Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_05.12.2016

Hurynowicz_rozwazania
Mt 11:25-26
W TYM CZASIE ODEZWAŁ SIĘ JEZUS I RZEKŁ: WYSŁAWIAM CIĘ OJCZE, PANIE NIEBA I ZIEMI, ŻE ZAKRYŁEŚ TE RZECZY PRZED MĄDRYMI I ROZTROPNYMI A OBJAWIŁEŚ JE PROSTACZKOM. ZAPRAWDĘ OJCZE, BO TAK SIĘ TOBIE UPODOBAŁO.

Dlaczego niektórzy przyjmują Ewangelię a inni nie? Boża suwerenność w tej kwestii jest wielką tajemnicą dlatego my nie możemy jej zgłębić. Tym co wynika z Pisma Świętego jest praktyczna prawda, którą należy mieć zawsze w pamięci, że ci przed którymi Ewangelia została zakryta, są zwykle „mądrzy i roztropni we własnych oczach”. Ci, którym Ewangelia została objawiona są zwykle pokorni i gotowi, by się uczyć. Powinniśmy się strzec każdego rodzaju dumy, dumy naszego intelektu, bogactwa, własnej dobroci, własnych zasług. Nic tak łatwo nie zagradza człowiekowi przystępu do nieba i nie przeszkadza mu w zobaczeniu Chrystusa, jak duma. Dopóki sądzimy, że kimś jesteśmy, nie będziemy zbawieni. Modlę się o pokorę. Staram się poznać samego siebie i znaleźć swoje miejsce w oczach świętego Boga. Początkiem drogi do nieba jest poczucie, że jesteśmy na drodze do piekła i że chcemy, by Duch Święty nas pouczył. Jednym z pierwszych kroków w zbawiennej wierze jest możność powiedzenia wraz z Saulem: „Panie, co chcesz abym uczynił„.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_03.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

1J 4:5
ONI SĄ ZE ŚWIATA; DLATEGO MÓWIĄ, JAK ŚWIAT MÓWI, I ŚWIAT ICH SŁUCHA

Fałszywi nauczyciele przywiązani są do świata, który przemija. Wywodzą się ze świata, podobnie jak ci, którzy ich słuchają. Dlatego wiele ich herezji mówi o budowaniu nowego porządku świata, tworzeniu nowej władzy czy też jakiegoś nowego systemu, na czele którego ma stać ich przywódca jako Mesjasz. Fałszywi prorocy i ich sekty przyciągają zwłaszcza tych, którzy buntują się przeciwko Bogu. Łączą ich te same pragnienia. Zwykle udaje im się zyskać posłuch. Zawsze gdy polityczni czy też religijni „prorocy” opiewać będą chwałę człowieka i obiecywać spełnienie ludzkich pragnień nieważne, za jaką cenę i jakimi środkami, ludzie będą przyklaskiwać ich pomysłom.Chcemy, aby zapewniano nas, że tak naprawdę wszystko jest z nami w porządku i że wszystkie teorie na temat grzechu, sądu czy też odpowiedzialności wobec Boga są przestarzałe i niepotrzebne. Jest coś atrakcyjnego w przekłamywaniu etyki chrześcijańskiej Ewangelii, w zamienianiu idei całkowitego oddania się Jezusowi Chrystusowi na naśladowanie Jego wspaniałego przykładu czy też życzeniową politykę nagabywania Boga o pomoc w tych dziedzinach naszego życia, które wymagają w danej chwili retuszu. Wszystkim tym rządzi świat i przemożna chęć uczynienia go jeszcze wygodniejszym miejscem dla coraz lepszej zabawy w życia. Świat nie ma nic do powiedzenia na temat wieczności. Gdzie moc, którą mógłby trwale przemienić ludzkie życie? Gdzie ponadczasowy sens, który wykraczałby poza grób?
Pozdrawiam i życzę błogosławionego czasu.

Codzienne rozważania_02.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 3:11-12
JA WAS CHRZCZĘ WODĄ, KU UPAMIĘTANIU, ALE TEN, KTÓRY PO MNIE IDZIE, JEST MOCNIEJSZY NIŻ JA; JEMU NIE JESTEM GODZIEŃ SANDAŁÓW NOSIĆ; ON WAS CHRZCIĆ BĘDZIE DUCHEM ŚWIĘTYM I OGNIEM. W RĘKU JEGO JEST WIEJADŁO, BY OCZYŚCIĆ KLEPISKO SWOJE, I ZBIERZE PSZENICĘ SWOJĄ DO SPICHLERZA, LECZ PLEWY SPALI W OGNIU NIEUGASZONYM.

