Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_12.08.2016

Hurynowicz_rozwazania
2Kor 12:1
MUSZĘ SIĘ CHLUBIĆ, CHOĆ NIE MA Z TEGO ŻADNEGO POŻYTKU.

Paweł kolejny raz przedstawia swój stosunek do chlubienia się: „nie ma z tego żadnego pożytku.” Chlubienie się przeżyciami duchowymi jest czymś szczególnie niestosownym, ponieważ jeżeli są one prawdziwe, stanowią wyłącznie dar od Boga. Chluba rodzi się z pychy i ją wzmaga. Kiedy zaczynamy się chlubić, wtedy w nieunikniony sposób odsuwamy się od innych i siejemy ziarno niezgody. Gdy jesteśmy dumni, rozstajemy się, gdy jesteśmy pokorni, trwamy razem. Pycha jest w dużym stopniu grzechem ukrytym. Ludzie, których uważamy za pokornych i wolnych od pychy, są zapewne najbardziej świadomi jej pułapek. Wiedzą, że jedyną osobą, która może przywieść ich do pokory i pomóc w niej wytrwać, jest Jezus Chrystus, ponieważ to On pokazuje im głupotę pychy i daje przykład pokory.

Pozdrawiam i życzę radosnego dnia.

Więcej niż dobre życie

Dudley Hall

Oryg.: TUTAJ

Chrześcijanie, starając się zademonstrować korzyści płynące z pójściem za Chrystusem, często mówią o życiu „błogosławionym życiem”. Spisano wiele ksiąg, głosi się liczne kazania, oferuje duchowe przewodniki, a to wszystko po to, żeby pomóc nam spożytkować korzyści wynikające ze sprawiedliwego życia. Niemniej, istnieje pewne zamieszanie co do tego, jak bardzo musi być ktoś posłuszny, aby otrzymać te dobrodziejstwa. Na przykład: czy częściowe posłuszeństwo uzyska częściowe błogosławieństwo? Czy Bóg akceptuje nasze najlepsze starania, skoro jesteśmy jesteśmy bardzo niedoskonali? Czemu Jezus musiał wykazać się doskonały posłuszeństwem, aby uzyskać dla nas zbawienie?

Dla przejrzystości będziemy korzystać z dwóch różnych terminów opisujących to, co chcemy wyrazić, mówiąc: „błogosławione życie”. Po pierwsze: jest to „dobre życie”. Jest to takie życie, które stara się dostosować do boskiego porządku stworzenia. Nie jest do tego potrzebne uznanie istnienia Stwórcy. Niektórzy ludzie odkryli korzyści płynące życia, które jest w zgodzie z tym, jak Ziemia została zaprojektowana. Po wielkim potopie, Bóg zapowiedział, że to stworzenie będzie funkcjonować w ustalonych przez niego cyklach (Rdz 8:22). Na przykład, gleba wiernie karmi miliony, ponieważ ludzkość nauczyła się siać ziarna, których plony chcą zebrać. Nauczyliśmy się również funkcjonować zgodnie z porami roku. Jest mnóstwo innych zasad, które strzegą rozwoju i utrzymania się stworzenia oraz tego, kiedy relacje z innymi przynoszą owoce. Okazuje się, że kiedy dopasowujemy się do tych zasad, życie staje się lepsze – nawet dobre.

Te zasady mają swoje odzwierciedlenie w przymierzu Mojżesza z Izraelitami. Życie staje się znacznie lepsze, gdy nie mordujemy, nie kradniemy, nie cudzołożymy, szanujemy rodziców itp. Zachowywanie tych przykazań sprawia, że życie staje się lepsze. Lepiej jest, gdy ktoś nie stara się zemścić na nas za to, że zamordowaliśmy kogoś z jego rodziny czy przyjaciela, bądź wtrącić nas do więzienia ponieważ w jakiejś dziedzinie dotycz nas sprawiedliwe prawo. Lepiej jest nie płacić w czwórnasób za to, co ukradliśmy, nie być gardzeni za to, że jesteśmy złodziejami. Im więcej praw Bożego Projektu znamy, tym bardziej możemy dostosować życie do nich i otrzymać towarzyszące temu korzyści. Tego rodzaju mądrość jest cenna i konieczna jeśli mamy skutecznie zamieszkiwać Bożą Ziemię. Jeśli je ignorujemy czy odrzucamy ich istnienie, ostatecznie otrzymamy zapłatę głupca.
Continue reading

Codzienne rozważania_10.08.2016

Hurynowicz_rozwazania
2Kor 11:3-4
OBAWIAM SIĘ JEDNAK, AŻEBY, JAK WĄŻ CHYTROŚCIĄ SWOJĄ ZWIÓDŁ EWĘ, TAK I MYŚLI WASZE NIE ZOSTAŁY SKAŻONE I NIE ODWRÓCIŁY SIĘ OD SZCZEREGO ODDANIA SIĘ CHRYSTUSOWI. BO GDY PRZYCHODZI KTOŚ I ZWIASTUJE INNEGO JEZUSA, KTÓREGO MYŚMY NIE ZWIASTOWALI, LUB GDY PRZYJMUJECIE INNEGO DUCHA, KTÓREGO NIE OTRZYMALIŚCIE, LUB INNĄ EWANGELIĘ, KTÓREJ NIE PRZYJĘLIŚCIE, ZNOSICIE TO Z ŁATWOŚCIĄ.

Szatan jest mistrzem oszustwa. W przypadku Ewy sprawił, że poddała w wątpliwość słowa Boga i zaczęła wątpić w słuszność Jego zakazu dotyczącego jedzenia owocu z drzewa znajdującego się pośrodku ogrodu. Kiedy szatan sprawia, że pojawiają się fałszywi nauczyciele i inni przeciwnicy sług Bożych, stara się, żeby ich mowa była możliwa do zaakceptowania przez racjonalnie brzmiące argumenty. To zagrożenie stale jest obecne i przybiera wysublimowane formy. Kiedy ludzie propagują idee, dla których chcą znaleźć religijne, bądź chrześcijańskie poparcie, starają się dowieść, że ich poglądy pochodzą od Jezusa i z Jego nauczania. Tendencja ta przejawia się w różnego rodzaju tendencjach i nurtach. Wspaniałą łaską z darowanej nam przez Boga wiary w Pana Jezusa, jest dar Ducha Świętego, który zawsze skupia naszą uwagę na naszym Panu, Jezusie Chrystusie i tym co On dla nas uczynił. Chce abyśmy przyznali Panu Jezusowi pierwszeństwo i zwierzchnictwo we wszystkim; abyśmy wytrwali we właściwym poznaniu naszego Zbawiciela. Jeżeli odwracamy uwagę od naszego Zbawiciela lub zaczynamy przyjmować fałszywe opinie na temat Jego dzieła i nauki, wówczas padamy ofiarą ducha wykonującego dzieło szatana.

Pozdrawiam i życzę deszczu błogosławieństw.

Cywilne nieposłuszeństwo

Kevin T. Bauder

Był rok 1986. Pomimo tego, że Ronald Reagan był prezydentem już drugą kadencję, aborcja na życzenie była świetnym biznesem w każdym stanie. Wtedy właśnie Randall Terry zdecydował się zapoczątkować bardziej gorliwy rodzaj anty-aborcyjnej działalności. Przykuł się do zlewu w klinice aborcyjnej, skutecznie uniemożliwiając dostęp do aborcji do chwili, gdy został usunięty i aresztowany przez policję. Założył fundacje „Operation Rescue” (Operacja Ratunek), która wsławiła się łamaniem praw własności, blokując wejścia do aborcyjnych klinik. Terry był aresztowany co najmniej 40 razy.

Terry łamiąc prawo do swobodnego przejścia szedł zgodnie z tradycją amerykańskiego nieposłuszeństwa cywilnego. Na przykład, Henry David Thoreau, który w proteście wobec niewolnictwa odmówił płacenia swoich podatków. Spędził w więzieniu całą noc, zanim ktoś zapłacił za niego, lecz Thoreau upierał się przy tym, że jest gotowy nawet na dowolnie długi uwięzienie, dla zasady.

Nieco ponad jedno stulecie później odbywały się pozbawione przemocy marsze, oraz rozsiadanie się na ulicach, jako kluczowe narzędzie ruchu praw cywilnych. Dr Martin Luther King Jr. wyjaśnił rozszerzył rolę tych protestów poza prawa cywilne na politykę ekonomiczną. Przed śmiercią pomagał w zaplanowaniu „Poor Peopler Campaing” (Kampania Ubogich), zachęcając biednych ludzi, aby przybyli do stolicy kraju na wózkach ciągniętych przez muły, starych samochodach, każdym transportem jaki są w stanie znaleźć i, jeśli to będzie konieczne, rozsiadać się na środku ulic. Celem było „zdezorganizować funkcjonowanie miasta, nie niszcząc go”, w przeciwieństwie do uczestników zamieszek, którzy uciekali się do przemocowej formy cywilnego nieposłuszeństwa. Po zamachu na Kinga została przeprowadzona pod przewodnictwem Ralpha Abernathy.

Co chrześcijanie powinni myśleć o cywilnym nieposłuszeństwie? Krótko mówiąc: nie da się jej lekko odrzucić. W Biblii pełno jest przykładów wierzących, którzy dla zasady odrzucali mandat cywilnych władców. Rodzice Mojżesza ukryli go wobec rozporządzenia faraona. Szadrach, Meszach i Abednego odmówili zgięcia kolana przed figurą Nabukadnezara. Dzieci Izraela budowały świątynię pomimo zakazu cesarza. Piotr i apostołowie nie przestali głosić Jezusa mimo tego, że Sanhedryn zażądał tego od nich. Paweł odrzucił propozycję rady Filippi, aby po cichu wyjechał z miasta, domagając się uznania tego, że zostali wraz z Sylasem źle potraktowani.
Wszyscy zgadzają się z tym, że ludzkie prawa czy zarządzenia należy ignorować jeśli w wyraźny sposób prowadzą do nieposłuszeństwa wobec praw Bożych. Ludzkie prawo, które zmusza ludzi do zrobienia tego, czego Bóg zabrania, bądź prawo zakazuje robić to, co Bóg wymaga, jest prawem, które nie ma moralnej mocy. Naruszanie takiego prawa może prowadzić do surowych konsekwencji ze strony cywilnej władzy, lecz takie naruszenie będzie błogosławione przez Boga.

Co więcej, Pismo sugeruje, że to rządzący są związani prawami. To dlatego dzieci Izraela nadal budowały świątynię, gdy przyszedł zakaz budowy – dysponowali zarządzenie poprzedniego władcy Persji ( „prawo Medów i Persów”), które wymagało od nich, aby tą budowę kontynuowali. Zatrzymanie pracy byłoby zarówno nielegalne jak i niemoralne, a zarządzenie domagające się powstrzymania pracy ostatecznie zostało unieważnione. Niższe prawo, które zaprzecza wyższemu może być złamane w sposób moralny.

Wielu chrześcijan dowodzi, że prawa nie obowiązują tam, gdzie cywilna władza przekracza swój prawnie nadany autorytet. Często znalezienie tego właściwego zakresu władzy jest kontrowersyjne, lecz większość chrześcijan uznaje to, że jest coś takiego jak przekroczenie władzy przez rządzących oraz to, że „irlandzka demokracja” (czyli traktowanie prawa tak, jakby bo nie było) jest co najmniej czasami właściwą moralną reakcją.

Wracając do Randall Terry, Henry David Thoreau, Poor People’s Campaign. Istotą, która tutaj wyróżnia te sytuacje jest to, że oni nie łamali niesprawiedliwego prawa. Korzystali z łamania prawa sprawiedliwego, aby zaprotestować przeciwko temu, co było uważane za niesprawiedliwe. Jest to gigantyczna różnica. Pismo nigdzie nawet nie sugeruje, aby słuszne prawa można było łamać z moralną bezkarnością. Wręcz przeciwnie – właśnie te prawa miał na myśli Piotr, gdy pisze o tym, aby ludzie poddawali się każdej ludzkiej instytucji (1Ptr 2:13-17).

Co więcej, nie chodzi o to czy protest nie stosuje przemocy. Różnica między ‘przemocowym’ i ‘bezprzemocowym’ łamaniem prawa jest tego rodzaju, że uczestnicy zamieszek łupią sklepy i wynoszą ze sklepów produkty, podczas gdy protestujący, którzy blokują ulicę pozbawiają kupca klientów. W każdym przypadku sklepikarz jest pozbawiany środków utrzymania. Widoczna tutaj różnica jest to sprawa taktyki, a nie moralności. Ta myśl została uchwycona przez współczesne ruchy różnych form protestu nie korzystających z przemocy. Na przykład: Soulforce, grupa popierająca gejów, opublikowała ostatnio następujące przemyślenia na temat akcji prowadzonych przez „Black Lives Matter”:

Dla nas brak przemocy należy do zasad organizacji, które były skuteczne w działaniu Soulforce w przeszłości, i jest strategią, która, jak mamy nadzieję, pomoże jak największej ilości naszych ludzi bezpiecznie ujawnić się, gdy domagamy się tych zmian, których pragniemy. Uznajemy i potwierdzamy to, że nie korzystanie z przemocy może być sposobem na wyrażenie osobistego stanowiska moralnego. Równocześnie NIE do nas należy potępianie tych, którzy decydują się na inną niż my strategię działania.

Innymi słowy: dla takich grup jak Soulforce protesty pozbawione przemocy nie są w jakimś ogólnym czy obowiązującym sensie, moralnie wyższej wartości do tych drugich. Skoro więc pozbawione przemocy nieposłuszeństwo wobec sprawiedliwego prawa jest moralne to dla kogoś innego może być moralne użycie przemocy. W tym punkcie Soulfroce ma rację: jeśli chodzi o łamanie słusznego prawa, rozróżnienie między użyciem przemocy i jej brakiem jest sprawą wygody, a nie zasady.
Randall Terry zmusił w latach 80-tych i na początku 90-tych konserwatywnych ewangelików do przemyślenia tego problemu. Ostatecznie, niektórzy z nas doszli do wniosku, że nie jest właściwe łamanie słusznego prawa po to, aby uzyskać jakieś dobro. Jeśli prawo jest jawnie niesprawiedliwe to możemy słusznie łamać to prawo, lecz Bóg nie gwarantuje zgody na łamanie sprawiedliwego prawa, aby oprotestować to niesprawiedliwe. Doszliśmy do wniosku, że słuszne wtedy jest dla władzy aresztować Terry’ego i oskarżyć go o łamanie prawa. Jest to właściwa reakcja cywilnej władzy na wszelkiego rodzaju cywilne nieposłuszeństwo, której wymaga łamanie sprawiedliwych praw.

Prawdopodobnie spotkamy się z tym problemem w znacznie większym natężeniu w przyszłości. Postawa amerykańskiej cywilizacji wobec chrześcijaństwa zmienia się. Sądowe decyzje, polityka wykonawcza oraz postanowienia legislatywne w coraz większym stopniu marginalizują chrześcijańską praktykę oraz perspektywę. Równocześnie ludzie posiadający sumienie muszą przeciwstawiać się pewnym prawom. Tradycja cywilnego nieposłuszeństwa mówi nam, aby łamać sprawiedliwe prawa po to, aby pozyskać uwagę, podnieść stopnień świadomości oraz zaprotestować wobec niesprawiedliwości. Jest to tradycja, którą powinniśmy odrzucić. Musimy zapewnić to, aby akty cywilnego nieposłuszeństwa były skierowane wyraźnie i wyłącznie przeciwko niesprawiedliwym prawom. W przeciwnym razie zasługujemy na takie samo traktowanie jak zwykli przestępcy.

Codzienne rozważania_08.08.2016

Hurynowicz_rozwazania

2Kor 6:14-15
NIE CHODŹCIE W OBCYM JARZMIE Z NIEWIERNYMI; BO CO MA WSPÓLNEGO SPRAWIEDLIWOŚĆ Z NIEPRAWOŚCIĄ ALBO JAKA SPOŁECZNOŚĆ MIĘDZY ŚWIATŁOŚCIĄ A CIEMNOŚCIĄ? ALBO JAKA JEST ZGODA MIĘDZY CHRYSTUSEM A BELIALEM, ALBO CO ZA UDZIAŁ MA WIERZĄCY Z NIEWIERZĄCYM?

Jarzmo jest terminem związanym ze zwierzętami, na przykład z wołami zaprzęgniętymi do orania pola. Praktycznym wyrazem więzi łączącej chrześcijanina z jedynym i sprawiedliwym Bogiem jest czynienie tego, co dobre bez dyskusji i bez względu na koszt. Nie oznacza to, że nienawróceni ludzie nie mogą starać się czynić dobrze. Pan Jezus mówił, że jest światłością świata. Gdy żyjemy w społeczności z Bogiem, chodzimy w światłości. Stając się członkami Bożej rodziny, chrześcijanie znajdują Bożą światłość na swojej drodze. Wyraźnie widzimy, w którą stronę Bóg chce, abyśmy poszli, jeżeli chcemy żyć z Nim w harmonii. Umysły ludzi, którzy nie narodzili się na nowo są zaćmione przez grzech i zdominowane przez władcę ciemności, szatana, tak kiedyś nasze. Chrześcijanie wyzwoleni spod panowania ciemności i przyprowadzeni do Królestwa Syna Bożego wyraźnie znajdują się po stronie Chrystusa, w opozycji do działań szatana. Ludzie ze świata, czy o tym wiedzą, czy nie, znajdują się pod panowaniem diabła.

Pozdrawiam i życzę radosnego dnia.

Codzienne rozważania_07.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

2Kor 6:1-2
A JAKO WSPÓŁPRACOWNICY NAPOMINAMY WAS, ABYŚCIE NADAREMNIE ŁASKI BOŻEJ NIE PRZYJMOWALI; MÓWI BOWIEM: W CZASIE ŁASKI WYSŁUCHAŁEM CIĘ, A W DNIU ZBAWIENIA POMOGŁEM CI; OTO TERAZ CZAS ŁASKI, OTO TERAZ DZIEŃ ZBAWIENIA.

Łaskę Bożą należy przyjąć nie nadaremnie. Przyjmujemy ją aby mogła w nas działać. Przyjęcie nadaremnie Bożej łaski oznacza brak wdzięczności, która powinna przejawiać się prowadzeniem życia w posłuszeństwie Bogu. Prawidłową reakcją na łaskę jest wdzięczność. Wdzięczność powinna stanowić dominującą cechę nas chrześcijan przez całe życie. Wzrastając i budując się w Panu Jezusie oraz umacniając wiarę daną nam przez Boga, powinniśmy obfitować w dziękczynienie. Jeżeli żyjemy dziękując Bogu za Jego Syna, wówczas żyjemy święcie. Nasze życie staje się uboższe kiedy nie okazujemy wdzięczności. Lecz my ludzie mamy krótką pamięć. Powodem ustanowienia Wieczerzy Pańskiej i naszej potrzeby spotykania się przy wspólnym stole, jest przypomnienie sobie na nowo o Bożej łasce i postanowienie, aby żyć z wdzięcznością. Łaska prowadząca do wdzięczności niszczy naszą naturalną skłonność do opierania się Bogu. Ona sprawia, że rozkoszujemy się jego prawem jak nigdy dotąd. To główna motywacja do służenia Panu, Jezusowi Chrystusowi.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_06.08.2016

Hurynowicz_rozwazania

2Kor 5:14-15
BO MIŁOŚĆ CHRYSTUSOWA OGARNIA NAS, KTÓRZY DOSZLIŚMY DO PRZEKONANIA, ŻE JEDEN ZA WSZYSTKICH UMARŁ; A ZATEM WSZYSCY UMARLI; A UMARŁ ZA WSZYSTKICH, ABY CI, KTÓRZY ŻYJĄ, JUŻ NIE DLA SIEBIE SAMYCH ŻYLI, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZOSTAŁ WZBUDZONY.

Obok bojaźni Bożej kolejnym motywem szerzenia ewangelii jest miłość Chrystusa. Pomimo opozycji i fizycznych trudności, pierwsi misjonarze czuli się prowadzeni przez moc miłości ich Zbawiciela, kiedy wypełniali oni swoje poselstwo. Byli przekonani o tym, że ich miłuje i miłuje także tych, którym była zwiastowana dobra nowina. Miłość Pana Jezusa Chrystusa jest skarbem, który który z jednej strony znamy, a z drugiej uznajemy, że wykracza poza nasze poznanie, ponieważ jest tak wielki i niezmierzony. Fundamentem przekonań, które stanowiły zachętę dla apostołów i misjonarzy, była odkupieńcza śmierć naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ich życie jak i wszystkich chrześcijan, było zbudowane na solidnym fundamencie prawdy o tym, że Jezus za nas umarł i został wzbudzony z martwych. W konsekwencji nie mogli już dłużej żyć dla siebie samych, ale musieli żyć dla niego, świadomi wielkiego długu wdzięczności. W życiu każdego chrześcijanina istnieje „już nie”. Nie możemy już żyć sami dla siebie, ale musimy żyć dla Niego – nie z niechęcią ale z poczuciem wielkiego przywileju. Największą troską naszego Zbawiciela jest zgromadzenie wszystkich zgubionych owiec, za które umarł. Życie dla Niego oznacza podzielenie Jego troski o nie i poświęcenie się głoszeniu Jego ewangelii.
Pozdrawiam Bożym pokojem.