Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

DS_30.04.09 1Kor. 4

HeavenWordDaily

David Servant

To, co zaczęło się względnie łagodnie teraz zaczyna narastać pasją. Oczywiście, jeśli były jakieś frakcje w korynckim kościele to istnieli też ich przywódcy, a ci, którzy nazywali siebie „piotrowymi”, „apolosowymi” a nie raczej „pawłowymi” (1:12) podjudzali siebie, nie tylko przeciwko tym, którzy byli „pawłowi”, lecz przeciwko samemu Pawłowi. Tak więc Paweł, musiał przebić się, aby odzyskać uczucia każdego członka tego kościoła i zjednoczyć ich ponownie. W tym rozdziale właśnie to robi. Najpierw przypomina Korynitanom, że ani ich osąd się nie liczy, ani nawet jego własny, ponieważ jedyny sąd, który dla niego ma znaczenie to sąd Pański (4:3,4). Jest to prawdą również dla nas wszystkich i powinno pomóc nam, gdy stajemy się ofiarami osądu innych ludzi.

Paweł przechodzi do faktu, że on osądza siebie samego i w swych własnych oczach nie znajduje nic złego. (Jak wielu z nas mogłoby twierdzić to samo?) Był to subtelny sposób przekazania im, że jeśli znaleźli w nim jakiś słaby punkt to byli prawdopodobnie w błędzie. Jeśli zaś chodzi o osądzanie jego ukrytych motywacji to należy to pozostawić wyłącznie Bogu. Mogą być spokojni o to, że któregoś dnia sam Pan ujawni to, co jest ukryte w sercach ludzkich i wtedy „każdy otrzyma pochwałę od Boga” (4:5).

Pamiętajmy o tym, że wewnętrzne motywy niektórych ludzi nie są ukryte, możemy ich więc spokojnie osądzać. Niemniej, w przypadku Pawła, nie było żadnych dowodów przeciwko niemu, a więc nie było podstaw, aby osądzać jego motywacje.

Pycha jest źródłem wszelkich sporów, więc Paweł atakuje to źródło. Ponownie przypomina Koryntianom, że on i Apollos są tylko sługami Chrystusa i ich, i niczym więcej. Jakże głupie było z ich strony, pysznić się swoim ulubionymi nikim!

Co więcej, wierzący Koryntianie nie mieli żadnego prawa do pysznienia się czymkolwiek czy kimkolwiek, mając do dyspozycji tylko to, co otrzymali od Boga (4:7). Zostali pobłogosławieni przez Boga w takim stopniu, że przekraczało to w czym Paweł i inni apostołowie dzięki swemu powołaniu, uczestniczyli. Byli w porównaniu z nimi królami. Aby to, Paweł porównał swoje życie do ich życia. On i jego towarzysze, byli widowiskiem dla świata, patrzono na nich jak na głupców. Nawet gdy pisał ten list byli wraz przyjaciółmi głodni, spragnieni, słabo ubrani, źle traktowani i bezdomni. Prześladowania, szyderstwa i urągania były ich codziennym udziałem. A Byli przecież tymi, którzy przynieśli Koryntianom wszelkie błogosławieństwa, w których teraz brali udział w Chrystusie, a jednak niektórzy spośród nich mieli coś przeciwko nim!

Jestem pewien, że adresaci tego listu byli zawstydzeni czytając go. Paweł oczywiście zdawał sobie sprawę z tego pisząc: „Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć, jako moje dzieci umiłowane” (4:14). Następnie przypomniał im o szczególnej ich relacji do niego. Inni mogli być nauczycielami, lecz On był ich „ojcem przez ewangelię” (4:15). Takie słowa powinny były zmiękczyć ich serca i rozproszyć wszelkie podejrzenia co do jego złych motywacji.

W końcu, zwróć uwagę na napomnienie: „bądźcie naśladowcami moimi” (4:16). Celem każdego duchownego powinno być to, aby mógł szczerze powiedzieć coś takiego do swoich uczniów. Jednak takie stwierdzenie jest bez znaczenia jeśli duchowny nie daje swoim uczniom niczego więcej do naśladowania, jak tylko to, jak się zachowuje, gdy stoi za kazalnicą. Paweł mógł powiedzieć, że Tymoteusz przypomni im o jego „postępowanie w Chrystusie” (4:17). Sam wychowywał Tymoteusza, był więc on dobrze zaznajomiony nie tylko z kazaniami Pawła, lecz z jego życiem. Na tym polega prawdziwe uczniostwo. Pamiętaj, że czynienie uczniami to nie zadanie duchownych, lecz przykazania dane nam wszystkim.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение

DS_29.04.09 1Kor. 3

HeavenWordDaily

David Servant

Właśnie z tego rozdziału bierze się współczesna doktryna „cielesnych chrześcijan”, promująca myśl, jakoby można być prawdziwym chrześcijaninem, będąc „cielesnym”, czyli całkowicie nieodróżnialnym od niewierzących. Przeważnie uzasadnia się ją słowami Pawła z wersu 3:3 „Czyż na sposób ludzki nie postępujecie” (w wersji ang. „Czyż nie postępujecie jak zwykli ludzie” – przyp.tłum.)

