Author Archives: admin

TGIF_21.02.07 Puść swego osła

Today God Is First

Logo_TGIF2

…”Idźcie do wioski, która jest przed wami, wnet znajdziecie oślicę uwiązaną i oślę z nią; odwiążcie i przywiedźcie mi je. A jeśliby wam kto coś rzekł, powiedzcie: Pan ich potrzebuje, a on zaraz puści je. ….”
Mat. 21:2-3

Osioł był w czasach Jezusa zwierzęciem używanym w handlu. Przenosił z miejsca na miejsce ogromne ciężary i znany był jako „ciężarowa bestia”. Osioł z ew. Mat 21 z pewnością był własnością jakiegoś wiejskiego wierzącego biznesmena, lecz Jezus powiedział uczniom, aby zabrali go, ponieważ „Pan go potrzebuje”. Ten osioł odegrał ważną rolę w triumfalnym wjeździe Jezusa do Jerozolimy. Ten dzień był kulminacją trzech lat Jego służby. Jezus wybrał handlowy transport, którym miał udać się na najważniejszą publiczną manifestację swej służby.

Wchodzimy w taki okres naszej historii, w której Bóg mówi do wierzących biznesmenów (pracowników) „puść swego osła dla Moich celów. Ja go potrzebuję”. Bóg przygotowuje Swój Kościół, aby był naczyniem do zebrania ogromnego żniwa dusz. On przygotowuje resztkę wierzących czynnych zawodowo, którzy są jak plemię w Kościele, aby byli wielką siłą uczestniczącą w tym żniwie. Uwiąże oślę u krzewu winnego, a młode swojej oślicy u szlachetnej latorośli winnej; Wypierza w winie szatę swą, a w krwi winogron płaszcz swój. Pociemnieją oczy jego od wina a zęby jego zbieleją od mleka (1 Moj. 49:11-12).
Czy twój osioł jest uwiązany do krzewu Winnego, wybranej winorośli Samego Jezusa? Gdy jesteśmy uwiązani do żywego Wina, przeznaczonej do Jego użytku, będziemy używani w Jego Królestwie. Jezus chce uwolnić nas od niewolniczej pracy; On chce, abyśmy chodzili w wolności tak, aby inni mogli widzieć Boża łaską spływającą przez nas i nasze miejsce w świecie pracy. Czy twój osioł jest dostępny dla Pana?

Dziś jeszcze proś Pana, niech sprawi, aby Wino przepływało przez ciebie we wszystkich dziedzinach twego życia.

раскрутка сайта

TGIF_20.02.07 Patrząc oczyma Bożymi

Today God Is First

Logo_TGIF2

I zanucili pieśń żałobną i płakali, i pościli aż do wieczora na znak żałoby po Saulu i po Jonatanie, jego synu, i po ludzie Pana, i po domu izraelskim, że padli od miecza.
2 Samuel 1:12

Jak zareagowałbyś na wiadomość o tym, że coś złego stało się komuś, kto usiłował przez kilka lat uciąć ci głowę? Król Saul starał się zabić Dawida zanim sam został wrzucony w środek bitwy z Amalekitami. W tej ostatecznej bitwie miecz przebił Saula. Gdy ta wiadomość dotarła do Dawida, zamiast się cieszyć, że jego przeciwnik nie będzie mu już więcej sprawiał problemów, zareagował zupełnie przeciwnie – opłakiwał go. Wyobraź to sobie: żałował tego, który starał sie go zabić.

Jest to znak tego, w jaki sposób można patrzeć ponad kimś kto jest źródłem cierpienia i postrzegać go takim, jak widzi go Bóg. Bóg patrzy na każdego i widzi jego potrzeby oraz wie, dlaczego działa w taki właśnie sposób. Gdy zaczniemy widzieć ludzi tak, jak widziich Bóg, nie będziemy już uważać ich za przeciwników, lecz jako dusze, które potrzebują łaski. To dlatego Jezus mógł oddać Swoje życie za nas. Widział nasza ogromną potrzebę, a nie to, co zrobiliśmy Mu. Czy, kiedy ktoś cię źle potraktuje, szukasz zemsty, czy też modlisz się, aby zrozumieć potrzebę jaka stoi za tym zachowaniem? Przez wiele lat pewna osoba była źródłem nieustannego bólu i cierpienia jakie mi zadawała. Nie byłem w stanie niczego zmienić, lecz Bóg pozwolił mi pójść poza to, co widziałem w zachowaniu tego człowieka i zrozumieć, co było jego potrzebą. Gdy już to zrozumiałem, Bóg dał mi obraz tej osoby znajdującej się w więziennej celi w więzach. To te więzy powodowały, że w taki sposób reagowała. Teraz mogłem się modlić o nią i szczerze kochać, pomimo tego, że mnie prześladowała. Jest to tego rodzaju miłość, której uczył Jezus i którą chce, abyśmy okazywali, gdy mówi o miłowaniu nieprzyjaciół i modleniu się o tych, którzy źle nas traktują.

Wierzę, że Bóg wykonuje szczególną pracę łaski u tych, którzy pójdą ponad rzeczywistość normalnych reakcji na prześladowania. Pan zaczyna objawiać nam taki poziom łaski, który nigdy nie wydawałby się nam możliwy. Opisując to, jak Bóg pracował w życiu Józefa, Francis Frangipane objawił coś, co mu zdarzyło się, gdy wkroczył w taką łaskę:

„Bóg sprawił, że przynosił owoce dokładnie w tych rzeczach, które go gnębiły. W ziemi twoich nieszczęść, w twojej walce, jest miejsce, gdzie Bóg sprawi, że będziesz wydawał owoce. Zastanów się nad tym, choćby teraz, jaki jest obszar twoich największych, życiowych doświadczeń. W tym obszarze Bóg da ci przynieść takie owoce, że serce twoje będzie całkowicie usatysfakcjonowane a Boże serce w pełni uwielbione. Bóg nie obiecywał nam, że będzie nas chronił przed dolinami i cierpieniami, lecz że pośród nich sprawi, że będziemy wydawać owoce” [Francis Frangipane, Place of Immunity (Cedar Rapids, Iowa: Arrow Publications, 1996), 93].

раскрутка

Nowe naukowe dowody na istnienie Boga (01)

Seminaryjny wykład astrofizyka dr Hugh Ross’a wygłoszony w South Barrington, Illinois, 16 kwietnia 1994

Od wydawcy: ten wykład został wybrany nie pomimo tego, że ma ponad 10 lat (obecnie już prawie 20 -przyp.tłum.), lecz właśnie dlatego, że jest jeszcze starszy, ponieważ każde stwierdzenie i konkluzja tu zawarte zostały jeszcze umocnione i silniej udokumentowana przez ostatnią dekadę dzięki pomiarom z satelity COBE, Teleskopu Hubblea i zaawansowanym doświadczalnym metodom fizyki i astronomii.

Certyfikatem prawdziwie godnej zaufania naukowej teorii jest to, że może być całkowicie przetestowana, naukowo falsyfikowalna, oraz że daje  poprawne przewidywania. Model pochodzenia wszechświata dr Rossa  wytrzymał próbę czasu przez niemal dwie dekady, literalnie  otrzymując regularnie co miesiąc nowe uprawomocnienie w miarę jak  fizyczne i astronomiczne magazyny publikowały nowe artykuły. Wierzę, że sprawi wam radość ten do głębi poruszające informacje Hugh Rossa.

