Author Archives: pzaremba

Stan 13/18.03.2021

Stan Tyra
13 marca
Największym wyzwaniem dla każdego, kto wyszedł z kręgu tradycyjnej religijnej akceptacji jest nagła izolacja i samotność, które to niesie. Fundamentalista, w ramach kontrolowania i żądania lojalności, chce, abyś czuł, że jesteś omijany. Akceptacja twojej osoby przeważnie wiąże się ze spełnianiem przez ciebie ich oczekiwań. Grupowe myślenie zawsze jest związane z akceptacją przez grupę. Tak było z Jezusem – wszyscy musimy podróżować tą drogą poczucia „odrzucenia”.
Az stanie się tak bardzo cenionym przyjacielem. Jedną z wielkich niespodzianek niedualistycznej świadomości jest to, że musisz podążać przez samotność, a lekarstwem na nią jest rzeczywiście pustelnia! Kto mógłby sobie to wyobrazić?
Introwertyzm jest koniecznym krokiem do pełnego uzdrowienia, jako że większość naszego życia spędziliśmy zajmując się głównie tym, co na zewnątrz, i motywowani potwierdzeniem ludzi wokół nas – czyli im więcej tym weselej. Introwertyzm, samotność i milczenie pozwalają nam rozpakować wszystko, co życie nam dało i zabrało, a co z definicji jest kontemplacją. Przez tak długi czas byliśmy nadmiernie stymulowani, że potrzebne jest nam milczenie, aby mówiło do nas o tym, czego nigdy wcześniej nie zauważyliśmy. To jest ten „cichy, łagodny głos” w wewnętrznym duchu.
Milczenie jest jedynym językiem na tyle obszernym, że może objąć całe życie i uratować nas przed gniewnymi, dualistycznymi, spornymi i osądzającymi słowami. Wielka mądrość jest echem wielkiego milczenia, tak że „nawet głupiec uchodzi za mędrca, gdy milczy” (Przyp 17:28).

Continue reading

Stan 8/12.03.2021

8 marca
Jedno czego Jezus nauczał i na co wskazywał najczęściej to „Królestwo Niebios”. „Królestwo niebios jest podobne do”, „Królestwo Niebios jest jak…”, „Królestwo Niebios przybliżyło się…”, „Królestwo Niebios jest w was” itd..itd. Jest to fundament wszystkiego, czego Jezus chce nas nauczyć. Tak więc, co to jest?

Ewangeliczni chrześcijanie są przekonani, że jest to miejsce, do którego się udasz, gdy umrzesz, JEŚLI byłeś dobry, przeszedłeś wzdłuż nawy, pomodliłeś się modlitwą grzesznika i uwierzyłeś, że Jezus przyszedł i umarł, aby spłacić Ojca i powstrzymać Go przed zabiciem ciebie i wiecznym torturowaniem. (Skąd w ogóle to wzięliśmy, aby wierzyć, że Bóg taki jest?)
Problemem jest to, że sam Jezus zaprzecza temu, mówiąc: „Królestwo Niebios jest w was”. Jest tutaj i teraz. Nie później, nie „wyżej” (lżejsze), nie umierasz, aby tam się dostać, lecz budzisz się ku niemu.
Inni sądzą, że Królestwo Niebios jest tutaj bardziej jako jakaś utopia, gdzie wszystko jest pokojowe, coś jak wyspa z oazą. Niemniej, kiedy uczniowie Jezusa chcieli Go uczynić Mesjaszem, bosko namaszczonym Królem Izraela, powiedział: „moje Królestwo nie jest z tego świata”. Zatem, ponownie, czym jest?

Królestwo Niebios jest metaforą stanu świadomości; nie jest miejscem do którego się idzie, lecz miejscem z którego się przychodzi. Jest to całkowicie nowy sposób patrzenia na ten świat. Jest to całkowicie nowy sposób patrzenia na ten świat. Przemieniona świadomość, która zamienia wszystko w coś innego niż  wcześniej dostrzegaliśmy. W taki sposób Jezus opisuje to, co my nazywamy „niedualistyczną świadomością”. Cechą charakterystyczną jest to, że nie widzi przepaści czy oddzielenia między Bogiem a ludźmi, między ludźmi a stworzeniem, ani między Bogiem, a czymkolwiek. Bóg jest „wszystkim we wszystkim”. Ja jestem w Bogu, Bóg we mnie, Bóg jest w tobie, ty jesteś w Bogu, my jesteśmy w sobie nawzajem.

