Author Archives: admin

Swieze wylanie w kosciele na Florydzie – zbawienia, uzdrowienia, cuda i znaki #Toronto

#Przez ostatnie sześć tygodni, gdy ewangeliści Gergian i Winnie Banov, prowadzili przedłużające się spotkania w Praise Cathedral Church of God w St. Petersburg na Florydzie. Kościół Boży, jedna z najstarszych zielonoświątkowych denominacji w USA może znaleźć się pod dotknięciem Rzeki błogosławieństwa Ducha Świętego. Georgian Banov prorokował pastorowi zboru, Michael’owi Thomas’owi, klęcząc u jego stóp, jakby był księciem z bajki:

– Widzę siebie, jak zakładam szklany but na nogę pastora i wykrzykującego:
„Pasuje! Ty jesteś tym właściwym. Pomimo lat odrzucenia, Pan posłał Swego Ducha, aby odnalazł ciebie i ponownie
ustanowił cię częścią Jego drogocennej oblubienicy i włączył twój kościół i twoich usługujących przyjaciół z denominacji w przebudzeniu tych ostatnich dni” powiedział nam Banov.

Seria znaków i cudów rozwija się w tym kościele i przebudzenie rozlewa się na szkoły i otaczające społeczeństwo,
przyciągając zarówno wierzących jak i niewierzących na spotkania.

Jednak kobieta, która zarządza dwoma wypoczynkowymi motelami i która nie była w zborze od wielu lat, nagle zdecydowała się wziąć udział w zgromadzeniu Kościoła Bożego. Dotknięta silnym poczuciem obecności Boga, oddała ponownie swoje życie Chrystusowi, przyprowadziła całą swoją rodzinę i kilka pokojówek ze swego personelu na poranne zgromadzenie.  Jedna po drugiej pokojówki, odpowiadały na wezwanie i oddawały swoje serca Jezusowi. Gdy zaczęli brać udział w zgromadzeniach, nastąpiły cuda wśród całej grupy hotelowych pracowników.

Jedna kobieta „poczuła” jak Pan kładzie jej na piersiach ciężki przedmiot i od tej pory nie miała już więcej potrzeby
palenia papierosów. Inna przyprowadziła swoją córkę i zięcia, i oboje zostali zbawieni.Jedenastoletnia córka innej pokojówki wyszła do modlitwy prosząc o uzdrowienie jej zębów. Jak wielu innych świadczących tego wieczora
o otrzymaniu dentystycznych cudów, ta mała dziewczynka powiedziała:
– Pan wypełnił wszystkie moje ubytki i wymienił wszystkie stare wypełnienia na zupełnie nowe zęby.
Następnego dnia matka otrzymała dentystyczny protokół, który potwierdzał cud jaki miał miejsce w jej ustach.
Podczas zbierania ofiary, mężczyzna około 50-tki zakłócił zgromadzenie zbiegając na dół pod platformę i prosząc
o modlitwę o zbawienie.

Osiemnastoletnia dziewczyna z wielkim kolczykiem na języku, która nigdy nie była w kościele, przyszła na zgromadzenie, ponieważ jej matka karała ją za złe zachowania. Gdy usłyszała współcześnie brzmiącą muzykę i zobaczyła grupy nastolatków trzęsących się pod mocą Bożą, nagle poczuła głębokie przekonanie i oddała swoje życie Panu. Jej rodzice byli zdumieni radykalną zmianą w jej zachowaniu.

Inna dziewięcioletnia dziewczynka zobaczyła wizję wielkiej trąby z dwoma obręczami trzymaną pod szklaną pokrywą.
W tej wizji przyszedł do niej Jezus i powiedział, że ta trąba będzie używana do ogłoszenia Jego Drugiego Przyjścia.
Banov’sowie oddali się na potrzeby kościoła tak długo, jak długo Duch Święty będzie się poruszał tutaj z mocą.сео продвижение сайта

Usciski Niebianskiego Ojca #Toronto

Przez wiele lat zastanawialem sie, co jest ze mna nie tak. Przez wiele lat zanim poznalem Jezusa jako #


Przez wiele lat zastanawiałem się,
co jest ze mną nie tak. Przez wiele lat zanim poznałem Jezusa jako Zawiciela, za każdym razem, gdy
słyszałem muzykę wojskowej parady, oczy napełniały mi się łzami i elikatne, cudowne spazmy miażdżyły i żołądek. Działo się to w niezwykłych momentach, podczas szkolnych zawodów piłkarskich, czy oglądania telewizyjnych relacji z świątecznych parad. Gdy te spazmy zalewały
mnie, traciłem zdolność mowy. W tajemnicy walczyłem z pragnieniem popadnięcia w niekontrolowane szlochy radości.
Przez pięćdziesiąt lat zastanawiałem się, co jest z moją psychiką, co zmusza mnie do takiej reakcji na dźwięki trąb i bębnów w tak nieortodoksyjny sposób?

Odpowiedź przyszła trzeciego dnia mojej pierwszej wizyty w Toronto. Byłem na tyłach sali spotkań TACF przyglądając się „zgubionym i odnalezionym.” Niemal już porzuciłem nadzieję na dotknięcie, zastanawiając się dlaczego nic nie odczuwałem, podczas gdy inni wydawali się być tak potężnie wzruszeni. Moja poprzednia kariera w handlu ubraniami sprawiała, że z ciekawością przyglądałem się butom i ubraniom jakie goście nieumyślnie pozostawili. Gdy przeglądałem te ubrania, oddaliłem się znacznie od wszelkich duchowych rozważań. Nagle zostałem zalany wrażeniami mrowienia, które dotykało mego ciała i umysłu. Wtedy pojawiły się te dobrze znane spazmy żołądkowe. Zachwycające „wstrząsy świętości” wypełniały i opuszczały mój brzuch.

Straciłem całą siłę i osunąłem się
na podłogę płacząc, zdając sobie sprawę z tego, że dotykał mnie Bóg. Następnie zrobiłem pierwszą „religijną” rzecz, jaka mi przyszła do głowy: zacząłem pokutować. Lecz za każdym razem, gdy wymieniałem jedną z moich wpadek, natychmiast słyszałem wewnętrzny głos mojego Niebieskiego Ojca, chwalący mnie za inne rzeczy, które zrobiłem dobrze. Półtorej godziny później, gdy wstałem z podłogi, byłem zupełnie innym człowiekiem. Teraz rozumiałem, że Ojciec, przez całe moje życie, dawał mi czułe „uściski.”
Dziesięciolecia przed tym, zanim zdołałem rozpoznać te manifestacje Jego obecności, On dawał mi „próbki,” abym stał się mile widzianym żołnierzem maszerującym w takt Jego trąb i bębnów w armii zapoczątkowanej przez Rzekę Bożą.
продвижение

Smak nieba na ziemi – królestwo i przebudzenie #Toronto

Wszyscy otrzymujemy przedsmak nieba. Nie jest to jeszcze danie glówne, lecz przedsmak tego, co ma przyjsc. Kaseczek nieba na ziemi. George Edon Ladd, teolog i pisarz na temat Królestwa, mówi: #

Siedziałem kiedyś przy stole z przyjacielem,
który jest właścicielem restauracji, w której jedliśmy obiad. On nie musiał
czytać menu; znał go na pamięć. Każdy kelner był gotów spełnić jego żądanie.
Oferując zamówienie dla nas obu, uśmiechnął się i powiedział:

Chcesz trochę rybek?

Wkrótce wielki półmisek znalazł się
na naszym stole i zakopaliśmy się w nim.

Chętnie jadłem, myśląc, że to jest
późna wieczorna przekąska. Wtedy pojawiły się zupy, za którymi podążały
pasty. Następnie zaserwowano nam sałatki i mięsa. Za każdym razem przypuszczałem,
że to jest właśnie główne danie i jadłem do pełna. Nie trzeba mówić, że
do końca wieczoru byłem „wypchany!” początkowe przystawki, które pożerałem
na początku, teraz zostały przysłonięte przez następującą po nich smakowitą
serię. Te przystawki miały tylko przygotować mnie na danie główne, a nie
być samym posiłkiem.

Odkąd zaczęło się obecne wylanie kilka
lat temu, Bóg „zsyłał” na ludzi przystawki. Wszyscy otrzymujemy przedsmak
nieba. Nie jest to jeszcze danie główne, lecz przedsmak tego, co ma przyjść.
Kąseczek nieba na ziemi. George Edon Ladd, teolog i pisarz na temat Królestwa,
mówi: „Nadchodzący wiek jest ciągle przyszłością, lecz możemy zakosztować
mocy tego Wieku.” Biblia mówi o tych, którzy „zakosztowali mocy wielu przyszłego”
(Hebr 6,5).

Jezus zawsze zdawał się wprawiać w
zdumienie swych uczniów, gdy mówił o nadchodzącym królestwie. Z jednej
strony mówił, że nadejściu królestwa będzie towarzyszyć wielka chwalą,
jak u Mat. 13,41-43. Z drugiej strony mówił jednak, że królestwo jest pośród
nich (Łuk 17,20-21). Innym zaś razem modlił się „przyjdź królestwo twoje,”
jakby przywołując przyszłość do obecnej rzeczywistości. Czy to możliwe,
aby królestwo, panowanie Boga, mogło być obietnicą przyszłości i równocześnie
obecnym błogosławieństwem? Czy to możliwe, że każde uzdrowienie jest przystawki
przed przyszłym królestwem? Czy dramatyczne uwolnienia są zwykłą zapowiedzią,
która mówi: „Jeszcze niczego nie widzieliście!”? Wierzę, że tak jest!

Jak wykazują studia nad nauczaniem
Jezusa na temat królestwa, Pan wprowadził je w wiek, który jest

rozszerzeniem obecnego wieku na wiek
przyszły. Co to dla nas dziś oznacza? Ciągle jesteśmy ciałem i krwią i
żyjemy w tym upadłym świecie, lecz koniec został już napisany i Jezus jest
zwycięzcą. Dlatego więc żyjemy na tym świecie, lecz nie jesteśmy z tego
świata. Nasze obywatelstwo należy do nieba i jest wieczne. Gdy chodzimy
po ziemi, okresowo otrzymujemy „zrzuty” królestwa Bożego z nieba. To zmienia
wszystko, co dotyczy naszego życia. Królestwo to „sprawiedliwość, pokój
i radość” (Rzym 14,17). „Totonto Blessing” jest, na przykład, takim „zrzutem”
Jego Królestwa. Jest zakąską rzeczy przyszłych. Przyszła radość zstąpiła
do tej rzeczywistości szczególnie w Toronto i innych miejscach wylania.
W rezultacie tego, dziesiątki tysięcy doświadczyło radości, które daje
tylko niebo. Odnowienie jest przedsmakiem i przedpłatą tego, co ma przyjść.
To jest niebo na ziemi!

Wierzę, że zbliżamy się do Drugiego
Przyjścia Chrystusa, będą powstawały większe „wyłomy” w niebie i więcej
Jego królestwa będzie wylewane jako wzrastający przedsmak tego, co ma przyjść.
Za każdym razem, gdy się modlisz: „Więcej Panie,” zapraszasz wszystko,
co ma niebo do zaoferowania do dotknięcia twojej sytuacji. Wybuchom Jego
miłości i radości często towarzyszą ostre manifestacje, ponieważ nasze
fizyczne ciała nie są zaznajomione z mocą tej rzeczywistości! To właśnie
dlatego będziemy potrzebowali w przyszłości, po życiu tutaj, nowego ciała,
abyśmy mogli wziąć udział w pełni, której zaledwie skosztowaliśmy tutaj
na ziemi. Ciągle staram się zrozumieć implikacje Jego królestwa. Wiem o
tym, że nigdy nie doświadczę jego chwały dopóki nie stanę przed Nim. W
międzyczasie, na ziemi, mam dostęp do poznania, radości, mocy i pokoju,
które normalnie istnieją tylko w niebie.

Czytałem kiedyś książkę napisaną przez
tych, którzy zmarli i odwiedzili niebo. Mówili, że podczas pobytu w niebie
zauważyli tam liczne magazyny. Gdy zapytali Pana, co to jest, odpowiedział,
że tam są pomysły, pieśni i błogosławieństwa, które mają być powołane przez
ludzi na ziemi. To zdaje się być w zgodzie ze słowem z 1 Kor 2,9: „Czego
oko nie widziało, ucho nie słyszało, to przygotował Pan tym, którzy Go
miłują.”

Czy mogą być przechowywane w niebie
błogosławieństwa, które mają być dopiero objawione? Czy modlitwa i wiara
mogą „przywołać” te rzeczy z nieba, aby ukazały się w tym czasie i miejscu
na ziemi? Nawet teraz w niebie przygotowywane są „przystawki” dla ciebie
i twego kościoła. Choć to nie jest danie główne, będą przygotowywane, aż
do chwili, gdy to ostatnie się pojawi! Niemal słyszę zaproszenie z nieba,
aby dosunąć krzesła, czy część kobierca przy Jego stole, aby „spróbować
i zobaczyć, że dobry jest Pan” (PS 34,8).

