Nie igraj z ogniem
Greg Laurie
„Czy człowiek może nabrać ogień na kolana i nie zapalić sobie ubrania? Czy może chodzić po rozżarzonych węglach i nie zrobić sobie pęcherzy na stopach?” (Przy 6:27–28).
Kiedy byłem dzieckiem, fascynował mnie ogień. Ta fascynacja popchnęła mnie do robienia głupich rzeczy, na przykład do podpalania małych zielonych ludzików i ich plastikowych karabinów, żebym mógł patrzeć, jak rozpływają się w małe zielone kałuże. Kiedyś jednak robiłem to na kawałku gazety, który również się zapalił. Złapałem więc gazetę z płonącymi zielonymi ludzikami i wrzuciłem wszystko do kosza na śmieci. Kosz, niestety, był bambusowy i również stanął w płomieniach. Na szczęście udało mi się ugasić pożar.
Tak właśnie działa grzech. Zaczyna się od małych rzeczy, a potem wymyka się spod kontroli. Właśnie o tym mówił autor Księgi Przysłów 6, pisząc: „Czy kto nabierze ogień do swego łona, a jego ubranie się nie zapali? Czy może chodzić po rozżarzonych węglach, a nie nabawić się pęcherzy na nogach?” (wersety 27–28 NLT).
Samson nauczył się tej lekcji na własnej skórze. Myślał, że poradzi sobie z grzechem. Myślał, że może dalej grać w tę grę. Ale diabeł wie, jak pakować swoje towary. Wie, jak je sprzedać. Diabeł ocenił Samsona i doszedł do wniosku, że to prawdziwy he-man ze słabością do kobiet. Nie mógł pokonać Samsona na polu bitwy, więc pokonał go w sypialni. I znalazł w Samsonie chętnego wspólnika, który uważał, że da sobie z tym radę.
Continue reading
