Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_19.06.10 Facet, który rezygnuje

James Ryle

sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania” (Hbr. 10:38).

Letnie słońce było niespotykanie gorące, nawet jak na tą porę roku. Wyglądało na to, że trener kondycyjny, przezywany przez graczy „Wściekły Pies” („Mad Dog”), nadmiernie wyciskał coraz bardziej fizyczne ćwiczenia z tych, którzy starali się dostać do naszego zespołu piłki nożnej w ciągu dwudniowego obozu w sierpniu 1990 roku. W koledżu huczało jeszcze po zeszłorocznym złotym sezonie Uniwersytetu z Kolorado i teraz kto żyw chciał się dostać do drużyny.

Było tam dwóch szczególnych chłopaków, którzy pojawili się zakładając, że dadzą sobie radę i przejdą. Obaj byli słabi i niezdyscyplinowani, choć posiadali prawdziwy potencjał. Jako kapelan zespołu obserwowałem codziennie jak „Wściekły Pies” naciskał na tych dwóch, przekraczając ich granice możliwości. Musztra za musztrą, okrążenie za okrążeniem, starał się, żeby nabrali kształtów i dopasowali się do zespołu.

Nigdy nie zapomnę tego popołudnia, gdy ci dwaj chłopcy w piątym okrążeniu boiska dotarli do dalszego narożnika i nagle zatrzymali się. Z rękami na biodrach, spuszczonymi głowami, gwałtownie łapiąc powietrze, zebrali się na długi, samotny marsz przez boisko ku trenerowi.

„Co, chłopcy, rezygnujecie?” – zapytał.

„Tak, trenerze, – odpowiedzieli. – to jest trudniejsze niż myśleliśmy”.

„W porządku, – odpowiedział. – idźcie do szatni, doprowadźcie się do porządku i wróćcie w następnym sezonie, spróbujcie jeszcze raz”.

Z tymi słowami odeszli z boiska ku szatni. Zdarzenie zapadło mi w pamięci tak żywo przez te wszystkie lata ze względu na to, co się wydarzyło dalej. Gdy odchodzących chłopaków obserwował trener kondycyjny, człowiek twardego karku, prowadzący taką musztrę i tak bardzo oddany doskonałości, oczy napełniły mu się łzami.

Wtedy wyszeptał cicho: „Ci chłopcy mogli być mistrzami. Mieli tylko dokończyć to ostatnie okrążenie i byliby już w drużynie”.

Zdumiało mnie to jak bardzo prawdziwie kochał ich i jak bardzo zbliżyli się do spełnienia swoich marzeń, tylko po to, aby odejść. Jeszcze dobitniej zostało to podkreślone przez wydarzenia następnych miesięcy, gdy zespół piłkarski University of Colorado grał w Notre Dame w Orange Bowl i wygrał Krajowe Mistrzostwa 1991 roku.

Na pewno oglądali zwody w telewizji, a przecież mogli być na boisku. A co z tobą? Czy zamierzasz zrezygnować w ostatnim okrążeniu, ponieważ jest tak trudno? Czy zamierzasz zejść z boiska i dopuścić do tego, aby twoje marzenia rozwiały się? Czy też uczepisz się zdecydowanie i przejdziesz cały dystans?

Biblia mówi: „sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę” (Heb.10:38,39).

Dokończ to okrążenie, przyjacielu. Jesteś bliżej nagrody niż zdajesz sobie z tego sprawę!

помогите продвинуть сайт

Codzienne rozważania_18.06.10 Linia na piasku

James Ryle

Jezus powiedział: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie„. (Mat. 12:30).

William B. Travis uczynił swój znak w historii, gdy wyciągnął miecz i narysował tą linię na piasku na dziedzińcu Alamo. Ci, którzy przekroczyli linię opuścili anonimowość i weszli do sławy; każdy z nich stał się częścią trwałej legendy. Nigdy nie lekceważ mocy określonej chwili; takiej chwili, gdy historia kreśli linię na piasku. Jezus nakreślił linię na piasku, gdy powiedział: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie”, a umieścił ją w cemencie, gdy dodał: „Ja jestem droga, i prawda i żywot; nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie”.

Jak to powiedział pewien kaznodzieja: „Chrystus nie jest jedną z wielu dróg do Boga, nie jest również najlepszą drogą. On jest jedyną drogą”. Chrystus jest drogą niezmienną, On jest prawdą niezawodną; On jest żywotem wiecznym. Jezus jest tą drogą, na której możesz być zbawiony; On jest tą prawdą, której możesz być pewny; On jest tym życiem, którym możesz zostać usatysfakcjonowany. Czy przekroczyłeś tą linię na piasku?

Pismo mówi nam, że Jezus uniżył samego Siebie i stał się posłuszny, aż do śmierci na krzyżu i dlatego Bóg wywyższył Go i dał Mu imię, które jest ponad wszelkie inne imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano i wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem.  Biblia mówi: „Albowiem nie dano nam ludziom żadnego innego imienia przez które moglibyśmy być zbawieni”. Jest tylko jedno imię, które otwiera drzwi niebios i Bożego serca: imię Jezusa. Jest tylko jedno imię, które łamie moc grzechu i uwalnia więźniów: imię Jezusa. Jest tylko jedno imię godne wszelkiej chwały i zasługujące na naszą lojalność: imię Jezus.

Nie będąc ciasnym w myśleniu i niesprawiedliwym trzeba powiedzieć, że jest to najbardziej wspaniałomyślne i najbardziej prawe rozwiązanie ze wszystkich możliwych. Bóg nie zostawia nas samych sobie, abyśmy znaleźli drogą powrotu do Niego, bo któż z nas wie, gdzie jest Bóg, abyśmy mogli Go najpierw znaleźć, po czym wskazać drogę innym, aby dotarli? Jedynie Bóg wie, gdzie On jest. Bóg jedynie wie, gdzie my jesteśmy i wyłącznie Bóg wie, czego potrzeba, abyśmy wrócili do Niego. Biblia mówi, że Bóg „pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i poznali prawdę:”, że ten Bóg jest po jednej stronie, a wszyscy ludzie są po drugiej, że Jezus Chrystus, sam będąc człowiekiem, jest między nimi, aby ich sprowadzić ku sobie, składając swoje życie za całą ludzkość”.

Czy przekroczyłeś tą linię na piasku? Czy mogę cię zaprosić, abyś to dziś zrobił? Zrób to a odkryjesz dla siebie to, co tak wielu innych już ujrzało jako prawdę: Jezus zbawia.

продвижение

Codzienne rozważania_17.06.10 Zwycięzca, nie do wyprowadzenia z równowagi

James Ryle

Zebrał w sobie odwagę i zahartował się do drogi,…” (Łk. 9:51, parafraza The Message.)

Są takie rzeczy, które wymagają niewiele wysiłku, lecz też ich skutek jest  niewielki. Dużo ludzi jest zadowolonych z spędzania swojego czasu na takich trywialnych wysiłkach. Czy chcesz być jednym z nich? F.W.Boreham napisał: „Nie ma żadnego innego intelektualnego bodźca bardziej odurzającego niż postawienie sobie szlachetnego celu, wyobrażenie sobie nagłego rozwiązania, podejmowanie wielkich decyzji”.

Jesteśmy współuczestnikami powołania ku górze i jak tacy nieustannie sprzeciwiamy się naciskowi w dół wywoływanemu przez pomniejsze sprawy. „Wielkiego zadania się podjąłem, – powiedział Nehemiasz. – dlaczego miałbym iść z tobą?” (Neh. 6:3), uciszając w ten sposób tych, którzy kusili go do wyluzowania. Prawdziwie bohaterskie chwili w życiu wymagają czegoś więcej niż przypadkowego oddania.

Sam Chrystus skierował swoją twarz ku Jerozolimie, zdecydowany wypełnić całą wolę Bożą. Zebrał w sobie odwagę i przygotował się do drogi. Był i zawsze będzie Zwycięzcą,którego nie można wyprowadzić z równowagi.

Dużo mówi się obecnie o wizji, lecz wizja to coś znacznie więcej niż dobry pomysł, który pobudza duszę do chwilowych wysiłków. Wizja to zdolność do widzenia czegoś, wiara do uwierzenia, odwaga do wykonania i nadzieja do wytrwania, aż się stanie. Jeśli któregokolwiek z tych składników brakuje, wizja nie spełni się. Każdy jest ważny i niezastąpiony.

Przeznaczenie ma jakiś sposób na poruszenie naszych serc, aby powstały do powołania, które Bóg umieścił w naszym życiu. Dostarcza ona również łaski przejścia pełnej odległości, bez względu na oczekujące nas trudności. Odwaga to mentalna i moralna siła do podejmowania ryzyka, wytrwania, znoszenia niebezpieczeństwa, strachu czy trudności.

Podróż, którą podjęliśmy jako uczniowie Chrystusa wymaga całej odwagi, jaką posiadamy. Wymaga od nas stalowej, niezachwianej stanowczości, potrzebnej do wyjścia naprzeciw wszystkiemu co opóźnia, co pokonuje, co ściąga czy wypiera z drogi. Aby się z tym wszystkim spotkać potrzebna jest wiara, która mówi: „Przenigdy!” Odwaga jest jednym z wyróżniających znaków prawdziwej wiary.

Duch Boży dał nam wrodzoną zdolność do stawania z hartem, cierpliwością i radością wobec napięć i stresów wierności. Tak też Jezus szedł w stronę góry Kalwarii pewnego strasznego poranka, gdzie spotkał się z niezachwianą trójcą Szatana, Grzechu i Śmierci. I tam też, na odległej górze, nasz Pan dokonał odbijającego się echem zwycięstwa. Bądź pewny tego jednego – zrobił to dla ciebie!

To zwycięstwo należy teraz do nas. Domagaj się go przez wiarę, a ty, podobnie jak Jezus, możesz zebrać odwagę w sobie i przygotować się na podróż całego swojego życia.

aracer.mobi

Codzienne rozważania_16.06.10 Iskierki na wodzie

James Ryle

Ci, którzy spoglądają na Niego jaśnieją, a ich twarze nie są okryte wstydem” (Ps. 34:5, ang.)

Księżyc jaśnieje tylko wtedy, gdy jest we właściwej pozycji, aby odbijać światło słoneczne. Podobnie jest i z nami. Nasze życie jest wypełnione światłem tylko wtedy, gdy jesteśmy we właściwej relacji z Panem. Jeśli patrzymy na Niego i ufamy Mu, że zaspokoi nasze potrzeby, wtedy nasze twarze będą jaśnieć.

Niektórzy ludzie odwracają się od Pana i ufają człowiekowi, pieniądzom, czy metodom, ale tylko po to, żeby się zawieść. Stają się jak Księżyc w zaćmieniu, złapani w cieniu tego świata, ich twarze pokryte są ciemnością. Dla nich nie ma blasku.

Są też i tacy, którzy liczą tylko na siebie, zamiast na Pana, ufając swoim własnym zdolnościom, są sprawiedliwi we własnych oczach, lecz ciągle brak im chwały Bożej. Ci są podobnie do księżyca zasłaniającego światło słoneczne, ponieważ przywłaszczają sobie jego orbitę jako własną. Kiedy tacy ludzie wychodzą z pomieszczenia, robi się jaśniej.

Są jeszcze tacy, którzy patrzą na Pana, ufając Mu we wszystkim i zawsze. Ci są jak księżyc w pełni jaśniejący o północy. Światło Pana świeci nad nimi, powodując, że ich twarze jaśnieją. Hebrajskie słowo tłumaczone jako „jaśnieć/promieniować” oznacza 'iskierki na wodzie”. Jest to bogata metafora opisująca osobę, które jest radosna i promieniująca szczęściem.

Następnym razem, gdy zobaczysz iskierki na wodzie lub księżyc w pełni na nocnym niebie, niech przypomną ci to, że Pan chce, aby twoje życie było właśnie takie: świeciło dla innych. On chce, aby twoja twarz jaśniała, aby ci wokół ciebie byli zdziwieni a to da ci możliwość opowiedzenia im historii o Jezusa,… Światłości Świata.

продвижение сайта самому

Gwałtowny wzrost eutanazji dokonywanych w Danii

Komentarz: Alex Schadenberg

Prezes Koalicji na rzecz powstrzymania eutanazji (Euthanasia Prevention Coalition)

16 czerwca 2010 (LifeSiteNews.com) – Niderlandzkie statystki dotyczące eutanazji zostały dziś przekazane duńskim mediom. Ilość wykonanych w Niderlandach eutanazji znacząco wzrasta każdego roku. Ostatnie dane wskazują, że wykonano 2636 zgłoszonych zabiegów, co oznacza 13% wzrost w stosunku do statystyk z 2008 roku.

Należy zwrócić uwagę na to, że relacje przekazywane w Niderlandach przez media na ten temat nie obejmują wszystkich kategorii bezpośrednio zamierzonych, zgłoszonych zgonów. W Niderlandach obowiązują oddzielne kategorie wspomaganego samobójstwa oraz zgonu bez wyraźnego żądania czy zgody.

Najświeższe dane dotyczące tego zjawiska z 2005 roku stwierdzają, że wykonano około 400 wspomaganych samobójczych śmierci plus około 550 eutanazji bez wyraźnego żądania czy zgody.  Tak więc wydaje się, że bardziej właściwy obraz ilości tych zgonów powinien mówić o 2636 zgłoszonych eutanazji plus 400 zgłoszonych wspomaganych samobójczych zgonów, plus 550 zgonów bez wyraźnej zgody czy żądania.

Ilość zgłoszonych eutanazji znacząco wzrasta. W 2008 roku zostało zgłoszonych 2331 wykonanych eutanazji , w 2007 – 2120, w 2006r. – 1923, a w 2003r. – 1815.

Ilość zgonów wskutek eutanazji stale eskaluje. Zastanówmy się nad tym faktem, że oficjalne badania z 2005 roku wskazują, że w Niderlandach wykonuje się 7.1% wszystkich eutanazji przez uśpienie i odwodnienie. Często jest to śmierć przez eutanazję, ponieważ jest bezpośrednia i zamierzona, a metodą jest odwodnienie. Sprawozdanie z 2007 roku sugeruje, że do 10% wszystkich zgonów w Niderlandach zostało spowodowanych przez uśpienie lub odwodnienie.

Istnieje wyraźna moralna różnica między zamierzonym powstrzymywaniem się od płynów przez osobę bliską śmierci, która umiera śmiercią naturalną, a osobą, która nie jest w stanie agonalnym i umiera wskutek umyślnego odwodnienia. Coroczne sprawozdania przekazywane przez media nie obejmują również ilość eugenicznych eutanazji niemowląt (np. wcześniaków – przyp.tłum.), uśmiercanych wskutek Groningen Protocol (holenderskie wytyczne do zabijania noworodków)

(Artykuł na temat ilości eutanazji w TUTAJ.

W międzyczasie badania przeprowadzone przez antropolog, Anne Marie The, wskazują na to, że liczne zgłaszane przypadki eutanazji nie były wykonane na dobrowolne żądanie umierającego. Anne Marie The przeprowadziła wywiady z lekarzami, którzy brali udział w przeprowadzaniu eutanazji i pytała ich na temat szczegółów. Odkryła, że często decyzję o eutanazji podejmuje lekarz.

Anne Marie The stwierdziła NRC Handlesblad: „Jest prawo o eutanazji i jest rzeczywistość eutanazji. Sądzić, że wszystko uporządkowaliśmy, przyjmując prawo o eutanazji jest iluzją. Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana: każdy pacjent, każda sytuacja i każdy lekarz to inna sytuacja”.

Przywódcy holenderskiego lobby eutanazji, w tym Eugene Sutorius, były lider NVVE (Holenderskiego Stowarzyszenia Prawa do Śmierci), naciskają teraz na parlament do legalizacji eutanazji ludzi powyżej 70 roku życia oraz tych „zmęczonych życiem”. Taka koncepcja staje się absurdalna, jeśli weźmie się pod uwagę podejście zachodniej kultury do ludzi starszych.

W artykule z Dutch News czytamy: „Wzrost zgonów w 2008 roku zmusił ministerstwo zdrowia do wprowadzenia śledztwa w tej sprawie, które ma się zacząć w tym miesiącu”.

Rzeczywistość jest taka, że eutanazja wymknęła się spod kontroli Niderlandczyków.

Równocześnie nabiera rozpędu sprzeciw wobec legalizacji eutanazji i wspomaganego samobójstwa w innych częściach świata. W styczniu legislatura New Hampshire głosami 242 do 113 przegłosowała upadek ustawy o legalizacji wspomaganego samobójstwa. W kwietniu próba wprowadzenia tej samej ustawy została obalona w Kanadzie stosunkiem 228 do 59.

Całkiem ostatnio sąd Connecticut odrzucił prawne żądanie Compassion & Choices unieważnienia stanowego prawa dotyczącego wspomaganego samobójstwa.

сайта

Kolejna tabletka dnia następnego,…następny zabójca

Judie Brown, przewodnicząca American Life League

16 czewca 2010 (LifeSiteNews.com) – Dezinformacyjna kampania na temat sposobu działania różnych tabletek antykoncepcyjnych zaczęła się wiele lat temu. Amerykańska Liga Życia (American Life League) często dawała wyraz sprzeciwu wobec tabletkom antykoncepcyjnym, ostatnio w 2003 roku, gdy wskazywała na niebezpieczeństwa związane

zdjęciem obowiązku posiadania recepty na tabletki dnia następnego (inaczej: tabletek 'po’ – przyp.tłum.) i udostępnienie ich na życzenie. Nasz sprzeciw złożony przed federalną administracją żywności i leków (Food and Drug Administration) nie został usłyszany. W 2006 te tabletki zostały udostępnione kobietom od 18 roku życia, a w ostatnim roku FDA odłosiło, że kobiety powyżej 17 roku mogę je otrzymywać bez recepty.

A teraz druga strona tej historii. Po raz kolejny FDA musi rozważyć definicję długości czasu, kiedy można stosować termin „następnego dnia rano” (morning after). Tym razem, zajmować się będzie ostatnią tabletką, rzekomo skuteczną przez „pięć dni po stosunku”.

Mówi się, że EllaOne jest skuteczniejsza niż Plan B, która obecnie jest jedyną tabletką następnego dnia sprzedawaną w USA. Plan B może zabić nienarodzone dziecko, jeśli jego życie już się zaczęło, lecz jeszcze nie zostało umieszczone w łonie matki.

Zgodnie z opublikowanymi informacjami producenta: „okazuje się, że skuteczność ellaOne, a więc możliwość jej stosowania sięga pięciu dni po niezabezpieczonym stosunku, bez zagrożeń bezpieczeństwa czy tolerancji (organizmu) levonorgestrel’u”. Levonorgestrel jest środkiem chemicznym, który Amerykanie znają jako Plan B.

USA Todaj wyjaśnia czytelnikom, że uliprostal (ellaOne), podobnie jak levoorgestrel, „działa zatrzymują owulację”. Niemniej, ten związek chemiczny znany jest z atakowania embrionu przed jego zasadzeniem się przez co uniemożliwia mu dalsze życie przerzedzając ściany macicy. Tak więc, podobnie jak jego 'chemiczny kuzyn’, ellaOne również będzie dokonywać aborcji nienarodzonych dzieci.

Na szczęście dla tych nienarodzonych, szczególnie w tym przypadku, już został poniesiony krzyk w społeczności pro-life. Liderzy ruchu wskazują na to, że ta tabletka podobna jest do RU-486, którą można nazwać jako tabletkę aborcyjną junior. Wendy Wright z Concerned Women for America powiedziała Washington Post: „Wraz z ulipristal, pod przykrywką tabletki dnia następnego, kobiety będą kupować niesprawdzoną solidnie tabletkę aborcyjną, o nieznanym medycznym ryzyku”.

Donna Harrison prezes American Association of Pro-life Obstetricians and Gynecologists oraz Jeanne Monahan z Family Research Council’s Center for Human Dignity, zgadzają się z Wright. Dowodzą, że kobietom szukającym takich chemikaliów powinno się co najmniej powiedzieć, że spożyta tabletka może zabijać dziecko w łonie.

Faktem jest, że po 43 lata okłamywania kobiet na temat tego, jak różne chemiczne środki antykoncepcyjne działają, w FDA jakiegokolwiek moralnego ożywiania czy rozwoju właściwie ukszatłowanego sumienia wewnątrz swoich szeregów nie stanie się w przyszłości ani odrobinę bardziej uczciwa, niż była do tej pory.

Z tego powodu każda organizacja pro-life powinna uchwycić się prawdy o działaniu chemicznych środków kontroli urodzin i publicznie ujawniać te fakty. Nie tylko tabletka następnego dnia czy też niesławny mifepristone (RU-486) powoduje, że umierają nienarodzone dzieci, lecz każda jedna tak zwana tabletka kontroli urodzin.

Dawno temu WSZYSCY zaczęli używać winietki „tabletki rekreacyjne” na określenie parafarmaceutyków, które rzekomo pozwalają kobiecie i mężczyźnie na baraszkowanie bez kosztów związanych z wychowywaniem dzieci. Ta ostatnia tabletka nie wnosi nic nowego. Wszystkie one zabiją ludzi, koniec, kropka.

Takie tabletki nie leczą żadnego medycznego stanu; on tylko pozwalają na rozwiązłość.

Wyprostujmy to.

сайт

Sąd postanowił: nie będzie gejowskich 'małżeństw’ w Niemczech.

Hilary White

BERLIN, 16 czerwca2010 (LifeSiteNews.com) – Małżeństwo może być zawierane wyłącznie między jednym mężczyzną i jedną kobietą postanowił niemiecki sąd w sprawie wniesionej przez dwóch homoseksualistów, którzy zostali „poślubieni” w Kanadzie. Sąd wydał wyrok mówiący, że jednopłciowe „małżeństwo” zawarte za granicą ma być prawnie uznawane w Niemczech za cywilny związek partnerski.

Ta decyzja jest porażką homoseksualnego ruchu w Niemczekch, który liczył na to, że uda się wykorzystać sąd do wymuszenie legalizacji gejowskiego „małżeństwa”.

W lipcu 2006 roku, Andreas Boettcher, 37letni niemiecki manager, udał się wraz ze swym hiszpańskim partnerem do Montrealu na ceremonię cywilnego małżeństwa. Po powrocie do Niemiec udali się do berlińskiego sądu administracyjnego po udzieleniu im odmowy uznania kanadyjskiego świadectwa ślubu przez lokalne władze. Para była już w Hiszpanii, gdzie jednopłciowe „małżeństwa” są legalne od 2005 roku i zostali tam zarejestrowani jako rodzina.

W sierpniu 2001 roku Niemcy przyjęli prawo pozwalająca na rejestracje partnerstwa lecz, pomimo tego, że są jednym z najbardziej seksualnie 'postępowych’ krajów Europy, nie poszły tak daleko, aby homoseksualne partnerstwo zostało uznane za prawną definicję małżeństwa.

Niemniej, ogólnie rzecz biorąc, homoseksualny ruch odnosił znaczne sukcesy wykorzystując niemieckie sądy do osiągania swoich celów. W 2009 roku w dyskusji nad świadczeniami emerytalnymi dla homoseksualistów z zarejestrowanych związków, Konstytucyjny Sąd Federalny uznał, że wszelkimi prawami i obowiązkami związane z małżeństwem mają być objęte zarejestrowani jednopłciowi partnerzy.

Ten sam sąd orzekł w lipcu 2008 roku, że mężczyzna pozostający w związku małżeńskim, cierpiący na zaburzenia płci, który przeszedł operację 'zmiany płci’, może pozostać w związku małżeńskim ze swoją żoną, równocześnie zmieniając swoją płeć na kobietę. Są nakazał władzy ustawodawczej tak zmienić prawo, aby zostało dostosowane do takich przypadków w przyszłości.

W marcu tego roku, Senat Berlina ogłosił, zgodnie z decyzją sądu z 2009 roku, że wprowadzi ustawę o jednopłciowych „małżeństwach” do Budnesratu.

– – – – – – – – – — – – – —-

Read related LSN coverage:

Italy’s Highest Court Rejects Same-Sex “Marriage” Bid

http://www.lifesitenews.com/ldn/2010/apr/10041407.html

Ireland High Court Rules Against Gay 'Marriage’ Citing Harm to Children

http://www.lifesitenews.com/ldn/2006/dec/06121502.html

Mexican Supreme Court Rejects Lawsuits against Capital’s Gay 'Marriage’ Law

http://www.lifesitenews.com/ldn/2010/feb/10022401.html

aracer