Najpiękniejszym symbolem tego jest krzew winny i winorośle z 15 rozdziału Ewangelii Jana. Krzew winny daje życie, lecz bez winorośli nie ma widocznej rzeczywistości tego życia. Tylko winorośle ujawniają rzeczywistość wina. Istnieją w boskiej wzajemności, każda należy do innych i zależy od innych, aby pokazać swoją naturę.

Continue reading

Uwięzieni w czasie

Steve Farrar
Chrześcijańska religia sprawiła, że czas jest realny i chronologiczny. Było stworzenie, upadek, następnie odkupienie.
W chrześcijańskiej kosmologii czas jest liniowy, a zatem człowiek przez stulecia egzystował w różnych fazach braku. Dla chrześcijańskiej religii czasu dowodzi ruch wskazówek zegara, pory roku, bądź wspomnienia.

Chrześcijańska duchowość mówi: JA JESTEM. Nasze życie jest ukryte w Chrystusie, zatem nie znamy czasu czy okresu w którym przeżywaliśmy ubóstwo. Tak powiedział Jezus: „Zanim Abraham był, JA JESTEM”. To samo miał na myśli Paweł, gdy powiedział, że dzieło Chrystusa poprzedza założenie tego świata. Nikt, kto znajduje się w czasie, nie jest wolny. Wszystko oczekuje, jęczy za objawieniem Synów Bożych. Wszyscy jesteśmy uwięzieni w pewnych formach braku. „Do WOLNOŚCI powołał nas Chrystus”. Musimy zatem zwolnić sam czas, ponieważ nikt, kto żyje w czasie nie jest wolny od jego rzekomych skutków i ograniczeń.

Chrystus nie chce, byśmy funkcjonowali w czymkolwiek innym niż WOLNOŚĆ.
Kwantowa Fizyka – i nasze najlepsze naukowe umysły – odkryły, że ani czas, ani przestrzeń fizycznie nie istnieją. Są one „doświadczeniem umysłu” – wyłącznie. Udowodnili to ponad wszelką wątpliwość.

„Wszystkie obietnice w Chrystusie są tak”, ponieważ żadna z nich nie jest opóźniona czy wstrzymywania przez czas bądź przestrzeń. Doskonała jedność jest naszym prawem pierworództwa – jak powiedział Jezus w J 17:22-23 – tak więc, jest to niemożliwe, aby Synowie egzystowali w czasie, podczas gdy Abba, Chrystus i Duch istnieli jako wieczna Istota. Jeśli jesteśmy jedno z Chrystusem, jak obiecał, to również my musimy na zawsze egzystować w wieczności, ponieważ „Upodobało się Ojcu dać wam Królestwo” oraz „On nie zatrzymuje niczego, co jest potrzebne do życia i pobożności”.

Jesteśmy obecnie na takiej pozycji, że nasza najbardziej precyzyjna nauka, fizyka kwantowa, wspiera obietnice i objawienie Chrystusa. Niemniej, religijni liderzy i nauczyciele nie wiedzą o tym, ponieważ są w sprawie nauki ignorantami. Podobni są do tych, którzy patrzą na ten świat okiem, które daje przekazuje im nieprawdę. Jest to właśnie to oko, które powinno być „wyłupione i odrzucone ze swego ciała”.
W to miejsce powinni przyjąć prawdziwe duchowe oko Chrystusa, który objawiał przez stulecia siebie samego w różnorodny sposób. „Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, – powiedział – lecz nie jesteście gotowi”. Lecz „gdy przyjdzie Duch, poprowadzi was do całej prawdy”.
Tak więc mamy być czujni na nowe objawienie, które często nie przychodzi z religijnych instytucji, które do dziś: „Nie wchodzą do Królestwa, a co gorzej, nie pozwalają tym, którzy by chcieli”.

Dlatego mój lud pójdzie w niewolę, bo nic nie rozumie, jego szlachetni umrą z głodu, a jego pospólstwo uschnie z pragnienia” (Iz 5:13).
Mój lud ginie, bo brak mu poznania” (Oz 4:6). Tak więc, musimy „badać, aby okazać się wypróbowanymi”.

