Author Archives: admin

Joel News International_541

 7 marzec 2006

W TYM WYDANIU:

  1. DAWN stawia za cel 20 milionów nowych kościołów na świecie

  2. Postępu ruchu zakładania kościołów.

1. DAWN stawia za cel 20 milionów nowych kościołów na świecie

Dyrektorzy global DAWN wraz ze współpracownikami ruchu, zebrani poprzedniego miesiąca w Płd. Afryce ustanowili za cel założenie 20 milionów nowych kościołów na całym świecie do 2020 roku. DOWN – Discipling A Whole Nation – jest ogólnoświatowym ruchem partnerskim, starającym się wypełnić misję Jezusa, poprzez strategię zakładania kościołów, która polega na tym, aby w zasięgu każdego obywatela w kraju znajdowało się Ciało Chrystusa. Częścią tego procesu jest zmobilizowanie 100 milionów wstawienników do roku 2020.

Z 20 milionów nowych kościołów, 9 milionów będzie założonych w Azji (włączając w to Australię i Pacyfik), 4 miliony w Afryce, 3 miliony w Płn. Ameryce oraz 1 milion w Europie. „Bez wątpienia to ogromne wyzwanie – mówi Amaury Braga, międzynarodowy koordynator DAWN – lecz wierzymy, że z Bożą siła, z pomocą modlitwy Jego Ciała oraz przy odwadze zakładających kościoły, da się to zrobić”.

Źródło: www.dawnministries.org

2. Postępy ruchu zakładania kościołów.

Wydawca Joel News Marc Van der Woude brał udział w ostatnich Międzynarodowych Konsultacjach Współpracowników (DAWN International Associates Consultation) w Johannesburgu, Płd. Afryka, i przekazuje informacje o trzech ważnych krokach do przodu w dziedzinie zakładania kościołów.

a. Odwaga zakładania kościołów w Indiach.

Chrześcijanie w Indiach napotykają na poważne prześladowania wywoływane przez hinduistów i muzułmanów, lecz mają niezwykłe zdolności w planowaniu ruchów pomnażających zakładanie kościołów. Większość sieci ma tysiące domowych kościołów. Czym jest ich DNA? Składają się na nie trzy główne elementy, których próżno by szukać na Zachodzie: odważna ewangelizacja, mające określony cel szkolenie nowych wierzących oraz zaszczepianie wizji do pionierskiej pracy zakładania kościołów; nie mówiąc o 300.000 wstawienników, modlących się o tych, którzy kościoły zakładają. Ktoś podzielił się z nami informacją, że u niego w sieci każdy nowy kościół zaczął swoje funkcjonowanie od cudu. Najpierw, spotkanie z mocą w stylu tych z Dziejów Apostolskich, a potem natychmiastowe zakładanie kościoła. Hindusi są bardzo szczegółowi w swych badaniach, dokładnie wiedzą ile jest kościołów na danym obszarze i na jakie tereny należy się skierować. W ciągu ostatnich pięciu lat założyli 62,698 domowych kościołów, z których większość się pomnaża. W 2006 roku zaplanowali w jednej prowincji wyszkolić 25.000 mężczyzn, 6.000 kobiet i 30.000 dzieci po to, aby zdobyli 20.000 wiosek. W innej prowincji ustanowili sobie za cel założenie 20.000 nowych kościołów do 2010 roku, a w głównych miastach 100.000. Te liczby mogą się wydawać oszałamiające, lecz zdajmy sobie sprawę z tego, że Indie to populacja ponad miliarda ludzi.

b. Kreślenie map Afryki przy pomocy GPS

Jednym z największych pytań stawianych w procesie zakładania kościołów jest sposób mierzenia postępów. Zespół DAWN pracujący w Afryce używa do tego współczesnej technologii – szkolą badaczy na całym kontynencie do opracowywania map ilości kościołów w miastach i krajach przy pomocy GPS (global positioning system). W ten sposób mogą poradzić sobie z milionowym miastem w trzy dni. Jest to również bardzo oszczędne: budują mapę całego kraju za 25000 dolarów. Na Madagaskarze jest to jeszcze związane z przygodą: wysadzają badaczy z helikoptera w dżungli i zabierają kilka tygodniach później. W ten sposób oznaczyli setki wiosek, o których nawet rząd nie wiedział, że w ogóle istnieją. W tych wioskach, gdzie nie znaleźli chrześcijan, głosili ewangelię i od razu zakładali kościoły.

Link: www.dawnafrica.co.za

c. Organiczne przywództwo

W Ameryce Płn. Stale wzrasta ruch prostych kościołów, grup opartych na domach, skupionych na Jezusie i wykonujących to, co On mówi. John White dzieli się tym, co nazywa przywództwem typu Łuk 10:2b – codzienną modlitwą o pracowników żniwa. Odkąd zaczął modlić się w ten sposób i nauczać tej organicznej zasady innych wierzących, Bóg posyłał do niego ludzi, jednego za drugim, proszących o radę, jak zakładać kościoły, a on mógł w prosty sposób szkolić ich w tym. W ten sposób błyskawicznie wzrasta sieć prostych kościołów w Stanach Zjednoczonych. Zaplanowano założenie 530 domowych kościołów w roku 2005 a założono ponad 6.000. Planowali wypuszczenie 530 wyszkolonych do zakładania kościołów ludzi, a doliczyli się ich 1000 tylko w ciągu pierwszych dwóch miesięcy 2006. Przy tym gwałtownym wzroście (tempo przyrostu obecnie wynosi 70%) mogą swój cel, założenie 4 milionów prostych kościołów w Płn. Ameryce ( 400.000 sieci, 40.000 trenerów, 4.000 liderów trenerów) do roku 2018.

