Category Archives: Fenn John

Nie skupiaj się tylko na niebie – część 1

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje… Bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi” (Łk 11,2). Słowa modlitwy mówiące, aby wola Ojca spełniła się na ziemi, jak w niebie, stanowią temat przewodni całej dalszej modlitwy. Całym motywem Modlitwy Pańskiej jest to, aby wola Ojca działa się w naszym życiu –  poprzez to, że Jego wola dokonuje się w nas.

Modlitwa Pańska jest bardziej stwierdzeniem niż prośbą
Czasowniki Modlitwy Pańskiej zostały zapisane w aoryście, co oznacza, że są ujęte jako czynności dokonane, jako stwierdzenia faktu. Jednocześnie forma gramatyczna ma charakter nakazujący. Współcześnie modlimy się tą modlitwą wyłącznie jako formą prośby, co zmienia sens tego, co rzeczywiście powiedział Jezus.

Spójrzmy, co Jezus powiedział i jakiego czasu użył
Święć się imię Twoje” jest aorystem w trybie rozkazującym, co oznacza żarliwe, płynące z serca stwierdzenie, połączone z palącym pragnieniem świętości również we własnym życiu.

Przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja” także jest aorystem rozkazującym. Jest to mocne, szczere stwierdzenie, odzwierciedlające głębokie wołanie serca ucznia, który chce, aby Boża wola była w jego życiu absolutnym priorytetem. Te otwierające słowa ukazują człowieka modlącego się z intensywnością wynikającą z nieugaszonego pragnienia, by wola Boga dokonywała się w jego życiu.

Bądź wola Twoja” niesie ten sam sens: wyraża gorące pragnienie ucznia, który całkowicie poddał swoją wolę woli Ojca. Czy zdarzyło ci się być tak spragnionym Boga, że mówiłeś Mu o swoim sercu i miłości do Niego, a jednocześnie wołałeś o jeszcze więcej? Właśnie o to tutaj chodzi: Twoja wola dokonuje się w moim życiu, Ojcze – niech Twoje królestwo jeszcze pełniej wejdzie w moje życie. Jest to wyraz żarliwej gorliwości o Bożą wolę i Boże drogi w naszym życiu.

Chleba naszego powszedniego daj nam na każdy dzień” również łączy w sobie aoryst i tryb rozkazujący. W języku polskim można by oddać to jako stwierdzenie ukierunkowane na ciągłe wypełnianie: Ty dajesz nam chleb – codziennie. Zgadza się to z nauczaniem Jezusa z Mt 6,24–34, gdzie Jezus mówi, że poganie (ludzie nie będący w przymierzu) zabiegają o jedzenie, ubranie i dach nad głową, natomiast gdy my szukamy najpierw Ojca i Jego sprawiedliwości, wszystko inne zostaje nam (przez Niego) dodane. Ojciec rzeczywiście codziennie zaopatruje. Jednak „według wiary waszej niech wam się stanie”. Jeśli mamy słabą wiarę, możemy nie dostrzegać Jego zaopatrzenia i żyć od jednego cudu do drugiego. Znacznie lepiej jest żyć W cudach jako codziennej rzeczywistości.
Zgadza się to również ze słowami z 2 P 1,3–4, które mówią min.: „Boska Jego moc udzieliła nam wszystkiego, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który nas wezwał”.

Posługiwałem się tym wersetem wiele razy, gdy wydarzało się coś niespodziewanego – nagły problem, nieoczekiwany rachunek – i natychmiast mówiłem wtedy: Ojcze, objaw swoje zaopatrzenie. Drugi List Piotra mówi, że wszystko, co potrzebne do życia i pobożności, zostało JUŻ UDZIELONE przez Ciebie. Ojcze, objaw swoje rozwiązanie. Taki sposób życia przynosi odpoczynek, bo wiesz, że to, co zaskoczyło ciebie, nie zaskoczyło Jego. Pojawia się dziecięca radość i oczekiwanie, by zobaczyć, w jaki sposób Ojciec już się o to zatroszczył.