Co naprawdę opowiadają znaki zodiaku – część 1

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Kiedy byłem chłopcem, razem z moim tatą wychodziliśmy czasem na dwór w nocy, gdzie on opowiadał mi różnych konstelacjach nieba, o ich nazwach, kształtach i w jaki sposób widać je w różnych porach roku, gdy Ziemia przemieszcza się przez otchłań kosmosu. Wielki i Mały Wóz, Kasjopeja – łatwa do znalezienie dzięki kształtowi litery W, Orion ze swoim pasem 3 gwiazd i itd.
Bardzo mnie to pochłonęło. Tata kupił mi teleskop, dzięki któremu godzinami patrzyłem na księżyc i planety. Ale potem dorosłem. Tata zostawił naszą rodzinę a teleskop, który zaczął przypominać mi o naszych wspólnych chwilach, stał się przygnębiającym wspomnieniem dobrych czasów. Życie toczyło się dalej więc ja również ruszyłem do przodu.

Kiedy zostałem chrześcijaninem zaciekawiło mnie, jak mędrcy mogli wywnioskować, że w Izraelu narodził się król, tylko poprzez patrzenie w gwiazdy. Zastanawiałem się, dlaczego Pan podczas rozmowy z Hiobem wspomniał o gwiazdozbiorach, jakby obaj wiedzieli, że łączy się to ze zbawieniem.
Zastanawiałem się, dlaczego w Biblii jest wiele wzmianek o gwiazdach, poczynając od Rodz. 15, gdzie Pan polecił Abramowi popatrzeć w gwiazdy i policzyć je mówiąc, że tyle będzie miał potomstwa. Zastanawiałem się, dlaczego proroctwo o Izraelu wspominało, że „wzejdzie gwiazda z Jakuba” (Lb 24:17) i dlaczego w Obj. 12 mowa jest o 1/3 gwiazd, które zbuntowały się przeciwko Bogu i zostały zrzucone na ziemię.
Doszedłem do wniosku, że skoro Bóg wszystko stworzył, to również gwiazdy muszą mieć jakiś swój cel – muszą o czymś MÓWIĆ. Muszą nieść jakieś przesłanie, ponieważ w Rodz. 1:14 napisane jest o nich „były znakami dla oznaczania pór, dni i lat.” Musiała istnieć jakaś prawdziwa astronomia, która nie tylko badała wszechświat naukowo, ale też odczytywała znaki zapisane w gwiazdach.

Continue reading

Dlaczego chorujemy?

Steve Farrar
Jego ranami zostaliśmy uzdrowieni” (1Ptr 2:24).

Dlaczego, skoro to, co Jezus Chrystus przyniósł na ten świat zostało uzdrowione i uczynione nowym, mimo wszystko doświadczamy chorób?
Nasz stan ciągłej choroby jest symptomem pewnej głębszej sprawy. Jeśli jesteś tutaj, na tym świecie, i ciągle mentalnie jesteś „z tego świata” to żyjesz w ogromnym stresie. Ponieważ przyzwyczaiłeś swoją świadomość do przeżywanego stresu, możesz nie być świadom tego, jak jesteś obciążony.

Przeciętny człowiek ma około 70.000 myśli dziennie. Gdyby twoje myśli z wczoraj można było wydrukować to prawdopodobnie szokiem nie tyle byłaby dla ciebie zawartość tego wydruku, ile emocjonalny ładunek myśli umieszczonych w twoim Jestestwie.

Większość z nas jest podobnych do starych bukłaków, które usiłują utrzymać nowe wino.
Rozpadamy się, ponieważ ukryte założenia dotyczące naszej rzeczywistości, natury naszej egzystencji zasadniczo nie zmieniają się od chwili, gdy się pojawiły wiele dziesięcioleci temu. Umieszczamy nasze „duchowe” myślenie na szczycie pękającego i zwodzącego fundamentu.

