Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

DS_31.07.09 Łk.16

HeavenWordDaily

David Servant

Przypowieść o nieuczciwym zarządcy często wywołuje pytania, ponieważ wydaje się, że Jezus usprawiedliwia nieuczciwość i złodziejstwo, jak to jest pokazane w Jego historii o oszuście. Lecz usuńmy tą myśl z naszych umysłów, jeśli to tylko możliwe. Żaden oszust nie odziedziczy królestwa Bożego (1 Kor. 6:9-10).

Jak często mówię, przypowieść jest tylko rozszerzoną metaforą, która porównuje ze sobą dwie rzeczy, które zasadniczą nie są podobne, lecz które mają co najmniej jedną cechę wspólną. Kluczem nie jest przypisywanie podobnych klasyfikacji do tego, co powinno być rozumiane jako odmienne. Jezus chce, aby Jego uczniowie naśladowali nieuczciwego zarządcę tylko w jednym sensie, a chodzi o przygotowanie się na przyszłość przez korzystanie z pieniędzy do pozyskiwania przyjaciół. To jest to. Pan nie chce, abyśmy korzystali ze sposobów stosowanych przez niewiernego sługę.

A mówiąc bardziej szczegółowo: Jezus chce, abyśmy „pozyskiwali przyjaciół mamoną niesprawiedliwości, aby, gdy się skończy, przyjęli was do wiecznych przybytków” (16:9). Mówi o pieniądzach jako „mamonie niesprawiedliwości”, tylko dlatego, że pieniądze są nierozłącznie związane ze światowym złem. Pieniądze w twoim portfelu, zanim znalazły się w twoim posiadaniu, były prawdopodobnie używane do wielu rzeczy, których Bóg nienawidzi. Ty jesteś jednak odpowiedzialny za to, aby używać tej mamony niesprawiedliwości sprawiedliwie.

Niesprawiedliwy sługa pozyskał przyjaciół przez niesprawiedliwe wykorzystanie pieniędzy swego pana, aby, gdy już nie będzie miał dochodów, jego przyjaciele zatroszczyli się o niego. Podobnie jak jemu i nam zostały powierzone pieniądze naszego Mistrza. My również powinniśmy wykorzystywać je do pozyskiwania przyjaciół, ale nie w sposób niegodziwy, lecz raczej przez zaspokajanie potrzeby i troszczenie się o ubogich. Przyjdzie taki dzień, w szczególności dzień śmierci, gdy stracimy nasze dochody, tak jak ten niesprawiedliwy sługa, ale wtedy, nasi beneficjenci, którzy już wcześniej odeszli do nieba, będą na nas oczekiwać, aby nas przyjąć i to nie chwilowo, lecz „do wiecznych przybytków„.

Wszyscy musimy mieć przyjaciół, którzy będą oczekiwać na nas i którzy będą świadczyć przed Bogiem: „Byłem głodny, a ta osoba była moim przyjacielem, nakarmiła mnie”. Jezus poważnie ostrzegał: „Jeśli więc w niesprawiedliwej mamonie nie byliście wierni, któż wam powierzy prawdziwą wartość?” (16:11). Jeśli nie jesteśmy wiernymi szafarzami Bożych pieniędzy, jesteśmy głupcami sądząc, że odziedziczymy królestwo niebios. Żaden chciwiec nie wejdzie do nieba. Jezus zdecydowanie ogłosił: „Nie możecie służyć Bogu i mamonie” (16:13). Albo jedno, albo drugie.

Faryzeusze, którym wydawało się, że kochają Boga, rzeczywiście kochali pieniądze i szydzili ze słów Jezusa (16:14). Jezus, zawsze cierpliwy, opowiedział im historię, która pokazuje, co się dzieje po śmierci z ludźmi, którzy nie „zyskują przyjaciół mamoną niesprawiedliwości„. Oni, podobnie jak bogacz z przypowieści, znajdą się sami w piekle, zbierając to, co zasiewają. Podobnie jak Łazarz, który kiedyś siedział pod rezydencją bogacza, prosząc o odpadki, które spadały ze stołu, bogacz sam znalazł się poza „rezydencją” Łazarza, prosząc go o kroplę wody dla siebie. Jednak jego prośba zostaje odrzucona, ponieważ piekło jest miejscem doskonałej sprawiedliwości dla tych, którzy odrzucili miłosierdzie, które Bóg zaoferował przez Jezusa, żyjąc dalej swym egoistycznym życiem.

Jeśli chodzi o tą przypowieść, słyszałem kiedyś dobrze znanego ewangelistę, który powiedział przed wielkim tłumem: Przyczyną tego, że bogacz poszedł do piekła nie było jego bogactwa, ani trochę bardziej niż ubóstwo Łazarza nie przyczyniło się do jego miejsca w niebie! Tłumy wyły z aprobaty, ponieważ to, co powiedział brzmiało dobrze, lecz fakt jest taki, że choć ubóstwo Łazarza nie miało nic wspólnego z jego zbawieniem, to majątek bogacza miał bardzo dużo do czynienia z jego potępieniem. Abraham wyjaśnił całkiem wyraźnie bogaczowi, że to sposób w jaki traktował Łazarza, był bardzo poważnym powodem tego, dlaczego znalazł się w piekle (16:25). Pamiętajmy o tym, że Abraham był za życia bardzo bogatym człowiekiem lecz oczywiście „zyskiwał sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości„, gdy tylko miał taką możliwość.