Przypomina mi się pieśń, którą zwykle
śpiewamy: 'Przyjdź i spożywaj, wzywa Pan, przyjdĄ i spożywaj. Ten, który
karmił tłumy, zamienił wodę w wino, teraz przywołuje głodnych: „Chodźcie
i spożywajcie!” Tak więc, następnym razem, gdy „wylądujesz” na dywanie
i zaczniesz odczuwać ostrą obecność Pana, spójrz w niebo i powiedz: „OK,
tak smakuje niebo. To jest smak Twojego królestwa, Panie Jezu!”


aracer.mobi

Prowadzenie Kościoła do Rzeki #Toronto

Gdy Pan powolal mnie na pastora, powolal mnie do tego, abym byl mezem modlitwy. Trudno byloby mi opisac cudowne okresy, które zaczalem przezywac, gdy poglebil moje zycie modlitewne gdy mnie nawiedzal. To w tym czasie Pan nauczyl mnie tego, aby trzymac sie Jego obietnic.#

W czerwcu 1994 roku wszyscy byliśmy
przepełnieni podnieceniem, gdy Pan zaczął ciągnąć nasz kościół (Washington
Crossing United Methodisct Church) do Rzeki błogosławieństwa przebudzenia.
Cóż to za widok ludzi stojących w kolejce godzinami po modlitwę, głodnych
i spragnionych, aby Jego obecność dotknęła ich życia. Dziś, ponad pięć
lat później, widzę zmieniony kościół napełniony w niedzielne poranki ludźmi
uwielbiającymi i tańczącymi przed Panem. Przez to wszystko Pan wzmocnił
naszą pasję dla Niego, pogłębił powołanie do modlitwy i wysłał nas na zewnętrz
do otaczającego nas społeczeństwa i na cały świat, aby dzielić się posłaniem
o Jego miłości. Lecz nie dajcie się zwariować, ta przemiana nie zaszła
w ciągu jednej nocy. Zajęło to wiele czasu, cierpliwości i wielkiego dzieła
modlitwy. Proces zmian stale trwa. Przede wszystkim Rzeka Jego Ducha jest
nie jest „doświadczenie, które trzeba przeżyć” lecz „stylem życia, w którym
należy chodzić.” Poprzez tą transformację Pan nauczył mnie pewnych ważnych
lekcji na temat prowadzenia kościoła poprzez zmiany.

Gdy Pan powołał mnie na pastora, powołał
mnie do tego, abym był mężem modlitwy. Trudno byłoby mi opisać cudowne
okresy, które zacząłem przeżywać, gdy pogłębił moje życie modlitewne gdy
mnie nawiedzał. To w tym czasie Pan nauczył mnie tego, aby trzymać się
Jego obietnic. Zanim przyjąłem propozycję zostania pastorem seniorem w
Washington Crossing, Pan dał mi słowo z Iz. 41,18: „Sprawię, że wytrysną
rzeki na gołych miejscach i krynice wśród dolin, obrócę pustynie w kałużę
wód, a ziemię suchą w źródła.” W 1993 roku i na początku 1994 nie
wiedziałem w jaki sposób to słowo się dla nas wypełni.

Wszystko co wiedziałem to było to,
że mam trzymać się tego słowa i ufać Mu, że On je urzeczywistni.

Wtedy Bóg zdawał się wzywać mnie jako
pastora, abym trzymał się mojego powołania, lecz pozostawił służbę. Pan
chciał, abym powiedział:

Panie, rób ze mną co chcesz. Nie ważne
jak wysoko, czy jak nisko, jestem Twój. Chcę Twojej aprobaty nad wszystkim
co robię.


Aby usługiwać zmartwychwstaniem Syna,
potrzebne jest ukrzyżowanie serca. Podjęcie mojego krzyża wymagało zgody
na opuszczenie służby.

Gdy po raz pierwszy przybyłem do Washington
Crossing, myślałem że znam Boży dzienny porządek kościoła. Jakże się myliłem!
On chciał, abym odłożył wszystkie moje plany wraz z moim prawem do tego,
aby być w porządku i pokornie powiedzieć:

– Panie, potrzebuję Cię, abyś mi pokazał,
co chcesz, żebym robił.

Pan chciał odkryć przede mną Swoją
wolę, w taki sposób i w takim czasie jak On chciał

Może się komuś wydawać, że modlitwa,
trwanie w powołaniu i Jego obietnicach, i pozostawienie służby jest czymś
łatwym, lecz prowadzenie grupy ludzi poprzez zmiany jest trudną i skomplikowaną
pracą. Zrozumienie faktu, że są cztery podstawowe rodzaje reakcji na zmiany
może ci pomóc.

Cztery rodzaje reakcji na zmiany

Aubrey Malphurs sugeruje, że w kościele
są cztery grupy ludzi, które reprezentują cztery rodzaje reakcji na zmiany.
Pierwsza grupa to „szybko przyjmujący,” którzy stanowią 10-20% zgromadzenia.
Ci lubią zmiany i szybko biorą w nich udział.

„Średnio przyjmujący” to 60-80% ludzi.
Ci, nie akceptują tego natychmiast. Mogą nawet początkowo opierać się zmianom.
Co pomoże im się zmienić? „Średnio przyjmujący” zmieniają się, w miarę
jak widzą, że zmiany wychodzą zgromadzeniu na dobre. Trzecia grupa to „późno
przyjmujący,” około 5-20% zgromadzenia.

Pomimo, że te informacje dotarły do
mnie, gdy już długo byliśmy w procesie zmian, to ów podział na grupy pomógł
mi lepiej zrozumieć dlaczego ludzie reagowali w taki sposób jak reagowali.

Desperacko pragnę przeprowadzić każdego
przez zmiany, jeśli to tylko możliwe. Jeden bardzo mądry

człowiek powiedział mi kilka lat temu:

Bóg nie powołał cię, abyś był pastorem
niektórych ludzi, On powołał ciebie do tego, abyś był pastorem wszystkich.

Zdałem sobie sprawę z tego, że jeśli
mam być pastorem wszystkich ludzi, będę w tym potrzebował Bożej pomocy.
Oto kilka kroków, które pomogły mi w napotkanych wyzwaniach.

Kroki poprzez zmiany

Pierwszym krokiem do wprowadzania
naszego kościoła do Rzeki jest rozwinięcie procesu, w którym nasze zgromadzenie
będzie mogło otwarcie dyskutować i modlić się nad różnymi aspektami zmian.
Nauczyłem się tego, że gdy ludzie widzą pewne decyzje dotyczące kierunku
całego zgromadzenia, chcą poznać proces jaki doprowadził przywództwo do
tego wniosku. Otwarta komunikacja upewnia w tym, że przywództwo kościoła
trwa w modlitwie, i działa pod bezpośrednim prowadzeniem Pańskich wskazówek,
jak również, że robi to dla dobra zgromadzenia.

Aby zbudować zaufanie liderzy muszą
komunikować, komunikować i komunikować. A gdy już jesteś zmęczony mówieniem
tego, powiedz jeszcze raz. Podczas, gdy zazwyczaj wszystkie nasze niedzielne
nauczania są zajęte wers po wersie, rozdział po rozdziale wędrówką przez
Biblię, poświęciłem kiedyś 12 tygodni nauczając na temat tego, co się u
nas działo. Okresowo, przemawiam na temat stanu kościoła, potwierdzając
to skąd wyszliśmy i dokąd, jak wierzymy, zmierzamy. Lecz jak masz ty to
zrobić?

Gdy porozumiewasz się ze zborem, wyjaśnij
co się dzieje, jak się dzieje, jak również dlaczego i tak się dzieje. Często
pastorzy nie rozumieją tego mówiąc tylko o tym, co się dzieje, a nie wyjaśniając
dlaczego. Ludzie muszą wiedzieć, że pastor i liderzy uważnie pracują nad
całością spraw, które przebudzenie ze sobą może przynieść. W szczególności
chcą wiedzieć to, czy znajdują się w bezpiecznym miejscu.

Taki rodzaj komunikacji rodzi się
wyłącznie wtedy, gdy poświęcisz czas na słuchanie ich trosk. Pamiętam wielu,
którzy przychodzili do mnie, gdy przebudzenie się zaczynało, i dzielili
się ze mną swymi obawami. Bardzo ważne była afirmacja ich przez powiedzenie:
„Dzięki ci, że podzieliłeś się tym za mną. Wiem, że trzeba wiele odwagi,
aby to zrobić. Obiecuję ci, że będę modlił się o to, co mi mówisz. Nie
mogę obiecać, że zrobię to, co mówisz, lecz będę się modlił o to.”
Następnie proszę ich, aby przedstawili jeszcze inne swoje uwagi. Czasami
radzę się innych liderów w kościele. Dlaczego? Ponieważ nie chcę wprowadzać
swych własnych sposobów, lecz Boże, a słuchanie staje się łatwe, gdy jest
obecna miłość.

Wiele lat temu, gdy byłem nastolatkiem,
pamiętam, że pytałem Pana o to, w jaki sposób zajmować się zborowymi
konfliktami. Otrzymałem w odpowiedzi te proste słowa, które pomogły mi
wiele lat później:

„Ucz tych, którzy chcą słuchać, kochaj
tych, którzy nie chcą.” Kochanie ludzi zawiera w sobie informowanie
ich, że są wartościowi i szanowani. Przypominają mi się słowa Pawła do
Tymoteusza w 2 Tym 4,2: „Głoś Słowo, bądź w pogotowi w każdy czas, dogodny
czy niedogodny, karć, grom napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem.”

Część źródeł oznacza zaopatrzenie
w książki i taśmy tak, aby ludzie mogli zbadać sprawy. Jak powiedział jeden
z naszych liderów na początku: „Masz niezłe wyzwanie, aby wyjaśniać niewyjaśnialne.
Pamiętaj, ze twoją rolą nie jest przekonywanie ludzi, aby poszli za tobą,
lecz zasianie ziarna i pozwolenie Bogu wniesienia wzrostu.” Mamy tak wielu
ludzi, którzy musieli przeskoczyć tak wiele teologicznych przeszkód, aby
dostać się tam, gdzie są obecnie. Często po prostu mówiłem im: „Rozumiem
jak trudne jest to dla ciebie. Dlaczego nie przeczytasz tej książki, czy
nie zajrzysz do tych materiałów i nie pomodlisz się o to. Jestem przekonany,
że Bóg poprowadzi cię, gdy będziesz szukał Go.” Jest tak ważne nie przymuszać
ludzi, lecz pozostawić im swobodną przestrzeń wypracowanie sobie zdania,
bez względu na to jakiego dotyczy to problemu.

Poza cierpliwymi uwagami, nie zapominaj
ludziom dziękować. Uwielbiam zachęcać ludzi i stwierdzać jakimi sposobami
posługuje się Bóg, aby ich budować i zmieniać.

Tak więc, w jaki sposób zgromadzenie
dostaje się do rzeki? Mogę powiedzieć tylko jedno: „Dzieje się to przez
łaskę Bożą, lecz żadne ludzkie standardy tego nie osiągną.” To Jego łaska
poprowadziła nas, ciągle daleki-od-doskonałości kościół z ciągle dalekim-od-doskonałości
pastorem, ku tym dniom nawiedzenia.


продвижение сайта

Hodowanie Gołąbka #Toronto

Niedlugo po tym, jak obecne odswiezenie zaczelo sie w naszym zborze, Ojciec zaczal pracowac ze mna nad sposobem jak #

Niedługo po tym, jak obecne odświeżenie
zaczęło się w naszym zborze, Ojciec zaczął pracować ze mną nad sposobem
jak „prowadzić” kościół. Po dwudziestu latach pastorskiej służby myślałem,
że wiem w jaki sposób prowadzić zgromadzenia, które były „przyzwoite i
w porządku.” To wszystko miało się zmienić. W moim poprzednim artykule
(„nie zabijaj gołąbka” – 2/1999) dzieliłem się tym w jak dramatyczny sposób
zaczęły się te zmiany. Jadąc do kościoła w niedzielę rano zbliżyłem się
do delikatnego gołąbka, który przysiadł na ulicy tuż naprzeciwko mnie.
W tej chwili poczułem Pana mówiącego do mnie:

Nie zabijaj gołąbka.

Aby go uchronić przed śmiercią zwolniłem,
po czym zatrzymałem się całkowicie, gdy odlatywał. Przez kilka następny
tygodni Pan pokazywał mi kilka sposobów „zabijania gołąbka,” czy też zasmucania
Ducha Świętego na naszych zgromadzeniach.

Pastorzy mogą być świetnie wyszkoleni
w zabijaniu gołębia, nie mając takiego zamiaru, wtedy gdy starają się wydawać
owoce przy pomocy własnych starań. Polegamy na puszkowanych programach,
nowych podkreśleniach tu i tam i zgromadzeniach prowadzonych w dobrych
kościołach, zamiast nauczyć się jak być prowadzonym przez Ducha Świętego.

Jednak pastorzy nie są jedynymi osobami,
które mogą zabić gołąbka. Robią to też gromadzenia. Dlaczego więc nie przyjrzeć
się kilku rzeczom, które mogą zrobić członkowie zboru, aby hodować gołębia
i uchronić zbór przed gaszeniem Ducha Świętego? Wiele z tego, ma do czynienia
z nastawieniem.

Skarb obecnego poruszenia Bożego

Na drugi dzień konferencji „Catch
the Fire” w Domu Ojca, członek zboru zapytał mnie:

Jak myślisz, co Bóg następnie zamierza
zrobić?

W ciągu dwóch poprzednich dni oglądaliśmy
ludzi zbawianych, a kilka osób doświadczyło napełnienia

Duchem Świętym. W czwartek wieczór
budynek był wypchany po brzegi. Uwielbienie było entuzjastyczne i intymne,
a co najmniej dwie osoby otrzymały uzdrowienie fizyczne. Jedna osoba została
uzdrowiona z opryszczki. Podczas konferencji ludzie pozostawali nasiąkając
obecnością Bożą długo poza 23 godzinę.

Zanim zaczęło się odnowienie w 1994r.
w naszym zborze byliśmy szczęśliwi, gdy ludzie pokazywali się w niedzielny
poranek. Wtedy musielibyśmy być szaleni, aby planować spotkanie na czwartek
wieczór. Nikt nie mówił językami od pięciu lat, a fizyczne uzdrowienia
były jeszcze rzadsze. Dlaczego więc, w samym środku tego cudownego działania
Ducha Świętego wśród nas, jesteśmy tak zainteresowani tym, co Bóg będzie
robił następnie?

Czy to jest możliwe, aby członkowie
zboru nie zauważyli obecnego przebudzenia, dziejącego się wśród nich i
zaczęli lekceważyć obecne działanie Boga? Wśród ludzi będących od samego
początku przebudzenia, istnieje takie pokuszenie, że zmęczą się czynieniem
dobra. Modlitwa usługującego zespołu o ludzi może być ciężką pracą, szczególnie
jeśli modlimy się o tych, którzy wyschli lub są cyniczni. Jednak musimy
sobie wysoko cenić to, co Bóg robi wśród nas. Musimy pamiętać, że On nie
wywołuje naszego upadania tak po prostu, On robi to, abyśmy upadli w miłości
do Jego obecności. On nie uzdalnia nas po prostu do śmiechu; On odnawia
w nas radość ze zbawienia.