Link: www.dawnministries.org/globalministries/northamerica/home.htm


Joel News jest międzynarodowym e-magazynem przekazującym informacje i artykuły na temat modlitwy, przebudzenia i wzrostu kościoła. Jest skierowany do przywódców, wstawienników, zakładających kościoły i innych chrześcijan, którzy niosą w sobie wizję rozszerzania królestwa Bożego we wszystkich dziedzinach życia. Relacje mają na celu zachętę, wyzwanie i informowanie. Ostra selekcja wyłącznie najbardziej odpowiednich informacji z ponad setki dostępnych źródeł z sześciu kontynentów powoduje, że Joel News służy wielką pomocą oraz oszczędza czas chrześcijanom będącym na służbie.

Joel News jest publikowane raz na tydzień i jest zaopatrywany przez wpłaty z rocznej subskrypcji. Więcej informacji można uzyskać na naszej stronie: http://www.joelnews.org/donation.htm.

Joel News współpracuje z wieloma międzynarodowymi sieciami i służbami związanymi z modlitwą, przebudzeniem i światowymi misjami. Sprawozdania mogą być wysyłane (lecz nie regularne listy) mogą być przekazywane do naszego zespołu wydawniczego na info@joelnews.org. Jeśli ta edycja została do ciebie przekazana to możesz zamówić sobie 2 miesięczną, bezpłatną subskrypcję na

http://www.joelnews.org/subscribe.htm.

продвижение

Joel News International_542

W TYM WYDANIU (2006):

1. Bóg w Himalajach: demony muszą odejść.

2. Domowe kościoły mają wpływ na górny Egipt.

ERRATA
– W poprzedniej edycji JNI napisaliśmy, że „Zaplanowano założenie 530 domowych kościołów w roku 2005 a założono ponad 6.000”. Powinniśmy w bardziej wyraźny sposób przekazać, że stało się to w ciągu pięciu lat. Przepraszamy.

1. Bóg w Himalajach: demony muszą wychodzić

Silas zakłada kościoły w Płn. Idniach. Zanim przyjął Jezusa 15 lat temu był znachorem, a jeszcze wcześniej przywódcą buntowniczej grupy ludzi, którzy mieszkali w górach. Parę lat temu w czasie szkolenia w Katmandu Silas odczuł powołanie do założenia kościoła w Namchi, dużym mieście w Sikkim, który obecnie liczy około 80 wierzących.

Kiedyś Silas spotkał kobietę, która przyjęła Jezusa. Na imię miała Dilo. Dwa lata później poszedł do jej wioski, aby zobaczyć czy ziarno zakorzeniło się w jej sercu. Tak też było i szybko zaprosiła swoich przyjaciół, aby spotkali się z Silasem, a on przyprowadził ich do Jezusa. Szybko odkrył, że Gatong był terroryzowany od wielu lat przez dziwne stworzenie, którego mieszkańcy umieli określić tylko jako „smok”. Często ogromny stwór z dziwaczną głową i wielkim cielskiem przelatywał nad wsią w nocy. Nie było żadnych wątpliwości, gdy nadchodził; mieszkańcy mówili, że słychać było dźwięk podobny do huku przejeżdżającego pociągu. Gdy przelatywał nad wsią a jego cień padł na kogoś, to ta osoba do następnego dnia była chora. Jeśli potwór wracając miał wokół siebie „czerwoną poświatę” i jego cień padł na kogoś, to ta osoba do rana umierała. Cała wieś była terroryzowana przez to powtarzające się zjawisko. Gdy Silas wraz z żoną zatrzymali się we wsi podjęli wraz z nowymi wierzącymi walkę w modlitwie z tą kreaturą (co okazało się demonicznym duchem). Zajęło im to dwa lata, lecz dzięki smok już więcej nie wrócił. Mieszkańcy wioski, którzy są buddystami i hindusami przypisali to modlitwie chrześcijan. Dilo jest obecnie pastorem kościoła, który ma ponad 100 nowych wierzących i założyli dwa kościoły w pobliskich wioskach.

Pewna wioska znajdująca się o godzinę drogi od Katmandu była wrogo nastawiona do chrześcijan, opierali się wszelkim wysiłkom misyjnym i działaniom kościoła. Kiedyś jedna kobieta z tej wsi udała się do Katmandu na chrześcijańskie przyjęcie, które odbywało w lokalnym kościele. Była od opanowana demonicznie od 22 lat i demony zaczęły się manifestować na przyjęciu. Chrześcijanie wypędzili duchy i została uwolniona. Wróciła do wioski i zwiastowała Jezusa. Obecnie jest w tej wiosce 30-40 wierzących w Chrystusa

Źródło: www.vineyard.ca

2. Domowe kościoły mają wpływ na górny Egipt

Od pracownika z Płn. Afryki otrzymaliśmy kilka raportów o tym, jak kościoły domowe w Górnym Egipcie prowadzą ludzi do spotkania z Jezusem Chrystusem. Chcielibyśmy się podzielić kilkoma z tych historii:

Pewna kobieta, matka pięciu dziewczynek i dwóch chłopców, nie chodziła do kościoła przez 16 lat. Wywoływała problemy i agresywnie zachowywała się wobec swoich sąsiadów. Nie wierzyła w Boga, ani nic jej nie obchodziła wieczność. Po pewnym okresie regularnych odwiedzin chrześcijan przyłączyła się do jednego z kościołów domowych, po raz pierwszy w życiu odpoczęła duchowo i zdecydowała się iść za Chrystusem. Jej życie uległo całkowitej przemianie, a jej relacje z innymi zostały naprawione. Stała się rozważną, pełną miłości kobietą i zaczęła zapraszać innych ludzi na zgromadzenie oraz kierować zakładających kościoły do tych, domów, w których były jakieś potrzeby.