Napisałem obszerne studium na temat 16 rozdziału Ewangelii Łukasza, jeśli ktoś jest zainteresowany tym tematem.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение

Wizja dla Izraela 31.07.09


AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael


źRóDŁO: Vision für Israel e.V.


Tel. (D) 089-566 595  ·
Fax (D) 089-5464 5964
eMail:

http://mail.google.com
Info@VisionfuerIsrael.de



Web:  www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 31 lipca 2009

Wszechmocny Pan zniszczy śmierć na wieki i zetrze łzę z każdego oblicza, i usunie hańbę swojego ludu na całej ziemi, gdyż Pan powiedział”


Iz.25,8

CHRZEŚCIJANIE W GAZIE POBICI I OBRABOWANI – Constantine Dabbagh przewodniczący Rady Gmin Chrześcijańskich na Bliskim Wschodzie i jego żona zostali ofiarami trzech zamaskowanych mężczyzn, którzy wdarli się do domu i pobili parę, poczym zrabowali im pieniądze i biżuterię. Atak na Dabbagha i jego  żonę jest najnowszym z całej serii ataków na bardzo mały chrześcijański zbór w strefie Gazy. Dabbagh powiedział, że mężczyźni związali im ręce na plecach i zawiązali głowy zanim ich pobili. Wtedy przez godzinę plądrowali cały dom szukając kosztowności. Ukradli także samochód ofiar.
(Jerusalem Post)

Proszę módlcie się za to by chrześcijanie w Gazie byli odważni i o ich ochronę. Szkoła baptystów „Latarnia” ponownie była atakowana, podobnie jak CVJM. Kolejny wierzący Rami Jad w drodze do domu z pracy w Towarzystwie Biblijnym Baptystów został uprowadzony i zamordowany; biuro organizacji zostało zbombardowane. To tylko kilka z wielu przykładów prześladowania w strefie Gazy, gdzie napady muzułmanów na chrześcijan są ignorowane przez istniejące rządy terrorystów z Hamasu.

PIĘCIU RABINÓW ZATRZYMANYCH W SKANDALU KORUPCYJNYM W poprzedni czwartek amerykański FBI zatrzymał pięciu rabinów, trzech burmistrzów ze stanu Jersey i dwóch innych urzędników. Śledztwo trwało dwa lata. Chodzi o wielki skandal korupcyjny dokonujący się od Nowego Jorku do Izraela: wymuszenia, łapówki dla polityków, pranie brudnych pieniędzy i handel organami.
Rabinom zarzuca się pranie brudnych pieniędzy idące w miliony poprzez organizacje wyższej użyteczności publicznej w USA i Izraelu. Innemu Żydowi zarzucono sprzedaż podarowanych przez Izraelczyków nerek za
około 110.000 Euro.

(Jerusalem Post)

Psy to żarłoczne, nienasycone. A są nimi pasterze, którzy na niczym się nie znają. Wszyscy chodzą swoją własną drogą, każdy myśli o własnej korzyści, wszyscy bez wyjątku.“ – Izajasz 56,11

FATAH: BEZ UZNANIA IZRAELA Wysokiej rangi urzędnicy Fatahu podali do wiadomości, że ich ugrupowanie przenigdy nie uzna Izraela. „Fatah nie uznaje istnienia Izraela i nikogo nie prosiliśmy by to uczynił” – to wypowiedź Raffia Natsche wysokiego pozycją członka Fatahu i bliskiego zaufanego przewodniczącego PA Mahmuda Abbasa. To chodzi jedynie o „bezsens wywołany przez media”. Dalej twierdzi on: „Nie tylko Fatah nie uzna Izraela ale i nie cofnie wezwania do walki zbrojnej z Izraelem”. Inny prominentny członek Fatah Asam el-Ahmed potwierdził, że Fatah nigdy nie cofnie wezwania do wojny przeciw Izraelowi. Fatah kontroluje PA w Judei i Samarii; jest też partią Abbasa tzw. pokojowego partnera [do rozmów] Izraela.

(INN)

USA PRZEKAZAŁO 140 MIO. EURO ARABOM Stany Zjednoczone Ameryki przekazały tzw. palestyńskim Arabom około 140 milionów € by pomóc spłacić ich długi, jak powiedziała minister spraw zagranicznych USA Hillary Clinton. Arabski premier z PA  Salam Fajad zawsze pożyczał miliony dolarów z banków by opłacić swoich urzędników. Fajad uważa, że winna jego długom jest restrykcyjna polityka Izraela wobec Arabów; również inne kraje nie przekazały obiecanych pieniędzy.
(Haaretz)
Tylko część narodów arabskich dysponujących ogromnymi zasobami ropy naftowej przekazuje ułamek procenta swoich środków PA, które jej obiecano.
Według arabskich dyplomatów powodem jest niskie zaufanie do przewodniczącego PA, że mądrze użyje tych pieniędzy, nawet wtedy gdy Salam Fajad w Międzynarodowym Funduszu Walutowym jest znanym działaczem.

PIENIĄDZE POMOCOWE DLA GAZY MOŻE KONTROLOWAĆ HAMAS Według ministra obrony Izraela Hamas ciągle powoduje problemy, bo może kraść pieniądze darowane na odbudowę Gazy. W poprzednim tygodniu rozdawał dokument, w którym stwierdzone jest, że związki zawodowe z częścią krajów ONZ, które rozdzielały dary zawiązały komitet. Dokument został wysłany do USA.
Ostrzega on przed tym, że około 640 milionów dolarów, które USA obiecały na odbudowę Gazy może wpaść w ręce ludzi Hamasu. Wysokiej rangi polityk z ministerstwa obrony powiedział w zeszłym tygodniu: „Wszelka pomoc humanitarna, która ma trafić do Gazy musi zostać przepuszczona przez Hamas. Hamas stosuje przemoc nawet wobec organizacji humanitarnych jak UNRWA jeśli  nie chcą z nimi współpracować”.

(Jerusalem Post)

HAMAS CHCE ZMUSIĆ KOBIETY W GAZIE DO NOSZENIA NAKRYĆ GŁOWY
Czołowy członek Hamasu zauważa, że organizacja po przejęciu siłą władzy w 2007 roku nie zamierzała uznać szariatu za oficjalne prawo państwowe. Jednak dwa lata później rząd Hamasu wprowadza coraz więcej zarządzeń opierających się na przepisach muzułmańskiego prawa koranicznego. O ich wprowadzaniu donoszą raporty mieszkańców Gazy, według których „Milicja Moralności” zmusza kobiety do noszenia nakrycia głowy, zwłaszcza na plażach w Gazie. Niedawno urzędy w Gazie zdecydowały, że sądy na polecenie Hamasu będą kontrolować czy prawniczki w nich zatrudnione stosują się do muzułmańskiego prawa o zakrywaniu głowy i ubiorach.
(Haaretz)

KOREA PÓŁNOCNA ZABIJA CHRZEŚCIJAN ZA ROZDAWANIE BIBLII – Jak w poprzedni piątek donoszono z Korei Południowej, w Korei Północnej dokonano publicznej egzekucji chrześcijanki, która rozdawała biblie zakazane w tym komunistycznym kraju. Ich rodzice, mąż i trójka dzieci zostały zabrane do obozu więźniów w Hoerjong.

(Fox)
Pamiętajcie o uwięzionych, jakbyście byli sami uwięzieni, i o tych, co cierpią, bo i sami jesteście w ciele” –  Żydów 13,3

BRYTYJSKI ANTYSEMITYZM PO WOJNIE W GAZIE – „Wielka Brytania pobiła w tym roku zawstydzający rekord w atakach antysemickich“ – powiedział Chris Huhne liberalno-demokratyczny rzecznik spraw wewnętrznych. Według fundacji „Community Security Trust“, która zwalcza antysemityzm na Wyspach stwierdza, że od stycznia do czerwca tego roku dokonano 609 zgłoszonych aktów antysemickich. Jest to dwa razy więcej niż przed rokiem w tym samym okresie, kiedy zgłoszono 276 ataków. Huhne dodał:  „Jest absurdalne, że miejscowi fanatycy winę za decyzje zagranicznych rządów przypisują brytyjskim Żydom.”
(Haaretz, euractiv.com)

POCHWAŁA NETANJAHU Szef Izraelskiego Centrum Rozwoju arabsko-żydowskiej gospodarki (CJAED) powiedział, że rząd Benjamina Netanjahu wybrał nowy sposób dający firmom i zakładom w sektorze arabskim nowe pożytki; jednym z nich ma być fundusz pracujący na ich rzecz. Dyrektor CJAED Eitan Biedermann pochwalił utworzenie funduszu, ponieważ uważa, że „koniecznością jest włączenie sektora arabskiego do ogółu zatrudnionych w Izraelu, i oficjalnej polityki rządowej”.
Organizacja ta od dwóch dekad stara się o takie rozwiązania.

(INN)

AKCJA TORNISTER – Wizja dla Izraela i Skład Józefa co roku szykują tornistry z najbardziej potrzebnymi rzeczami dla biednych dzieci. Podczas przygotowań na nowy rok we wrześniu 2009 zdaliśmy sobie sprawę, że mamy zbyt mało pieniędzy, by i w tym roku zrealizować nasz projekt. A jednak bożą troską jest zaspokojenie potrzeb dzieci również w Izraelu. Ufamy więc, że pomożecie nam zebrać odpowiednie środki. Proszę pomyślcie o tym, że nasze skarby złożone są w niebie i pomóżcie nam pobłogosławić tysiące pokrzywdzonych dzieci w nadchodzącym roku szkolnym.

KONFERENCJA Z OKAZJI ŚWIĘTA NAMIOTÓW I TOWARZYSZĄCA WYCIECZKA PO IZRAELU –

Serdecznie zapraszamy Was do Jerozolimy na Święto Namiotów od 4 do 7 października 2009 oraz towarzyszącą świętu wycieczkę po Izraelu. Jako mówcy i prowadzący uwielbienie zgłosili się już Barry & Batya Segal, Lance Lambert, Jonathan Bernis, Frank i Marlou van Essen.
Bliższe informacje pod tym adresem internetowym:

http://www.wizjadlaizraela.org/swietoszalasow/
http://www.wizjadlaizraela.org/swietoszalasow/

ENGLISH

NEWS Jeśli dajesz sobie radę z Angielskim zajrzyj czasem na
www.jnnnews.com.

Znajdują się tam linki do Wiadomości z Jeruzalem po hiszpańsku, holendersku, polsku i teraz także po rosyjsku.