Następnym razem, gdy zdecydujesz,
czy jechać czy nie na następne przebudzeniowe zgromadzenie, po prostu spróbuj
sobie przypomnieć jak się sprawy miały w twoim zgromadzeniu, zanim Bóg
się w nim pojawił.

Wtedy tchnij modlitwę i powiedz Jezusowi,
że nigdy nie chcesz wrócić do tego, co było! Na tym samym oddechu podziękuj
Mu za „Ojcowskie Błogosławieństwo” i trwaj nasiąkając Jego obecnością.
Robiąc w ten sposób, będziesz gotowy na to, cokolwiek przyjdzie następnie.
Powinniśmy się radować tym wszystkim, lecz aby się cieszyć ważne jest,
aby pojawić się we właściwym czasie.


 

Pojawienie się we właściwym czasie

Świeże wylanie Ducha zawsze zmienia
sposób, w jaki zgromadzenie uwielbia. Przed przebudzeniem jedną z naszych
głównych trosk było to, aby nie obrażać gości; tak więc skróciliśmy uwielbianie
do 20 minut. Wtedy, nagle, w trzecią niedzielę października 1994 roku,
Bóg pojawił się w naszym kościele. W tą niedzielę uwielbianie i śpiew trwały
45 minut. Wszyscy czuli respekt, a każdy robił wielkie oczy jak księżyc
w pełni nad Pacyfikiem. Obecność Boża była gęsta w samym środku tej szkolnej
stołówki. Nikt nie patrzył na zegarek a wszyscy wiedzieliśmy, że Bóg miał
coś do zrobienia. Obecnie, już od pięciu lat, doświadczamy stałego wylania
Ducha.

Zaczęliśmy zmiany od spędzania większej
ilości czasu na uwielbianiu Go i radowaniu się Jego obecnością. Stopniowo,
ludzie zaczęli tańczyć i wtedy w którąś niedzielę, gdy wolność w chwale
stała się celebracją Jego łaski, pojawiły się pierwsze transparenty i flagi,

Zanim nadeszło Ojcowskie błogosławieństwo,
śpiew był wstępem do kazania, które było centrum zgromadzenia. Teraz, uwielbienie
i nasiąkanie Jego obecnością jest równie ważne jak słuchanie głoszonego
Słowa. Gdy uwielbianie było tylko wstępem, to pojawienie się we właściwym
czasie, na pierwsze dźwięki, nie było wcale ważne. Jednak, teraz, gdy zostało
podniesione na ważne miejsce, ważne również stało się być na miejscu i
zdążyć na pierwsze dźwięki.

Pierwsze 15 minut uwielbiania jest
bardzo znaczące. Gdy wchodzimy w uwielbianie z niepohamowanymi oczekiwaniami,
mamy większe szanse na znaczące spotkanie z Bogiem. Jeśli stracimy celebrację
czci i celowo przyjdziemy na zgromadzenie później, rozglądając się za wolnym
miejscem i wchodząc w uwielbienie tylko dla naszej wygody, to prawdopodobnie
straciliśmy najważniejszą część poranka. Ważne jest, aby się strzec zbliżania
do Pana od niechcenia.

Przekaż to dalej

Dodatkowo do wysokiego cenienia sobie
przebudzenia i gotowości do uwielbiania, innym kluczem do utrzymania świeżości
wylania Ducha w zgromadzeniu jest dzielenie się tym z innymi tak często,
jak to tylko możliwe. Nie znaczy to, że mamy wstać z podłogi i zacząć wszystkim
świadczyć! Zbyt wielu pastorów zabiło gołąbka usiłując zamienić Ojcowskie
błogosławieństwo w narzędzie wzrostu kościoła. Gdy po raz pierwszy przyszło
Ojcowskie odświeżenie i przebudzenie, praco-holicy, postorzy o mentalności
Mary, już po kilku miesiącach odnowienia, zaczęli zachęcać swoje owce,
aby „zanieśli to na ulice.” Prawda jest taka, że tylko na miarę tego, jak
owce są napełniane, odnawiane i uzdrawiane, będą myśleć o tym, aby zabrać
to na ulice!

Wierzę, że prowadzenie specjalnych
konferencji przebudzeniowych jest jednym z najskuteczniejszych środków,
które pozwalają lokalnym zborom przekazywać to innym, co Ojciec robi pośród
nich. Moim zdaniem, jednym z najlepszych przykładów jest TACF. W ciągu
sześciu lat za darmo dawali światu to, co Ojciec dał im. Lecz dawanie wymaga
jednego: ciężkiej pracy nad każdym członkiem zgromadzenia. Kościół będzie
potrzebował więcej wprowadzających i pracowników szkółek, budynek będzie
częściej używany i będzie wymagał więcej prac konserwatorskich. Zgromadzenie
będzie wzywane do udzielania gościny wielu kaznodziejom jak również do
reklamowania poruszenia Bożego. To wszystko wymaga nakładów finansowych
i często lokalne zgromadzenie musiało nadrobić braki zbiórkami, czy opłatami
rejestracyjnymi.

Bardzo ważne jest również, aby zgromadzenie,
w którym odbywają się przebudzeniowe spotkania, nie


wykorzystywało poruszenia Bożego
do budowania wzrostu własnego kościoła czy organizacji. Musimy pamiętać,
że dajemy to darmo miastu w nadziei, że ludzie będą odświeżeni po to, aby
wrócili do swych kościołów żywi, z nową pasją dla Jezusa, gotowi do uwielbiania
i służenia Mu z nowym wigorem. W ten sposób, odnowienie, będzie się rozprzestrzeniało
do innych kościołów w naszym regionie.

Innym sposobem „dawania dalej’ jest
to, co jeden z mówców konferencyjnych nazwał 'opowiadaniem”duchowych historii”
– tj., historii Ducha Świętego. Są to historie o działaniu Ducha Świętego
w naszym”kościele, naszym życiu i życiu innych. Gdy dzielisz się cudami
Bożymi, uzdrowieniami i odnowieniem relacji, twoja radość będzie iskrą
zapalającą pragnienie. Zapraszaj ludzi na odświeżające zgromadzenia zachęcając
ich do wyjścia do modlitwy po zgromadzeniu, po czym siedź z tyłu i patrz,
jak Pan robi dla nich to samo, co uczynił tobie!

Jeśli każdy członek zgromadzenia pamięta
o tych kluczach i nauczy się nieść swoją część „chwały” nie


potrzeba będzie wiele czasu, aby
to cudowne błogosławieństwo rozszerzyło się wokół świata.


aracer.mobi

Czy jestes nowym winem, kompatybilnym z 2K (2000). #Toronto

Osobiscie nie potrzebowalem zadnego przebudzenia, myslalem. Dobrze mi szlo. Faktycznie uslugiwalem ewangelia i, choc nie bylem w stanie zrobic niczego, aby pomóc mojej duchowo rozbitej zonie, to nie mialo nic do rzeczy. Przede wszystkim, bylem czlowiekiem z powolaniem i wizja, nie dopuscilbym, aby cokolwiek spowolnilo mnie, nawet gdyby nasze malzenstwo wydawalo sie rozpadac.#

Osobiście nie potrzebowałem żadnego
przebudzenia, myślałem. Dobrze mi szło. Faktycznie usługiwałem ewangelią
i, choć nie byłem w stanie zrobić niczego, aby pomóc mojej duchowo rozbitej
żonie, to nie miało nic do rzeczy. Przede wszystkim, byłem człowiekiem
z powołaniem i wizją, nie dopuściłbym, aby cokolwiek spowolniło mnie, nawet
gdyby nasze małżeństwo wydawało się rozpadać.

Na początku 1994 roku jeden z moim
przyjaciół, pastorów, dzwonił do mnie i namawiając mnie na wyjazd i sprawdzenie
„rozszerzonych” spotkań przebudzeniowych, które odbywały się w Lakeland
na Florydzie w Carpenter’s Home Church (Kościół Domu Stolarza). W tym czasie
zanim mogłem zaplanować czas i namówić moją „mniej – niż- chętną – na wyjazd
– na – inną chrześcijańską – konferencję” żonę na przelot ze mną całej
trasy z Seattle na Florydę, był już początek 1995.

ZASKOCZONY JEGO RADOŚCIĄ

Gdy w końcu dotarliśmy późno w poniedziałek
na zgromadzenie, byliśmy zszokowani tym, że kościół był całkowicie wypełniony.
Zgromadzenie zaczęło się i w ciągu kilku minut chwała Boża napełniać „martwe
i bezpłodne” serce mojej żony Swą słodyczą. Dawno stracone poczucie obecności
Jezusa wróciło i marnotrawna córka wracała teraz do domu.

Podczas gdy wszyscy obecni wydawali
się być bardzo radośni, śmiali się, skręcali na podłodze lub biegali wokół
audytorium, Winni siadła obok mnie całkowicie owładnięta przez Jego bliskość
płacząc nieopanowanie przez większość spotkań w ciągu całego tygodnia.

Z drugiej strony, ja nie mogłem sobie
wyobrazić w jaki sposób odpowiedzieć na wezwanie południowo afrykańskiego
kaznodziei, który nawoływał ludzi: „wypij następny łyk nowego wina!”

„Wypij – myślałem sobie – co on ma
na myśli mówiąc wypij?” Gdy mi powiedział, że mam zrobić coś takiego jak
„módl się,” czy „wyznawaj” albo „wierz” wtedy bym go zrozumiał, lecz „wypij?”
Wydawało się, że jestem na tym miejscu jedynym facetem, który ma z tym
problemu.

Choć czytałem drugi rozdział Dziejów
Apostolskich wielokrotnie, niewiele wiedziałem o tym, co Biblia nazywa
„nowym winem.” Wszystko koc wiedziałem o winie, go było stare wino. Wychowałem
się we Wschodniej Europie i pamiętam ojca, jak zajmował się swą własną
uprawą winorośli i przechowywaniem wina w drewnianych baryłkach. Jednak
odkąd zostałem chrześcijaninem nie myślałem wiele o winie, ponieważ to
był w naszym kościele temat kontrowersyjny. Nic nie mogłem przestać myśleć
o tym, co ewangelista mówił. „Jak mogę pić nowe wino, jeśli to nie jest
w ogóle rzeczywiste wino? Przede wszystkim – myślałem – w dniu Zielonych
Świąt wielkie było mówienie językami, a nie wino, czy upojenie.”:

Gdy te myśli chodziły mi po głowie,
odkryłem, że na wpół się modlę: „Czy muszę się wrócić na sam początek,
aby nauczyć się ponownie czegoś podstawowego? Czy myślisz, Panie, że coś
przegapiłem?

Czy gdzieś gwałtownie zboczyłem z
kursu?”

OD PEŁNI DO WYSUSZENIA I Z POWROTEM

Nagle, jak w filmie, moje przeżycia
jako chrześcijanina przez poprzednie 20 lat zaczęły przepływać mi w pamięci,
zaczynając od pierwszego spotkania z Panem, na gołym szczycie górskim na
północ od Los Angeles, gdzie pierwszy raz zderzyłem się z Nim.

Następnie przypomniałem sobie dzień
chrztu Duchem Świętym, gdy otworzyły się w wizji niebiosa i zobaczyłem
tron Boży okryty tysiącami aniołów i kul ognistych padających na moje piersi,
wypalając wszystko w moim wnętrzu. Wtedy byłem imigrantem, prosto z łodzi,
sam w Ameryce, lecz byłem tak podekscytowany Jezusem i tak spragniony Jego
Słowa, że spędzałem z Nim każdą wolną chwilę, czasami 10, 12 godzin dziennie.
Jakiż czas mieliśmy wtedy razem. To było jak roczny miesiąc miodowy. Historie
biblijne i rzeczywistość Ducha stały się dla mnie realne.

Wtedy poszedłem do szkoły biblijnej.
Byłem tak spragniony nauki, czytałem coraz więcej i więcej książek, komentarzy
Biblijnych i studiów teologicznych. Wkrótce nastąpiła ordynacja, małżeństwo
i więcej obowiązków lidera. Jednak, im bardziej „dojrzały” się stawałem,
tym bardziej byłem zajęty i tym mniej czasu miałem dla Niego.

Nadnaturalność uciekły z mojego życia.
Wizje, sny ustały i przekształciły się w tworzone przez ludzi plany i ustanawiane
przez siebie plany. Nie ograniczany czas oddania i długie posty dla Pana
powoli zanikły i zostały zastąpione wyznaczonymi spotkaniami, ściśniętymi
w kalendarzu. Mój poświęcony czas stał się wytężoną duchową walką. Stopniowo
więź miłości z Panem została zastąpiona powtórzeniami, biblijnymi wyznaniami
i nieustanną walką o rozwinięcie czegoś znanego jako chrześcijański charakter.
Wizyty Pana już dawno ustąpiły, zamienione na wielopunktowe, samo rozwojowe
formuły, wymagające działania i wymiernych rezultatów.

A teraz, oto ponownie znalazłem się
w oceanie Bożej chwały, spontanicznej radości i, choć walczyłem o to, nie
wiedziałem jak w tym wziąć udział. W nieopisanej manifestacji chwały, wszyscy
obecni zostali pochwyceni od stóp do głów na wiele godzin, spontanicznie,
głośno chwaląc Jezusa. Tutaj w Jego obecności, to wszystko, co usiłowałem
przez siedem długich lat zrobić, aby przywrócić moją żonę do poprzedniego
stanu i co nigdy mi się nie udało, Bóg zrobił w ciągu siedmiu pełnych chwały
dni.

