Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Datowania Biblijne potwierdzone_1

Starotestamentowe datowanie Królestwa Edmitów potwierdzone przez odkrycie archeologiczne.

Rich Deem

Wstęp

Większość świeckich naukowców wierzy, że Stary Testament jest zwykłym zbiorem rewizjonistycznej,  fragmentarycznej historii przemieszanej folklorem i teologią. Często biblijne datowania historycznych wydarzeń uważane są za błędne. Poprzednie wykopaliska Edomu były prowadzone na wyżynnych płaskowyżach  Jordanu i były kontrolowane przez neoasyryjskie imperium w VIII i IX  wieku przed Chrystusem. Zatem archeolodzy przypuszczali, że datowanie  królestwa Edomu było co najmniej 200 lat późniejsze niż to podane w ST.  Nowe archeologiczne wykopaliska zbadały bogate w rudę miedzi niziny, odkrywając wielkie miedziane centrum produkcji Żelaznej Siekiery.

Nowe dowody.

Kanadyjski archeolog Russell Adams, wraz  z Thomasem Levy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego oraz  Mohammad Najjar z Jordańskiego Departamentu Starożytności odkryli  ostatnio monumentalną fortecę z X w. przed Chrystusem na terenie zwanym  Kirbat en-Hahas (30 mil na płd. od Morza Martwego w Jordanie). Przy  pomocy precyzyjnego datowania węglem C14 niektóre relikty zdecydowanie  pokazały, że zajęcie tego terenu zaczęło się w XI w. przed Chrystusem.

Wniosek

Te wczesne daty ustalają  istnienie Królestwa Edomitów na czas panowania nad Izraelem Króla  Dawida i jego syna Salomona. ST twierdzi, że Dawid pokonał Edomitów i  romieścił tam garnizony. Według Biblii rządy Dawida wypadają na lata  1010 – 970 przed Chrystusem, co jest dokładnie zgodne z datami  otrzymanymi w Kirbat en-Nahas. Teraz, gdy metoda datowania węglem C14  jest używana do precyzyjnego określania datowania archeologicznych  wykopalisk na Bliskim Wschodzie powinniśmy otrzymać lepsze wyobrażenie o dokładności starotestamentowych historii.

продвижение

Kobiety niech milczą w zborze (NIE)

1 Kor 14:34

niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić;lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi

Niektórzy używają fragmentu z 1 Kor. 14:34-35 jako podstawy do uciszenia kobiet podczas zgromadzeń świętych. Z pewnością można zbudować z tego wersetu przypadek na uciszenie kobiet, niemniej wierzę, że są poważne powody ku temu, aby nie wyciągać takiego wniosku z tego tekstu.

Zanim pójdziemy dalej, myślę, że będzie korzystne zastanowić się nad interpretacyjnymi decyzjami, jakie podejmujemy, gdy chodzi o Pismo. Dlaczego tak jest, że wierzący czytając tą samą Biblię dochodzą do bardzo różnych opinii na wiele tematów? R.C.Sproul może badać Pismo i napisać książkęzatytułowaną Chosen By God (Wybrani przez Boga), a Dave Huntpatrząc na to samo Pismo i pisze „What Love Is” (Czym jest miłość), a jego wnioski są diametralnie przeciwne do Sproul’a. Norman Geislerprzystępuje do tego samego tematu w Chose But Free (Wybrani leczwolni) i usiłuje znaleźć „zrównoważony punkt widzenia na boskie wybranie”. Jest oczywiste, że coś bardzo tajemniczego tutaj dzieje się, gdy ludzie interpretują Biblię. Gdyby każdy z was przeczytał tą książkę to okazało by się, że znajdują się tam pewne argumenty, które są przekonujące, inne, które sieją zamieszanie, jeszcze inne, które denerwują oraz takie, które są zupełnie nowe i takie, które są po prostu słabe. Wszyscy twierdzimy, że chcemy, aby Duch Święty objawiał nam prawdę Chrystusową, a jednak musimy być świadomi tego, że istnieją w każdym z nas złowrogie siły, które starają się powstrzymywać nas, w różnym stopniu, od poznawania myśli Pańskiej. Nawet ci o najszczerszych motywacjach mogą dojść do błędnych wniosków opartych na ograniczonej perspektywie i niepełnych informacjach. To prowadzi nas ponownie do dostrzeżenia wagi pokory, gdy zajmujemy się Słowem wraz z naszymi braćmi i siostrami. Pokorna osoba jest prawdziwie otwarta na naukę, gotowa do słuchania innych możliwych poglądów i mająca pragnienie, aby zmieniać swoje stanowisko wobec przekonujących dowodów. To co powoduje, że staram się, abyprzekonywał mnie ten sposób myślenia, który wydaje mi się „jasny”, choć ty sam możesz pozostać nie przekonany, ponieważ wydaje się to „niejasne”, jest zjawiskiem niełatwym do rozwikłania. Jednak nadal musimy słuchać siebie nawzajem w miłości i modlić się, aby Duch przełamywał nasze uprzedzenia i ciemności światłem Jego prawdy.

  Mając te podstawowe myśli w pamięci, chciałbym zasugerować kilka powodów, dla których używanie tekstu z 1 Kor. 14:34-35 do uciszania kobiet na zgromadzeniach świętych jest bardzo wątpliwe. Po pierwsze,wydaje się, że proroctwo z Dz. 2:17-18 musi być jakiegoś rodzaju hermeneutycznym priorytetem w tej dyskusji. Czytamy, że w erze Mesjasza Duch będzie pobudzał mężczyzn i kobiety do prorokowania. Jeśli więc Paweł pragnął, aby prorokowanie zajmowało centralne miejsce na zgromadzeniu świętych to czy może nas to prowadzić do wniosku, że tylko mężczyźni mogą prorokować na takich spotkaniach? Czy nie byłoby naturalne i zgodne z Dz. 2:17-18, aby obie płci brały udział w prorokowaniu? Piotr wyraził wypełnienie proroctwa Joela 2:28 wskazując na kobiety i mężczyzn w nadnaturalny sposób mówiących obcymi językami. Twierdzi się, w reakcji na to, że dzień Zielonych Świąt nie był zgromadzeniem kościoła. To nie jest prawda. 120 uczniów, mężczyzn i kobiet, modliło się w górnej komnacie (Dz. 1:13-15). Zielone święta wydarzyły się w atmosferze zbiorowego zgromadzenia z gorliwą modlitwą przekazywanąprzez przedstawicieli obu płci. Kobiety nie milczały w górnej komnacie i nie milczały w dniu, gdy formalnie rozpoczął swoje istnienie ekklsia.

Dalej trzeba zauważyć, że aby utrzymać stanowisko o milczeniu kobiet,należy czytać list Pawła od końca ku początkowi. Z przebiegu myśli Pawła 1 Kor 11:1 do 14:34-35 nigdy nie doszedłbyś do tego, że kobiety mają milczeć na zgromadzeniu opisanym w rozdziale 14. W 1 Kor. 11:2-16 Paweł przedstawia swoją troskę o to, aby kobiety modliły się i prorokowały poprawnie. Pogląd jakoby 1 Kor. 11:2-16 nie zakładałspotkania świętych obu płci jest bardzo mniejszościowy. Znakomita większość egzegetów i komentatorów – nawet wśród tych, którzy całkowicie wierzą w to, że kobiety mają milczeć – zgadza się, że jesttutaj na uwadze „służba uwielbienia”. Zgodnie z Dz. 2:17-18Paweł niemiał problemu z kobietami modlącymi się i prorokującymi na zgromadzeniu.Przedmiotem jego troski było to, aby było to czynione właściwie. W następnej części, 1 Kor. 11:17-34, oczywiste jest założenie, że kobiety biorą udział w Wieczerzy Pańskiej. W rozdziale dwunastym naciskjest położony na to, że każdy święty jest obdarowany i ma cośważnego do udzielenia, aby ciało było zdrowe. Z tego punktu widzenia nie ma wyłączenia z tego kobiet. W rozdziale trzynastym Paweł pokazuje centralną wagę miłości w naszym podejściu do siebie nawzajem w Ciele. Z pewnością kobiety nie są z tego wyłączone! Następnie w rozdziale czternastym mówi o zgromadzeniu braci i dokonuje korekty pewnych rzeczy, które były niezrównoważone. Ta korekta wydaje się zakładać, że całe Ciało, kobiety i mężczyźni, bierze udział: „kto mówi językami,… kto prorokuje,… chciałbym, abyście wszyscy mówili językami,…niech ten, kto mówi językami,… Jeśli tedy cały zbór [mężczyźni i kobiety] zbiera się na jednym miejscu i wszyscy językami niezrozumiałymi mówić będą,…lecz jeśli wszyscy prorokują,… gdy się schodzicie, każdy z was ma dar śpiewania hymnów, łaskę nauczania (B.T),…wszyscy możecie kolejno prorokować, aby się wszyscy czegośnauczyli…” Nie ma w Pawła argumentacji aż do tej chwili niczego, co sugerowało by, że tylko wierzący mężczyźni biorą czynny udział. Jest bardzo naturalne, gdy całe ciało wnosi jakiś wkład. Po to, aby zachować pozycję o milczeniu kobiet i uniknąć tego jasnego wniosku, że dla Pawła uczestniczą wszyscy wierzący,  style=””>trzeba stwierdzić, że „bracia” w tym kontekście oznacza wyłącznie mężczyzn. Taki odzew jest arbitralny i całkiem poza Pawłowym systemem wnioskowania. Czytanietego listu do przodu daje udział wszystkim. Rozpoczęcie od 1 Kor.14:34-35 i pójście wstecz skutkuje ukazaniem 11:34-35 jako środka do usunięcia naturalnego przepływu myśli w kontekście, który wydaje się obejmować wszystkich świętych, co jest bardzo wątpliwym sposobem interpretacji Pisma. Bardziej prawdopodobnym wnioskiem wydawało by się założenie, że zakaz 11:34-35 ma jakieś inne wyjaśnienie i nie miał służyć całkowitemu uciszeniu sióstr na zgromadzeniu.

