Author Archives: pzaremba

Czy żyjemy w czasie wielkiego ucisku? – 4

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Podsumujmy teraz temat zaczynając od dwukrotnego uderzenia asteroidy.

Możemy spekulować, gdzie te dwie asteroidy uderzą – ale będą to wyłącznie spekulacje.
Zacznijmy od tej, która wpada do oceanu i zatruwa morze. W czasach apostoła „morze” oznaczało Morze Śródziemne, które zostanie zatrute, a statki zniszczone. Gdyby jednak asteroida uderzyła w Morze Śródziemne, wywołana przez to fala ciśnienia i fala wody zniszczyłaby wszystkie miasta leżące na wybrzeżu całego morza, więc wydaje się to mało prawdopodobne, ponieważ kraje te muszą istnieć w czasie ostatecznym (wg. Biblii).

Gdyby pierwsza asteroida uderzyła w Pacyfik, zabiłaby miliony ludzi w Azji i zniszczyła królów wschodu, co utrudniłoby przybycie 200 milionowej armii zmierzającej do walki z Izraelem w czasie Armagedonu. Także i to wydaje się nie pasować. Dlatego też prawdopodobnym miejscem wydaje mi się Atlantyk. Fale uderzyłyby we wszystkie kraje nad nim leżące co miałoby mniejszy wpływ na kraje leżące nad Morzem Śródziemnym. Uderzenie w Atlantyk wywołałoby tsunami, które dotarłoby do wschodnich wybrzeży obu Ameryk i zachodnich wybrzeży Afryki, Wielkiej Brytanii i Europy. Ale to tylko spekulacja,

A co z asteroidą, która uderza w ziemię?
Chmura pyłu ogranicza o 1/3 światło słoneczne. Obj. 9:2 mówi, że przysłoni to światło słoneczne, ale nie mówi w jakim stopniu. Poprzednie wersety mówią, że ograniczy 1/3 światła słonecznego (8:12). Wiemy, że „królowie wschodu” przybędą z Azji w czasie Armagedonu, by najechać Izrael, więc asteroida nie może na nich spaść. Zakłada się, że rządy antychrysta będą sprawowane z Europy, więc prawdopodobnie uderzenie nie będzie miało miejsca w Europie.

Więc jeśli uderzenie w ziemię nie wydarzy się w Azji, nie może wydarzyć się też w Europie, Afryce czy na Bliskim Wschodzie, ponieważ zakłóciłoby to  wydarzenia zapowiedziane na czas przed powrotem Pana. To sprawia, że uderzenie w Amerykę Północną staje się prawdopodobne – miejmy nadzieję, że wydarzy się to na dalekiej północy. Uderzenie jak i chmura pyłu zniszczyłyby znaczną część Ameryki Północnej, a sam pył zostałaby rozniesiony na cały świat, jednakże nie wywierając znacznego wpływu na główne krainy wymienione w czasie ostatecznym: Europę, Bliski Wschód i Azję. Ale i to jest spekulacja.

Continue reading

W poszukiwaniu opinii…

Richard Murray
Jeśli ktoś zagląda WYŁĄCZNIE (bądź głównie) do Starego Testamentu w poszukiwaniu opinii na temat spraw duchowych, społecznych, politycznych, metafizycznych czy etycznych w sprawach życia i śmierci niech będzie przygotowany na unik – dwubiegunowy niespodziewany cios zbliża się.
Dobrze jest obserwować w jaki sposób brzemienna w skutki, surowa, niezróżnicowana idea czy koncepcja zaczęła się w „osnutym kokonem” Starym Testamencie.

Niemniej, zawsze powinniśmy pamiętać o tym, aby czujnie stosować nowotestamentową aktualizację – metamorfozę. Stosowanie tych aktualizacji zawsze będzie służyć postępowi, kształtowaniu i różnicowaniu tej idei w coś innego i znacznie piękniejszego niż pierwotnie pokazane w Starym Testamencie. Dzięki temu łuski martwego kokona zawsze zostaną porzucone z tyłu.

Jezus zwinnie neutralizuje Stary Testament. On jest wspaniałym motylem miłości, który – w miarę jak Jego skrzydła uzdrowienia wzmacniają się, drąc na strzępy z naszego rozumienia boskiej natury wszystkie niegodne idee ucisku i gniewu – niszczy kokon „martwej litery” starotestamentowych tekstów

Stosowanie tych aktualizacji zawsze będzie służyć postępowi, kształtowaniu i różnicowaniu tej idei w coś innego i znacznie piękniejszego niż pierwotnie pokazana w Starym Testamencie. Dzięki temu łuski martwego kokona zawsze zostaną porzucone z tyłu.