Dziękujemy Bogu za Wasze modlitwy Barry, Batya i team VfI

Tłum. za zgodą niem. VfI – MWN

topod

DS_30.07.09 Łk.15

HeavenWordDaily

David Servant

Wszystkie trzy przypowieści z dzisiejszego czytania były wymierzone w faryzeuszy i uczonych w piśmie, którzy utyskiwali na to, że Jezus spędzał czas z grzesznikami. Z tego to powodu, przypowieść powszechnie znana jako Przypowieść o Synu Marnotrawnym, powinna być nazywana Przypowieścią o Narzekającym Starszym Bracie.

Jezus robił, co tylko mógł najlepszego, aby przekazać prawdę, że zbawienie grzeszników jest najwyższym priorytetem na Bożej liście. Podejmując coraz większe wysiłki, aby zdobywać zgubionych, Jezus robił to co pasterz, który zostawia 99 owiec, aby znaleźć jedną zgubioną, czy kobieta, która ma dziesięć drachm i cała jej uwaga jest skupiona na znalezieniu tej brakującej. Co więcej, jego priorytet nie różnił się od priorytetu niebios, ponieważ „nie ma większej radości w niebie, niż z jednego grzesznika, który się nawróci,...” (15:7). Wyobraź to sobie! Bóg, oczywiście, kocha tych, którzy Mu służą, lecz jeszcze bardziej cieszy Go jeden pokutujący grzesznik, niż dziewięćdziesięciu dziewięciu świętych!

Jeśli mamy uchwycić się podobieństwa do Chrystusa, również musimy postawić na pierwszym miejscu zdobywanie tych, którzy jeszcze nie pokutowali. Jak łatwo jest kościołom skupić się do wewnątrz, na sobie. Nie jest za to łatwo Bogu błogosławić takie kościoły i one zazwyczaj usychają i rozpadają się. Nie oskarżaj pastora, jeśli twój kościół nie wychodzi na zewnątrz. Wychodzenie do ludzi nie ma być w kościelnym programie, lecz powinno to być obowiązkiem każdego członka. Martwe kościoła składają się z martwych członków.

Nie pomińmy faktu, że Jezus nie powiedział, że całe niebo jest podekscytowane, gdy niewierzący „przyjmie Jezusa jako jego osobistego Zbawiciela”. Bóg oczekuje pokuty, ponieważ pokuta otwiera drzwi przebaczenia i zbawienia. Niebiosa radują się, gdy grzesznik pokutuje (15:7, 10).

Pokutę ilustruje syn marnotrawny. „Wejrzał w siebie” (15:17) i zdecydował się upokorzyć, wrócić do swego ojca, wyznać winę i prosić o pracę. Słyszałem kilku współczesnych kaznodziei, którzy wskazują na „bezwarunkową miłość” ojca do swego syna, co przejawiło się w tym, że wybiegł, gdy syn był jeszcze daleko i uściskał go przed jego wyznaniem. Myślę, że bezpieczniej byłoby powiedzieć, że każdy taki ojciec, widząc z daleka powrót syna, może rozpoznać to, że wraca on w pokucie. Jak sądzicie, jaka byłaby reakcja ojca, gdyby jego syn wrócił przyciskając do siebie dwie kobiety, z dwoma butelkami wina w każdej dłoni i wołając: „Hej, tatko, spędziłem świetny czas za twoje pieniądze! Czy mogę wraz z przyjaciółkami zarżnąć jedno tłuste cielę i zrobić małą imprezkę?”

Jak już wcześniej wspomniałem, trzecia przypowieść bardziej dotyczy zazdrości starszego brata niż pokazuje marnotrawnego syna. Osobiście, mogę odnieść się do starszego brata. Nie zawsze tak mnie to cieszy jak powinno, gdy Bóg okazuje miłosierdzie nie zasługującym na to grzesznikom, oczywiście, oprócz tego przypadku, gdy to ja byłem tym niezasługującym grzesznikiem, któremu On okazał miłosierdzie! Potrzebna jest ta przypowieść faryzeuszom i mnie!

Pamiętajmy o tym, że ta przypowieść, jak i każda, jest niedoskonałą analogią. Znaczy to, że nie każdy szczegół przypowieści ma bezpośrednie duchowe powiązania. Relacja ojca i syna nie da się w doskonały i pełny sposób porównać do relacji człowieka niezbawionego i Boga. Przed pokutą i przed narodzeniem na nowo, grzesznik jest duchowym dzieckiem diabła, a nie Boga. Po pokucie, nie wraca do Boga, ponieważ przed wszystkim nigdy Mu nie służył. A jednak, gdy grzesznik pokutuje, okazywane mu jest miłosierdzie i akceptacja. Ich Stwórca staje się wtedy ich Ojcem.

W końcu, ta historia nie bierze pod uwagę faktu, że grzech ma swoje konsekwencje, ani tego, że Bóg jest w porządku. Młodszy brat został przywrócony ojcu, lecz jego dziedzictwo zginęło na zawsze. Ojciec powiedział starszemu synowi: „Wszystko moje jest twoje” (15:31). Znaczy to, że niezawodne posłuszeństwo starszego syna ostatecznie opłaciło mu się, ponieważ jego pełne dziedzictwo oczekiwało na niego. Tak, dla prawości. (Źle, że potrzebuję tak wiele miłosierdzia.)

