Światło świata
Greg Laurie
„Jesteście światłością świata – jak miasto na górze, którego nie można ukryć. Nikt nie zapala lampy i nie stawia jej pod korcem. Raczej stawia się lampę na świeczniku, aby świeciła każdemu, kto jest w domu. Tak i wasze dobre uczynki niech świecą na widok publiczny, aby wszyscy chwalili waszego Ojca niebieskiego” (Mt 5:14–16).
Przebudzenie, którego tak rozpaczliwie potrzebuje nasz naród, wymaga od wierzących, aby byli widoczni, aby ujawnić swoją obecność. Przebudzenie wymaga od nas, abyśmy ofiarowali światu światło. Taki był z pewnością plan Jezusa dla nas. Nie pozostawił On wątpliwości co do tego, jak bardzo powinniśmy być widoczni, mówiąc: „Wy jesteście światłością świata, jak miasto na górze, które nie może się ukryć. Nie zapala się lampy i nie stawia jej pod korcem, lecz stawia się lampę na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak i wasze dobre uczynki niech jaśnieją na widoku, aby wszyscy widzieli Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5:14–16).
Istnieją dwa główne sposoby, w jakie wierzący mogą być światłem dla świata. Możemy pozwolić, by nasze światło świeciło, czyniąc dobre uczynki, i możemy pozwolić, by nasze światło świeciło, głosząc ewangelię. Zacznijmy od potrzeby dobrych uczynków.
Od 11 września tytuł „ratownika” cieszy się niemal szacunkiem. W każdej dyskusji o najważniejszych, najbardziej kochanych i szanowanych osobach w naszym kraju, ratownicy są niezmiennie wymieniani. Ratownicy stawiają czoła niebezpieczeństwom, tragediom, katastrofom i niepokojącym sytuacjom, przed którymi większość ludzi ucieka. Narażają się na ryzyko fizyczne i emocjonalne, aby pomóc innym w potrzebie.
To coś, do czego chrześcijanie powinni dążyć, pozwalając, by ich światło świeciło. Gdy dochodzi do klęsk żywiołowych, gdy ludzie głodują, gdy kraj jest rozdzierany wojną lub pustoszony przez choroby, chrześcijanie powinni być pierwsi na miejscu, robiąc, co w ich mocy, aby nieść pomoc, pocieszenie i zaopatrzenie.
Na mniejszą skalę, możemy pozwolić, by nasze światło świeciło w domu lub w miejscu pracy, będąc życzliwymi, hojnymi i kochającymi, a także poświęcając się dla innych. W ten sposób pozwalamy, by nasze światło świeciło poprzez nasze dobre uczynki.
Oczywiście, powinniśmy również pozwolić, by nasze światło świeciło, głosząc Ewangelię i mówiąc innym o ich potrzebie Chrystusa. Nie powinniśmy ukrywać naszej wiary. Możemy głosić Dobrą Nowinę naszym sąsiadom. Możemy upewnić się, że nasi współpracownicy dokładnie wiedzą, w co wierzy chrześcijanin. Możemy ukazywać naszą wiarę w naszym sąsiedztwie i miejscach, które odwiedzamy. I możemy wychowywać nasze dzieci, by chodziły z Panem. W ten sposób możemy zmieniać nasz kraj na lepsze.
Możesz być widocznym chrześcijaninem. Niech twoje światło świeci! To światło jest rozpaczliwie potrzebne w tych mrocznych czasach.
Pytanie do refleksji: Jak możesz sprawić, by światło Chrystusa było bardziej widoczne w twoim życiu?