Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Sprawiedliwość społeczna


Autor: Kevin Bauder, 21 sierpnia 2026, 12:00
Oryg.: TUTAJ
[Ten esej został pierwotnie opublikowany 3 października 2020 r.]

Wszyscy ludzie na całym świecie pragną sprawiedliwości. Nawet zatwardziały logiczny pozytywista odczuwa niesprawiedliwość, gdy wyprzedza się go po godzinach oczekiwania w Wydziale Komunikacji. Powszechne pragnienie sprawiedliwości zostało wyrażone w dokumentach, od Kodeksu Hammurabiego i Księgi Hioba, po Amerykańską Przysięgę Wierności, która obiecuje lojalność wobec flagi narodu, który zapewnia „wolność i sprawiedliwość dla wszystkich”.

Klasyczne i chrześcijańskie rozumienie sprawiedliwości zostało podsumowane frazą: „Każdemu, co mu się należy”. Zgodnie z tym rozumieniem, sprawiedliwość może być skierowana wyłącznie do osób. Osoby te mają prawo do pewnych rzeczy po prostu z racji swojego istnienia jako osoby. Te rzeczy nazywane są prawami. Odmawianie czegoś, co się im należy – tj. naruszanie tych praw – oznacza popadanie w niesprawiedliwość. W konsekwencji prawo reprezentuje roszczenie, które musi być uznane przez wszystkie inne.

Sprawiedliwość jest związana z pewnym rodzajem równości. Sprawiedliwy Bóg nie ma względu na osoby, podobnie jak sprawiedliwe prawo i sprawiedliwy sędzia. W tym sensie sprawiedliwość jest ślepa: zajmuje się kwestiami formalnymi, a nie merytorycznymi. Sprawiedliwy bieg to taki, w którym wszyscy zawodnicy muszą pokonać ten sam dystans, a nie taki, w którym mają taką samą wytrzymałość.

Ostatnio jednak słowo „sprawiedliwość” coraz częściej zestawia się z przymiotnikiem „społeczny” . W istocie, ta kombinacja – sprawiedliwość społeczna – stała się jednym z zaklęć współczesności. Wystarczy wypowiedzieć ją z aprobatą, aby postawić się w pozycji moralnej wyższości. Czym jednak jest sprawiedliwość społeczna i czym różni się ona od zwykłej sprawiedliwości, tak jak Zachód pojmował ją od tysiącleci?

Główną różnicą jest to, że sprawiedliwość społeczna nie jest formalna, lecz materialna. Sprawiedliwość społeczna jest czasami nazywana sprawiedliwością dystrybutywną, ponieważ mierzy sprawiedliwość według podziału. Wymaga równości nie pozycji, ale warunków i rezultatów. W związku z tym zwolennicy sprawiedliwości społecznej zakładają, że wszędzie tam, gdzie istnieje jakaś nierównowaga, czy to pod względem bogactwa, władzy, wykształcenia, czy prestiżu, działa niesprawiedliwość.

Continue reading

Czy należy odrzucać tych, którzy odrzucili Boga?

Biblia hebrajska

Dowiedz się, dlaczego posługa wstawiennicza jest obowiązkiem wynikającym z przymierza, a nie opcją duchową.

dr Eli Lizorkin-Girzhel|

Oryg.: TUTAJ

Zapraszamy do udzielenia wsparcia Tutaj.

Izrael właśnie zrobił coś strasznego. Zażądali króla takiego, jak narody. Nie dlatego, że Bóg ich zawiódł, ale dlatego, że nie chcieli już polegać wyłącznie na Nim. A Samuel, jeden z wielkich sędziów Izraela, człowiek, który poświęcił całe swoje życie, by przewodzić im bez tronu i korony, stał przed nimi, gdy w końcu uświadomili sobie całą wagę tego, co zrobili.