Tak, w trudnych chwilach mówię do Niego właśnie w ten sposób. To Ojciec w Jezusie zapewnił wszystko, dlatego też w trudnych momentach pozwalam sobie na taką śmiałość. Innym razem, gdy jestem zaskakiwany niespodziewanym rachunkiem, mówię to bardziej spokojnie i refleksyjne: Ojcze, to mnie zaskoczyło, ale Ciebie nie. W jaki sposób już to opłaciłeś? Proszę, objaw swoje rozwiązanie, swój sposób zaspokojenia tej potrzeby. W postawie pokory i namysłu, rozważam różne scenariusze, jednak to, co chcę, to oglądać wypełnienie Jego planu.

Przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawinił” ma ten sam charakter. Można to oddać jako: Ty przebaczasz nam nasze grzechy, tak jak my przebaczamy tym, którzy są nam coś winni. Greckie słowo tłumaczone jako „winni” lub „dłużnicy” nie odnosi się pierwotnie jedynie do grzechu, choć w tym kontekście także do niego, ale obejmuje znacznie więcej. Jezus uczy, że mamy stwierdzać, iż Ojciec przebacza nam nasze grzechy, podczas gdy my przebaczamy tym, którzy są nam coś winni – a to obejmuje także emocjonalne „długi”: oczekiwanie przeprosin, uznanie wyrządzonej krzywdy, świadomość winy po stronie drugiego człowieka. To wszystko mieści się w znaczeniu tego słowa. Nie chodzi tu o umarzanie długów finansowych, bo nie taki jest kontekst, lecz o długi emocjonalne i moralne. I znowu: aoryst oznacza stwierdzenie faktu – nasze grzechy są przebaczone, ponieważ my również przebaczamy tym, którzy są nam winni.

Continue reading

Dlaczego dorosłe dzieci odcinają się od swoich rodziców – 4

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Dzisiaj zakończymy ten jakże ważny temat.

Odnalezienie „mojej prawdy”, „ochrona mojego pokoju”
Dorosłe dzieci, które mówią takie rzeczy rodzicom, są zwodzone i myślą, że tak się ochronią, ale w rzeczywistości chowają swój ból pod kolejną warstwą. Ich psychika słabnie, gdy uciekają przed tymi, którzy rzucają im wyzwania. Prawdziwy spokój pochodzi z nauki radzenia sobie z życiowymi trudnościami. Siła rodzi się z dojrzałości, również emocjonalnej.

Emocjonalnie zdrowy młody człowiek zrozumie…
…że jego rodzice nie próbowali go kontrolować, ale chronić. Rodzice mówią z własnego doświadczenia – sami zostali zranieni przez świat, popełnili błędy i nie są idealni. W pewnym momencie dorosłe dziecko uświadomi sobie, że nie chodziło o kontrolę, lecz o ochronę. Zamiast odsuwać się od mamy i taty, będzie ich cenić bardziej, czerpiąc z ich dobrych i złych doświadczeń.

Co siejesz, to zbierzesz
To, co teraz robisz wobec rodziców, to dokładnie to, co twoje dzieci uczynią tobie. Będą słyszeć, co mówisz, ale patrzeć, co robisz – na tym polega nauka. Wyrosną na takich samych ludzi jak ty. Nauczysz je unikać krewnych, którzy je kochają, unikać konfliktów, doszukiwać się urazy. I pewnego dnia doświadczysz tego samego wyobcowania ze strony własnych dzieci, którą dziś okazujesz swoim rodzicom. Każde pominięte urodziny, każde pominięte święta, których teraz unikasz z rodzicami, wróci do ciebie. Czy tego chcesz?