Jak większość fałszywych doktryn również i ta ma swoje źródło w pomijaniu kontekstu. Krótkie zbadanie wszystkiego, co Paweł napisał do Koryntian pokazuje, że nie byli nieodróżnialni od świata. Opisując niektórych korynckich chrześcijan, Paweł napisał, że byli kiedyś cudzołożnikami, bałwochwalcami, homoseksualistami, złodziejami, chciwcami, pijakami i oszustami (p. 1 Kor. 6:9-10). Lecz teraz zostali obmyci i uświęceni; zostali przemienieni. Już to, samo w sobie, zbija głupi pogląd, jakoby byli oni nie do odróżnienia od niechrześcijan. Dodatkowo, Paweł polecił wierzącym w Koryncie, aby nie przestawali z tak zwanym bratem, „który jest wszetecznikiem, lub chciwcem, lub bałwochwalcą, lub oszczercą, lub pijakiem, lub grabieżcą, żebyście z takim nawet nie jadali” (1Kor. 5:11). Oczywiste jest, że sami korynccy wierzący nie popełniali tych grzechów, ponieważ Paweł nie nakazywałby im, żeby sami ze sobą nie przebywali!

Pierwszy List do Koryntian był, częściowo, odpowiedzią na list, który otrzymał od nich, dotyczący różnych spraw. Pytali go o to, co jest dobre, a co złe, wyrażając w ten sposób pragnienie, aby być w porządku. Chrześcijanie w Koryncie regularnie brali udział w Wieczerzy Pańskiej (choć nieco w niewłaściwy sposób). Gromadzili się również regularnie, aby oddawać cześć (p. 1Kor. 12, 14), czego niewierzący nie robili w tamtych dniach. Byli również żarliwi jeśli chodzi o dary duchowe (p. 1Kor. 14:12), zbierali datki na biednych chrześcijan w Jerozolimie (1Kor. 16:1-4), okazując ten sposób miłość do braci, czyli to, co według słów Jezusa miało być znakiem prawdziwego uczniostwa (Jn 13:35). Paweł napisał do nich: „A chwalę was bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie iże trzymacie się pouczeń, jakie wam przekazałem„.

Wniosek? Gdy Paweł pisał do chrześcijan w Koryncie, że „postępują na sposób ludzki„, oczywiście nie miał na myśli tego, że byli całkowicie nieodróżnialni od niechrześcijan w każdej dziedzinie. Zachowywali się tak, jak niechrześcijanie w pewnej dziedzinie, lecz w wielu innych dziedzinach życia zachowywali się jak oddani uczniowie Chrystusa.

W nadziei, że rozwiąże spory, które powstały między nimi o ulubionych przywódców, Paweł wskazuje na to, kim ci liderzy rzeczywiście są – sługami, którzy są niczym w porównaniu do Boga. Apostoł położył w Koryncie fundament, na którym Apollos, nauczyciel, budował. Oni wszyscy są równi, mają ten sam cel. (3:8). Niemniej, każdy otrzyma swoją własną zapłatę „według pracy swojej” (3:8). Dalej Paweł obrazowo przedstawia ich pracę jak budowę złożoną z sześciu materiałów budowlanych: złota, srebra, drogocennych kamieni – które są drogi i niepalne – oraz drewna, siana i słomy, które są względnie tanie, lecz łatwopalne. Któregoś dnia dzieła Bożych sług zostaną przepuszczone przez ogień, który wypróbuje ich wartość. Oczywiście, ci, którzy budują z drewna, siana i słomy będą oglądać jak te dzieła spłoną i dalej pójdą bez zapłaty, niemniej zbawieni (3:15). Duchowni, którzy nie są wilkami w owczej skórze, a którzy idą na kompromis z prawdą, rozwadniają lub zmieniają ewangelię, czy też oszukują kozły, aby myślały, że są owcami, będą pobłogosławieni widokiem swoich dzieł strawionych przez ogień i stratą zapłaty. Z drugiej strony, fałszywi nauczyciele sami znajdą się w Bożym ogniu, a nie ich dzieła.

Paweł przekazuje poważne ostrzeżenie tym, którzy wywołują spory. W rzeczywistości niszczą świątynię Bożą, kościół, i Bóg zniszczy ich (3:16-17). Paweł kończy zachęcając do tego, aby nie dzielić się z powodu ulubionych liderów, lecz uznać, że każdy posłany przez Boga przywódca należy do nich wszystkich. Ci przywódcy są tylko drobnym wyrazem ogromnej Bożej miłości do nich i reprezentują Jego wielkie błogosławieństwo, a mianowicie, Samego Chrystusa.

W pewnym sensie, wierzący w Koryncie byli jak małe dzieci bogatego króla, kłócący się o drobne monety. Te drobne sprawy, które nas dzielą, znikają, gdy skupimy się na tym co jest naprawdę ważne.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

сайта

Nie jestem okiem!

Robert Fitts

http://www.story.house2house.com

W 12 rozdziale 1 Listu do Koryntian Paweł, wyjaśniając duchowe dary, porównuje Ciało Chrystusa do ludzkiego ciała. „Albowiem i ciało nie jest jednym członkiem, ale wieloma. (15) Jeśliby rzekła noga: Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała; czy dlatego nie należy do ciała? (16) A jeśliby rzekło ucho: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała, czy dlatego nie należy do ciała?

Jest to dla mnie dzień objawienia Słowa Bożego, gdy mogę powiedzieć w wolności, że nie jestem okiem, ponieważ przyznając się do tego, czym nie jestem, zaczynam odkrywać to, czym rzeczywiście jestem w ciele Chrystusa!
Wiele lat mojego chodzenia z Bogiem pochłonęła mi gorliwa chęć bycia wszędzie i robienia wszystkiego. Gdy przyjechali do naszego kościoła misjonarze, natychmiast czułem powołanie, aby jechać do pogańskich plemion w odległych krajach. Gdy pojawił się jakiś artysta rysujący kredą i opowiadający Słowo, w podnieceniu wykrzykiwałem: „To mogę robić!”. Widziałem dynamiczną służbę ewangelisty i tęskniłem do tego, aby wyruszyć dla Boga w drogę, rozstawiać namiot ewangelizacyjny na wolnym miejscu i głosić Dobrą Nowinę zgubionym.
Później był jeszcze pastor radiowiec, pilot, autor książek, nauczyciel.