Winnie zanurkowała w Rzece Bożej!
Nasza córka, Yana, nie wiedziała na początku, co się z mamą stało. Nigdy
nie wdziała jej czytającej Biblię. Nagle Winnie pożerała znowu Słowo w
dzień i w nocy, jak to było, gdy po raz pierwszy przyszła do Pana. Często
wybuchała spontanicznym śmiechem bez jakiejś szczególnej przyczyny i często
kończyła kręcąc się na podłodze.

Ostatecznie, również ja zostałem chwalebnie
dotknięty. Gdy, któregoś wieczoru, Bóg manifestował się we mnie, wszystko
w moim środku wirowało jak mikser. Silne strumienie Ducha Świętego wiały
przez wprost przez mojego ducha, napędzając mnie ponownie na wysokie poziomy
Jego łaski. Pan ponownie zaczął kontrolować moje życie.

ODNOWIENIE NASZEGO MAŁŻEŃSTWA

Gdy wróciła nasza miłość do Jezusa,
wrócił również romans naszego małżeństwa! Ponownie zaczęliśmy się zakochiwać
w sobie nawzajem!

Któregoś ranka powiedziałem do Winnie:
„Kocham cię, Winnie, jak Chrystus kocha kościół.” Padła w moje ręce i zaczęła
płakać bez kontroli. Wierzę, że było to dotknięcie Pana, który mówił do
niej moim głosem. Dlaczego zajęło mi 17 lat, abym pozwolił Mu to powiedzieć?
Lecz jestem wdzięczny, że w końcu poddałem się Jego głosowi.

Kilka miesięcy później tego samego,
niezapomnianego roku, pojechaliśmy do Kanady odwiedzić Toronto Airport
Christian Fellowship. Wow!

Czegoś takiego nie widzieliśmy nigdy.
Znów zobaczyliśmy tą samą budzącą respekt Rzekę Ducha Świętego, jak ta,
która płynęła na spotkaniach w Lakeland, na Florydzie. Lecz tutaj Rzeka
niosła inną różnorodność manifestacji i środków wyrazu. Tutaj widzieliśmy
wysuszonych wierzących i poranione sługi ze wszystkich stron świata, przyjeżdżających
po uzdrowienie i odświeżenie.

To w Toronto, gdy Winnie przyglądała
się usługiwaniu zwykłych ludzi z zespołu modlitewnego, działających pod
namaszczeniem Ducha Świętego, Bóg odnowił jej służbę Gdy wróciliśmy do
domu, porzuciła pracę i przyłączyła się do podróżnego zespołu na pełny
etat. Teraz jesteśmy partnerami, „moja” służba, stała się „naszą” i Bóg
odnowił powołanie, która nam dał jako partnerów w służbie, ponad 25 lat
temu. Jak tęskniliśmy za tym tak długo, nie wiedziałem!

Ostatecznie, jak Abrahamowi i Sarze,
Bóg dał nam „Izaaka.” To jest istota Ewangelii; majestat objawienia Jego
manifestującej się chwały mieszkającej w nas na zawsze.

„Nowe wino” jest przeznaczone dla
„nowego człowieka,” chichota Winnie, gdy pije z Duchowej Skały.

„Nie przy następnej „suchej” okazji!”
to jedno z jej ulubionych powiedzeń. Jak może istnieć jakikolwiek inny
sposób, skoro zostaliśmy przeznaczeni do tego, aby być stale napełnieni
Duchem? Winnie nie jest również na „socjalnym łyczku.” Odnalezione, nowe
„Boskie upojenie” już się przekształciło w stałe uzależnienie!

„Cóż mogę powiedzieć? – uśmiecha się
– zdaje się, że to działa dla tych, którzy wierzą!”

Tak, widzisz, gdy przystępujemy do
roku 2000 i każdy pyta czy jesteś Y2K kompatybilny (zgodni z rokiem 2000),
śmiejemy się wraz z Winnie, i naszą córką, Yaną – my staliśmy się new wine
2K compliant (zgodni z nowym winem 2000). Dlaczego nie przyłączysz się
do nas i nie zaczniesz pić Jego nowego wina?!
aracer

Nasiakanie

Bentley Todd

Ci , którzy slyszeli moje przeslanie „Studnie Boze,” wiedzcie, ze to, co czytacie teraz idzie jeszcze glebiej. Wszystko, o co chodzilo w Studniach Bozych, to pójście glebiej. Chce iśc glebiej.

Ps 63 mówi:

Psalm Dawidowy, gdy byl w pustyni judzkiej.

Boze! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, Ciebie
pragnie dusza moja;

Teskni do ciebie cialo moje,
Jak ziemia zeschla, spragniona i bezwodna.

Tak wyglądalem ciebie w świątyni, By ujrzec moc twoją
i chwale twoją,

Gdyz lepsza jest laska twoja niz zycie. Wargi moje
wyslawiac cie bedą.

Tak blogoslawic cie bede, póki zycia mego,

W imieniu twoim podnosic bede rece moje.


Dusza moja nasyca sie jakby szpikiem i tluszczem,

A usta moje bedą cie wielbic radosnymi
wargami.

Co mówi król Dawid? Mówi tak:
„tak bardzo potrzebuje ciebie, Boze, tak bardzo pragne poznac, Boze ciebie.
Jak umilowane jest twoje miejsce świete. Chcialbym miec twój oltarz za mieszkanie.
Chcialbym mieszkac w świątyni Pana na zawsze. Mam świetą pasje w sobie i jestem zdesperowany w poszukiwaniu ciebie, Boze, wiem, ze jesteś moim Bogiem i dlatego, ze jesteś moim Bogiem odkrylem ów glód w sobie, pasje, aby cie poznac. Kocham obecnośc twoją, jesteś moim Bogiem i od wczesnego rana szukam ciebie. Powtarzam, bede cie szukal, choc jestem na suchym miejscu, gdzie nie ma wody, Boze, bede cie szukal.”

Czy wiesz, co to znaczy znaleLc sie w suchym i pustynnym miejscu, gdzie nie ma wody? Duch Świety jest wodą.
On napisal Biblie. Woda, rzeki mówią o obecności Ducha Świetego. Dawid mówi:
„jestem w tym miejscu i pragne ciebie. Bede ciebie szukal, bede ci blogoslawil, czcil, podnosil moje rece w Twoim Imieniu. Pomimo, ze jestem w suchym i pustynnym miejscu, gdzie nie ma wody, gdzie nie ma manifestacji Bozej. Wydaje sie, jakby Bóg byl milion kilometrów stąd, jakby byl wlaśnie ogluchl. Nie ma przebudzenia, nie ma odnowienia, nie ma odświezenia, nie ma wody, jest sucha ziemia.

Czy wiesz, gdzie byl Dawid, gdy napisal ten Psalm? Byl na pustyni. Czy wiesz, co robil na pustyni? Uciekal, ratując swoje zycie. Ten sam król, któremu sluzyl wiernie, teraz usilowal zniszczyc go i zabic. Musial uciekac jak pies, ukrywac sie w jaskiniach i przebywac na pustyni. Powiedzial: „Boze, choc starają sie mnie zabic, choc jestem w utrapieniu, troskach, prześladowany, choc jest to sucha i pustynna ziemia, gdzie nie ma wody, Ty jesteś moim Bogiem. Jestem tak spragniony ciebie, ze nie dbam o to, jak bardzo jest sucha. Bede ciebie szukal, blogoslawil ci, oddawal ci cześc, bede wznosil moje rece w góre w Twoim Imieniu.

Wtedy wydal prorocze obwieszczenie, poniewaz Dawid znal klucz do znajdowania Boga. Powiedzial to w 5 wersie Ps 63:
Dusza moja nasyca sie jakby szpikiem i tluszczem, A usta moje bedą cie wielbic radosnymi wargami.” Wiesz, co mówi? „Jestem w suchym i pustym miejscu, w trudnościach i prześladowaniu.
On (Saul) chce mi odebrac zycie. Tu nie ma wody, nie ma odnowienia, nie ma odświezenia, Boze, a Ty jesteś milion kilometrów stąd, czuje sie tak, jakbyś ogluchl na mój glos. Jestem w czasie doliny, lecz mimo wszystko bede szukal ciebie, zamierzam cie blogoslawic, zamierzam wznosic rece w góre w Twoim Imieniu, poniewaz to jest klucz. To jest klucz do przelomu, to jest klucz, aby cie znaleLc, to jest klucz, aby pójśc glebiej. Bede napelniony, bede nasycony. Moge powiedziec, ze bede nasycony, poniewaz wiem, jak cie szukac nawet, gdy jest sucho. Ty mnie napelnisz. ”


Latwo jest szukac Go, gdy jest mokro, lecz czy bedziesz Go szukac, gdy jest sucho? Chce sie z wami czymś podzielic, poniewaz wielu z was zyje na pustyni. Wielu zapomnialo manifestacji Obecności Bozej. Jesteś w miejscu uczty lub glodu. Biblia jest ucztą lub glodem. Chce wam pomóc dostac sie na uczte, gdy znajdujecie sie w glodzie. Chce, abyś nasiąknąl Bozą Obecnością. Chce dac wam klucz, poniewaz Dawid byl na pustyni, Dawid znalazl sie w dolinie.

Na pustyni

Czy wiesz czym jest pustynia?
Pustynia jest miejscem modlitwy, jest miejscem ciszy. Pustynia mówi o miejscu ukrycia. Jest to miejsce, gdzie spotyka sie Boga. Jeśli nie masz pojecia o tym, co oznacza pustynia, dzicz, dolina w Piśmie, nastepnym razem, gdy tam wylądujesz w dolinie, zamiast marudzic i narzekac, szemrac, zaniechac modlitwe, czytanie Slowa, bedziesz mial radośc. Jeśli pomoge ci zrozumiec, co dzieje sie na pustyni, bedziesz kochal pustynie. Ja kocham doline, kocham ją. Kocham suchą, spragnioną ziemie, gdzie nie ma wody, poniewaz, wiesz co sie dzieje, gdy wychodzisz z pustyni?
Czy wiesz, jakie jest pierwsze miejsce, do którego dochodzisz?


Gdzie poszedl Jezus najpierw, gdy wyszedl z pustyni? Jan 2: wesele. Wyszedl prosto z pustyni, wprost z suchej ziemi i poszedl na wesele. Czy wiesz, co bylo na weselu? Mnóstwo wina; najlepszego wina. Wesele to byla zabawa, uczta, wesele to świetowanie. Tak wiec, pierwszym miejscem, do którego przyprowadzi cie Bóg po przejściu przez pustynie, gdy przejdziesz przez suchą ziemie, jest wesele. On wprowadzi cie na miejsce, gdzie na weselu jest Jego chwala. Na weselu bylo Jego wino, byla Jego zabawa, Jego świetowanie.
Na weselu bylo ucztowanie.

A Jezus poszedl na wesele w mocy Ducha.
Czy wiesz, dlaczego Bóg wprowadzil cie na pustynie? Poniewaz mówi tak: „Chce cie zaprowadzic na nastepną zabawe. Chcialem cie zatrzymac na pustyni, by, gdy wyjdziesz z niej, w twoim zyciu Duch mógl przejawiac sie mocniej. Jezus wyszedl z pustyni „w mocy”. I Bóg mówi: „Poniewaz zwiekszam moc, prowadze cie na pustynie”.

Czy wiesz o tym, ze bedąc na pustyni, powinieneś móc radowac sie, poniewaz powinieneś powiedziec: „Wiem o tym, ze nadchodzi wesele, alleluja! Zamierzam zrobic wszystko, co tylko mozliwe, aby ozywic mój czas na pustyni”. A czy wiesz w jaki sposób mozesz ozywic czas na pustyni? Mówisz: „Boze, tak, to jest sucha i spragniona ziemia i nie ma tu wody, lecz powiadam, bede cie szukal. Tak, Boze, pomimo, ze tego nie czuje, bede ciebie szukal, Tak, Boze, bede ci blogoslawil, bede ci oddawal cześc, bede podnosil moje rece wzwyz w Twoim imieniu.”

A wiesz, co zazwyczaj wiekszośc z nas robi na pustyni? Narzekamy, marudzimy, szemrzemy i stajemy sie dziecmi Izraela. Chodzimy w kolo i konczymy tak, ze nasz pobyt w suchym miejscu staje sie dluzszy, niz Bóg zaplanowal; Poniewaz mówimy: „O, Boze, Slowo nie jest świeze, nie ma objawienia. Przeszlo mi pragnienie Slowa, nie zamierzam go czytac. Ty mnie nie slyszysz, Boze. Spójrz na te próby i troski, które mnie trapią. Spójrz na problemy finansowe.” Gorzkniejemy i pozostajemy na pustyni dluzej.


Lecz zdalem sobie sprawe, ze gdy jestem na pustyni, w chwili, gdy poczuje, ze wkraczam na pustynie, mówie: „O, Boze, Ty nie wiesz co robisz, poniewaz zamierzam cie szukac. Zamierzam cie szukac z calego mego serca i zamierzam cie znaleLc. Wykopie cie spod ziemi, wespne sie na niebiosa, aby cie zatrzymac. Bede ci blogoslawil, bede cie wielbil, bede czytal Twoje Slowo, bede oddawac ci chwale, choc tego nie czuje. Nie dbam o to, ze jest to sucha i spragniona ziemia, nie dbam o brak wody. Ty jesteś Bogiem i jesteś Moim Bogiem, kocham Cie i bede cie szukal, szedl za tobą, wielbil cie.
Bede cie blogoslawil. Czy wiesz, przyjacielu, czym jeszcze jest pustynia? Czy wiesz, dlaczego Bóg wprowadza cie do doliny? Jeśli to zrozumiesz, bedziesz mógl miec radośc na pustyni. Czy wiesz, gdzie są rzeki? Rzeki są na pustyni.

Nie mozesz iśc na wesele, nie mozesz chodzic w mocy bez pustyni, lecz wiekszośc z nas po prostu marudzi i narzeka, gdy sie tam znajdzie. Lecz Dawid mówi:” Bede cie blogoslawil, bede cie chwalil, bede szukal ciebie, bede wznosil rece w Twoim Imieniu i wiem, ze to jest wlaśnie klucz do mojego wyjścia stąd. Wtedy moja dusza bedzie nasycona, niebiosa otworzą sie, a Ty mnie napelnisz. Choc jestem tutaj, wiem o tym, ze jestem blogoslawiony, gdy szukam Twego Oblicza i wznosze rece w powietrze, a moja dusza bedzie nasycona. Ty napelnisz moje spragnione serce. Blogoslawieni, którzy pragną, albowiem oni bedą nasyceni.