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение

DS_28.07.09 Łk.13

HeavenWordDailyDavid Servant

Najwyraźniej, dwie tragedie, które wydarzyły się w czasach usługiwania Jezusa zmuszały ludzi do rozmów. Z jakiegoś nieznanego nam powodu Piłat zarządził egzekucję jakichś Galilejczyków, którzy przybyli do Jerozolimy, aby złożyć ofiary. Zawaliła się również wieża w Siloe, zabijając osiemnastu ludzi. Wierząc, że Bóg jest władcą, ludzie przypuszczali, że ci, którzy zginęli zasłużyli na swój los i mieli rację. Jednakże źle zakładali, że ci, którzy nie zginęli nie zasłużyli na taki los. Pomimo że bierny gniew Boży mógł się przejawić na tych grzesznikach to Boże miłosierdzie zostało zademonstrowane w jeszcze większym stopniu w tym, że tak wielu ciągle żyło. Został im dany miłosiernie czas na pokutę, jak i całej nieskruszonej ludzkości, która ciągle jeszcze oddycha.

Ta sama koncepcja jest dobrze pokazana w przypowieści Jezusa o bezowocnym drzewie figowym. Zawsze istnieje napięcie między sprawiedliwością, a miłosierdziem i w przypadku Boga miłosierdzie góruje nad sądem do pewnego czasu. Bóg pracuje nad tym, aby wpłynąć na grzesznika ku jego pokucie i Pan cierpliwie czeka na ich przemianę. Ostatecznie, Jego cierpliwość wyczerpuje się i wtedy spada sąd. Tak więc, każdy powinien uważać na to, aby błędnie nie traktować miłosierdzia Bożego jako Jego aprobaty. Jezus właśnie przed tym ostrzegał Swoich słuchaczy wzywając ich do pokuty, bo w przeciwnym wypadku ostatecznie zginą (13:3,5).

A skoro tak, często zadawane pytanie: „Dlaczego zdarzają się złe rzeczy dobrym ludziom?” ujawnia błędne zrozumienie ludzi. Skoro, jak kiedyś powiedział Jezus: „Nikt nie jest dobry z wyjątkiem Boga jedynie” (Mk 10:18) to bardziej właściwie byłoby zapytać: „Dlaczego cokolwiek dobrego zdarza się komukolwiek, skoro wszyscy ludzie zasługują na natychmiastowy gniew Boży?”

Zauważ, że choroba kobiety, która była „pochylona tak, że nie mogła się wyprostować” była spowodowana przez ducha (13:11). Co więcej, Jezu powiedział, że „Szatan związał ją od 18 lat” (13:16). Następnie ten, który według Piotra „chodził czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich uciśnionych przez diabła” (Dz. 10:38), włożył na nią ręce i uzdrowił ją. Tak więc, Szatan jest tym, który wywołuje choroby, a Bóg jest uzdrowicielem! Nie zapominajmy o tym. Z pewnością, Pismo uczy nas, że Bóg może dopuścić Szatana, aby dotknął kogoś chorobą, jako środkiem Jego kary czy dyscypliny. Lecz jeśli ktokolwiek z nas choruje z tego powodu, to rozsądnie jest uważać, że pokuta otworzy drzwi do uzdrowienia, a ta choroba nie jest doskonałą wolą Bożą dla nas.

Przypowieść o ziarnie gorczycznym i przypowieść o kwasie obie ilustrują tą samą koncepcję. Pomimo że królestwo Boże na ziemi w czasach Chrystusa było jeszcze bardzo małe (jako że tych, którzy poddali się Bożemu królowaniu była ogromna mniejszość), któregoś dania to Królestwo będzie panować na ziemi, gdy odkupieni ze wszystkich wieków będą żyć razem w pokoju, a wszyscy nieskruszeni buntownicy będą na zawsze odrzuceni. Cieszmy się więc! Ciągle jesteśmy w mniejszości, lecz nie na zawsze.

Czy Jezus wierzył, że świętość jest konieczna, aby wejść do królestwa? Najwyraźniej tak, skoro powiedział, że drzwi do zbawienia są wąskie (12:24) i ostrzegał, że któregoś dnia On Sam powie niektórym, próbującym wejść: „Odstąpcie ode mnie, wy, którzy czynicie nieprawość” (13:27). Obejmuje tych, którzy źle czynią i chodzą do kościoła, tych cytujących Biblię i czyniących zło, i tych narodzonych na nowo źle czyniących. Oczywiście, jak zawsze to podkreślamy, wszyscy czynią nieprawość zanim nie odwrócą się od swoich grzechów. Jednak największym zwiedzeniem jest to, że u ludzie, którzy „stali się Chrześcijanami” i którzy do pewnego stopnia kształtują swoje życie tak jak inni, którzy „stali się chrześcijanami”, zaszły bardzo niewielkie zmiany w ich zachowaniu. Sprzeciwiają się teraz aborcji i uczestniczą w nabożeństwach, lecz ciągle są chciwymi, pożądliwymi kłamcami i złodziejami.

Czy Jezus chciał, aby wszyscy pokutowali? Czy jest to możliwe, aby wszyscy to zrobili? Czy Jezus ofiarował przebaczenie grzechów wszystkim czy tylko nielicznym, których wybrał wcześniej Bóg? Płacz Jezusa nad Jerozolimą daje odpowiedź na to. Pan NIE powiedział: „O, nieliczni z Jerozolimy, nieliczni z Jerozolimy,… jakże często chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz gromadzi pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście, lecz Bóg natarł was, tych nielicznych wybranych, nieodpartą łaską!” (13:34).