Muszę przyznać, że nie tylko tęskniłem do wypróbowania swoich skrzydeł w tych wszystkich dziedzinach, lecz brałem głęboki oddech i zanurzałem się w wymienionych tu działalnościach i jeszcze paru innych. Trzeba to też przyznać, że cierpiałem z powodu licznych frustracji i zamieszania w życiu przez wiele lat. Pomimo mojej „żarliwości bez poznania”, nie wszystko poszło całkowicie na straty, ale, kto wie, o ile więcej mógłbym osiągnąć, gdybym nie biegał w tylu kierunkach równocześnie?

Po wielu latach i wielu niepotrzebnych uderzeniach i ranach, Bóg wypracował we mnie pewną miarę łaski i objawienia, tak że teraz mogę już swobodnie powiedzieć: „nie jestem okiem”, bądź: „Nie jestem ręką czy nogą”. Lecz to uwolnienie dało mi również odwagę, aby mówić: „Jestem okiem, ręką czy nogą”. Ponieważ to samo zrozumienie, które pokazuje mi czym nie jestem, daje mi również wolność, aby mówić o tym, czym jestem w Ciele Chrystusa. A czymkolwiek jestem, wyjdzie na światło dzienne, nie tylko dla mnie samego, ale również dla tych, z którymi jestem blisko związany w Królestwie Bożym.

Czy już znalazłeś swoją tożsamość w Ciele Chrystusa? Czy ci, którzy idą wraz z tobą i pracują z tobą dla Pana, dali ci wyraźne potwierdzenie tego?
Czy próbujesz funkcjonować jako oko, gdy Bóg nie powołał cię ani nie obdarował tak, abyś nim był? Absurdalne jest myślenie, że ucho może funkcjonować jako oko czy ręka starać się wykonać pracę nogi. Abyśmy nie stali się takimi przypadkami absurdu dla siebie i tych wokół nas, oto kilka spraw do przemyślenia, przydatnych na czas poszukiwania swych darów i powołania w Bogu:

  • Nie szukaj miejsca, z którym wiąże się rozgłos czy wpływy. Jeśli to przychodzi, nie podążaj za tym. Zajmij swoje miejsce oka, jeśli Bóg rzeczywiście uczynił ciebie okiem.

  • Nie staraj się o służbę; staraj się usługiwać. Ten świat ma mnóstwo potrzeb, cierpiących ludzi, którzy potrzebują pomocy i zachęty. Duch prawdziwego sługi nie domaga się rozgłosu. Sługa do swej pracy nie potrzebuje sceny czy światła reflektorów, potrzebuje tylko kochać Boga i swoich bliźnich, i chętnie służyć innym bądź być wykorzystanym do służenia.

Zawsze pamiętaj, że w ciele Chrystusa nie ma nieważnych członków. Są większe i mniejsze dary, lecz nic nie wskazuje na to, że są bardziej i mniej ważne członki. Twoje miejsce i funkcjonowanie w ciele jest równie ważne i konieczne jak oka. Nie ma żadnej sensownej potrzeby, aby walczyć o to, by być okiem, gdy możesz zwyczajnie zrelaksować się i być tym, czym Bóg już cię uczynił, bez względu na to, co to jest.

Jeśli nie wiesz, czym jesteś, nie trwaj w ciemności. Musisz wiedzieć o tym, masz też prawo i obowiązek wiedzieć o tym. Módl się, aby Bóg wyjaśnił ci to, zarówno tobie jak i innym.

Będziesz mógł cieszyć się niesamowitą wolności i swobodą, gdy odkryjesz swoją tożsamość w Ciele Chrystusa.

Zazwyczaj Bóg pracuje z nami zgodnie z naszymi pragnieniami i skłonnościami.
Kim chcesz być? Co naprawdę lubisz robić? W jakiej dziedzinie jesteś najskuteczniejszy? Co robisz z łatwością, a co innym sprawia trudności? Pamiętasz o słowach Jezusa, gdy podniósł się krzyk na kobietę, która wylała drogocenny olejek na Jego nogi? Niektórzy mówili: „Na co ta strata olejku. Można to było drogo sprzedać i rozdać ubogim!” Jezus odpowiedział im: „Zostawcie ją w spokoju. Zrobiła właśnie to, co mogła zrobić”. To jest klucz do rozpoczęcia. Po prostu rób to, co możesz, a rezultaty zostaw w rękach Pana.

Apostoł Paweł powiedział: „Bóg, według upodobania swego, sprawia w nas i chcenie, i wykonanie„. Dla całkowicie poddanego i ufającego dziecka Bożego jest w tym szczególna obietnica. To Bóg działa po twojej stronie i w tobie, i sprawia, że wykonujesz to, co On od ciebie chce. W pewnej chwili Bóg daje siłę do wykonanie tego, do czego cię Sam zachęcił. Jakież uwolnienie! Gdy całkowicie polegamy na Nim, On zaczyna w nadnaturalny sposób poruszać się w nas, pobudzając w nas pragnienia, aby „chcieć i wykonać to, co Jemu jest miłe”.

Pierwszym krokiem do odkrycia naszego miejsca i funkcji w Ciele Chrystusa jest wyrzeczenie się wszelkiej własnej woli i własnej determinacji, zaufanie Bogu, który ukształtuje w nas boską motywację do funkcjonowania zgodnie z Jego wolą. Pan zawsze daje to co najlepsze tym, którzy dają Mu swobodę wyboru.

Może masz niewiele do zaoferowania, lecz możesz robić to, co możesz. Bóg obdarował każdego z nas czymś, co można złożyć u stóp Jezusa. Jest coś dla mnie do zrobienie, do czego Bóg mnie uzdalnia. Jak wielki pomnik pamięci trwa owa kobieta, która wylała swoją miłość na Jezusa w najlepszy sposób w jaki mogła. Tak też to co zrobimy, ty i ja, niech będzie pomnikiem łaski Bożej dla przyszłych pokoleń. I pamiętaj, twoje funkcjonowanie w Ciele Chrystusa nie wymaga dyplomu uniwersyteckiego! Nie martw się,… Jezus też nie miał żadnego!сайт дизайн раскрутка

DS_28.04.09 1Kor. 2

HeavenWordDaily

David Servant

Może pamiętasz, że Paweł, gdy pierwszy raz odwiedził Korynt, przyjechał tam z Aten, gdzie spędzał czas, dyskutując z różnym skutkiem z epikurejskimi i stoickimi filozofami (Dz. 17:16-34). Podejrzewam, że zniósł ten przepych ludzkiej mądrości – z której Grecy byli tak dumni – i dzięki temu mógł jeszcze bardziej docenić Boską mądrość i objawienie ewangelii. Być może właśnie dlatego, wspominając swoją służbę w Koryncie, napisał:

Tak też i ja przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej” (2:1-5).

Generalnie, intelektualiści zawsze gardzili przesłaniem krzyża, ponieważ osądzali to jak coś stojącego poniżej ich świetności. Prawda jest taka, że krzyż stoi znacznie ponad ich świętością, mając swoje pochodzenie w niebie. Wśród wierzących może nie być „wielu mądrych według ciała” (1:26), a jednak, mając udział w Bożej mądrości, należą do najmądrzejszej grupy ludzi na ziemi. Mądrość tego świata jest głupia, nie tylko dla Boga, lecz również dla tych, którzy znają Boga. Co więcej, jako wierzący, nie jesteśmy onieśmieleni, pod wrażeniem czy rozbrojeni przez intelektualne, filozoficzne i religijne elity tego świata, a raczej jest nam przykro, ponieważ wiemy, że kroczą w ciemności, ślepi przywódcy ślepych.

Mając Ducha Świętego, posiadamy mądrość, która jest ukryta w słowie; mądrość, „którą Bóg przed wiekami przeznaczył dla naszej chwały” (2:7). Oczywiście, ta przeznaczona mądrość obraca się wokół Bożego planu odkupienia nas przez ofiarę Chrystusa. Bóg objawia nam „wszystko, co Bóg przygotował dla tych, którzy kochają Go” (2:9), co obejmuje przebaczenie naszych grzechów, duchowe nowe narodzenie jako Synów Bożych i dom w niebie, żeby wymienić tylko kilka.

Lecz czy zostaliśmy suwerennie wybrani, aby posiąść tą wspaniałą mądrość Ducha? Nie. Pismo mówi nam, że „przy pokornym jest mądrość” (Przyp. 11:2 – w tłum. z ang.). Ci, którzy uniżają się, mogą otrzymać Bożą mądrość. Pycha zawsze jest mądrością wroga i zawsze towarzyszy mądrości światowej.

Paweł napisał, że gdyby „władcy tego świata” zrozumieli tą przeznaczoną mądrość „nie ukrzyżowaliby Pana chwały” (2:8). Kim są ci „władcy”? Niektórzy myślą, że nie jest prawdopodobne, aby Paweł odnosił się tutaj do kilku regionalnych politycznych przywódców, mianowicie Piłata i Heroda, wraz z grupą lokalnych religijnych liderów, czyli żydowskim Sanhedrynem, jako „władcami tego wieku” (2:6). Dlatego też uważa się, że Paweł mówi tu o demonicznych władcach, którzy mieli wpływ na każdego, kto miał cokolwiek do czynienia ze śmiercią Jezusa, zaczynając od Judasza, o którym Pismo mówi, że „wstąpił w niego szatan” (Łk 22:3). Paweł pisał o demonicznych zwierzchnościach w swych listach do Efezjan i Kolosan (Ef. 3:10, 6:12; Kol. 1:16, 2:15). Te złe rządzące duchy rzeczywiście zostały przez Boga przechytrzone. Wpływając na ludzi, aby ukrzyżowali Chrystusa, nieświadomie pomagały zbawić/wyratować miliony ludzi spod dominacji Szatana!

Niektórzy uważają, że stwierdzenie Pawła: „Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch,… ” (2:13) odnosi się do mówienia innymi językami, co Koryntianie obficie praktykowali, a co pojawia się później w tym liście. Nikt nie wiem na pewno, a Paweł nie mówi tego. Z pewnością, mówienie językami może być uważana za mówienie słowa „jak naucza Duch”, jednak głoszenie ewangelii powinno być uważana za wypowiadanie słowa, „których naucza Ducha„. Nie są one przyjmowane przez „naturalnego człowieka” (tych, którzy nie są narodzeni na nowo), ponieważ „jest dla niego głupstwem” (2:14). Nie jestem więc pewny, o czym Paweł mówił. Gdy zobaczę Pawła w niebie, zamierzam zapytać go, dlaczego nie napisał tego wyraźniej!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

topodin.com

DS_27.04.09 1Kor. 1

HeavenWordDaily

David Servant

Zaczynamy czytać 1 List do Koryntian teraz, ponieważ Paweł napisał go w czasie swego trzeltniego pobytu w Efezie. O swojej służbie tutaj napisał do nic, że „otwarły się przede mną szeroko wrota do owocnej działalności” (16:8). Właśnie mając za sobą informacje o bardzo owocnej służbie w Efezie, wiemy dobrze o czym pisał!

List datowany jest na okolice roku 55 naszego wieku, 25 lat po dniu Pięćdziesiątnicy. Tak więc po 25 latach istnienia kościoła, Nowy Testament składał się z pięciu listów: do Galacjan, 1 i 2 do Tesaloniczan i Jakuba. Cztery z nich były napisane ze szczególnych powodów. Mówię o tym ponownie, po to, abyśmy wiedzieli, że w centrum nauczania pierwszego nowotestamentowego kościoła było nauczanie Chrystusa, a nie listy. Listy były dodatkiem i często miały na celu korektę, co w szczególności odnosi się do listów Pawła do Koryntian.

Około 4 lat po założeniu kościoła w Koryncie, Paweł dowiedział się o podziałach jakie pojawiły się tam – podziałach były zapowiedzią rozłamów, jakie miały charakteryzować Kościół przez następne 2000 lat. Wierzący w Kornice dzielili się na grupy, według ulubionych kościelnych liderów. Różnica między tym co było, a stanem obecnym jest taka: wtedy nauczyciele 'zagarnięci’ przez różne grupy byli ze sobą doktrynalnie zgodni i każdy z nich byłby przerażony słysząc o podziałach, które się z ich powodu dokonywały w Koryncie; teraz, liderzy kościelni prowadzą te podziały.

Twierdzenie, że się jest „Chrystusowym” może być równie cielesne, jak twierdzenie, że się jest „piotrowym” czy „pawłowym” (1:12), jeśli ma to na celu odróżnienie się od innych w ciele Chrystusa. Jak tylko przyjmie się tytuł inny nić chrześcijanin, natychmiast stawia się z dala od członków Chrystusa. Jakże tragiczne jest to, że stale reklamujemy nasz brak jedności światu, umieszczając na stałe nazwy na frontonach budynków kościelnych.

Ci z nas, którzy chcą podobać się Chrystusowi powinni budować jedność Jego ciała, nawet z tymi, którzy przyjęli odmienne denominacyjne i doktrynalne etykiety, ponieważ w przeciwnym razie będziemy malutkimi jednokościelnymi (lub jeszcze gorzej jednoosobowymi) denominacjami. Módl się o to, aby etykietki wszystkich prawdziwych chrześcijan zostały zrzucone!

Jak pisze Paweł (1:17), krzyż Chrystusa może „utracić moc” przez sprytną, czy literalnie mądrą (greckie: sophia) mowę. W jaki sposób? Jeśli proste przesłanie ewangelii, które Paweł nazywa „słowem krzyża”, jest wykorzystane do nadaniu mu większego uroku, zmiękczane, aby pozyskać większą akceptację, bądź zmieniane w jakikolwiek sposób to w ten sposób traci moc. Musimy głosić „Chrystusa ukrzyżowanego” (1:23), nawet jeśli wydaje się to niektórym głupie.

I rzeczywiście, Paweł mówi: „Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną” (1:18). W szczególności było to prawdziwe w starożytnej Grecji, do której należyał Korynt, gdzie filozofowie ze szkól Sokratesa, Platona i Arystotelesa byli bardzo cenieni. Jednak ludzka filozofia i jej partner, pycha, nie sięgają do pięt Prawdzie Bożej, jak elokwentnie stwierdza dalej Paweł. A Bóg, który poniża pysznych, a wynosi pokornych zdecydował się wybrać „to, co głupiego u świata, aby zawstydzić mądrych” (1:27), „aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym” (1:29).

Wszyscy, którzy uwierzyli ewangelii nie są zawstydzani przez światową łaskawość, ponieważ doświadczyli przemieniającej i zbawczej mocy. Dla nas, cała ta światowa mądrość, religie i filozofie nie liczą się w porównaniu do ewangelii. Znaleźliśmy prawdziwy „skarb ukryty na polu” (Mat. 13:44)! Jezus stał się nasza „mądrością, sprawiedliwości, poświęceniem i odkupieniem i w Panem się chlubimy” (1:30-31).

Tragiczne jest to, że współczesna ewangelia rzeczywiście unika krzyża. Przesłanie „Chrystusa ukrzyżowanego” stało się przesłaniem „Chrystusa podrobionego”, tak zmienione, aby bardziej podobało się ludziom, którzy w innej postaci odrzuciliby je.

Tak więc, razem z Paweł, nie wstydźmy się ewangelii Chrystusa, jest ona „mocą Boża ku zbawieniu każdemu kto wierzy” (Rzm. 1:16). Uwierz jej!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

Wizja dla Izraela 24.04.09

AKTUALNOŚCI  Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael
źRóDŁO: Vision für Israel e.V.


Tel. (D) 089-566 595  ·
Fax (D) 089-5464 5964
eMail: 
href=”http://mail.google.com  Info@VisionfuerIsrael.de”
Info@VisionfuerIsrael.de


Web:  www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 24 kwietnia 2009

Pan okaże na nich swoją straszliwą moc, bo sprawi, że zmarnieją wszystkie bóstwa ziemi. Dlatego będą mu oddawały cześć wszystkie wyspy narodów, każda z miejsca swego.
Sofoniasz 2,11


HOLOKAUST- DZIEŃ PAMIĘCI We wtorek 21 kwietnia cały Izrael zatrzymał się na dwie minuty. O 10:00 zawyły syreny by uczcić sześć milionów Żydów, którzy zginęli podczas Holokaustu. Zatrzymały się samochody, a ludzie stanęli tam gdzie akurat byli. Wiele osób pochyliło swoje głowy z respektem wobec ofiar.
Restauracje, bary i miejsca rozrywki były zamknięte przez 24 godziny by uszanować ten dzień. W piśmie do prawników świata rzecznik Knesetu ostrzegał przed irańskim prezydentem Ahmadinedżadem. Ruben Riwlin pisał, że świat na nowo słyszy tę retorykę, oświadczenia i propagandę, która prowadziła do Holokaustu nazistów.
(INN)


NAJPIERW IRAN, POTEM ARABOWIE Tak długo jak USA stara się zakończyć atomowy wyścig z czasem Iranu i przez to zmniejszyć rosnące wpływy Teheranu w regionie, rząd premiera Benjamina Netanjahu nie będzie prowadzić rozmów z Arabami, które dotyczyć będą kluczowych kwestii. Zastępca izraelskiego ministra spraw zagranicznych Danny Ajalon powiedział w środę, że warunkiem jest zatrzymanie Iranu, w przeciwnym razie rozmowy nie posuną się nawet na krok: „Jeżeli chcemy doprowadzić do prawdziwego politycznego dyskursu z Arabami palestyńskimi to nie możemy pozwolić, by Iran je minimalizował i sabotował”. Iran nadal bowiem popiera grupy terrorystyczne finansowo i materialnie i szmuglując broń, która jest skierowana przeciw państwu żydowskiemu. Jerusalem Post)


Przypadnie kraj nadmorski resztce domu Judy, aby popasali w nim, wieczorem zaś odpoczywali w domach Aszkalonu, gdyż Pan, ich Bóg, nawiedzi ich i odmieni ich los.!“ – Sofoniasz 2,7

IRAŃSKI PREZYDENT KRYTYKUJE IZRAEL NA

KONFERENCJI ONZ Tuziny zachodnich dyplomatów opuściło salę antyrasistowskiej konferencji ONZ w Genewie, kiedy prezydent Iranu Ahmadinedżad określił Izraela jako „najstraszliwszy i najbardziej represyjny reżym rasistowski”. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon powiedział, że mowa prezydenta została wykorzystana by obwiniać, dzielić i podgrzewać; jest to całkowicie nie do zaakceptowania. W środę Ahmadinedżad ponownie oskarżył Izrael o „brutalne postępowanie” i „czystki etniczne” wobec Arabów akurat dwa dni po tym jak jego wypowiedzi skłoniły polityków z różnych krajów [w tym Polski] do opuszczenia konferencji. Izraelski premier Netanjahu złożył pisemne podziękowanie ośmiu krajom, które zbojkotowały tygodniową konferencję ONZ. (AP)


OBAMA POTĘPIA KOMENTARZ AHMADINEDŻADA O IZRAELU Prezydent Obama powiedział we wtorek, że kiedy irański prezydent Mahmud Ahmadinedżad określa rząd Izraela jako „rasistowski” to wchodzi w sytuację, w której grzebie szansę na poprawę stosunków Waszyngtonu z Teheranem. „Do takiej retoryki już przywykliśmy w wykonaniu prezydenta Ahmadinedżada… wiele oświadczeń, które wydał zwłaszcza w odniesieniu do Izraela są oburzające i niedopuszczalne”. Obama obiecał jednak przy tym prowadzić „twardą, bezpośrednią dyplomację”. (CNN)


0
Mówią o tobie zdradliwie, nadużywają imienia“ – Psalm 139,20


LIEBERMANN: ARABSKA INICJATYWA JEST „RECEPTĄ NA ZNISZCZENIE IZRAELA“ Izraelski minister spraw zagranicznych, Liebermann odrzucił arabską inicjatywę pokojową i to parę godzin po tym, jak prezydent USA Barack Hessein Obama określił ten plan jako „bardzo konstruktywny początek”. „Ten plan jest niebezpieczny, dokładnie to recepta na zniszczenie Izraela” – tak określił plan Liebermann we wtorek wieczorem. Powiedział, że popierane przez Zachód wysiłki znalazły się w ślepym zaułku. (Jerusalem Post)


W owym dniu nie doznasz już hańby z powodu wszystkich swych czynów, którymi grzeszyłeś przeciwko mnie. Gdyż wtedy usunę spośród ciebie twoich pyszałków i nie będziesz się już chełpić na mojej świętej górze.“ – Sofoniasz 3,11

PA PLANUJE IMPREZY BY OGŁOSIĆ JEROZOLIMĘ

ARABSKĄ STOLICĄ KULTURALNĄ Wbrew porozumieniom z Oslo tzw. Autonomia „palestyńska” planuje oficjalne wydarzenia by koronować Jerozolimę na „stolicę arabskiej kultury 2009”.
Niedawno PA próbowała oficjalnie pod swoim szyldem wypuścić latawca z flagą arabską nad bramą Damasceńską Starego Miasta. Porozumienie z Oslo zabrania tego rodzaju imprez w Jerozolimie.
(INN)


ARABSCY MAKLERZY ZA ZDRADĘ POD SĄD Wysokiej rangi doradca arabskiego „umiarkowanego” premiera Salama Fajada powiedział w poniedziałek, że Arabowie, którzy w Jerozolimie sprzedają Żydom ziemię i grunty powinni być zabijani. Szczególny sąd dyskutował we wtorek kwestię sprzedaży ziemi Żydom. Pierwszym przypadkiem jest pewien mieszkaniec Hebronu, który zamierzał sprzedać działkę Izraelczykom. Prokuratura zażądała by odpowiadał za zdradę stanu. Jeśli zostanie uznany winnym grozi mu kara śmierci. (Ynet)


MINISTER TURYSTYKI DO PAPIEŻA: PROSZĘ NIE SPOTYKAĆ SIĘ Z TYMI KTÓRZY POPIERAJĄ TERROR Izraelski minister turystyki Stas Miseschnikow zażądał w trybie pilnym by papież Benedykt XVI nie spotkał się z burmistrzem miasta Sachnin, Mazenem Ganaimem, ponieważ popiera on terror. Minister Miseschnikow powiedział, że papież powinien popierać „pokój i dialog między ludźmi i religiami“.
Nie ma potrzeby spotykać się z kimś kto popiera terror chowając się za wojskiem i pracuje w sprzeczności z narodowymi interesami i interesami miasta, w którym jest burmistrzem.
(INN)


IZRAEL PRZYGOTOWUJE UDERZENIE NA IRAŃSKIE INSTALACJE ATOMOWE Armia izraelska przygotowuje się na naloty dywanowe na instalacje w Iranie, kiedy rząd wyda stosowne rozkazy; takie głosy dało się słyszeć od przedstawicieli tajnych służb.
„Izrael chce przekonać się czy siły obrony, jeżeli zostanie zapalone zielone światło, będą mogły zaatakować Iran w kilka dni a może nawet godzin. Tak anonimowo powiedział przedstawiciel tajnych służb.
„Przygotowania trwają na wszystkich poziomach na wszelki wypadek. To dla Iranu przesłanie: tym razem to nie są tylko słowa“. Państwo żydowskie widzi w Teheranie swojego odwiecznego wroga, bo słowami swojego prezydenta Mahmuda Ahmadinedżada wielokrotnie nawoływał do zmazania Izraela z mapy świata.
(Yahoo)


Zgromadzę wszystkie narody i sprowadzę je do Doliny Józafata, i tam się z nimi rozprawię z powodu mojego ludu i mojego dziedzictwa, Izraela, ponieważ rozproszyli je między ludy pogańskie i podzielili mój kraj.
Wówczas Jeruzalem będzie święte, a obcy już nie będą przez nie przechodzili

– Joel 3- 7;22


IZRAEL CHCE ZAATAKOWAĆ IRAN JESZCZE W TYM ROKU Arabskie państwa Zatoki Perskiej są przekonane, że Izrael w najbliższej przyszłości zaatakuje Iran, a ta islamska republika natychmiast wystrzeli rakiety na swoich arabskich sąsiadów. Iran bowiem za kolaborantów „imperialistycznego, amerykańskiego reżimu” uważa takie kraje jak: Arabia Saudyjska, Katar, Kuwejt, Emiraty Arabskie i uważa, że są winne jakiegokolwiek izraelskiego (i popieranego przez USA) ataku na irańskie terytorium. Pastwa te zaopatrują się w rakiety patriot by bronić się przed rakietowymi atakami z Iranu. (Israel Today)


USA: ARABOWIE NIE MUSZĄ PRZED ROZMOWAMI UZNAWAĆ PAŃSTWA ŻYDOWSKIEGO Premier Benjamin Netanjahu żąda by Arabowie tzw. palestyńscy uznali Izrael jako państwo Żydów, zanim podjęte zostaną rozmowy pokojowe. Dla USA jest to niekaceptowalne jak wyraziło się amerykańskie ministerstwo spraw zagranicznych. Wysłannik USA George Mitchell w poprzednim tygodniu odwiedził Ramallah i Kair. Wszystko wskazuje na to, że amerykanie nie podzielają stanowiska Netanjahu by rozmowy podjąć dopiero wtedy, gdy zniknie zagrożenie atomowe z Iranu. (Haaretz)


Wypędził przed nimi narody, Wyznaczył sznurem ich dziedzictwo I osadził w namiotach ich plemiona izraelskie
Psalm 78,55


EGIPSKA PROKURATURA ŻĄDA KARY ŚMIERCI DLA PRZYWÓDCÓW HISB-ALLAHU Egipska prokuratura żąda kary śmierci dla członków Hisb-Allahu, którzy  budowali siatkę szpiegów planującą ataki na Synaju.
Postępowanie wobec Mohammeda Mansura zostało już zakończone. Oczekuje się, że udowodni mu się szpiegostwo. Karą za to jest kara śmierci lub dożywotni obóz pracy.
(Haaretz)


POMÓŻ NAM ODPOWIEDZIEĆ NA WYZWANIA IZRAELA W TYCH CORAZ BARDZIEJ PORUSZAJĄCYCH I TRUDNYCH CZASACH Zakres biedy i bezrobocie nadal się rozszerza w Żydowskim państwie. Datki z zagranicy spadły bo dolar stracił na wartości.
Rzadko kiedy zapotrzebowanie na hojność było tak duże jak obecnie. Wizja dla Izraela i Skład Józefa nadal przekazuje środki medyczne szpitalom na południu kraju. Proszę pomóżcie nam nadal pomagać ofiarom terroru, całym rodzinom, które cierpią niedostatek, ich dzieciom i starszym ludziom i wszystkim potrzebującym w Izraelu.
Módlcie się nadal by akcja humanitarna Składu Józefa mogła się rozwijać we wszystkich kierunkach.


EUROPEJSKA KONFERENCJA WIZJI DLA IZRAELA W HOLANDII Za dwa tygodnie w dniach od 8 do 10 maja 2009 w Delden w pobliżu niemieckiej granicy odbędzie się druga europejska konferencja VfI z Barrym i Baty’ą.
Szczegóły pod adresem:

http://www.visionfuerisrael.de/europakonferenz/”

http://www.visionfuerisrael.de/europakonferenz/

lub w naszym Monachijskim biurze.
Będziemy się cieszyć, jeśli zechcecie przyjechać.
Módlcie się proszę o obecność Bożą podczas konferencji.

Dziękujemy za Wasze modlitwy

Barry, Batya i team VfI

Tłum. za zgodą niem. VfI – MWNпродвижение сайта

DS_24.04.09 Dz. 18:18-28; 19

HeavenWordDaily

David Servant

Miło jest wrócić do Księgi Dziejów, nawet jeśli tylko na jeden dzień. Wolałbym tak ułożyć nasze chronologiczne studium, aby nie musiało być przerywane jedną ewangelią na kwartał, lecz wolę je tak rozmieścić w ciągu roku, niż czytać je potem jedna za drugą.

Po półtora roku spędzonym w Koryncie (18:11), Paweł skierował się do Antiochii, skąd pierwotnie zaczynał podróż, zamykając swoją drugą podróż misyjną po około dwóch latach. Nie pozostał tam długo, udając się w trzecią na drugą podróż misyjna, która zajmie mu pięć lat, aż do uwięzienia w Jerozolimie.

Trzecia podróż misyjna Pawła.

W Efezie znalazł dwunastu ochrzczonych uczniów. Zwróć uwagę na pytanie jaki im zadał na początku: „Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy uwierzyliście?” To pytanie ujawnia dwie rzeczy: 1) wierzył, że ci uczniowie uwierzyli w Jezusa, oraz 2) wierzył, że istniała taka możliwość, aby oni nie otrzymali Ducha Świętego, gdy uwierzyli. Paweł, oczywiście, podejrzewał, że ci uczniowie nie otrzymali Ducha Świętego, w przeciwnym razie nie zadawałby takiego pytania.

W odpowiedzi na jego pytanie, okazało się, że oni nawet nie słyszeli, że istnieje Duch Święty (19:2). Wtedy Paweł pytał dalej: „Jak więc zostaliście ochrzczeni?” Gdyby zostali ochrzczeni w imię „Ojca i Syna i Ducha Świętego” jak polecił Jezus w Swym Wielkim Nakazie to usłyszeliby o Duchu Świętym (28:19). W końcu prawda wszyła na jaw. Zostali ochrzczeni chrztem Jana Chrzciciela, pokutując i wierząc w przyjście Mesjasza!

Paweł opowiedział im dobrą nowinę o tym, że Jezus już przyszedł (25 lat wcześniej), następnie ochrzcił ich w imieniu Pańskim. Nie mogę sobie tego wyobrazić, że ktoś mógłbym twierdzić, że ci uczniowie nie byli całkowicie zbawieni potem! W tym czasie pewnością wszyscy narodzili się na nowo i zostali napełnieni Duchem Świętym. A jednak, czytam dalej, że „Paweł włożył na nich ręce zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali” (19:6).

Ponownie widzimy, że Pismo wyraźnie uczy, że można mieć Ducha Świętego w wewnątrz, a jednak nie na sobie. Tych dwunastu uczniów nie różniło się niczym od wierzący w Samarii, o których czytamy w 8 rozdziale Dziejów. Przypomnij sobie, że Piotr i Jan, którzy zostali posłani do Samarii, aby się modlić za nowych wierzących, „aby otrzymali Ducha Świętego. Na nikogo bowiem z nich nie był jeszcze zstąpił. Bo tyli tylko ochrzczeniu w imię Pana Jezusa” (Dz. 8:15-16).

Ponownie widzimy to, że dowodem tego chrztu Duchem Świętym było mówienie innymi językami i w przypadku tych dwunastu mężczyzn również prorokowanie. Miliony wierzących może poświadczyć takie samo przeżycie. Jeśli nie zostałeś ochrzczony w Duchu Świętym z dowodem w postaci mówienia innymi językami, jesteś tylko o modlitwę dalej!

W wyniku codziennego nauczania Pawła w szkole Tyranosa w Efezie, każdy w Azji, czy współczesnej Turcji, usłyszał ewangelię (19:10). Wyobrażam sobie, że nie odbyło się to tak, że przez dwa lata wszyscy z Azji przyjeżdżali do szkoły Tyranosa, aby posłuchać Pawła, lecz było to efekt działania uczniów Pawła, których uczył w szkole, a którzy podróżując po Azji głosili ewangelię. Jest to piękny obraz uczniostwa. Przy wielu nadzwyczajnych cudach, które Bóg czynił, Paweł cieszył się owocnym czasem w tym regionie, gdzie Duch Święty kiedyś zabronił mu głosić (16:6). Było to prawdziwe przebudzenie, które charakteryzowało się publiczną pokutą (19:18-19) i publicznymi rozruchami (19:23-41)!

Zauważ, że w Efezie „Paweł za sprawą Ducha udał się poprzez Macedonię i Achaję do Jerozolimy, mówiąc: muszę i Rzym zobaczyć” (19:21).Ta decyzja, podjęta pod przewodnictew Ducha Świętego, określiła kurs jego służby na wiele lat, jak to widzimy czytając dale tą księgę

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

aracer