Mówiłem, że wrócę do tego tematu
W szerszym ujęciu, gdy w taki sposób okazujesz rodzicom brak szacunku, twoja uraza i odmowa zmierzenia się z prawdziwymi problemami podstępnie rozprzestrzenia się na całe twoje życie. Kiedy wcześniej mówiłem, że ostatnich 5 przykazań jest bezpośrednio powiązanych z szanowaniem ojca i matki, właśnie o to mi chodziło. Twoje życie będzie okradane, twoje emocje będą okradane, twój czas będzie okradany, twoja dziecięca wiara zostanie ci odebrana. Ci, których kochasz, okażą się niewierni i cię zdradzą. Będziesz pożądać tego, co mają inni, widząc szczęśliwe małżeństwa, dzieci i udane życie. Staniesz się ofiarą ostatnich 5 przykazań, gdyż Boży zakaz popełniania tych grzechów jest bezpośrednio powiązany z szacunkiem dla rodziców.

Dlatego radzę przerwać cykl, który tworzysz
Zejdź z karuzeli zanim będzie za późno. Usiądź z rodzicami, aby usłyszeć ich wersję wydarzeń. Pozwól im opowiedzieć historię swojego życia, zanim poznali Pana, błędy popełnione przed i później. Usłysz ciężary, które nieśli dla ciebie, choć ich nie widziałeś. Usłysz ich ból. Usłysz, jak wzrastali w życiu i w Panu.

Rodzice – bądźcie wrażliwi i szczerzy. Dzieci, zrozumcie, że oni są niedoskonali tak jak wy, ale są jedynymi, którzy kochają was tak, jak tylko rodzice mogą kochać dziecko. Nie ma na ziemi nikogo, kto kocha was w taki sposób.

Continue reading

Dlaczego dorosłe dzieci odcinają się od swoich rodziców – część 3

Kontynuujemy część 3, zmierzając w kierunku pojednania.

Im bardziej oddalają się od Boga, tym bardziej się złoszczą
Jeśli dzieci są wierzące, często same siebie oszukują myśląc, że to Bóg prowadzi ich do zerwania kontaktu. Ale gdy zrównoważona i czysta wiara znika, wszystko zaczyna wydawać się atakiem.

Są zdezorientowani, ponieważ – jeśli to, co robią, ma być Bożym rozwiązaniem prowadzącym do uzdrowienia, to dlaczego nie mają pokoju? Dlaczego są tak nieszczęśliwi? Potykają się przez życie, robiąc to, co do nich należy, napędzani gniewem na mamę i tatę.

Gniew nie jest siłą ani dowodem, że przejmują kontrolę nad swoim życiem. Wręcz przeciwnie – dowodzi, że pokój i Bóg są od nich daleko. Mogą uśmiechać się na zewnątrz, a jednocześnie w środku być nieszczęśliwi. Nie są tak blisko Boga, jak potrzebują, bo im bliżej Ojca jest człowiek, tym mniejszą ma potrzebę by wygrać spór – i to dotyczy także rodziców.

Definiuję te cechy następująco:
Sprawiedliwość jest wtedy, gdy dostajesz to, na co zasługujesz. Miłosierdzie to gdy nie dostajesz tego, na co zasługujesz. Łaska to otrzymanie tego, na co nie zasługujesz. W każdym pojednaniu wszystkie trzy elementy pojawią się w pewnym momencie. Wymaga to przyznania, że wszelki ból i cierpienie są wynikiem działania obu stron. Miłosierdzie polega na powstrzymaniu się od potoku zjadliwych słów, które szkodzą procesowi pojednania. Łaska, okazywana z miłości, pomija przeszłość i wspiera się nawzajem, szanując i honorując miejsce każdej osoby w życiu.

Jeśli w takiej sytuacji nie potrafisz usiąść z drugą osobą, nie możesz jej kochać. Miłość nie jest miłością, dopóki jej nie udowodnisz. Usiądźcie i udowodnijcie sobie nawzajem, ze się kochacie. Jeśli nie potraficie poradzić sobie z różnicą zdań, nie rozwiniecie się ani jako osoba, ani też w wierze.