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

сайт

DS_29.07.09 Łk.14

HeavenWordDaily

David Servant

W czasach Jezusa na większych bankietach były pewne szczególne „miejsca honorowe”, podobnie jak i dziś na współczesnych przyjęciach wyznaczone są specjalne stoły. Na początku tego szczególnego przyjęcia dla uczonych w Piśmie i faryzeuszy, „mężowie Boży” rywalizowali ze sobą w zajmowaniu zaszczytnych miejsc. Chrześcijańskie wpływy w zachodniej kulturze spowodowały, że większość z nas wie, że źle wygląda wynoszenie się, a jednak ciągle znajdujemy bardziej subtelne sposoby wynoszenia się w oczach innych. „Przypadkowo” wymieniamy nasze zawodowe tytuły czy ważnych ludzi, których znamy, staramy się o to, aby te literki świadczące o naszym wykształceniu zawsze były przy naszym nazwisku, lub opowiadamy jak to Bóg używał nas wspaniale. Cel jest ten sam: chcemy, aby ludzie nasz szanowali. Lekcja udzielona przez Jezusa jest ciągle taka sama: Jeśli wynosimy siebie sami, będziemy upokorzeni. Jeśli uniżamy siebie sami, zostaniemy wywyższeni.

Czy zauważyłeś to, że w dzisiejszym czytaniu Jezus dwukrotnie wymienił troskę o ubogich, kalekich, chromych i ślepych? Powiedział gospodarzowi przyjęcia, żeby nie zapraszał przyjaciół, rodziny czy bogatych sąsiadów na swoje posiłki i obiady, ponieważ oni mogą się odwzajemnić. (Czyż nie jest prawdą, że „wino i obiad” często są serwowane po to, aby otrzymać coś w zamian? Jest to egoistyczna życzliwość.) Powinien raczej zapraszać tych, którzy nie mogą mu odpłacić, a Bóg mu odpłaci w następnym życiu. Spróbuj sobie wyobrazić spojrzenie z Bożej perspektywy, gdy Pan spogląda z niebios i widzi ludzie „szczodrze” dających swoje jedzenie bogatym przyjaciołom, a równocześnie widzącego jak biedni odchodzą głodni.

Jezus wspomniał również o tej samej grupie ludzi z marginesu w przypowieści o uczcie weselnej (14:21), w subtelny sposób pokazując tajemnicą skutecznej ewangelizacji. Tą tajemnicą jest fakt, że ludzie, którzy mają pieniądze często nie chcą przyjmować Bożego zaproszenia do nieba, ponieważ oddali się swemu bogactwu, podczas gdy biedni i upośledzeni mają o wiele bardziej otwarte serca na dobrą nowinę ewangelii. Zauważ, że na trzy usprawiedliwienia, aby nie przyjść na ucztę, dwa pochodziły od bogatych i odnosiły się do ich oddania posiadłościom (14:18-20).

Większość czytających dzisiejsze rozważania żyje w krajach, gdzie jest dużo rządowych i socjalnych służb dla ubogich i upośledzonych, lecz jest całkiem spora grupa czytelników, mieszkających w krajach rozwijających się, gdzie ludzie upośledzeni, aby przeżyć, muszą żebrać na ulicach. Bóg troszczy się o nich, a przez nich, sprawdza nas, pozostałych. Wybaczcie mi za umieszczenie tutaj małej reklamy naszej służby Heaven’s Family, lecz wszystko, cokolwiek robimy, robimy na rzecz biednych na całym świecie. Mam nadzieję, że zaangażujecie się z nami!

Jezus posiadał wielki kościół (mega-church; 14:25), lecz nie robiły na nim wrażenia wielkie tłumy! Chciał uczniów, to jest oddanych naśladowców, chcących zapłacić cenę, a nie tylko ludzi chodzących za Nim. Nadal chce uczniów (Mat. 28:19). Kim jest uczeń? Jezus wymienił trzy wymagania: musi kochać Go nad wszystko, bardziej niż członków rodziny (14:26); musi wyrzec się siebie samego i być gotów znosić trudności dla Niego (14:27); i musi kochać Go bardziej niż dobytek, a więc przestrzegać Jego przykazań dotyczących szafarstwa (14:33).

Uważne i uczciwe zbadanie Nowego Testamentu wyraźnie pokazuje, że tylko uczniowie Chrystusa są prawdziwymi wierzącymi w Niego i prawdziwymi chrześcijanami. Wszyscy inni są pseudo chrześcijanami, ludźmi którzy bardziej „idą za” kimś niż za „Biblijnym Jezusem”. Jeśli ktoś nie spełnia wymagań Jezusa dotyczących uczniostwa, to nie jest naprawdę zbawiony. Zamiast naciskać na szybkie „decyzje dla Chrystusa”, powinniśmy polecić ludziom, jak to robił Jezus, aby najpierw policzyli koszty zostania prawdziwym uczniem (14:28-32).

Biorąc pod uwagę kontekst, wydaje się logicznym wnioskiem, że analogia o soli, która straciła swój smak ma coś wspólnego z uczniostwem. Prawdziwa sól jest słona. Prawdziwi uczniowie są oddani Chrystusowi. Jeśli sól traci smak (co jest niemożliwe), nie nadaje się do niczego i zostaje wyrzucana. Podobnie w przypadku uczniów, ci, którzy twierdzą, że są uczniami, którzy nie są oddani, nie nadają się do niczego dobrego i będą wyrzuceni. Nie istnieje coś takiego, jak nieoddany (niezaangażowany) chrześcijanin.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

сайт

DS_27.07.09 Łk.12

HeavenWordDaily

David Servant

Poważna deklaracja Jezusa: „Nie ma nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani tajnego, co by nie stało się jawne” (12:2) powinna przerazić każdego hipokrytę. Powinna również motywować nas, wyznających Chrystusa, abyśmy oczyścili swoje życie z hipokryzji. To, czego nikt inny o tobie nie wie, zostanie ujawnione któregoś dnia wszystkim. Jezus obiecał Swym uczniom (12:1): „Co mówiliście w ciemności, będzie słyszane w świetle dziennym a co w komorach na ucho szeptaliście, będzie rozgłaszane na dachach” (12:3). Jakże inaczej wyglądałoby twoje życie, gdyby każdy mógł słyszeć każde twoje słowo? Jak inaczej żyłbyś, gdyby Jezus zawsze ci towarzyszył? (Tak przy okazji: Tak właśnie jest!)

Tego rodzaju pytania zwykle pobudzają do bojaźni Bożej i dlatego niektórzy sprzeciwiają się, twierdząc, że żaden chrześcijanin nie powinien obawiać się Boga. Niemniej, Jezus nakazał Swoim uczniom, aby bali się Boga, ponieważ Bóg jest tym, który ma władzę zabić i wrzucić do piekła (12:4-5). Jest to wezwanie do pobudki dla każdego, kto przypuszcza, że jego zbawienie jest zagwarantowane na zawsze tylko dlatego, że je obecnie posiada. Zwróć uwagę na to, że Jezus ostrzega uczniów przed niebezpieczeństwem piekła. Surowo ostrzega ich również, że ci którzy wyrzekają się Go przed ludźmi, zostaną odrzuceni przed aniołami (12:8-9). Tak więc pytanie: „Czy chrześcijanin może stracić swoje zbawienie?” może znaleźć odpowiedź w pytaniu: „Czy chrześcijanin może wyrzec się Chrystusa?”.

Jest to podkreślone przez słowa Jezusa skierowane do uczniów w przypowieści o niewiernym słudze, który odpadł, ponieważ wydawało mu się, że jego pan bardzo zwleka z powrotem. Na końcu, został „posiekany na kawałki” i „wyznaczono mu los z niewiernymi” (12:46). Ci, którzy w czasie, gdy przyjdzie Jezus, będą zachowywać się tak, jak niewierzący będą potraktowani jak niewierzący, nawet jeśli wcześniej zachowywali się jak wierzący. Jest to bardzo straszna perspektywa, która powinna nas motywować do nieustannego czuwania.

Aby jednak żaden z uczniów nie bał się tego nadmiernie, Jezus zapewnia nas, że mamy u Boga ogromną wartość; tak więc na pewno nie powinniśmy się bać, że zostaniemy wrzuceni do piekła wskutek kaprysu. Włosy na naszej głowie są policzone. Pamiętaj o tym, że Piotr publiczne wyrzekł się trzy razy Chrystusa, lecz pokutował, zostało mu to przebaczone i został przywrócony do służby. Musimy zachowywać zdrową równowagę.

Oczywiście, Jezus nie miał czasu na arbitraż w sporze między dwoma braćmi o ich dziedzictwo rodzinne, lecz zaobserwował, że temu z nich, który publicznie mówił źle o bracie, a być może przerwał Jego kazanie, aby to zrobić, nadmiernie zależało na otrzymaniu należnej części. Jezus skorzystał z tej okazji, aby ostrzec tłum przed chciwością.

Chciwi ludzie myślą, że „życie zależy od posiadłości” a ich życiowe wartości krążą wokół pozyskiwania więcej. Tacy ludzie nie odziedziczą królestwa Bożego (Ef. 5:3-5). Przypowieść o bogaczu ma za zadanie zilustrowanie tego. Był bogaty, lecz nie był „w Bogu bogaty”. Kiedy dobrze mu się powodziło, nigdy nie przychodziło mu do głowy, że to Bóg błogosławi go, więc nie tyle powinien zbierać swoje bogactwa na ziemi, co w niebie. Mógł je wykorzystać, aby miłować swego bliźniego, jak siebie samego i uwielbić w tym Boga. Jednak kochał wyłącznie siebie samego i został z tego powodu osądzony wyrokiem Bożym. Jezus nie cienia wrażenia, jakoby poszedł on do nieba. Jeśli interesuje cię to dalej, zapraszam do przeczytania obszerniejszego studium tej historii o bogatym głupcu TUTAJ.

Pomniejszym znakiem tego, że ktoś nadmiernie interesuje się materialnymi rzeczami i nie jest zestrojony z Bogiem jest choćby to, że martwi się o jedzenie i okrycie (12:22-31). Jeśli znamy Boga i służymy Mu, wiemy, że On zaspokoi nasze potrzeby. Skoro nie ma powodu do obaw, nie ma też potrzeby zbierania zapasów; tak więc możemy okazywać nasze zaufanie Bogu pozbywając się dóbr, coś co Jezus przykazał wszystkim swoim uczniom zrobić (12:33), lecz coś, co jest rzadko wspominane czy praktykowane w większości wyznających chrześcijaństwo kręgach.