Ma 14 lat, uczy się w średniej szkole (w specjalności biznes) w jednym z miast Górnego Egiptu, żyje z rozbitą rodziną nominalnych chrześcijan. Umawiała się z wieloma muzułmańskimi chłopcami i zaczynała współżycie z nimi. Po odwiedzinach w kościele domowym, poczuła miłość liderek i zaczęła otwierać swoje serce, pokutowała i oddała swoje życie Chrystusowi. Jej życie zmieniło się całkowicie. Przestała się spotykać z chłopcami, zaczęła czytać Biblię, kochać i bać się Boga.

Pewna wdowa mieszkała z dwiema córkami samotnie w bardzo ubogiej dzielnicy, gdzie niektórzy muzułmańscy fanatycy usiłowali ją nawrócić. Gdy chrześcijanie pojawili się w tym rejonie, byli to ludzie wspierani przez grupę zakładania kościołów. Zaczęły czuć się bezpieczne, odzyskały poczucie godności i zaufały Bogu. Zaczęły świadczyć o Chrystusie w swym sąsiedztwie.

Jest starą kobietą, schorowaną na cukrzyce kobietą. Z powodu gangreny został jej amputowany duży palec u nogi. Gdy zespół chrześcijan pracujący w tym obszarze odwiedził ją, cierpiała na poważna gangrenę stopy wywołaną wypadkiem. Stanęła na gwoździu, który przebił jej stopę. Lekarz planował amputację stopy za kilka dni. Grupa modliła się z nią o uzdrowienie i w czasie kolejnej wizyty u lekarza, powiedział: „To jest cud, stopa zdrowieje, nie potrzebujesz już operacji”. Wielbi Pana i jest oddana Chrystusowi.

Źródło: nie ujawniono ze względów bezpieczeństwa


Joel News jest międzynarodowym e-magazynem przekazującym informacje i artykuły na temat modlitwy, przebudzenia i wzrostu kościoła. Jest skierowany do przywódców, wstawienników, zakładających kościoły i innych chrześcijan, którzy niosą w sobie wizję rozszerzania królestwa Bożego we wszystkich dziedzinach życia. Relacje mają na celu zachętę, wyzwanie i informowanie. Ostra selekcja wyłącznie najbardziej odpowiednich informacji z ponad setki dostępnych źródeł z sześciu kontynentów powoduje, że Joel News służy wielką pomocą oraz oszczędza czas chrześcijanom będącym na służbie.

Joel News jest publikowane raz na tydzień i jest zaopatrywany przez wpłaty z rocznej subskrypcji. Więcej informacji można uzyskać na naszej stronie: http://www.joelnews.org/donation.htm.

Joel News współpracuje z wieloma międzynarodowymi sieciami i służbami związanymi z modlitwą, przebudzeniem i światowymi misjami. Sprawozdania mogą być wysyłane (lecz nie regularne listy) mogą być przekazywane do naszego zespołu wydawniczego na info@joelnews.org. Jeśli ta edycja została do ciebie przekazana to możesz zamówić sobie 2 miesięczną, bezpłatną subskrypcję na


http://www.joelnews.org/subscribe.htm.

 deeo

Prawda czy Fałsz

BARDZO prosty sposób na odróżnienie prawdziwych proroków od fałszywych i ich prawdziwej od fałszywej „Ewangelii” jest taki, że prawdziwy prorok/ewangelia zawsze wskazuje na wieczność i to, co będzie się wtedy liczyło, podczas gdy fałszywi prorocy/ewangelie zawsze wskazują rzeczy doczesne, które nie są trwałe. Wszelka prawda wskazuje na Jezusa i branie krzyża, podczas gdy to, co fałszywe, wskazuje na fałszywego duchownego i/lub siebie – i nazywa wszelkie takie wezwania do „umierania dla siebie” dziwactwem, „legalizmem”, czy staromodnym itd.. (przykład:”Klucze Królestwa do TWOJEGO finansowego powodzenia i sukcesu”- idea, że Bóg jest taką panienką z okienka w Mc Donaldzie, czekającą na 'PRZYJĘCIE ZAMÓWIENIA’. – to jest właśnie jedna z obietnic zawartych w nowej książce jednego z największych stołecznych kościołów.)

Prawda mówi: „Policz koszty”, a fałsz mówi: „upomnij się o błogosławieństwo”. Wcale nie jest tak trudno rozeznać, lecz jesteśmy „zwodzeni przez NASZE WŁASNE POŻĄDLIWOŚCI” i samy jesteśmy ogromnym źródłem naszego zwiedzenia. To dlatego Bóg zawsze posyła prorocze ostrzeżenie, aby wstrząsnąć śpiącego i obudzić go. Ci, którzy  kochają wygodne duchowe łóżka, po prostu przekręcają się na  drugi bok i śpią dalej – aż do dnia sądu. Ci, którzy  mają uszy do słuchania, pokutują i odwracają się od tych kłamstw, aby  przyjąć prawdę. Brzmi to nieco „RADYKALNIE” i jest tak  fundamentalnym pierwszym stopniem Uczniostwa, że nawet wtedy, gdy widzimy, nie zauważamy. 

 Boże  pomóż Ameryce i zrób wszystko, cokolwiek jest  potrzebne, aby nas przebudzić ponownie, zanim znajdziemy się za  daleko w sięganiu po miłosierne dary łaski i potrzebna będzie nam dyscyplina i sąd. 

Zacznij ode mnie, o Panie! 

как продвинуть свой сайт самостоятельно

Gdybyśmy nie kochali#Różne artykuły

#

Choćbym
mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał,
byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym…..
” (1
kor 13:1).

WOW!

