Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Jom Kippur – czas jedności

Rabin Eric Tokajer
14 września 2026 r.
Oryg.: TUTAJ

Każdej jesieni zbieramy się w naszych synagogach, aby obchodzić Jom Kipur, Dzień Pojednania. Przez 24 godziny pościmy, modlimy się, czytamy Pisma Święte i wiele pokutujemy.
Jeśli nigdy nie uczestniczyłeś w nabożeństwie Jom Kipur, możesz nie rozumieć, na czym polega to święto. A nawet jeśli tak, możesz nie rozumieć jakiegoś kluczowego elementu lub powodu tego Wyznaczonego Czasu.

Większość czytających to dzisiaj będzie miała przynajmniej pobieżne pojęcie o tym, co działo się w Świątyni Jerozolimskiej w tym dniu. Jak wybrano dwa kozły, jednego uwolniono, a drugiego złożono w ofierze. Był to jedyny dzień w roku, w którym Arcykapłan wchodził do Miejsca Najświętszego i spryskiwał Arkę Przymierza krwią kozła złożonego w ofierze, aby dokonać przebłagania za Lud.
Jak czytamy w Księdze Kapłańskiej 16:15:
Następnie zabije kozła jako ofiarę za grzech, która jest za lud, wniesie jego krew za zasłonę i uczyni z nim to samo, co uczynił z krwią byka — pokropi nią przebłagalnię i przed nią”.

Jom Kipur, choć trwa jeden dzień, jest nierozerwalnie związany z dwoma innymi jesiennymi świętami. Przypada dziesięć dni po Jom Terua/Rosz ha-Szana i cztery dni przed rozpoczęciem Sukkot. Od momentu, gdy dźwięk szofaru oznajmia Jom Terua, osoby obchodzące te biblijne święta rozpoczynają czas osobistej refleksji, poszukując w sercach wszelkich nieodpokutowanych grzechów i nierozwiązanych sporów między ludźmi.

Podczas tych dziesięciu Dni Grozy poświęcamy czas na uczciwą ocenę naszych działań i wyborów z ostatniego roku oraz szukamy możliwości naprawy relacji ze wszystkimi, z którymi dzieliły nas rozłamy. Następnie nadchodzi Jom Kipur i rozpoczyna się uroczyste nabożeństwo. Społeczność jednoczy się i zaczyna modlić się modlitwami o przebaczenie.

W jedności prosimy Boga o przebaczenie nam długiej listy grzechów. Za grzech morderstwa, za grzech kradzieży, za grzech niemoralności seksualnej, za grzech cudzołóstwa. Z każdym recytowaniem uderzamy się w pierś i z całą szczerością prosimy o przebaczenie. Nawet jeśli osobiście nie popełniliśmy morderstwa, niczego nie ukradliśmy, nie dopuściliśmy się niemoralności seksualnej ani cudzołóstwa.

Dla nowego obserwatora ta masowa, zjednoczona skrucha może wydawać się dziwna, zwłaszcza że wiele osób proszących o odpuszczenie długiej listy grzechów nie popełniło grzechu, którego odpuszczenia chciały uzyskać.

Continue reading

Antysemityzm, koniec czasów i Millenium – część 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Część 1

Wzrost antysemityzmu, Izrael i chrześcijaństwo są na kursie kolizyjnym.

Antychryst i antysemityzm
Kiedy Jezus mówił o ludziach, którzy będą zdradzać wierzących w Niego i nienawidzić wierzących w Niego, mówił wówczas do żydowskich wierzących. Dzisiaj w Jezusa wierzą zarówno Żydzi, jak i poganie, dlatego antysemityzm i antychrześcijaństwo są ze sobą na zawsze powiązane. Historia to potwierdza. Na przykład w nazistowskich obozach zamordowano 6 milionów Żydów, ale nie wspomina się o tym, że zamordowano również kolejne 5 milionów nie-Żydów – chrześcijan, z których część stanowili ludzie będący chrześcijanami jedynie z nazwy, jednak zginęło tam też wielu prawdziwie wierzących. Być może najbardziej znanym chrześcijaninem w tej grupie był Dietrich Bonhoeffer. Jeśli nienawidzili Jezusa, będą nienawidzić również nas.

Apostoł Jan używa słowa „antychryst” cztery razy. Pierwszy raz w 1 J 2:18-19:
Dzieci, jest to już ostatnia godzina. I jak słyszeliście, ma przyjść antychryst, lecz oto już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd wiemy, że to już ostatnia godzina. Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, pozostaliby z nami; lecz wyszli spośród nas, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są z nas”.

Zwróć uwagę na pierwszy sposób rozpoznania ducha antychrysta: „Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas”. Oznacza to, że duch antychrysta sprawia wrażenie chrześcijańskiego: „jest jednym z nas”. W trzech pozostałych miejscach, w których Jan używa określenia „antychryst”, mówi, że duch antychrysta zaprzecza, iż Jezus jest Chrystusem. Jednak w tym pierwszym przypadku mówi, że istnieje wielu antychrystów (duchów), którzy „wyszli spośród nas”. Sprawiają wrażenie chrześcijan, lecz w rzeczywistości zaprzeczają Jemu. (Cztery miejsca, w których używa tego określenia: 1 J 2:18-19, 22; 4:3; 2 J 1:7).

Powiedział również: „…oto już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd wiemy, że to już ostatnia godzina”. Ci tak zwani chrześcijanie, którzy wyszli spośród nas, lecz nie są częścią nas, stanowią część dowodów na to, że znajdujemy się w ostatniej godzinie tego wieku. Ten duch przybiera postać chrześcijańską, lecz działa przeciwko wszystkiemu, co rzeczywiście pochodzi od Boga. Nasze ostrzeżenie brzmi więc: zwracajcie uwagę na ludzi, którzy mówią, że są chrześcijanami, a jednocześnie występują przeciwko Izraelowi i narodowi żydowskiemu. (Zob. 2 Kor 11:13-15).

Twierdzą, że znają Boga, ale uczynkami swymi zapierają się go; są wstrętni, nieposłuszni i do żadnego dobrego uczynku niezdatni”. Tt 1:16.

Continue reading

Nowy Rok, który zaczyna się w siódmym miesiącu


Rosz ha-Szana, szofar i pierwsze wyznaczone czasy upadku Izraela

Tuvia Pollack
13 września 2026 r.

Shanah Tova! Szczęśliwego Nowego Roku!

Wczoraj Żydzi na całym świecie powitali żydowski Nowy Rok, jedli jabłka maczane w miodzie, dęli w róg szofaru i wkroczyli w rok 5787 od stworzenia świata, według błędnych obliczeń rabina Jose ben Halafty. (Podobnie, w styczniu wkroczymy w 2027 rok od narodzin Jezusa, według błędnych obliczeń Dionizego Małego. Kalendarze są fajne).

Piszę z Jerozolimy dla chrześcijan, którzy chcą zetknąć się z Pismem Świętym w jego oryginalnym, żydowskim kontekście. Dla tych, którzy wiedzą, że pod powierzchnią kryje się coś więcej.

Jest tylko jeden mały problem.
Według Biblii jest to pierwszy dzień siódmego miesiąca.

Co?
Tak, biblijna nazwa tego święta w Księdze Kapłańskiej to Zichron Tru’ah, co w NIV przetłumaczono jako „święte zgromadzenie upamiętniane trąbieniem”. Księga Liczb 29:1 nazywa je Jom Tru’ah, „dniem trąbienia”. To święto trąbienia przypada pierwszego dnia siódmego miesiąca. Jednak we współczesnym judaizmie ten sam dzień to również Rosz ha-Szana – dosłownie „połowa roku” – mimo że Tiszri pozostaje siódmym miesiącem w biblijnej numeracji. W jakiś sposób pierwszy dzień siódmego miesiąca stał się Nowym Rokiem, gdy zmienia się numer roku.

Pan rzekł do Mojżesza: „Powiedz Izraelitom: Pierwszego dnia siódmego miesiąca macie mieć dzień odpoczynku szabatowego, święte zgromadzenie, wspominane dźwiękiem trąb. Nie będziecie wykonywać żadnej pracy, lecz będziecie składać Panu ofiarę pokarmową”.
Księga Kapłańska 23:23-25

Niektórzy Żydzi mesjanistyczni przyjmują tradycyjne judaistyczne święto i świętują je jako Nowy Rok, podczas gdy inni wolą trzymać się ściśle opisu biblijnego i świętują je głównie jako Yom Tru’ah, Dzień Trąbienia.

W jaki więc sposób pierwszy dzień siódmego miesiąca stał się Rosz ha-Szana, „głową roku”?
Cóż, być może był to siódmy miesiąc, sądząc po tym, jak liczyli miesiące, ale wygląda na to, że zazwyczaj decydowali o początku nowego roku na podstawie rolnictwa.

Ktoś, kto uprawiał daktyle lub figi, mógł obchodzić Nowy Rok w siódmym miesiącu, podczas gdy ktoś, kto uprawiał pszenicę lub jęczmień, mógł obchodzić Nowy Rok wiosną. W Biblii znajduje się wiele fragmentów, które wskazują na koncepcję nowego roku jesienią. Przykładami są Księga Wyjścia 23:16, 34:22 i 1 Księga Królewska 8:2. Istnieją również starożytne targumy – parafrazy Biblii w języku aramejskim, napisane w czasach Jezusa lub tuż po nim – które na to wskazują.

Zatem nisan, miesiąc wiosenny, jest pierwszym miesiącem w systemie numeracji miesięcy Tory, co oznacza, że ​​święta jesienne przypadają w siódmym miesiącu. Ale pomysł jesiennego Nowego Roku nie wziął się znikąd.

Rosz ha-Szana to tak naprawdę pierwsze święto w naszym jesiennym okresie świątecznym – świętach, które nazywam „fallidays”. Wymyśliłem to kilka lat temu i używają tego tylko żenujący entuzjaści ojcowskich żartów, tacy jak ja. Przepraszam, nie przepraszam. Więc co właściwie świętujemy i dlaczego? Nie wiemy na pewno. To właśnie jest w nich takie niesamowite. Bóg po prostu powiedział nam: „Hej, te dni to święta, świętujmy je w ten sposób w te i te daty”. I to wszystko. Księga Kapłańska nawet nie nazywa ich świętami – nazywa je „mo’adim” – wyznaczonymi czasami. To tak, jak wtedy, gdy umawiasz się z kimś na spotkanie. To są dni, w które mamy umówione spotkanie z Bogiem. Bóg wybrał daty. Stawiamy się.

Cztery święta to:

Tishrei 1 — Rosz haSzana / Jom Tru’ah — Nowy Rok
Tishrei 10 — Jom Kippur — Dzień Pojednania
Tishrei 15–21 — Sukkot — Święto Namiotów
Tishrei 22 — Shemini Atzeret — Dzień Uroczystych Zgromadzeń

Dzisiaj jest 2. Tiszri, więc wczoraj obchodziliśmy Rosz ha-Szana. Będę publikować posty na Substacku w niedziele, więc artykuły o kolejnych trzech świętach nie będą pojawiać się dokładnie w dniu święta, ale w jego okolicach lub w pobliżu. Nie liczcie na mnie jako na kalendarz.

Czym więc tak naprawdę jest to święto, skoro nie jest to Nowy Rok, a „święto trąbek”?
Otóż ​​trąba, róg szofaru, w starożytności służyła zarówno do wzywania do wojny, jak i do koronowania nowego króla oraz do podpisywania przymierza. Dźwięk szofaru narastał, gdy Bóg zstępował na górę Synaj. W Księdze Izajasza 58:1 znajduje się nawet werset o używaniu trąby do przypominania ludziom o ich grzechach.

Wszystkie te słowa łączą się dla mnie w 1 Liście do Tesaloniczan 4,16: „Sam bowiem Pan zstąpi z nieba z donośnym hasłem, z głosem archanioła i z dźwiękiem trąby Bożej”. Kiedy Jezus powróci na obłokach nieba, ponownie usłyszymy dźwięk trąby. Nadchodzi Król, zbliża się sąd, a Bóg zstępuje, by spotkać swój lud. Każde kolano się zegnie i każdy język wyzna, że ​​On jest Panem.

Continue reading

Kochaj bliźniego swego jak siebie samego

Jak doszliśmy do biblijnego nakazu, który zmienia wszystko

Dr Eli Lizorkin-Girzhel

https://jewishstudiesforchristians.com/love-your-neighbor-the-command-that-reached-beyond-its-boundaries

W języku hebrajskim czasownik „miłość”, ahav (אָהַב), może opisywać uczucie, przywiązanie lub lojalne zaangażowanie. Jednak w Księdze Kapłańskiej 19 miłość ma konkretną treść moralną. Nie ogranicza się do uczucia. Wyraża się poprzez sprawiedliwe i wierne działanie.

Tuż przed dobrze znanym nakazem Izraelowi nakazano, aby nie oszukiwał ani nie okradał bliźniego, nie zwlekał z wypłatą wynagrodzenia, nie okazywał stronniczości w sądzie, nie szerzył oszczerstw ani nie stał bezczynnie, gdy życie innej osoby jest w niebezpieczeństwie (Kpł 19,13–16). Rozdział ten zabrania również ukrytej nienawiści, zemsty i uraz (Kpł 19,17–18).

Zastrzeżenie: Niniejszy artykuł jest częściowo oparty na badaniach Johna J. Collinsa pt. „Kochaj bliźniego swego: jak stała się złotą zasadą”, TheTorah.com (2020).

Samo polecenie brzmi następująco:

וְאָהַבְתָּ לְרֵעֲךָ כָּמוֹךָ Ve’ahavta lere’akha kamokha
„Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Kpł 19:18).

Słowo re’a (רֵעַ) może oznaczać „towarzysz”, „stowarzyszony” lub „towarzysz”. W bezpośrednim kontekście Księgi Kapłańskiej 19 odnosi się ono przede wszystkim do współczłonka Izraela. Przykazanie następuje po odniesieniach do „twojego brata”, „twojego krewnego” i „dzieci twojego ludu” (Kpł 19:17–18).

Nie czyni to jednak miłości sentymentalną ani wąską. Miłość dotyczy osoby, na której utrzymanie, reputację, bezpieczeństwo i godność wpływają nasze działania. Biblijna miłość spłaca to, co jest winne. Odrzuca plotki. Osądza sprawiedliwie. Interweniuje, gdy ktoś jest w niebezpieczeństwie. Nie pozwala, by gniew przerodził się w zemstę.

Dlatego fraza kamokha (כָּמוֹךָ, „jak siebie samego”) jest tak ważna. Zachęca nas ona do kierowania się pragnieniem godności, sprawiedliwości, bezpieczeństwa i miłosierdzia w sposobie traktowania innych. Wiemy, jak głębokie rany zadaje niesprawiedliwość, gdy nas spotyka. Wiemy, jak bardzo chcemy, aby ktoś mówił o nas szczerze, bronił nas, gdy jesteśmy wrażliwi, i przebaczał nam, gdy żałujemy. Księga Kapłańska nakazuje nam traktować bliźniego z taką samą powagą.

Kamokha nie nakazuje miłości własnej, ale ją zakłada, wykorzystując naszą naturalną troskę o własne dobro jako miarę tego, jak traktujemy innych.

Cudzoziemiec zamieszkały za granicą jest wliczany
W tym samym rozdziale zastosowano tę samą normę do gera (גֵּר), czyli cudzoziemca mieszkającego na stałe w Izraelu:

Nie będziesz go uciskał. Przybysz, który mieszka u was, będzie dla was jak tubylec wśród was. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej” (Kpł 19,33–34).

Szczególnie wymowne jest to hebrajskie wyrażenie:

וְאָהַבְתָּ לוֹ כָּמוֹךָ
Ve’ahavta lo kamokha
Będziesz go miłował jak siebie samego” (Kpł 19:34).

Continue reading

Obywatele królestwa nie myślą, nie reagują, ani nie żyją tak, jak świat

Frank Viola
luty 2019

Jak już gdzie indziej wskazałem, obywatele królestwa nie myślą, nie reagują ani nie żyją tak, jak świat. Ważne jest jednak, abyśmy stale przypominali sobie, kim jesteśmy i do jakiego królestwa należymy.

W tym roku stworzyłam 6 duchowych afirmacji, które czytam każdego ranka.

Te afirmacje uziemiają mnie i stabilizują jako obywatela królestwa na początku każdego dnia. Wydrukowałem nawet kilka kopii i umieściłem je w różnych miejscach mojego domu, żeby „odświeżyć” umysł popołudniami i wieczorami.

Są to:

  • 1) Porzuć myślenie, jak powinno wyglądać twoje życie i znajdź radość w jakimś miejscu, w tym, czym ono jest obecnie.
  • 2) Bezwzględnie wyeliminuj wszelkie oczekiwania co do tego, jak powinien wyglądać Twój dzień.
  • 3) Przyjmuj wszystko, co dzieje się dzisiaj, tak jakby przeszło przez suwerenne ręce Boga, zanim dotrze do ciebie.
  • 4) Wszystko, co się dzisiaj wydarzy – w tym irytacje i rozczarowania – będzie działać na twoją korzyść. List do Rzymian 8:28 nadal znajduje się w Biblii.
  • 5) Nie możesz kontrolować tego, co robią inni, ale możesz kontrolować to, co robisz sam i jak reagujesz.
  • 6) Przerzuć na Boga odpowiedzialność za zmianę tego, czego ty nie możesz. To Jego zmartwienie, nie twoje. 1 Piotra 5:7 nadal znajduje się w Biblii.

Możesz z nich korzystać samodzielnie. Możesz je też dostosować według własnego uznania.

Biblia bardzo dużo mówi o „odnawianiu” naszych umysłów. Takie afirmacje są częścią tego procesu odnowy.

I bez względu na to, jak długo ktoś piastuje stanowiska w królestwie, zawsze jest nam przypominane, kim jesteśmy i komu jesteśmy wierni.

Przenieśmy się do lutego 2026 roku, siedem lat później.

Continue reading

Który to właściwie rok?

Jak tradycja żydowska (rok 5787) to liczy?

Dr Eli Lizorkin-Girzhel

W każdy żydowski Nowy Rok liczba w kalendarzu dyskretnie opowiada historię. Nie mówimy po prostu, że rozpoczął się nowy rok cywilny. Mówimy na przykład, że weszliśmy w rok 5787. Liczba ta sięga samego stworzenia, do słów otwierających Księgę Rodzaju: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1).

Wydaje się to naturalne. Skoro Bóg stworzył świat, czas z pewnością powinien być liczony od początku.

Jednak sama Biblia nie posługuje się tym systemem. Pismo Święte nieustannie mówi o datach, latach, miesiącach, królach, świętach, wygnaniu i powrocie. Nigdy jednak nie określa daty wydarzenia jako mającego miejsce „w roku 2500 od stworzenia świata”. Znany żydowski sposób liczenia lat jest starożytny, znaczący i głęboko zakorzeniony w chronologii biblijnej. Nie był to jednak pierwotny język kalendarza biblijnego.

To odkrycie nie osłabia żydowskiego kalendarza. Pomaga nam dostrzec coś ważnego: Izraelici pamiętali czas nie tylko abstrakcyjnymi liczbami, ale także potężnymi dziełami Boga w historii.

(Niniejszy artykuł opiera się na badaniach opublikowanych w czasopiśmie Stern, S. (2025). Kalendarz: Kiedy zaczęliśmy liczyć od stworzenia? TheTorah.com.)

Biblia liczy czas poprzez historię życia
Pisarze biblijni zazwyczaj datują wydarzenia według panowania króla. Kiedy Sziszak z Egiptu najechał Jerozolimę, tekst podaje, że stało się to „w piątym roku panowania króla Roboama” (1 Krl 14,25). Omri objął władzę nad Izraelem „w trzydziestym pierwszym roku panowania Asy, króla Judy” (1 Krl 16,23). Podobnie postępują prorocy. Aggeusz rozpoczyna swoje proroctwo słowami: „W drugim roku panowania króla Dariusza” (Ag 1,1).

To było normalne w starożytnym świecie. Człowiek wiedział, gdzie się znajduje w czasie, pytając: Kto rządzi? Co się stało z naszym ludem? Na jakim etapie historii, którą pisze Bóg, jesteśmy?

Czasami Biblia posługuje się szerszym nazewnictwem historycznym. Salomon rozpoczął budowę Świątyni „w czterysta osiemdziesiątym roku po wyjściu Izraelitów z ziemi egipskiej” (1 Krl 6,1). Zwróć uwagę na punkt odniesienia. Nie chodzi o stworzenie, lecz o odkupienie.

Wyjście z Egiptu było pamiątką założycielską Izraela. Bóg wyprowadził niewolników z Egiptu, zawarł z nimi przymierze na Synaju i poprowadził ich do ziemi, którą obiecał. Datowanie Świątyni od czasów Wyjścia oznaczało, że dom Boży w Jerozolimie należał do tej samej historii, co wyzwolenie Izraela spod władzy faraona.

Więcej niż jeden początek
Późniejsze społeczności żydowskie wypracowały kilka sposobów liczenia lat. Niektóre liczyły od Wyjścia z Egiptu. Inne liczyły cykle szabatowe lub okresy jubileuszowe. Jeszcze inne liczyły od budowy lub zburzenia Świątyni.

Po powstaniu królestw greckich Żydzi również stosowali erę Seleucydów, często nazywaną minjanem szetarot , „erą liczenia dokumentów” lub „erą kontraktów”. System ten zapoczątkował Seleukos I w 312 roku p.n.e. i był szeroko stosowany na Bliskim Wschodzie przez wieki. Nawet Księgi Machabejskie datują wydarzenia w ten sposób. Profanacja ołtarza w Świątyni za Antiocha IV datowana jest na „sto czterdziesty piąty rok” (1 Mch 1,54).

Może to wydawać się dziwne współczesnym czytelnikom. Dlaczego dokumenty żydowskie miałyby podawać lata panowania obcego greckiego władcy?

Odpowiedź jest praktyczna. Kalendarze muszą umożliwiać ludziom zawieranie umów, rejestrowanie małżeństw, regulowanie spadków i ustalanie faktów prawnych. Wspólny system datowania umożliwia życie publiczne. Społeczności żydowskie żyły w czasach imperiów, handlowały z sąsiadami i potrzebowały rozpoznawalnego sposobu rejestrowania czasu.

Ale nie utracili przez to swojej tożsamości. Wręcz przeciwnie, nadal pamiętali o Wyjściu z Egiptu, Świątyni, wygnaniu i obietnicach Boga. Kilka kalendarzy mogłoby istnieć obok siebie, ponieważ każdy z nich podkreślał inny rozdział tej samej długiej historii.

Continue reading

Trwające ludobójstwo chrześcijan


Prześladowania chrześcijan przez muzułmanów, maj 2026 r.

Zdjęcia satelitarne potwierdzają, że wbrew obietnicom władze Azerbejdżanu całkowicie zburzyły Katedrę Świętej Matki Bożej (główną katedrę Apostolską Ormian) i kościół św. Hakoba w Stepanakercie w Arcachu

Raymond Ibrahim
9 września 2026 r.

Drodzy, długi i bardzo bolesny tekst. Zamieszczam tutaj tylko pierwszy akapit….
Nie wiem, jak dużo pojawia się w wersji niesubskrypcyjnej, niemniej podaję link do całości:

Oryg.: TUTAJ

Zdjęcia satelitarne potwierdzają, że wbrew obietnicom władze Azerbejdżanu całkowicie zburzyły Katedrę Świętej Matki Bożej (główną katedrę Apostolską Ormian) i kościół św. Hakoba w Stepanakercie w Arcachu
Instytut Gatestone

Poniżej wymieniono niektóre z morderstw i nadużyć, jakich muzułmanie dopuścili się wobec chrześcijan w maju 2026 r.

Muzułmańska rzeź chrześcijan

Nigeria : 3 maja „muzułmańscy bojownicy Fulani zabili pięciu chrześcijan w kolejnym ataku na wioskę Fan” – poinformował mieszkaniec Bot James . Ofiary wpadły w zasadzkę, gdy wracały do ​​domów z pracy. Napastnicy Fulani z tego samego hrabstwa zabili również dwóch chrześcijan w wiosce Kassa 27 kwietnia oraz czterech chrześcijan – raniąc pięciu innych – w wiosce Hurum 19 kwietnia.

8 maja muzułmańscy bojownicy z plemienia Fulani zabili 13 chrześcijan w ataku przed świtem na społeczność Ngbra Zongo w stanie Plateau. „W wyniku ataku dziesiątki chrześcijan zostało rannych, a setki innych musiały opuścić domy” – relacjonował rzecznik społeczności. Wśród ofiar śmiertelnych były trzy kobiety w ciąży.

Jeden z mieszkańców, Lawrence Zongo, zauważył, że napastnicy „przemieszczali się z domu do domu, atakując chrześcijańskie ofiary w ich domach”. W tym samym regionie dochodziło do powtarzających się ataków na społeczności chrześcijańskie. 26 kwietnia w dzielnicy Rim milicja Fulani zabiła pastora Ayubę Choji, jego żonę i dwoje dzieci. Przywódcy Kościoła nazwali ich „męczennikami, których życie zostało odebrane w wyniku trwającego ludobójstwa chrześcijan w Nigerii”.

Według raportu z 20 maja, chrześcijański nauczyciel matematyki, Michael Oyedokun, został ścięty po tym, jak islamscy terroryści zaatakowali dwie szkoły średnie w stanie Oyo i porwali dziesiątki nauczycieli i uczniów. Później opublikowano nagranie z masakry. Skoordynowany atak wymierzony był w szkoły w społecznościach głównie chrześcijańskich, a porwano około 39 uczniów i siedmiu nauczycieli.

23 maja uzbrojeni napastnicy zaatakowali nocną modlitwę w kościele w wiosce Elerin w stanie Kwara, zabijając trzech chrześcijan i porywając 15 innych. Napastnicy otworzyli ogień do wiernych, a następnie porwali członków zgromadzenia i uciekli w pobliski busz.

31 maja muzułmańscy bojownicy z plemienia Fulani zaatakowali wioskę Gwomjang w stanie Plateau, zamieszkaną głównie przez chrześcijan, zabijając ośmiu chrześcijan – czterech mężczyzn i cztery kobiety – i raniąc co najmniej piętnastu. Atak rozpoczął się wieczorem, krótko po zakończeniu nabożeństw, gdy mieszkańcy wracali do domów. Według naocznych świadków, napastnicy otworzyli ogień do cywilów, a następnie uciekli.

Demokratyczna Republika Konga: 13 maja muzułmańscy bojownicy z Sojuszniczych Sił Demokratycznych (ADF), islamskiej grupy rebelianckiej powiązanej z ISIS, zaatakowali chrześcijan w Biakato, zabijając 21 osób i podpalając domy. Jeden z ocalałych wspomina:

„Rebelianci przyszli w nocy i zaczęli wiązać ludzi. Potem zaczęli zabijać wielu chrześcijan, którzy wołali do Jezusa Chrystusa. Schowałem się pod łóżkiem. Potem zacząłem słyszeć głośne uderzenia pangas (dużych noży) w ciała chrześcijan i krzyki wielu ludzi wołających o pomoc”.

19 maja ta sama grupa terrorystyczna zabiła co najmniej 17 chrześcijan w wioskach Mambasa, ponieważ region zmagał się również z poważną epidemią wirusa Ebola, co pogłębiło kryzys humanitarny.

30 maja ta sama islamska grupa terrorystyczna zabiła co najmniej siedmiu kolejnych chrześcijan w nocnym ataku na dzielnicę Beni w Ngadi. Ofiarom uniemożliwiono ucieczkę, a następnie ich stracono. Jeden z ocalałych wspominał:

„Obudzili nas i z islamskim okrzykiem „Allahu Akbar” rozpoczęła się strzelanina, a ludzi zaczęto mordować jak zwierzęta. W samym środku chaosu udało mi się uciec z obozu. … Jesteśmy Pigmejami. Nie znamy się na polityce, a oni nas zabijają”.

Kenia : Według doniesień z 1 maja, uzbrojeni muzułmańscy pasterze somalijscy zaatakowali Kwa Kamari w Mwingi North w hrabstwie Kitui, zabijając siedmiu chrześcijańskich rolników i paląc ich domy. Jedna osoba została w stanie krytycznym. Świadek wspominał: „Najpierw był hałas, mężczyźni skandowali po arabsku, potem strzały, potem krzyki, a na końcu ludzie uciekali”.

Pewien rolnik z lokalnej społeczności powiedział: „Ci ludzie wypędzają nas z naszych domów i gospodarstw. Zabijają bezlitośnie, pozostawiając rodziny, które nie znają swojego losu, uciekają się do modlitwy”.

Według raportu z 5 maja somalijscy terroryści, przemieszczając się przez pastwiska na lokalnych polach uprawnych, przypadkowo zastrzelili 14 -letniego chrześcijanina Jamesa Mutemiego. „Żaden rodzic nie powinien przez to przechodzić” – powiedział przywódca kościoła. Matka chłopca dodała :

„Był moją jedyną nadzieją. Odkąd mój mąż zmarł w zeszłym roku, to na nim się wzorowałam. Był moim pierworodnym. Teraz zostałam z jednym dzieckiem i nie wiem, jak sobie poradzę. Proszę, pamiętajcie o nas w modlitwie”.

W raporcie dodano:

„Chociaż Kenia jest krajem w przeważającej mierze chrześcijańskim, wierzący na wschodzie kraju często spotykają się z prześladowaniami, gdyż muzułmanie somalijscy nie tolerują tych, którzy wyznają wiarę w Chrystusa”.