Wiesz dlaczego Bóg wprowadza cie na pustynie?
Poniewaz nie jesteś jeszcze dośc spragniony. Bóg daje cie na pustynie, aby zobaczyc jak bardzo jesteś spragniony i glodny; aby zobaczyc, jak bardzo jesteś zdesperowany.
Zobaczyc, jak rzeczywiście bardzo Go pragniesz, jak bardzo pragniesz szukac Jego oblicza, jak bardzo naprawde chcesz Go blogoslawic i chwalic.

Latwo jest blogoslawic i chwalic Go przy stole i winie weselnym, lecz jeśli chcesz iśc glebiej, jeśli chcesz przejśc do nastepnego poziomu, to dzieje sie to na pustyni.

Spójrz, co mówi Bóg w Psalmie
107,35:
Pustynie zamienia w zbiorniki wód, a ziemie suchą w Lródla wód
(w wersji ang. jest tutaj czas t
eraLniejszy).
Co zmienia? Pustynie w zbiorniki wód. Co zmienia? Ziemie suchą w Lródla. Odnowienie!
Przebudzenie! I co On robi? (ww. 36 i 38) „Osadza tam glodnych, aby zalozyli miasto do zamieszkania, obsiali pola i zasadzili winnice i zebrali obfity plon.
Blogoslawi im i rozmnazają sie bardzo.” Gdzie mieszkają glodni? Glodni mieszkają na pustyni. Dlaczego glodni muszą mieszkac na pustyni? Poniewaz Bóg wie, ze są wystarczająco glodni, aby, pomimo przebywania na pustyni, w suchej i spragnionej ziemi, wiedzieli co zrobic, aby rzeki wyplynely z pustyni i bedą wiedzieli jak zamienic pustynie w zbiorniki wód.

Dlatego umieszcza tam glodnych, Pan wie, ze glodny nie bedzie marudzil i narzekal. On wie, ze ci wlaśnie powiedzą:
„Boze, zmierzam na wesele, podązam do nastepnego poziomu mocy.” Wiekszośc z naszych poglądów na pustynie i doliny to: „O nie! Nie nastepna dolina, Boze.”
Jesteś w depresji, rezygnujesz, wpadasz w apatie, samozadowolenie??. Lecz Bóg mówi: „O, tam wlaśnie jest rzeka, Ja zamieniam pustynie w zbiorniki i sprawiam, ze glodni tam mieszkają.” Poniewaz glodni są wystarczająco zdesperowani, aby pragnąc i laknąc.

To wlaśnie chce Bóg uczynic z tobą, to chce zrobic ze mną. Pustynia mówi o modlitwie. Biblia mówi, ze Jezus czesto wycofywal sie na pustynie i modlil sie. Wiesz, dlaczego czesto usuwal sie na pustynie? Poniewaz powiedzial: „wiem o tym, ze pustynia reprezentuje miejsce zdesperowania, miejsce glodu, jest to miejsce poszukiwania Boga.” Tym wlaśnie jest sucha ziemia. Powiedzial: „Sam, dobrowolnie zamierzam udac sie na miejsce, gdzie zejde ze swoich dróg, aby szukac Boga i byc spragnionym desperatem, poniewaz wiem, ze to jest klucz do nastepnego poziomu.”

Tak wiec czesto udawal sie na pustynie i modlil sie. Sam czesto przebywal na suchej ziemi, czesto zatrzymywal sie w miejscach, o których wiedzial, ze tam spotka Boga.

Pustynia jest miejscem, w którym spotykasz sie z Bogiem. Gdzie spotkal Boga Mojzesz? Na pustyni. Skąd wyszedl Jan Chrzciciel glosic? Wyszedl z pustyni. Gdzie poszedl apostol Pawel, zaraz po tym, gdy zostal zbawiony? Trzy lata na Pustyni Arabskiej. Gdzie przebywal Jezus przez czterdzieści dni i nocy? Na pustyni. Gdzie byl Dawid? Na pustyni. Z dala, na pustej i spragnionej ziemi.

Dlaczego Biblia tak wypelniona mezami i niewiastami Bozymi wielkiej miary obecności i namaszczenia Bozego, pokazuje, ze za kazdym razem zanim przyszlo wesele, zawsze przed nadejściem mocy, przed objawieniem, znaleLli sie… gdzie? Na pustyni! W dziczy! Jeśli mozesz to pojąc, to bedziesz mógl mówic: „Alleluja, jestem na pustyni. Tak! Ide do nastepnego poziomu namaszczenia. Wybieram sie na wesele! Nastepne objawienie!
Teraz sie przygotowuje. Chodze w mocy i zamierzam wyjśc z pustyni w mocy. Wychodze z nowym objawieniem.

Objawienie przyszlo do apostola Pawla, gdy byl… gdzie? Na Pustyni Arabskiej przez trzy lata! Otrzymal objawienie i powiedzial: „Ej, Galacjanie, gdy zostalem zbawiony na drodze do Damaszku, nie radzilem sie ciala ani krwi. Rzeczywiście objawienie jakie otrzymalem, nie odebralem od czlowieka, ono przyszlo z woli Bozej. Otrzymalem je na pustyni.”
Pustynia jest miejscem, w którym spotykasz sie z Bogiem. Pustynia jest miejscem, w którym umiera twoje cialo. Pustynia jest miejscem modlitwy.

Ciche miejsce.

Czy wiesz, czym jeszcze jest pustynia? Czy chcesz znaleLc Ukryte Miejsce Najwyzszego. Kto jest spragniony Ukrytego Miejsca Najwyzszego?
Wiesz, gdzie ono jest? W ciszy. Czy wiedzialeś o tym? Pustynia mówi o Ukrytym Miejscu. Zazwyczaj, gdy jesteś na pustyni, to nie ma tam nikogo oprócz ciebie.
Nie ma telewizji, hokeja, przedstawien i nie ma przyjaciól. Jesteś po prostu ty. Nie ma muzyki, nic nie rozprasza, jest cisza. Wszystko, co mozesz robic to szukac Bozego oblicza, wszystko, co mozesz, to spotkac sie z Bogiem. W desperacji, poście i modlitwie w poszukiwaniu Pana. Jezus czesto oddalal sie na takie miejsce.
Czesto sam tam sie udawal, byl spragniony, chcial wiecej.

Niektórzy z was byli na pustyni zbyt dlugo. Nauczylem sie szybko kopac swoje wlasne studnie. (Musisz przeczytac poprzednie poslanie Studnie Boze). Nauczylem sie, jak szybko kopac swoje studnie. Zamykam sie w moim pokoju na 24 godziny, nie jem, nie pije i szukam Bozego oblicza dopóki Niebiosa spadną na mnie, poniewaz chce Jezusa. Po prostu Jezusa. To jest to!

Tym jest wlaśnie pustynia, jest cichym miejscem.
Jest modlitwą. Czy wiesz, co Bóg robi obecnie rzeczywiście? Bóg wzywa kościól z powrotem do modlitwy. Bóg wzywa kościól do powrotu do innego rodzaju modlitwy, wzywa nas z powrotem w miejsce, które ja nazywam pustynią. Wzywa kościól z powrotem do cichego miejsca.

A teraz, jak myślisz? Co robil Jezus na pustyni przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy? Czy myślisz, ze chodzil wokól i modlil sie na jezykach przez godzine? Hallelujah, hallelujah, hallelujah, uwielbial przez godzine? Czytal Pismo przez godzine? Wstawial sie przez godzine? Zrzucal wszystkie swoje troski i zmartwienia na Boga przez godzine?
Modlil sie na jezykach przez godzine? Szedl spac i wstawal nastepnego dnia i zaczynal od nowa? Czy mozesz to sobie wyobrazic? Jezus robi to wszystko, robi to wszystko, robi to wszystko i idzie spac.

Lecz Biblia mówi, ze Jezus robil te rzeczy, o których slyszal od Ojca. Robil tylko te rzeczy, które widzial, ze Ojciec robi.
Jak myślisz, kiedy oglądal Ojca robiącego te rzeczy? Jak myślisz, kiedy slyszal Ojca mówiącego o tych rzeczach, o których On mial powiedziec? To wszystko dzialo sie w czasie owych nocy na górze. To czesto pociągalo za sobą oddalenie sie na pustynie. To dzialo sie w Ukrytym Miejscu, na pustyni. Czym jest pustynia? Jest ciszą.

To bylo ciche miejsce modlitwy.
To bylo to miejsce… modlitwy nasluchującej. To nie bylo stale zabiegane zycie modlitewne, jak to wygląda modlitwa wiekszości z nas, jak i moja wyglądala.
Moje oddanie, moje jezyki, moje uwielbienie, moje czytanie Slowa… to wszystko w porządku, lecz wiesz co? Gdy szukalem Boga i bylem w pokoju przez godzine, mówilem prawdopodobnie przez 55 minut. Gdybyś to robil w ciele, pomyślalbym sobie, ze jesteś z siebie zadowolony i nie chcialbym rozmawiac z tobą. Po prostu zabralbym sie stamtąd.

Wielu z nas w komorze modlitwy, modli sie jezykami, po czym O, Boze! Boze! i modli sie jezykami jeszcze troche i chwala Panu, Chwala Panu! szukam ciebie Panie, Ty powiedzialeś, ze zblizysz sie do mnie, gdy ja zblize sie do Ciebie i znów wiecej jezyków… lecz zapomnieliśmy o miejscu cichym.


Bóg wzywa Kościól z powrotem do intymności
– (siedzenia u Jego Stóp)


Bóg przywraca kościolowi inny rodzaj modlitwy, który nazywa sie intymnością. Myśle, ze byl taki czas, gdy Jezus siedzial u stóp Ojca i sluchal. Siedzial i obserwowal. Chcesz poznac klucz do objawienia?
Chcesz poznac Jezusa tak, jak Go nigdy dotąd nie znaleś?

Chce powiedziec wam, jak trzy miesiące nasiąkania od czterech do dwunastu godzin dziennie wprowadzilo mnie w sluzbe na pelny wymiar czasu, cuda, uzdrowienia i proroczą sluzbe. Chce opowiedziec o Manifestacjach Bozej Obecności w moim zyciu, gdy Bóg stal sie bardziej realny dla mnie niz ty.

Biblia mówi „uspokójcie sie” (dosl. wg wersji angielskiej „uciszcie sie”) (Ps. 46,11 BG).Wiesz, co sie dzieje, gdy „jesteś spokojny”? „Poznajcie, zem ja Bóg” (BW). Czy wiesz skąd bierze sie poznanie?
Ono bierze sie z uspokojenia (uciszenia). W rzeczywistości samo slowo „poznac” w tym wersie z Psalmu, gdzie jest napisane „uciszcie sie i poznajcie…” znaczy przyjmujcie. Jeśli bedziesz spokojny (uciszony), bedziesz w stanie przyjmowac.
Byc cicho, znaczy równiez „rozumiec”. Ono oznacza poznac przez objawienie, jak:
cialo i krew nie objawily ci tego, lecz mój Ojciec, który jest w Niebie.

To wlaśnie oznacza slowo „poznac”. Takie jest hebrajskie znaczenie slowa poznanie. Wszystko, co robisz to to, ze jesteś spokojny (wyciszony). Po prostu jesteś z Jezusem. Po prostu siedzisz w Jego obecności, zwyczajnie nic nie mówiąc. Wtedy, nagle, rozumiesz, przyjmujesz, poznajesz Boga przez objawienie, nie robiąc zupelnie nic!. Po prostu siedzisz z Nim. Jest coś w siedzeniu u stóp Pana, wtedy nagle poznajesz Go.

Czasami siadam z moją zoną na kanapie. Nie musimy nic mówic, po prostu chce popatrzec w jej oczy i zakochac sie w niej ponownie. Chce po prostu oglądac kazdą linie jej twarzy, spojrzec jej w oczy, poniewaz ona ma piekne francuskie oczy. Móglbym wślizgnąc sie w oczy mojej zony i zgubic sie tam na zawsze. Czasami, gdy tak sobie siedzimy i trzymamy za rece spoglądając na siebie nawzajem, czuje wiekszą milośc i czuje sie blizej niej, niz wtedy, gdy rozmawiamy ze sobą.

Niestety wiekszośc z nas nie zna cichego miejsca modlitwy, a to ma iśc jeszcze glebiej. Zamierzam opowiedziec wam o tym, jak zostac „ukiszonym”. Jak mozesz zostac ukiszony? Wchodzisz jako ogórek, a wychodzisz jako zamarynowany w koprze (przesiąkniety koprem). Bedziesz zamarynowany, chce wam opowiedziec o tym marynowaniu w obecności Pana.

Nie wiem, czy ty jesteś tego spragniony, lecz ja chce byc marynowany; ja chce piec, chce byc smazony i chce byc przemoczony.
Chce byc nasiąkniety z wewnątrz i z zewnątrz Boza chwalą. Lecz to przychodzi na pustyni, to przychodzi w cichym miejscu, to przychodzi wraz z nasiąkaniem.
Ucisz sie.

  • Ciii, Ciii! – Bóg mówi do niektórych z was.

Slyszalem Ducha Świetego, mówiącego tak.
Slyszalem Pana „uciiiiszającego” mnie. Ciii.

  • Ciii! Ciii! Ciii! Nie mozesz posiedziec piec minut w ciszy?
  • Panie, to prowadzi mnie do świrowania! Jest za cicho!

Lecz Biblia mówi w ksiedze Izajasza 30,15 „w ciszy i zaufaniu bedzie wasza moc”. Izajasz mówi o byciu w miejscu wyciszenia.
Jest zaufanie i wzmocnienie, które mozesz uzyskac wylącznie, gdy jesteś wyciszony.
Bedąc w ciszy, Bóg cie wzmacnia.