Wiem,
że jest to powszechnie znany, bardzo popularny fragment Pisma, lecz w
13 rozdziale Pierwszego Listu do Koryntian pokazany jest obraz, który
właśnie zobaczyłem w szerszym świetle. W pierwszych kilku wersach
jest napisane, że bez miłości, dosłownie jesteśmy niczym, bez względu
na to, cokolwiek robimy.

Zamierzam
opisać wam tutaj obdarowanego człowieka i chciałbym, abyś wyobraził
go sobie. Gotowi?

1.)
Mówi językami (zarówno obcymi, nieznanymi językami
ludzkimi jak i anielskimi).

2.)
Ma również dar prorokowania.

3.)
Pojmuje także wszelkie tajemnice i poznanie.

4.)
Ma też wiarę, która może przenosić góry.

5.)
Sprzedał wszystko, co posiadał i rozdał ubogim.

6.)
A w końcu, oddał dobrowolnie swoje ciało na spalenie dla Ewangelii i
był męczennikiem!!

Co
myślałbyś o takim człowiek? Święty świętych, prawda? Bohater wiary.
Duch Eliasza powrócił. Oddany, zdyscyplinowany, poświęcony
sprawie aż na śmierć, pełen wiary i mocy, obdarowany ponad miarę. Czy
wziąłbyś kiedykolwiek pod uwagę możliwość, że pomimo tego
wszystkiego, może on być po prostu głośnym cymbałem? Że mógł
niczego przez to wszystko nie osiągnąć? Że tak naprawdę to jest
niczym? Niczym.

Dar
języków, dar prorokowania, dar mądrości, dar poznania,
poruszająca góry wiara, bogactwo rozdane ubogim, umęczony za
Ewangelię. A jednak przed Bogiem może być NICZYM. Pomyśl nad tym.
WOW.

Nie
wiem, czy ktokolwiek inny musi bardzo uważnie rozważyć te słowa, ale
tak.

Potrzebujemy
chrztu miłości.

Ochrzcij
mnie w twojej miłości, Panie. Zanurz mnie w wodach miłości, a pogrzeb
mój egoizm i apatię głęboko pod powierzchnią. Ochrzcij mnie
twoją miłością, abym mógł wylać ją z powrotem u twoich stóp
w czci, w twoim współczuciu dla zgubionego i ginącego świata i
pozbawionej egoizmu miłości służbie dla braci.

Alleluja
Barankowi Bożemu…

~ .


раскрутка

Prawdziwa miłość czeka#Różne artykuły

Młodzi baptyści z Południa pragną rewolucji seksualnej, a pragnienie to zamanifestowali w pewną środę na płycie stadionu, gdzie 100 tysięcy z nich umieściło podpisane kartki z uroczystą, formalną obietnicą życia w dziewictwie i powstrzymania się od stosunków seksualnych aż do zawarcia małżeństwa.#

"Młodzi
baptyści z Południa pragną rewolucji seksualnej, a pragnienie to
zamanifestowali w pewną środę na płycie stadionu, gdzie 100 tysięcy z
nich umieściło podpisane kartki z uroczystą, formalną obietnicą życia
w dziewictwie i powstrzymania się od stosunków seksualnych aż
do zawarcia małżeństwa". Tymi słowami rozpoczynał się artykuł na
temat "nowej rewolucji seksualnej lat dziewięćdziesiątych",
zamieszczony kilka lat temu na łamach Los Angeles Times. Kilka
miesięcy temu widziałem program telewizji amerykańskiej, w którym
przedstawiano materiał z Waszyngtonu, z narodowego spotkania ruchu
"True Love Waits" (Prawdziwa Miłość Czeka). Tysiące młodych
ludzi różnych wyznań religijnych publicznie podpisywało swoje
zobowiązania, by żyć w czystości i iść pod prąd" obecnej swobody
seksualnej; 250 tysięcy kartek z ich podpisami zajęło ogromny trawnik
niedaleko Białego Domu.

Według
wielu obserwatorów jest to zjawisko bardzo interesujące, co
najmniej ze względu na swoją masowość w społeczeństwie, "w
którym panuje chaos w sferze seksu" – jak mówi
Lisa Sowie Cahill, profesor Uniwersytetu Bostońskiego i autorka
książki Sex, Gender and Christian Ethics. Ten chaos, według pani
Cahill, jest wynikiem "indywidualizmu kulturalnego, który
uniemożliwia poszukiwanie i ochronę wspólnych wartości. Nawet
w życiu rodzinnym trudno jest uczyć pozytywnej etyki seksualnej. W
konsekwencji nowe pokolenia wzrastają bez korzeni, pochłonięte przez
powszechny seksualizm kultury obrazkowej, nie utożsamiając się już w
większości z neopurytańskimi propozycjami najbardziej konserwatywnych
grup społeczeństwa". Statystyki mówią, że ponad 65%
młodzieży szkół ponadpodstawowych przeżyło już inicjację
seksualną i że istnieje mocna "presja" ze strony
rówieśników, skłaniająca do tego.

Zainteresowany
programami telewizyjnymi i doniesieniami prasowymi, kilka tygodni
temu udałem się w niedzielę do pewnego kościoła w Denver, w Colorado,
gdzie 45 młodych osób składało formalną obietnicę
przestrzegania zasad "True Love Waits". Byli obecni ich
rodzice krewni, wielu rejestrowało tę uroczystość na wideo.
Uczestniczyło w niej również młodsze rodzeństwo, niektórzy
stawali na palcach, żeby lepiej widzieć. Po zakończeniu uroczystości
w kościele wybuchają gromkie oklaski. To uroczyste zobowiązanie
ratyfikuje, jeśli tak można powiedzieć, przystąpienie tych młodych do
"True Love Waits", ruchu zapoczątkowanego kilka lat temu w
Nashville w Tennessee przez 50-osobową grupę młodzieży, teraz
rozprzestrzenionego we wszystkich stanach i w innych krajach,
liczącego setki tysięcy członków.