Jezus zwinnie neutralizuje Stary Testament. On jest wspaniałym motylem miłości, który – w miarę jak Jego skrzydła uzdrowienia wzmacniają się, drąc na strzępy z naszego rozumienia boskiej natury wszystkie niegodne idee ucisku i gniewu – niszczy kokon „martwej litery” starotestamentowych tekstów

Czy żyjemy w czasie wielkiego ucisku? – 3

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnio powiedzieliśmy, że szósta pieczęć, czasza i trąba oznaczają powrót Jezusa a siódme z tych rzeczy oznaczają koniec czasu. Dzisiaj skupmy się na rzeczach od 1 do 5.
Wspomniałem wcześniej, że w mejlach najczęściej ludzie pytają mnie, czy żyjemy obecnie w czasie trzeciej pieczęci lub tez stwierdzają, że pandemia jest szóstą pieczęcią…

Pieczęcie, trąby oraz czasze 1-3
W Obj. 6:2 apostoł widzi, jak pierwsza pieczęć zostaje złamana. Widzi jeźdźca w koronie na białym koniu, który trzyma łuk i zwycięża. Toczono rozmowy i szeroko spekulowano, że najprawdopodobniej chodzi tu o fałszywego mesjasza, fałszywy pokój oraz fałszywą sprawiedliwość – to symbolizuje biały koń. To, że jeździec trzyma łuk, ale nie wspomniano o strzałach i mimo to zwycięża sugeruje, że jego pierwsze wysiłki są dyplomatyczne – osiągane dekretami i środkami politycznymi, poprzez przejęcia i przynajmniej na początku nie sprowadza się to do siły militarnej.

W 6:3-4 widzi, jak druga pieczęć zostaje złamana. Widzi czerwonego konia – czerwień oznacza krew. Niszczy pokój na ziemi i ludzie zaczynają walczyć między sobą. Jeździec trzyma duży miecz – innymi słowy posiada dużą siłę militarną. Możemy spekulować, że kiedy jeździec na białym koniu nie był już dłużej w stanie zyskiwać politycznej przewagi, teraz ucieka się do otwartej wojny.

W 6: 5-6 widzi, jak trzecia pieczęć zostaje złamana. Widzi czarnego konia, co oznacza nieszczęście – sprawy przybierają bardzo zły obrót. Widzi hiperinflację (mowa o ziarnie). Miarka pszenicy i 3 miarki jęczmienia za denara, nie tykając wina i oleju. Widać, że najbardziej dotyka to rynku zboża.

Continue reading

Dlaczego „trzeciego dnia”?

Dr. Nicholas J. Schaser
W 1 Liście do Koryntian, Paweł napisał, że Jezus ”trzeciego dnia został z martwych wzbudzony według Pism” (15:4).
O ile Pismo nigdzie nie precyzuje tego, że „Mesjasz zmartwychwstanie trzeciego dnia”, o tyle apostoł ma dobre powody, aby taki wniosek wyciągnąć, ponieważ w Biblii „trzeci dzień” jest przedstawiany jako moment szczytowy towarzyszący boskiej działalności. Co więcej, mniej więcej w czasach Pawła
żydowscy interpretatorzy Biblii zrozumieli różne części Pisma, jako bezpośrednio odnoszące się do zmartwychwstania trzeciego dnia.

W całej historii Izraela ważne rzeczy miały miejsce trzeciego dnia. Na przykład, gdy Bóg wezwał Abrahama, aby na górze Moria złożył w ofierze Izaaka, „trzeciego dnia (יום השׁלישׁי; yom ha’shelishi) „Trzeciego dnia
podniósł Abraham oczy swoje i ujrzał z daleka to miejsce”. To właśnie tego trzeciego dnia Abraham niemal złożył w ofierze syna, ale w zastępstwie pojawił się baran.

Tak więc, Bóg ratuje Izaaka od pewnej śmierci, aby mógł żyć ze swym ojcem. Z tego powodu, w Liście do
Hebrajczyków czytamy, że Abraham „sądził, że Bóg ma moc wskrzeszać nawet umarłych; toteż jakby z umarłych, mówiąc obrazowo [dosłownie, “w przypowieści” (ἐν παραβολῇ; en parabole)], , otrzymał go z
powrotem” (Hbr 11:19). Tak więc, bliskie ofierze życia Izaaka było przypowieściowym ‘zmartwychwstaniem” trzeciego dnia.