 
Dalej, wydawało by się bardzo dziwną sytuacją, gdyby kobiety mogłyprorokować wszędzie indziej,
poza tym miejscem, które Paweł widział jako najbardziej liczące się – na zgromadzeniemświętych. Bardzo wyraźnie przypisuje on centralne miejsce proroctwa na zgromadzeniach świętych. Czyni takie stwierdzenia jak: „gdy się zbieracie i wszyscy prorokują”, a stanowisko milczenia kobiet każe nam wierzyć, że są one wykluczone z takiej aktywności na zgromadzeniu. Czyż nie byłoby bardziej naturalne założenie, że jeśli mężczyźni i kobiety prorokują w Mesjańskiej erze to będą to robić tam,gdzie liczy się to najbardziej – na zgromadzeniach typu 1 Kor 14? Co z czterema córkami, dziewicami Filipa, które prorokowały (Dz. 21:9)? Czy mamy przypuszczać, że te obdarowane niewiasty nie prorokowały w kontekście zgromadzenia świętych, gdzie taka aktywność ma być centralnym punktem? Powtórzmy,  naturalnym byłoby założyć, że prorokujące kobiety mają swoje miejsce w 1 kor. 11:2-16.Zachowanie pozycji „milczenia kobiet” prowadzi nas do  nienaturalnego wniosku, jakoby prorokowanie kobiet mogło mieć miejsce tylko poza miejscem, które Paweł widział jako najważniejsze, wewnątrz zgromadzenia ciała opisanego w 1 Kor. 14.

  Sprzeciwia się to dokładnie temu, za czym wszyscy stoimy otwartych zebraniach o wzajemnym współudziale. W tym wszystkim, niemal połowa kapłaństwama być cicho. To faktycznie sprowadza się do spotkań, w których biorą udział wyłącznie mężczyźni. Z drugiej strony,Paweł mówi, że (B.W-P) „Kiedy się razem zbieracie, ma każdy z was [hekastos] już to dar śpiewania hymnów,już to łaskę nauczania..” (1 Kor. 14:26). Jest to następny powód do tego, aby wątpić czy korzystanie z 1 Kor. 14:34-35 do uciszania sióstr jest właściwe. Wydaje mi się, że Paweł pragnie, aby kobiety brały udział w błogosławieństwie ich mężów, choć w poddaniu im.

 
Może okazać się pomocne rozważenie ogólnej służby Słowa w zgromadzeniu.Chrystus rządzi
ekklesia  style=””>przez Swoje Słowo. To Słowo ma wiele celów – zachęta, pociecha, nawoływanie, karcenie – i pojawia się różnymi sposobami – śpiew, nauczanie, prorokowanie, różne słowa, którymi bracia się dzielą. Pamiętaj, że w NT nawet śpiew jest częścią nauczania i wymiaru strofowania naszego wspólnego życia (Ef. 5:19; Kol. 3:16). Paweł nie ma problemu ze śpiewającymi czy prorokującymi kobietami, lecz kobiety, zgodnie z 1 Tym 2:11-12 nie mają publicznie nauczać zgromadzenia. Siostry biorą udział w służbie powszechnego nauczania w kościele na wiele różnych sposobów, ponieważ nawet wtedy, gdy prorokują inni czegoś się uczą. Służba Słowa Chrystusowego jest dana całemu zgromadzeniu i jest wyrażana różnymi sposobami. W tym wszystkim, nie wydaje się, aby od kobiet wymagano milczenia.

 O  czym więc 1 Kor. 14:34-35 mówi? Badałem to przez wiele lat i najbardziej sensowne, co mogę z tego uzyskać zawiera się w podsumowaniu uczynionym przez dr Richard’a Pratt’a i R. McLaughlin’a: „w miarę jak zaczyna [Paweł] definiować te sprawy coraz wyraźniej (w 1 Kor. 14:26)ogłasza ogólną politykę, która mówi, że wszyscy powinni przychodzić na uwielbienie przygotowani do wykorzystania swoich duchowych darów … Z punktu widzenia Pawła nie powinno być widzów w tym czasie. Każdy powinien przynieść jakiegoś rodzaju dar czy to zwykły (np. hymn), czy to nadzwyczajny (np. objawienie)… Cała aktywność nazgromadzeniu musi być kierowana ku zbudowaniu i wzmacnianiu kościoła… Paweł stosuje tę generalną zasadę do takich rzeczy jak: mówienie językami (14:27-28); proroctwa (14:29-33); kobiety (14:34-35)….Polecenie, aby rozważać to, co jest mówione (14:29) podnosi szczególną sprawę dotyczącą żon. Jest prawdopodobne,że Paweł miał tutaj (jak w 11:2-16) na myśli żony, a nie kobiety w ogóle. W jaki sposób żony mogą szanować swoich mężów, którzy prorokują i równocześnie osądzać to, co ich mężowie mówią? …Należy pamiętać o tym, że Paweł nie wierzył w to, że kobiety nie powinny nic mówić w kościele. W 11:5,13 wyraźnie uznaje ich prawo do modlitwy i prorokowania. Raczej, nie powinny zadawać pytań… W tym kontekście, w szczególny sposób zabrania żonom kwestionować swych mężów w kościele. Wydaje się, że najlepiej czytać ten fragment pamiętając o sprawie żon szanujących swych mężów w czasie publicznego zgromadzenia… było ważne, aby żony nie wprawiały w zakłopotanie swoich mężów przezkwestionowanie ich proroctwa publicznie. („Love is Our Guide: 1 Kor. 14:1-40” IIIM Magazine Online, 24:4, 2002, pp 8,9; www.thirdmill.org/files/english/new_testament/;another  excellent study, “What Did the Apostle mean By, “a kobiety niech milczą  w zborze”,

 RustyEnterkin, can be seen at www.thingstocome.org/silence.thm

 Kluczowym założeniem stanowiska milczenia kobiet jest to, że 1 Kor. 11:2-6 nie odnosi się do takich zgromadzeń jak opisane w 1 Kor. 14. Pomimo, że większość egzegetów zgadza się z tym, że ten tekst odnosi się do takich zgromadzeń, adwokaci milczenia kobiet utrzymują, że większy kontekst prowadzący do 1 Kor. 11:2016 dotyczy jedzenia posiłków w prywatnych okolicznościach, a nie dotyczy spotkań kościoła. Nie wydaje się to być całkowicie prawdziwe. W 1 Kor 10:14-22 Paweł szczególnie wspomina Wieczerzę Pańską, „nie możecie mieć społecznościze stołem pańskim i z demonami”. Dalej, w 11:2, „A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i żetrzymacie się pouczeń, jakie wam przekazałem”, co sugeruje zmianę tematu, którym Paweł dalej zamierza się zająć. Ten temat, jak zauważa Ben Witherington III, odnosi się do „modlitwy i prorokowania nachrześcijańskim zgromadzeniu” (Conflict & Community in Korinth, Eerdmans, 1994 , p.235).

  Trudność w ułożeniu wszystkiego w czarno-białych kolorach może być pokazana na przykładzie Steve Atkinson’a, który sugeruje, że „to milczenie jest ograniczone do mówienia”. Wierzy on, że „kobieta ma nie czynić komentarzy przeznaczonych dla całego zgromadzenia”. Lecz Ef 5:19określa śpiew jako „mówienie jedni do drugich”. Czy znaczy to zatem, że kobieta nie może śpiewać na zgromadzeniu? Mówi się również, że układanie pieśni ma zawierać „nauczanie lub ponaglenie” (Kol. 3:16). Co więc, jeśli Pan da siostrze do zaśpiewania w zgromadzeniu pieśń? Czy to jest złe? Czy ma ona nauczyć męża, aby mógł to zaśpiewać grupie? Znamy taki fakt, że kobiety głośno wyrażały modlitwy słyszane przez 120 ucznióww Górnej Komnacie i że wybuchły obcymi językami, cudownym dziełem Bożym, w dzień Pięćdziesiątnicy. Sugerować, że siostry mogą oferować tylko mówioną modlitwę bezpośrednio do Pana, lecz niesłyszalną dla całego kościoła, jest skrajnym i nieuprawnionym ograniczeniem.

  Wielu uważa, że ważne jest to, że zaczynając od ojców kościoła przez późniejsze czasy kościół generalnie miał zwyczaj uciszania kobiet. Oczywiście, będąc uczciwym, należy powiedzieć, że mieli oni również zwyczaj uciszania w kościele także mężczyzn! Zablokowali oni kapłaństwo wierzących i hierarchia przejęła całą służbę. Nie wydaje mi się, aby Steve powiedział również, „warte zwrócenia uwagi jest również to, że ojcowie kościoła praktykowali chrzest niemowląt, Wieczerzę Pańską jako sakrament i supremację biskupa”. Ci ojcowie zachowywali bardzo niebiblijny pogląd na kobiety jako osoby, trudno jest więc cytować ich jako wartościowy przykład na uciszanie kobiet w kościele (cf. Uta Ranke-Heinemann, Eunuchs for the Kongdom of heaven: Women;Sexuality & the Catholic Church, Penguin, 1990, 360pp). Skoro ci pierwsi ojcowie kościoła tak bardzo mylili się w tak wielu kluczowych kwestiach to można po prostu rozważać to, że ich postrzeganie roli kobiety w kościele mogło być błędne.

 Steve sugeruje, że ów fragment ograniczający służbę kobiet oznacza „zabezpieczenie kobiety przed ciężarem przywództwa i przejmowania funkcji mężczyzn”. Skoro Paweł sankcjonuje modlitwę i prorokowanie sióstr w 1 Kor. 11:2-16 to wierzę, że jest błędem wyznaczać te funkcje jako męskie. Dz. 2:17-18, 1 Kor 11:5 i Dz. 21:9 udziela możliwości modlitwy i prorokowania kobietom, a nie tylko mężczyznom. Odpowiedzią na to, aby kobiety nie przyjmowały funkcji przywódczych w kościele nie jest utrzymywanie ich w milczeniu, lecz to, aby się modliły, prorokowały pod nadzorem i z błogosławieństwem swoich mężów. Postulowanie, jakoby wypowiadanie przez kobiety słów do całego zgromadzenia miało być funkcjonowaniem jako mężczyzna jest bez biblijnego poparcia. Mężczyźni i kobiety mają mówić do siebie nawzajem jako sługi ku zbudowaniu.

Skoro tok myśli Pawła w 1 Kor. 11-14:33 wyraźnie obejmuje kobiety to  byłoby mądrzej przyjąć, że 14:34-35 nie ma na celu całkowitego ich  uciszenia. Skoro proroctwo jest jednoznacznie centralnym punktem  zgromadzenia opisywanego w 1 Kor. 14 to byłoby w tym kontekście  naturalne widzieć kobiety prorokujące, a przecież współudział mężczyzn  i kobiet jest z pewnością sugerowany przez uniwersalny język jak Paweł  stosuje: „wszyscy prorokują”. Zatem ścisłe zastosowanie nie jest  uzasadnione i konieczne, wobec poważnych kontekstowych rozważań.  Biblijne „pełne miłości” podejście pozwoli kobietom mówić we właściwy  sposób i brać poważnie wyrażane przez Pawła obawy. Wziąć ograniczenie z  wersów 14:34-35 i wczytywać je wstecz do poprzednich rozdziałów nie jest solidną heremeneutyczną metodą. Bracia czytali list do przodu, a nie wstecz. Kobiety są obecne aż do 14:33, zatem ścisłe zastosowanie wyciąga złe wnioski z bardzo dyskusyjnego wykorzystania tego tekstu.

 Powtórzmy,  wracamy do tego, w jaki sposób każdy z nas jest przekonywany przez pewne dowody, gdy podejmujemy interpretacyjne decyzji co do tekstów z  Biblii. Dla mnie jest oczywiste, że kobiety są obecne w toku rozważań  Pawła, a zatem jest dopuszczeniem do nieczystej interpretacji tego, co  czyste, wyciąganie wniosku, jakoby Paweł miał na myśli całkowite  uciszenie ich w 14:34-35. Wierzę, że waga dowodów przeważa w stronę  właściwego współuczestnictwa kobiet, a nie ku ich milczeniu. Prawda  jest taka, że możesz wyciągnąć widoczne przypadki z tekstów zarówno o  uczestnictwie jak i milczeniu sióstr. Wobec bezpośredniej zapowiedzi w  dniu Pięćdziesiątnicy, że bracia i siostry będą prorokować, i wobec  faktu, że proroctwo ma być w centrum spotkania typu 1 Kor. 14, wierzę,  że lepiej jest, popełnić błąd po stronie zgody na funkcjonowanie sióstr, niż podejmowanie prób rozwiązania sprawy przez ich uciszenie.

раскрутка сайта через вконтакте

Chcemy króla

Stary Testament daje nam wyraźny obraz różnicy między przywódcami “według Bożego serca” a tymi, którzy rządzą mocą cielesnego ramienia. To samo rozróżnienie występuje również dziś. Stary Testament daje nam wyraźny obraz różnicy między przywódcami “według Bożego serca” a tymi, którzy rządzą mocą cielesnego ramienia. To samo rozróżnienie występuje również dziś.

Pamiętaj o tym, że pierwotnie Izrael NIE miał MIEĆ KRÓLA – tylko Sam Bóg miał rządzić.  Byli „sędziowie”, lecz oni nie rządzili ludźmi jak królowie i panowie. Gdy lud izraelski szedł do walki, oni byli prowadzeni przez kapłanów niosących Arkę Przymierza. Innymi słowy: SAM BÓG prowadził ich do walki. Wszelkie inne narody były prowadzone do wojny przez królów, lecz Izrael był inny. BÓG było ich KRÓLEM – dosłownie.

Ostatnim w linii Sędziów był prorok Samuel, lecz on zestarzał się, a jego synowi nie szli w jego pobożne ślady i w końcu starsi Izraela przyszli do Samuela mówiąc: „Daj nam króla, aby rządził nad nami!” Innymi słowy: chcieli być tacy jak inne narody mieszkające wokół nich. Chcieli ludzkiego przywódcę, który by nimi rządził, mówił im, co robić, i który by był dla nich jak „mini bóg”. Nie byli zbyt szczęśliwi ceną jaką musieli zapłacić za to.

Jak zdruzgotany był Samuel, gdy zażądali tego od niego. Wszystko czego on sam i Izrael się trzymał zostało zdradzone, lecz Bóg powiedział Samuelowi: „To nie ciebie odrzucili, lecz MNIE, abym nie był królem nad nimi” (1 Sam. 8:7). Bóg zdecydował dać im dokładnie to, o co go prosili.

Samuel ostrzegał ich przed tym, co król im zrobi – zabierze im złoto i ich ziemie, synów przeznaczy do wojska, sam będzie żył w luksusach rządząc nimi. Ludzie nie przestraszyli się, chcieli króla człowieka – za każdą cenę. Otrzymali zatem – SAULA.

Nie inaczej jest dziś  w Ciele Chrystusa. Zbyt często ludzie sami domagają się „króla”. Chcą tego, aby ktoś w przyjemnym garniturze, wykształcony i mądry stanął miedzy nimi, a Bogiem, mówiąc im, co mają robić. W cichości cieszą się ze współczesnej doktryny o „poddaniu” – oszczędza im to mnóstwo odpowiedzialności.

Ci ludzie są szczęśliwi płacąc komuś, aby „rządził” nimi – aby był chrześcijańskim „supermenem” na ich miejscu – tak, aby sami nie musieli zbyt usilnie szukać Boga dla siebie – mogą komuś za to zapłacić, niech to robi. Są całkowicie zadowoleni z tego, że jakiś inny człowiek nakazuje im, co mają robić ze swoimi pieniędzmi i czasem, jest w tym bezpieczeństwo i wygoda, i jest w tym pewien stopień „BAŁWOCHWALSTWA”.

I to jest istota problemu. Widzisz, BÓG CHCE ODEBRAĆ SWÓJ KOŚCIÓŁ Z POWROTEM! On jest zmęczony innymi „królami”. Jest zazdrosny o Swój kościół i to jest kluczowa różnica między obecnym przywództwem, a tym z nadchodzącego poruszenia Bożego.

Celem nowego przywództwa nie będzie to, aby sami stali się „rządcami”, lecz aby uczynić BOGA RZADCĄ JEGO KOŚCIOŁA jeszcze bardziej. Będą jak owi „Sędziowie” – nie rządcy i panujący sami z siebie, lecz jako „dobrzy pasterze” i prawdziwe sługi – tylko dla JEGO CHWAŁY I PANOWANIA. Dosłownie będą PONOWNIE CZYNIĆ BOGA KRÓLEM – dawać Mu faktyczne panowanie nad Jego kościołem – nie „teoretycznie” – lecz RZECZYWIŚCIE. W ten sposób naprawdę pokażą serce Dawida, a nie Saula.

Pozycje, bogactwa i ziemska moc zostaną odrzucone. Oni nie będą pozyskiwać żołnierzy, którzy będę osobiście wobec nich lojalni ani nie będą manipulować trzodą tak, aby „dawała”. Ich motywacją będzie coś dokładnie przeciwnego – będą „służącymi przywódcami”.

Nie chodzi o to, że nie będą mieli oni autorytetu, wszyscy prawdziwi przywódcy wyznaczeni przez Boga mają autorytet, lecz Dawidowie będą go używać inaczej. Będą używali go do tego, aby USTANAWIAĆ PANOWANIE I PRZYWÓDZTWO BOGA, wśród ludzi. Inni używają go po to, aby USTANOWIĆ SWOJE WŁASNE PANOWANIE – a to jest różnica i to WYJDZIE NA WIERZCH. Nietrudno to dostrzec, nawet Saul usiłował być „Dawidem”, lecz często ludzie są w stanie to przejrzeć. Masz to (poprzez lata złamania) lub nie. Nie możesz tego podrabiać tego długo.  

Ludzie pytają:   Kiedy przyjdzie nowa reformacja?

Moja odpowiedź jest prosta – zacznie się wtedy, gdy nowi Dawidowie powstaną, aby zająć miejsce Saulów.
„Królestwo Boże zostanie wam zabrane i przekazane komu innemu”. To jest proces Reformacji w skrócie, a Bóg, jak zawsze, pracuje nad odnowieniem Swego królestwa.
„Mini-królowie” będą wkrótce zdetronizowani, a „Sędziowie” odnowieni w ziemi.

 
Niech was Bóg błogosławi, przyjaciele!

Najlepsze życzenia w Chrystusie

Andrew Strom.

p class=”MsoNormal” style=”text-align: justify;”раскрутка сайта

Co w Wielkim Wybuchem?

Podobnie jak wielu innych astronomów i fizyków Hawking, usiłuje wyjaśnić wszechświat bez uznania jego Stworzyciela. Lecz Izaak Newton (1642-1727) prawdopodobnie największy
fizyk wszechczasów i poprzednik Hawkinga na tym samym stanowisku na Uniwersytecie w Cambridge, zdecydowanie wierzył, że system słoneczny został stworzony przez Boga.#

      
    Nawet sama myśl o tym, że wszechświat stale
rozszerza się jest atakowana przez niektórych astronomów. Swojej
książce “A brief history of Time” (Krótka historia czasu), Stephen W.
Hawking, stawia ostateczne pytanie dotyczące wszystkiego:

„Dziś ciągle pragniemy wiedzieć dlaczego
tu jesteśmy i skąd pochodzimy” 1).

W ostatnim
rozdziale swojej książki pisze:

„Okazuje się, że żyjemy w świecie
wprawiającym w konsternację. Chcemy, aby wszystko co widzimy wokół nas
miało sens i pytamy: Jaka jest natura wszechświata? Jakie jest nasze
miejsce w nim i skąd wszechświat i my sami pochodzimy? Jaki on
rzeczywiście jest”2).

Hawking
przyznaje, że ważne pytanie o to, dlaczego wszechświat istnieje nie
może być wyjaśnione przy pomocy równań i teorii.

„Nawet gdyby był możliwe istnieje
jednolitej teorii, to jest to pewien zestaw praw i równań, lecz co to
jest co tchnie ogień w równania i powoduje, że one wszechświat
opisują?” 3).

Pomimo tego,
kończy swoją książkę ograniczając się do równań, zamiast spojrzeć na
ich Autora.

“Niemniej jednak, jeśli odkryjemy pełną
teorię, to powinna ona być wtedy zrozumiała… przez wszystkich, a nie
tylko przez naukowców. My wszyscy… będziemy mieli udział w dyskusji
na temat pytania o to, dlaczego wszechświat i my sami istniejemy. Jeśli
znajdziemy na to odpowiedź, będzie to ostateczny triumf ludzkiego
umysłu – ponieważ wtedy poznamy umysł Boży 4).

Podobnie jak wielu innych astronomów i
fizyków Hawking, usiłuje wyjaśnić wszechświat bez uznania jego
Stworzyciela. Lecz Izaak Newton (1642-1727) prawdopodobnie największy
fizyk wszechczasów i poprzednik Hawkinga na tym samym stanowisku na
Uniwersytecie w Cambridge, zdecydowanie wierzył, że system słoneczny
został stworzony przez Boga.

 

Idea, jakoby system słoneczny pojawił się
w wyniku zawirowania materii zaczęła się od Immanuala Kanta
(1724-1804). Wielu współczesnych kosmologów opisuje kosmos w
kategoriach ewolucyjnego rozwoju i większość z nich akceptuje tzw.
Teorię Wielkiego Wybuchu.