___________________________

Nowe naukowe dowody na istnienie Boga (01)

„To odkrycie stulecia ” -Stephen Hawking

Chcę  zabrać was prawie dwa lata wstecz do 23 kwietnia 1992 roku. Tego  dnia, zostało ogłoszone odkrycie, które brytyjski fizyk  Stevena Hawkinga określił tak: „… jest odkryciem stulecie,  jeśli nie wszech czasów”. To stwierdzenie jest tak ważne, ponieważ Hawking jest znany z tego, że lubi pomniejszać wagę spraw.

Michael  Turner, z University of Chicago, mówi, że znaczenie tego  odkrycia nie może być przecenione. Odkryli Świętego Gralla  kosmologii. Jeśli chodzi o to, jak święty jest ten grall, o którym  tutaj mówimy, to George Smoot, który prowadzi zespół  30 amerykańskich astrofizyków, którzy dokonali tego  odkrycia powiedział: „To, co odkryliśmy jest dowodem na narodziny Wszechświata. To tak, jakbyśmy spoglądali na Boga”.

Frederick  Burnham, historyk nauki, w reakcji na to odkrycie powiedział: „Idea,  że Bóg stworzył wszechświat jest dziś bardziej poważaną hipotezą, niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich 100 lat”.

Wymieniam  te cytaty dlatego, że cokolwiek, co zostało nazwane „największym  odkryciem stulecia” i cokolwiek powoduje, że wiara w Boga staje  się bardziej wiarygodna niż było to kiedykolwiek wcześniej, jest tym,  o czym każdy chrześcijanin powinien być poinformowany i wyposażony,  aby mógł się tym dzielić ze przyjaciółmi, w domu i w sąsiedztwie czy pracy.

Dzień, w którym odkryto 90% Wszechświata

Cóż  więc takiego ci astronomowie odkryli? Znaleźli 90% wszechświata.  Dzień, w którym zostało odkryte 90% wszechświata jest dniem  zapisywanym na czerwono. To co znaleźli w istocie to nowy rodzaj  materii. Przez wiele lat fizycy przypuszczali, że we wszechświecie musi istnieć jakiś inny rodzaj materii.

Zwykła  materia to coś, z czym wszyscy jesteśmy dobrze zaznajomieni:  elektrony, protony, neutrony, wszystko co widzimy na planecie Ziemi  składa się ze zwykłej materii. Zwykła materia jest rekwizytem, który  silnie oddziałuje z promieniowaniem, co jest sprawą raczej łatwą do wykrycia dla astronomów.

Lecz znaleźliśmy następujący problem: w 1990 roku, satelitarne urządzenie do badania tła wykazało, że wszechświat jest skrajnie entropiczny12 * . W rzeczywistości jest tak, że  wszechświat ma szczególną miarę entropii równą  1.000.000.000. Entropia mierzy sprawność z jaką system promieniuje ciepło i światło, oraz nieskuteczność z jaką wykonuje pracę.

Wszechświat  jest najbardziej etropicznym systemem ze wszystkiego, co istnieje.  Aby dać wam porównanie do innych systemów, weźmy  przykład świecy, która ma specyficzną entropię równą 2.  Paląca się świeca jest to coś, co uważamy za bardzo skuteczne  (sprawne) w produkcji światła i ciepła oraz bardzo nieskuteczne w  wykonywaniu pracy. Wszechświat jest bardziej entropiczny od świecy o  wiele rzędów wielkości. Lecz to spowodowało problem. Jeśli  wszechświat ma tak wysoki stopień entropii i cała materia silnie  reaguje z promieniowaniem, a pozostałość promieniowania po stworzeniu  (tzw. promieniowanie tła – przyp.tłum.) jest równo  rozłożona to również materia powinna być tak samo wyrównana, a nie jest.

Gdy  patrzysz na galaktyki i grupy galaktyk, to widać, że zamiast  wyrównanego rozkładu materii jak w przypadku promieniowania  pochodzącego ze stworzenia, jest ona pogrupowana. Astronomowie  chcieli wiedzieć dlaczego. Mamy dowód na to, że wszechświat  został stworzony w gorącym, wielkim wybuchu dzięki niezwykłej  entropii, lecz jak wyjaśnić galaktyki? Odkrycie egzotycznej materii  wyjaśnia przyczynę grupowania się galaktyk. Egzotyczna materia nie  oddziałuje silnie z promieniowaniem i właśnie dlatego może,  powiedzmy, zbrylać materię niezależnie od promieniowania. Ponieważ  dla grawitacji to nie ma żadnego znaczenia czy materia jest zwykła,  czy egzotyczna, ponieważ prawa fizyki nadal funkcjonują. Dwa masywne  obiekty będą się przyciągały zgodnie z prawem grawitacji. Jeśli teraz  jeden z nich składa się ze zwykłej materii, a drugi z egzotycznej to  nadal będą się przyciągać. Gdy egzotyczna materia zbiera się, może  przyciągać zwykłą materię do siebie i stąd mamy taki wszechświat jaki  dziś widzimy. Promieniowanie pochodzące ze stworzenia (promieniowanie  tła) nadal jest bardzo równomiernie rozłożone, lecz galaktyki i gromady galaktyk są pogrupowane.

23  kwietnia 1992 roku po raz pierwszy została tego typu materia  zarejestrowana. Od tamtej pory, było już siedem niezależnych detekcja  tej egzotycznej materii. Jeśli jesteś tym zainteresowany to  przeczytaj więcej w mojej książce pt.: The Creator and the Cosmos, która ukazała się kilka miesięcy temu.

W tym  wydaniu opisaliśmy kilka zestawów odkryć, które  ustabilizowały istnienie egzotycznej materii, co doprowadziło do  wniosków, pochodzących od społeczności naukowej, że oto mamy  rozstrzygający dowód na to, że wszechświat rzeczywiście został  stworzony i dlatego właśnie mówimy, że spoglądamy na oblicze Boga.

24  kwietnia 1992 roku brałem udział w audycji radiowej z trzema innymi  fizykami, gdzie dyskutowaliśmy o tym odkryciu. Było tam kilku  dżentelmenów zespołu George Smoota, lecz ten jeden, który  zdumiał mnie najbardziej to Geoffrey Burbridge, który był  profesorem w czasach, gdy byłem na Uniwersytet w Toronto i o którym  wiedziałem, że jest ateistą.

Fizycy  przyłączają się do: „Pierwszego Chrystusowego Kościoła Wielkiego Wybuchu”.
Zastanawiałem się jak Geoffrey zareaguje na  nowości o tym odkryciu. Pierwsze słowa z jego ust to było narzekanie,  że teraz w wyniku tego odkrycia jego koledzy fizycy i astronomowie  biegiem przyłączą się do Pierwszego Chrystusowego Kościoła Wielkiego Wybuchu (dosł. „The First Church of Christ of the Big Bang”)

To, co  mnie zachęciło w stwierdzeniu Gefferya to fakt, że jako ateista, uznał równanie Wielki Wybuch = Jezus Chrystus. Jeśli udowodnisz Wielki Wybuch,  udowodnisz Jezusa Chrystusa. Chciałbym wam pokrótce wyjaśnić jak to się ma do siebie i pokazać wan coś, co prowadzi do tego.