Są to poważne słowa Jana Chrzciciela. Mówił odważnie i otwarcie do przywódców religijnych, którzy byli hipokrytami. Wyraźnie przedstawiał im, że chrzci wodą ku upamiętaniu. Jan głosił ważniejsze poselstwo niż chrzest. Mówił, że Ten, który idzie za nim jest mocniejszy od niego i nie jest godny jemu nosić sandały, głosił, że On będzie chrzcił Duchem Świętym. Jan dodaje też, że Pan Jezus będzie też chrzcił ogniem. Te słowa się jeszcze nie wypełniły, ale jest równie pewne, że to nastąpi, tak jak chrzest Duchem. Stanie się to wtedy, gdy Pan Jezus objawi się z nieba wraz ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu płomienistym i będzie wymierzał karę tym, którzy nie znają Boga oraz tym, którzy nie znają Boga oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii naszego Pana Jezusa Chrystusa. Słowa Jana wypełnione będą dokładnie.
Życzę błogosławionego i ciepłego dnia.

Codzienne rozważania_01.12.2016

Hurynowicz_rozwazania
Mt 12:14
A FARYZEUSZE WYSZEDŁSZY, NARADZALI SIĘ CO DO NIEGO, JAKBY GO ZGŁADZIĆ.

W wersecie tym widzimy ogromną niegodziwość ludzkiego serca. Pan Jezus nic złego nie czynił, żeby Go traktować w ten sposób. W Jego życiu nikt nie mógł znaleźć żadnych uchybień. Był święty, nieskalany grzechem i oddzielony od grzeszników. To jak doskonałe było Jego życie i nauczanie nie miało żadnego znaczenia – był znienawidzony przez ludzi. Taka jest ludzka natura w swych prawdziwych barwach. Nienawrócone serce nienawidzi Boga i będzie tą nienawiść okazywać zawsze jak tylko nadarzy się możliwość. Będzie prześladować Boże sługi. Będzie nienawidzić wszystkich, którzy są Bożego usposobienia i zostali odnowieni na Jego obraz. Dlaczego zabito tak wielu proroków? Dlaczego apostołowie byli traktowani jako zło? Nie za grzechy, których się dopuścili, nie za niegodziwość, którą popełnili. Cierpieli ponieważ byli Bożymi ludźmi. Cierpieli ponieważ byli Bożymi sługami. Ludzka nienawrócona natura nienawidzi Bożych ludzi, ponieważ nienawidzi Boga. Prawdziwi chrześcijanie nie powinni się dziwić, jeśli spotykają się z takim samym traktowaniem jak Pan Jezus, „Nie dziwcie się bracia, jeśli was świat nienawidzi„. Świat nie nienawidzi uchybień wierzącego, ale jego pobożności.
Świat nienawidził Chrystusa i będzie nienawidził chrześcijan.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_29.11.2016

Hurynowicz_rozwazania
1J 4:6.
MY JESTEŚMY Z BOGA; KTO ZNA BOGA, SŁUCHA NAS, KTO NIE JEST Z BOGA, NIE SŁUCHA NAS. PO TYM POZNAJEMY DUCHA PRAWDY I DUCHA FAŁSZU

Prawdziwi apostołowie rozpoznawani są po tym, czego nauczają. Pochodzą od samego Boga. Ci, którzy idą za głosem apostołów znają Boga. W jaki sposób człowiek może poznać Boga? Tak, że Bóg zdecyduje objawić mu samego siebie. Odbywa się to czasem przez bezpośrednie Boże działanie, jednak najczęściej przez przekaz słowny, który jest tu niezbędny. Takim werbalnym objawieniem jest właśnie doktryna apostolska, a nasza postawa wobec niej ujawnia, czy kieruje nami duch prawdy czy też duch fałszu. Sprawdzanie czy Duch Święty pochodzi od Boga nie ma sensu. Jan koncentruje się na ludziach, którzy są aktywni w zborze oraz uczy, w jaki sposób odróżnić fałszywych proroków od prawdziwych nauczycieli. Nie chodzi o to, by przeniknąć ich serca. Jest to niepotrzebne ani nie możliwe. Mamy natomiast słuchać, co mówią – czego nauczają o Jezusie, a następnie obserwować, jak żyją ich naśladowcy. W obecnym czasie, charakteryzującym się relatywizmem w każdej dziedzinie, musimy pamiętać, że istnieją rzeczy, które zawsze są prawdziwe i rzeczy, które zawsze są fałszywe. Prawda jest czymś więcej niż jedynie zgodnością powszechnej opinii. Prawda została określona przez charakter Boga. Dzisiejsi fałszywi prorocy i nauczyciele są tak samo przekonywujący i w taki sam sposób prowadzą do zguby, jak ci z pierwszego wieku. Mówią i będą mówić, że Biblia jest autorytetem, ale nie najwyższym. Potwierdzają i będą potwierdzać wiarę w zmartwychwstanie, ale nie w to, że ciało Chrystusa faktycznie zostało wzbudzone z martwych trzeciego dnia. Duch fałszu jest duchem oszustwa. Jedynie przyjmując nauczanie apostolskie i prowadząc życie zgodne z Prawdą możemy poznawać Boga. Nie wolno nam iść na żadne ustępstwa.
Pozdrawiam, łaska Pana Jezusa Chrystusa niech będzie z wami!

Codzienne rozważania_28.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 7:21
NIE KAŻDY KTO DO MNIE MÓWI:PANIE, PANIE, WEJDZIE DO KRÓLESTWA NIEBIOS; LECZ TYLKO TEN, KTO PEŁNI WOLĘ OJCA MOJEGO, KTÓRY JEST W NIEBIE.

Nie każdy kto mówi: „Panie, Panie” wejdzie do Królestwa Niebieskiego i nie każdy, kto nazywa siebie chrześcijaninem, będzie zbawiony. Trzeba czegoś więcej, niż zdaje się myśleć większość ludzi, by zbawić duszę. Możemy być ochrzczeni w imię Jezusa Chrystusa i pewnie chełpić się naszymi kościelnymi przywilejami. Możemy mieć głowę pełną wiedzy i czuć się w pełni zadowoleni z naszego stanu. Możemy być kaznodziejami i nauczycielami innych, i czynić „wiele cudów” w związku z naszym Kościołem. Ale czy w tym samym czasie praktycznie czynimy wolę naszego Ojca w niebie? Czy naprawdę pokutujemy, prawdziwie wierzymy w Chrystusa i prowadzimy święte i pokorne życie? Jeśli nie, to mimo wszystkich naszych przywilejów i tego, co wyznajemy, nie znajdziemy się w niebie i zostaniemy odrzuceni. Usłyszymy te okropne słowa: „Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie„. Dzień sądu objawi dziwne rzeczy. Nadzieje wielu, którzy sądzili, że są wspaniałymi chrześcijanami, zostaną całkowicie rozwiane.Marny poziom ich religii zostanie wystawiony na pokaz i zostaną zawstydzeni przed całym światem. Wówczas okaże się, że być zbawionym znaczy coś więcej niż tylko „składać wyznanie”. Musimy wprowadzać w „praktykę” nasze chrześcijaństwo, nie tylko je „wyznawać”. Myślmy często o tym wielkim dniu: „osądzajmy samych siebie, abyśmy nie byli sądzeni” i potępieni przez Pana. Postawmy sobie za cel, byśmy byli prawdziwi i szczerzy.

Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.

Codzienne rozważania_25.11.2016

Hurynowicz_rozwazania
1J 3:23
A TO JEST PRZYKAZANIE JEGO, ABYŚMY WIERZYLI W IMIĘ SYNA JEGO, JEZUSA CHRYSTUSA, I UMIŁOWALI SIĘ WZAJEMNIE, JAK NAM PRZYKAZAŁ.

Jan podsumowuje wszystkie przykazania, którym mamy być posłuszni, wraz ze wszystkim, co podoba się Bogu, w jedno stwierdzenie w powyższym wersecie, które zawiera dwa równoważne elementy: „A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał.” Jan wskazuje tutaj na minimum chrześcijańskiej wiary i doświadczenia. Bóg, który jest światłością, objawił się w niezmiennej prawdzie swego Słowa, zapisanego w Pismach oraz ucieleśnionego w Jezusie Chrystusie. W Nim jedynie wyrażona została ostateczna rzeczywistość. Bóg oczekuje od nas odpowiedzi a jest nią wiara. Uwierzyliśmy, ale Bóg, który jest miłością, wzywa nas, abyśmy umożliwi przepływ Jego miłości przez nasze życie. Mamy być przekaźnikiem tej miłości dla innych, we wszelkiej praktycznej pomocy i ofiarności. Miłość jest nieustannie trwającym dowodem oddania się Bogu w wierze. Wiara i miłość są nierozłączne. Prawdziwym chrześcijaninem jest ten, kto okazuje posłuszeństwo obu tym przykazaniom: by wierzyć i kochać. Dopóki pozostajemy na tym świecie, taka postawa nie będzie co prawda doskonała i wolna od grzechu, ale trwanie przy niej jest ważnym dowodem autentyczności wiary. Wiara w imię Jezusa oznacza przekonanie, że imię to posiada moc. Problemem nie są jakieś słuszne przekonania, ale zaufanie Temu, który jest centrum wiary chrześcijańskiej.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.