Cierpienie a Boża Chwała


Don Walker

drwalker08 @   gmail.com

Biblia ma bardzo wiele do powiedzenia na temat cierpienia. W rzeczywistości, wszędzie, gdziekolwiek byśmy nie otworzyli Pisma czy to w Starym, czy Nowym Testamencie, Bóg mówi do nas o prawdziwości cierpienia. Czy jest cierpienie? Cierpienie to coś całkiem prostego: To jest to, czego nie lubisz. To wszystko. Może to być cierpienie fizyczne, a może psychiczne/emocjonalne, lecz jest cierpieniem, ponieważ nie lubisz tego. Gdybyś je lubi, to nie byłoby to naprawdę cierpieniem. Nie lubimy cierpienia, ponieważ jest cierpieniem, lecz Biblia mówi nam, że cierpienie jest koniczną jakością, bez której nie można posiąść „chwały”.


Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli.
(Rom. 8:16-17)

Jeśli cierpienie jest środkiem, którego Bóg używa, aby sprowadzić na nas chwałę, musimy zadać następujące pytanie: Czym jest chwała Boża? Przez całe moje chrześcijańskie życie słyszałem ludzi mówiących o chwale Bożej i o tym, że Bóg chce manifestować Swoją chwałę w Swoim ludzie, lecz gdy pada pytanie: „Jak wygląda zamanifestowana Chwała Boża?” generalnie zapada milczenie, a przyczyna jest taka, że uczyniliśmy z „Bożej Chwały” coś znacznie bardziej abstrakcyjnego niż pokazuje nam Biblia.

W II Moj. 33:18, możesz chce zobaczyć Bożą chwałę. Bóg mówi do Mojżesza: 

Sprawię, że całe dostojeństwo moje przejdzie przed tobą, i ogłoszę imię „Pan” przed tobą, i zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję. Nadto powiedział: Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu. I rzekł Pan: Oto miejsce przy mnie. Stań na skale. A gdy przechodzić będzie chwała moja, postawię cię w rozpadlinie skalnej i osłonię cię dłonią moją, aż przejdę, A gdy usunę dłoń moją, ujrzysz mnie z tyłu, oblicza mojego oglądać nie można (II Moj. 33:19-23).


W II Moj. 34 Bóg objawia się Mojżeszowi a wers 6 mówi nam bardzo interesującą rzecz, które daje bardzo szczególne zrozumienie Bożej chwały.
Wtedy Pan przeszedł obok niego, a on zawołał: Panie, Panie, Boże miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, Zachowujący łaskę dla tysięcy, odpuszczający winę, występek i grzech, nie pozostawiający w żadnym razie bez kary, lecz nawiedzający winę ojców na synach i na wnukach do trzeciego i czwartego pokolenia! (II Moj. 34:6-7).


Oto mamy tutaj opis Samego Boga w postaci listy siedmiu Jego cech:

1) Miłosierny

2) Łaskawy

3) Nieskory do gniewu

4) Bogaty w łaskę

5) Wierny

6) Przebaczający

7) Sprawiedliwy

Bóg objawił Swoją chwałę w cechach Swego charakteru. Tu nie ma nic mistycznego i jeśli kościół ma manifestować Bożą chwałę to właśnie to będzie widoczne – te siedem cech. Manifestowanie Bożej chwały to nie jest świetlice ogniki wychodzące z czubków palców, lecz jest to odzwierciedlenie charakteru Boga. Gdy Paweł mówi nam w Liście do Rzymian 3:23, że;  wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, to do czego się odnosi? Ogłasza, że nie wszystkim nam brakuje wiele do tych siedmiu cech, które objawia Boża natura.

Dla nas jako wierzących, „chwała” już została nam dana w Chrystusie przez Ducha Świętego (Jn 17:22), lecz zarówno zbiorowo, jako kościół, jak i indywidualnie, często nie dostajemy do tej chwały. Jak pisze Paweł: mamy ten skarb w naczyniach glinianych (II Kor. 4:7). Lecz wierzący, podobnie jak te „naczynia” niesione przez 300 wojowników Gedeona, muszą zostać rozbici, aby światło w nich zawarte mogło zaświecić na zewnątrz. Tu właśnie jest miejsce na cierpienie, jest ono Bożym środkiem „rozbijania naczyń” po to, aby Jego chwała mogła zostać objawiona, jeśli tylko we właściwy sposób zareagujemy. Paul Billheimer, w swej książce „Don’t Waste Your Sorrows: A Study in Sainthood and Suffering” (Nie marnuj twoich smutków: Studium świętości i cierpienia”) stwierdza: „Nikt, nigdy nie staje się święty bez cierpienia, ponieważ cierpienie, właściwie przyjęte, jest drogą do chwały”.

Wierzę, że Piotr mówi dokładnie to samo w swym Pierwszym Liście, gdy stwierdza:  Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu Ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili. Błogosławieni jesteście, jeśli was znieważają dla imienia Chrystusowego, gdyż Duch chwały, Duch Boży, spoczywa na was  (I Ptr. 4:12-14). Później, Piotr, w tym samym liście mówi o sobie jako o świadku cierpień Chrystusowych oraz współuczestniku chwały, która ma się objawić

Paweł pisze tak:
W Liście do Rzymian 8:18: Albowiem sądzę, że utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić.
W II Kor. 4:17:Albowiem nieznaczny chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały,W II Tym. 2:12: Jeśli z nim wytrwamy, z nim też królować będziemy; (W ang. wersji jest: „Jeśli z nim cierpimy, z nim też królować będziemy” – przyp,tłum.)

Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ z godnie ze Słowem zawartym w Liście do Rzymian 5:3-5 cierpienie buduje pobożny charakter, a charakter jest warunkiem koniecznym do panowania. Skoro nie ma możliwości rozwoju charakteru bez cierpienia to cierpienie jest niezbędnym przygotowaniem do panowania.

Niech Bóg uzdolni nas do uchwycenia się cierpienia, aby charakter Chrystusa (Boża chwała) mógł się w nas objawiać.

 раскрутка

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.