       
Zgodnie z tą teorią wszechświat zaczął swoje istnienie około 10-20
tysięcy milionów (10-20 miliardów) lat temu jako niepojęcie mała
kosmiczna objętość (czy pojedynczy punkt ogromnej energii), który od
tej pory rozszerza się. Najważniejszą obserwacją popierającą koncepcję
rozszerzania wszechświata jest „przesunięcie ku podczerwieni” odległych
gwiazd. To podczerwone rozszerzanie nie da się obserwować bezpośrednio,
lecz światło dochodzące z odległych galaktyk wydaje się mieć większą
długość fali (tj, staje się „bardziej czerwone”) w miarę wzrastania
odległości. To zjawisko przypisywane jest Dolpplerowskiemu efektowi
(który pokazuje, że długość fal światła „wydłuża się”, gdy galaktyki
oddalają się od siebie), czy też rzeczywistemu wydłużaniu się
przestrzeni kosmicznej między gwiazdami w miarę rozszerzania się
wszechświata. Teoria Wielkiego Wybuchu sugeruje, że kosmos był
pierwotnie ściśnięty do gorącego i gęstego „kosmicznego jajka” , po
czym rozszerzył się.

Nie mamy tutaj miejsca na pełną dyskusję
dowodów za i przeciw Wielkiemu Wybuchowi. Niemniej, wiele odkryć
dokonanych w ciągu ostatnich lat dzięki rozwiniętym urządzeniom i
metodom obserwacyjnym nieustannie wstrząsa tą teorią 5). Interpretacje
dostępnych faktów w warunkach współczesnych kosmologicznych modeli
bardzo szybko prowadzą do nierozwiązywalnych niespójności. Coraz
większa ilość astronomów stawia solidne zarzuty tej teorii.

Jeśli wszechświat pochodzi z Wielkiego
Wybuchu, to materia powinna być równo rozłożona. Niemniej wszechświat
zawiera skrajnie nierównomierny rozkład masy. Oznacza to, że materia
jest skoncentrowana w pewnych strefach i porusza się po relatywnie
pustych obszarach. Dwaj astronomowie, Geller i Huchra, 
podjęli program badawczy rozkładu materii spodziewając się
znaleźć dowody popierające model Wielkiego Wybuchu. Przez opracowanie
ogromnych map gwiazd mieli nadzieję zademonstrować, że materia jest
jednolicie rozłożona w kosmosie (gdy rozważana skala jest odpowiednio
wielka).

Im większe robili postępy w swej
kartograficznej pracy nad przeglądem przestrzeni, tym wyraźniejsze
stawało się, że odległe galaktyki są skupione jak kosmiczne kontynenty
nad niemal pustymi płachtami przestrzeni. To odkrycie mocno wstrząsnęło
modelem Wielkiego Wybuchu.

Należy dodać do tego, że widoczne
galaktyki nie zawierają wystarczającej ilości masy, aby wyjaśnić
istnienie i rozkład tych struktur. Lecz model WW nie został odrzucony.
Zamiast tego zostało zaproponowane, istnienie tajemnej, nieznanej i
niewidzialnej formy materii („czarna materia”). Bez jakiegokolwiek
dowodu na jej istnienie, tej „czarnej materii” ma być 10 razy więcej od
obserwowanej, widzialnej masy.

Krytyk teorii Wielkiego Wybuchu, Ernest
Peter Fischer, fizyk i biolog z Niemiec, zastanawia się nad jej
popularnością. Odnosi się do niej tak:

„…Ostrzeżenie jakie kiedyś powiedział
Carl Friedrich von Weizsäcker (Fizyk i filozlof)… mianowicie, że
społeczeństwo akceptuje ideę pochodzenia kosmosu, która może być
wyjasniona na zasadach wybuchu, ujawnia więcej o samym społeczeństwie
niż o wszechświecie. Pomimo tego, wiele obserwacji poczynionych przez
ostatni 25 lat sprzeciwia się temu modelowi, jest ignorowanych. GDy
fakty i teoria są sobie sprzeczne, jedno z nich musi ustąpić” 6).

Następny krytyk tej teorii, Halton C.
Arp, został przyłączony do grupy pracowników światowej sławy Mount
Wislon Obserwatory w pobliżu Pasadeny w USA, oraz do Las Campanas
Obseratories w Kalifornii. Wyjaśnia przyczyny odrzucenia modelu
Wielkiego Wybuchu w znanym artykule  ‘Der
kontinuierlicher Kosmos’ („The continuous cosmos” 
„Ciągły kosmos”).

„Od starożytności idea wszechświata
zmieniała się bardzo szeroko w zależności od założeń dotyczących
faktycznych obserwacji. Obecna idea Wielkiego Wybuchu jest standardowym
modelem od około 60 lat, lecz w międzyczasie, wzrasta liczba
obserwacji, które negują przypuszczenie, że przesunięcie ku czerwieni
odległych galaktyk może być wyjaśnione przez ruch postępowy’ 7).


Innymi słowy: nawet myśl o tym, że wszechświat rozszerza się jest
atakowana przez niektórych astronomów. Arp kontynuuje swoją krytykę
teorii Wielkiego Wybuchu I nawołuje do jej odrzucenia
Przez naukową społeczność.

‘Moim zdaniem obserwacje mówią zupełnie
innym językiem; wzywają nas do zupełnie innego widzenia wszechświata.
Wierzę, że teoria Wielkiego Wybuchu powinna być zastąpiona, ponieważ
nie jest już więcej wartościową teorią” 8).

Prof. Hans Jörg Fahr z Instytutu
Astrofizyki Uniwersytetu w Bonn, Niemcy, pisze o zgonie tej teorii w
swej książce Der Urknall kommt zu Fall (The Demise of the Big Bang –
Zgon Wielkiego Wybuchu).

‘Wszechświat zaczął się około 20
miliardów lat temu w kosmicznym wybuchu (wielkim wybuchu), do tej pory
rozszerzał się I będzie tak aż do końca czasów…. Brzmi to
przekonująco i jest przyjmowane przez wszystkie współczesne, główne
nurty „naturalnych filozofów”. Lecz powinno być oczywiste, że doktryna,
które jest głoszona głośno niekoniecznie musi być bliska prawdy. Na
polu kosmologii szeroko popierana teoria Wielkiego Wybuchu nie jest
bardziej przekonująca niż inne alternatywne. W rzeczywistości jest
zaskakująco wiele alternatyw” 9).

Dr James Trefil, profesor fizyki na Mason
University, Virginia, akceptuje model WW, lecz przyznaje, że istnieje
stan wyjątkowy jeśli chodzi o fundamentalne aspekty wyjaśniające
dlaczego istnieje wszechświat.

‘Nie powinno być w ogóle galaktyk, a
nawet jeśli one już są to nie powinny być pogrupowane razem w taki
sposób jak są. … i dalej: Problem z wyjaśnieniem istnienia galaktyk
okazał się jednym z najbardziej kolących w kosmologii. Na dobrą sprawę
nie powinno ich być tutaj, a jednak są. Trudno jest przekazać głębokość
frustracji jaki ten fakt wywołuje wśród naukowców” 10).

To bardzo przykre, że wielu chrześcijan,
chce „przeinterpretować” niezawodne Słowo Boże, aby dopasować je do
zawodnej, stworzonej przez człowieka teorii Wielkiego Wybuchu. Takie
idee są ostatecznie wynajdowane, aby przeciwstawić się biblijnym
zapisom, które zdecydowanie stoją przeciw kosmicznej ewolucji trwającej
miliardy lat. Ci, którzy zachęcają do zharmonizowania Wielkiego Wybuchu
z Pismem mogą w naturalny sposób przejść tylko do innych ewolucyjnych
idei, jak „prymitywna ziemi”, stopniowe stygnięcie, śmierć, zmagania
przez miliony lat przed upadkiem człowieka i tak dalej.

Moje przemyślana opinia jest tak, że tak
długo jak długo usiłujemy wyjaśnić wszechświat bez Stworzyciela i bez
odniesienia do biblijnych potwierdzeń przez Niego udzielonych, to
będziemy trwali w zaślepieniu przez serie pomysłowych idei, z których
żadna w najmniejszym stopniu nie przypomina prawdy. 11).

_________________________________________________________________________

1)    
S.W.
Hawking, A Brief History of Time—From the Big Bang to Black Holes,
Bantam Books, New York, U.S.A., p. 13, 1998.

2)    
Ref. 1,
p. 171.

3)    
Ref. 1,
p. 174.

4)    
Ref. 1,
p. 175.

5)    
H.J. Fahr,
Der Urknall kommt zu Fall Kosmologie im Umbruch—Franckh-Kosmos Verlag,
Stuttgart, Germany, 327 pages, 1992. Return to text

6)    
E.P. Fischer
(Ed.), Neue Horizonte 92/93—Ein Forum der
Naturwissenschaften—Piper-Verlag, München, Germany, pp. 112–173, 1993.
Return to text

7)    
Ref. 6,
p. 113.

8)    
Ref. 6,
p. 118.

9)    
Ref. 5,
pp. 9–10.

10)J. Trefil, The Dark Side of
the Universe. Charles Scribner’s Sons, Macmillan Publishing Company,
New York, USA, p. 3 and p. 55, 1988. Return to text

11)p. również R. Grigg, The
mind of God and the big bang, Creation15(4):38–43, 1993. See also A
Snelling, Galaxy-Quasar ‘Connection’ Defies Explanation, CEN Technical
Journal11(3):254–5, 1994.

как продвигать сайт в поисковых системах

SB00 – Wstęp i moje świadectwo

Urodziłem się i wychowałem w rodzinie Południowych Baptystów. Jako małe dziecko, przyjąłem Chrystusa jako mojego Zbawiciela. Dzięki oddanemu nauczycielowi szkółki, wcześnie nauczyłem się kochać Biblię i studiować ją codziennie.

28 kwiecień, 2005

Urodziłem się i wychowałem w rodzinie Południowych Baptystów. Jako małe dziecko, przyjąłem Chrystusa jako mojego Zbawiciela. Dzięki oddanemu nauczycielowi szkółki, wcześnie nauczyłem się kochać Biblię i studiować ją codziennie.Z nienasyconą ciekawością tego, w co wierzą inni, zacząłem w wieku 27 lat (1972 r.) odwiedzać inne kościoły i badać ich doktryny, słuchać różnych programów radiowych, aby dowiedzieć się więcej o Słowie Bożym.

Południowi Baptyści bardzo zdecydowanie promują Dziesięć Przykazań w szkołach i sądach. Nauczają, że dziesięć przykazań jest wiecznym, niezmiennym moralnym prawem Bożym. Gdy spotkałem się z naciskiem Adwentystów Dnia Siódmego na sabat z dziesięciu przykazań, odczułem, że nie mogę pozostać baptystą i nadal zmagać się z zachowywaniem Bożych przykazań.

Zdecydowana prezentacja dziesięciu przykazań przez Adwentystów przyciągnęła mnie do nich. Gdy zostałem (błędnie) przekonany, że tylko starotestamentowe ceremonialne sabaty zostały unieważnione, stało się to podstawową przyczyną tego, że czułem się przymuszony zostać Adwentystą Dnia Siódmego. Później dowiedziałem się, że ich najlepsza ewangelizacyjna strategia to było „zaczepienie” człowieka o sabat, a później nauczyć „reszty” prawd.

Zadziałało to w moim przypadku!

W tym czasie wydawało się, że logika Adwentyzmu Dnia Siódmego przeważyła tą Południowych Baptystów. Moje myślenie było takie:

(1) Skoro dziesięć przykazań jest niezmiennym, wiecznym moralnym prawem Bożym, jak to oba kościoły głoszą, to muszą one być przestrzegane!

(2) Skoro sabat jest częścią dziesięciu przykazań, to nie wolno tego zmieniać, ponieważ Bóg nie zmienia swojego charakteru.

(3) Sabat zniesiony przez Kol 2:16 musiał być tylko ceremonialnym sabatem, a nie siódmym sabatowym dniem z dziesięciu przykazań.

(4) Jeśli to jest prawda, to musze za wszelką cenę zachowywać sabat.

(5) Gdyby to była prawda to wszystkie kościoły, który upierają się przy tym, że dziesięć przykazań nadal pozostaje w mocy również powinny zachowywać sabat.

Pomimo, że byłem przekonany co do sabatu to czułem niepokój jeśli chodzi o inne doktryny. Było kilka ważnych pytań przy który upierałem się, żeby otrzymać pozytywną odpowiedź zanim przystąpię do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

Zapytałem ewangelistę ADS o następujące rzeczy:

(1) Czy adwentyści wierzą, że “tylko Biblia” było podstawą określania ich doktryny?

(2) Czy wierzą w zbawienie z łaski przez wiarę wyłącznie?

(3) Czy wierzą, że ludzie zachowują sabat, “ponieważ” zostali zbawieni, a nie “po to, aby być zbawionymi”?

(4) Czy wierzą, że szczerzy wierzący innych chrześcijańskich wiar będą również zbawiony pomimo, że nie znają lub nie akceptują sabatu?

(5) Czy adwentyście uważają, że pisma Ellen G. White nie są równie natchnione co Biblia?

Później zdałem sobie sprawę z tego, że zostałem świadomie okłamany i zawiedziony przez ewangelistę, któremu ufałem i którego szanowałem. Sposób w jaki mi odpowiedział usatysfakcjonował mnie, lecz te „odpowiedzi” w rzeczywistości nie znaczyły tego, co ja myślałem, że znaczą. Ten ewangelista zapewnił mnie, że odpowiedź na wszystkie moje pytania brzmi „tak”.Gdy spoglądam wstecz ciągle niepokojony jestem faktem, że kościół, który kładzie tak silny nacisk na dziesięć przykazań, może dobrowolnie i konsekwentnie kłamać tym, którzy szczerze szukają Boga, po to, aby ich pozyskać dla siebie.

Ewangelista przedstawił siebie jako zwolennika “wyłącznie biblii”. Pokazał mi nawet oficjalne stwierdzenie dyplomu chrztu, który potwierdzał, że odpowiedź na to pytanie jest „tak”.

Jak już wcześniej stwierdziłem, przyłączyłem się do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego początkowo z tego względu, żeby zachowywać sabat-sobotę. Jeśli chodzi o inne doktryny, myślałem, jeśli główna część chrześcijaństwa tak bardzo myliła się co do sabatu, to, być może, myli się również co do wielu innych doktryn.

W czasie swoich wstępnych badań okazało się, że ostatnia książka „Królestwo Kultów” Martina i Barnhouse’a nie nazwała ADS fałszywym kultem. Odpowiedź adwentystów na książkę Martina, „Pytania o doktryny”, wydawała się być konserwatywna i ewangeliczna. Nawet umniejszała wpływy Ellen G. White w określaniu doktryn.

Do czasu, gdy zorientowałem się, że zostałem zwiedziony, zaangażowałem się w ruchu ewangelizacyjnej „reformy” w ramach tego kościoła, który wkrótce został surowo stłumiony. Wielu wiodących teologów i nauczycieli zostało poddanych dyscyplinie za podjęcie prób zbliżenia się do ewangelików i zyskania większej akceptacji wśród innych denominacji. Nie adwentysta, Australijczyk, Geoffrey Paxton, opublikował książkę: „Wstrząsanie Adwentyzmem”, która z nadzieją przewidywała, że doktryna o „sprawiedliwości z wiary” zreformuje KADS. Tak się nie stało.

Szczere odpowiedzi na moje pytania powinny brzmieć;

(1) “Tylko Biblia” oznacza “Biblia I Ellen G.White”, ponieważ Biblia naucza, że prawdziwy kościół ma proroka, który jest równie natchniony co biblijni prorocy.

(2)“Zbawienie z łaski przez wiarę” nie oznacza “zbawienia z łaski przez wiarę wyłącznie”. W rzeczywistej praktyce zbawienie jest z łaski, lecz otrzymanie zbawienie jest dzięki posłuszeństwu takim rzeczom jak zachowywanie sabatu i unikanie nieczystego jedzenia. Idą znacznie dalej niż wpływy wczesnego etodyzmu w odrzucaniu wytrwałości świętych i wiecznego bezpieczeństwa. Absolutne bezpieczeństwo zbawienia nie jest możliwe dopóki Jezus nie „zamknie księgi” każdej osoby, po jej śmierci. W jednym punkcie, Ellen G. White stwierdza, że ci, którzy będą jedli nieczyste jedzenie, gdy Chrystus wróci, nie zostaną zabrani. Gdy Jezus wróci, aktywni czciciele soboty nie zostaną zbawieni. Dla adwentysty, jej stwierdzenia stanowią ostateczny argument i dalsze badanie sprawy nie może być prowadzone. Inne doktryny takie jak sen duszy i brak stałego miejsca cierpienia, piekła, są podkreślane, lecz brak im wagi czci sobotniej i wstrzymywania się od nieczystego jedzenia.

(3) Zachowywanie soboty jest równie ważne jak nawrócenie. W „Wielkim Boju” najbardziej promowanej książce Ellen G. White (pod wieloma różnymi tytułami) nieustannie podkreśla ona, że sobota jest TEMATEM, wokół którego kręci się cała historia kościoła. W książce naucza się, że wszyscy inni chrześcijanie będą ostatecznie na nich polować i starać się zabić, ponieważ będę odmawiać uznania niedzieli. Mówi się im, żeby gromadzili jedzenie i byli przygotowani na ucieczkę w chwili, gdy zauważą, że rząd Stanów Zjednoczonych wyda wyrok śmierci na tych wszystkich, którzy nie uznają niedzieli. Taka paranoja powoduje, że zachowywanie sabatu jest „uczynkiem” i „koniecznością” do zbawienia. Fantazyjne wyjaśnienia ich teologów nie są w stanie wytłumaczyć tak wyraźnego nauczania Ellen G. White. Zamiast bronić Biblii, spędzają mnóstwo czasu na dyskutowanie jej inspiracji i obronę tej interpretacji.

(4) Kościoły nie-adwentystyczne są „fałszywym Babilonem, nierządnym kościołem”. „Upadek” tych kościołów zaczął się wkrótce po lecie 1844 i nadal jest prawdą to, że one ciągle „upadają”. Dziś ADS zadowoleni z siebie widzą innych chrześcijan jako ignorantów i zwiedzionych. Niedzielni czciciele otrzymają znak bestii i będą straceni, ADS są jedynym prawdziwym kościołem. Wielu adwentystów naucza, że Chrystus nie wróci dopóki kościół ADS nie wyda 144.000 doskonale bezgrzesznych członków, którzy wykażą światu, że Boże Prawo może być w doskonały sposób zachowane.

(5) Ellen G. White jest równie często cytowana, o ile nie częściej, jak Biblia, aby udowodnić ich punkt widzenia. Zdecydowanie przyciśnięci przywódcy ADS przyznają, że ich doktryny nie mogą nie zgadzać się „natchnioną” interpretacją Biblii Ellen G. White, ich prorokini. Nie mogą odejść od tego, co ona wyraźnie napisała na jakiś temat. Jeśli ich teolodzy „pochylają się”, robią to nad jej różnymi stwierdzeniami, a nie nad jej wyraźnym biblijnym nauczaniem. Bez względu na to, co hebrajska, grecka czy ich własna Biblia pokazuje po badaniach, jeśli nie zgadza się to Ellen G. White to znaczy, że nie jest to prawda i musi być odrzucone. Prawdziwa nauka jest bardzo ograniczona.

Osobiście doszedłem do wniosku, że Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jest fałszywym chrześcijańskim kultem. Dwie zasadnicze rzeczy czynią z nich kult.

Po pierwsze: ich doktryna o natchnieniu. Dodali do Biblii pisma Ellen G. White i traktują je jako równie natchnione i godne czci.

Po drugie: wyłączność. Nauczają, że oni są jedynym prawdziwym kościołem i całkowicie pogardzają innymi chrześcijanami, którzy nie zachowują sabatu i będą straceni jeśli Jezus przyjdzie i okaże się, że oni czczą niedzielę. Wyznaczyli komisję, która udzieliła odpowiedzi Martinowi i Barnhouse’owi w późnych latach 60tych, a które później zostały wyśmiane jako nie reprezentujące prawdziwego adwentyzmu. „Pytania o Doktrynę” nie były ponownie drukowane od 1960 roku ani polecane. Od tej pory, Kościół jest kontrolowany przez tych, którzy wynieśli Ellen G. White do poziomu Biblii a prawdziwa, dociekliwa bibilijna nauka została zgaszona.

…………………….

Od 1981 r jestem poza Kościołem ADS. Niemniej ich doktryna nie dojrzała i nie dojrzeje, ze względu na stagnację przywiązaniem do Ellen G. White. Ostatnia wizyta w koledżu adwentystów, który ukończyłem, była dla mnie bardzo zniechęcająca ze względu na panowanie pism Ellen G. White nawet w klasach biblijnych. Ich wersja Biblii, literatura sabatowa dla szkół i wewnętrzna literatura ciągle popiera niemal każdy paragraf cytatami z EGW. Dla mnie, ostatecznie, cofnęli się jeszcze bardziej w stronę kultowej skorupy i oddalili prawdziwego chrześcijaństwa.

Jednak dziś, dzielą wspólnie budynki kościelne i szpitalne ze swymi zaciekłymi wrogami, „fałszywym Babilonem”. Ich duchowni coraz częściej łączą się w stowarzyszeniach duchownych i pretendują do tego, aby być jeszcze jedną częścią ewangelicznej grupy. Wydaje mi się, że grają po obu stronach muru po to, aby nawracać inne kościoły.

Mam nadzieję i modlę się, aby ta książka uratowała wielu moich szczerych, bojących się Boga przyjaciół od strachu i niepewności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego i doprowadziła ich do pewności odpocznienia w prawdziwym Bożym sabacie – sprawiedliwości Jezusa Chrystusa.

Mam nadzieję, że protestanccy ewangeliczni duchowni oraz księża Kościoła Katolickiego zaczną kwestionować duchownych adwentystyczny, którzy chcą być uważani za „normalnych”, a jednak wewnętrznie boją się i odrzucają innych duchownych na spotkaniach dla nich.

aracer.mobi

SB07 – Chrześcijańska wolność, a święte dni

russkellyphd@earthlink.net

Rzym. (B.W-P)
14:5 Kiedy indziej znów ktoś sądzi, że pewne dni są szczególnie ważne, a dla drugiego wszystkie dni są jednakowe. Jeden i drugi może zostać przy swoim, byleby obaj byli przekonani o słuszności własnego sądu.

O ile wielu twierdzi, że święte dni zostały zniesione, wraz z sabatem dnia siódmego, ADS unieważniają Rzym 14:5 twierdząc, że jest to jeszcze jedno odniesienie dotyczące tylko ceremonialnych świętych dni.

Sabat dnia siódmego, twierdzą, nie może być włączony do tego tekstu, ponieważ nie „podlegał on negocjacjom” jako jedna z wiecznych moralnych zasad ustanowiona przez Boga i zapisana w dziesięciu przykazaniach. Z jednej strony żydowscy chrześcijanie mieli ogromny problem z natychmiastową rezygnacją ze wielowiekowej tradycji przestrzegania Zakonu Mojżeszowego, oddawania czci w Świątyni i zachowywania sabatu. Z drugiej, Paweł nigdzie nie nauczał chrześcijan pochodzących z pogan, aby zachowywali Zakon, oddawali cześć w Świątyni, czy przestrzegali sabatu. Dla Pawła doktryna o chrześcijańskiej wolności obejmowała święte dni, czy to sobotę, czy niedzielę, Wielkanoc, czy Boże Narodzenie! Rozdziały 8 i 9 z 1 Listu do Koryntian wyjaśniają „wolność” i „swobodę” wierzącego w Chrystusa. Doktryna o wolności chrześcijańskiej jest ważna w odniesieniu do „świętych dni” takich jak sabat siódmego dnia czy niedziela. Ta wolność dotyka różnic między Zakonem Mojżeszowy, a „Zakonem Chrystusowym”. Owa dyskusja tego tematu z Pierwszego Listu do Koryntian odnosi się również do stwierdzenia Pawła z Rzym 8:2, gdzie napisał:

Rzym.
8:2 Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolnił cię od zakonu grzechu i śmierci.

Ci, którzy nie rozumieją koncepcji chrześcijańskiej wolności łatwo się gorszą.

1 Kor.
8:9 Baczcie jednak, aby ta wolność wasza nie stała się zgorszeniem dla słabych.

9:22 Dla słabych stałem się słabym, aby słabych pozyskać; dla wszystkich stałem się wszystkim, żeby tak czy owak niektórych zbawić.

Jednym z przykładów „wolności w działaniu” jest żywność ofiarowana bałwanom. Ponieważ Paweł wiedział, że „bałwan jest niczym” (1 Kor. 8:4) nie gorszyło go jedzenie tego, co zostało ofiarowane bałwanom.

1Kor.
8:7 Lecz nie wszyscy mają właściwe poznanie; niektórzy bowiem, przyzwyczajeni dotąd do bałwochwalstwa, spożywają mięso jako składane w ofierze bałwanom i sumienie ich z natury słabe, kala się.

Zatem, aby nie gorszyć gorzej poinformowanych chrześcijan Paweł odmawiał jedzenia w obecności nowych wierzących, którzy kiedyś byli czcicielami pogańskich bożków, tego, co ofiarowane bałwanom (8:10-13).

Drugim przykładem Pawłowej „wolności w działaniu” jest przyjmowanie zapłaty za głoszenie. O ile on sam był „wolny” do tego, aby przyjmować pomoc dla swej służby, to również był wolny w tym, aby nie przyjmować finansowej asysty (1 Kor. 9:1-14). Jeśli to nie gorszyło innych Paweł żył w swej „wolności” i nie przyjmował pensji ani żadnej innej pomocy finansowej przez większość czasu od większości kościołów (Dz. 20:33-35). Ta „wolność” czy „swoboda” pozwalała mu na to, że głosił ewangelię w pełni i bez przeszkód (1Kor 9:15-19).

1 Kor.
9:19 Będąc wolnym wobec wszystkich, oddałem się w niewolę wszystkim, abym jak najwięcej ludzi pozyskał.

9:20 I stałem się dla Żydów jako Żyd, aby Żydów pozyskać; dla tych, którzy są pod zakonem, jakobym był pod zakonem, chociaż sam pod zakonem nie jestem, aby tych, którzy są pod zakonem, pozyskać.

9:21 Dla tych, którzy są bez zakonu, jakobym był bez zakonu, chociaż nie jestem bez zakonu Bożego, lecz pod zakonem Chrystusowym, aby pozyskać tych, którzy są bez zakonu.
9:22 Dla słabych stałem się słabym, aby słabych pozyskać; dla wszystkich stałem się wszystkim, żeby tak czy owak niektórych zbawić.
9:23 A czynię to wszystko dla ewangelii, aby uczestniczyć w jej zwiastowaniu.

Trzeci przykład „wolności w działaniu” dotyczy świętych dni. Po pierwsze, tylko z Żydami Paweł działał jak Żyd, zachowując Zakon Mojżeszowy, wraz z zasadami jedzenia, ofiar świątynnych i dni sabatowych, i to wyjaśnia dlaczego wchodził do synagog w sabaty i starał się wyjaśnić tym, którzy tam byli ewangelię Jezusa Chrystusa (9:20). Następnie widzimy, że tylko z wierzącymi z pogan Paweł działał tak, jakby był jednym z nich nie zgadzając się na jedzenie żywności składanej w ofierze bałwanom i ignorując święte dni (9:21). Ostatecznie, gdy Paweł był w towarzystwie obu grup wierzących, bardzo uważał na to, aby nie zgorszyć ani jednych, ani drugich, aby mógł ich poprowadzić do poznania ewangelii (9:22). Wszystko, co Paweł robił było nacechowane troską o „ewangelię” (8:13; 9:23).

Gal.
5:22 Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
5:23 łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu.

Dopóki Pawłowa „wolność” w Chrystusie nie gorszyła tych, których starał się zdobyć, to nie było tu mowy o moralnym kodzie, czy zasadach prawa przeciwnych temu. O ile te rzeczy, które robił Paweł mogłyby wywołać oskarżenie go o „hipokryzję”, lub „dwulicowość”, jego działania były całkowicie pochodną „owoców Ducha”. Pawła wolność w Chrystusie sięga również do dni oddawania czci. Jak widzieliśmy w Księdze Dziejów, Paweł mógł przebywać z Żydami w dzień sabatu i był w tym wolny, mógł również być z poganami w każdy inny dzień i nadal być wolnym.

Paweł miał ewangeliczny „przywilej”, „prawo” czy „wolność” do wybrania DOWOLNEGO dnia tygodnia na oddawanie czci i mieć wolność, aby uważać każdy dzień za jednakowo ważny. Niemniej zgodnie z tym co napisał w Rzym 14:5 miał nadzieję, że każdy dogłębnie zbada temat i będzie „w pełni przekonany” osobiście.

Istotą jest to, że pod Nowym Przymierzem nie ma absolutnie żadnej szczególnej wagi danej jakimkolwiek świętym dniom! – czy to sobocie czy niedzieli! – awyłącznie Osobie Jezusa Chrystusa! „W Chrystusie” wierzący jest doskonały we wszystko, czego Bóg wymaga do zbawienia – zarówno usprawiedliwienia jak i uświęcenia (1 Kor. 1:30, Kol 2:10). Wierzący ma doskonałe odpocznienie w Nim przez cały dzień, każdego dnia (Hebr. 4:3).

Wielu chrześcijan wierzy, że na liście dziesięciu przykazań niedziele zastąpiła sobotę jako nowy święty dzień, który Bóg nakazał wszystkim chrześcijanom przestrzegać. Zarówno sobotni jaki niedzielni sabatarianie nauczają, że Kalwaria usunęła tylko żydowskie i ceremonialne aspekty Zakonu, lecz nie dziesięć przykazań. Takie myślenie doprowadziło mnie do ADS wiele lat temu. Odważnie zaoferowali 5000$ każdemu, kto znajdzie tekst pokazujący, że Bóg nakazał „zamianę” soboty na niedzielę. Nigdy nikt tych pieniędzy nie odebrał, ponieważ taki tekst nie istnieje!

W rzeczywistości Nowe Przymierze nie poleca wierzącym „pamiętać” jakiegokolwiek „dnia”, który mieliby zachowywać jako święty! ADS mają poważny problem ze zdefiniowniem słowa „Zakon” („prawo”). Ich wąska definicja “zakonu” jako “dziesięciu przykazań” jest niebiblijna. Zakon był niepodzielną całością, Starym Przymierzem, przeznaczonym wyłącznie dla narodu izraelskiego. Jest to wyraźnie stwierdzone wielokrotnie w ST. Albo CAŁY ZAKON jest nadal ważny – wszyskie jego przepisy, ustawy i zarządzenia – albo żaden z nich (Mat. 5:17-18). Przykład podany przez Jezusa w Mat 5:20-48 obejmuje trzy dziedziny Prawa Mojżeszowego. Pojawia się poważny problem, gdy ktoś usiłuje cytować wersy 5:17-19 i ograniczyć ich zakres do dzisięciu przykazań po to, aby utrzymać sabat.

Wierzący, którzy uznają zastępczą śmierć Chrystusa, jego pogrzeb, zmartwychwstanie i wstąpienie do nieba są faktycznie martwi dla całego Zakonu (Jn 1Jn 1:7; Rzm. 6:14; 7:4, 6; 8:2-3; 2 Kor. 3:6-11; Gal. 3:19, 23-25; 5:18; Heb. 8:13).

Ta część Bożego Prawa, która jest wieczna i moralna jest obecnie wpisana w serce wierzącego a do posłuszeństwa zachęca Ducha Święty zamieszkujący w nim. Chrześcijanie są posłuszni Bogu, ze względu na „zakon Chrystusowy” (Rzym 8:2), „zakon miłości”(Rzym.10:10; Gal 5:14), „zakon wiary” (Rzym 3:27; Gal 5:22-25) czy „królewskie przykazanie” (Jk 2:8).

O ile tylko moralne części Bożego charakteru są powtórzone w warunkach Nowego Przymierza, nie powtarzają się żadne szczególne święte dni. Nie ma przykazania, aby zmienić sobotę na niedzielę; jest tylko przekonanie, że przykazania sabatowe zostało zakończone, ponieważ chrześcijanin nie jest już pod zakonem. Oznacza to, że ani sobota, ani niedziele nie są przykazanymi świętymi dniami! Pomimo, że większość wierzących dobrowolnie wybiera gromadzenie się na wspólne uwielbienie w niedziele czy środy, każdy dzień jest jednakowo właściwy.

O ile więc ADS mają rację wskazując, że NT nie zwiera żadnego tekstu zmieniającego sabat na niedzielę, nie zawiera on również żadnego tekstu utrzymującego sobotę, a jest wręcz przeciwnie jak czytamy w Dz. 15:5-11; Rzym 14:5, Kol 2:16 i Gal 4:9-11.

Niedziele nie spełnia zastępczej roli w dziesięciu przykazaniach. Inaczej, wprowadzało by to koniecznie wierzącego ponownie pod ostre ograniczenia sabatu Starego Przymierza obejmując karę śmierci za przekroczenie. Aby zejść się na czas zbiorowego oddawania czci pierwsi chrześcijanie wybrali niedzielę. Większość wierzy, że robią tak przez wzgląd na cześć dla zmartwychwstania Chrystusa. 1 Kor. 16:2 nie nakazuje przestrzegania niedzieli.

1 Kor.
16:2 Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę.

Kontekstem jest tutaj 16:1

16:1 A co do składki na świętych, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji.

Paweł zbierał żywność, aby ulżyć głodującym w Judei. Wierzącym przykazano nie cześć, lecz fizyczną pracę w niedzielę. Powiedziano im, aby „składki wnoszono nie dopiero jak przyjdę”. Oznacza to noszenie żywności do magazynów po to, aby uniknąć opóźniania wyjazdu Pawła. Tekst nie zajmuje się ofiarami na rzeczy kościelnych wypłat i budynków! Zbiorowe oddawanie czci nie jest nawet wymienione. Święte dni ograniczają jedność i wolność chrześcijan!

Jak czytamy w Ef. 2:10-17: „zakon przykazań i przepisów” był „stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni”, która uniemożliwiała Izraelowi braterstwo z innymi narodami. Tygodniowe i sezonowe sabatowe dni świąteczne były tymi zarządzeniami, które w szczególny sposób oddzielały Izraela od pogan. Chrześcijanie nawróceni z faryzeuszy chcieli wymusić te święte dni na nawróconych poganach, jednak Bóg zdecydował inaczej: On postanowił usunąć święte dni (Dz. 15:5-11, 24).

Gal
4:9 teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej, kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemuż znowu zawracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie?
4:10 Zachowujecie dni i miesiące, i pory roku, i lata!
4:11 Boję się, że może nadaremnie mozoliłem się nad wami.

Kol
2:16 Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu.

2:17 Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.

Powrót do wzoru przykazanych świętych dni niszczy chrześcijańską wolność i umieszcza na powrót chrześcijan pod legalistycznym podejściem do uświęcenia. Jak to szczegółowo pokazano w innym rozdziale, sekwencja Gal 4:9-11 i Kol 2:16, 17 przechodzi od sabatów tygodniowych do sezonowych i rocznych i musi obejmować tygodniowy dzień sabatowy Domaganie się „świętych dni” nie ma miejsca w NT, ponieważ odciąga to uwagę od Chrystusa, tego który jest świętym „wszystko we wszystkim”. Każda obietnica, która była znaczone dniem świętym znalazła obecnie swoje „tak” w Chrystusie (2 Kor. 1:20). Niedziela jest dniem, który sami chrześcijanie dobrowolnie wybrali, aby gromadzić się na uwielbienie i oddawanie czci. Właściwie rozumiana niedziela NIE zastępuje dnia sabatowego z dziesięciu przykazań. Biblijny Słownik Unger’a (Moody Press) stwierdza pod hasłem „dzień Pański”:

„jest zaledwie usprawiedliwione próbowanie legalistycznego zachowywania go przez niezbawionych ludzi”. Unger cytuje innego teologa: „Ludzie nie mają usprawiedliwienia, aby wracać z powrotem do zasad przeznaczonych na potrzeby sabatu po to, aby zapewnić czas na zachowywanie Dnia Pańskiego”. Następnie mówi, że każdy dzień powinien być przedłużeniem Dnia Pańskiego.

Pawła „bojaźń” z Gal 4:11 przed kładzeniem nacisku na święte dni i święta ma zastosowanie również do chrześcijańskiego upierania się przy Niedzieli, Wielkanocy czy Bożym Narodzeniu. Podobnie jak sabatarianie, zbyt wielu czuje, że wypełniają swój obowiązek wobec Boga, gdy przestrzegają „świętych dni”.

aracer

SB06 – Sabat w Dziejach Apostolskich

Russell Kelly Earl
Sabatarianie często wskazują na księgę dziejów jako na dowód tego, że Paweł i pierwszy kościół wiernie kontynuowali przestrzeganie sabatu z Zakonu Mojżeszowego. Poniżej przyjrzymy się wszystkim sabatowym tekstom jakie znajdują się w Księdze Dziejów Apostolskich.

PIERWSZE PODRÓŻ MISYJNA:

CYPR: 13:4-12
13:5 a gdy przybyli do Salaminy, zwiastowali Słowo Boże w synagogach żydowskich; mieli też z sobą i Jana jako pomocnika.

W całej K.Dziejów Apostolskich widzimy, że Paweł wszędzie, gdzie tylko było to możliwe zaczynał swoje posługiwanie od głoszenia w synagogach. Robił tak ponieważ jako Żyd miał wolny wstęp do usługiwania. Tak jak to jego postępowanie nie dowodzi, że przestrzegał sabatu tak też nie powinno to być używane jako dowód na to, że odczuwał potrzebę czczenia sabatu. Konferencje kościoła z 15 i 21 rozdziału powinny dowodzić ponad wszelkie wątpliwości, że ani Paweł ani żydowski kościół w Jerozolimie nie chcieli umieścić chrześcijan pochodzenia pogańskiego pod jakimkolwiek obowiązkiem Zakonu.

ANTIOCHIA PIZDYJSKA 13:13-51 13:14 A oni z Perge powędrowali dalej i dotarli do Antiochii Pizydyjskiej. A w dzień sabatu weszli do synagogi i usiedli.
13:15 Po odczytaniu ustępów z zakonu i proroków, zwrócili się do nich przełożeni synagogi, mówiąc: Mężowie bracia, jeżeli macie coś do powiedzenia ku zbudowaniu ludu, mówcie.
13:16 Powstał więc Paweł, skinął ręką i rzekł: Mężowie izraelscy i wy, którzy się Boga boicie, posłuchajcie!

Ponownie widzimy, że podstawową przyczyną tego, że Paweł poszedł do synagogi w dzień sabatu w Antiochii Pizdyjskiej był fakt, że jako Żyd miał otwarte drzwi do zwiastowania w żydowskiej synagodze. Zbór składał się zarówno z Żydów jak i pogan „bojących się Boga”.

13:39 i że w nim każdy, kto wierzy, bywa usprawiedliwiony w tym wszystkim, w czym nie mogliście być usprawiedliwieni przez zakon Mojżesza.

To jest bardzo silny argument za tym, że Paweł nie oddawał Bogu czci w sobotę, ponieważ uważał, że Mojżeszowe Prawo ciągle jest w mocy. W rzeczywistości w rozdziałach 15 i 21 żydowscy przywódcy poszli na kompromis rozłamu, gdy nakazali, aby chrześcijanie żydowscy byli nadal zobligowani do przestrzegania wszystkich przepisów Zakonu Mojżeszowego, lecz chrześcijanie z pogan nie.

13:42 A gdy opuszczali synagogę, prosili ich, aby w następny sabat opowiedzieli im znowu o tych sprawach.

To „ludzie”, a nie przywódcy tej synagogi, zaprosili Pawła do powrotu do ich synagogi w następny sabat, aby ponownie wspólnie spędzić czas. ADS utrzymują, że to dowodzi jakoby Paweł ciągle czuł się zobowiązany do oddawania czci w sobotę, ponieważ nie zmienił tego dnia na niedzielę. Niemniej Paweł zaznacza w 1 Liście do Koryntian 9:20-22 oraz Rzym 14:6, że nie miał on przekonania do żadnego z tych dni – ani soboty, ani niedziel!

13:43 Kiedy zaś zgromadzeni w synagodze się rozeszli, poszło wielu Żydów i nabożnych prozelitów za Pawłem i Barnabą, którzy z nimi rozmawiali i nakłaniali ich, aby trwali w łasce Bożej.
13:44 A w następny sabat zebrało się prawie całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego.

Jest to ulubiony fragment ADS używany do tego, aby dowieść, że Paweł czcił sabat. W rzeczywistości, Paweł nie pokazuje jakiejkolwiek preferencji, on szedł tam, gdzie byli ludzie i „wtedy” gdy można ich było znaleźć. Dla czczących niedzielę, którzy nauczają, że robią tak, ponieważ niedziele zastąpiła sabat, argumenty ADS nie mają wielkiego znaczenia. Paweł po prostu uhonorował życzenie ludzi. Pamiętajmy o tym, że „trwanie w łasce Bożej” nie nakazywało pogańskim chrześcijanom zachowywania Zakonu Mojżeszowego (Dz. 15:19-29 oraz Dz. 21:19-21).

13:46 Wtedy Paweł i Barnaba odpowiedzieli odważnie i rzekli: Wam to najpierw miało być opowiadane Słowo Boże, skoro jednak je odrzucacie i uważacie się za niegodnych życia wiecznego, przeto zwracamy się do pogan.

Aż do tej chwili Paweł miał nadzieję na powodzenie ewangelii wśród Żydów i bojących się Boga pogan, którzy byli w synagodze. Później napisał do Rzymian

1:16 Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka,

Niemniej po tych słowach Paweł zdecydowanie opuścił synagogę i skupił się przede wszystkim na poganach z Antiochii Pizdyjskiej. Natchniony tekst nie wspomina nic o sabacie, gdy tylko jego działalność zaczęła się wśród pogan.

IKONIUM, LISTRA oraz DERBE: 14:1-23 14:1 A w Ikonium weszli również do synagogi żydowskiej i przemawiali tak, iż uwierzyło wielkie mnóstwo Żydów i Greków.
Po tym wersecie czytamy, że Żydzi z Antiochii Pizdyjskiej zaczęli ścigać Pawła, aby uniemożliwić mu korzystanie z synagog w sabaty.

PIERWSZY SOBÓR KOŚCIOŁA W JEROZOLIMIE: DZIEJE 15

15:1 A pewni ludzie, którzy przybyli z Judei, nauczali braci: Jeśli nie zostaliście obrzezani według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni.

15:2 [Problem zostaje przedstawiony apostołom i starszym w Jerozolimie]

15:5 Lecz niektórzy ze stronnictwa faryzeuszów, którzy uwierzyli, powstali, mówiąc: Trzeba ich obrzezać i nakazać im, żeby przestrzegali zakonu Mojżeszowego.

Jest to ogromnie ważny fragment dotyczący zarówno Prawa Mojżeszowego jak i sabatu. Chrześcijańscy Żydzi faryzeusze, nie Paweł, upierali się, że pogańscy wierzący muszą przestrzegać Zakonu Mojżeszowego. Zauważ, że ich definicją „Zakonu” nie była ograniczona do dziesięciu przykazań. Skoro faryzeusze podkreślali znaczenie zarówno obrzezania jak i zachowywania sabatu to takie stwierdzenie musi zawierać również żądanie, aby nawróceni z pogan również zachowywali sabat!

15:6 Zgromadzili się więc apostołowie i starsi, aby tę sprawę rozważyć.
15:7 A gdy to już długo rozpatrywano, …..

Ta konferencja odbywała się około 20 lat po Kalwarii i problem z zachowywaniem przez pogan Prawa Mojżeszowego ciągle był gorąco dyskutowany. Wyraźnie widać z natury tej konferencji, że nawróceni poganie nie byli zmuszani do zachowywania sabatu.

15:10 [Piotr rzekł] Przeto teraz, dlaczego wyzywacie Boga, wkładając na kark uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my nie mogliśmy unieść?

Cały zakon podlegał dyskusji, a w szczególności ulubione tematy faryzeuszy – obrzezanie i sabat.

15:19 [Słowa Jakuba, lidera] Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga,
15:20 ale polecić im, żeby się wstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bałwany, od nierządu, od tego, co zadławione, i od krwi.
15:21 Mojżesz bowiem od dawien dawna ma po miastach takich, którzy go opowiadają, gdyż czyta się go w synagogach w każdy sabat.

Zauważ, że w 20 wersecie nie został nałożony na nawróconych pogan obowiązek przestrzegania sabatu!! Ani obrzezania!! Zatem nie mogli oni wchodzić w sabaty do synagog, aby oddawać Bogu cześć, jak to widzimy w przypadku żydowskich wierzących w 21 rozdziale Dziejów. Jaki sens ma 21 werset? Jeśli pogańscy chrześcijanie dobrowolnie poddali się obrzezaniu i stali się pełnymi Żydami to mogli to robić wraz z nimi w sabaty, jako prozelici.

DRUGA PODRÓŻ MISYJNA DERBE, LISTRA, IKONIUM 16:1-10 16:4 A gdy przechodzili przez miasta, przekazywali im postanowienia powzięte przez apostołów i starszych w Jerozolimie, aby je zachowywali.

16:5 Zbory zaś utwierdzały się w wierze i z każdym dniem rosły w liczbę.

Paweł przekazał kopie listu napisanego przez Jakuba i kościół w Jerozolimie stwierdzający, że chrześcijanie z pogan nie są zobowiązani do przestrzegania jakichkolwiek Praw Mojżeszowych. Kościół „rósł w liczbę z każdym dniem”, ponieważ ewangelia była zwiastowana „codziennie”. Skoro listy (dekrety) z Jerozolimy nie zwolniły nawróconych Żydów od zachowywania Zakonu, musimy dojść do wniosku, że w tym momencie historii, wielu żydowskich chrześcijan nadal zachowywało sabat. Dla nich zmiana z soboty na niedzielę zajęła wiele lat – co najmniej do czasu pojawienia się krążącego wyjaśnienia ap. Pawła statusu Zakonu w Listach do Rzymian i Galacjan

FILIPIA MACEDOŃSKA : 16:11-40

16:13 A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły.

Widocznie w Filipii nie było żydowskiej synagogi i Paweł ponownie wybrał sabat, ponieważ wiedział o tym, że Żydzi zbiorą się gdzieś tego dnia na modlitwę.

16:17 Ta [dziewczyna z duchem wieszczym], idąc za Pawłem i za nami, wołała mówiąc: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego i zwiastują wam drogę zbawienia.

16:18 A to czyniła przez wiele dni. …

Zwróć uwagę na zwrot „przez wiele dni”. Paweł głosił i oddawał cześć każdego dnia.

TESALONIKA: 17:1-9
17:1 A gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska.
17:2 Paweł zaś, według zwyczaju swego, poszedł do nich i przez trzy sabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism,

Ponownie widzimy, że Paweł poszedł tam „gdzie” była publiczność i „wtedy” gdy się zbierali ludzie, ponieważ, jako Żyd, miał otwarte zaproszenie, aby przemawiać. To nie dowodzi, aby Paweł szedł do żydowskiej synagogi, aby oddawać cześć w sobotę, ponieważ uważał, że to był właściwy na to dzień.

BEREA: 17:10-13

17:10 Bracia zaś wyprawili zaraz w nocy Pawła i Sylasa do Berei; ci, gdy tam przybyli, udali się do synagogi Żydów,

17:11 …..przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają.

Nadal widzimy ten sam wzór postępowania Pawła. Po przybyciu do Berei, najpierw udał się do żydowskiej synagogi, gdzie miał otwarte drzwi do głoszenia. Niemniej jednak, jego głoszenie i nauczanie odbywało się „codziennie”, ponieważ bereiczycy „badali Pisma codziennie”, gdy Paweł codziennie przedstawiał im argumenty.

ATENY: 17:14-34
17:17 Rozprawiał więc w synagodze z Żydami i z pobożnymi, a na rynku każdego dnia z tymi, którzy się tam przypadkiem znaleźli.

Będąc konsekwentny w swoich przekonaniach wyrażonych w 1 Kor. 9:20-22, Paweł oddawał cześć Bogu wraz z Żydami w synagodze w sabaty i bywał z poganami na rynku każdego dnia tygodnia.

KORYNT: 18:1-18

18:4 A w każdy sabat rozprawiał w synagodze i starał się przekonać zarówno Żydów, jak i Greków.

Później (wers 7) Paweł opuścił synagogę i głosił w domu Korneliusza, gdzie wielu uwierzyło i zostali oni ochrzczeni (w. 8). Paweł pozostał w Koryncie przez osiem miesięcy (w. 11).

EFEZ 18:19-23

18:19 I przybyli do Efezu; tu pozostawił ich, sam zaś udał się do synagogi i rozprawiał z Żydami.

TRZECIA PODRÓŻ MISYJNA : 18:23–1

GALACJA I FRYGIA: 18:23

EFEZ 18:23-28
APOLLOS W EFEZIE

18:26 Ten to [Apollos ]począł mówić śmiało w synagodze. A gdy go Pryscylla i Akwila usłyszeli, zajęli się nim i wyłożyli mu dokładniej drogę Bożą.

Apollos używał tej samej taktyki co Paweł, gdy korzystał z okazji otwartej kazalnicy w sabat synagodze.

EFEZ: 19
19:8 Odtąd przez okres trzech miesięcy chodził [Paweł] do synagogi, prowadząc śmiałe rozmowy i przekonując o Królestwie Bożym.

19:9 A gdy niektórzy nie dali się przekonać i trwali w uporze, mówiąc źle wobec ludu o drodze Pańskiej, zerwał z nimi, odłączył uczniów i począł codziennie nauczać w szkole Tyranosa.

Gdy Paweł przybył do Efezu po raz pierwszy, znalazł tam uczniów Apollosa, którzy nie znali Chrystusa i Zielonych Świąt. Pozwolono im przez trzy miesiące głosić w synagodze w sabaty, zanim zostali wyrzuceni. Potem Paweł głosił „codziennie” poza synagogą.

MACEDONIA , GRECJA I POWRÓT DO JEROZOLIMY – 20

DRUGA KONFERENCJA KOŚCIOŁA W JEROZOLIMIE – 21

21:20 A oni [kościół w Jerozolimie], gdy to usłyszeli, chwalili Boga i powiedzieli mu: Widzisz, bracie, ile to jest tysięcy Żydów, którzy uwierzyli, a wszyscy gorliwie trzymają się zakonu;

21:21 o tobie jednak powiedziano im, że wszystkich Żydów, którzy żyją między poganami, nauczasz odstępstwa od Mojżesza, mówiąc, żeby nie obrzezywali dzieci ani też nie zachowywali zwyczajów.

Zauważ, że tysiące żydowskich chrześcijan wokół Jerozolimy ciągle zachowywało CAŁE Prawo Mojżeszowe, wraz z obrzezaniem i zachowywaniem sabatu. Jednak to ci żydowscy chrześcijanie oskarżyli Pawła o to, że nie wymaga tego samego od nawróconych pogan. Czy słusznie, czy nie, przeciwnicy Pawła myśleli, że on nie oczekuje ani od Żydów, ani od pogan przestrzegania sabatu, ulubionej doktryny faryzeuszy. Dz. 21:24

21:24 weź ich, poddaj się wraz z nimi oczyszczeniu i pokryj za nich koszty, aby mogli ostrzyc głowy; wtedy wszyscy poznają, że to, co im o tobie powiedziano, nie odpowiada prawdzie, lecz że i ty sam przestrzegasz zakonu.

Ten werset pokazuje z absolutną jasnością fakt, że chrześcijanie z Żydów ciągle przestrzegali obrzezania, ciągle oddawali cześć w Świątyni i ciągle zachowywali sabat zgodnie z Mojżeszowym Prawem.

21:25 Co się zaś tyczy pogan, którzy uwierzyli, wysłaliśmy na piśmie nasze zalecenie, aby się wystrzegali rzeczy ofiarowanych bałwanom i krwi, i tego, co zadławione, i nierządu.

Kompromisowa decyzja jerozolimskiego kościoła, której zapis znajdujemy w rozdziałach 15 i 21 powinny być wystarczającym dowodem na to, że od chrześcijan z pogan NIE wymagano ani NIE oczekiwano zachowywania sabatu. Powtórzmy słowa Piotr z tej konferencji:

15:10 Przeto teraz, dlaczego wyzywacie Boga, wkładając na kark uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my nie mogliśmy unieść?

I Jakuba, przywódcy, który ogłosił:

15:19 Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga,

….

15:24 Ponieważ usłyszeliśmy, że niektórzy spośród nas zaniepokoili was naukami i wzburzyli dusze wasze [mówiąc, że musicie być obrzezani i zachowywać Zakon], bez naszego upoważnienia,

ADS, którzy ignorują powyższy tekst i upierają się przy tym, że sabat nie był tutaj tematem dyskusji ignorują również dwa nauczania faryzeuszy o zachowaniu przestrzegania – obrzezania i sabatu.

SB07 – Chrześcijańska wolność, a święte dni

topodin.com