Program,
zainicjowany przez pastora baptystę Richarda Rossa z Nashville,
spotkał się z natychmiastowym odzewem. W przeciągu kilku miesięcy
"True Love Waits" stał się ruchem międzywyznaniowym. Został
również przyjęty przez wiele parafii katolickich, z pewnymi
modyfikacjami, uwzględniającymi mentalność lokalną oraz po
uzupełnieniu o pewne punkty, które lepiej oddają katolicką
myśl na temat ciała i płciowości. Większość młodych dowiaduje się o
tym ruchu z rozmów lub z mediów. Istnieją też strony
internetowe na jego temat. Szczególną uwagę zwraca home-page
grupy "True Love Waits" przy znanym uniwersytecie Stanford
niedaleko San Francisco.

Tak
naprawdę tym, co potem "zdobywa", jest świadectwo osób
uczestniczących w tym doświadczeniu. Sam byłem poruszony postawą
pewnego chłopca, Który odważnie, jasno i z przekonaniem
przedstawił swoje idee i swoje życie "pod prąd" w trakcie
dyskusji w grupie uniwersyteckiej, z którą prowadziłem
zajęcia. Od tamtej chwili koledzy wyraźnie okazywali mu swój
szacunek.

Rozmawiam
z kilkoma rodzicami po uroczystości podpisania w Denver deklaracji
przez ich dzieci. Jeden z ojców zwierza się:" Jestem z
pokolenia lat 60-tych; ten ruch i idee tych młodych sprawiają, że
jeszcze raz patrzę na swoje życie, na swoje nieco liberalne
przekonania w sferze seksu. Po trzydziestu latach widzę także
szkodliwe konsekwencje, jakie przyniosły one w relacjach miedzy
płciami. Dlatego budujące jest widzieć tych młodych, którzy
podejmują takie poważne zobowiązanie. Myślę, że będą w stanie –
oczywiście z pomocą dorosłych – przeciwstawiać się dominującej
kulturze i wprowadzać przemianę również innych dziedzin życia.

Komentując
to zjawisko Miami Herald pisze: "Podobnie jak głosiciele wolnej
miłości z lat sześćdziesiątych (przedstawiciele poprzedniego
pokolenia) zmienili obyczaje seksualne Amerykanów, tak ci
młodzi mówią dziś dobitnie dorosłym, że dziewictwo należy
uznać za wartościowy wybór".

Ten
sam dziennik, przytaczając wypowiedzi wyraża przekonanie, że
przyczyną sukcesu tej kampanii jest to, że jest ona całkowicie różna
od tej z mass mediów, w której mówi się tylko o
"bezpiecznym seksie", to znaczy propaguje się stosowanie
prezerwatyw, by zapobiegać zarażeniom i niepożądanej ciąży. "Ale
młodzi mówią: «nie, możemy poczekać». Mówią
oni, że najbezpieczniejszym stylem seksu jest abstynencja.


jednak i tacy, którzy wypowiadają się ostrożniej: "Musimy
być realistami – twierdzi mój kolega, wychowawca. Jeśli
młodzi nie nauczyli się odrzucać pokus konsumpcyjnego,
hiperseksualnego społeczeństwa, jeśli dzięki wysiłkom nie nabrali
tego przyzwyczajenia, obietnica złożona w chwili uniesienia niedługo
będzie dotrzymywana. Tym niemniej "True Love Waits"
naprawdę jest wyzwaniem i przynajmniej poważną próbą
ukonkretnienia czegoś, co czuje się w powietrzu, co wszyscy odczuwamy
jako konieczność: znaleźć nowy sposób kontaktów między
chłopcami i dziewczętami, mężczyznami i kobietami. Problem leży w
tym, aby wychowywać do nowych wartości tak młodzież jak i dorosłych".

Kilka
miesięcy temu odbył się wielki zjazd ruchu w Atlancie, w stanie
Georgia. Ponad 350 tysięcy kartek podpisanych przez młodzież z 50
stanów i z 76 innych krajów zostało wystawionych
publicznie. Wszystkie przymocowano do liny, która spływała na
ulicę ze szczytu jednego z wieżowców w Atlancie. Jeden z
organizatorów mówił:,,Naszym najbliższym celem jest
masowe wejście w społeczności uniwersyteckie".

Aby
wyciągnąć wnioski z opisanych zjawisk, można by zacytować Lance’a
Morrowa, znanego publicystę Time. Oceniając wartość zjawiska, jakim
jest ruch "True Love Waits" i podobne mu impulsy (chociażby
publiczne wypowiedzi sławnych sportowców na temat czystości),
Morrów pisze na łamach Time: "Zapewne idea indywidualnego
wyrzeczenia i prawie heroicznej samokontroli nie jest popularna wśród
dzisiejszej młodzieży; wiele wartości zostało wyrzuconych za burtę,
poczynając od lat sześćdziesiątych. Ale rozwijanie samokontroli jest
społeczną koniecznością. Tym, czego dzisiaj potrzebowalibyśmy, byłby
całościowy kontekst społeczny wspierający wstrzemięźliwość, ale
musiałaby to być wstrzemięźliwość oświecona, dobrze rozumiana…

Idea
abstynencji wymaga posiadania ideałów, także w dziedzinie
moralności. Im zachłanniej ktoś gromadzi doświadczenia negatywne –
narkotyki, seks bez zobowiązań, ogłupiająca muzyka, prowadzenie
samochodu z szybkością 1 mil na godzinę dla przeżycia mocnych wrażeń,
agresja, itd. – tym bardziej się zatraca; im bardziej się
«powstrzymuje», tym więcej zyskuje.

