekazywania informacji uległ zmianie. Relacje stały się subiektywne zamiast obiektywnych. Zaczęły promować określony punkt widzenia, zamiast jedynie przedstawiać fakty. Strach, negatywne emocje, obrzydzenie, smutek i gniew zaczęły dominować zarówno w nagłówkach wiadomości, jak i w mediach społecznościowych. Jednocześnie zmniejszył się udział neutralnych emocjonalnie nagłówków, analiz oraz zwykłego przekazywania informacji.

Ludzie, którzy nawrócili się po 2000 roku, znają już niemal wyłącznie sposób komunikowania informacji oparty na emocjach. Zastanówcie się nad tym. Ile milionów wierzących nie wie, jak rozumować oraz jak podporządkować swoje myśli i emocje Chrystusowi? W kościołach nastawionych na „poszukujących” rzadko słyszy się słowo „dyscyplina”. Nauczanie o tym, jak przejąć kontrolę nad własnymi myślami i uczuciami – co jest bardzo trudne, jeśli ktoś nigdy wcześniej się tego nie uczył – wymaga znacznie więcej niż jednego kazania w niedzielę. Wymaga wysiłku ze strony samego człowieka, a także ogromnie pomaga obecność kogoś, kto będzie towarzyszył mu w walce z myślami i emocjami, ucząc podporządkowywania ich sposobowi myślenia Chrystusa.

Nic więc dziwnego, że wielu ludzi postrzega swoją relację z Panem w taki sam sposób. Jeżeli czują się zbawieni, jeżeli czują Jego bliskość, jeżeli coś odczuwają – uznają to za prawdę. Nigdy nie nauczyli się myśleć we właściwy sposób: analizować, logicznie rozważać oraz równoważyć uczucia z faktami. Nigdy nie nauczyli się przyjmować konkretnego wersetu Pisma za ostateczny autorytet. Zamiast tego ich uczucia prowadzą ich do wyszukiwania fragmentów Biblii, które potwierdzają ich lęki: przed utratą zbawienia, przed byciem niewystarczająco dobrym lub inne obawy, zmartwienia, brak przebaczenia samemu sobie czy inne wątpliwości.

Skoro coś czują, uznają to za fakt.
Reagują natychmiast emocjonalnie, ponieważ nigdy nie nauczyli się wysłuchać obu stron, zanim wyrobią sobie opinię. Nauczono ich reagować zamiast odpowiadać. Reakcja jest natychmiastowa a odpowiedź jest przemyślana, wyważona, łączy logikę z emocjami i często uwzględnia perspektywę długoterminową – „szerszy obraz”. Reakcja widzi tylko „tu i teraz”.

Pokolenie od roku 2000
Badanie przeprowadzone przez Massachusetts Institute of Technology (MIT) w 2018 roku wykazało, że treści nacechowane emocjonalnie rozprzestrzeniają się szybciej i docierają do większej liczby osób niż wiadomości oparte na analizie i faktach. Z kolei badanie Uniwersytetu Nowojorskiego wykazało, że po wprowadzeniu przez media społecznościowe przycisku „Lubię to”, algorytmy zaczęły nagradzać emocjonalne reakcje – zarówno pozytywne, jak i negatywne – dostarczając użytkownikom jeszcze więcej podobnych treści.

Algorytmy zwiększają wpływ danego tematu, śledząc to, co użytkownik ogląda w mediach społecznościowych, a następnie kierując do niego kolejne materiały o podobnej tematyce od podobnych twórców. Wszystkie te głosy wzajemnie się potwierdzają, praktycznie wykluczając inne punkty widzenia. W efekcie człowiek widzi tylko jedną stronę zagadnienia, ponieważ to nieustannie podpowiadają mu algorytmy. Kiedy do tego dochodzi, człowiek stopniowo traci zdolność korzystania ze zdrowego rozsądku, logiki i rozumowania.

Widzimy to w obsesjach dotyczących najróżniejszych tematów – od kształtu Ziemi, przez istoty pozaziemskie rzekomo zamieszkujące ludzkie ciała, niezidentyfikowane obiekty latające, doświadczenia bliskie śmierci, aż po skrajne formy dawania czy postu. Można dopisać do tej listy wiele innych przykładów. Są to jednak kwestie poboczne, które powinny pozostać na marginesie, podczas gdy w codziennym życiu powinniśmy szukać Pana i Jego Królestwa. Co Jezus chce ode mnie dzisiaj? Jak mogę dzisiaj wzrastać w charakterze podobnym do Chrystusa? Jak mogę odnowić swój umysł, aby myśleć tak, jak On myśli o tej czy innej sprawie?

Gdy Paweł i Piotr mówili o owocach Ducha oraz cechach chrześcijańskiego charakteru, jednocześnie ostrzegali przed poświęcaniem czasu na kwestie wywołujące spory i kontrowersje, wiedząc, że prowadzą one do zamieszania i podziałów. Wzrastanie w Chrystusie nie zawsze jest łatwe ani przyjemne, ale znacznie łatwiej jest śledzić najnowszy „gorący temat” pojawiający się w internecie.

Szatan pragnie destabilizacji, natomiast Bóg oferuje pokój i stabilność. Przywracanie właściwego porządku w naszym życiu to proces. Zaczyna się od nauczenia się panowania nad emocjami i myślami oraz od uczenia się myślenia zgodnego z Bożymi drogami.

O tym będzie mowa w przyszłym tygodniu. Wiele błogosławieństw

John Fenn

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *