Obsługa ponadprzeciętna
Greg Laurie
„Niektórzy z siedzących przy stole byli oburzeni. „Po co marnować takie drogie perfumy?” – pytali. „Można je było sprzedać za roczną pensję i rozdać biednym!”. I surowo ją zrugali„.
(Mk 14:4–5)
Czytając Nowy Testament, trudno nie zauważyć, jak niewiele mówi on o najważniejszych wydarzeniach w historii świata. Można by pomyśleć, że Pismo Święte wspomina o Rzymie i wszystkich jego potężnych podbojach. Ale tak nie jest. Wydarzenia w Cesarstwie Rzymskim stanowią jedynie tło dla bardziej osobistych wydarzeń historycznych, tych, które Bóg postanowił uwypuklić. Tych, które wciąż rezonują dwa tysiące lat później. Bóg skupia się na naukach i osobistych historiach, które wykraczają poza zwykłe daty i dokonania.
W Ewangelii Marka 12:41–44 Jezus opowiada historię kobiety, która oddała wszystko, co miała, zaledwie dwie drobne monety, do świątynnej skarbonki. W przeciwieństwie do niej, cesarz rzymski i niektórzy obywatele posiadali bogactwo przekraczające wszelkie granice. Ale to nie miało znaczenia dla Pana. Ich bogactwo było bez znaczenia – takie, którego Bóg nie widział powodu, by celebrować w swoim Słowie.
W Ewangelii Marka 14:3–9 znajdujemy historię kobiety, która dokonała dla Jezusa niewiarygodnej ofiary. Gdy Jezus odwiedzał dom mężczyzny imieniem Szymon, pewna kobieta, której imienia nie znamy, wylała flakonik drogiego olejku, aby namaścić Jezusa.
Jej czyny zapadły w pamięć, ponieważ zdawała się rozumieć, że Jezus potrzebuje namaszczenia przed swoim pogrzebem (zob. werset 8). Dlatego z całkowitym oddaniem oddała Mu wszystko, co miała. Perfumy kosztowały ponad trzysta denarów. W tamtych czasach trzysta denarów stanowiło równowartość rocznego zarobku. Ale nie cena daru była najważniejsza. To serce sprawiło, że chciała dać. To jej motywy poruszyły Jezusa, ponieważ wiedział, że poświęciła dla Niego niemal wszystko.
Ewangelia Marka 10:17–31 opowiada historię człowieka, który zapytał Jezusa: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby odziedziczyć życie wieczne?” (NLT). Człowiek ten był pewny swojej duchowej pozycji, ponieważ od młodości przestrzegał wszystkich przykazań.
„Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim” – powiedział Jezus (werset 21, NLT). Człowiek ten nie mógł tego zrobić, ponieważ miał wiele dóbr. Odszedł więc zasmucony.
Ci, którzy podążają za Jezusem, muszą ostrożnie obchodzić się ze swoimi bogactwami i dobrami. Musimy być gotowi poświęcić dla Niego wszystko.
Czy jesteś gotów poświęcić wszystko i wszystkich? Czy robisz wszystko, co możesz dla Pana? Niektórzy ludzie, jak wielu posłusznych faryzeuszy, dadzą tylko tyle, ile jest wymagane. Będą starali się zadowolić absolutnym minimum. To kuszące podejście, ale takiego, którego zawsze będziesz żałować. Czy dzisiaj nie zobowiążesz się służyć Panu ponad to, co jest wymagane – tak jak kobiety w historiach Jezusa?
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałby w twoim życiu akt służby wykraczający poza absolutne minimum?