To
nie jest zwykły paradoks, ale pewna prawda, do której z trudem
dochodziliśmy przez wieki: prawda, którą poprzednie pokolenie
pokryło górą śmieci. Abstynencja (proponowana jako przesłanie
społeczne) prowadzi do osiągnięcia jasności, staje się oknem, poprzez
które łatwiej jest dostrzec swoje miejsce w świecie, a także
przyszłego towarzysza życia".

———————————————————

Program
"True Love Waits" działa w ten sposób: organizowane
są kursy wspólne dla rodziców i młodzieży, inne tylko
dla młodych. Uczestnictwo rodziców jest bardzo ważne, dlatego
że cała rodzina musi akceptować taki wybór. Każde spotkanie
opiera się na tematach z Pisma Świętego, teologii i psychologii,
które podkreślają czystość, trwałość więzi i inne wartości
związane z rodziną. Każda grupa dołącza elementy związane ze swoją
tradycja, teologią i kulturą. Kurs kończy się uroczystością w
kościele, w czasie której młodzi składają obietnicę,
przypieczętowaną rozdaniem im pierścieni. Tekst obietnicy jest
następujący: "Zrozumiałem/am, że prawdziwa miłość czeka, dlatego
zobowiązuję się wobec Boga, wobec samego siebie, wobec mojej rodziny,
przyjaciół i przyjaciółek, wobec mojego przyszłego
współmałżonka i wobec moich przyszłych dzieci, nie mieć
stosunków przedmałżeńskich aż do dnia ślubu". Istnieje
też program ustawicznej formacji; po zakończeniu kursu i po
uroczystości członkowie ruchu podejmują również różnorodne
działania społeczne. Zdaniem wielu z nich jest to najważniejszy z
elementów, który gwarantuje sukces na dłuższą metę.

Przedruk
za: http://www.emaus.waw.pl


поисковое продвижение сайтов

Joel News International_540

W TYM WYDANIU (2006):

1. Wzrastające pragnienie Boga na kampusach w Ameryce

2. Modlitwa szerzy się wśród młodzieży jak ogień.

3. U stóp góry Kilimandżaro: Bóg działa wśród Masajów.

1. Wzrastające pragnienie Boga w miasteczkach akademickich w Ameryce

W dniach 6-10 lutego 2006 bieżącego roku setki studentów wzięło udział (niezaplanowany) w nabożeństwie „modlitwy nieustającej” w Asbury College w Kentucky, USA. Gdy studenci przybyli jak zwykle na godzinę 10 na nabożeństwo w poniedziałek, obecność Boża była tak silna, że nie mogli zakończyć uwielbienia wśród płaczu i modlitwy, więc trwali tak przez kilka dni, aż do piątku wieczorem.

Bóg po prostu wybuchł wśród nas. – mówi student, Micheal Spann. – Ludzie wołali do Boga; nie jestem w stanie tego nawet opisać. Nie chciałem opuścić miejsca, dopóki czułem, że Pan był we mnie w taki sposób jak tego chciał”.

Ludzie z małego miasteczka Wilmore, gdzie jest Asbury, usłyszeli o tym przedłużonym spotkaniu i przybyli. Gdy lokalny sklepikarz dowiedział się, że modlitwa trwa nieustannie, dostarczał wodę i przekąski na teren miasteczka.

Nie po raz pierwszy dzieje się tak, że Asbury stało się miejsce przełomu „przebudzenia”.

3 lutego 1970 roku Duch Święty nawiedził nabożeństwo, które miało trwać około 50 minut, a przedłużyło się do 185 godzin, 24 godziny na dobę, po czym nieustannie działo się przez wiele tygodni. W końcu rozszerzyło się na 130 szkół w całych Stanach Zjednoczonych i w kilku krajach poza granicami.

Jeason Ma z Campus Church Networks, duchowny, który zaczął ruch zakładania kościołów w Amerykańskich kampusach, otrzymał raporty z ponad 40 uniwersytetów z całego kraju, które uruchomiły pokoje modlitwy czynne przez cała dobę. Mówi o duchu pokuty, wyznawania i zbawienia, mają miejsca również uzdrowienia.

Źródło: Asbury College, Campus Church Networks, Charisma

www.asbury.edu/press/catalyst06 and www.40daysofprayer.blogspot.com

2. Modlitwa szerzy się wśród młodzieży jak ogień.

W niektórych krajach modlitwa szerzy się jak ogień, a w szczególności dotyczy to nowego pokolenia. W ciągu ostatnich trzech lat na Filipinach było prowadzone ponad 100 uroczystych zgromadzeń modlitewnych, w czasie których za każdym razem około 6.000 młodych ludzi otrzymało zbawienie.

W Brazylii, ruch zakładania kościołów zwany Tribal Generation prowadzony przez młodych ludzi, planuje uruchomienie w całym kraju 1.000 miejsc całodobowego wstawiennictwa.

W Indonezji, największym muzułmańskim kraju, chrześcijanie mają na celu stworzenie w 500 miastach „wież” całodobowej modlitwy 24 / 7. Już mają ich 50, włączając w to Banda Aceh, gdzie rok temu uderzyło tsunami. Zamierzają również wzbudzić pięć milionów wstawienników i chcą widzieć jak ich kraj ulega chrystianizacji.