Nasze choroby są w większości wskaźnikami tego, jaka ilość nierozpoznanego stresu przepływa przez nasze myśli i emocje. Jesteśmy w ucisku (stresie) ponieważ żyjemy poza świadomością Bożego odpocznienia. Chrześcijanie często korzystają z obrazu owiec jako idealnych naśladowców, ponieważ owce wydają się być zrelaksowane, żyją pod uważną troską Pasterza. Nie ma wiele stad dzikich owiec biegających wokół Pasterza.

Wejście do Bożego odpocznienia jest integralną częścią „uzdrowienia i zdrowia”, błogosławieństwa obiecanego przez Boga. Zamiast tego, podobni jesteśmy do strażaka wbiegającego na miejsce pożaru i usiłującego ugasić ogień. Dzięki naszym duchowym praktykom powinniśmy zanurzać się coraz głębiej i głębiej w wewnętrzne doświadczenie odpocznienia w Duchu.

Nasze atomy i molekuły są świadome naszych myśli, może nawet bardziej niż nasza świadomość. Otrzymują one powódź biochemicznych sygnałów 24/7, która ma źródło w naszych myślach i emocjach. Nasz immunologiczny system jest tak zaprojektowany, żeby wyszukiwał i niszczył zagrożenia. Co się więc dzieje, gdy nasz system immunologiczny, komórki, które się na niego składają, są same przytłoczone chemią, która ma swój początek w naszych myślach i emocjach?

Jest coś takiego jak ukryte pragnienie śmierci. Niewielu ludzi przyzna się do swego kosmicznego lęku, a gdy się przyznają otrzymują leki. Naszą rzeczywistą wewnętrzną potrzebą jest nauczyć się być „w tym świecie, lecz nie z tego świata”. Oznacza to, że „Mieszkamy w Bogu i doświadczamy Boga zamieszkującego w nas”.

Nasze choroby są sygnałem mówiącym nam, abyśmy „Zbliżyli się do Boga” tak, aby „On zbliżył się do nas”. Nie zostaliśmy zaprojektowani do egzystencji poza Jego odpocznieniem. Jego odpocznienie zawsze znajduje się w Jedności. Jedność jest czymś więcej niż tylko słowem. Jest doświadczeniem, jest czymś niezbędnym. „Moje ciało spocznie w nadziei” (Dz 2:26).

Kolaps czasu

Steve Farrar

C O L L A P S E O F T I M E

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest!” (J 8:58).

Oto, jak ja, człowiek badający fizykę kwantową i uczeń Chrystusa rozumiem, co Chrystus miał na myśli, gdy wzbudził zamieszanie wśród liderów Żydów. Nawet jeśli nie studiujesz nauki zachęcam cię do tego, abyś skwapliwie skorzystał z naukowego odkrycia mówiącego, że ani czas, ani przestrzeń nie są rzeczywiste, chyba że jako doświadczenie twojego umysłu. Jest to ten moment, w którym odkryjesz, że nauka przynosi duchowa pociechę.

Jezus powiedział do całej ludzkości, ale w szczególności do tych, którzy mają duchowe uszy, aby słyszeć, że „zanim Abraham był, JA JESTEM”. Mówił w ten sposób, że istniał w „każdej chwili czasu”, jaka kiedykolwiek była. Osobiście był świadkiem wszystkiego, sam posiadając życie wieczne. Dla nauczycieli z Żydów , którzy wierzyli, że czas jest zbiorem indywidualnych chwil, oznaczało to, że Jeszua ma 1000 lat. Oni nie spotkali się z Einsteinem.

Innymi słowy: jeśli przyjmiemy, że nasze życie „jest ukryte w Chrystusie” (Kol 3:3), każdy z nas istniał zawsze w Chrystusie w wiecznym życiu. Nikt z nas, nie ma początkowego ani końcowego czasu. My wszyscy jesteśmy Jedno z wiecznym Bytem. Wszyscy posiadamy życie wieczne.

Chrześcijańska duchowość, w przeciwieństwie do chrześcijańskiej religii, może więc przenieść myśl o tym, że w Chrystusie wszelkie wieczne błogosławieństwa Bożego „collapsed time”, do wieczności. Zatrzymajcie się ze mną na chwilę, gdy będziemy wyjaśniać co oznacza „kolaps czasu”.

Życie wieczne, obietnica Chrystusa dana nam przez Ojca, nie ma początku czy końca. Jak w powyższym stwierdzeniu Chrystusa „JA JESTEM”, jak też w Pawłowym: „od założenia świata”, Chrystus zademonstrował to, że wszystkie rzekome zdarzenia dziejące się w przestrzeni i czasie – właśnie te pomysły, które zakłócały ludzką świadomość wiecznej jedności z Bogiem – zapadły się (collapsed) w pojedynczy moment. Ten moment to WIECZNE TERAZ, ponieważ wszystko zawsze istnieje TERAZ. Prawdę mówiąc, nie ma przeszłości czy przyszłości, w rzeczywistości nawet owo TERAZ (interwał Plancka w mechanice kwantowej), jest tak krótkie, jakby naprawdę nie istniało.

Ponieważ wszystkie chwile są zawsze w TERAŹNIEJSZOŚCI, chwila TERAZ, z której Bóg przed- działał (działa w oczekiwaniu na) pozorne zakłócenie wiecznego Bytu i Jedności – znane w chrześcijaństwie jako Upadek – dzieją się TERAZ. Abba zastosował ratunek w tej samej chwili, w której zaszła potrzeba. Adam i Ewa myśleli, że zostali wyrzuceni z wiecznego Ogrodu Eden, lecz Boża Miłość nigdy by do tego nie dopuściła.

Abba tak naprawdę nie pozwolił na to, abyśmy doświadczyli odstępu czasu – tego długiego okresu oddzielenia od Niego – zamiast tego przywrócił odnawiając ludzkości wieczne błogosławieństwo. Bóg zakończył „oddzielenie” z chwilą, gdy się w naszych umysłach zaczęło. Czy najlepsza część naszej nauki wspiera taką myśl?

Fizyka kwantowa nie umieszcza ani przestrzeni, ani czasu jako liniowej rzeczywistości Strzała Zenona demonstruje fakt mówiący, że ta strzała w rzeczywistości nie leci – pozostaje w tym samym miejscu na zawsze. Podobnie idąc za nauką, ponieważ współczynnik czasu jest zmienny zależąc od prędkości światła i wzrostu masy, naukowcy wiedzą, że czas tak naprawdę nie ma ustalonej rzeczywistości. Zależy od prędkości światła, ZATRZYMAŃ CZASU.
Ta naukowa prawda pokazuje również rzeczywistość tego, że wszystko cokolwiek kiedykolwiek się zdarzyło i zdarzy również dzieje się w pojedynczym momencie. Czas, zatem, jest bardziej artefaktem świadomości niż rzeczywistym fizycznym zjawiskiem – ponieważ CAŁE ŚWIATŁO JEST BEZCZASOWE.

Patrząc z tej perspektywy to, co Ojciec zrobił w Chrystusie w odnawiającym pojednaniu przez symbol ukrzyżowania i zmartwychwstania Jezus – boski dowód na to, że życie i dobroć są wieczne – zawsze dzieje się w chwili obecnej, jedyna chwila jest teraz. Zmartwychwstanie Chrystusa – i nasze – nie jest czymś historycznym, jest CHWILĄ OBECNĄ.

To w jaki sposób ludzka świadomość korzysta z tej prawdy jest rzeczą indywidualną. Jeśli, na przykład, jesteś kimś kto potrzebuje odczuć jak krew Chrystusa przepływa przez twoje ciało, aby otrzymać przebaczenie, jak w przypadku Tomasza, który musiał dotknąć Jego ran, możesz to zrobić PONIEWAŻ WSZYSTKO DZIEJE SIĘ TERAZ. Jeśli jesteś obciążony winą, możesz w swej świadomości otoczyć ramionami krzyż i pozwolić na to, aby krew Chrystusa uzdrowiła i namaściła cię, PONIEWAŻ JESTEŚ W TAMTEJ RZECZYWISTOŚCI. Może to się dziać dlatego, że ani czas ani przestrzeń nie są fizyczną rzeczywistością – bez względu na to, że nasze przekonania i doświadczenia mówią coś przeciwnego.

Tak więc, działanie Chrystusa, aby odkupić ludzką błędną koncepcję Upadku, odpadnięcia ludzkości od wiecznej jedności ku chwilowemu braku jedności, zawsze jest raczej błogosławieństwem obecnej chwili, niż historycznym zdarzeniem. Jest to inny sposób zrozumienia zapadnięcia się czasu (collapse of time) jaki wysuwa fizyka kwantowa, co jest również pięknym wsparciem przesłania Chrystusa. „Dziś (ta chwila) jest dniem zabawienia”, ponieważ wyłącznie dzisiejszy dzień jest dniem (chwilą) jaka kiedykolwiek istniała czy będzie istnieć.

Ten fakt jest WOLNOŚCIĄ CHRYSTUSA.

Stan_02/07.03.2021

Stan Tyra
2 marca
Nie jesteś bystry, mądry, łebski, rezolutny, rozeznający, proroczy czy zmyślny, jeśli potrafisz rozeznawać to, co jest złego u kogoś innego. KAŻDY to potrafi. Wszyscy, każdy, kto nie ma wiary jest w stanie poczuć smród śmierci i odroczonej nadziei. Niemniej, boska mądrość widzi wskroś i poza to wszystko, wiedząc, że smród Łazarza jest spostrzeżeniem, a nie rzeczywistością. Mądrość wzywa to, co jest w grobie i związane, ponieważ wie, że nie jest to martwe, tylko pogrążone we śnie.

Mądrość w pierwszej kolejności uznaje to, że moim największym problemem jestem ja sam, moje postrzeganie, iluzje, wewnętrzny gniew oraz uprzedzenia, które wszystkie stanowią belkę w moim oku. Pierwsze i najważniejsze miejsce zastosowania rozeznania musi zaczynać się ode mnie. Sąd zaczyna się od domu Bożego, mojego domu, mnie. Gdy już raz umrzesz dla siebie samego, widzisz wyraźnie i możesz powiedzieć również: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Wtedy, i tylko wtedy, oskarżanie i oburzanie we własnej sprawiedliwości nie znajdą w tobie „wymiecionego i ozdobionego” miejsca na powrót.
Nigdy nie porównuj tego, co wiesz o sobie z tym, czego nie wiesz o innych. Jest to najlepszy przykład duchowej ślepoty.

6 marca
Czy, jeśli twoja „wiara” może zostać zagrożona przez kogoś innego, to rzeczywiście masz wiarę czy też tylko dobrze okopaną opinię/przekonanie?
Faktem jest, że jeśli potrafisz całkowicie wyjaśnić „swojego” Boga, to mówisz o czymś innym niż Bóg. Bóg jest zarówno tajemnicą, która wieje jak wiatr, albo bałwanem, na który możesz wskazać i powiedzieć: „To jest Bóg, tak myśli, tak się zachowuje i na to reaguje”.

Odkryłem, że im bardziej przebudzony się staję, cokolwiek to znaczy, tym mniej wiem o Bogu i wydaje się, że tym mniej wiem, że nie jestem w stanie w pełni zrozumieć czy wyjaśnić.
Zaczynam lepiej rozumieć na co wskazują „głębiny przyzywająca głębinę” i co może przypominać mi „głębokie westchnienia”.
Pewnego dnia uczniowie przyszli do Jezus i powiedzieli: „Nauczycielu! Widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi za nami, jak wypędzał w twoim imieniu demony, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził za nami”. Naprawdę? Widziałeś kogoś, kto czyni dobro, jest pomocny, uzdrawia i chciałeś go zatrzymać ponieważ nie chodził z waszym banerem ? Ponieważ nie wisi twój denominacyjny znak na przodzie budynku?
Dla nich świat jest podzielony w szczególny sposób. My. I wszyscy pozostali. Jezus odpowiada spokojnie: „zostawcie go. Jeśli nie jest przeciwko wam to jest za wami”.
Przez tysiące lat dzieliliśmy ten świat, znakując ludzi i tworząc prawa sprawiedliwości po to, abyśmy mogli sprzeczać się o nasze stanowiska i czuć świętymi w naszym pozbawionym miłości i wiary podejściu do Boga i ludzi.
Nieustannie jestem zaskakiwany tym, że tak wielu szczerych, religijnych ludzi, którzy są tak głęboko oddani pismom, potrafią cytować wersy w taki sposób, który faktycznie działa przeciw Bożemu celowi na tym świecie i zaprzecza życiu Jezusa na każdym kroku.

Continue reading