1 Samuel 12 to formalne przemówienie Samuela, które oznacza przejście Izraela od sędziów do monarchii, ale nie jest to łagodna, ceremonialna mowa. Rozwija się jak scena przymierza w sali sądowej. To scena z sali sądowej. Samuel wzywa naród do złożenia świadectwa, że ​​jako ustanowiony przez Boga sędzia i prorok nigdy nie przyjął łapówki, nigdy ich nie uciskał i nigdy ich nie oszukał (12,3–5). Następnie przechodzi przez ich historię: niewolę w Egipcie, wyzwolenie i okres sędziów. Wymienia Jerubbaala, czyli Gedeona, Bedana (Baraka w kilku starożytnych przekładach), Jiftacha, a nawet siebie – każdego z nich Bóg powołał, by ocalić Izrael, gdy lud zapomniał o Nim i odwrócił się od Niego. Następnie prowadzi ich do niedawnej chwili: „Gdyście widzieli Nachasza, króla Ammonitów, nadciągającego przeciwko wam, powiedzieliście mi: «Nie! Niech króluje nad nami!», chociaż Pan, wasz Bóg, był waszym królem” (1 Sm 12,12).

Aby zademonstrować swoje prawo do przemawiania w imieniu niebiańskiego króla, Samuel czyni coś dramatycznego. Jest to okres żniw pszenicy, zazwyczaj suchej pory roku, kiedy deszcz pada niezwykle rzadko i może być destrukcyjny. Samuel wzywa Pana, aby zesłał grzmoty i deszcz. Bóg odpowiada, a lud jest przerażony (1 Sm 12,17–18).

To jest moment, w którym tekst się zmienia i na którym chcę spędzić resztę artykułu, ponieważ wersety od 19 do 23 zawierają coś, co łatwo odczytać po przeczytaniu, ale co staje się niezwykle ważne, gdy się to zrozumie.

Continue reading

Izrael – w co wierzyć? – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Musimy wyraźnie odróżnić uzasadnioną krytykę Izraela od nienawiści do tego narodu tylko dlatego, że to Żydzi.

Są ludzie, którzy nazywają siebie chrześcijanami, a jednocześnie nienawidzą współczesnego państwa Izrael. Jednak miłość do Izraela ze względu na jego duchowe znaczenie nie oznacza, że nie wolno nie zgadzać się z polityką współczesnego państwa.

Jest to podobne do sposobu myślenia spotykanego w polityce, gdzie każda krytyka polityki prowadzonej przez przedstawiciela mniejszości etnicznej bywa natychmiast uznawana za przejaw rasizmu. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że można sprzeciwiać się określonej polityce, nie będąc jednocześnie przeciwnikiem osoby, która ją popiera. Ich hipokryzja i niedojrzałość ujawniają się w tym, że sami nie zgadzają się ze swoim przełożonym, współpracownikami ani z polityką firmy, a mimo to nadal tam pracują. Nie zgadzają się ze współmałżonkiem we wszystkim, a jednak pozostają w małżeństwie. Nie podzielają poglądów wszystkich członków swojej dalszej rodziny, a mimo to utrzymują z nimi relacje. Nie zgadzają się ze wszystkimi decyzjami władz państwa, którego są obywatelami lub w którym mieszkają, a jednak nadal w nim żyją.

Kiedy jednak dochodzi do rozmowy o Izraelu, reagują nienawiścią wobec tego państwa, a jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, zrywają z nim kontakt, usuwają go z grona znajomych w mediach społecznościowych itd. Przyjrzyjmy się więc temu, co mówi Pismo Święte.

Continue reading

Równowaga między emocjami a logiką – 3

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Miałem piętnaście lat i posiadałem tymczasowe prawo jazdy dla uczących się kierowców. Mama siedziała na miejscu pasażera i instruowała mnie podczas jazdy. Gdy dojechaliśmy do skrzyżowania, zatrzymałem się, a ona powiedziała: „Spójrz w obie strony, potem spójrz jeszcze raz, a kiedy ruszasz, ponownie spójrz w obie strony”. Wyjaśniła mi, że czasami nadjeżdżający samochód może być zasłonięty przez słupek karoserii, dlatego należy spojrzeć raz, potem drugi raz, a następnie jeszcze raz w chwili ruszania.