Źródło: Interprayer and Tribal Generation

3. U stóp góry Kilimandżaro: Bóg działa wśród Masajów.

Na terenie Tanzanii znajduje się jeden z afrykańskich koronnych klejnotów – majestatyczna góra Kilimandżaro, lecz u jej stóp daje się słyszeć coś jeszcze bardziej majestatycznego się: dźwięk starożytnych, plemiennych głosów wielbiących Pana. Tanzania jest domem tysięcy ludzi z plemienia Masajów. Wysocy, smukli, o atletycznej budowie wojownicy starożytnego plemienia, kiedyś oporni wobec Ewangelii teraz przeżywają przebudzenie i odrzucają stare religijne praktyki i tradycje.

Przyjęliśmy Jezusa jako naszego Zbawiciela i coraz więcej ludzie zwraca się do Boga” – mówi Paulina Lysa, jeden z przywódców Masajów. Michael Lomayani, a jeden z pasterzy niemal wykrzykuje: „Jestem zbawiony! Narodziłem się na nowo! Więzy łańcuchów zerwane!” Przez stulecia te więzy utrzymywały Masajów w różnych afrykańskich praktykach religijnych i niebezpiecznych tradycjach. Poligamia, rozwiązłość, cudzołóstwo, czary, obrzezanie mężczyzn i kobiet, były częścią ich plemiennego życia. Kiedy jednak wielu uchwyciło się Jezusa Chrystusa, bałwochwalstwo i stare tradycje zostały odrzucone.

Jedną z podstawowych przyczyn szerzenia się HIV/AIDS wśród Masajów był taniec Esoto, który był celebracją dorosłości i płodności, przeprowadzaną w ten sposób, że wymieniano się żonami. Dzięki chrześcijański pracownikom akcji humanitarnych, którzy nauczyli ich wagi wstrzemięźliwości oraz mówili o miłości Chrystusa, ich styl życia został bezpośrednio skonfrontowany ze Słowem i w większości wiosek Masajów odrzucono ten taniec.

Wraz z przebudzeniem, Masajowie zostali porwani przez współczesny świat. Teraz, wędrując po ostępach Wschodniej Afryki, można trafiać na przywódcę plemienia, stojącego pod drzewem akacji, rozmawiającego przez telefon komórkowy i zachęcającego innych do tego, aby szli za Chrystusem.

Źródło: www.cbn.com/cbnnews/CWN/010613masai.asp

Joel News jest międzynarodowym e-magazynem przekazującym informacje i artykuły na temat modlitwy, przebudzenia i wzrostu kościoła. Jest skierowany do przywódców, wstawienników, zakładających kościoły i innych chrześcijan, którzy niosą w sobie wizję rozszerzania królestwa Bożego we wszystkich dziedzinach życia. Relacje mają na celu zachętę, wyzwanie i informowanie. Ostra selekcja wyłącznie najbardziej odpowiednich informacji z ponad setki dostępnych źródeł z sześciu kontynentów powoduje, że Joel News służy wielką pomocą oraz oszczędza czas chrześcijanom będącym na służbie.

Joel News jest publikowane raz na tydzień i jest zaopatrywany przez wpłaty z rocznej subskrypcji. Więcej informacji można uzyskać na naszej stronie: http://www.joelnews.org/donation.htm.

Joel News współpracuje z wieloma międzynarodowymi sieciami i służbami związanymi z modlitwą, przebudzeniem i światowymi misjami. Sprawozdania mogą być wysyłane (lecz nie regularne listy) mogą być przekazywane do naszego zespołu wydawniczego na info@joelnews.org. Jeśli ta edycja została do ciebie przekazana to możesz zamówić sobie 2 miesięczną, bezpłatną subskrypcję na http://www.joelnews.org/subscribe.htm.

topod

Moc Jego zmartwychwstanias

Logo_Frangipane

Nie ma żadnych wątpliwości, że ukrzyżowanie i następujące po nim zmartwychwstanie są kamieniami węgielnymi naszej wiary. W tych dwóch powiązanych ze sobą wydarzeniach odkryta jest większość żywotnych prawd chrześcijaństwa. I rzeczywiście, gdyby Chrystus nie umarł na krzyżu, nie byłoby odkupienia; gdyby nie zmartwychwstał, jak przepowiedział, to wszystko czego nauczał byłoby podejrzane. Byłby kolejnym filozofem/prorokiem, który żył i umarł tragiczną śmiercią.

Tak, Jezus pokazał, że jest „Synem Bożym w mocy przez zmartwychwstanie” (Rzym 1:4). Zmartwychwstanie Chrystusa przekazuje poprzez czasy i wieczność, że Ktoś znacznie większy niż prorok umarł za grzechy ludzkości. Był to Bóg na ziemi, który modlił się do Boga w niebie: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.

Czy nie jest to powodem, dla którego świętujemy cud pustego grobu? Sam Bóg zstąpił na ziemię, aby wyratować ludzkość przed potępieniem! Ukrzyżowanie Chrystusa było aktem przymierza, zapewniającym pełną zapłatę z grzechu ludzkości Jego krwią. Jego zmartwychwstanie było w niebie inauguracyjnym aktem, ogłaszającym początek czasu nowego udzielania łaski i mocy.

Natura Mocy

Jeśli wierzymy w Jezusa Chrystusa i akceptujemy Jego ofiarę za nasze grzechy, otrzymujemy dwie rzeczy obiecane nam przez Boga: przebaczenie naszych grzechów i moc zmartwychwstania przez Ducha Świętego. Ta moc nie jest ograniczona do naszego ostatecznego zmartwychwstania ze śmierci, lecz jest czymś, w czym możemy chodzić teraz.

Marta stojąc przy grobie swego zmarłego brata, Łazarza, uznała przyszłe zmartwychwstanie (Jn 11:24), a jednak Jezus powiedział jej coś, co spowodowało rewolucję jej myślenia. Powiedział: „Ja jestem zmartwychwstanie i życie” (Jn 11:25), sprowadzając w ten sposób moc zmartwychwstania do aktualnych okoliczności i jej dramatycznej potrzeby, po czym zademonstrował, że zmartwychwstanie jest rzeczywistością obecnej chwili – „teraz” – wywołując Łazarza z grobu!