Dlaczego  Wielki Wybuch = Jezus Chrystus
Jest to coś, co prawdopodobnie jest piękniejsze od wszystkiego, co kiedykolwiek widziałeś żyjąc  tutaj w Illinois, czy na przykład w Kalifornii, czy gdziekolwiek  indziej w Brytyjskiej Kolumbii, gdzie są, moim zdaniem, najpiękniejsze miejsca na świecie.

Chcę  pokazać wam coś tak dalece przekraczającego wszelkie piękno czy nawet  scenerię jaką możemy oglądać na planecie Ziemi. [Pokazane przez  prostotę równań Einsteina].Bo cóż wtedy może być  piękniejszego od równań fizycznych? Ci z was, którzy  zaczynają dostawać zimnych dreszczy niech wiedzą, że za minutę będzie po wszystkim i nigdy więcej już tego nie zrobię drugi raz.

Myślałem,  że powinieneś być zaciekawiony równaniem, które  przekonało Alberta Einsteina, że Bóg istnieje, że Bóg  stworzył wszechświat. To równanie bierze się z ogólnej  teorii względności. Ci z was, którzy mają jakieś podstawy rachunku, rozpoznają w tym terminie wyrażenie na przyspieszenie.

Co  takiego zrobił Einstein, aby wyprowadzić równanie na  przyspieszenie całego wszechświata? Po drugiej stronie tego równania  widzisz cztery stałe fizyczne. Nie muszę ich tutaj tłumaczyć, z wyjątkiem wskazania na to, że wszystkie one mają dodatnie wartości.

Cztery  dobrze znane stałe fizyczne mają dodatnie wartości, jednak przed nimi  stoi znak minus. Mówi nam to natychmiast, że cały wszechświat  ma ujemne przyspieszenie. Wszechświat zwalnia. Było to potężnym  wyzwaniem dla teologii jego czasów, ponieważ przez 200 lat  przed powstaniem Ogólnej Teorii Względności Alberta Einsteina  akademickie środowisko naukowe działało w oparciu o założenie, że wszechświat jest statyczny.

Wiara  w statyczny wszechświat doprowadziła do darwinowskiej ewolucji.
Właśnie myśl, że wszechświat jest statyczny,  nieskończenie stary i nieskończenie wielki, stała się pożywką do  narodzin darwinowskiej ewolucji. Statyczny w tym sensie, że zachowuje  stałe warunki istotne dla elementów składających się na systemy materii ożywionej, jak wnioskował Emanuel Kant, długo przed pojawieniem się teorii Darwina.

Emanuel  Kant tęsknił do pojawienia się teorii biologicznej ewolucji, lecz nie  miał biologicznych danych, aby to rozwinąć. Mimo wszystko, położył  jej filozoficzne fundamenty mówiąc, że wszechświat jest  nieskończenie stary, wielki i statyczny, że zachowuje idealny  chemiczny stan do utrzymywania chemii życia. Stąd można było przyjąć  to, że kostka prawdopodobieństwa jest rzucana nieskończoną ilość razy  i na nieskończoną ilość sposobów. Jeśli masz nieskończoną  ilość rzutów kostką, to każda możliwa komplikacja jest do  pomyślenia – nawet coś tak skomplikowanego jak niemiecki  filozof, lecz to równanie rzuciło wyzwanie właśnie temu  poglądowi, mówiąc, że wszechświat nie jest statyczny, lecz zwalnia.

Einstein  miał świadomość tego, że warunki ciśnienia (P) we wszechświecie są  raczej mało porównywalne do warunków gęstości masy  (reprezentowanej przez recką literę „ro”). Jest podzielona  przez ogromną wielkość – prędkość światła podniesioną do  kwadratu. Masz tak bardzo małą liczbę podzieloną przez przez tak  ogromną. Oznacza to, że pod każdym względem możemy pominąć „3P/C²”  w odniesieniu do gęstości. Możemy zrezygnować z tej wartości i mamy do czynienia z czymś znacznie bardziej prostym do rozwiązania.

Dowód na to, że Wszechświat nie jest statyczny, lecz rozszerza się.
Ciągle  jest to nieliniowe równanie różniczkowe, nie jest to  więc tak proste. Lecz Einstein zauważył i pokazał to, że zgodnie z  tym równaniem wszechświat nie tylko zwalnia, lecz również  rozszerza się. Zatem, Wielki Wybuch. Jak? Normalnie, demonstruję to  publiczności przynosząc granat, lecz teraz już nie wolno brać  granatów do samolotów. Robię ten pokaz wyłącznie w  telewizji lub w Kalifornii. Musicie wiec sobie wyobrazić, że mam  tutaj przed sobą granat. Gdyby wyjął zawleczkę z grantu odczulibyście  tego skutki. Jednym z nich jest to, że kawałki granatu wybuchły by na zewnątrz i to jest właśnie dodatnia ekspansja (rozszerzanie się).

Te  wybuchające kawałki granatu będę niechybnie zderzać się z  przeszkodami w tym pomieszczeniu. Gdy zderzają się, zwalniają i to  jest właśnie spowolnienie. Po wybuchu granatu fizycy mogą podjąć  pomiary pozycji i prędkości kawałków szrapnela i dzięki  równaniom prędkość = odległość/czas mogą wyliczyć chwilę, w  której zawleczka została wyciągnięta. To samo możemy zrobić z  galaktykami we wszechświecie. Możemy zmierzyć ich pozycje i  prędkości, a następnie wyliczyć moment, w którym „zawleczka” została wyjęta z całego wszechświata.

Jak  wskazał Einstein, znaczenie tego jest takie, że wszechświat miał swój  moment wyjęcia zawleczki – miał swój początek. Dzięki zasadzie  pozytywnego faktu, jeśli wszechświat miał swój początek, to  musiał mieć też tego, który to zapoczątkował, a więc mamy istnienie Boga.
Wyniku weryfikacji swojej Ogólnej Teorii  Względności Einstein aż do śmierci trzymał się  wiary, że Bóg  istnieje,. (Dobra książka na temat obszernej jego dyskusji z  teologami i religią: Einstein and Religion: Physics and Theology by  Max Jammer -Ed). Bóg stworzył wszechświat a Bóg jest  inteligentny. Dziś, nie odrzucamy tego, że Bóg jest osobowy. Einstein zmarł zbyt wcześnie.
Gdyby żył w latach 80 tych,  zobaczyłby bezpośredni naukowy dowód na istnienie osobowego  stwórcy. Lecz on sam uznał w wyniku potwierdzenia swoich  równań i jego teorii to, że Bóg jest transcendentny, że  Bóg istnieje, że jest inteligentny, twórczy i  odpowiedzialny za wszechświat. Jednak nie znał szczegółów  jego transcendencji. Szczegóły tej transcendencji muszą  spełniać znacznie głębsze rozwiązania tych równań Ogólnej  Teorii Względności. Są one nieliniowe, co znaczy, że trudne do rozwiązania.

Stephen Hawking wraz z przyjaciół rozwiązał równanie

1entropia
– miara nieokreśloności, chaotyczności, stopnia nieuporządkowania; fiz. wielkość fizyczna charakteryzująca stan układu ciał materialnych i określająca kierunek samoistnych zmian w odosobnionym układzie termodynamicznym (prawo wzrostu entropii); w teorii informacji – miara nieokreśloności doświadczenia (próby), którego wynik nie jest jednoznaczny (np. rzutu kości).


