Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_21.06.10 Bóg Ojciec patrzy na ciebie

James Ryle

Bóg Ojciec patrzy na każdego z was i zdecydował przez działanie Ducha, aby utrzymać was w posłuszeństwie przez ofiarę Jezusa” (1Ptr. 1:2, parafraza The Message).

Jak to dobrze! Sam Bóg, nasz Niebiański Ojciec, patrzy na każdego z nas. Jest w tym coś nadzwyczajnego, szczególnie wtedy, gdy weźmiesz pod uwagę jak dużo nas tu jest! Tak, każde jedno życie i w każdym szczególe jest całkowicie znane Panu, i to w tym troskliwym sensie. Szymon Piotr mówi dalej: „Zawsze o was myśli, obserwuje wszystko, co was dotyczy” (1Ptr. 5:7, Living Bible). Wiecie, nawet włosy na naszych głowach są policzone.

On widzi, On wie, On troszczy się. Czy już samo to nie wystarczy, aby dziś warto było żyć?

Ale jest znacznie więcej! On nie tylko bardzo troszczy się o ciebie, lecz jest również zdeterminowany, aby zrobić coś bardzo dobrego dla ciebie. Oto co: On sprawia, że Duch Święty będzie działał w twoim życiu w każdy możliwy sposób, aby utrzymać cię w prawdzie, wierności i niezawodności na drodze z Jezusem.

Tak, Duch Boży jest kierowany przez Boga, który wypełnia twoje serce i życie w takiej mierze, że możesz iść za Jezusem na całego, dobrowolnie, bez mikstury samowoli, wątpliwości i strachu. Jest tutaj po to, aby cię pocieszać, lecz również uświęcać, aby naznaczyć się jako tego, który jest oddzielony dla Boga.

Bóg Ojciec patrzy na ciebie, zawsze myśli o tobie i obserwuje wszystko, co ciebie dotyczy! Kiedy już to przekonanie spocznie w twoim sercu, zdajesz sobie sprawę z tego, że nie musisz stale myśleć o sobie i obserwować, wszystko, co ciebie dotyczy. Ach!

Teraz kiedy już masz w swoich rękach tyle wolnego czasu, czemu by nie poświęcić się rozmyślaniu tylko o Nim i obserwowaniu wszystkiego, co Jego dotyczy? Przyjacielu, to jest o wiele lepszy wybór, czemu by tego nie spróbować przez chwilę dzisiaj!

продвижение

Codzienne rozważania_20.06.10 Kim jest twój Tato?

James Ryle

Panie, pokaż nam Ojca, to wszystko czego chcemy, powiedział Filip” (Jn 14:8. Moffatt NT)

W nieustannym dramacie upadłej rasy Adama mamy do czynienia bezsprzeczną, uniwersalną potrzebą Wyzwoliciela -rycerza w błyszczącej zbroi. To dlatego każda kultura przez całą historię ludzkości ma swego jednego wielkiego bohatera, samotnego wspaniałego zwycięzcę,; waleczne serce, które wychodzi do przodu jako wyzwoliciel, czy to król, żołnierz, prorok, kapłan czy mędrzec. Na każdej z tych ziem, czy to bliskich czy dalekich, napisano wiele ksiąg, opowiedziano mnóstwo historii i skreślono poematów podejmujących próbę przekazania nam, że on (czy ona) już przybył na scenę. Każdy z tych scenariuszy, gdy przychodzi czas, kiedy on się rzeczywiście pojawia wśród nas, staramy się przyjrzeć z bliska, czy to rzeczywiście jest Ten jeden. Nawet Jan Chrzciciel zapytał Jezusa: „Czy ty jesteś tym, który miał przyjść, czy innego mamy oczekiwać?

Niezaprzeczalną prawdą jest to, że poszukujemy Zbawiciela w każdej relacji, Wyzwoliciela w każdych okolicznościach, Bohatera w każdej bitwie, Odważnego Serca w każdym epickim poszukiwaniu wolności. W każdym przypadku znajdujemy to, czego szukamy, odkrywamy – zdumiewające – jeszcze silniejsze pragnienie, które prowadzi nasze życie jeszcze dalej, zawsze ku górze.

Jest to pragnienie Ojca.

Niespisany scenariusz ludzkiego doświadczenia jest zakodowany tym głębokim i nieusuwalnym pragnieniem; jest wyryty w naszej istocie i nie spoczniemy dopóki nie zostanie to zaspokojone: „Pokaż nam Ojca”.  Tak, wielki ból serca ludzkości stale woła o Tatę. Tego, który kocha nas prawdziwie, dyscyplinuje nas dogłębnie, umacnia nas szlachetnie i zabezpiecza wiecznie. To właśnie w tym punkcie Jezus dystansuje się od wszystkich, którzy twierdzą, że mają prawo do tronu naszych uczuć. „Kto widział Mnie, widział Ojca” – powiedział.

Co to tak naprawdę znaczy?

Prosto i głeboko: wszystko cokolwiek Jezus powiedział i zrobił było objawieniem, nie Jego Samego lecz Ojca. Jeśli naprawdę chcesz wiedzieć jaki jest Bóg Ojciec, patrz na Jezusa, ponieważ On jest „odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty” (Hbr. 1:3).

Tatuś, którego potrzebujesz i którego szukałeś przez całe swoje życie, jest widoczny w Jezusie.

продвижение

Codzienne rozważania_19.06.10 Facet, który rezygnuje

James Ryle

sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania” (Hbr. 10:38).

Letnie słońce było niespotykanie gorące, nawet jak na tą porę roku. Wyglądało na to, że trener kondycyjny, przezywany przez graczy „Wściekły Pies” („Mad Dog”), nadmiernie wyciskał coraz bardziej fizyczne ćwiczenia z tych, którzy starali się dostać do naszego zespołu piłki nożnej w ciągu dwudniowego obozu w sierpniu 1990 roku. W koledżu huczało jeszcze po zeszłorocznym złotym sezonie Uniwersytetu z Kolorado i teraz kto żyw chciał się dostać do drużyny.

Było tam dwóch szczególnych chłopaków, którzy pojawili się zakładając, że dadzą sobie radę i przejdą. Obaj byli słabi i niezdyscyplinowani, choć posiadali prawdziwy potencjał. Jako kapelan zespołu obserwowałem codziennie jak „Wściekły Pies” naciskał na tych dwóch, przekraczając ich granice możliwości. Musztra za musztrą, okrążenie za okrążeniem, starał się, żeby nabrali kształtów i dopasowali się do zespołu.

Nigdy nie zapomnę tego popołudnia, gdy ci dwaj chłopcy w piątym okrążeniu boiska dotarli do dalszego narożnika i nagle zatrzymali się. Z rękami na biodrach, spuszczonymi głowami, gwałtownie łapiąc powietrze, zebrali się na długi, samotny marsz przez boisko ku trenerowi.

„Co, chłopcy, rezygnujecie?” – zapytał.

„Tak, trenerze, – odpowiedzieli. – to jest trudniejsze niż myśleliśmy”.

„W porządku, – odpowiedział. – idźcie do szatni, doprowadźcie się do porządku i wróćcie w następnym sezonie, spróbujcie jeszcze raz”.

Z tymi słowami odeszli z boiska ku szatni. Zdarzenie zapadło mi w pamięci tak żywo przez te wszystkie lata ze względu na to, co się wydarzyło dalej. Gdy odchodzących chłopaków obserwował trener kondycyjny, człowiek twardego karku, prowadzący taką musztrę i tak bardzo oddany doskonałości, oczy napełniły mu się łzami.

Wtedy wyszeptał cicho: „Ci chłopcy mogli być mistrzami. Mieli tylko dokończyć to ostatnie okrążenie i byliby już w drużynie”.

Zdumiało mnie to jak bardzo prawdziwie kochał ich i jak bardzo zbliżyli się do spełnienia swoich marzeń, tylko po to, aby odejść. Jeszcze dobitniej zostało to podkreślone przez wydarzenia następnych miesięcy, gdy zespół piłkarski University of Colorado grał w Notre Dame w Orange Bowl i wygrał Krajowe Mistrzostwa 1991 roku.

Na pewno oglądali zwody w telewizji, a przecież mogli być na boisku. A co z tobą? Czy zamierzasz zrezygnować w ostatnim okrążeniu, ponieważ jest tak trudno? Czy zamierzasz zejść z boiska i dopuścić do tego, aby twoje marzenia rozwiały się? Czy też uczepisz się zdecydowanie i przejdziesz cały dystans?

Biblia mówi: „sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę” (Heb.10:38,39).

Dokończ to okrążenie, przyjacielu. Jesteś bliżej nagrody niż zdajesz sobie z tego sprawę!

помогите продвинуть сайт

Codzienne rozważania_18.06.10 Linia na piasku

James Ryle

Jezus powiedział: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie„. (Mat. 12:30).

