Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Pustynia – 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Szukanie życzliwości na pustyni
Często człowiek czuje się jak na pustyni z powodu niespełnionej obietnicy. Ma swoje oczekiwania w tym, w jaki sposób jego zdaniem ta obietnica powinna się spełnić, a kiedy nie dzieje się to w czasie lub w sposób, którego się spodziewał, jego wiara ulega zachwianiu. Nierzadko wynika to z tego, że tworzymy pewną konstrukcję, według której, jak wierzymy, działa Bóg. Gdy Ojciec „zawodzi” nasze oczekiwania, nie czyniąc tego, co mieści się w naszym rozumieniu, jak On i Jego Słowo działa, może to wtrącić nas w pustynię nieufności.

Czasy rozczarowania – gdy Bóg robi coś inaczej, niż myśleliśmy, albo nie robi tego, czego się spodziewaliśmy – skłaniają nas do zbadania tego, w co i dlaczego tak wierzymy. Po rozczarowaniu, po gniewie, przychodzi introspekcja, proces, który może trwać latami. Ojciec jest jednak mistrzem w wykorzystywaniu sytuacji, które sprawiają, że Go kwestionujemy, aby nas zawrócić na właściwą drogę i nauczyć, objawiając to, co naprawdę jest w naszym sercu. Pustynia wydobywa na powierzchnię największą głębię naszego serca, abyśmy mogli albo utwierdzić się w tym, w co wierzymy, albo pokutować i się zmienić.

Jak Bóg wykorzystał pustynię Izraela: Pwt 8,1–7
Księga Powtórzonego Prawa zawiera ostatnie słowa Mojżesza, skierowane do dzieci tych, którzy wyszli z Egiptu, lecz pomarli na pustyni. To właśnie to pokolenie miało wejść do Ziemi Obiecanej. W Pwt 8,1 Pan mówi tym dzieciom, że Jego zamiarem jest przygotować je do wejścia do Ziemi Obiecanej – ziemi błogosławieństwa, którą obiecał ich przodkom i rodzicom.

W tym celu dodaje w w. 2: „Pamiętaj na całą drogę, którą prowadził cię Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu: czy strzeżesz Jego nakazów, czy też nie”.

Słowo tłumaczone jako „wypróbować” lub „doświadczyć” to hebrajskie nasah. Użyto go również w Rdz 22,1, gdzie czytamy, że „Bóg wystawił Abrahama na próbę”, gdy miał ofiarować Izaaka. Żydowscy i chrześcijańscy uczeni podkreślają, że „wypróbować” nie oznacza pokusy do zła ani testu, dzięki któremu Bóg miałby się dowiedzieć, co jest w sercu Abrahama czy Izraela. Oznacza raczej: „aby poznanie tego, co jest w ich sercu, zrodziło się w nich samych”. Ojciec wie wszystko, więc czas pustyni – będący czasem próby – nie jest potrzebny Jemu, aby poznać nasze serce; jest potrzebny nam, abyśmy my poznali własne serce.

Continue reading

Czy Bóg używa islamu, aby ukarać Zachód za jego „grzech i smród”?

Raymond Ibrahim
14 lutego 2026 r.

Oryg.: TUTAJ

Tłum w Berlinie świętuje Paradę Równości | AP News

Dziwne zdarzenie, które ma miejsce dzisiaj, może w dużym stopniu wyjaśnić dziwne zdarzenie, które miało miejsce wczoraj — zdarzenie od dawna uważane za jedną z tajemnic historii: muzułmańskie podboje w VII wieku, w wyniku których szybko podbito dwie trzecie świata chrześcijańskiego.

Pomyślcie o tym: Biedni, nędzni Beduini, niemający żadnego doświadczenia w posługiwaniu się bronią, uzbrojeniem ani strategią, zdołali podbić nie tylko największe supermocarstwo swoich czasów, Cesarstwo Rzymskie na Wschodzie (Bizancjum) – które utraciło większość swoich chrześcijańskich posiadłości na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej na rzecz islamu – ale także Persję.