CZĘŚĆ DRUGA

deeo

TGIF_19.02.07 Uchroniony

Today God Is First

Logo_TGIF2

O, Panie, wyratuj mnie od ludzi tego świata, których udziałem jest tylko to życie …
Psalm 17:14

Zawsze, gdy przelatuję nad oceanem przypomina mi się ten pozornie nieznaczący czas, w którym żyjemy obecnie na ziemi. Często wyobrażam sobie jak wylewa się kubek wody przez okno odrzutowca do potężnych wód oceanu poniżej. Pan przypomina mi, że tak może być moje życie porównane do wieczności – zwykła kropla w oceanie.

A jednak każdego dnia miliony ludzi idą do pracy starając się zdobyć tą ekskluzywną rzecz zwaną sukcesem. Odpłata tego życia ciągnie się dalej zaspokajając podniety 60 godzin tygodniowo plus weekend dla rodziny. Czasami zakopujemy się w przesłaniu tego świata. To przesłanie jest urokliwym, zwodniczym wezwaniem, aby sprzedać swoją wieczność za to, co tymczasowe.

Jako chrześcijański biznesmen, trwałem w tym przez wiele lat dopóki Pan zbudził mnie z tego. Potrzeba było kilku pobudek, lecz zrobiły one swoją robotę. Jestem tak wdzięczny, że Pan zatroszczył się o mnie na tyle, aby dać mi te wezwania na pobudkę. On wie, o co chodzi w prawdziwym życiu. Nam się wydaje, że wiemy, o co chodzi, tylko po to, aby się któregoś dnia po raz kolejny okazało, że prawdziwym życiem jest tylko to, co jest budowane na wieczności. Jak ten wers ma się do tego, gdzie jesteś dziś? Czy budujesz świat, który wynagradza w tym życiu, czy też w wiecznym? Czy ci, z którymi teraz jest blisko, żyją w taki sposób, żeby demonstrować, że ich oczekiwanie na odpłatę nie skupia się na tym życiu? Jezus mówi, żebyśmy szukali najpierw Jego królestwo, a tamte rzeczy będą dodane. Amen

проведение рекламных кампаний

Nowe naukowe dowody na istnienie Boga (02)


Stephen Hawking wraz z przyjaciół rozwiązał równanie

W 1970 roku połączyło siły trzech brytyjskich astrofizyków, aby uzyskać głębsze rozwiązanie równań ogólnej teorii względności a ich szczytowym osiągnięciem był dokument zatytułowany The Singularities of Gravitational Collapse and Cosmology, opublikowany w 1970 roku. Powinniście to przeczytać – bardzo ekscytująca lektura. Jest to bliższe przestrzenno-czasowej ogólnej teorii grawitacji, która stwierdza, że jeśli wszechświat funkcjonuje zgodnie z ogólną teorią względności, to nie tylko mamy do czynienia z ostatecznym początkiem, lecz wszyscy składamy się z materii i energii tego wszechświata. Lecz mamy tutaj do czynienia z koincydencją ostatecznego pochodzenia wymiarów długości, wysokości, szerokości i czasu.


Nawet sam czas został stworzony

Jak jeszcze wiele lat później pysznił się, Steven Hawking, jeden z trzech autorów, „udowodniliśmy, że czas został stworzony. Udowodniliśmy, że czas ma swój początek”. Lecz dzięki kontaktom z ludźmi wierzącymi jak jego żona Jane, która jest anglikanką, jak mój przyjaciel z Cal Tech, Don Page, który prowadził codzienne studium Biblijne z małżeństwem Hawking podczas jego badań, wskazał on na to, że znalezienie dowodu na to, że czas miał swój początek, czyli, że został stworzony, eliminuje wszelkie teologiczne możliwości oprócz Jezusa Chrystusa.

Ze wszystkich religii na świecie wyłącznie Judeo-chrześcijańska teologia mówi, że Czas ma swój początek. Dlaczego? Ponieważ, jeśli otworzysz święte Księgi różnych religii, jest jedyną, która opisuje Boga, jak istotę, która tworzy wszechświat działając niezależnie od czasu, przestrzeni, materii i  energii. W księgach innych Bóg stwarza wszystko w ramach czasowych. Biblia stwierdza, że Bóg tworzy niezależnie od czasu i to jest różnica.

Kilka wersetów, z którymi możesz być zaznajomiony: Pierwszy wers stwierdza: „Na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię…” Hebrajskie słowo odpowiadające „niebu i ziemi” literalnie odnosi sie do całego fizycznego kosmosu materii, energii, przestrzeni i czasu. Do wszechświata.

W Liście do Hebrajczyków 11:3 znajdujemy bardziej szczegółowe wyjaśnienie: „to, co widzialne nie powstało ze świata zjawisk” („ to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych ” ? Biblia Tysiąclecia). Możemy widzieć (w sensie wykrywać ? przyp.tłum) tam gdzie jest materia, energia, wysokość, głębokość, szerokość i czas, lecz nie poza tym.
W Biblii znajdujemy osiem miejsc, które mówią o tym, że Bóg stworzył czas. Podam wam tutaj dwa przykłady. 2 Tym 1:9 (BB) stwierdza: „…
łaska, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami
(w wersji angielskiej jest tutaj:
przed początkiem czasu ” – przyp.tłum.) oraz Tyt 1:2 (BB) ”
Ku nadziei żywota wiecznego, który Bóg, on co nie kłamie, obiecał przed czasy wiekuistemi (w wersji angielskiej jest tutaj: przedpoczątkiem czasu ” – przyp.tłum.).
Apostoł Paweł mówi nam w tych wersach o trzech rzeczach, a mianowicie: 1)że czas miał swój początek, 2) że Bóg stworzył wymiar czasu naszego wszechświata i, co najważniejsze, 3) że Bóg ma możliwość działania przez przyczynę i skutek zanim ten wymiar czasu naszego wszechświata nawet zaistniał.

Zaprzyjaźniony sąsiad fizyk powie ci, że czas jest zdefiniowany jako ten wymiar czy ta rzeczywistość, w której zachodzą zjawiska przyczyny i skutku. To, co nam mówi Paweł w tych dwóch wersach to fakt, że jesteśmy ograniczeni do pojedynczego wymiaru czasu.
Tak faktycznie to jest nawet jeszcze gorzej, ponieważ jesteśmy ograniczeni do połowy linii czasu. Dla nas, czas jest to linia, która biegnie wyłącznie w przód. Czy kiedykolwiek zauważyłeś, że nie możesz zatrzymać ani cofnąć tzw. strzałki czasu (kierunku biegu czasu – przyp.tłum.)? Bez względu na to co byś nie robił, on sobie po prostu płynie do przodu, w jedynym kierunku. Każdy byt ograniczony do połowy linii czasu musi mieć jakiś początek i musi zostać stworzony. Mogę wrócić dziś do domu i to jest to. Jest to tak prosty i najbardziej surowy dowód na istnienie Boga. Zostaliśmy ograniczeni wraz z całym wszechświatem do połowy linii czasu. Zatem, wszechświat musiał zostać stworzony i my musieliśmy być stworzeni, lecz Bóg nie jest tak ograniczony. Gdy prezentuję ten dowód ateistom, najczęściej spotykana ich reakcja jest taka sama, jak moich synów, gdy mieli trzy lata: „Jeśli Bóg nas stworzył, to kto stworzył Boga?”

Bóg: nie ograniczony czasem.
Moi synowi i ateiści zakładają, że Bóg jest ograniczony czasem w taki sam sposób, jak my sami. Lecz Biblia i równania ogólnej teorii względności mówią nam, że byt, który spowodował istnienie wszechświata nie jest ograniczony czasem, tak jak my, czy w taki sposób jak wszechświat. Bóg może poruszać się i działać w co najmniej dwóch kierunkach czasu. Czas o dwóch kierunkach, staje się płaszczyzną, jak kartka papieru, która ma długość i szerokość. Na płaszczyźnie, możesz mieć dowolną ilość linii i tyle kierunków ile zechcesz. Dla Boga byłoby możliwe poruszanie się po linii czasu przebiegającej przez kartkę papieru, która jest nieskończenie długa i która nigdy nie krzyżuje się ani nie styka z linią czasu wszechświata. Jako taki, Bóg nie miałby początku, końca i nie byłby stworzony. Brzmi znajomo?


Dlaczego Bóg nowoczesnej fizyki pasuje do Boga Biblii

Zarówno pierwszy rozdział Ewangelii Jana jak i pierwszy rozdział Listu do Kolosan ogłaszają, że Bóg nie ma początku, nie ma końca i nie został stworzony. Biblia jest jedyną świętą Księgą, która w taki sposób mówi o Bogu. To co tutaj, w ciągu tych kilku minut zrobiłem dla was, to ustabilizowanie doktryny istnienia niezależnego, transcendentnego Stworzyciela. Lecz możemy pójść poza ten abstrakcyjny, surowy dowód na istnienie Boga Biblii. Jest to Jezus Chrystus, ponieważ udowodniliśmy, że Stwórca musi być niezależną, transcendentną istotą. Odkryłem, nawet w czasie pobytu w miasteczku studenckim, że publiczność od abstrakcyjnego woli bardziej uchwytny dowód. Dziś, dzięki wysiłkom astronomów dokonujących pomiarów wszechświata, mamy coś takiego. Do wyłącznego przywileju naszego pokolenia należy to, że jesteśmy świadkami mierzenia wszechświata. Nie było to możliwe jeszcze 15 lat temu.

Mierzenie wszechświata.
Posiadanie takiego Jest to przywilej jedynego pokolenia ludzkości odkąd ona istnieje. Teologiczne znaczenie jest takie, że jeśli możesz zmierzyć wszechświat, mierzysz stworzenie. Jeśli możesz zmierzyć stworzenie, mierzysz samego Stwórcę. Oczywiście, nie wszystkie Jego cechy, lecz wiele z tych, które mają teologiczne znaczenie. To, co odkryliśmy w czasie mierzenia wszechświata to fakt, że trzecie założenia Emanuela Kanta; że mamy nieskończony czas, wszechświat jest statyczny i że mamy nieskończone zasoby elementów (klocków) do budowania składających się na życie nie jest prawdziwy. Udowodniliśmy, że wszechświat nie jest statyczny, że czas nie jest nieskończony ? jest skończony. Wiek wszechświata to zaledwie 1,000,000,000,000,000,000 sekund (10 do 18 -tej potęgi). Odkryliśmy również, że nie mamy nieskończonych zasobów do budowy życia. W rzeczywistości, odkryliśmy konieczny jest wyśmienity projekt, aby w ogóle zbudować z klocków cokolwiek. Szczególnie molekuł, bez których życie jest niemożliwe. Atomy, aby miały odpowiednią komplikację do zaistnienia chemii życia, muszą być połączone w molekuły w odpowiednim porządku. I odnosi się to do każdego możliwego rodzaju życia.


Ekstremalna precyzja fizycznych stałych

Dopóki siła elektromagnetyczne nie nabierze odpowiedniej wartości, molekuły nie pojawią się. Weźmy nukleon atomu. Jest tam elektron krążący wokół nukleonów. Jeśli siła elektromagnetyczna jest za słaba to elektron nie będzie krążył wokół nukleonów.


Elektromagzym

Nie będzie wystarczającego pola elektromagnetycznego, aby utrzymać elektron krążący wokół nukleonów. Jeśli elektrony nie mogą krążyć wokół nukleonów, to elektrony nie mogą być współdzielone, tak aby nukleony zbliżyły się do siebie tworząc molekułę (cząsteczkę). Bez cząsteczek, nie mamy życia. Jeśli siła elektromagnetyczna jest zbyt mocna, to nukleon uchwyci swoje elektrony z taką siła, że nie będą one mogły być współdzielone z przyłączającymi się nukleonami i tak jak poprzednio, cząsteczki nigdy się nie uformują. Dopóki siła elektromagnetyczna nie będzie dostrojona do szczególnej wartość, we wszechświecie nie będzie cząsteczek i nie będzie życia.

Silne oddziaływania jądrowe
Mamy też problem ze zdobyciem odpowiednich atomów. Weźmy teraz pod uwagę neutron i proton. Utrzymywane są one razem w nukleonie (jądrze) atomu przez bardzo mocną siłę jądrową, która jest najmocniejszą z pośród czterech fizycznych sił.
Gdyby siła atomowa była zbyt mocna, protony i neutrony we wszechświecie tak silnie przywarłyby do siebie, że w całym wszechświecie nie występowałby wodór, który składa się z pojedynczego protonu. Bez wodoru, nie ma życiowej chemii. Niemożliwe jest wyobrazić sobie chemię życia bez wodoru. Z drugiej strony, gdyby ta jądrowa siła, była odrobinę słabsza, żaden proton i neutron nie połączyłyby się ze sobą. Wszystkie protony i neutrony pozostałyby w kawalerskim stanie, co spowodowało by, że jedynym istniejącym we wszechświecie pierwiastkiem byłby wodór, a nie jest możliwe utworzenie życia, gdy dysponuje się wyłącznie wodorem. Jak delikatnie musi być ta jądrowa siła zaprojektowana, aby życie mogło istnieć? Równowaga jest tak wrażliwa, że gdybyśmy tej sile dodali 0.3% lub odjęli 2%, to życie we wszechświecie nie byłoby możliwe w żadnym wypadku.


Masa protonu i neutronu

Mamy również problem z samymi protonami i neutronami. Neutron ma o 0.138% masę większą niż proton. Dzięki temu, potrzeba wszechświatowi troszkę więcej energii na produkcję neutronów w porównaniu do produkcji protonów. To dlatego we współczesnym świecie mamy siedem razy więcej protonów niż neutronów. Gdyby neutron było o 0.1% mniej masywny niż to, co teraz mamy, to wszechświat produkowałby tyle neutronów, że cała materia wszechświata bardzo szybko zapadłaby się w neutronowe gwiazdy i czarne dziury i życie nie byłoby możliwe. Gdyby zaś był o tą 0.1% bardziej masywny to we wszechświecie byłoby tak niewiele neutronów, że nie wystarczyłoby ich na wytworzenie Węgla, Tlenu, Azotu, Siarki i Potasu, a te pierwiastki są istotne dla życia. Tak więc musimy delikatnie zrównoważyć masę w tej 0.1% inaczej życie nie będzie możliwe.


Elektrony

W przypadku elektronów mamy poczucie jeszcze większego zrównoważenia, ponieważ aby życie mogło istnieć we wszechświecie siła grawitacji musi być 10,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000 (10 do 40tej potęgi) razy słabsza od siły elektromagnetycznej. Jest to niezbędne dla życia, aby siła grawitacji była niezwykle słaba w porównaniu do pozostałych trzech sił fizycznych.


Grawitacja

Jednak planety i gwiazdy nie uformują się dopóki grawitacja nie będzie siłą dominującą we wszechświecie, więc musi być ustawiony w taki sposób, aby inne siły fizyczne znosiły się i pozostawiały grawitację, najsłabszą z sił, jako dominującą.

Warunkiem koniecznym dla wszechświata jest, aby był elektrycznie obojętny. Ilość dodatnio naładowanych cząsteczek musi być równa ilości naładowanych ujemnie, ponieważ w przeciwnym wypadku elektromagnetyzm będzie dominującą siła i gwiazdy, galaktyki i planety nigdy się nie ukształtują. Jeśli ich nie będzie to oczywiście nie będzie też życia.

Ilość elektronów musi być równa ilości protonów z dokładnością większą niż jeden do 10,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000 (10 do 37 potęgi.). Jest to tak wielka liczba, że dla zwykłego człowieka trudna do pojęcia. Pozwólcie  więc, że porównam ją do innej bardzo wielkiej liczby – długu narodowego.

Dług narodowy
Narodowy dług sięga $5,000,000,000,000. Można sobie to wyobrazić w taki sposób, że możemy pokryć tą kwotą w 10-centówkach obszar 2.5 km kwadratowego, jeśli ustawimy je w słupkach o wysokości 43.18 cm (17?). To jest dość sporo tych 10-ciocentówek. Nasz narodowy dług jest całkiem poważny. Lecz aby zrobić to samo z 10,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000 musielibyśmy pokryć nimi całą Ameryką Północną, lecz słupki wysokości 43.18 cm to byłoby za mało. Musielibyśmy pokryć cały kontynent Ameryki Północnej od ziemi, aż do Księżyca, to jest słupkami o wysokości 402,250 km na powierzchni 2 590 000 km kwadratowych.
To jest właśnie prawdopodobieństwo jeden do 10,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000 (10 do 37 potęgi).

Abyś mógł sobie to wyobrazić, powiedzmy, że w jednym z tych słupków 10centówek znajduje się jedna, która ma czerwony kolor. Gdybyś sobie zupełnie przypadkowo szurał po tym morzu bilionów monet z zawiązanymi oczyma i wybrał jedną z nich, to szansa na to, że będzie to właśnie ta czerwona jest jedną na 10,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000 .

Boże dostrojenie, a ludzkie możliwości
Innym sposobem spojrzenia na niewiarygodne zestrojenie wszechświata jest porównanie tej wartości z najlepszym ludzkim osiągnięciem. Jeszcze nie został zbudowany (rok 1994), lecz do końca roku w Cal Tech pojawi się ta maszyna. Jest to urządzenie, które będzie miało możliwość pomiaru z dokładnością jeden do 100,000,000,000,000,000,000,000 (10 do 23 potęgi). Najlepsze urządzenie jakie człowiek kiedykolwiek wynalazł. Lecz to najlepsze wyprodukowane kiedykolwiek przez człowiek urządzenie, przy całej technologii, ogromnych pieniądzach i wiedzy odstaje o 100 trylionów razy od precyzji doskonałego nastrojenia, które obserwujemy jednej z cech wszechświata.
Celowo nie wybrałem najlepszych przykładów. W mojej książce The Creator and the Cosmos, opisałem dwie inne jego cechy, które są znacznie lepiej zestrojone ze sobą niż równowaga elektronów i protonów. Niektóre dane ujawniają jeszcze więcej, niż to, co tutaj opisałem. Jeśli wszechświat jest zestrojony w jednej swojej części z dokładnością 1 do 10 do 37 potęgi, w drugiej z dokładnością 1 do 10 do 40 potęgi, w jeszcze jednej z dokładnością 1 do 10 do 55 potęgi, a są to trzy różne cechy charakterystyczne, to mówi nam o tym, że Bóg musi być osobowy; że jest nie tylko transcendentny, lecz jest osobowy.


Bóg: 100 trylionów trylionów razy dokładniejszy od człowieka

Dlaczego to mówimy? Ponieważ wyłącznie osoba jest zdolna do dostrojenia  wszechświata w takim stopniu, jaki obserwujemy i ta osoba musi być o wiele  rzędów wielkości bardziej inteligentna i twórcza niż ludzkie  istoty. 100 trylionów bardziej inteligentna i bardziej twórcza  niż ludzie, jeśli oprzeć się tylko na jednej własności. Lecz jest zarówno twórczy jak i pełen miłości.

CZĘŚĆ TRZECIA


CDN. . .

продвижение

TGIF_18.02.07 Narzędzia walki

Today God Is First

Logo_TGIF2

Przekujcie swoje lemiesze na miecze, a swoje sierpy na oszczepy.
Joel 3:15

W trzecim rozdziale Księgi Joela słyszymy proroczy opis czasów, które mają nadejść. Będzie to czas wielkiego żniwa na ziemi, a ten wers opisuje katalizator. Lemiesz jest narzędziem rolniczym używanym do orania gleby. W tamtych czasach było to narzędzie, które mówiło o miejscu zatrudnienia człowieka. Niemniej, prorok mówił o czasach, które miały nadejść. Opisuje lemiesz jako narzędzie, które będzie zamienione na miecz. Miecz często jest używany w Biblii do określenia Bożego Słowa. Jedynym sposobem zmiany lemiesza na miecz jest przeprowadzenie go przez skrajnie wysokie temperatury i kucie kowala, które nada mu odpowiedni kształt. Wysoka temperatura i danie szkoły metalowi zamienia lemiesz w narzędzie walki. Wszyscy jesteśmy w walce, w duchowym boju. Paweł opisuje naszą walkę tak, że jest ona skierowana przeciwko duchowym zwierzchnościom w niewidocznym świecie. Wierzę, że Bóg wzbudzi w miejscach pracy wielu, którzy będą korzystali w tych dniach ze swoich lemieszy jako narzędzi sprawiedliwości. Broń nie będzie używana do niszczenia, lecz jako broń miłości. Broń miłości zdobędzie ogromne żniwo w czasie naszego życia, lecz jest to tylko część historii.

Bóg zamierza zamienić również nasze sierpy na oszczepy. Sierp jest używany na dwa sposoby. Po pierwsze, jest używany do przycinania drzewa, aby lepiej rosło i wydawało więcej owoców. Jest również używany do odcinania owoców z wyższych drzew, z miejsc do których trudno się dostać. Ten owoc naszej profesji będzie rzucany w przód jak oszczep, lecz bardziej jako ziarno, z którego będzie zbierane żniwo, o którym pisze Joel. Owoc naszego zawodowego życia jest często generowany w postaci finansowego zwrotu. Bóg chce używać naszych finansów i wszystkiego innego do Swoich celów. Musimy używać naszych zawodów i owoców, które z nich pochodzą jako ziarna, aby przynieść wielkie zaplanowane przez Boga żniwo.

W jaki sposób używasz swojego lemiesza i sierpa dla Bożej chwały? Proś Boga, aby pokazał ci w jaki sposób chce wykorzystać twoje zdolności, zasoby i relacja, aby przygotować ogromne żniwo, które zaplanował.

что такое seo компания

Nowe naukowe dowody na istnienie Boga (03)

Ziemia: Nic nie znaczący pyłek?
Gdy byłem młodym człowiekiem, kwestionującym święte księgi światowych religii, wiedziałem, że Bóg musiał istnieć przed wielkim wybuchem. Jeśli jest jakiś początek, to musi być też ten, który zaczyna. Bóg musi istnieć ze względu na Wielki Wybuch. Wątpiłem jednak w to, że Bóg jest osobowy i troszczy się o swoje stworzenie, ponieważ czułem, że planeta Ziemia jest po prostu nic nie znaczącym pyłkiem w oczach Boga, który  stworzył setki trylionów gwiazd. Cóż moglibyśmy znaczyć wobec tak budzącego grozę Boga.

Masa wszechświata
Astronomowie odkryli, że całkowita masa wszechświata działa jak katalizator na jądrową fuzję (łączenie się jąder atomowych – przyp.tłum). Im większa całkowita masa wszechświata tym skuteczniej działa w kosmosie jądrowa fuzja. Gdyby wszechświat był zbyt masywny to gęstość byłaby zbyt wielka i bardzo szybko cała jego materia zamieniłaby wodór w pierwiastki cięższe od żelaza, co spowodowało by, że życie byłoby niemożliwe, ponieważ wszechświat były pozbawiony Węgla, Tlenu, Azotu, itd. Gdyby wszechświat był nieco mniej masywny, to fuzja pracowałaby tak nieskutecznie, że byłby on w stanie produkować wyłącznie Wodór, lub Wodór plus jakieś małe ilości Helu, lecz ponownie widzimy, że brakowałoby Węglai Tlenu.
Co mówi mi to o Stwórcy? To, że Bóg tak umiłował ludzką rasę, że poszedł na taki wysiłek, aby budować setki miliardów gwiazd, starannie i zręcznie ukształtowanych. Stworzył je na cały czas istnienia wszechświata tak, abyśmy przez tą krótką chwilę czasu mogli mieć miłe miejsce do życia.
Tak samo myślą moi 5 i 8 letni synowie wobec mnie. Ich miarą mojej miłości do nich jest to ile pieniędzy wydaję na prezenty, które im kupuję. Możemy tej logiki użyć, aby wyciągnąć taki wniosek, że Bóg, który stworzył wszechświat musi kochać ludzkie istoty bardzo, biorąc pod uwagę jak wiele wydał na nas.


Żyjemy również w Szczególnym Systemie Słonecznym

Możemy rozszerzyć ów dowód na podstawie projektu wszechświata o sam system słoneczny. Gdy spoglądamy na niego, odkrywamy, że mamy problem z niebem. Nie jest łatwo znaleźć odpowiednią galaktykę. Życie może zachodzić wyłącznie na gwiazdach, które powstały późno. Gdyby to była gwiazda pierwszej czy drugiej generacji to życie byłoby niemożliwe, ponieważ nie mają one ciężkich pierwiastków koniecznych do chemii życia. Jest bardzo wąskie okienko czasu w historii wszechświata, w którym życie może mieć miejsce.
Gdyby wszechświat był zbyt stary lub zbyt młody, życie nie byłoby możliwe. Wyłącznie spiralne galaktyki tworzą gwiazdy w takim wieku, który jest korzystny dla pierwiastków koniecznych do życia i tylko 6% galaktyk we wszechświecie to galaktyki spiralne. Z tych 6% trzeba znaleźć te, które wytwarzają wszystkie niezbędne do życia pierwiastki, a to nie jest takie łatwe. Oprócz Helu i Wodoru, są jeszcze inne pierwiastki, które składają się na jądra gigantycznych gwiazd. Super giganty wypalają się szybko; znikają w ciągu kilku milionów lat. Gdy przechodzą przez ostatnie stadia wypalania się paliwa, wyrzucają w zewnętrzną przestrzeń popioły, które są absorbowane przez następne pokolenia gwiazd.

Narodziny i śmierć wielu gwiazd jest konieczne, aby w skorupie Ziemi znalazły się metale
Gdy te gwiazdy przechodzą przez fazę wypalania się, korzystają z ciężkich pierwiastków jakie znajdują się w odrzuconym przez stare gwiazdy materiale. Tym razem, gdy wybuchają, produkują całą galę materiałów, z których mogą się tworzyć skaliste planety, mogących podtrzymywać chemię życia. Lecz chcemy, aby te supernowe wybuchały na początku historii galaktyki. Nie chcemy, aby działo się to teraz. Jeśli gwiazda Ceresu stanie się Super Nową, to mamy poważny problem, ponieważ jest tylko 8 lat świetlnych od nas. Jej wybuch eksterminowałby życie na naszej planecie. Obserwujemy w naszej galaktyce, że był wybuch Super Nowej na początku jej historii, lecz jego wpływ spadł się do takiego stanu, który nie jest zagrożeniem dla istniejącego obecnie życia. Wybuchy Super Nowych mają miejsce we właściwej ilości i we właściwych lokalizacjach, tak że życie może funkcjonować tutaj na Ziemi. Co mają lokalizacje tych wybuchów z życiem wspólnego? Życie byłoby niemożliwe ani w centrum naszej galaktyki, ani na jej brzegu. Jest ono możliwe wyłącznie w 2/3 odległości od jej centrum.


Astronomia według mormonów ? prawdziwa czy nie?

Właśnie dlatego nie jestem mormonem. Twierdzą oni, że życie zaczęło się na jakiejś głównej planecie w samym centrum naszej galaktyki. To jest też prawdopodobnie powód tego, że nigdy jeszcze nie spotkałem astronoma, który byłby mormonem. Gwiazdy w centrum galaktyki są tak gęsto stłoczone, że ich wzajemna grawitacja zniszczyła by orbity planetarne. Co więcej, ich zsynchronizowane promieniowanie byłoby niszczące dla życia. Nie chcemy również być zbyt daleko od tego centrum. Jeśli wylądujemy zbyt daleko to nie będzie wystarczającej ilości pierwiastków pochodzących z resztek wybuchających supernowych, aby umożliwić funkcjonowanie chemii procesów życiowych.


Jest jeden niezbędny do życie pierwiastek, którego supernowa nie produkuje i jest to Fluor. Fluor jest produkowany wyłącznie na powierzchni podwójnych układów gwiazd: białego karła i zwykłej gwiazdy. Biały karzeł to wypalona gwiazda; jest jak żużel z ogniska, po prostu żarzy się. Taki krążący biały karzeł jest gwiazdą, która jeszcze nie wypaliła całego jądrowego paliwa. Jest to zwykła gwiazda taka jak Słońce. Biały karzeł ma wystarczającą masę w stosunku do tej drugiej krążącej wokół niego gwiazdy, aby ściągać z jej powierzchni masę i przyciągać ją do siebie, aby spadała na jego powierzchnię. Gdy taki materiał spada na powierzchnię białego karła, zaczyna się pewien bardzo interesujący proces jądrowy, który wytwarza Fluor. Potrzebujemy szczególnego rodzaju układu podwójnego białego karła ze zwykłą gwiazdą. Reakcje grawitacyjne muszą być takie, aby wystąpił wystarczająco silny wiatr gwiezdny pochodzący z białego karła, który zdmuchnie Fluor poza pole grawitacyjne obu gwiazd, wyrzucając go w zewnętrzną przestrzeń kosmiczną. Przyszłe pokolenia gwiazd będą absorbować ten pierwiastek i będzie go również na tyle, aby mogła pojawić się chemia życia.