Rozumowanie oparte na emocjach nie spogląda w obie strony. Patrzy tylko w jedną. Szuka ludzi, którzy potwierdzą ten jeden punkt widzenia, czyni go dla siebie prawdą, choć inni wyraźnie widzą, że nie uwzględnia to całego obrazu.

Przyjrzyjmy się więc, jak wg Pisma zachować równowagę między emocjami a logiką. To fundament podejmowania życiowych decyzji.

Kluczowe pytanie brzmi: Czy emocje podążają za prawdą, czy też emocje zastępują staranne zbadanie prawdy?

Zdrowe chrześcijańskie nauczanie angażuje zarówno serce, jak i umysł. Jak powiedział Jezus, największe przykazanie zawiera w sobie miłowanie Boga całym sercem, całą duszą, całą siłą i całym umysłem (Mk 12:30). Biblijne rozeznanie nie polega na tłumieniu emocji. Polega na tym, aby nasze emocje były kształtowane przez Bożą prawdę, a nie przez charyzmatycznych mówców czy treści publikowane w internecie. Emocje nie są naszym wrogiem. Kluczem jest nauczenie się zachowywania równowagi między myśleniem a emocjami.

Najpierw jednak trzeba zrozumieć jedną rzecz: nikt nie zrobi tego za ciebie. Nie istnieje droga na skróty. Nikt nie może pomodlić się za ciebie w taki sposób, abyś nagle doświadczył przełomu i już nigdy więcej nie musiał zmagać się ze swoimi myślami. Żadna wizja Jezusa ani nieba tego nie zmieni. Biblia bardzo wyraźnie uczy, że każdy z nas musi odnowić swój umysł, porzucić dawne sposoby myślenia i wejść na wyższy poziom Bożego myślenia. Nie istnieje jeden wielki, mistyczny duchowy sekret, który po odkryciu otworzy przed tobą wszystkie niebiańskie tajemnice.

Jesteśmy uczniami – ludźmi uczącymi się przez całe życie. Podporządkowanie emocji temu, co wiemy o Chrystusie, wymaga wysiłku. Jest to jednak możliwe. To podstawy chrześcijaństwa, a mimo to wielu ludzi dopiero teraz uczy się, jak podporządkowywać swoje wyobrażenia i myśli w posłuszeństwo Chrystusowi. Posłuszeństwo oznacza, że twoje myśli muszą zgadzać się z Jezusem. Posłuszeństwo oznacza, że sam decydujesz, co będziesz myślał i jakie uczucia dopuścisz do swojego wnętrza. Dokonujesz tego, opierając swoje rozumowanie na zdrowym rozsądku oraz na konkretnych fragmentach Pisma, stojąc na fundamencie tego, że Go znasz. Nie tylko, że w Niego wierzysz, ale że Go znasz.

Zidentyfikujmy kilka emocjonalnych bodźców:

Poczucie pilności: „Musisz uwierzyć w to teraz, inaczej przegapisz to, co robi Bóg”.

Strach: „Jeśli kwestionujesz to nauczanie, sprzeciwiasz się Bogu”.

Gniew: Nieustanne przedstawianie innych chrześcijan, kościołów lub przywódców jako wrogów.

Pycha / ego: „Tylko naprawdę duchowi ludzie rozumieją tę tajemnicę”.

Duchowa izolacja: Zachęcanie swoich zwolenników, aby nie ufali żadnym innym pastorom, kościołom ani nauczycielom.

„Tylko my mamy rację”: Wygłaszanie kategorycznych twierdzeń przy jednoczesnym rzadkim wyjaśnianiu własnych poglądów lub Pisma w jego kontekście.

Skupienie na osobowości nauczyciela: Doświadczenia lub objawienia nauczyciela stają się ważniejsze niż sam tekst biblijny.

