Moc modlitwy
Greg Laurie
„Czy ktoś z was cierpi? Powinniście się modlić. Czy ktoś z was jest szczęśliwy? Powinniście śpiewać pieśni pochwalne. Czy ktoś z was jest chory? Powinniście wezwać starszych Kościoła, aby się nad wami modlili, namaszczając was olejem w imię Pana. Taka modlitwa z wiarą uzdrowi chorego, a Pan was uzdrowi. A jeśli popełniliście jakieś grzechy, będą wam odpuszczone” (Jk 5:13–15).
Jezus udał się do Ogrodu Getsemani z jednego powodu. Nie po to, by ukryć się przed wrogami. Nie po to, by spędzić wartościowy czas ze swoimi uczniami. Jezus udał się tam, by się modlić. Wiedząc, że za kilka godzin podda się niewyobrażalnej fizycznej, emocjonalnej i duchowej agonii, Jezus chciał spędzić resztę swojej wolności w obecności Ojca.
Okoliczności były wyjątkowe, ale dyscyplina nie. Ewangelie odnotowują kilka przypadków, w których Jezus poświęcił czas na modlitwę. Ewangelia Marka 1:35 mówi: „Nazajutrz, przed świtem, wstał Jezus i udał się na miejsce odosobnione, aby się modlić” (NLT).
W Ewangelii Łukasza 5:15–16 czytamy: „Lecz pomimo nakazów Jezusa, wieść o Jego mocy rozchodziła się coraz szybciej, a liczne tłumy przychodziły, aby Go słuchać i otrzymać uzdrowienie ze swoich chorób. Jezus zaś często usuwał się na pustynię, aby się modlić” (NLT).
Jezus rozumiał moc modlitwy i chce, abyśmy i my ją zrozumieli. Kiedy znajdujemy się w trudnych sytuacjach, często kusi nas, by uderzyć w tych, których uważamy za odpowiedzialnych. Albo by złościć się na Boga za to, że pozwala, by te okoliczności zakłóciły nasze życie. Albo by pogrążać się w użalaniu się nad sobą.
Continue reading