Jeśli odcinasz wszystkich, którzy cię kwestionują, stajesz się samotną wyspą, a tego właśnie chce diabeł. Jeśli odcinasz wszystkich, którzy cię kwestionują, nie chronisz siebie, ale wybierasz życie w świecie gniewu, zamętu i zerwanych relacji – co przekłada się na życie twych dzieci

Diabeł próbuje na wiele sposobów zniszczyć rodzinę
Szatan nienawidzi rodzin. Kiedy dorosłe, chrześcijańskie dziecko „dla Boga” zrywa kontakt z rodzicami, jego wiara staje się trucizną. „Toksyczny” to popularne określenie ludzi i struktury wiary, która jest dla nas trująca. Ich wiara często funkcjonuje w ramach systemu religijnego, który pozwala religii (strukturze) kontrolować życie człowieka, a nie Panu. Liderzy takiego systemu – pastorzy, ich współmałżonkowie, starsi i inni manipulują nimi, wymuszając ślepe posłuszeństwo. Często system ten zgadza się z dorosłym dzieckiem, słysząc tylko jedną stronę historii i stając po jego stronie. To często manipulacja, by utrzymać je w owczarni, zatrzymać jego pieniądze, talenty i zasoby w czterech ścianach tego kościoła.

Continue reading

Dlaczego dorosłe dzieci odcinają się od swoich rodziców – część 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Część pierwszą zakończyłem słowami kierowanymi do dorosłych dzieci, pytając: co my, jako rodzice, mieliśmy z tego, co zrobiliśmy?

Ani dzieci, ani rodzice nie są zobowiązani doskonałości wobec siebie nawzajem
Jednak myśl – że rodzice nie są winni swoim dzieciom doskonałości stoi w sprzeczności z tym, co promują media społecznościowe, które zachęcają do zrywania kontaktu z rodzicami. Rodzice nie są winni dzieciom doskonałości; w rzeczywistości to właśnie ta niedoskonałość umożliwia, by łaska Boża przenikała dynamikę rodziny. Nie ma idealnych rodziców, nie ma idealnych dzieci.

Ból, jaki odczuwa rodzic, gdy dorosłe dziecko go odcina (zrywa kontakt), wynika po części z tego, że rodzic kocha swoje dziecko i nadal chce chronić je przed złem tego świata. Ale jest w tym coś więcej. Matka czwórki córek powiedziała mi, że kiedy jej córki się kłóciły, trudno jej było zdecydować, która ma rację, ponieważ każda z jej córek miała w sobie cząstkę jej samej, i potrafiła zrozumieć punkt widzenia każdej z nich.

Nie chodzi tylko o puste miejsce (lub miejsca) przy stole; część ciebie odeszła, kiedy one odeszły. Część ciebie poszła z nimi, gdy zerwały kontakt. Dlatego czujesz, że brakuje ci części siebie – bo tak jest w istocie. Dlatego również one czują się samotne, maskując swój ból zerwaniem kontaktu, ponieważ czują, że część ich samych jest także z tobą, mamo i tato.

Continue reading

Dlaczego dorosłe dzieci odcinają się od swoich rodziców – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Na świecie obserwujemy trend, gdzie dorosłe dzieci zrywających kontakt ze swoimi rodzicami. I nie chodzi tu tylko o puste krzesła na urodzinach lub w czasie świąt, ale za tym trendem kryje się głębszy i bardziej złowrogi duchowy plan.

Nauczanie to jest próbą analizy tego trendu. Chcemy to zidentyfikować, zdefiniować, zbadać jego przyczynę i zaproponować pewne rozwiązania. Przyjrzymy się także biblijnym przykładom, takim jak syn marnotrawny, w tym także być może największemu przykładowi w Biblii – rozłamowi między Dawidem a jego synem Absalomem.

W USA 27% dorosłych dzieci odcina się od jednego lub dwojga rodziców (Badanie Uniwersytetu Cornella).

Z tych 27% , 11% odcięło się od swojej matki, 26% od ojca, a pozostałe 63% (z tych 27%) zerwało kontakt z dwojgiem rodziców.

Jeśli w rodzinie były prawdziwie niezdrowe relacje (nadużycia), oczywiście muszą odciąć się dla własnego zdrowia psychicznego, a być może nawet fizycznego. W przypadku rodziców, którzy nie krzywdzili swoich dzieci, ważne jest, aby sprawdzili, jak je wychowywali, aby zidentyfikowali czynniki, które mogły się do tego przyczynić, i byli gotowi przyznać się przed dorosłymi dziećmi do swych błędów i winy.

Problem ten istnieje częściowo z powodu wzrostu roli mediów społecznościowych
Dzisiaj młodsze pokolenie patrzy na odcięcie rodziców jako część swojego osobistego rozwoju i troskę o samych siebie. Przez troskę o siebie mam na myśli chronienie się przed każdym, kto chce ich kwestionować. Odcinają każdego, kto się z nimi nie zgadza lub rzuca im wyzwanie, by zastanowili się nad tym, co wierzą i dlaczego tak wierzą. W mediach społecznościowych panuje świat narcystyczny, więc młodzi ludzie myślą, że życie kręci się wokół nich, że nie trzeba przywiązywać wagi do relacji międzypokoleniowych. Dodatkowo system edukacyjny (w USA) nie nauczył dzieci myśleć, wyciągać wnioski, dyskutować i badać różne punkty myślenia. Są uczeni reagowania emocjonalnego, a nie rozumowania.

Pokolenie to uczy się, aby postrzegali swoich rodziców jako wrogów i zastępowali ich kimkolwiek, kto będzie im mówił tylko to, co chcą usłyszeć. W przeciwieństwie do tego Paweł pisze, że szanowanie rodziców wiąże się z obietnicą: „aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi” (Ef 6:2–3).

Continue reading

Bóg na przykładach ludzi ostrzega – część 4

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Patrząc na przykłady tego, jak Pan posługiwał się (i dalej to czyni) obrazem życia innych ludzi jako przykład dla nas, nie możemy zapomnieć o Jezusie.

Chrystus cierpiał za was, zostawiając wam przykład, abyście wstępowali w ślady jego” (1 P 2:21).„Albowiem dałem wam przykład, abyście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13:15).

Nie chodzi o sam akt umywania nóg, lecz o większy przykład, który dawał nam, służąc innym.

Wzrost duchowy, podobnie jak wzrost fizyczny, odbywa się etapami.
Jako nowo narodzone niemowlęta zapragnijcie niesfałszowanego mleka duchowego, abyście przez nie rośli ku zbawieniu” (1 P 2:2). Noworodek jest w 100% zależny od matki: od jej mleka, ciepła, schronienia, pocieszenia. I jeszcze przecieka z obu stron 😉 – robi mnóstwo bałaganu.

Ale spożywa mleko i rośnie; nie wiemy jak – po prostu rośnie. „Zapragnijcie nie sfałszowanego mleka”, CZYSTEGO mleka, abyście rośli. Nie dziwnie smakującego, czyli jakiejś złej doktryny. Nie głupkowatego nauczania. Nie nauczania prowadzącego do niewoli, lecz czystego – takiego, które pomaga ci wzrastać.

W Ga 4:19 Paweł napisał: „Dzieci moje, znowu w bólach was rodzę, dopóki Chrystus nie będzie w was ukształtowany”.
Kościół w Galacji znajdował się w środkowej części dzisiejszej Turcji. Paweł odwiedził ten region podczas wszystkich trzech podróży opisanych w Dziejach Apostolskich. Głównymi miastami były tam m.in. Listria, gdzie został uzdrowiony chromy mężczyzna (Dz 14:8–9), oraz Derbe. To za nich wstawiał się przyrównując swoje modlitwy do bólów porodowych.

Gdy wstawiamy się za kimś…
…ktoś zmaga się z problemami życiowymi, ze swoim chodzeniem z Panem, przypomina to skurcze porodowe: jest intensywnie a potem chwila odpoczynku, po czym znów intensywnie, a potem odpoczynek a w tym czasie dziecko dojrzewa (w Chrystusie). Gdy regularnie wstawiamy się o wzrost naszych przyjaciół czy rodziny, pamiętajmy, że na wzrost potrzeba czasu – jak w świecie fizycznym. Potrzebujemy być cierpliwi, aż Chrystus się w nich ukształtuje. Skurcz, odpoczynek, skurcz, odpoczynek…

Ponieważ Ojciec działa we wnętrzu człowieka to, co czyni, nie zawsze jest widoczne dla osoby, która się o niego modli, której najbardziej zależy na jego wzroście w Chrystusie! Modlitwą Pawła z Ef 1:17-19 oraz 3:15-20 było, aby Ojciec oświecił oczy ich serca i umocnił ich mocą przez Ducha w wewnętrznym człowieku, aby mogli poznać miłość Chrystusa.

Continue reading

Bóg, na przykładach ludzi, ostrzega – część 3

John Fenn
Współczesne społeczeństwa szukają wzorców tego, jak żyć, w zupełnie niewłaściwych miejscach. Popkultura jest tego oczywistym przykładem. Dlatego może się wydawać oderwanym od rzeczywistości to, że chrześcijanie patrzą na mężczyzn i kobiety z czasów starożytnych, jako przykład dla siebie – zarówno dobry, jak i zły. Jednak życie tych ludzi zostało opisane w Piśmie, abyśmy mogli z tego wziąć dla siebie naukę.

Życie Dawida – od Goliata po Batszebę, od buntu jego syna Absaloma po Salomona – wszystko zostało pokazane, abyś mógł o tym przeczytać. Każdy może przeczytać w Psalmach o jego emocjonalnych wzlotach i upadkach w różnych okresach życia. Triumfy, jak  i porażki innych ludzi również zostały opisane tam szczegółowo jako przykład dla nas. Zaczynając od tego, jak Abraham spłodził dziecko z Hagar, przez Izrael na pustyni, po kapłanów z czasów Malachiasza, którzy przekręcali Pismo, by dopasować je do własnych pożądliwości – wszystko to przedstawiono tam, jako przykład zarówno dobrych, jak i złych rzeczy.

Wiele lat temu Pan odwiedził mnie parę razy i uczył o sądzie
Wykorzystałem jeden z tych momentów, aby spytać o Ananiasza i Safirę, których śmierć opisano w Dz 5:1–11, która wzbudziła bojaźń Bożą we wszystkich i która była przykładem tego, czego nie należy robić.

Zapytałem: „Dlaczego postąpiłeś tak surowo wobec Ananiasza i Safiry?” „Pamiętaj” – odpowiedział, „że moje ciało gromadziło się wówczas w Jerozolimie (z wyjątkiem tych, którzy rozproszyli się po czasie Pięćdziesiątnicy). Nie mogłem dopuścić do tego, co oni chcieli wprowadzić”.
Jedność w kościele w pierwszym roku była tak silna, że jakakolwiek hipokryzja była tam niespotykana. Trwało to do czasu, gdy Ananiasz i Safira zdecydowali się okłamać wszystkich na temat swojej ofiary. Pan natychmiast ich osądził. Po tym jak skłamali Piotrowi prosto w twarz, oboje padli martwi w odstępie trzech godzin. Pan dodał też:
„Pamiętaj, mój synu. Poziom sądu jest proporcjonalny do poziomu namaszczenia”.

Continue reading