Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_25.11.2016

Hurynowicz_rozwazania
1J 3:23
A TO JEST PRZYKAZANIE JEGO, ABYŚMY WIERZYLI W IMIĘ SYNA JEGO, JEZUSA CHRYSTUSA, I UMIŁOWALI SIĘ WZAJEMNIE, JAK NAM PRZYKAZAŁ.

Jan podsumowuje wszystkie przykazania, którym mamy być posłuszni, wraz ze wszystkim, co podoba się Bogu, w jedno stwierdzenie w powyższym wersecie, które zawiera dwa równoważne elementy: „A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał.” Jan wskazuje tutaj na minimum chrześcijańskiej wiary i doświadczenia. Bóg, który jest światłością, objawił się w niezmiennej prawdzie swego Słowa, zapisanego w Pismach oraz ucieleśnionego w Jezusie Chrystusie. W Nim jedynie wyrażona została ostateczna rzeczywistość. Bóg oczekuje od nas odpowiedzi a jest nią wiara. Uwierzyliśmy, ale Bóg, który jest miłością, wzywa nas, abyśmy umożliwi przepływ Jego miłości przez nasze życie. Mamy być przekaźnikiem tej miłości dla innych, we wszelkiej praktycznej pomocy i ofiarności. Miłość jest nieustannie trwającym dowodem oddania się Bogu w wierze. Wiara i miłość są nierozłączne. Prawdziwym chrześcijaninem jest ten, kto okazuje posłuszeństwo obu tym przykazaniom: by wierzyć i kochać. Dopóki pozostajemy na tym świecie, taka postawa nie będzie co prawda doskonała i wolna od grzechu, ale trwanie przy niej jest ważnym dowodem autentyczności wiary. Wiara w imię Jezusa oznacza przekonanie, że imię to posiada moc. Problemem nie są jakieś słuszne przekonania, ale zaufanie Temu, który jest centrum wiary chrześcijańskiej.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_24.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 14:24
TYMCZASEM ŁÓDŹ MIOTANA PRZEZ FALE ODDALIŁA SIĘ JUŻ OD BRZEGU O WIELE STADIÓW; WIATR BOWIEM BYŁ PRZECIWNY.

Huragany doświadczeń wydają się nam okrutne, lecz to one pobudzają mnie, abym mocniej uchwycił się Bożych obietnic. Bywają burze spowodowane śmiercią czy chorobą osób najbliższych, przyjaciół czy prześladowanie przez nie nawróconych członków rodziny, uzależnionych, lecz one są jednym ze środków stosowanych przez Boga dla przybliżenia mnie do Niego, żebym skrył się w nim, gdzie by serce moje mogło słyszeć Jego cichy, delikatny głos napomnień strofowania. Jest chwała Pańska, którą można oglądać tylko przy przeciwnym wietrze, kiedy rozjuszone fale miotają łodzią. Pan Jezus nie zabezpiecza od burzy, lecz zachowuje od niebezpieczeństw podczas burzy. On nigdy nie obiecał nam drogi takiej na której nie będzie burz ale obiecał nam szczęśliwe dopłynięcie do brzegu.
Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_22.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 9:11-12
CO WIDZĄC FARYZEUSZE MÓWILI DO UCZNIÓW JEGO: DLACZEGO NAUCZYCIEL WASZ JADA Z CELNIKAMI I GRZESZNIKAMI? A GDY (JEZUS) TO USŁYSZAŁ, RZEKŁ: NIE POTRZEBUJĄ ZDROWI LEKARZA, LECZ CI, CO SIĘ ŹLE MAJĄ.

Faryzeusze znajdowali w nim winę, ponieważ pozwalał celnikom i grzesznikom przebywać w swoim towarzystwie. W swojej ślepej pysze wyobrażali sobie, że zesłany z nieba nauczyciel nie powinien zadawać się z takimi ludźmi. Byli całkowicie nieświadomi większego projektu, dla którego Mesjasz miał przyjść na świat, by stać się Zbawicielem, Lekarzem, Uzdrowicielem chorych dusz z powodu grzechu. Otrzymali z ust Pana Jezusa surową reprymendę wraz z błogosławionymi słowami: „Nie przyszedłem wzywać do upamiętania sprawiedliwych, lecz grzeszników„. Każdy powinien mieć głęboką świadomość własnego zepsucia i pragnienie, by przyjść do Niego po uwolnienie. Nie powinniśmy trzymać się z dala od Chrystusa jak czyni to nieświadomie wielu ludzi, ponieważ czujemy się grzeszni, niegodziwi i niegodni. Mamy pamiętać, że On przyszedł na świat, by zbawić grzeszników i jeśli tak się czujemy to wszystko jest w porządku. Ten jest szczęśliwy, kto naprawdę zrozumiał, że głównym warunkiem przyjścia do Jezusa Chrystusa jest głębokie poczucie grzechu. Jeśli przez Bożą łaskę rzeczywiście rozumiemy tę wspaniałą prawdę, że Chrystus przyszedł wzywać grzeszników to dołóżmy starań, aby nigdy jej nie zapomnieć.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_21.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

1J 3:24
A KTO PRZESTRZEGA PRZYKAZAŃ JEGO, MIESZKA W BOGU, A BÓG W NIM, I PO TYM DUCHU, KTÓREGO NAM DAŁ, POZNAJEMY, ŻE W NAS MIESZKA.

Duchowe życie, („trwanie w Chrystusie”) i posłuszeństwo uzupełniają się nawzajem. Duchowe życie posiada swą treść: wiarę (Jezus jest Synem Boga w ludzkim ciele) i postępowanie (mamy miłować jedni drugich). Ponadto Jan zapewnia, że nie tylko my trwamy w Nim, ale że On trwa w nas. To właśnie obiecał sam Pan Jezus: „jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie” znowu powiązanie wiary z miłością. „Ojciec miłuje go i do niego przyjdziemy i u niego zamieszkamy” (Jan 14:23). Obietnica ta jest dla Jana okazją, żeby powiedzieć nam o ostatecznym źródle naszego poznania, o „Duchu, którego nam dał.” Tego rodzaju poznanie nie drgnie nawet pod naporem fantazji antychrysta. Tak nasze poznanie jak i pewność pochodzą ostatecznie od samego Boga. Duch Święty na kartach Biblii dowodzi o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa – Słowa, które stało się ciałem. Uwrażliwia nasze umysły na Bożą prawdę, naszą wolę – na Jego nakazy. W końcu nakłania nas do nawrócenia i uwierzenia Dobrej Nowinie. Stanie się tak, jeżeli uznamy, że Jezus Chrystus jest Panem. Do tego dodajmy kolejny dowód – przemienione życie, którego główną troską jest sprawiedliwość w postępowaniu i posłuszeństwo przykazaniom Jezusa. Przecież mamy odzwierciedlać Jego charakter nie tylko przez świętość, ale poprzez szczerą miłość do Boga i do wszystkich Jego dzieci. W miarę jak będziemy odkrywać te dowody u siebie, sam Duch Święty poprzez wewnętrzne świadectwo upewniać nas będzie o autentyczności naszego chrześcijaństwa. „Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy” (Rz 8:16).
Jak dobrze wiedzieć, że to wszystko, począwszy od momentu przebudzenia się w rzeczywistości duchowej, aż do chwili, kiedy ujrzymy Jezusa i staniemy się do Niego podobni, jest darem Boga w Duchu Świętym. Mając taką ufność, możemy żyć tak, aby się Jemu podobać. Niech wyrażą to słowa znanej na całym świecie pieśni:
Lecz łaska podźwignęła mnie
I naprzód wiedzie wciąż
Przez ciemne i burzliwe dnie
Tam gdzie ojcowski dom.
Pozdrawiam i życzę deszczu błogosławieństw.

Codzienne rozważania_19.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

J 3:17-18
BO NIE POSŁAŁ BÓG SYNA NA ŚWIAT, ABY SĄDZIŁ ŚWIAT, LECZ ABY ŚWIAT BYŁ PRZEZ NIEGO ZBAWIONY. KTO WIERZY W NIEGO, NIE BĘDZIE SĄDZONY; KTO ZAŚ NIE WIERZY, JUŻ JEST OSĄDZONY DLATEGO, ŻE NIE UWIERZYŁ W IMIĘ JEDNORODZONEGO SYNA BOŻEGO.