Biblia mówi, ze Maria siadla u stóp Jezusa.
Czy wiesz, co jest napisane o Marii, gdy siedziala u stóp Jezusa? Oto masz „sluchala, co Jezus mówi”. Dlaczego sluchala, co Jezus mówi? Dlaczego sluchala Glosu Bozego? Maria byla nastawiona na sluchanie i poddanie. Patrząc w twarz Jezusa.

  • O, Ty jesteś chwalą, Ty przyjmij chwale, jesteś wspanialy.

Po prostu siedziala tam, patrząc w Jego twarz… sluchając.

Nasiąkanie jest calkowicie sprawą tego „jakie jest twoje nastawienie w modlitwie”. Chce ci zmienic pozycje modlitewną w tym poslaniu. Wiekszośc z was nie zna pozycji Marii. Nie znacie pozycji ciszy.
Nie znacie pozycji poddania, a wiec nie dotykacie intymności, którą mozesz zostac dotkniety z Jezusem.

Czasami jest takie intymne miejsce, gdzie moge udac sie z moją zoną, a czasami wole byc tam, gdzie nic nie mówimy.

  • Chce sie cieszyc twoją obecnością, Kochanie.

Czasami moja zona taka jest:

  • Todd, nie mozesz po prostu byc ze mną? BądL ze mną, usiądL w pokoju, po prostu bądL w pokoju. Twoja obecnośc wystarczy.

To wlaśnie mówie Panu:

  • Twoja Obecnośc wystarczy. Po prostu chce byc z Tobą. Nie chce mówic do Ciebie o moich troskach, nie chce mówic o moich potrzebach. I tak wiesz o wszystkim, co mi potrzeba.

I wiesz, co? Jeśli potrafisz uchwycic te prawde, twoje potrzeby zaczną byc zaspokajane bardziej, niz wtedy, gdy prosileś Boga o ich zaspokojenie. Wiesz dlaczego? Poniewaz Biblia mówi, ze „Wie Ojciec”.

  • W porządku, Todd, lecz co z „proście, a otrzymacie?”

Tak, jest miejsce i na to, lecz czy wiesz, co jest napisane w Iz 64,4? Oto czytamy, ze: „Bóg dziala dla tego, który go oczekuje”. I byl taki czas, ze po prostu decydowalem sie czekac na Obecnośc Pana i byc z Nim. Po prostu byc z Nim w pokoju, nie musiec mówic, po prostu byc u Jego stóp i ujrzec Jego chwale. To bylo dla mnie wystarczająco dobre.

  • chce po prostu siedziec w Twojej chwale. Przez cztery godziny, Panie, chce siedziec w Twojej chwale, po prostu byc z Tobą. Moge sie skoncentrowac na Tobie i to jest to!

O tak, przez cztery godziny. To jest to, to jest wszystko, co bede robil. Caly czas bede myślal o tym „cóz za Król!” I od czasu do czasu powiem:

  • Ty jesteś Królem! Kocham Twoją chwale. Po prostu kocham
    Twą obecnośc, kocham byc z Tobą, O, dzieki Ci, Panie. Mmmm, mmmm,

Pijąc i przyjmując przez cztery godziny.
Jestem w Jego obecności.

Lecz niektórzy z was są tacy:

  • Ale jak przestane mówic, to Bóg zapomni o tym, ze tu jestem i odejdzie.

Ja wiem, ze ty wiesz, ze taki jesteś, poniewaz ja tez taki bylem. Myślalem, ze w chwili, gdy przestane mówic jezykami, lub przestane uwielbiac, lub przestane czcic, lub czytac Slowo, Obecnośc Panska zacznie malec coraz bardziej.

Bóg jest Bogiem, który dziala, dla tego, który oczekuje Go. Chodzilem w takiej intymności z Jezusem, gdy zostalem zbawiony. Któregoś razu szedlem z kuchni do sypialni i myślalem:

„Powinienem miec jakieś maslo orzechowe (lubie maslo orzechowe). Pomimo to poszedlem do kredensu, a tam nie bylo masla orzechowego. Pomyślalem wiec: „O, ludzie, chce masla orzechowego” i poszedlem spac. Tak jest. Tak jest. I czekalem przez dlugi czas w modlitwie siedząc u stóp Pana. Moja zona wstala nastepnego ranka i otworzyla drzwi garazu, a tam byl slój orzechowego masla stojący na stopniach. Nigdy nie mówilem zonie czy Bogu, ze chce orzechowego masla.

Nie wiem jak czesto w ostatnim czasie, przez jakiś rok wstecz, siedzialem w chwale Panskiej, czasami przez dziesiec, dwanaście godzin dziennie. Nie to, zebym nie mówil, uwielbial czy modlil sie na jezykach, czy nie czytal Slowa w tym czasie wcale, lecz byl czas, doslownie godziny siedzenia u Jego stóp. Wygrzewając sie. To jest to. I objawienia, niemal wszystkiego, co mam na taśmach, wylanialo sie w tym czasie, przychodzilo z pustyni. Bóg wrzucal caly ten material na mnie tak szybko, ze czasami pisalem cztery uslugi równocześnie. Nie mialem z tym nic wspólnego, to bylo po prostu we mnie, plonelo.

Lecz klucz do objawienia, klucz do manifestacji proroczej jest tutaj: mówi, ze Maria powiedziala:

  • Siadam u Twoich stóp i slucham Ciebie, co mówisz. Nastawiam sie na wyciszenie i uspokojenie u twoich stóp, jestem zatem nastawiona na sluchanie.

Wielu z was nie slyszy Glosu Bozego, poniewaz nie znacie tej pozycji, tego nastawienia. Nie znacie wyciszenia, nie znacie uspokojenia, nie znacie stóp Jezusa. Nie wiecie, co to wygrzewanie sie w sloncu, nie wiecie, co to kąpiel, och, och, och w chwale Panskiej.

Och! To wlaśnie tutaj Bóg chce nas doprowadzic. Czy wiesz, co mówi Biblia w ksiedze Micheasza? To wlaśnie do powrotu do tego miejsca wzywa teraz Bóg kościól, czy mnie slyszycie? Bóg wzywa kościól do powrotu do tego. Micheasz 6:8: „Oznajmiono ci, czlowiecze, co jest dobre i czego Pan ząda od ciebie: tylko…….abyś w pokorze obcowal ze swoim Bogiem.”(BW) O, jakze Ojciec teskni do spoleczności z tobą. Och, Ojciec teskni do twojej obecności bardziej, niz ty tesknisz za Nim.

Kiedyś leząc na podlodze powiedzialem:

  • Boze, jak ja pragne Ciebie. Ty nie wiesz, jak bardzo pragne Ciebie. Ty nie wiesz, jak bardzo pragne Twojej Obecności.

A Pan powiedzial do mnie:

  • Ja pragne twojej jeszcze bardziej.
  • Panie – powiedzialem – pragniesz mnie bardziej niz ja Ciebie? Czy wiesz, jak czesto nie dawalem Ci siebie?

O, jak bardzo Ojciec kochal schodzic i przechadzac sie w chlodnym poranku z Adamem i Ewą. Jakze Ojciec wyruszyl na poszukiwanie wolając:

  • Gdzie jesteś, Adamie? Gdzie nasza spolecznośc? Gdzie nasza intymnośc, gdzie komunia? Gdzie jest nasze wspólne bycie w ogrodzie, rozmowy? Gdzie to jest? Stracilem to. Pragne tego. Szukam ciebie. Chce twej obecności bardziej, niz ty Mojej.

Adam i Ewa nie wykonywali zadnej sluzby w ogrodzie. Nie mówili o swoich potrzebach ani troskach. Po prostu rozmawiali z Bogiem, radowali sie Obecnością Pana, od chwili, gdy tchnąl na nich. Gdy bryza Ducha Świetego wiala przez ogród, oni znajdowali sie w tej bryzie, rozmawiając i spacerując z Bogiem. „Pan ząda od ciebie: tylko…….abyś w pokorze obcowal ze swoim Bogiem.”(BW) O, jakze Ojciec teskni do ciebie.

Ktoś mial kiedyś wizje, którą podzielil sie ze mną. Powiedzial:

  • Todd, Duch Świety zabral mnie na wielką otwartą równine, a na tej równinie byly pozwijane wszystkie te szaty, wszystkie na calej ziemi.
    Zobaczylem szate Smith Wigglesworth’a, Kathryn Kuhlman, Eliasza, Elizeusza, widzialem szate Amy Semple McPherson i wszystkich wielkich, którzy odeszli przed nami. Wszystkich wielkich Biblii, wszystkie ich szaty lezaly tam.

Widzisz, szata to jest namaszczenie, autorytet i moc, i sluzba, która byla na czyimś zyciu. Wtedy nagle Duch Świety przemówil do tego czlowieka i powiedzial tak:

  • Bierz, którąkolwiek chcesz. To, co chcesz mozesz wziąc, podnieś i weL jedną z nich.
  • Och, chce Eliasza! Och! O! Chce byc jak Smith Wigglesworth.
    O! O! Oto szata John’a G. Lake’a! O! Szata Eliasza, myśl o namaszczeniu!

Wtedy, nagle ten wielki oblok uniósl sie z ziemi, a gdy spojrzal na dól, zobaczyl inną szate w samym środku tych wszystkich szat, i zobaczyl na tej szacie napis, który glosil: „Henoch chodzil z Bogiem, a potem go nie bylo.”

I ten czlowiek powiedzial do mnie:

  • Przed wszelką mocą tych szat, wole wybrac Obecnośc Pana – i podjąl szate Henocha.

Wole miec Obecnośc. Chce Chwaly, chce Jezusa, nie chce mocy, sluzby, cudów, znaków i dziwów. Mówie tak, aby chodzic w intymności, komunii z Jezusem, wygrzewac sie i siedziec u Jego stóp, znając czas milczenia i uciszenia z Panem. Duchu Świety przyjdL. PrzyjdL i nasącz nas wlaśnie teraz.


Umieszczeni w ciszy

Byl taki czas, jakiś rok temu, gdy Duch Świety spocząl na mnie w świetości i desperacji. I nagle poczulem jakbym w ogóle nie znal Boga, czulem jakby Bóg byl milion kilometrów dalej ode mnie. A ja wiedzialem, ze znalem Ducha Świetego.

Wiem, ze byli wokól mnie ludzie, którzy mówili: „Todd, gdybym mial polowe tego, co ty masz, bylbym zadowolony. Kim jesteś, ze pragniesz wiecej, Todd, to znaczy, nie bądL taki zachlanny. Nie mam nawet polowy tego, co ty masz. No wiesz, ja nawet nie czuje Boga, gdy sie modle.

Co jest takiego w manifestacjach i nawiedzeniach Ducha Świetego i w chodzeniu pod mocą przez wiele godzin? Nic takiego nie mam, nie bywam pijany Duchem w mojej komorze. Robie to, bedąc w sypialni, jak i Bóg.
Ludzie myślą, ze jestem świrniety. Śmieje sie, jestem wypelniony winem, jecze, rodze, placze, leze w Jego chwale, mając wieksze poruszenia Bozej mocy i obecności i bardziej intensywne, niz jakiekolwiek przebudzeniowe spotkania, jakie robie.

Lecz nagle, któregoś dnia powiedzialem: „Duchu Świety, nie znam Cie. Rzeczywiście Cie nie znam, Świety Duchu. W porównaniu do świadomości tego, co jest jeszcze, to ja Cie nie znam. W porównaniu do glebokości, o których wiem, ze jeszcze moge przejśc, ja nie jestem nawet gleboko. Spadlo na mnie to objawienie, ta pasja i świeta desperacja, opadly na mnie. Powiedzialem: „Boze, nawet nie drapie powierzchni, nie znam Ciebie, Panie, nie jestem gleboko”, choc bylem gleboko. Musisz coś zrozumiec. Bylem gleboko, chodzilem w takich rzeczach, w których inni jeszcze nie chodzili. Bylem gleboko i powiedzialem „nie jestem gleboko”. I wszedlem do tej doliny śmierci i dziczy, a jednak ciągle odczuwalem manifestacje Bozej obecności na mnie. A jednak codziennie manifestowalem i czulem Bozą chwale na mnie. Ciągle czulem manifestacje Bozej obecności. Lecz nagle powiedzialem: „Nie, Panie, jest wiecej. I na pewien czas, kilku dni, trwalem w modlitwie od chwili obudzenia sie, az do momentu powrotu do lózka, a wszystko, co robilem, to szukalem. Zblizalem sie do Boga, mówiąc: „Panie, wiecej. Boze przymnóz, Panie wiecej. O, glebiej, glebiej.”

Modląc sie na jezykach, zamykając sie w sypialni, czytając Slowo, uwielbiając godzinami z taśmami magnetofonowymi, dzien w dzien.

Bylem w pościgu, bylem na pielgrzymce. Nie bylem zadowolony z tego, gdzie jestem, czym bylem, szukalem nastepnej chwaly. Z chwaly do chwaly. Schodzilem w dól szybko, a cokolwiek stanelo na mojej drodze, musialo szybko sie usunąc, poniewaz nie mialem wtedy szpadla w rece, lecz buldozer.
Zamierzalem wywiercic dziesiec studni. Bylem tak spragniony Boga. Konalem z glodu. Bylem tak glodny Boga, ze doslownie czulem, jakbym mial zaraz umrzec, jeśli Bóg mnie nie dotknie. Albo mnie dotknie, albo ja pójde do nieba. Tak jest!

To bylo nieugaszone pragnienie. Lezalem na podlodze, bylem pijany, bylem na spotkaniach przebudzeniowych powalany mlotem, lecz ciągle bylo to „wiecej”. „Glebina, glebina, glebina wolala mnie. Fontanny glebokości, muszą iśc glebiej. Byla studnia, której nie dotknąlem. Jest wiecej. Szukalem Bozego oblicza. Bieglem za Bogiem, pobudzalem siebie samego do tego, aby zatrzymac Boga i to wszystko. Powiedzialem: „Boze, szukam cie, szukam cie z calego mojego serca. Powiedzialeś, ze cie znajde. Powiedzialeś, ze jeśli zblize sie do ciebie, ty zblizysz sie do mnie. Zbliz sie do mnie, spocznij na mnie.” Zacząlem to wszystko robic.