Continue reading

Wzrost „chrześcijaństwa przegranych”


Kto zyskuje na przekonywaniu chrześcijan do „przegrywania dyskusji”?
Raymond Ibrahim
5 sierpnia 2026 r.

Podczas Mistrzostw Świata FIFA 2026 – światowego święta rywalizacji, doskonałości i woli zwycięstwa – milionom widzów powiedziano, że prawdziwie chrześcijańską postawą jest… przegrana. Celowa.

Takie było przesłanie kolejnej reklamy He Gets Us, której dosłowny tytuł brzmiał Lose (Przegrać) .

Jego głównym przesłaniem jest to, że są rzeczy ważniejsze niż zwycięstwo. To oczywiście prawda, ale widzów zachęcano również do takich działań, jak „celowe przegranie kłótni”.

Tego typu przekaz jest oczywiście zgodny z motywem poprzednich reklam He Gets Us .

Podczas Super Bowl w 2024 roku He Gets Us wyemitowało kolejną reklamę zatytułowaną „ Foot Washing ”. Składała się ona z kilku następujących po sobie obrazów ludzi myjących stopy innym osobom.

Ponownie, obraz wydawał się nieszkodliwy – dopóki schemat nie stał się jednoznaczny. Wiele z tych osób myjących stopy zdawało się pasować do typowego „amerykańskiego” profilu, podczas gdy większość tych, którym myto stopy, nie. Wśród obrazów znalazły się: biała kobieta myjąca stopy nielegalnemu – i wyglądającemu na dość poirytowanego – latynoskiemu imigrantowi; biała kobieta myjąca stopy muzułmance w hidżabie; biały mężczyzna myjący stopy Indianinowi amerykańskiemu; oraz biały duchowny chrześcijański myjący stopy czarnoskóremu mężczyźnie/kobiecie „trans”.

Na samym końcu pojawia się rzekomo „głęboka” myśl reklamy: „ Jezus nie nauczał nienawiści. On obmywał stopy ”.

Continue reading

Kiedy przywódcy chrześcijańscy zaprzeczają wierze

Frank Viola
3 sierpnia 2026

W ostatnich latach ewangelikalna kultura chrześcijańska podniosła się z upadku po odkryciu, że wielu jej cenionych kaznodziejów i artystów muzycznych wyrzekło się Jezusa Chrystusa.

Niedawno jeden z takich liderów wyjaśnił, że odejście od Jezusa było dla niego długim procesem. Dał wgląd w swoje i żony serce mówiąc:

„Nie lubiliśmy chodzić do kościoła. Nie lubiliśmy czytać Biblii. Nie lubiliśmy się modlić. Nie lubiliśmy czcić Boga. Wszystko to wydawało się obowiązkiem, a nasz brak entuzjazmu do tych rzeczy sprawiał, że czuliśmy, że coś z nami jest nie tak”.

Dodał, że zdali sobie sprawę, że po prostu już nie wierzą. I po przyznaniu się do tego poczuli ulgę.

Przytaczał też Stary Testament jako argument za odrzuceniem Jezusa Chrystusa (jak to praktycznie zawsze bywa). Znacie te przesiąknięte krwią historie o „gwałtownym Bogu”, który gubi ciasteczka, gdy ktoś patrzy na Niego w niewłaściwy sposób.

Przywódca wyjaśnił, że „szukał odpowiedzi”, zadając znanemu sobie pastorowi trudne pytania, ale ich odpowiedzi go nie usatysfakcjonowały.

Rzecz w tym, że utożsamiam się ze WSZYSTKIMI uczuciami tej osoby. Ale to nie skłoniło mnie do wyrzeczenia się Chrystusa.