Trylion galaktyk ? lecz o ile fizycy wiedzą, tylko nasza utrzymuje życie
Dwóch amerykańskich astrofizyków doszło do wniosku około roku temu, że faktycznie bardzo rzadko występują galaktyki, które mają właściwą ilość takich szczególnych par łączących białego karła ze zwykłą gwiazdą, we właściwym miejscu, które pojawiłyby się we właściwym czasie tak, aby dziś mogło tam istnieć życie. Wszechświat zawiera trylion galaktyk, lecz nasza jest jedyną, w której występują warunki konieczne do zaistnienia życia.
Potrzebna jest właściwa gwiazda. Nie możemy mieć gwiazdy większej od naszego Słońca. Większa szybciej i bardziej nieregularnie spala swoje paliwo. Nasze Słońce jest po prostu na tyle małe, że może utrzymywać stały blask i przez wystarczający okres czasu, aby życie było możliwe. Gdyby było odrobinę większe lub mniejsze, życia by nie było. Mniejsze gwiazdy są nawet bardziej stałe niż nasza gwiazda, Słońce, lecz nie płoną tak ciepło. Aby zachować właściwą temperaturę nasze planety, konieczną do utrzymania życia, musielibyśmy zbliżyć tą planetę do gwiazdy.

Siły pływowe

Fizycy na tej sali zdają sobie sprawę z tego, że jeśli przysunie się planetę bliżej do jej gwiazdy, to pływowe reakcje między gwiazdą i planetą zwiększą się jak odwrotność czwartej potęgi odległości między nimi. Dla tych z was, którzy fizykami nie są, oznacza to, że wystarczy zbliżyć planetę na tyle blisko do gwiazdy, że te pływowe siły staną się na tyle mocne, aby naruszyć okres obrotu planety. To się właśnie stało z Merkurym i Wenus. Te planety są zbyt blisko Słońca; tak blisko, że okres ich rotacji został skrócony z kilku godzin do kilku miesięcy. Ziemia jest wystarczająco daleko, aby uniknąć takiego naruszenia. Mamy okres obrotu raz na 24 godziny. Jeśli zaczekamy jeszcze trochę, to będziemy mieć jeden obrót na 26 lub 28 godzin, ponieważ rotacja Ziemi zwalnia. Sięgając wstecz historii, możemy znaleźć czas, gdy ziemia obracała się jeden raz na 20 godzin ? wtedy ludzka egzystencja była niemożliwa. Gdyby
zaś obracała się raz na 28 godzin, również życie człowieka nie istniałoby. To życie jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy wykonuje jeden obrót na  24 godziny.

Prędkość obrotów Ziemi
Jeśli planeta obraca się zbyt szybko, to pojawia się na niej zbyt wiele huragaNów  i tornad, jeśli za wolno ? staje się zbyt zimno w nocy i za gorąco w dzień. Nie chcemy, aby było 170 stopni w dzień, ani nie chcemy -100 w nocy, ponieważ nie są to warunki idealne do życia. Nie chcemy też namiary huraganów i tornad, a to co w tej chwili występuje, jest idealną sytuacją i Bóg tym zarządza. On stworzył nas tutaj w idealnym czasie. Potrzebujemy też odpowiedniej Ziemi. Gdyby ziemia miała większą masę, zatrzymywałaby w atmosferze gazy takie jak Amoniak, Metan, Wodór i Hel. Te gazy zagrażają życiu, a co najmniej jego zaawansowanej formie. Lecz gdyby nie była wystarczająco masywna, nie zatrzymywałaby wody. Dla życia na planecie Ziemi potrzebujemy ogromnych ilości wody, lecz nie potrzebujemy amoniaku i metanu.
Pamiętasz ze średniej szkoły chemię? Metan jest cząsteczką o masie cząsteczkowej 16, a amoniak ? 17, woda zaś ma ciężar cząsteczkowy 18. Bóg tak zaplanował planetę Ziemię, żaby zatrzymywała mnóstwo 18-tki, lecz nie zatrzymywała nic z tego co ma 16 czy 17. To niewiarygodne zestrojenie fizycznych cech Ziemi, jest do tego konieczne.


Również Jupiter jest potrzebny

Potrzebny jest nam nawet odpowiedni Jupiter. Pisaliśmy o tym w naszym magazynie”Facts and Faith kilka numerów wstecz. Zostało to odkryte przez amerykańskiego astrofizyka w zeszłym roku. Gdybyśmy nie mieli potężnej planety takiej jak Jupiter, odległej od gwiazdy pięć razy dalej niż planeta, na której jest życie, życia nie byłoby na tej planecie.

Konieczna jest właśnie tak masywna planeta jak Jupiter, umieszczone dokładnie tam, gdzie jest, aby służyła jako tarcza, chroniąca Ziemię przed kosmicznymi kolizjami. Nie chcemy, żeby co tydzień komety zderzały się z Ziemią i dzięki Jupiterowi to się nie dzieje.


Nawet odpowiedni księżyc jest nam potrzebny

System Ziemi jest taki, że mała planeta jest okrążana przez ogromny pojedynczy księżyc. Ten duży, pojedynczy księżyc stabilizuje oś obrotu planety Ziemi na 231/2 stopnia. Jest to idealne nachylenie do tego, aby na Ziemi mogło istnieć życie.  Oś Marsa porusza się w zakresie od 0 ? 60 stopni tam i z powrotem. Gdyby coś takiego działo się z Ziemią, życie nie byłoby możliwe. Dzięki Księżycowi oś jest ustabilizowana na 231/2 stopnia.
Podobnie jak w przypadku wszechświata, możemy wymienić wiele liczb związanych z systemem słonecznym. W tym przypadku, zdecydowałem się na skrajny konserwatyzm w swych przybliżeniach. Czułbym się usprawiedliwiony wstawiając kilka zer między jedynka a przecinkiem dziesiętnym. Czułbym się usprawiedliwiony, aby, na przykład, te 20% i 10% obniżyć w dół.


Potrzebna jest nam nawet odpowiednia ilość trzęsień ziemi

Pokazuję tutaj wiele charakterystyk i chcę, żeby Kalifornijczycy wiedzieli, że potrzebna jest odpowiednia ilość trzęsień ziemi. Nie za dużo i nie za mało, bo inaczej życie nie byłoby możliwe. Podzieliłem się tym z moja żoną, które nie lubi trzęsień ziemi. Po prostu powiedziałem jej, że gdy poczujesz porządny wstrząs, to dziękuj wtedy Bogu za jego doskonałe zaopatrzenie.


Mamy co najmniej 41 znakomicie zestrojonych parametrów tak, aby jedna planeta utrzymywała życie

Dla wszystkich najważniejsze jest to, że mamy 41 cech naszego systemu słonecznego,  które muszą być doskonale zestrojone, aby życie mogło istnieć. Lecz nawet jeśli wszechświat zawiera tyle samo planet co gwiazd, co jest moim zdaniem znaczną przesadą, to ciągle pozostawia nas z prawdopodobieństwem mniejszym niż jeden na miliard trylionów, że znajdziemy w całym wszechświecie jedną planetę, która miałaby możliwość utrzymywania życia.


Mówi to nam, że marnujemy cenne pieniądze podatników szukając inteligentnego życie gdzieś we wszechświecie. Nawet gorzej: marnujemy cenny czas teleskopów. Mówiąc słowami Williama Proxmyer’a „O wiele mądrzej byłoby szukać inteligentnego życia w Waszyngtonie, niż rozglądać się za nim po innych galaktykach”.


Planeta Ziemia: to nie przypadek

CZĘŚĆ CZWARTA

 

раскрутка сайта