Któregoś dnia w samym środku tego wszystkiego, poniewaz bylem spragniony, Duch Świety w środku modlitwy, zabral mi slowa wprost z ust i stalem sie niemy. Niemy! To wyglądalo tak: „Hej, Jezus”_ _ i nic. Dokladnie tak, niemy. Zostalem przemozony, bylem na krześle … bez slów.

Wtedy, to bylo doslownie, jak plynny miód, który byl chwalą Panską. A bylo cieplo unoszące sie w pokoju, bylem w chwale Panskiej.
I ciezar chwaly spadl na mnie, Obecnośc Pana wzrosla tak intensywnie, ze zgiąlem sie w pól i spadlem z krzesla na twarz. Lezalem tam w Bozej chwale nie wiem, jak dlugo niezdolny do mowy czy ruszenia sie. Poszedlem póLniej do lózka i wstalem nastepnego dnia i czulem uporczywą Obecnośc spotkania z poprzedniego dnia.

To bylo jak rosa, spoczywająca na mnie, pomyślalem: „Wow, czuje tutaj resztki. Ciągle czuje to na mnie.” Wtedy poszedlem do sypialni na nastepny czas z Bogiem. Gdy tylko zamknąlem drzwi, bylo doslownie tak, jakby w swej pelni wszedl do sypialni, a obecnośc Pana byla intensywna i promieniująca.
Znów przemógl mnie w intensywnej Chwale Bozej, tak aby ujrzec Jego Chwale. Byla tak gesta. Gesta. Gesta.

Wtedy, któregoś dnia zacząlem sie modlic, i moglem sie modlic. Znów modlilem sie na jezykach, i znów mówilem „O, Boze, szukam Cie, zbliz sie do mnie. Powiedzialeś, Biblia to mówi, Biblia mówi, ze…, cytuje caly ten zestaw, który Bóg dobrze zna. Wtedy nagle, Duch Świety spocząl na mnie i znalazlem sie w mojej komorze na podlodze na cale trzy godziny. Wtedy nagle dostalem tego desperackiego wewnetrznego pragnienia, jakiego nigdy wcześniej nie mialem. Wiecie jak to sie stalo? Obecnośc Pana zaczela sie zmniejszac, poczulem, ze Obecnośc Pana podnosi sie. Innym razem pomyślalbym: „O, Pan odchodzi, spolecznośc skonczyla sie, nie czuje jej juz wiecej, podnosi sie.”

Wszyscy to przezyliśmy, prawda? Kazdy, kto jest rzeczywiście blisko Jezusa i czul manne Jego Obecności, zna ten czas, gdy sie zmniejsza.
Po prostu nie jest juz taka sama. Wiesz o tym, tak jak czujesz modlitwe, gdy dochodzi do konca.

Lecz tym razem bylem tak spragniony i zdesperowany, by dostac to! Poczulem, ze Pan opuszcza i powiedzialem: „Co? Nie!” Zerwalem sie z podlogi i powiedzialem: „Boze, Zamierzam Cie zatrzymac” i pedzilem za Bogiem, i pobudzalem sie i mówilem: „Zbliz sie do mnie, spocznij na mnie. Kim jesteś, ze wywolaleś we mnie taki glód i nie nakarmileś mnie? Kim jesteś, ze sprawileś takie pragnienie we mnie i nie daleś mi pic? Zstąpileś na mnie w Chwale, a teraz po prostu zabierasz Siebie z sypialni? Zapomnij, Boze. Zamierzam szukac Cie, az zstąpisz na mnie ponownie.”

I modlilem sie na jezykach, szukalem Pana przez nastepną godzine. I lup! Przyciśniety do podlogi na nastepne godziny. Obecnośc Pana podnosila sie znowu, a ja bylem jak zwierze. Mówie wam, czulem sie jak dzikie zwierze nad zdobyczą. Tak szukalem Bozego oblicza. Obecnośc Pana znów sie podniosla, zrywalem sie z podlogi i mówilem: „Nie, Panie”, gnalem za Bogiem ponownie. I lup! Na podloge. Bywalo, ze tak dzialo sie do dwunastu godzin. Trzy, czterogodzinne sesje na podlodze. Potem wstawalem, szukalem Boga, przez godzine i lup! Znów trzy, cztery godziny. To bylo jakby „Boze, co sie dzieje?”

A Duch Świety powiedzial: „Todd, ucze cie czegoś.
Staram sie nauczyc cie tego, jak odbierac. Usiluje nauczyc cie, ze nie musisz starac sie. Wiem, ze jesteś glodny i chce ci objawic siebie nawet wiecej, niz ty chcesz, abym Ja objawil sie tobie, lecz musisz sie uciszyc. Musisz sie uspokoic.
Dlatego odbieram ci slowa z ust, dlatego wylewam taką chwale na ciebie. To ma ustawic ciebie w pozycji wyciszenia i u moich stóp, w miejscu spokoju, abym mógl do ciebie mówic.

Wiesz, ze gdybyśmy mieli wspólną rozmowe i mówilibyśmy równocześnie w tym samym czasie, to ja nie slyszalbym ciebie, a ty mnie. Trudno by to bylo znieśc .

Nagle wiec zlapalem to. Poszedlem do komory, a trwalo to wszystko przez trzy miesiące i cala sesja skonczyla sie. Trzy miesiące.
Wszedlem do pokoju i powiedzialem: ” W porządku, Panie, wiesz, ze tu jestem, nie musze Ci o tym mówic. Ty nie jesteś niemową.” Powiedzialem wiec: „W porządku, spróbujmy tak” i zamknąlem drzwi. Wtedy powiedzialem: „Tak jest! Chce wylądowac na podlodze.” Lup! Boza Chwala. Cztery godziny póLniej wstalem. Powrócilem do modlitwy wieczorem, a taka byla moja modlitwa: ” PrzyjdL, Panie, chce po prostu lezec w Twojej Chwale, lezec w Twojej rzece.” Lup! Boza Chwala. Cztery godziny póLniej…. Powaznie!

Dzialo sie to w takim miejscu, ze ludzie doslownie zaczeli rozumiec nawiedzenia, jakie mialem i pytali, czy mogliby wejśc i lezec ze mną na dywanie w czasie jednej z moich sesji nasiąkania. Nazwaliśmy je sesjami nasiąkania. Ludzie doslownie przychodzili – mialem do ośmiu ludzi, wszyscy są na tej taśmie, i lezeliśmy na podlodze. Lup! Wszyscy lezeliśmy tam godzinami i wstawaliśmy, ludzie mieli wizje, objawienia.

Czy wiesz co zaczelo mi sie przytrafiac w tym czasie? Aniolowie zaczeli przychodzic do sypialni. Zacząlem odbywac podróze w Duchu. Zaczely sie otwierac niebiosa i zacząlem miec wizje. Obecnośc Pana byla na mnie i czulem elektrycznośc przechodzącą przez moje cialo i moje cialo dretwialo. Nazwalem to „Miodową Obecnością Pana” poniewaz Obecnośc Pana byla tak gesta, ze doslownie czulem sie, jakbym jadl miód. Mmm, mmmm, mmmm byla tak gesta. Bylem w takim miejscu, ze moglem miec świadomośc Obecności Bozej.

I wiesz co? Bóg nigdy nie opuszcza. Ty odchodzisz.
Wiesz kiedy opuszczasz Obecnośc Pana? Gdy twój umysl zaczyna wedrowac, gdy zaczynasz myślec o czymś innym, gdy umysl zaczyna sie martwic i troszczyc. Mozesz mieszkac w obecności Bozej. Zachecam cie do przeczytania ksiązki Brata Lawrence`a „Praktyka obecności Bozej.” Bóg nigdy nie odchodzi, ty to robisz. Jak odchodzisz? W swych myślach, w swej uwadze, umyśle, sprawach. Poniewaz jesteś zbyt zajety szukaniem Boga, podczas, gdy jest on tu blisko, a wtedy twoim kluczem jest „Cisza.” „Spokój.”

„Boze, pedze za Tobą. Szukam Cie.” „Jestem tutaj. Mieszkam w Tobie, cala moja Chwala, ten sam Duch, który Chrystusa wzbudzil z martwych jest w tobie.” Wycisz siebie samego i myśl o wejściu do tej Chwaly, która jest w tobie. Jesteś w arce.

Wiec, któregoś dnia po takiej sesji nasiąkania, wszedlem do biura sluzby mlodziezy, w której bylem zaangazowany, zobaczylem liderów mlodziezowych i nagle, Duch Proroctwa spocząl na mnie. Doslownie jak szata. Lup! I prorokowalem nad tymi wszystkimi ludLmi dwa razy. Jestem bardzo powazny, ja nie zartuje. Po proroctwie nad nimi otworzylem drzwi i wybieglem na korytarz kościelny i powiedzialem: „czy jest tu jeszcze ktoś nad kim móglbym prorokowac? To plynie.” Bylem jak Pawel, który nigdy nie prorokowal, lecz gdy Duch Proroctwa spocząl na nim, prorokowal od rana do wieczora bez przerwy. I stalo sie to dla mnie tak podobne.

Wtedy nagle wszedlem do mojego kościola i prorokowalem nad kazdym. Mój pastor nie wiedzial, co robic i posadzil mnie po pieciu czy sześciu proroctwach, poniewaz byl przestraszony. To po prostu wychodzilo, a ludzie padali pod Mocą i plakali i otrzymywali poświadczenie Slowa.

Potem poszedlem do Sluzby Mlodziezowej, zebralem 30 mlodych ludzi i bang, bang, bang, bang. Prorocze slowa, byli napelniani Duchem Świetym, mówili jezykami, zaczeli byc uzdrawiani, zaczely wydluzac sie ich rece, cuda, cuda stworzenia, prostowane ramiona i kości, prostowane kregoslupy, plecy, szyje. Kazdy rodzaj uzdrowienia, jaki mozesz sobie wyobrazic.

Wtedy nagle zaczynam byc zapraszany na prorocze konferencje. To jest jak kula śniezna. Znikąd. Wszystko co zrobilem, to pamietanie o tym, aby polegac na Bozej Chwale, a teraz jestem chudym zielonym byczkiem, maszyną prorokującą nad wszystkim, co sie rusza, widzącą manifestacje, cuda i opadanie Bozej Chwaly na cale zgromadzenia, cale sektory padające pod Mocą i nikt nie moze sie ruszyc. Pomyślalem: „Panie, po prostu bylem w Twojej Obecności.
Tak jest! W Twojej Obecności, przed Twym Obliczem. „

To wlaśnie w środku tych sesji nasiąkania bylem uwalniany do pelnej sluzby podróznej. Nawet nie moge dojśc, jak to sie stalo. To jest historia sama w sobie, lecz to byl owoc tych sesji. To wlaśnie stamtąd wzielo sie to, kim jestem teraz. I pozostane w owym miejscu, jest to klucz do pójścia glebiej.

Czesto oddalam sie na pustynie, aby sie modlic. Czesto oddzielam sie w Ukryte Miejsce, w ciche miejsce modlitwy. Odchodze na pustynie, w miejsce glodu i desperacji, i nie pozwalam sobie na zadowolenie. To czesto jest oddalaniem sie na pustynie.

Samuel i Heli

Pozwólcie, ze pokaze wam doskonaly przyklad nasiąkania.
I Sam 3 – to jest dobre. Oto nasiąkanie wprost z Biblii. I Sam 3 mówi „
A pachole Samuel sluzylo Panu przed Helim. Co sie dzialo?
Slowo Pana bylo w tych czasach rzadkością, a widzenia nie byly rozpowszechnione. I stalo sie, gdy Heli lezal
Uwaga! Teraz, albo to uchwycisz, albo stracisz. Gdzie (lezal )? „Na swoim miejscu, oczy jego zaś zaczely slabnąc i nie mógl widziec.
A lampa Panska w świątyni zgasla(w wersji angielskiej, w dwóch przekladach jest „went out” – zgasla) Samuel spal w przybytku Pana tam, gdzie byla Skrzynia Boza. Gdzie lezal Samuel. Samuel lezal tam, gdzie byla Skrzynia Boza. Gdzie byl Heli? Na swoim miejscu. Co dzialo sie z Helim? Jego oczy byly tak zamglone, ze nie widzial. Czy sądzisz, ze moze to miec coś do czynienia ze sprawami duchowymi, jako ze tak sie równiez sklada, ze lampa Boza w przybytku wy
pala sie. Heli byl na swoim miejscu, Slowo bylo rzadkością, nie bylo objawienia, jego oczy slably, jego ogien wypalal sie.

A oto Samuel gdzieś lezal, lecz on spal tam, gdzie byla Arka Przymierza. Wiesz co tam robil? Odpoczywal, byl ulozony do odpoczynku, tak jak ja, gdy lezalem na podlodze w Obecności Pana. Nie wiedzial, co robi.
Biblia mówi, ze on nawet nie znal Pana w tym czasie. Dokladnie tak jak ja, gdy nasiąkalem, nie mialem pojecia, co robie. Nie wiedzialem, ze nagle Slowo Panskie w objawieniu ma nadejśc w obfitości. Nie mialem pojecia, ze zostaną mi otwarte oczy tak szeroko, ze bede mógl oglądac rzeczy, o których nigdy nie myślalem, ze kiedykolwiek zobacze. Nie wiedzialem, ze nagle lampa Boza ma sie wkrótce tak we mnie rozpalic, ze, moge powiedziec, ja sam bede jak plonąca, świecąca lampa. Nie przypuszczalem, ze to mi sie ma przydarzyc.