William B. Travis uczynił swój znak w historii, gdy wyciągnął miecz i narysował tą linię na piasku na dziedzińcu Alamo. Ci, którzy przekroczyli linię opuścili anonimowość i weszli do sławy; każdy z nich stał się częścią trwałej legendy. Nigdy nie lekceważ mocy określonej chwili; takiej chwili, gdy historia kreśli linię na piasku. Jezus nakreślił linię na piasku, gdy powiedział: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie”, a umieścił ją w cemencie, gdy dodał: „Ja jestem droga, i prawda i żywot; nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie”.

Jak to powiedział pewien kaznodzieja: „Chrystus nie jest jedną z wielu dróg do Boga, nie jest również najlepszą drogą. On jest jedyną drogą”. Chrystus jest drogą niezmienną, On jest prawdą niezawodną; On jest żywotem wiecznym. Jezus jest tą drogą, na której możesz być zbawiony; On jest tą prawdą, której możesz być pewny; On jest tym życiem, którym możesz zostać usatysfakcjonowany. Czy przekroczyłeś tą linię na piasku?

Pismo mówi nam, że Jezus uniżył samego Siebie i stał się posłuszny, aż do śmierci na krzyżu i dlatego Bóg wywyższył Go i dał Mu imię, które jest ponad wszelkie inne imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano i wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem.  Biblia mówi: „Albowiem nie dano nam ludziom żadnego innego imienia przez które moglibyśmy być zbawieni”. Jest tylko jedno imię, które otwiera drzwi niebios i Bożego serca: imię Jezusa. Jest tylko jedno imię, które łamie moc grzechu i uwalnia więźniów: imię Jezusa. Jest tylko jedno imię godne wszelkiej chwały i zasługujące na naszą lojalność: imię Jezus.

Nie będąc ciasnym w myśleniu i niesprawiedliwym trzeba powiedzieć, że jest to najbardziej wspaniałomyślne i najbardziej prawe rozwiązanie ze wszystkich możliwych. Bóg nie zostawia nas samych sobie, abyśmy znaleźli drogą powrotu do Niego, bo któż z nas wie, gdzie jest Bóg, abyśmy mogli Go najpierw znaleźć, po czym wskazać drogę innym, aby dotarli? Jedynie Bóg wie, gdzie On jest. Bóg jedynie wie, gdzie my jesteśmy i wyłącznie Bóg wie, czego potrzeba, abyśmy wrócili do Niego. Biblia mówi, że Bóg „pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i poznali prawdę:”, że ten Bóg jest po jednej stronie, a wszyscy ludzie są po drugiej, że Jezus Chrystus, sam będąc człowiekiem, jest między nimi, aby ich sprowadzić ku sobie, składając swoje życie za całą ludzkość”.

Czy przekroczyłeś tą linię na piasku? Czy mogę cię zaprosić, abyś to dziś zrobił? Zrób to a odkryjesz dla siebie to, co tak wielu innych już ujrzało jako prawdę: Jezus zbawia.

продвижение

Codzienne rozważania_17.06.10 Zwycięzca, nie do wyprowadzenia z równowagi

James Ryle

Zebrał w sobie odwagę i zahartował się do drogi,…” (Łk. 9:51, parafraza The Message.)

Są takie rzeczy, które wymagają niewiele wysiłku, lecz też ich skutek jest  niewielki. Dużo ludzi jest zadowolonych z spędzania swojego czasu na takich trywialnych wysiłkach. Czy chcesz być jednym z nich? F.W.Boreham napisał: „Nie ma żadnego innego intelektualnego bodźca bardziej odurzającego niż postawienie sobie szlachetnego celu, wyobrażenie sobie nagłego rozwiązania, podejmowanie wielkich decyzji”.

Jesteśmy współuczestnikami powołania ku górze i jak tacy nieustannie sprzeciwiamy się naciskowi w dół wywoływanemu przez pomniejsze sprawy. „Wielkiego zadania się podjąłem, – powiedział Nehemiasz. – dlaczego miałbym iść z tobą?” (Neh. 6:3), uciszając w ten sposób tych, którzy kusili go do wyluzowania. Prawdziwie bohaterskie chwili w życiu wymagają czegoś więcej niż przypadkowego oddania.

Sam Chrystus skierował swoją twarz ku Jerozolimie, zdecydowany wypełnić całą wolę Bożą. Zebrał w sobie odwagę i przygotował się do drogi. Był i zawsze będzie Zwycięzcą,którego nie można wyprowadzić z równowagi.

Dużo mówi się obecnie o wizji, lecz wizja to coś znacznie więcej niż dobry pomysł, który pobudza duszę do chwilowych wysiłków. Wizja to zdolność do widzenia czegoś, wiara do uwierzenia, odwaga do wykonania i nadzieja do wytrwania, aż się stanie. Jeśli któregokolwiek z tych składników brakuje, wizja nie spełni się. Każdy jest ważny i niezastąpiony.

Przeznaczenie ma jakiś sposób na poruszenie naszych serc, aby powstały do powołania, które Bóg umieścił w naszym życiu. Dostarcza ona również łaski przejścia pełnej odległości, bez względu na oczekujące nas trudności. Odwaga to mentalna i moralna siła do podejmowania ryzyka, wytrwania, znoszenia niebezpieczeństwa, strachu czy trudności.

Podróż, którą podjęliśmy jako uczniowie Chrystusa wymaga całej odwagi, jaką posiadamy. Wymaga od nas stalowej, niezachwianej stanowczości, potrzebnej do wyjścia naprzeciw wszystkiemu co opóźnia, co pokonuje, co ściąga czy wypiera z drogi. Aby się z tym wszystkim spotkać potrzebna jest wiara, która mówi: „Przenigdy!” Odwaga jest jednym z wyróżniających znaków prawdziwej wiary.

Duch Boży dał nam wrodzoną zdolność do stawania z hartem, cierpliwością i radością wobec napięć i stresów wierności. Tak też Jezus szedł w stronę góry Kalwarii pewnego strasznego poranka, gdzie spotkał się z niezachwianą trójcą Szatana, Grzechu i Śmierci. I tam też, na odległej górze, nasz Pan dokonał odbijającego się echem zwycięstwa. Bądź pewny tego jednego – zrobił to dla ciebie!

To zwycięstwo należy teraz do nas. Domagaj się go przez wiarę, a ty, podobnie jak Jezus, możesz zebrać odwagę w sobie i przygotować się na podróż całego swojego życia.

aracer.mobi

Codzienne rozważania_16.06.10 Iskierki na wodzie

James Ryle

Ci, którzy spoglądają na Niego jaśnieją, a ich twarze nie są okryte wstydem” (Ps. 34:5, ang.)

Księżyc jaśnieje tylko wtedy, gdy jest we właściwej pozycji, aby odbijać światło słoneczne. Podobnie jest i z nami. Nasze życie jest wypełnione światłem tylko wtedy, gdy jesteśmy we właściwej relacji z Panem. Jeśli patrzymy na Niego i ufamy Mu, że zaspokoi nasze potrzeby, wtedy nasze twarze będą jaśnieć.

Niektórzy ludzie odwracają się od Pana i ufają człowiekowi, pieniądzom, czy metodom, ale tylko po to, żeby się zawieść. Stają się jak Księżyc w zaćmieniu, złapani w cieniu tego świata, ich twarze pokryte są ciemnością. Dla nich nie ma blasku.

Są też i tacy, którzy liczą tylko na siebie, zamiast na Pana, ufając swoim własnym zdolnościom, są sprawiedliwi we własnych oczach, lecz ciągle brak im chwały Bożej. Ci są podobnie do księżyca zasłaniającego światło słoneczne, ponieważ przywłaszczają sobie jego orbitę jako własną. Kiedy tacy ludzie wychodzą z pomieszczenia, robi się jaśniej.

Są jeszcze tacy, którzy patrzą na Pana, ufając Mu we wszystkim i zawsze. Ci są jak księżyc w pełni jaśniejący o północy. Światło Pana świeci nad nimi, powodując, że ich twarze jaśnieją. Hebrajskie słowo tłumaczone jako „jaśnieć/promieniować” oznacza 'iskierki na wodzie”. Jest to bogata metafora opisująca osobę, które jest radosna i promieniująca szczęściem.

Następnym razem, gdy zobaczysz iskierki na wodzie lub księżyc w pełni na nocnym niebie, niech przypomną ci to, że Pan chce, aby twoje życie było właśnie takie: świeciło dla innych. On chce, aby twoja twarz jaśniała, aby ci wokół ciebie byli zdziwieni a to da ci możliwość opowiedzenia im historii o Jezusa,… Światłości Świata.

продвижение сайта самому

Gwałtowny wzrost eutanazji dokonywanych w Danii

Komentarz: Alex Schadenberg

Prezes Koalicji na rzecz powstrzymania eutanazji (Euthanasia Prevention Coalition)

16 czerwca 2010 (LifeSiteNews.com) – Niderlandzkie statystki dotyczące eutanazji zostały dziś przekazane duńskim mediom. Ilość wykonanych w Niderlandach eutanazji znacząco wzrasta każdego roku. Ostatnie dane wskazują, że wykonano 2636 zgłoszonych zabiegów, co oznacza 13% wzrost w stosunku do statystyk z 2008 roku.