Są jeszcze kraje, gdzie sędziowie mogą wymierzać oskarżonym karę śmierci. Dla człowieka skazanego na śmierć istnieje jeszcze nadzieja na ułaskawienie przez głowę państwa. My, ludzie, jesteśmy przed Bogiem tak wielkimi grzesznikami, że zasłużyliśmy na śmierć; „Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzym.6:23). W Biblii opisany jest sąd ostateczny nad wszystkimi ludźmi, którzy nie są zapisani w Księdze Żywota. Jest tam mowa o jeziorze ognistym, do którego zostaną wtrąceni. O tym miejscu Biblia mówi zwięźle: „to jest druga śmierć„. Z przeznaczenia do tej wiecznej „celi śmierci” istnieje tylko jedno wyjście: ułaskawienie ze strony najwyższego Sędziego – BOGA. Ta oferta jest w zasięgu ręki, a jej podstawą jest odkupienie, którego na krzyżu Golgoty dokonał Pan Jezus Chrystus. „Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie” (Rzym. 3:23-24). Aby skazany na śmierć mógł jej uniknąć musi przyjąć akt ułaskawienia. Tak samo i my, grzeszni ludzie, aby dostąpić odpuszczeni, musimy przyjąć ułaskawienie przez Boga. Skorzystanie z aktu łaski, wymaga przyznania się do winy, a wielu z tym zwleka. Jest to tragiczne w skutkach.
Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_18.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 9:14-15
WTEDY PRZYSZLI DO NIEGO UCZNIOWIE JANA I PYTALI: DLACZEGO MY I FARYZEUSZE POŚCIMY, A UCZNIOWIE TWOI NIE POSZCZĄ? I RZEKŁ IM JEZUS: CZYŻ MOGĄ GOŚCIE WESELNI SIĘ SMUCIĆ, DOPÓKI Z NIMI JEST OBLUBIENIEC? NASTANĄ JEDNAK DNI, GDY OBLUBIENIEC ZOSTANIE IM ZABRANY, A WTEDY POŚCIĆ BĘDĄ.

Pan Jezus nazywa samego siebie „oblubieńcem”. Czym jest oblubieniec dla oblubienicy, tym jest Pan Jezus dla wszystkich, którzy w niego wierzą. Kocha ich głęboką, wieczną miłością. Łączy ich z samym sobą. Są oni jedno z Chrystusem a Chrystus w nich. On płaci ich długi wobec Boga. On zaspokaja wszystkie codzienne potrzeby. On współczuje im we wszystkich ich kłopotach. On znosi wszystkie ich choroby i nie odrzuca ich z powodu ich słabości. Uważa ich za część samego siebie. Ci, którzy ich prześladują i ranią, prześladują jego samego. Lecz pewnego dnia będą dzielić z Nim chwałę jaką On otrzymał od Ojca i znajdą się tam, gdzie On jest. Takie są przywileje wszystkich prawdziwych chrześcijan. Są oblubienicą Baranka. Oto los, który otrzymujemy dzięki wierze.Błogosławieni, którzy wierzą. Byli i tacy, którzy znaleźli winę w naśladowcach naszego Pana, ponieważ nie pościli oni tak jak uczniowie Jana Chrzciciela. Pan Jezus broni swoich uczniów za pomocą argumentów pełnych głębokiej mądrości. Pokazuje, że post jest nie na miejscu, dopóki On, Oblubieniec jest z nimi. Pan Jezus za pomocą dwóch podobieństw pokazuje, że należy łagodnie traktować młodych, początkujących chrześcijan. Trzeba ich uczyć tego, co są w stanie znieść. Nie wolno oczekiwać, że od razu przyjmą wszystko. Lekceważenie tej zasady byłoby tak niemądre, jak wlewanie młodego wina w stare bukłaki lub wstawianie nowego sukna w starą szatę.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_17.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

1J 4:1

UMIŁOWANI, NIE KAŻDEMU DUCHOWI WIERZCIE, LECZ BADAJCIE DUCHY, CZY SĄ Z BOGA, GDYŻ WIELU FAŁSZYWYCH PROROKÓW WYSZŁO NA TEN ŚWIAT.

Polecenie dotyczące sprawdzania i badania pochodzenia duchów jest tu bardzo wyraźne. My zaś jesteśmy odpowiedzialni za to, by go przestrzegać. Każdy z nas jest pod wrażeniem wszystkiego, co nowe i niezwykłe. Łatwo jest wszelkie tego rodzaju zjawiska pochopnie przypisywać mocy Bożej. Jan przestrzega, abyśmy nie wierzyli wszystkiemu, co słyszymy. Mamy rozsądzać, skąd pochodzi przesłanie. Czy ma swe źródło u Boga, czy może bierze się skądinąd? Ponieważ wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat, musimy strzec się przed mistyfikacją. Takie „proroctwa” czy też „twierdzenia” mogą być nieprawdziwe w tym sensie, że są one złudzeniem, któremu łatwo ulegają nadmiernie podekscytowani ludzie. Tacy ludzie naprawdę wierzą w to, co mówią. Późniejsze wydarzenia dowodzą, że dali się zwieść szczególnej psychozie. Ich twierdzenia były fałszywe. Zdarzają się również zaplanowane oszustwa, za którymi stoją ludzie chcący zwieść innych dla osiągnięcia własnych korzyści. Fałszywi prorocy mogą nawet przedstawiać spreparowane dowody na potwierdzenie prawdziwości swego przesłania, lecz nie jest to żadną gwarancją, że pochodzą od Boga. Nawet ponad naturalna moc nie musi świadczyć o czystości intencji tych, którzy ją demonstrują.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.