Umiłowani, dzisiejszy kościół potrzebuje uchwycić się tej prawdy: moc zmartwychwstania nie jest związana z przyszłymi wydarzeniami; jest dostępna właśnie teraz w osobie Samego Chrystusa! Każdy, kto żyje w jedności z Jezusem Chrystusem ma dostęp również do mocy Jego zmartwychwstania. Podobnie jak boskie przebaczenie jest zapewnione nam przez ukrzyżowanie Chrystusa, tak i moc zmartwychwstania towarzyszy nam przez zmartwychwstanie Chrystusa. Mieszkańcem naszego wnętrza jest moc Ducha Świętego. Sam Bóg jest na wieki oddany kierowaniu nami i poprawianiu nas tak, aby podnosić i odnawiać, aż do chwili, gdy staniemy przed Nim w wieczności.


A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was” (Rzym 8:11). Od chwili, gdy przyjąłeś Chrystusa, Duch Święty ożywia twoje śmiertelne ciało, tym samym życiem, które pokonało śmierć dla Jezusa.

Tak jak było niemożliwe, aby „Chrystus został zatrzymany” przez moc śmierci (Dz. 2:24), tak niemożliwe jest, aby śmierć blokowała Chrystusa od powstania w naszych sercach! Rzeczywiście, jeśli Jezus mógł pokonać śmierć i powstać triumfalnie z grobu, On może też, jeśli zachowujemy wiarę w Niego, pokonać rzeczywistość śmierci, ciemność i grzech, które istnieją w nas.

Dostęp do zmartwychwstania przez wiarę

Dwa klucze udostępniają moc zmartwychwstałego życia. Po pierwsze: jest to nasza wiara: „to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat – wiara nasza” (1 Jn 5:4). Musimy wierzyć w Chrystusa i z przekonaniem ufać Jego mocy, szczególnie wtedy, gdy upadamy i przeżywamy przygniatające doświadczenia czy demoniczne ataki. Nie musimy wiedzieć w jaki sposób Bóg poradzi sobie z naszą sytuacją, lecz musimy wierzyć, że to zrobi. Możemy wyglądać równie martwo, jak wyglądał Łazarz w grobie, lecz musimy pamiętać o tym, że ta sama moc, która wzbudziła Łazarza z martwych, mieszka w nas.

Czy przeżyłeś konflikt, strach czy stratę? Już czas, aby uwierzyć w moc zmartwychwstania Chrystusa. Czy on umiłował upadłą ofiarę walki, grzechu czy zniechęcenia? Uwierz!To ten sam Chrystus, „który ożywia umarłych i który to, czego nie ma, powołuje do bytu” (Rzym. 4:17).

Dochodzę do przekonania i wiary w to, że bez względu na to, przez co przechodzę, gdy już będzie po wszytki, po tak zwanej „drugiej stronie”, pojawię się jako człowiek jeszcze bardziej podobny do Chrystusa. Ufam, że moc zmartwychwstania przeprowadzi mnie przez to! Jezus jest nie tylko moim Panem i Zbawicielem, lecz jest również tym, który wzbudza z martwych moje życie.

Przeszedłeś również przez wiele, ale nawet wtedy, gdy nie miałeś już w ogóle sił, Sam Bóg przenosił cię przez to. Twoje własne życie jest świadectwem tego, że moc zmartwychwstania odnowiła i odbudowała cię, pomimo wszystkich bitw, z którymi się zetknąłeś. Wiara, twoje głębokie zaufanie Bogu, umacnia cię w strumieniu mocy zmartwychwstania.

Gdy ap. Paweł napisał: „a wiemy, że Bóg we wszystkim współdziała ku dobremu” (Rzym. 8:28), mówił o przebywaniu w kontinuum zmartwychwstałego życia, które przemienia wszelkie nasze doświadczenia w coś dobrego.

To jest moc zmartwychwstania: działanie we wszystkim ku dobremu.

Drugi klucz

Drugim kluczem, niezbędnym do odblokowania mocy zmartwychwstania jes tnoszenie krzyża Chrystusa. Jeśli mamy naprawdę podążać za Panem Jezusem, musimy chodzić z Nim w Jego powołaniu odkupienia. Podobnie jak Jezus, będziemy spotykać śmierć przez wzgląd na miłość. To właśnie prowadzi do większej pełni owocności i mocy.

Krzyż uśmierca również nasz strach, pożądliwości, brak miłości, a niesienie krzyża, to zgoda na to, że coś musi w nas umrzeć, aby Chrystus mógł żyć. Tak i Paweł napisał: „żeby poznać go i doznać mocy zmartwychwstania jego, i uczestniczyć w cierpieniach jego, stając się podobnym do niego w jego śmierci” (Flp. 3:10). Jeśli mamy poznać moc Jego zmartwychwstania, musimy uczestniczyć w Jego cierpieniach.

Niech ci, którzy przyjęli zmartwychwstałego Chrystusa, pamiętają: zostaliśmy też wraz z Nim wzbudzeni. Bóg posadził nas wraz z Chrystusem w okręgach niebieskich. Nasz duch został już postawiony w pozycji zmartwychwstania. Nie przyjmujmy iluzji, jakobyśmy byli tutaj sami. Choć wkrótce będziemy świętować zmartwychwstanie Chrystusa, już teraz przyjmijmy przez wiarę substancję Jego zmartwychwstałego życia i uwolnijmy działanie tej mocy przez miłość.

Pamiętajmy również: śmierć nie mogła Go zatrzymać.

продвижение