A teraz patrz Heli byl na swoim miejscu i nie widzial. Lampy przygasaly w Miejscu Świetym, a on jest kaplanem. On zlekcewazyl uzupelnianie świezej oliwy w lampie. Mówi nam to o modlitwie, przyjacielu. Nie uzupelniając oliwy (oleju) w lampie i zapominając swych kaplanskich obowiązków, staje sie leniwy i apatyczny. Pozwala na to, aby lampa gasla. Mówi tak: „Tak, oczy mam zamglone i leze na swoim miejscu. Slowo Panskie jest rzadkością i nie ma objawienia. Nie ma proroczego strumienia plynącego przeze mnie”.

Lecz Samuel byl gdzieś zupelnie indziej, leząc tam, gdzie znajdowala sie Skrzynia Boza i co sie stalo, przyjacielu? Wers 4:
Pan zawolal na Samuela.
Nagle odezwal sie Glos Bozy. Nagle -Slowo Pana. Nagle – objawienie. Nagle – oczy zostaly otwarte, nagle wrócilo światlo, spadlo nowe namaszczenie. Jak to nowe namaszczenie spadlo? Samuel stal sie kaplanem. Zapomnij o Helim. On wylatuje z obrazka i nagle, teraz Samuel staje
sie Prorokiem. Co powinieneś zrobic? ZnajdL miejsce, gdzie jest Arka! W ciągu jednej minuty Glos Panski przyszedl do niego i otrzymal nakaz. Nowy Prorok.
Slowo Panskie nie jest juz rzadkością, poniewaz ktoś w koncu uslyszal Glos Pana, który niesie objawienie. Lecz jak to sie stalo? „Nie wiem, po prostu lezalem w Obecności Panskiej.”

Moze Heli tez byl taki, he? Musial byc taki czas w zyciu Heliego, gdy lezal przy Arce. Heli kiedyś troszczyl sie o lampy i dostarczal świezy olej do nich. Nie sial w grzechu, poniewaz znal grzech swych synów. Troszczyl sie o świątynie, w swym czasie chodzil jako kaplan, lecz teraz mozesz juz zapomniec o tym wszystkim, teraz jest ślepy.

A gdy Glos Panski dotarl, Samuel przybiegl pytając: Wolaleś mnie, mistrzu Heli? Nie, nie wolalem Cie, idL polóz sie z powrotem. Poszedl wiec i polozyl sie, wiesz gdzie? Znów tam, gdzie byla Arka. Wrócil do Obecności Pana. Wow, gdy tak sobie lezysz, jesteś otoczony. Znów pojawia sie Glos Bozy, dzieje sie to trzykrotnie i w koncu Heli zrozumial, tyle czasu mu to zajelo: „Ojej, moze to jest Bóg.”

To jest nasiąkanie, czy wiesz, co sie dzieje wielu sluzbom? Pastorom, liderom, ewangelistom? Oni zaczynają nasączeni, z pasją, zaczynają jak Maria u stóp Jezusa. Zaczynają, bedąc tak zakochani w Jezusie, tak chorzy z milości, ze od pierwszego świadomego ruchu rano, az do zaśniecia jest Jezus.
Obecnośc Panska jest na nich świeza.

Zyskują ostrośc, lezą przy arce, uslugują Panu, jak pachole Samuel. Wtedy, nagle, wlaśnie z tego powodu, spada na nich objawienie,  Slowo Boze spada na ich zycie. Oczy ich otwierają sie, lampa nie gaśnie, lampa plonie i nagle jest przebudzenie. Wtedy inni pastorzy i liderzy, i inne sluzby dostrzegają ich nowy plomien i mówią: „Masz coś świezego, przyjedL do nas i gloś w naszym kościele, gloś w naszym kościele.”

Teraz zaczynają dzwonic telefony i jesteś tak zajety, pisząc ksiązki i robiąc te wszystkie bardzo praktyczne rzeczy związane ze sluzbą, podrózami, przygotowywaniem slowa i sluzby, wpadasz w te tory myślenia, nastawienie dawaj, dawaj, dawaj, usluguj, sluz, usluguj, sluz. Teraz ja sam jestem uslugującym, ja sam juz nie moge przyjmowac uslugi kogoś innego, poniewaz ja jestem tym, który powinien uslugiwac, gdy jest czas na ich usluge, teraz to ja pozwalam im uslugiwac i to wszystko dzieje sie. I nagle w przebudzeniu najtrudniej przyjmują pastorzy i liderzy. Oni mówią: „nie, nie moge pozwolic na to, aby ludzie widzieli, ze przyjmuje, poniewaz oni zawsze oczekują ode mnie, abym im dawal.” Wkrada sie taki rodzaj mentalności.

Wtedy nagle Maria znów przychodzi i siada u stóp Jezusa i widzisz, coś co ty juz kiedyś mialeś. Nagle jest świeze namaszczenie i ostrze na nich. Nagle jest świeze slowo i objawienie na nich. Ten mlody mezczyzna czy niewiasta, moze byc starszego wieku, jest mlody dlatego, ze znajduje sie w swych najlepszych latach, zaczyna powstawac. Spoglądamy na to i wygląda to, tak: „Hej, Panie, sluzylem Ci przez pietnaście lat, Jezu. Nagle te wszystkie cuda im sie dzieją, a ja nie mam zadnych cudów, jak to sie u niego dzieje?”

Zaczynamy czuc sie zagrozeni, Lli, a zazdrośc  sie zadomowia. Wtedy zaczynamy czuc potrzebe kontrolowania i temperowania tego, poniewaz ludzie zaczynają byc bardziej pobudzani sluchając jego, jej czy ich uslug, niz naszych. A wtedy nagle: „Ej, musze wziąc do reki lejce, musze to wyhamowac. Nie! To nie moze sie dziac w moim kościele, a co jeśli wymknie mi sie poza kościól. Czuje sie zagrozony. Nie jestem bezpieczny w swym powolaniu, dalem sie uwiezic w kuchni. Kiedyś bylem u stóp, lecz teraz tak ugrzezlem w sluzeniu, z powodu tego, co otrzymalem u stóp, ze stracilem to miejsce przy stopach. I stracilem pasje…

Wtedy ktoś otrzymuje to, co my sami mieliśmy kiedyś i wiemy o tym, co to oznacza i zaczynamy byc Lli i zazdrośni. Nie rozumiemy.
Wtedy zaczynamy dostrzegac pastorów, którzy wypalili sie, gdy przebudzenie wybuchlo  ich kościolach, poniewaz nagle nie byli w stanie ich kontrolowac. Stają sie sfrustrowani, bo jest to ogien, który wymyka sie spod kontroli, a oni nie potrafią tego zrozumiec, sprzeciwiają sie temu, nie lapią tego, a jeden z nich przezyl niemal calkowite zalamanie emocjonalne. Powiedzial: „Jeśli wy tego przebudzeniowego zamieszania nie zatrzymacie, to ja sie zalamie.” Musial wiec zamrzec. Równiez i ty bedziesz musial wypalic sie, jeśli zaczniesz walczyc przeciwko przyplywowej fali Bozej. Zostaniesz zniszczony. Nie walcz z rzeką. Przez caly czas, albo wchodzisz, albo wychodzisz, lecz nie miej na tyle odwagi, aby zatrzymywac kogoś innego, kto próbuje wejśc. Jeśli nie chcesz byc w niej, idL dalej i polóz sie gdzie chcesz lezec, lecz nie próbuj zatrzymac kogoś innego od wejścia do rzeki. Nie chcialbym sie znaleLc w takiej sytuacji. Mozesz wypalic sie. .

Widzisz, musze strzec mego czasu. Glosze dwa, trzy razy dziennie, niemal kazdego dnia, mając dwa, trzy dni przerwy miedzy uslugami w ciągu miesiecy. Tak jest non-stop. Nie pamietam juz kiedy ostatnim razem mialem wiecej niz kilka dni wolnego od gloszenia. Gdy zaś jestem w domu to mam tyle ksiązek, kaset i zamówien do wykonania, tak wielu ludzi dzwoni i umawia sie, ze to jest szalenstwo; moja strona internetowa idzie w góre, a to wszystko jest,… wow! Musze wynajmowac kogoś innego. Jakieś póltora roku temu nie mialem nikogo. Teraz mój terminarz jest wypelniony na niemal rok do przodu i mam wiecej telefonów niz jestem w stanie obsluzyc. Dzieje sie wiele, a Pan sprawil, ze stalem sie zbyt wielki, zbyt szybko, a wszystko wygląda tak: „Panie, to jest poza kontrolą, lepiej pozostane u Twych stóp.”

Jestem tutaj calkiem szczery, realny, dziele sie z wami kluczami. Wprowadzam was do mojej komory modlitewnej, zapraszam was na minutke do mojego zycia. Wiecie dlaczego? Jest to znacznie wiecej niz usluga, jeśli moge wam dac, jeśli przekaze wam moje zycie, pasje. Jeśli mozesz zlapac ten ogien wszystkiego, co tu jest i biec z nim sam, jeśli moge byc dla ciebie przykladem tego, co Bóg moze zrobic ze zwyklą osobą, bo, myśle, kimze jest Todd Bentley? Rzeczywiście, jestem zbawiony dopiero od pieciu lat. Gdy narodzilem sie na nowo, nie mialem zupelnie nic i to jest smutne. Bez pracy, nie skonczylem 8 klasy, nie mialem zadnej naturalnej zdolności oprócz mowy. Chwala Panu.

Lecz patrząc naturalnie, gdybyś znal mnie wedlug ciala, wyglądalbym na ostatnią osobe, której Bóg móglby uzyc. W porównaniu do niektórych ludzi, którzy byli juz na tej drodze od dziesieciu lat. Mieli wszelkie papiery, wyksztalcenie jakie mozesz sobie wyobrazic; moze istotą jest to, ze byli w drodze. Tzn. oni nigdy nie widzieli cudu, nawet nie pamietali ostatniego razu, gdy zdobyli dusze. Znam liderów, pastorów, którzy jeśli zdobedą jedną dusze rocznie, to jest wspaniale. Nie móglbym zyc w ten sposób. Mam nadzieje, ze i ty nie mozesz. Owce! Mam nadzieje, ze ty nie mozesz zyc w ten sposób. Wyskocz za ogrodzenie i podąz za jedną. PrzyprowadL ją do domu. O, to, co Bóg teraz robi w rzece, jest tak dobre. Zamierzam plywac, wszystko co musze robic, to plywac w niej z otwartymi ustami. Moge byc po prostu cicho i odpoczywac. Chce po prostu czasami iśc i znaleLc rzeke Bozą i lezec tam z otwartymi ustami. Aaaaaaaach! Aaaach! Czasami, gdy dostaje sie do rzeki Bozej jest tak, jakbym wchodzil do gorącej wanny po dniu ciezkiej pracy. Waw, waw! Panie, jest tak dobrze. Aaaaa!
Nauczylem sie pic i nasiąkac, gdy glosze i biore takie male lyczki za kazdym razem.


Oczekując na Pana

Pozwólcie, ze zakoncze tą ostatnią historią. Oto ludzie. Któregoś dnia Jezus powiedzial uczniom: „Duch Świety przyjdzie, a gdy przyjdzie, zostaniecie ochrzczeni. Bedziecie calkowicie zanurzeni, lecz wiecie co, chce, abyście czekali. Przyjdzie równiez moc, przyjdą cuda, znaki i cuda przyjdą. Nadejdzie Obecnośc Ducha Świetego. Przyjdzie ogien. Bedziecie zanurzeni, zostaniecie zanurzeni w rzece Bozej w ciągu niewielu dni od teraz Dz. 1,5. Powiedzial im, sluchajcie, to jest klucz: „Chce, abyście czekali, chce abyście oczekiwali w Jerozolimie, dopóki zostaniecie wyposazeni w moc z wysokości.”

Nie siedzieli w górnej komnacie od rana do wieczora modląc sie. Byly chwile, gdy siedzieli w oczekiwaniu,

  • Ej, Piotrze, czy myślisz, ze to sie zdarzy dzisiaj?
  • Jak myślisz, jak bedzie wyglądal Duch Świety,
    gdy przyjdzie?
  • Jak sądzisz, w jaki sposób On przyjdzie?” „Jak bedziemy
    to czuc?
  • Moze to juz dziś, Janie? Mam nadzieje.
  • Duch Świety przyjdzie jak ogien.

I mówili stale

  • Kiedy nadejdzie obietnica?

Czy wiecie, co bylo w ich sercach? Byli jak dzieci.
Trwali w wielkim oczekiwaniu. To bylo jak oczekiwanie na Tatusia:

  • Co sie bedzie dzialo, gdy przyjdzie?
  • Czy przyjdzie dzisiaj?
  • Czy przychodzi dzisiaj?
  • Jezus opowiadal nam o Nim. Pamietam, jak to bylo.
  • Nie moge sie doczekac, Piotrze. Nadchodzi, moc nadchodzi!
    Obecnośc nadchodzi.

Codziennie rano w górnej komnacie:

  • Czy on przyjdzie dzisiaj.
  • Jezus opowiadal nam o Nim. Pamietam jak to bylo.
  • Nie moge sie doczekac, Piotrze. Moc nadchodzi. Obecnośc
    nadchodzi.

Jest podniecenie. Jest oczekiwanie! Byli jak dzieci, w Boze Narodzenie.

Zakiszeni.

Wiecie, co sie wydarzylo, poniewaz oni czekali? Poniewaz nauczyli sie, jak czekac? Jak oczekiwac? Biblia mówi, ze zostali ochrzczeni.
Odbierali chrzest, gdy Duch Świety zstąpil i zostali napelnieni, i zaczeli mówic jezykami, i ogien na nich spadl. To byl chrzest Duchem. Czy wiesz, co oznacza slowo „baptismal”? Slyszalem kiedyś uslugującego, który mówil o tym i stąd to wiem. Baptismal oznacza kisic kiszonki. Jest to greckie slowo. Pierwsze miejsce, w którym znajdziesz to slowo to stara recepta na kiszenie kiszonek. Wiesz, co? Uczniowie zostali zakiszeni. Wiesz skąd to wiem? Bo weszli jako ogórki, a wyszli jako zamarynowani w koprze (przesiąknieci).
продвижение