Choć pojawiło się wiele akademickich hipotez racjonalizujących triumf islamu – z których najpopularniejsze głosiły, że Cesarstwo Wschodniorzymskie i Persja Sasanidów były wyczerpane wojnami między sobą – zagadka pozostaje tajemnicą. Jak pisze Hugh Kennedy: „Pomimo ogromu słów, pełne wyjaśnienie muzułmańskiego zwycięstwa wciąż nam umyka”.5

Wcześniejsi historycy byli jeszcze bardziej stanowczy i zgodziliby się z pułkownikiem sir Thomasem Holdichem (ur. 1843), geografem i historykiem: „Nic w historii świata” – pisał – „nie jest bardziej zaskakujące niż szybkie rozprzestrzenianie się arabskich podbojów w Azji, Afryce i Europie Zachodniej pod koniec VII wieku naszej ery”.

Pamiętajmy, że z wyjątkiem Persji, reszta podbitych narodów w Azji, a także wszystkie podbite narody w Afryce i Europie Zachodniej, były chrześcijańskie.

Co ciekawe, główny powód niespodziewanego zwycięstwa islamu nad chrześcijańskim Cesarstwem Rzymskim, podawany przez podbitych chrześcijan, jest dziś jawnie ignorowany: Bóg, jak twierdzili, stworzył islam jako narzędzie do karania świata chrześcijańskiego za jego liczne grzechy.

Było to wyjaśnienie, do którego odwoływał się praktycznie każdy chrześcijanin w VII wieku, a wywodzi się od jednego z najwcześniejszych świadków (i ostatecznej ofiary) arabskich podbojów, patriarchy Jerozolimy Sofroniusza, który poddał Święte Miasto muzułmanom po niszczycielskim oblężeniu w 637 roku.

Continue reading

Bóg i Słowo w Ewangelii Jana 1


Kevin Bauder
20 marca 2026 r.
Kim jest Jezus Chrystus? Jaki jest Jego związek z Bogiem Ojcem? Ludzie, którzy twierdzą, że są chrześcijanami, próbowali odpowiedzieć na to pytanie na różne sposoby. Arianie sugerują, że Chrystus był wywyższonym stworzeniem Ojca. Adopcjoniści argumentują, że Chrystus był sprawiedliwym człowiekiem, którego Bóg wyniósł do boskiego statusu. Triteiści twierdzą, że Ojciec, Syn i Duch Święty to trzej Bogowie, którzy ze sobą współpracują. Modaliści twierdzą, że jedyny Bóg czasami ukazuje się swoim stworzeniom jako Ojciec, czasami jako Syn, a czasami jako Duch Święty. Te odpowiedzi są bardzo stare, ale nadal pojawiają się w grupach takich jak Pentekostalizm Jedności, Mormonizm i Świadkowie Jehowy. I żadna z tych odpowiedzi nie jest prawdziwie chrześcijańska, ponieważ żadna nie jest zgodna z ewangelią.

Choć te schematy są bardzo stare, żaden z nich nie powstał w czasach, gdy pisano Nowy Testament. Mimo to, niektóre fragmenty Nowego Testamentu zdają się przewidywać, gdzie ludzie popełnią błąd w swoim rozumieniu relacji między Bogiem a Chrystusem. Jeden z nich ma szczególne znaczenie dla zrozumienia relacji Chrystusa z Ojcem. Jest to Ewangelia Jana 1:1–18 .

Continue reading

Odkrywanie El Shadai


Wrażliwość to przestrzeń, w której mieszka boska moc

dr Eli (Eliyahu) Lizorkin

Rozdział 17 stanowi kluczowy moment w rozwijającej się narracji Księgi Rodzaju. Stanowi on wstęp do przymierza z JHWH i przygotowuje grunt pod radość, która będzie towarzyszyć narodzinom Izaaka. Zanim jednak ta obietnica się spełni, Abraham i jego rodzina muszą przekroczyć próg duchowy, symboliczny, osobisty i fizyczny. Historia opisana w 17. rozdziale Księgi Rodzaju zawiera istotną refleksję, której prawie zawsze nie dostrzegamy w naszych lekturach. Zanim jednak do niej wrócimy, warto poczynić kilka uwag wstępnych.