To życie jest przygotowaniem do następnego życia i podobne do podróży do sądu (12:58-59). Bądźmy czujni!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение сайтов в интернет

DS_24.07.09 Łk.11

HeavenWordDaily

David Servant

Modlitwa Pańska, jak jest powszechnie nazywana, już wydaje się całkiem krótka w zapisie Mateusza, a Łukasz skraca ją jeszcze bardziej. Długie modlitwy niekoniecznie są lepsze. Gdy o tym pomyślisz to może wydawać się nieco dziwne, że w relacji między Kimś kto wie wszystko, a kimś kto relatywnie nic nie wie, to ten drugi ma cały czas gadać! Wydaje się, że ważniejsze jest, abyśmy słuchali Boga, niż kazali Jemu słuchać nas! W każdym razie Modlitwa Pańska pomaga nam uporządkować nasze modlitwy ustawiając należycie priorytety tego, co ważne. Naszym największym pragnieniem powinno być to, aby imię Ojca było święcone.

Należy ubolewać nad tym, że niektóre wersje tłumaczeń przekazują, że Jezus we wniosku do przypowieści o nocnym gościu powiedział: „Powiadam wam, dla wytrwałości jego, otrzyma to, czego potrzebuje” (11:8). Użyte jest tutaj greckie słowo składające się z dwóch innych greckich słów: anaideia. Jedno z nich oznacza „wstyd”, a drugie jest przedrostkiem zaprzeczenia. Tak więc anaideia może zostać lepiej przetłumaczone jako „bez zawstydzenia” (w Biblii Warszawskiej jest to „zuchwalstwo”). Dodatkowo historia opowiedziana przez Jezusa raczej nie mówi o wytrwałości, lecz raczej o odwadze. Główna postać tej przypowieści ma tak wielką odwagę czy wiarę, aby przeszkadzać przyjacielowi w środku nocy i domagać się trzech chlebów. Wyobraź sam siebie w takiej sytuacji! Co mogłoby cię powstrzymywać przed takim żądaniem? Tylko strach, bądź brak wiary i to właśnie dlatego Jezus następnie zachęca uczniów, aby prosili, szukali i pukali. Kluczem do wysłuchanych modlitw jest domaganie się czegoś zgodnie z Bożą wolą i to odważne domaganie się. Z pewnością jest to często ilustrowane w Piśmie. Jedną z potrzeb, o które możemy prosić (domagać się) z całą pewnością zgodnie z Bożą wolą, jest proszenie o Ducha Świętego, którego zgodnie z zapewnieniem Jezusa, Ojciec da nam (11:13).

Oczywiście, przypowieść o nocnym gościu, podobnie jak wszystkie przypowieści, jest niedoskonałym porównaniem, więc powinniśmy być uważni i nie przypisywać Bogu każdego szczegółu, który znajdujemy w niechętnym i sennym przyjacielu. Bóg nigdy nie zasypia (Ps. 121:4)! O wiele bardziej jest podobny do ojca, który spełnia szczegółowe życzenia swoich dzieci (11:11-12) niż właśnie obudzonego i zniechęconego bliźniego.

Rzeczywiście, ci, którzy oskarżali Jezusa o wypędzanie demonów mocą Szatana i ci, którzy żądali od Niego znaku, ujawnili zatwardziałość swych serc. Jezus czynił mnóstwo „znaków z nieba” i każdy, kto zrobił cokolwiek więcej niż wysłuchanie plotek o Nim, kto obserwował Jego służbę, wiedział o tym. Tylko źli ludzie żądali dowodu na to, co już było wielokrotnie dowodzone. Nie zostaliby przekonani, a jednak Jezus stale cierpliwie odpowiadał im, prowokując do zastanowienia się nad tym, jak głupie były ich oskarżenia.

Dziś czytamy o pierwszej na świecie osobie, które oddała nienależne pierwszeństwo matce Jezusa, Marii. Jakaś kobieta, podnosząc głos z tłumu, powiedziała do Jezusa: „Błogosławione łono, które cię nosiło i piersi, które ssałeś” (11:27). Wszyscy, którzy dziś oddaja Marii nienależną jej cześć zastępując oddanie czci Chrystusowi powinni zwrócić uwagą na sposób w jaki skorygował ją: „Raczej ci są błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go” (11:28). To jest bardzo ważne.

Kontrastowe zestawienie „zdrowego” i „chorego” oka nie było dla współczesnych Jezusowi tak bardzo tajemnicze, jak dla dzisiejszych uczniów. W czasach Jezusa powiedzieć komuś, że ma „chore oko” (bądź „złe”) oznaczało, że ma chciwe serce (Przyp.28:22; Mat. 20:15). Tak więc zdrowe oko (czyste) jest przeciwieństwem tego pierwszego. Jezus wskazał na to, że chciwe serca wskazują, że taki człowiek jest pełen duchowej ciemności, co potwierdza również Paweł, pisząc, że „chciwcy nie odziedziczą królestwa” (1Kor. 6:9-10; Ef. 5:3-5). Pomimo że współczesna definicja chciwości pozwala na to, aby ludzie gromadzili ogromne ilości bogactwa, prawdą, która nie ulega zmianie jest to, że grzechem, który potępił kozły z Mat. 25:31-46 była ich chciwość, pokazana przez fakt, że nie dzielili się daną im przez Boga obfitością z ubogimi.

Obyśmy mieli zdrowe oczy!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение