Category Archives: Pozostałe

Słowa ust#Różne artykuły

#

Zgodnie ze słowami Listu Jakub
3:2, jeśli człowiek potrafi kontrolować słowa wychodzące z jego ust, może
kontrolować całe swoje ciało. To, co mówimy ma moc życia i śmierci, jak mówią
Księga Przysłów (18:21). To, co mówimy przynosi dobre rzeczy (Przyp. 12:14)
a nawet dobre zdrowie (Przyp. 12:18). Tak jest! Uzdrowienie przychodzi przez
to, co mówimy każdego dnia (Przyp. 12:18). Jak pisze ap. Piotra (1 Ptr. 3:10-12)
i psalmista (Ps. 34) dobre i złe dni są po prostu skutkami tego, co mówimy.
Istota leży w tym, że nasze usta są w stanie kontrolować nasze życie (Jk.
3:2-12). Przeczytaj te wersy, ponieważ moc Boża jest zawarta w Słowie Bożym
(Rzym 1:16; 1 Kor. 1:17; Hebr. 4:12). Ja tylko przekazuję i jestem sługą
mojego Pana Jezusa, podobnie jak wy.

Możemy pokonać diabła w taki sam
sposób, jak inni go pokonali. W Księdze Apokalipsy czytamy, że możemy go
pokonać przez krew Jezusa i słowo naszego świadectwa (12:11).
Niektórzy interpretują to jako
jednorazowe wygłoszenie mowy do ludzi ze środka sali, lub że jest to jakaś
życiowa historia o tym, jak przyszliśmy do Pana, którą opowiadamy stale i
wciąż, lecz 2 List do Koryntian 4:13 pokazuje, że głośne wyznawanie z wiarą
tego, co zostało napisane, jest codzienną decyzją, jaką my, chrześcijanie,
musimy podejmować. Chrześcijańska wiara, którą głosimy ma takie rzeczy w
sobie, które powinniśmy wypowiadać i takie, których nie powinniśmy mówić
codziennie, jak czytamy w Rzym 10:6-8). Trochę dalej w w. 10:10 dowiadujemy
się, że naszym „sercem wierzymy, a ustami wyznajemy” lecz możemy użyć
tej zasady nie tylko wobec zbawienia, co widzimy w Ew. Marka 11:23. Co mówisz?
A co ważniejsze, czy jest to w ramach wiary zapisanej w Słowie Bożym (1 Tym
6:20-21)? Sprawdź te wersy!!

Nie mówię, że jest coś złego w
składaniu świadectwa przed ludźmi, lecz sądzę że powinniśmy wypowiadać to,
co Pan dla nas zrobił i to, co wierzymy, że może dla nas zrobić każdego dnia;
i to tak często, aby stało się to częścią naszej osobowości. Zgodnie z zapisem
z Listu do Hebrajczyków 13:15, przynoszenie owoców i podobanie się Panu jest
związane również ze stałym wyznawaniem Go. Stale, oznacza nieustannie. Wyobraź
to sobie. A tak przy okazji, czy ma to jakąś wartość, aby podobać się Panu
(1 Jn 3:21-24; 2 Kor. 5:8-10; Hebr. 11:5-6; Jn 8:51)? Hm, być może. Przeważnie
to, co jest w naszych sercach, będzie też i na naszych ustach (Mat 12:34),
jeśli więc wydaje się, że nie możemy zapanować nad naszym językiem, to będzie
tak dlatego, że nie odnowiliśmy naszych umysłów przy pomocy prawdy, a o co
prosi nas Pan w Liście do Rzym 12:1-2. Jest to część naszej mądrej służby
dla Niego. Ciało rodzi ciało, lecz z Ducha rodzi się duch (Jn 3:6) a Słowo
Boże jest Duchem (Jn 6:63; 17:17; 1:1, 14). Myślę, że Słowo powinno być wystawiane
na widok na stacjach benzynowych, pisane na podłogach supermarketów i wszędzie,
dokądkolwiek idziemy codziennie.

Dobrze jest wiedzieć, że nasze
uczynki uzupełniają naszą wiarę w wersety (Słowo Boże), abyśmy starali się
wykonać naszą część (Jk 2:22). Wyniki dopełnią naszej radości (Jn 16:24)
i jeśli nie widać rezultatów to być może nie wykonujemy tej części, która
jest potrzebna, aby uzupełnić naszą wiarę (w te wersy). Chrześcijaństwo bez
efektów, może być jakimś dobrym samopoczuciem, którego doświadczamy w niedzielę,
gdy chór zaśpiewa naszą ulubioną pieśń, a kaznodzieja podeprze to bardzo emocjonalnym
kazaniem. Nie chodzi mi o to, że jest coś złego w tym, lecz jeśli nie potrafimy
doprowadzić do tego, aby biblijne obietnice stały się prawdą w naszym życiu
w poniedziałek, to czegoś brakuje w niedzielę.

Wyniki uzupełniają naszą radość.
Wyobraź sobie, że twoja żona ma raka, z którego Bóg ją uzdrowił. Wyobraź
sobie, że potrzebujesz 1000$ na zaspokojenie potrzeb i był on już w drodze
do ciebie, zanim zdałeś sobie sprawę z tego, że go potrzebujesz. Wyobraź
sobie sytuację, że musisz zatrzymać się na środku autostrady w ulewnym deszczu,
po czym wznosisz swoje ręce do góry, prosisz Pana, aby posłał anioła i zatrzymał
deszcz, i deszcz przestaje padać! Dalej wracasz do domu, sprawdzasz satelitarną
mapę pogody i widzisz całe wschodnie wybrzeże w chmurach oprócz małej dziury
(doskonałe koło) w chmurach wokół twojego rodzimego miasteczka. Jaka byłaby
wtedy twoja radość? Wyobraź sobie, że wkładasz ręce na chorych wszędzie i
widzisz jak wielu z pośród nich odzyskuje zdrowie na twoich oczach choćby
w restauracji (1 Kor. 4:20; 2:4-5; Gal 3:5; 1 Tes. 1:4-5; Rzym 15:18-19;
Mk 16:20). Jeśli Pan zrobi to dla jednego, zrobi to dla wszystkich (Rzym
2:11; Dz. 10:34). Jeśli mamy wiarę Dawida, Pan będzie nas traktował jak Dawida
a jeśli mamy wiarę Daniela, Pan będzie nas traktował jak Daniela. (Rzym 10:17;
Jn 3:6). Pomyśl o tym.

Uczynek, który uzupełnia naszą
wiarę i otrzymuje zaspokojenie wszelkich naszych potrzeb przez Pana zgodnie
z Flp 4:19 znajduje się w Flp 4:14-18. To, co robimy dla innych ludzi, Pan
sprawi nam (Mat. 7:12; Gal 6:7-10). Wiara i działanie współpracują ze sobą,
aby uzupełnić naszą wiarę (Jk 2:22). Czy możemy spodziewać się dobrych dni,
nie mówiąc dobrych rzeczy, jak czytamy w 1 Ptr. 3:10-12? Jeśli więc modlimy
się o błogosławiony dzień (aby samochód się nie zepsuł, gdy jedziemy na wakacje;
aby wszystko było dobrze w pracy, itd.) to jaka jest w tym nasza część? Oczywiście,
niektórzy uważają że błogosławiony dzień to znaczy wcześnie wstać i chwała
za to Bogu! Lecz Bóg ma znacznie więcej niż to (Ef. 3:20), ale my sami otrzymujemy
stosownie do wiary (Mk 9:23; Mat 9:29).

Innym przykładem jest Flp 4:13.
Nie będziemy w stanie przejść przez nic we właściwy sposób, jeśli nie będziemy
zadowoleniu z naszych okoliczności (Flp 4:10-12). To jest tajemnica! Możemy
ogłaszać Flp 4:13, lecz w tym wersecie zadowolenie uzupełnia naszą wiarę,
abyśmy mieli siłę oczekiwać na Pana, aby odnowił nas z godnie z 1 Ptr. 5:10.
Kto może oczekiwać i trwać w miłości (1 Kor. 13:1-8) bez zadowolenia? Nikt!
A tak przy okazji, dziełem, które uzupełnia naszą wiarę w Jezusa Chrystus
jest miłość (Gal 5:6). Chwała Bogu!

Mówienie z wiarą nad swoim życie
każdego dnia pomoże Słowu Bożemu trwać w nas i może być wartościowym narzędziem
w naszym czasie potrzeby, wiedząc, że jeśli prosimy o coś zgodnie z Jego
wolą to już otrzymaliśmy to, o co prosimy. (1 Jn 5:14-15). To znaczy jeśli
mamy wiarę w ten wers, używając go jako dowodu na to, czego nie widzimy (Hber.
11:1, Jk 1:6-7). Pamiętaj, że wiara bez uczynków jest martwa (Jk 2:14-26).

Wiem, że to działa. Zacznij od
codziennego wypowiadania poniższych wersetów nad swoim życiem, po czym znajdź
inne obietnice w naszym nowym przymierzu z Panem, wierz w nie w swym sercu
i wypowiadaj ustami i używaj jako dowodu na to, czego nie widać. Uważaj na
to, abyś dokończył działanie, które jest zgodne z tymi wersami. Tak właśnie
chrześcijanie żyją przez wiarę (2 Ptr. 1:4).

Niech was Pan błogosławie w tym
dniu w imieniu Jezusa. Amen. Alan

1.)
Dziękuję Ci Panie, za to, że ty nie dopuścisz, abym był kuszony ponad to,
co mogę znieść i ty pokażesz mi drogę wyjścia z pokuszenia, abym nie popadł
w grzech (1 Kor. 10:13)

2.)
Dziękuję Ci Panie, za to, że dobre dzieło, które rozpocząłeś we mnie, będziesz
wykonywał aż do dnia Pańskiego (Filip. 1:6).


3.) Dziękuję
Ci, Panie, za to, że dajesz pragnienie i wykonanie zgodnie z twoimi dobrymi
zamiarami (Filip. 2:13).

4.) Dziękują
Ci, Panie, za to, że twój Duch we mnie jest większy od diabła (1 Jn 4:4).

5.) Dziękuję
Ci za to, że wszystko mogę zrobić przez Chrystusa Jezusa, który mnie umacnia
(Filip. 4:13).

6.)
Dziękują Ci, Panie, za to, że ty zaspokajasz wszelkie potrzeby moje zgodnie
z obfitością Twojej chwały.



7.) Dziękują Ci, Panie Jezu, za to, że dajesz
mi mądrość i zrozumienie (1 Jn 5:20; Jk 1:5-8).

8.) Panie,
dziękuje Ci za to, że jesteś moim Pomocnikiem (Hebr. 13:6) i tym, który mnie
zaopatruje (Rzym 8:32).


9.) Panie,
dziękuję Ci za to, że nauczasz mnie (1 Jn 2:27) i prowadzisz do wszelkiej
prawdy (Jn 14:26).

10.)
Panie dziękuję ci za to, że wziąłeś na siebie wszelkie moje słabości i choroby
poniosłeś na sobie (Mat 8:17), a Twoimi ranami jestem uzdrowiony (1 Ptr.
2:24).

seo сайтов

Wojna taty

Logo_Wood


Ron Wood

Napisano czy sfilmowano wiele wspaniałych obrazów, ukazujących ojców stających zdecydowanie w obronie swoich dzieci. Mężczyzna, który nie chce walczyć o swoją rodzinę jest fałszywym ojcem i płytkim mężczyzną.

W Starym Testamencie Abraham był mężczyzną, który przejawiał cechy dobrego ojcostwa na długo przed tym, zanim  faktycznie został ojcem. Gdy jego bratanek Lot wraz z wieloma dziećmi i kobietami został porwany i uprowadzony, Abraham zebrał grupę braci ze swojego domostwa i uratował go. Miał 318 wyszkolonych mężczyzn, którzy gotowi byli iść za nim do walki (1 Moj. 14:13-20). Co spowodowało, że ci zwykli mężczyźni i farmerzy byli gotowi iść za swoim mistrzem na niebezpieczny pościg. Dla nich Abraham był patriarchą, on traktował swoje sługi jak synów.

Ojcostwo jest czymś znacznie więcej niż pozostawieniem po sobie potomstwa. Gdy Bóg po raz pierwszy powołał Abrama, nie miał on jeszcze dzieci z Sarą. A jednak charakter ojca, a nie akt posiadania dzieci, był tym, czego szukał Bóg. Abram był takim człowiekiem, z którym Bóg mógł zawrzeć przymierze. Dlaczego? Ponieważ jego życie było zgodne z Bożym rozumieniem ojcostwa. Duch ojcostwa w Abrahamie był jak przykrywa, która chroni stojących za nim. Duch ojcostwa buduje obszerne rodziny – adoptuje. Sprawia on, że mężczyzna inwestuje swoje środki w tych, którzy są razem z nim, wychowuje i wyposaża tych, którzy są od niego uzależnieni, aby ratować swoją rodzinę i przyjaciół przed wrogami.

Wiara Abrahama była zaraźliwa. Ta nie szkolona wojskowo zgraja, zebrana jako oddział pościgowy, wierzyła w to, co niemożliwe; wierzyli, że są w stanie wygrać bitwę i uwolnić swoich bliskich. Prawdziwe ojcostwo kształtuje kulturę wiary, która przyjmuje postawę typu „damy radę”, jest jak nadburcie, stające przeciwko wszelkim zepsutym wartościom rozpadającej się kultury. Rzeczywiste ojcostwo, takie, które pochodzi z poznania Boga, staje wobec strachu, nie zgadza się na ucieczkę i walczy o to, co prawe. Ojcostwo uzdalnia do wykonania zadania. Matka może nosić płód przez dziewięć miesięcy, troszczyć się o dziecko przez rok, lecz ojciec nosi swoje dzieci w swym sercu na zawsze.

Nasz Bóg jest wiecznym Ojcem. On nie jest podobny do ojca,.. On jest ojcem! Biblia mówi, że On jest Ojcem duchów i jako dobry ojciec, karci nas, abyśmy mogli być uczestnikamijego natury i uczyli się Jego dróg. Nasz Zbawiciel objawił nam Boga w nowy sposób, jako naszego „Ojca, który jest w niebie”!

Prawdziwe ojcostwo przejawia się w działaniach, a nie w intencjach. Ojcowie zasługują na cześć ze względu na swoje uczynki i w ten sposób stają się godni czci. Nie jest to jakiś tytuł czy pusty urząd, lecz opis pracy, którą mężczyzna wykonuje codziennie. Jak powiedział ap. Paweł: „Możecie mieć wielu nauczycieli, lecz ojcowie są nieliczni„. Jest to ciągle prawda. Prorok Malachiasz cytował słowa Pana: „Jeśli Ja jestem ojcem, to gdzie jest cześć dla mnie?” i dalej przeszedł do dyskusji nad finansowym czczeniem dziesięciną i składaniem ofiar.

Bóg jest dobrym, godnym czci ojcem. Nie jest typem ojca, który wykorzystuje, ani takim, który jest nieobecny; nie jest też zniewieściały. Bóg Ojciec nie pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny, która wychowała go w emocjonalnym zamrożeniu i niedostępnego dla swoich dzieci. Jest święty, szczęśliwy, miłosierny, sprawiedliwy i można na Nim polegać. Bóg wypowiada słowa i je dotrzymuje. On nas kocha, angażuje się w nasze życie i karze nas dla naszego własnego dobra. On wychowuje nas do prawego życia. Sprawia, że zbieramy to, co zasialiśmy, a jednak przebacza, gdy pokutujemy. Jego dzieciom nigdy nie brakuje niczego, a wpada w gniew na ich nieprzyjaciół.

Bóg wyrusza na wojnę przeciwko każdemu przeciwnikowi, który usiłuje okraść Jego dzieci z dziedzictwa. Jezus jest Księciem Pokoju, lecz potrafi być gwałtowny. Nie promuje pokoju za wszelką cenę. Trwały pokój pojawia się, gdy Boże zasady wpływają na twoją, ludzką sytuację. Dzieje się to wtedy, gdy ludzie decydują iść za Bożym słowem i chcą, aby królestwo Chrystusowe było obecne. Lecz nie wszyscy chcą i będą posłuszni, prawda? Ze względu na realność zła i istnienie diabła, wszyscy ludzie muszą zostać skonfrontowani z Królestwem Chrystusa, Dobrą Nowiną, a diabelskie zwiedzenie i ucisk muszą być pokonane. To kończy wszelki bunt i gwałt i aż do tego końca nasz Ojciec gotów jest walczyć.

Biblia przepełniona jest historiami o dobrych ludziach, którzy zostali zmuszeni do walki. Job walczył przy pomocy modlitwy. Wstawiał się za swoimi dziećmi regularnie, bojąc się, że mogli zgrzeszyć. Bóg powiedział o Jobie, że był mężem doskonałym. Dawid był samotnym psalmistą i łagodnym pasterzem, lecz zawsze był gotów do walki. Chronił trzody swej rodziny zabijając lwa i niedźwiedzia i niedźwiedzia, dzięki czemu przygotowywał się do pokonania potężnego Goliata. Budowniczy Nehemiasz, po powrocie do Ziemi Obiecanej i odbudowie Jerozolimy, wezwał swoich ludzi, aby walczyli wraz z całymi rodzinami. Bóg honoruje mężów, którzy stają do walki w obronie rodzin a przeciwko swoim wrogom

Bez względu na to czy jest to pan narkotyków w pokojowym sąsiedztwie, czy polityczny przywódca, który nie uznaje moralnych zasad, czy biurokrata, który bierze łapówki, czy też pozbawiony serca sędzia, który uwalnia winnego, a nie potrafi uchronić niewinnego, czy też przebiegli artyści, którzy szerzą swoją perwersję, złu muszą przeciwstawiać się mężowie odwagi, ponieważ w przeciwnym wypadku tracimy przyszłość naszych rodzin.

Pan mówi nam, dlaczego wybrał Abrama, dlaczego wyniósł go od wysoko postawionego ojca, do Abrahama – ojca narodów. Stało sie tak, ponieważ był wiernym ojcem wychowując i zarządzając swoim domostwem tak, jakby to były jego dzieci. Bóg powiedział: „Znam go,.. wybrałem go”. Na czym Pan opierał swój wybór? Obserwował Abrahama wychowującego zatrudnione w gospodarstwie sługi jak należących do jego rodziny, odważnie ratując Lota, czcząc Boga dziesięciną z łupów (Rodz. 18:19). Pokazuje to, że jeśli Bóg kogoś używa to najpierw sprawdza go, aby jego wierność została udowodniona, zanim zostanie wylane błogosławieństwo.

Wiara Abrahama została zrodzona z Łaski Bożego wyboru, a nie z żadnej ludzkiej determinacji. Bóg wywyższa, kogo zechce, jeśli odpowiadamy na Jego łaskę z wiarą, która trwa. Bóg wybrał Abrahama, potwierdził przez próby, po czym dał mu bogactwo przekraczające wszelkie jego najodważniejsze marzenia. Bóg Ojciec pracuje w dziale wyboru i wyposażenia ojców, którzy przechodzą próby. Bóg będzie walczył o ojców, gdy oni stoją za tym, co prawe, sprzeciwiają się złemu i bronią swych dzieci. Bóg ciągle szuka mężczyzny, który będzie szedł śladami ojca Abrahama.

Dziś, wściekli przeciwnicy powstali przeciwko naturalnemu nasieniu Abrahama, Izraelowi. Nasz Ojciec Niebieski nie stoi ani pasywnie, ani neutralnie, lecz po stronie wierności przymierzu. Trzypokoleniowa obietnica, którą zaprzysiągł Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi nie zostanie cofnięta. Bóg zachowa swoje słowo.

Równocześnie, zaczyna ujawniać się na tej scenie inna bitwa. Siły zła najechały świętych i starają się splądrować ich dziedzictwo. Szatan sprzeciwia się duchowemu Potomstwu Abrahama, Wcielonemu Chrystusowi, Kościołowi, który jest Jego Ciałem. Na rzecz nas wszystkich, Bóg będzie znów czynił cuda. Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa na oczach wszystkich narodów powstanie i wyciągnie obnażone ramię dla chwały Swego Syna i ku zbawieniu narodów. Jest już czas po temu, aby święci posiedli – przez wiarę i modlitwę – królestwo nabyte przez Jezusa. Jest czas na to, aby Jego potężna moc i chwała objawiły się.


Rozważania i zastosowanie:

Być w domu, w którym Bóg cię zrodził jest wielkim powołaniem. Prawdziwi Ojcowie w wierze traktują takich, którzy służą w tym domu jak synów, a nie najemników. Wyposażanie ludzi znajdujących się wokół ciebie jest częścią powołania, jeśli jeśli rzeczywiście jesteś ojcem w wierze. Jeśli odstąpisz od ojcostwa, jak to zrobił Lot, zostaniesz pojmany w pęta kultury wroga. Wszystko, cokolwiek Bóg robi, co ma być trwałe, zaczyna się od ojca pełnego wiary.

Bóg Ojciec będzie walczył o dziedzictwo obiecane Jezusowi – narody.
продвижение сайта

Światłość wasza niech świeci#Ricciardelli Robert

#


Niechaj światłość wasza świecie
Robert Ricciardelli

www.vision2advance.com
Robert@vision2advance.com

Ostatnio trafiłem na takie słowa
wypowiedziane przez Marianne Williamson:

„To,czego boimy się najbardziej to nie to, że nie
jesteśmy odpowiedni, lecz to, że jesteśmy potężni ponad wszelką miarę. To
nasze światło, a nie nasza ciemność, przeraża nas najbardziej. Pytamy sami
siebie: kim jestem, abym był promienny, wspaniały, utalentowany i fantastyczny?

A tak właściwie, to kim jesteś, abyś taki
nie był?

TY jesteś dzieckiem Bożym. Gdy odgrywasz
kogoś małego, nie służysz temu światu. Nie ma nic oświeconego w kuleniu się,
tak aby inni ludzie nie czuli się niebezpiecznie w twoim pobliżu. Przeznaczeniem
nas wszystkich jest, abyśmy świecili, tak jak to robią dzieci. Narodziliśmy
się po to, aby manifestować chwałę Bożą, która jest w nas. I nie należy to
do wyjątków; jest we wszystkich. Jeśli pozwolimy na to, aby nasze światło
świeciło, nieświadomie dajemy innym ludziom zgodę na to, aby robili to samo.
Gdy zostaniemy uwolnieni od strachu, nasza obecność automatycznie uwalnia
innych”
.

Wiele rzeczy w naszym życiu i wokół
nas powoduje, że światło Chrystusowe w nas przygasa i to tak, że nie dzielimy
się nim z innymi. „Ja” ma niewiele wspólnego z byciem światłością dla świata,
dopóki nie znajduje się w nieustannym procesie poddawania śmierci dla własnej
woli. „Ja” ogłaszające, „ja” zadowolone, „ja” motywacji, „ja” _______ , cokolwiek
wpiszesz w puste miejsce, sprzeciwia się Królestwu. Lecz zostaliśmy powołani
do tego, aby świecić przed ludźmi w uwielbieniu dla Ojca. On zrywa wszelkie
więzy zgodnie ze swoją wolą, jako „Światłość Świata” poprzez nas.

Nasza obecność jest Jego obecnością,
ponieważ On nigdy nas nie opuszcza. Świecimy Jego świetlistą obecnością światu.
Wchodząc z Bogiem do różnych miejsc, możemy zmieniać tam atmosferę czy duchowy
klimat. Obecność Boża była wywyższona w życiu Piotra do tego stopnia, że
wystarczyło, aby chorzy znaleźli się w pobliżu uzdrawiającej Bożej mocy jasno
błyszczącej przez życie Piotra.

Dzieje 5:14-16

Przybywało też coraz więcej
wierzących w Pana, mnóstwo mężczyzn i kobiet, tak iż nawet na ulice wynoszono
chorych i kładziono na noszach i łożach, aby przynajmniej cień przechodzącego
Piotra mógł paść na którego z nich.

Panie, niech sie to dzieje
przez nas. Obyśmy byli tym przewodnikiem twojej mocy i zaszczepiającą łaską
dla świata.

Mat. 5:14-16 (Przesłanie)

Można to wyłożyć inaczej w taki
sposób: jesteś tutaj po to, aby być światłem, które wnosi do tego świata
Boże kolory. Bóg nie jest tajemnicą, którą należy chować. Mamy się z tym publicznie
obnosić, mamy być jak miasto na górze. Gdybym zlecił ci zadanie noszenia
światło to nie sądź, że będę chciał cię ukryć pod koszem (korcem), prawda?
Stawiam cię na świeczniku. Teraz, gdy postawiłem cię tam na szczycie, na
świeczniku – świeć! Niech twój dom będzie otwarty; bądź hojny, udzielając
nawet swojego życia. Otwieraj się przed ludźmi, będziesz zachęcał ich do otwarcia
się na Boga, naszego hojnego Ojca w niebie.

Umiłowani, to my jesteśmy Jego
światłością na tym świecie
.

Czy świecimy Jego chwałą, Jego
przesłaniem, Jego drogami, przed ludźmi?

Pod jakim koszem (korcem)
jesteś ukryty?

Jeśli Jego światłość w naszym życiu
staje się zamglone, to pod jakim korcem się znajdujemy?

Oto kilka możliwości:

Kosz grzechu
– jeśli mamy nieodpokutowany grzech w swym życiu, to jest pewne,
że nie możemy ukazać światu Jego światłości. Musimy badać nasze życie przed
Bogiem codziennie i pokutować ze złych myśli, zachowań i złego stylu życia,
aby Jego światłość mogła świecić przez nas.

Kosz wstydu
przeciwnik uwielbia przykrywać nas koszem wstydu i potępienia. Tylko Krew
Jezusa musimy sobie przywłaszczyć i przez nią może przyjść uzdrowienie z
przeszłości z naszych nieudanych działań i złych działań innych względem
nas.

Kosz zniechęcenia
– wielu wierzących jest zniechęconych. Mogą nawet mieć wypaczony obraz Boga
i oskarżać Go czy innych o niespełnione życie. W między czasie Bóg nigdy
nie zostawił ich i zawsze chciał używać. Pan może wykorzystać nawet to, przez
co przeszli, aby zostało ukrzyżowane ego, tak aby Chrystus
mógł panować w ich sercach i życiu.

Kosz strachu
– wielu zapomina, że strach bezpośrednio sprzeciwia się wierze.
Przeciwnik podejmuje ogromne wysiłki, aby nasze światło nie mogło świecić.
Boimy się ludzi, zamiast Boga. Gdy pojawia się strach, wielokrotnie poddajemy
się mu, zamiast wierzyć, że osiągniemy to, o co Pan nas prosi. Strach okulawia
nas i wielu nie jest posłusznych Bożemu zadaniu, ponieważ więdną pod koszem
strachu.

Kosz pychy
czasami zapominamy czyim światłem mamy świecić i chcielibyśmy, aby to było
nasze światło. Świecznik przeznaczony dla Jezusa, staje się naszym świecznikiem.
Nieustannie musimy trwać w pokorze
objawienia tego, czym NIE jesteśmy. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że
nie jesteśmy w stanie zrobić niczego i że jesteśmy niczym bez obecności Boga
i Jego łaski Musimy być krzyżowani codziennie, aby to życie, którym obecnie
żyjemy należało do Niego i oddawało wyłącznie Jemu chwałę. Moja żona, Joyce,
nazywa tych, którzy starają się być rozpoznawani przez ludzi, złodziejami
chwały. Obyśmy nigdy więcej nie okradali Go z chwały.

Kosz religii
– wielu ludzi zostało złapanych przez „działanie”, tak że nigdy nie doszli
do „bycia” wybranymi dziećmi Wszechmocnego Ojca. Chodzą do kościoła, płacą
swoje dziesięciny, nauczają w Szkółce Niedzielnej i wydaje się, że biegną
dla Boga. Często jednak tracą z pola widzenia rzecz najważniejszą ze wszystkich:
spędzanie czasu u stóp Jezusa i w tronowej sali Boga, na intymnym czasie
uwielbienia Go. Musimy być uczniami Chrystusa, a naszym fundamentem musi
być prawdziwa społeczność z Ojcem. To z tego właśnie fundamentu płyną zamierzone
przez Niego kierunki naszego działania i wysiłki.

Kosz fałszywej
pokory
– pod płaszczykiem pokory jest ukrytych wielu takich, którzy
nie odpowiedzieli na powołanie. Niektórzy zostali ogłupieni myśleniem, że
pychą jest być liderem czy inspirować do przemawiania do setek czy tysięcy.
Niektórym wydaje się, że pychą jest mieć telewizyjny program czy sieć, które
dociera do milionów. Jeszcze inni uważają, że pychą jest marzyć i wierzyć
w spełnienie rzeczy niemożliwych. Mam takie pytanie: Co powiedział Ci Bóg?
Jeśli Bóg powiedział ci coś i zostało to potwierdzone, niech więc tak będzie.
Bardzo często jest to związane ze strachem. Ludzie mówią, że nie będą nigdy
w stanie zrobić tego czy tamtego, podczas gdy Bóg już dawno powiedział im,
że mają zrobić to, co zostało im objawione.

Na tym świecie jest jeszcze wiele
innych koszy, które chcą pochłaniać Jego światło i chwałę bijące z nas. W
Jezusie, przez Jezusa i w Jego autorytecie udzielonym nam,
nasze świeczniki będą świecić
jasno jak Syna i dla Syna.

Co zamierzasz zrobić ze
swoimi koszami?

Musimy zostać uwolnieni od grzechu,
który z taką łatwością nas usidla i wszystkiego innego, co utrudnia nam posłuszeństwo
wobec naszego Wszechmocnego Boga i Ojca. Zostaliśmy powołani do tego, aby
biec w wyścigu, ścigać Go całą naszą istotą. W tym wyścigu za Nim musimy prosić
Ducha Świętego, aby naświetlał nasze ciemne plamy. Potrzebujemy, aby Jego
światło zostało skierowane na nasze regulatory oświetlenia, regulatory naszego
dziedzictwa i regulatory naszego przeznaczenia.

Diabeł świetnie potrafi utrzymywać
nas w stanie bezruchu. Prowadzimy statyczne życie, budujemy statyczne relacje,
chodzimy do statycznych kościołów i dziwimy się dlaczego nie widzimy poruszenia
Bożego wokół nas. To jest walka i my musimy być zaangażowani w działania
ku postępowi.

Postępowi ku . . .

. . . Ojcu, ponieważ nasze
życie zależy od tego. Bez intymność z Ojcem, bez słuchania Jego głosu żyjemy
na próżno i będziemy rzucani przez wiatry tego świata.

. . . życiu podobnemu do
życia Chrystusa, ponieważ zostaliśmy powołani do życia według Jego standardów
i Jego patrzenia na życie. Gdy będziemy żyć w posłuszeństwie wobec Jego Słowa,
każde tchnienie naszego życia i każde jego włókno będzie funkcjonować dla
Jego chwały,

. . . usuwaniu nieczystości
sumienia
, ponieważ jest ciężarem i blokuje wypełnianie Bożej woli poprzez
nas.

. . . wzajemnym relacjom,
ponieważ sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić, a Pan nakazał nam pracować
razem.

. . . odpowiedzialności
– musimy być przezroczyści i prawdziwi, aby naprawdę być. Musimy poddawać
się sobie nawzajem w relacji odpowiedzialności i odkrywać na wzajem swoje
ciemne plamy.

. . . dobrej woli wobec ludzi.
Pozwalając na to, aby Chrystus i Jego światło przepływał przez nasze życie,
będziemy przymuszani do życia prowadzonego przez Ducha Świętego ku służbie
Królestwu. Nie religijnej aktywności, lecz służbie i dostępności dla tych,
których Pan postawi na naszej drodze.

Źródło naszego Światło
i Siły

Aby widzieć, wszyscy potrzebujemy
światła. W równie wielkim stopniu potrzebujemy Światła Bożego; i podobnie
jak światło w ciemności, Światło Boże przecina duchowe ciemności naszego
życia i wszystko zmienia. Bóg daje nam Swoje Światło przez Swego Ducha Świętego.
Jezus powiedział, że da Swego Ducha wszystkim, którzy Go o to poproszą, lecz
musimy najpierw pozwolić Jezusowi oświetlić nasze serca. Musimy przebaczyć
tym, którzy nas zranili; musimy prosić Boga, aby przebaczył nam wszelkie
zło, które spowodowaliśmy; musimy poddać się Chrystusowi i prosić Go o chirurgiczne
usunięcie wszelkich naszych zranień z przeszłości. Jego Duch włącza Światło
i prawda Boża usuwa z nas szelką ciemność.

Gdy pozwalamy na to, aby Światło
przenikało naszą duszę, nasze serca zdrowieją z bólu, grzechu i niepewności.
Wraz z tym Światłem przychodzą owoce Ducha: miłość, radość, pokój, cierpliwość,
łagodność, dobroć, wierność, samokontrola. Gdy mamy Światło Ducha, Duch oddziałuje
na wszystko, co robimy. Nasze uczynki są uczynkami, do których On kieruje
i Jemu przynoszą chwałę oraz wspaniałą radość, która jest naszą siłą.

Jego radość z
naszego posłuszeństwa Mu, wzmacnia nas.

Jego radość z
naszej czci dla Niego, wzmacnia nas.

Jego radość z
naszej służby dla Niego, wzmacnia nas.

Gdy jesteśmy wolni, jesteśmy promienni
i nic nie jest w stanie powstrzymać tego; wszyscy to widzą, wszyscy czują.
Światło Jezusa przyciąga ludzi. Gdy ludzie przyglądają się Światłu w nas,
staje się ono dla świata znakiem i cudem Bożej chwały. Zaczynają pytać się
sami, co to jest i jak można to zdobyć? Jakże ogromna jest potrzeba, aby
Światłość Boża odkrywała przed nami nasze drogi, a Bóg nie tylko udziela
Swej Światłości obficie, lecz On chce, abyśmy się dzielili tym światłem z
innymi. On pragnie, abyśmy świecili Jego światłem w świecie ciemności. Gdy
pozwolimy, aby nasze światło świeciło, ludzie zgromadzą się a Światło Boże
wszystko rozjaśni.

Naprzód, włącz je. Lecz bądź gotów,
bo będzie to naprawdę zdumiewające.

To drobne światło we mnie, chcę,
aby ono świeciło, niech świeci, niech świeci!

(This little light of mine, I am
going let it shine, let it shine, let it shine!)

No, a
co z tobą?

что такое оптимизация сайтов

Prze-myślenia o powodzeniu (prosperity)

Logo_Wood
Ron Wood
Poziomy siania czy inwestowania

1. Potrzeba – “jeśli ktoś widzi brata w potrzebie … ;
2. Zarobki – To jest zapracowane z wysiłkiem. To się należy. Okradziony pracownik. Niesprawiedliwość;
3. Darowany dar – tutaj ma zastosowanie zasada siania i zbierania (zwrot 30-60-100 krotny);
4. Cześć – przyjmowanie kogoś ze względu na to, kogo reprezentuje, cenienie urzędu;
5. Łaska dawania – nadnaturalna łaska, aby dawać, ponad rzeczy materialne, ofiarnie;
6. Dziedzictwo – niezapracowane, ustanowione przez akt woli, wybrany jako dziedzic;
7. Błogosławieństwo ubogich – pożyczasz Panu, a On ci odpłaci.

Odbywa się bitwa o pieniądze i szatę, o walutę i namaszczenie. Oba – to forma władzy (mocy): jedna jest duchowa, a druga materialna. Władza (moc) ma być używana przez tych, którzy ją mają, aby błogosławić tych, którzy jej nie mają. Silni powinni pomagać słabym; bogaci powinni pomagać biednym. Wszyscy powinniśmy pomagać w uwolnieniu z opresji. Musimy nienawidzić niesprawiedliwości. Jezus jest tym, który rozrywa więzy, lecz używa do tego ludzi. Gdy wygrasz walkę w modlitwie i otrzymasz moc do czynienia dobrych uczynków (Dz. 10:38), przynosisz Bogu chwałę, diabeł jest pokonywany i zawstydzany, a ty sam wzrastasz w powodzeniu. Te trzy obszary są ważne, uzasadnione, dobre i sprawiedliwe.

Cierpienie na tym świecie ma swoja przyczynę i nie jest nią okrutny Bóg, lecz pochodzi ono od złego kłamcy, który zwodzi i niszczy. Jeśli wyznawana przez ciebie teologia czy punkt widzenia nie bierze pod uwagę realności twojego osobistego Adwersarza, którego Biblia nazywa złodziejem, to Szatan będzie stale okradał cię, a ty nie będziesz w mógł temu zapobiec.   Każdy kto otrzymuje Bożą łaskę czy zdolność do otrzymywania bogactwa jest celem Szatana. Tacy ludzie potrzebują ochrony tarczy modlitwy wstawienników i musza utrzymywać swoje myśli wolne od żądzy. Praktyka pobożnego życia ma w sobie te wszystkie siedem poziomów dawania wymienionych powyżej, w różnych czasach. Wiara i wierność zawsze są bardzo wysoko przez Boga cenione.

W czasach, które się mają ku końcowi Bóg domaga się tego, abyśmy plądrowali obozy wroga, odebrali łupy wojenne od złych dla sprawiedliwych i uprawnili jego podstawowych pracowników do wykonania ich pracy.

Musimy dokończyć zadanie Wielkiego Nakazu – zaniesienia ewangelii królestwa na krańce ziemi; kształcenia uczniów i przygotowanie się na powrót Chrystusa. Ewangelia jest za darmo, lecz pracownicy muszą być posłani i zaopatrzeni. Po to, aby Bóg mógł sfinansować ich pracę, musi pobłogosławić powodzeniem kogoś, kto będzie kanałem Jego błogosławieństwa i w ten sposób napędzi obfity, darmowy przepływ.

Czy będziesz to ty?

сайта

Przebudzenie na Fidżi#Różne artykuły

#

Relacja naocznego świadka

Właśnie wróciłem z dwutygodniowej wyprawy do wyspiarskiego
kraju Fidżi, gdzie ma obecnie miejsce jedno z najbardziej wpływowych przebudzeń
na świecie. W czasie mojego pobytu brałem udział w konferencji Global Transformation
z Georgem Otis’em, juniorem, oraz innymi światowymi liderami zaangażowanymi
w przebudzenia w swoich krajach. Wielu pastorów fidżyjskich, wodzów plemiennych
i członków władzy również było obecnych na tej konferencji i słyszeliśmy
wspaniałe relacje z całego świata.

Bóg działa wszędzie!Przebudzenie na Fidżi w potężny
sposób wpłynęło na 200 – 250 wiosek i mieliśmy możliwość odwiedzenia w czasie
naszej podróży 6 z nich. Wysłuchanie świadectwo szefów, pastorów, starszych
wiosek i zwykłych ludzi, którzy zostali dotknięci przez to przebudzenie,
było jednym z najskuteczniej przemieniających moje życie doświadczeń. Nigdy
już nie będę taki sam i czuję takie świeże odnowienie pasji do oglądania
przebudzenia tutaj w rejonie Kansas City. Historie są konsekwentnie podobne
od jednego końca wysp do drugiego. Wioski znajdują się na liście oczekujących
na przebudzenie, które ma przyjść do ich regionu. Zespoły 30-40 młodych ludzi
z grupą zwaną Healing the Land Team przychodzą do wioski, zaczynają post
i modlitwę trwające około dwóch tygodni. Następnie fidżyjski pastor Chief
Vuniyani przyprowadza zespół przebudzeniowy do nauczania ewangelii. Duch
Święty przynosi przekonanie o grzechu, po czym zaczyna się wylanie pokuty,
złamania, pojednania rodzin, kościołów, relacji. Typowe jest rozpalanie ogniska,
w którym palone są wszystkie okultystyczne i służące do czarów przedmioty
oraz inne materiały, i wtedy zstępuje Chwała Boża do każdej wioski ze znakami
i cudami. Cudowne ilości ryb wracają do bezpłodnych kiedyś wód, owoce i jarzyny
zaczynają rosnąć w obfitości i nieprzeciętnych rozmiarów, zatrute strumienie
stają się krystalicznie czyste w ciągu jednej nocy, rafy koralowe odnawiane,
pojawiają się dziesiątki nowych gatunków ryb i korali (nie posiadających
nazw), są fizyczne uzdrowienia, delikatne deszcze powracają na dotknięte
suszami obszary, nadzwyczajny rozwój zdolności do uczenia się wśród dzieci
itd., itd…Mógłbym wymieniać i wymieniać te historie. Gdybym tam nie był
i nie słuchał stale i wciąż tych historii setki razy, myślałbym, że to jest
niemożliwe. . . lecz jak wszyscy wiecie, z Bogiem, WSZYSTKO, jest możliwe.
Stałem w wioskach, które żyją pod otwartym niebem, byłem świadkiem i odczuwałem
ducha przebudzenia. Widziałem radość Bożą na twarzach i uśmiechy większe niż
księżyc w pełni!

Rząd został przemieniony i prawa narodowe są przepisywane
tak, aby były zgodne z biblijnymi wartościami. Panuje cudowna jedność i pojednanie
między kościołami wzdłuż całego kraju i uzdrowienie stosunków między rdzennymi
Fidżyjczykami i Indo-Fidżyjczykami. Byłem bardzo głęboko poruszony licznymi
wywiadami, które przeprowadziłem z kobietami i mężczyznami, których osobiste
i rodzinne życie zostało przemienione przez świeży powiew przebudzenia. Radość
Pana jest tak zaraźliwa, zdaje się, że zostałem zainfekowany!

Mam nadzieję, że wszyscy możemy paść na twarze
i wołać do Boga zdesperowanymi modlitwami, aby posłał wielkie przebudzenie
i duchową odnowę do naszego rejonu.

Panie, prosimy, zrób to tutaj! Wróciłem do domu
z nowym poczuciem pośpiechu, nie możemy czekać następne 2 lata czy 10. Wierzę,
że nasze miasto dojrzało już do przełomu w przebudzenie.

Jeśli jest w Bożym sercu pragnienie, aby posłać
przebudzenie na Fidżi, do Ugandy, Almolonga w Gwatemali, Cali Kolumbia, do
rejonu arktycznego, Kenii i Argentyny itd., itd., to wydaje się niemożliwe
dla mnie, aby Pan nie chciał posłać przebudzenia do Kansas City! Odkryłem
cztery wspólne dla Fidżi i wspomnianych wcześniej narodowych przebudzeń elementy.
Oto one:

  1. Zawsze obecne są tam modlitwa i posty

  2. Wylanie jedności wśród pastorów i liderów,

  3. 2 Krn. 7:14 wydaje się być receptą: Jeśli ukorzy się mój lud, który jest
    nazwany moim imieniem, i będą się modlić, i szukać mojego oblicza, i odwrócą
    się od swoich złych dróg, to Ja wysłucham z niebios, i odpuszczę ich grzechy
    i ich ziemię uzdrowię…. Pokora,
    modlitwa, głęboka pokuta, zwrócenie się do Boga w wierze, a wtedy Bóg dopowiada
    potężnym przebudzeniem za każdym razem!

  4. Zawsze jest tam DESPERACJA w poszukiwaniu
    Boga.

Czy jest na tej liście coś, czego my nie możemy
zaoferować Bogu tutaj? Proszę, przyłączcie się do tych miejsc, gdzie ludzie
pragną tych wypełnienia samych zasad i tęsknią za przebudzeniem. Marzę o
tym dniu, w którym Bóg przyjdzie i napisze nowy rozdział historii naszego
miasta. Jak to będzie, żyć w dniach przebudzenia przemieniającego życie twoje
i twojej społeczności?

-Gary Schmitz,

Ogólnomiejski Ruch Modlitwy Kansas City.

раскрутка сайта

Wolność, albo śmierć

Doug Perry, 7/3/06

Czy w sercu Boga może być coś bardziej pilnego od rozluźnienia więzów haniebności, rozwiązania bandaży jarzma i wypuszczenia  uciśnionych na wolność (Iz. 58). Czy jest coś bardziej potrzebnego od Wolności?  Wolności od wszystkiego, co wiąże nas z tym światem i z naszym ciałem – ciałem śmierci, które nosimy ze sobą wszędzie.

Po prostu wiem, co chrześcijanie powinni robić nieustannie – dla siebie nawzajem i dla „świata”.

Przy wejściu do Statuy Wolności w Nowym Yorku są wyryte następujące słowa:

Daj mi twoje zmęczenie i biedę,

I twoich westchnień do wolności bezład,

Wszystkie odrzucenia, nędzę, całą życia schedę,

Wyślij je, bezdomny, i rzuć je na wiatr,

Podniosę mą lampę obok złotych drzwi.

Te słowa powinny znajdować się na każdym budynku kościelnym nad drzwiami i wszyscy powinni nimi żyć, lecz, niestety,zbyt wielu nie żyje tym.

4 lipca to dobry czas na potwierdzenie znanego powiedzenia Patryka Henry : „Dajcie mi wolność, albo zabijcie mnie”  (Give me Liberty or give me death!). Czy faktycznie tak to rozumiemy? Czy chcemy być wolni od wszystkiego, co chce nam utrudnić pełnię Chrystusa? Czy rzeczywiście chcemy wolności od wszelkich innych innych związań? Czy chcemy, aby miasto Wolności, Missouri, tchnęło wolnością? Czy w ogóle wiemy jak ona wygląda? Ile jest dla ciebie warta? Z czego jesteś gotów zrezygnować,aby być wolnym? Wolność wymaga poświęcenia.

Poniższy artykuł jest jednym z najcięższych jakie kiedykolwiek napisałem. Prawdę mówiąc, mam nadzieję, że nie będziesz mógł spać przez niego. Mam nadzieję, że dosięgnie cię, umotywuje i doprowadzi do pokuty i powrotu. Musimy wreszcie przestać wytykać palcami i zacząć BYĆ jednym ciałem. Ja pierwszy przyznaję się do tego, że nie postępowałem do tej pory tak jak powinienem – jest to ta część, z której pokutowałem w ostatnim liście. Musimy ufać, że Bóg ma również tę drugą osobę pod kontrolą, bez względu na to, jak złe mamy o niej zdanie. Musimy zaprzestać podejmowania prób kontrolowania i manipulowania, i przekonać wszystkich dookoła jak bardzo się mylili. Musimy  pozwolić na to, aby Bóg zrobił swoje dzieła i to w taki sposób, jak On uważa za właściwy.
Muszę być w tym pierwszy albo nie mogę oczekiwać, że zrobi to ktokolwiek inny.

Codziennie o 7 wieczorem odbywają się spotkania modlitewne w Bennet Park. Bądź tam w pobliżu, aż zobaczysz kogoś, kto wygląda na człowieka znającego Jezusa. Jeśli nie będzie nikogo zacznij modlić się i być może jacyś inni chrześcijanie pojawią się. Przynieś gitarę (czy cokolwiek) jeśli chcesz. Tu nie chodzi o żadnych liderów i programy, lecz o Ciało usługujące Ciału. Już teraz dwukrotnie Pan sprawił, że zapowiadaliśmy spotkania, na które nie mogliśmy dotrzeć! Jak szalone może to być!? Pan wyraźnie pokazał nam, że nie potrzebuje żadnych chrześcijańskich znaków, abyśmy się mogli znaleźć nawzajem i że nie potrzebuje tam również NAS, aby się chrześcijanie modlili! I, wiecie co? Miał rację.

Doug

II Kron. 7:14   Jeśli ukorzy się mój lud, który jest nazwany moim imieniem, i będą się modlić, i szukać mojego oblicza, i odwrócą się od swoich złych dróg, to Ja wysłucham z niebios i odpuszczę ich grzechy i ich ziemię uzdrowię.

Ciało Chrystusa? – Doug Perry,
7/3/06
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Gdy przyglądam się w skupieniu temu, w jakim stanie jest Kościół, coraz bardziej ogarnia mnie frustracja, ponieważ wydaje się, że nikt tak naprawdę nie jest świadomy problemów i potrzeby pokuty. Walczę z tym, co z tym zrobić. Być może ludzie myślą, że ponad 37.000 denominacji, które obecnie mamy jest czymś dobrym. Być może oszustwo, marnotrawstwo, podziały i egoistyczne ambicje są częścią ludzkiej kondycji i nic na to nie można poradzić (choć On mówi, że przychodzi po Oblubienicę czystą, bez skazy, zmazy to ja myślę, że to są skazy). Być może nikt nigdy nie powiedział im o tym, jak bardzo rani to Chrystusa, mam nadzieję, że to, co napisałem, pomoże w jakiś sposób. Mam taką nadzieję, że to wypali nieusuwalne znamię na naszym sumieniu, które spowoduje, że będziecie krzyczeć z bólu każdego dnia. Prawdopodobnie właśnie tego potrzeba, aby dokonać tego zwrotu.

Rzymianie i faryzeusze konspirowali  wspólnie, aby ukrzyżować Jezusa. Nie tylko ukrzyżowali Go, lecz pluli na niego, bili Go, biczowali, aż ukazały się kości. Baranek Boży krwawił idąc drogą przez całą przez Jerozolimę, po czym przybili Go nagiego i zawiesili tak, aby wszyscy Go mogli zobaczyć. Biblia mówi, że był nie do rozpoznania jako człowiek, a co dopiero jako Jezus. Umieścili nad Jego okrwawionym, złamanym, upokorzonym ciałem tablicę sarkastycznie głoszącą, że jest Królem Żydów. Walczyli o Jego ubrania. Przebili Jego bok, aby mieć pewność, że nie żyje po czym pochowali go w grocie.

Wszyscy słyszeliśmy o tym bólu i cierpieniu, które zniósł, nie tylko w fizycznym wymiarze, bo grzech, który niósł musiał być niewiarygodnym ciężarem. Duchowa wojna i pokuszenie, aby Go sprowadzić z powrotem na dół, aby zawołać dziesięć tysięcy aniołów pomsty, musiały być straszliwe. Nikt z nas nawet nie może sobie wyobrazić tego, przez co przechodził w tych ostatnich 24 godzinach.

Jak faryzeusze i Rzymianie mogli być tak okrutni? Jak ktokolwiek mógł wyrządzić tego rodzaju krwawe, nieczułe zniszczenie innej ludzkiej istocie – a co dopiero Synowi Bożemu?! Jakimi potworami musieli być ci, którzy tak torturowali i poniżali człowieka? Jakie złe duchy musiały nad nimi panować w tej godzinie, że byli w stanie zrobić coś tak obrzydliwego niewinnemu człowiekowi?

Wszystko, co dzieje się w naszym „naturalnym” świecie ma swój duchowy odpowiednik. Ludzkie ciało Chrystusa powstało z martwych i pozostaje z Ojcem, lecz 1 Kor 12:27 i Ef. 4:12 oraz  wiele innych miejsc mówi, że Kościół jest Ciałem Chrystusa. Czy wiesz, co to znaczy?

To znaczy, że to MY jesteśmy duchowym Ciałem Chrystusa i że jest to dla Jezusa równie realne jak było jego fizyczne ciało. Oznacza to również, że to my jesteśmy jeszcze bardziej podli, bez serca i opanowani przez złego niż Rzymianie i faryzeusze kiedykolwiek mogli być. Widzisz, to my biczujemy codziennie w Ciało Chrystusa dziewięcio-rzemiennym batem od około osiemnastu stuleci. To my wbijamy haki, rozcinamy i rozrywamy jego ciało od wielu pokoleń. To my walczyliśmy o Jego szaty plując na Niego od czasów, gdy pierwsi chrześcijanie zaczęli umierać. Pozostawiliśmy smugę Jego krwi na całym świecie i to nie w dobrym sensie.

Aby posiekać Ciało Chrystusa na ponad 37.000 denominacji musieliśmy dosłownie przepuścić jego ciało przez rozdrabniarkę do mięsa. Odrąbaliśmy palce (kciuki nóg) i sklonowali je tak, aby zapełnić stodołę kciukami, które nie zgadzają się na ponowne przyłączenie do reszty ciała. Pomarszczyliśmy i poszatkowali Jego ciało, okradli z poszczególnych członków jak stado głodnych hien zżerających świeże zwłoki. Skoro jest Chrystusem, jest TAK bardzo lepszy; lepszy kiedykolwiek moglibyśmy być, on znosi to w cichości, jak owca prowadzona na rzeź. Nieustannie opiera się chęci wezwania 10.000 aniołów i pomszczenia tego, co robimy z Jego ciałem. I jest to również dobre, ponieważ do tej pory powinniśmy zostać ZRÓWNANI Z ZIEMIĄ za to, jak wiele bólu sprawiliśmy Jemu. Ignorowaliśmy tych w potrzebach, a skupiliśmy się na naszych agendach, wprowadziliśmy złośliwe nowotwory i trucizny, oraz wszelkiego rodzaju obrzydliwości do Jego ciała.

Gdy Jezus pojawił się w ciele, zniósł uderzenia niewielu ludzi i niewielu pluło na Niego i to wszystko działo się w ciągu niewiele ponad 24 godzin. Lecz w duchu, bijemy go bezlitośnie od stuleci. Pod naszym własnym zarządem nie ma nawet najmniejszego znaku tego, że „kościelny” system, który zbudowaliśmy, zamierza w ogóle przestać to robić. Nie zgadzamy się na przyłączenie do centralnego systemu nerwowego i przyjmowanie rozkazów z mózgu. Odmawiamy zgrania wysiłków wszystkich członków ciała, a więc całe Ciało po prostu leży i rzuca się w drgawkach bólu. Niektóre członki wyglądają tak, jakby w jakimś kierunku zmierzały, lecz jest to raczej iluzja pośmiertnego tężenia niż rozwój. Jeśli WSZYSTKIE członki nie odbierają rozkazów od Głowy, kręcimy się tylko w kółko, Pan codziennie coraz więcej krwawi a ludzie, których mieliśmy zdobywać, umierają.

Jeśli wydaje ci się, że to tylko metafory i sytuacja nie wywołuje u Jezusa bólu, to po prostu nie rozumiesz natury Jego miłości do nas i pragnienia, aby Jego ciało było zdrowe. W ew. Jana 17 zapisane jest, że modlił się, abyśmy byli jednym ciałem, ponieważ, jeśli nie, TAKI będzie wynik. W istocie, modlił się o to, aby kielich cierpienia dotykającego Jego fizycznego ciała został odsunięty jeśli to możliwe ORAZ aby kielich cierpienia Jego duchowego ciała został odsunięty, jeśli to możliwe. Ale nie było możliwe, ani jedno, ani drugie. Przez wszystkie stulecia Jezus płacze, a Ojciec gniewa się. Znosi codzienne tortury na skalę jakiej nikt z nas nie jest w stanie sobie wyobrazić. Wywołaliśmy więcej bólu niż faryzeusze i Rzymianie mogli sobie nawet wyobrazić. Fizyczne ciało ma pewne granice, do których jest w stanie wytrzymać, lecz duchowe Ciało Chrystusa najwyraźniej nie ma takich granic wytrzymałości. Co jeszcze gorsze, faryzeusze i Rzymianie nienawidzili Go i nie wierzyli Mu – my zaś głosimy, że wiemy, że jest Synem Bożym i mówimy, że kochamy Go, a jednak jesteśmy właśnie tymi, którzy wywołują rzeczywiste zniszczenia. Nadal zbieramy się w naszych maleńkich pudełeczkach, śpiewamy pieśni chwały Jezusowi, bierzemy udział w Wieczerzy z podniesionym obliczem, podczas gdy jako zbiorowość profanujemy i bezcześcimy Jego ciało.

Powiem wam, że gdybym ja był Ojcem i kochał mojego jedynego syna Jezusa ze wszystkich sił, to w którymś momencie WYMUSIŁBYM powstrzymanie tortur Jego ciała. Jeśli oni nie zaczną być jednym ciałem, to zdobyłbym ich uwagę w jakikolwiek sposób. Jeśli będę musiał, poślę trzęsienia ziemi, tsunami, wojny, plagi, głód,… cokolwiek. Jeśli nadal będą śpiewać i tańczyć, jeśli nadal będą całkowicie nieświadomi i ślepi, to zabiję 2/3 planety jeśli tylko potrząśnie nimi i zaczną być jednym ciałem. Dokładnie na to wygląda, gdy czyta się, co Księga Objawienia przepowiada na nadchodzące czasu – i my zasługujemy na to. A gdybym był tobą nie liczyłbym na „porwanie” zanim zaczną się cierpienia. Ponieważ to Kościół miał światu zanieść światło, a tak naprawdę jest tam CAŁKIEM ciemno, jestem całkiem pewien, że ten smutny stan rzeczy jest naszą winą. To my jesteśmy tymi, którzy wiedza lepiej i tymi, którzy dokonują rzezi na Ciele Chrystusa od stuleci. Nie widzę żadnego powodu, abyśmy mieli uniknąć konsekwencji tego, co zrobiliśmy. Pan zamierza dać nam porządnego klapsa i nie minie to nas w przyszłości. Nie myśl,że unikniesz cierpienia, tak nie będzie.

Nasza jedyna nadzieja to płacz, pokuta i narzekanie przed ołtarzem. Musimy przepraszać i rzeczywiście mieć to w sercu, po czym odwrócić się od naszych złych dróg i wejść pod JEGO Panowanie. Żadnych struktur więcej, systemów i ludzkich tradycji. Jeśli nie zaczniemy działać jak Jedno Ciało sami, to nasz Ojciec zamierza zabić te wszystkie członki ciała, które nie bawią się ładnie razem, a potem wszczepi po kawałku te, które to docenią. Podobnie jak prostytutki czy dealerzy narkotykowi, bezdomni, zagubieni, rude dzieci i cierpiący ludzie będą bronić Jego ciała aż do śmierci i nie będą słuchać nikogo, lecz wyłącznie JEGO. Wypal to na swoim umyśle. Przepuściliśmy Ciało Chrystusa przez maszynkę do mięsa. Posyłaliśmy ludzi do seminariów, aby się uczyli jak siekać Ciało Chrystusa na coraz mniejsze kawałeczki. Płaciliśmy im, aby to robili. Usprawiedliwiając siebie sami, znajdowaliśmy przyjemność w oddzielaniu się od innych, którzy mieli Ducha Świętego w sobie. Walczyliśmy o Jego szaty. Przybiliśmy nad Jego głową znak, ogłaszający dumnie światu,  że Ta zbita, krwawiąca masa była właściwym reprezentantem Króla Królów. Jesteśmy złodziejami i kłamcami, i mordercami pierwszego rzędu.

Jest tylko jedna prosta norma: jeśli Duch Święty jest we mnie i Duch Święty jest w tobie, to jesteśmy Jednym Ciałem i musimy wyobrazić sobie to, w jaki sposób wytrzymywać ze sobą nie zabijając siebie nawzajem. Musimy przestać z tym, zanim będzie za późno.

Proszę? Jeśli kochasz Jezusa, czy możesz przestać torturować Jego ciało? Możesz powiedzieć Mu, że chcesz mieć współudział w Jego cierpieniach i pomóc nieść ten ciężar, aż do końca? Czy możesz uznać swoją część w tym, jakkolwiek małą i przestać? Czy możesz naciskać na zgodę, od teraz? Czy możesz poprosić Ojca, aby pozwolił ci odczuwać ból jaki czuje Jezus? Czy możesz poprosić Ojca, aby dał ci patrzeć Jego oczyma?

Wiem, o tym, że ON chce ci to pokazać.

Proszę, powstrzymaj to.

раскрутка

Jak żyje reszta świata

Uwaga: Miliony naszych chrześcijańskich braci i sióstr na świecie żyje w ubóstwie takim jak opisane poniżej. Ten artykuł pomaga nam dostrzec to, co wierzący Trzeciego Świata przeżywają na co dzień. Podstawowym pytaniem jest: „Czego musielibyśmy się wyrzec, gdybyśmy mieli przyjąć styl życia 1.3 miliarda naszych sąsiadów, żyjących w takiej biedzie? Jeśli zaczniemy od przeciętnego zachodniego gospodarstwa, to czego musielibyśmy się pozbyć, aby zejść do tych podstawowych warunków Trzeciego Świata?”

JAK ŻYJE RESZTA ŚWIATA

Robert L. Heilbroner

Zaczynamy od najścia na dom naszej wymyślonej amerykańskiej rodziny, aby obedrzeć ją z mebli. Idzie po kolei wszystko: łóżka, krzesła, stoły, telewizor, lampy. Zostawimy rodzinę z kilkoma starymi kocami, kuchennym stołem i drewnianym krzesłem wraz z sekretarzykiem idą ubrania. Każdy z członków rodziny może zachować w swojej „garderobie” najstarszą marynarkę czy sukienkę, koszulę lub bluzkę, pozwolimy również na zatrzymanie jednej pary butów dla głowy rodziny, lecz ani jednej dla żony i dzieci. Przechodzimy do kuchni, ponieważ urządzenia już zostały wyniesione zajrzyjmy do kredensu. Pudełko zapałek może zostać, jak też małe opakowanie mąki, trochę cukru i soli. Kilka stęchłych ziemniaków i tak już w śmietniku, ale szybko da się uratować, ponieważ będą one stanowić sporą część dzisiejszego wieczornego posiłku. Pozostawimy również garść cebuli oraz talerz suszonej fasoli. Wszystko inne precz: mięso, świeże jarzyny, puszki, krakersy, cukierki. Zdemontowaliśmy już dom; łazienka została rozebrana, bieżąca woda wyłączona, kable elektryczne wyciągnięte.
Teraz zabieramy dom, rodzina może się przeprowadzić do szopy z narzędziami. W następnej kolejności: komunikacja. Nigdy więcej żadnych gazet, magazynów, książek – nic za czym by tęsknili, ponieważ umiejętność czytania też musimy naszej rodzinie odebrać.
Zamiast tego, w naszym szałasowym miasteczku pozwolimy na posiadanie jednego radia.
Czas teraz na służby państwowe: żadnych pocztowców ani strażaków. Jest wprawdzie szkoła, lecz o 5 km stąd i są tam dwie klasy. Oczywiście nie ma w okolicy szpitali i lekarzy, a najbliższa klinika znajduje się 15 km dalej i jest prowadzona przez położną. Można się tam dostać na rowerze, zakładając, że rodzina ma rower, co nie jest prawdopodobne.
A  teraz, ostatecznie, pieniądze
– Pozwolimy naszej rodzinie na zapas 5 dolarów. To pozwoli naszym posiadaczom środków do życia uniknąć tragedii pewnego wieśniaka, który stracił wzrok, ponieważ nie był w stanie zdobyć 1.94$, które, jak mu się błędnie wydawało, musiał mieć, aby uzyskać wstęp do szpitala, gdzie mógł zostać wyleczony.

[ŹRÓDŁO : „Rich Christians in an Age of Hunger”, Ronald Sider – „Bogaci chrześcijanie w dobie głodu” – wspaniała książka].

продвижение сайта