Objawienie El Shadai
Rozdział rozpoczyna się teofanią, która na nowo definiuje samą naturę Boga. Święty ukazuje się Abramowi (Avram, אַבְרָם) i przedstawia się nowym imieniem: El Szaddaj (אֵל שַׁדָּי). Nasze Biblie często tłumaczą ten termin jako „Bóg Wszechmogący” – tytuł surowej, wszechmocnej mocy, wywodzący się z rdzenia szadad (שָׁדַד), oznaczającego przytłoczyć lub zniszczyć. Jednak hebrajski pozwala na inne tłumaczenie. Te same spółgłoski wskazują na szadajim (שָׁדַיִם), hebrajskie słowo oznaczające „piersi” – starożytny i potężny symbol troski i zdolności do podtrzymywania ludzkiego życia. W tym świetle samoobjawienie się Boga jako El Szaddai staje się mniej kwestią przytłaczającej siły („Boga Wszechmogącego”), a bardziej bycia „Wszechwystarczającym” — Bogiem, który karmi i podtrzymuje, który dotrzymuje swojej rodzicielskiej obietnicy.

Nowa tożsamość
W Księdze Rodzaju 17 Bóg powołuje do istnienia nową rzeczywistość. Imię Abram, oznaczające „wywyższony ojciec” od aw אָב („ojciec”) i ram רָם („wysoki”), zmienia się w Abraham, co oznacza „ojciec mnóstwa”, od aw אָב („ojciec”) i hamon הָמוֹן („wielu” lub „mnóstwo”).

W zdumiewającym oświadczeniu Bóg nazywa rzeczy, których jeszcze nie ma, tak jakby już istniały. Abraham, wciąż bezdzietny w wieku dziewięćdziesięciu dziewięciu lat, zostaje na nowo ogłoszony protoplastą wielu narodów. Co więcej, Święty dodaje do imienia Abrama hebrajską literę „hei” (ה) – literę sygnaturową Boskiego Imienia, JHWH (יהוה). Ta sama hebrajska litera (ה), która symbolizuje zarówno Boga, jak i życie, które On daje, została teraz wstawiona do imienia „Abram” (אַבְרָם), przekształcając je w „Abraham” (אַבְרָהָם).

Continue reading

„SAULOWIE” UPADAJĄ – „DAWIDOWIE” POWSTANĄ!

Andrew Strom

Nagle, w ciągu ostatnich kilku lat, wielu z największych charyzmatycznych/proroczych przywódców i organizacji w Ameryce zaczęło upadać,jeden po drugim. Jak wiecie, od lat piszemy o nadchodzącej „rewolucji”w Kościele – okresie „wielkiej reformacji”, w którym Saulowie zostanąobaleni, a „Dawidowie” zostaną wyniesieni przez Boga. Wierzę, że ten czasnastał właśnie teraz. Tak jak wielkie wstrząsy mają miejsce w królestwach tego świata,tak samo wielkie wstrząsy mają miejsce w Kościele.

Oto, co napisałem kilka lat temu o tej właśnie chwili:
„SAULOWIE. Są to przywódcy chrześcijańscy, którzy mocno dostosowali się do obecnego porządku, z jego kompromisami, instytucjonalną kontrolą, odrzuceniem dążenia do prawdziwej świętości, miłością do „przyjemności” większą niż miłość do Boga itp. Niestety, tacy przywódcy często z radością przyjmują każdą nową chrześcijańską modę, o ile nie kosztuje ich to zbyt wiele i o ile pomaga utrzymać zaangażowanie ludzi w kościele. (To dlatego często z zadowoleniem przyjmowali nowe metody „rozwoju kościoła” itp.).

Poza tym jednak stanowczo opowiadają się za status quo. Myśl o prawdziwej reformacji absolutnie przeraża większość z nich (dlatego też będą się sprzeciwiać lub prześladować każdego prawdziwego „Dawida”, którego zdołają zidentyfikować). A gdy w ich kościele pojawią się nowe służby typu Dawida, często będą próbować je „zdeptać”, zdominować, a jeśli to nie zadziała, ograniczyć ich wpływ w jak największym stopniu.

Wierzę, że Bóg chce, abym powiedział dzisiejszym Saulom: Ponieważ ustanowiliście się „panami” nad kościołem zamiast Jezusa, Bóg wyrwie wam z rąk królewskie berło. A z powodu kompromisu, który od tak dawna znajduje się w waszych ustach, Bóg zrzuci większość winy za chory stan dzisiejszego „letniego” kościoła bezpośrednio na wasze stopy. Zostaliście odrzuceni przez Boga jako niezdolni do przewodzenia Jego ludowi.