Należy zwrócić uwagę na to, że relacje przekazywane w Niderlandach przez media na ten temat nie obejmują wszystkich kategorii bezpośrednio zamierzonych, zgłoszonych zgonów. W Niderlandach obowiązują oddzielne kategorie wspomaganego samobójstwa oraz zgonu bez wyraźnego żądania czy zgody.

Najświeższe dane dotyczące tego zjawiska z 2005 roku stwierdzają, że wykonano około 400 wspomaganych samobójczych śmierci plus około 550 eutanazji bez wyraźnego żądania czy zgody.  Tak więc wydaje się, że bardziej właściwy obraz ilości tych zgonów powinien mówić o 2636 zgłoszonych eutanazji plus 400 zgłoszonych wspomaganych samobójczych zgonów, plus 550 zgonów bez wyraźnej zgody czy żądania.

Ilość zgłoszonych eutanazji znacząco wzrasta. W 2008 roku zostało zgłoszonych 2331 wykonanych eutanazji , w 2007 – 2120, w 2006r. – 1923, a w 2003r. – 1815.

Ilość zgonów wskutek eutanazji stale eskaluje. Zastanówmy się nad tym faktem, że oficjalne badania z 2005 roku wskazują, że w Niderlandach wykonuje się 7.1% wszystkich eutanazji przez uśpienie i odwodnienie. Często jest to śmierć przez eutanazję, ponieważ jest bezpośrednia i zamierzona, a metodą jest odwodnienie. Sprawozdanie z 2007 roku sugeruje, że do 10% wszystkich zgonów w Niderlandach zostało spowodowanych przez uśpienie lub odwodnienie.

Istnieje wyraźna moralna różnica między zamierzonym powstrzymywaniem się od płynów przez osobę bliską śmierci, która umiera śmiercią naturalną, a osobą, która nie jest w stanie agonalnym i umiera wskutek umyślnego odwodnienia. Coroczne sprawozdania przekazywane przez media nie obejmują również ilość eugenicznych eutanazji niemowląt (np. wcześniaków – przyp.tłum.), uśmiercanych wskutek Groningen Protocol (holenderskie wytyczne do zabijania noworodków)

(Artykuł na temat ilości eutanazji w TUTAJ.

W międzyczasie badania przeprowadzone przez antropolog, Anne Marie The, wskazują na to, że liczne zgłaszane przypadki eutanazji nie były wykonane na dobrowolne żądanie umierającego. Anne Marie The przeprowadziła wywiady z lekarzami, którzy brali udział w przeprowadzaniu eutanazji i pytała ich na temat szczegółów. Odkryła, że często decyzję o eutanazji podejmuje lekarz.

Anne Marie The stwierdziła NRC Handlesblad: „Jest prawo o eutanazji i jest rzeczywistość eutanazji. Sądzić, że wszystko uporządkowaliśmy, przyjmując prawo o eutanazji jest iluzją. Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana: każdy pacjent, każda sytuacja i każdy lekarz to inna sytuacja”.

Przywódcy holenderskiego lobby eutanazji, w tym Eugene Sutorius, były lider NVVE (Holenderskiego Stowarzyszenia Prawa do Śmierci), naciskają teraz na parlament do legalizacji eutanazji ludzi powyżej 70 roku życia oraz tych „zmęczonych życiem”. Taka koncepcja staje się absurdalna, jeśli weźmie się pod uwagę podejście zachodniej kultury do ludzi starszych.

W artykule z Dutch News czytamy: „Wzrost zgonów w 2008 roku zmusił ministerstwo zdrowia do wprowadzenia śledztwa w tej sprawie, które ma się zacząć w tym miesiącu”.

Rzeczywistość jest taka, że eutanazja wymknęła się spod kontroli Niderlandczyków.

Równocześnie nabiera rozpędu sprzeciw wobec legalizacji eutanazji i wspomaganego samobójstwa w innych częściach świata. W styczniu legislatura New Hampshire głosami 242 do 113 przegłosowała upadek ustawy o legalizacji wspomaganego samobójstwa. W kwietniu próba wprowadzenia tej samej ustawy została obalona w Kanadzie stosunkiem 228 do 59.

Całkiem ostatnio sąd Connecticut odrzucił prawne żądanie Compassion & Choices unieważnienia stanowego prawa dotyczącego wspomaganego samobójstwa.

сайта