To sprawiło, że GO ZNALAZŁEM

Continue reading

Równowaga między emocjami a logiką – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Około sześciu lat temu napisałem serię „Weekly Thoughts” na ten temat, ale od 2019 roku wiele się zmieniło, dlatego warto to odświeżyć. W pierwszej części tej serii przyjrzymy się temu, jak media społecznościowe zmieniły społeczeństwo i kulturę chrześcijańską, doprowadzając do sytuacji, w której miliony ludzi podejmują decyzje przede wszystkim w oparciu o emocje. Utracili oni – lub nigdy nie nabyli – umiejętności równoważenia emocji i logicznego myślenia. W częściach drugiej i trzeciej zastanowimy się, jak odzyskać tę równowagę w naszym życiu, ucząc się w Chrystusie równoważyć emocje z rozumem.

Kiedy byłem członkiem zespołu duszpasterskiego dużego kościoła (1994-2000), pastor zapytał mnie, co sądzę o rosnącej popularności kościołów określanych jako seeker sensitive lub seeker friendly („nastawionych na osoby poszukujące”). W naszym kościele podczas każdego nabożeństwa było wezwanie do nawrócenia, jednak coraz więcej wspólnot zaczęło wzorować swoje spotkania na koncertach muzyki rockowej i głosić teologię dobrego samopoczucia. Emocje, pozytywne myślenie oraz ocenianie swojej relacji z Bogiem na podstawie tego, jak się człowiek czuje i jak pomyślnie układa mu się życie, wkrótce zaczęły dominować. Wezwania do pokuty oraz mówienie o grzechu i nawróceniu podczas nabożeństw stały się rzadkością.

To, jak ludzie postrzegali (odczuwali) samych siebie i Pana, zastąpiło naukę, logiczne myślenie oraz uważną analizę Słowa Bożego. Wielu wierzących, niezależnie od wieku, utraciło zdolność uznawania Słowa Bożego za ostateczny autorytet, czyniąc nim zamiast tego własne odczucia. Choć odnosimy ten tekst do chrześcijan, życie oparte bardziej na emocjach niż na rozumie można zaobserwować we wszystkich obszarach społeczeństwa.

Życie kierowane uczuciami nigdy nie daje stabilności, ponieważ emocje nieustannie zmieniają się i przypominają jazdę kolejką górską, zależnie od tego, jakie informacje do nas docierają oraz jakie myśli i lęki nami kierują. Destabilizuje to życie, ponieważ sposób myślenia zmienia się jak woda. Rezultatem jest zamieszanie, gniew, wewnętrzny niepokój oraz problemy emocjonalne i psychiczne. Jakub napisał w Jk 3:15, że ziemska mądrość opiera się na zmysłach (uczuciach). Natomiast mądrość pochodząca z góry jest czysta, pełna pokoju, łagodna i posłuszna.

2 Kor 10:5
„…obalamy rozumowania i wszelką pychę podnoszącą się przeciw poznaniu Boga oraz zmuszamy każdą myśl do poddania się posłuszeństwu Chrystusowi.”

W 2019 roku organizacja RAND Corporation opublikowała badanie zatytułowane News for a Digital Age, analizujące sposób przekazywania wiadomości na przestrzeni poprzednich trzydziestu lat. Badanie to oraz inne analizy wykazały, że przed około 2007 rokiem wiadomości koncentrowały się na faktach, przedstawiały analizę uwzględniającą obie strony sporu oraz relacjonowały wydarzenia bez odwoływania się do emocji.

Po 2007 roku, co zbiegło się z gwałtownym rozwojem mediów społecznościowych, takich jak Facebook, Twitter/X i YouTube, sposób przekazywania informacji uległ zmianie. Relacje stały się subiektywne zamiast obiektywnych. Zaczęły promować określony punkt widzenia, zamiast jedynie przedstawiać fakty. Strach, negatywne emocje, obrzydzenie, smutek i gniew zaczęły dominować zarówno w nagłówkach wiadomości, jak i w mediach społecznościowych. Jednocześnie zmniejszył się udział neutralnych emocjonalnie nagłówków, analiz oraz zwykłego przekazywania informacji.

Continue reading