Pismo pokazuje jeszcze inne „zmartwychwstanie”. Jonasz wynurzył się z brzucha ryby po „trzech dniach i trzech nocach” (שׁלשׁה ימים ושׁלשׁה לילות). Jezus zauważa, że „jak Jonasz był trzy dni i trzy noce w brzuchu
wieloryba, tak i Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzy dni i trzy noce” (Mt 12:40). Jeśli zbyt ciasno podejdziemy do czytania tego wersu możemy zauważyć, że pełny czas, który Jonasz spędził we wnętrzu
ryby („trzy dni i trzy noce”) różni się od czasu, który Jezus spędził w ziemi, tj.: część trzech dni i dwie pełne noce w grobie, przed Swym zmartwychwstaniem „trzeciego dnia”. Jednak pomimo tego, że Pismo mówi o trzech dniach i trzech nocach w brzuchu ryby, rabini po Jezusie ciągle mówią o „trzecim dniu” Jonasza odnosząc się do „trzeciego dnia powstania z martwych” (Genesis Rabbah 56:1).

Tak więc, rabini korzystają z tej samej poetyckiej licencji, gdy interpretują Jonasza, i to samo robi
Jezus. Poza tymi przypadkami Paweł, myśląc o zmartwychwstaniu Jezusa, mógł mieć na myśli jeszcze jeden wers. W Księdze Ozeasza czytamy: „Po dwóch dniach wskrzesi nas do życia, trzeciego dnia
podniesie nas i będziemy żyli przed jego obliczem” (Oz 6:2). W starożytnym judaizmie rozumiano, że słowa Ozeasza odnoszą się do zmartwychwstania.
Zbiór żydowskich tłumaczeń z hebrajskiego na aramejski, zwany: „Targums”, zastępuje oryginalny zwrot Ozeasza „trzeciego dnia wzbudzi z martwych” deklaracją: „w dniu zmartwychwstania” (יום אחיות
מיתיא wzbudzi nas, abyśmy żyli przed jego obliczem”.
Aramejska wersja Ozeasza napisana nieco po czasach Pawła, zrównuje „trzeci dzień” z „dniem zmartwychwstania”. Pawła przekonanie w biblijny precedens zmartwychwstania Mesjasza może być zakorzenione w zrównaniu „trzecie dnia” i „zmartwychwstania” podobnie jak to się stało później w Targum. W świetle hebrajskiej Biblii i żydowskiej tradycji tłumaczenia Pawła ma wystarczająco duże poparcie założenia, że czas zmartwychwstania Jezusa nastąpił „według Pism”.

Czy żyjemy w czasie wielkiego ucisku? 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnio mówiłem o 70 tygodniach Daniela. Anioł Gabriel powiedział mu, że od dekretu o odbudowie miasta aż do przyjścia Mesjasza minie 69 z 70 proroczych tygodni, czyli 483 lata. Powiedział mu też, że Mesjasz zostanie zabity, „ale nie za samego Siebie”. Pozostaje więc 1 tydzień lub 7 lat. Gabriel powiedział Danielowi (9:26-27), że 70 tydzień będzie naznaczony takim wydarzeniem:
lud księcia (człowiek grzechu), który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię… I zawrze ścisłe przymierze (traktat) z wieloma na jeden tydzień (7 lat), w połowie tygodnia (po 3.5 roku) zniesie ofiary krwawe i z pokarmów. A w świątyni stanie obraz obrzydliwości, który sprawi spustoszenie, dopóki nie nadejdzie wyznaczony kres spustoszenia”.

Mamy więc 70 tydzień w którym zawarty będzie siedmioletni traktat pokojowym z Izraelem.

Takie rozumowanie jest potwierdzone przez Jezusa w Mat. 24:15-16, gdy mówi:
Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa – wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry”.

Tydzień 70-ty – dlaczego czas, w którym żyjemy, nie jest jeszcze czasem Wielkiego Ucisku.
W Obj. 4:2 apostoł Jan zostaje zabrany do nieba i postawiony przed tronem Ojca. Na tronie siedzi Ojciec, co jest jasne dla wszystkich. Wokół tronu roztacza się tęcza a przed nim czysta podłoga. Znajdują się też wokół niego cherubiny a Ojciec trzyma w swej ręce zwój (5:1)
Rozdział 5 rozpoczyna się płaczem apostoła, ponieważ nie było nikogo, kogo Ojciec uważałby za godnego otwarcia księgi i zerwania pieczęci. Potem ujrzał Baranka, który był zabity – lwa z pokolenia Judy, a który teraz żyje. Werset 7 mówi nam, że Baranek okazał się być godzien, podszedł i „wziął księgę z prawicy Tego, który zasiada na tronie…”. Mamy więc tu w rozdziale 4 Ojca, który daje Jezusowi księgę w rozdziale 5.

Ciekawostka: Daniel widział tę samą scenę. W Dan. 7:9-14 widzi on „Odwiecznego” (Ojca), który siedzi na swym tronie, do którego na obłokach niebieskich przychodzi Syn Człowieczy, aby otrzymać królestwo na wieki.

Continue reading