A ty co słyszysz?

 Obj..2:7 – Kto ma uszy do słuchania niech słucha, co Duch mówi do zborów…

Rick Fruech

CO TY SŁYSZYSZ?????????

Ja słyszę paniczny dźwięk demonów pędzących, aby kraść zarzynać i wytracać, zanim zostaną związane. Słyszę to, jak cały świat jest pochłonięty tym światem, negując świat, który ma przyjść. Słyszę rechot legionów Lucyfera, gdy szydzą z Bożych ludzi i ich anemicznego oddania Zbawicielowi. Słyszę zadowolone pomrukiwanie Szatana, gdy ogromne zwodnicze przeniesienie ciężaru z tego co niewidzialne, na to co widzialne wydaje owoce, przerastającego jego oczekiwania. Słyszę brzęk monet, które wierzący składają w niezliczonych skarbonach na ziemi. Słyszę echo pustych komór modlitewnych i szelest nieprzewróconych stron Słowa Bożego. Słyszę regularny dźwięk ostatnich ziaren piasku przesypujących się w klepsydrze (zegarze piaskowym), jak uderzają o dno pozbawione odważnych Bożych proroków bez zawstydzenia nawołujących nas do przygotowanej pokuty.

CO TY SŁYSZYSZ????????

Ja słyszę obietnice składane przez mężczyzn mężczyznom i przez kobiety kobietom nawzajem w ich małżeńskich przysięgach, słysząc równocześnie jak Boży małżonkowie łamią swoje. Słyszę cichy krzyk nienarodzonych dzieci, zabijanych żywcem w łonach ich własnych matek, podczas gdy odzywa się dźwięk klawiatur komputerowych, gdy Boży lud sprawdza swoje profile. Słyszę jak wrodzy Izraela gromadzą się wokół niego a kościół nie zwołuje świętego zgromadzenia z modlitwą i postem. Słyszę jak piekło chichocze, gdy kaznodzieje opowiadają historie i żarty, a zgromadzania trwają w swoim dobrym samopoczuciu, nie mając pojęcia o tym, co to znaczy znaleźć się pod potężnym Mieczem Słowa Bożego. Słyszę 150.000 duszy spadających każdego dnia w udręki wieczności, podczas gdy my śpimy na suchych, beztroskich poduszkach.

CO TY SŁYSZYSZ????????

Słyszę kościół, którego odgłos kroków kieruje się na poszukiwanie tego, co ma do zaoferowania ten świat. Słyszę oszczerstwo, plotkę, kłamstwo i pogardę oraz własną sprawiedliwość, i wszelkie szkodliwe te słowa. Słyszę bajki opowiadane przez pustych mężczyzn, którzy twierdzą, że mówią Słowo, a jednak żyją dla własnej korzyści. Słyszę silniki samochodów, gdy wiozą na niedzielne zgromadzenia ludzi pragnących ponownego łaskotania uszu. Słyszę jęczenie i wzdychanie, lecz nie w modlitwie, lecz w reakcji na ekonomiczny stan. Słyszę dźwięk bezsilnych przejawów działania kościoła Chrystusa, który jest napędzany przez ciało, a nie przez Ducha.

CO TY SŁYSZYSZ????????

Słyszę z odległości mdły, lecz wzrastający, gardłowy, potężny ryk, jakby nadchodził od wspaniałego, boskiego Lwa. Przesiąka atmosferę, łącząc się z duchowymi uszami Jego lwiego stada i wydając dźwięk ostrzegający przed zbliżającym się fatum wszystkich Jego przeciwników. On już zaznaczył swój teren a tętent Jego gigantycznych łap jest coraz bliżej i bliżej. Zaczął pewien zdecydowany marsz dwa tysiące lat temu, nabierał rozpędu przez stulecia i teraz pędzi z ogniem w skupionych oczach, ze sprawiedliwością kapiącą Jego ogromnych szczęk, z których wydobędzie się ryk Jego nieodpartego i potężnego Słowa, które odbije się po czterech węgłach Ziemi. Słyszę Jego przeciwników, jak odwracają swoje głowy ze strachem, rozpoznając zbierającą się w odległości się burzę, która gwałtownie zbliża się z wielką mocą zniszczenia, a którą ten Lew obiecał wszystkim, którzy się Jemu sprzeciwiają. Wszyscy zatrzęsą się, wszyscy będą zdumieni, wszyscy skłonią się przed Nim w ten wielki straszliwy dzień.

CO TY SŁYSZYSZ????????

Słyszę wzrastające echo „Uwaga oto nadchodzi” otaczające tego Wspaniałego Lwa Judy, gdy ze Swych nozdrzy prycha dymem gniewu. Poddani jego, przygotujcie się na przywitanie Go królewskim uwielbieniem, gdy Król Lew przechadza się w zwycięstwie. Słyszę głos Lwa Judy przywołujący przebitą łapą Swoją prawowitą oblubienicę. Słyszę jak czule mruczy: „Chodź ze Mną na górę”. Słyszę jak nabyta krwią lwica doprowadzona zostaje przed Godnego Oblubieńca i pada twarzą do ziemi w miłości i uwielbieniu, i słyszę jak ten Dostojny Lew mówi: „Dobrze zrobione, sługo dobry i wierny” do Swojej oblubienicy.

CO TY SŁYSZYSZ????????

Słyszę tego Lwa tchnącego, malującego, mówiącego i przychodzącego, strząsającego Bożą chwałę ze Swej ogromnej grzywy i ze wszystkich armii Swej niebiańskiej świty. Słyszę dźwięk trąbki Ducha tego Świętego Lwa, wzywającej wszystkie lwy stada: „Obudźcie się, powstańcie! Bitwa ruszyła, biegnijcie do niej w Mojej mocy. Odłóżcie na bok bezwartościowe zabawki i uwielbijcie Moje imię. Wychodźcie ze swoich zacienionych miejsc odpoczynku i przyjemności i złupcie obozy przeciwnika. Mówcie to, co Ja mówię, chodźcie tak, jak Ja chodzę, wykrzykujcie Moje imię w niebiosach, trzymajcie się sztandaru Mojej krwie, i bądźcie pełni Mego Ducha. Uważacie za honor oddanie waszego życia dla Mnie i bądźcie pewnie tego, że Moja nagroda jest ze Mną! Ja zemszczę się na moich wrogach, a wszyscy, którzy podążają za Mną, będą mieli swój udział!!”

CO TY SŁYSZYSZ …….. COKOLWIEK?

JEŚLI NIE, LEPIEJ POSŁUCHAJ.

продвижение сайта

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.