„Królestwo zostanie wam odebrane i dane innym” (zob.Mt 21:43, 1 Sm 15:22-23, 1 Sm 28:17 itp.). „Oto wy, pogardzający, dziwcie się i ginijcie, bo ja czynię dzieło w waszych dniach, dzieło, w które w żaden sposób nie uwierzycie, choćby wam je ktoś opowiedział” (Dz 13,41).

Warto zauważyć, że najpoważniejszym grzechem, jaki Saul popełnił w oczach Boga (grzechem, który ostatecznie spowodował, że został odrzucony przez Boga jako niezdolny do przewodzenia Jego ludowi), było to, że po bitwie z bałwochwalczymi Amalekitami Saul poszedł na kompromis w stosunku do tego, co powiedział Bóg, pozwalając swoim ludziom zabrać najlepsze stada wroga jako łup, zamiast zabić je wszystkie.

To „podlizywanie się ludziom”, buntownicze lekceważenie słowa Bożego, spowodowało, że Saulowi
natychmiast powiedziano, iż jego królestwo zostanie mu odebrane. „Bo bunt jest jak grzech czarów, a upór jest jak nieprawość i bałwochwalstwo. Ponieważ odrzuciłeś słowo Pana, On również odrzucił cię jako króla” (1 Sm 15:23). Zauważ, że to nie „kontrola” Saula nad ludem ani jego dominacja nad nim spowodowały, że został odrzucony przez Boga, ale raczej jego słabość i kompromisy jako przywódcy (tj. jego pragnienie zadowalania i dostosowywania się do swojego ludu kosztem słowa Bożego). Czyż nie jest tak samo również dzisiaj?

POWSTANIE DAWIDÓW
W Biblii Dawid jest zawsze przedstawiany jako człowiek według serca Bożego. Podczas, gdy Saul reprezentuje siłę ciała, Dawid reprezentuje człowieka kierowanego i przepełnionego Duchem Świętym. Ma to być powrót „dobrych pasterzy” – mężczyzn i kobiet, którzy będą walczyć z wilkami i niedźwiedziami, którzy będą troszczyć się o stado i ponownie skupią uwagę na czystości i świętości.

W 2023 roku wydałem książkę „REWOLUCJA w Kościele – WSTRZĄSY w świecie”. Dotyczy ona właśnie tego okresu, w którym obecnie żyjemy.
Powiedziałem, że lata 20. XXI wieku to czas, w którym wszystko to się zaczyna – zarówno w Kościele, jak i na świecie. A przed nami jeszcze wiele wstrząsów.

Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)

Dlaczego Jezus nazywał pogan psami?


Spróbuj zrozumieć jedno z najdziwniejszych stwierdzeń Jezusa.

dr. Eli (Eliyahu) Lizorkin
Oryg.: TUTAJ

Dwie Ewangelie – Marka i Mateusza – opisują poruszające spotkanie Jezusa, rabina z Judy, z kobietą z okolic Tyru i Sydonu. Marek nazywa ją Greczynką, Syrofenicjanką z pochodzenia (odzwierciedlając jej grecko-rzymski kontekst kulturowy w rzymskiej prowincji Syrii-Fenicji), podczas gdy Mateusz opisuje ją jako Kananejkę (nawiązując do starożytnych, nieizraelskich ludów zamieszkujących te tereny) (Mk 7,24–30; Mt 15,21–28).

Tyr i Sydon należały do ​​starożytnego terytorium plemiennego Aszera, jednak Izrael nigdy ich w pełni nie podbił ani nie rościł sobie praw (Jozuego 19:28–29). W czasach Jezusa region ten pozostawał terytorium pogańskim – obcym, historycznie pogańskim i poza wspólnotą przymierza Izraela. Jezus wycofuje się na ten obszar, szukając czasu na prywatność i odpoczynek dla siebie i swoich uczniów (Mk 7:24 odnotowuje, że „wszedł do domu i nie chciał, żeby ktokolwiek o tym wiedział”), jednak Jego sława podąża za Nim przez granice, pokazując, że Bożego miłosierdzia nie da się powstrzymać.

Rozpaczliwa prośba
Tam zrozpaczona matka pada Mu do stóp i woła: „Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest okrutnie dręczona przez złego ducha” (Mt 15,22).

Zatrzymaj się tutaj i poczuj surową desperację w jej głosie. To nie jest przypadkowa prośba; życie jej córki rozpada się pod wpływem demonicznych mąk. Jako nie-Żydówka i matka, stoi daleko poza izraelskim kręgiem kulturowym i religijnym. A jednak zwraca się do Jezusa „Panie” i „Synu Dawida” – tytułami pełnymi żydowskiej mesjańskiej nadziei. Skąd kobieta z tego regionu je znała? Być może plotki o cudach tego żydowskiego uzdrowiciela rozeszły się po granicy, a może po prostu desperacja zmusiła ją do chwycenia się jakiejkolwiek deski ratunku. Tak czy inaczej, jest oddana bez reszty, błagając o litość. Przede wszystkim jest matką, która zrobi wszystko, by uratować swoją córkę.

Początkowa reakcja Jezusa może zaniepokoić współczesnych czytelników: milczenie. Jej wołanie trwa, aż uczniowie, coraz bardziej zirytowani, proszą Go: „Odpraw ją, bo woła za nami” (Mt 15,23). Kiedy w końcu się odzywa, Jego słowa brzmią surowo: „Posłany jestem tylko do owiec zaginionych z domu Izraela” (Mt 15,24). To mocne przypomnienie – Jego główna misja, na tym etapie, koncentruje się na ludzie przymierza z Bogiem. Niezrażona tym, przyszła, upadła przed Nim na kolana i po prostu błagała: „Panie, pomóż mi!” (Mt 15:25).
Wymiana zdań nabiera tempa. Jezus odpowiada metaforą, która dla współczesnych brzmi surowo: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom i rzucać szczeniętom” (Mt 15,26).

Continue reading

Hipokryzja Dnia Islamofobii: 51 zabitych muzułmanów = oburzenie; ponad 1000 zabitych chrześcijan = cisza


Raymond Ibrahim
15 marca 2026 r.
Oryg.: TUTAJ

Dziś, 15 marca, obchodzimy „Międzynarodowy Dzień Zwalczania Islamofobii” – święto ustanowione przez ONZ, po raz pierwszy proklamowane w 2022 r. przez Zgromadzenie Ogólne.

Od tego czasu impet nabrał jeszcze większego rozpędu. W 2024 roku przyjęto kolejną rezolucję – „Środki zwalczania islamofobii”. Wykracza ona poza potępienie, wzywając państwa członkowskie do wprowadzenia „konkretnych środków”, zwłaszcza przepisów o charakterze bluźnierczym, mających na celu stłumienie „nienawiści” – lepiej znanej jako wolność słowa. Rezolucja ta powołała również Specjalnego Wysłannika ONZ, który ma kierować działaniami globalnymi.

Działania są kontynuowane: jutro, 16 marca, ONZ organizuje w Nowym Jorku wydarzenie na wysokim szczeblu zatytułowane „Rozwiązywanie problemu islamofobii i dyskryminacji ze względu na religię lub przekonania – powiązanie z prawami człowieka”.

Choć istnieje wiele sposobów na obalenie mitu o rzekomej potrzebie „zwalczania islamofobii”, wystarczy przyjrzeć się powodom, dla których ONZ wybrało 15 marca na moment ujawnienia swojej skrajnej hipokryzji.

15 marca 2019 roku uzbrojony Australijczyk, Brenton Tarrant, wkroczył do dwóch meczetów w Nowej Zelandii i otworzył ogień do muzułmańskich wiernych, zabijając 51 osób i raniąc 40.

Dlatego wybrano datę 15 marca, aby przypomnieć o tym strasznym incydencie.

Jak dotąd wszystko w porządku – z wyjątkiem jednego irytującego pytania: skoro jeden atak na meczet wystarczył, by ONZ ustanowiła specjalny dzień poświęcony obronie islamu, to co z niezliczonymi , często gorszymi , muzułmańskimi atakami na niemuzułmańskie miejsca kultu? Dlaczego nie wywołały one podobnej reakcji ze strony ONZ i innych organów rządowych?

Przyjrzyjmy się niektórym śmiertelnym muzułmańskim atakom na kościoły chrześcijańskie w ostatnich latach (uporządkowanym według liczby ofiar).

Przygotuj się.

Continue reading